Wpisy z tagiem: reprezentacja polski
piątek, 23 marca 2012
Euro 2012 zbliża się wielkimi krokami. Ani się obejrzymy jak zostaną minuty do rozpoczęcia meczu otwarcia turnieju z Grecją. Meczu, który po prostu trzeba wygrać, nie ma zmiłuj. Wyobrażacie sobie ten moment? Te ostatnie chwile w szatni przed wyjściem piłkarzy na płytę Stadionu Narodowego, przed Mazurkiem Dąbrowskiego, pierwszym gwizdkiem i pierwszym atakiem na bramkę rywala? Biało-czerwoni siedzą na ławkach, przed nimi Franciszek Smuda. Jak motywuje ich w ostatnich słowach przed wysłaniem w bój, na który cała Polska czekała od przyznania turnieju, od losowania w Kijowie, na który czekali całe swoje życie? Nie wiem czy Franz już ćwiczy, czy szuka inspiracji, czy wertuje sztukę wojny Sun Tzu, do której sięgał podczas Euro 2004 trener Portugalii, Luiz Felipe Scolari, czy planuje specjalny seans Braveheart jak trener Szkotów przed meczem z Anglią na Euro ’96, czy zmontuje jakiś filmik z dotychczasowych meczów swoich chłopaków jak Pep Guardiola przed finałem Ligi Mistrzów w Rzymie? Postanowiłem mu pomóc. Oto dwie przemowy, na które natknąłem się dzisiaj na facebooku, jednak filmowa, druga prawdziwa, obie odniosły znakomity efekt;) Zapewne znajdą się kolejne...
wtorek, 07 lutego 2012
Mecz Portugalią ustawiony? 29 lutego będzie 3:0? Jedną z bramek zdobędzie Kuba Błaszczykowski, kolejną Sławomir Peszko, a Dariusz Dudka będzie schodził na przerwę z żółtą kartką? Czyżby wszystko było już dogadane między PZPN, a Portugalską Federacją Piłkarską, żeby drużyna gospodarzy turnieju w dobrych nastrojach weszła w ostatni etap przygotowań do Euro 2012? Oto co ekipa sport.pl ujrzała na wielkim telebimie podczas pobytu na Stadionie Narodowym w Warszawie, gdy nagrywaliśmy postęp prac z kładzeniem murawy na płycie boiska...
Co na to zainteresowani, FIFA, UEFA, Franciszek Smuda, no i Cristiano Ronaldo?;)
piątek, 02 grudnia 2011
Jestem na losowaniu Euro 2012 w Kijowie. Wrzucam co prawda korespondencje na Sport.pl ale nie dopuszczę, żeby w tak historycznej chwili mój Polsport ział pustką! Po pierwsze: moja grupa marzeń. Kieruję się tu wyłącznie interesem dziennikarza, żądnego jak największych wyzwań, spektakli, burz medialnych, a nie desperacją kibica szukającego procentowych szans na awans. Dlatego zamiast dającej iluzje przebicia się do ćwierćfinału grupy z Rosją, Grecją i Czechami - z którymi mecze będą ciężkostrawnymi knotami (nawet jeśli zwycięskimi), życzę sobie grupy: Polska, Anglia, Portugalia, Irlandia (bo także mecze Anglików z Portugalami i Irlandczykami będą pasjonujące). Nawet jeśli miałoby się to skończyć tradycyjnie, czyli meczem o zwycięstwo, o wszystko i o honor, a potem wspólnym marszem z zawiedzionymi jak my Ajriszami na Guinessa. 17.15. Zapewne organizacją Euro 2012 ani Polska ani Ukraina nie rzuci na kolana gości, którzy przyjadą na turniej z Zachodniej Europy. Tylko podczas losowania w Kijowie koledzy z Włoch, Francji, Anglii czy Niemiec narzekali na szereg wpadek. A to w tłumie dziennikarzy dłuuuugo musieliśmy wstać w kolejce do jednej bramki do wykrywania metalu przy wejściu do gmachu Pałacu Sztuki 'Ukraina' gdzie odbędzie się ceremonia. Na Stadionie Olimpijskim było zmieszanie z akredytacjami, nie wszyscy weszli na konferencję Hrihorija Surkisa i Grzegorza Lato. Problemy z transportem u nas i na Ukrainie są doskonale znane. Dziennikarz z Włoch skarżył mi się, że podróż pociągiem z Wrocławia do Warszawy, z dłuugim postojem w szczerym polu zajęła mu tyle co lot z Rzymu do Nowego Jorku. Jest jednak coś, czym podczas turnieju zmyjemy gościom wszelkie troski z serca (żołądka i wątroby): jedzeniem! Jeśli chodzi o polską kuchnię to wiadomo. Kuchnia w biurze prasowym w Pałacu Sztuki rzuciła wszystkich moich kolegów na kolana: nie mogli się najeść barszczu ukraińskiego ani pierożków, o innych pysznościach. Mniaaaaam, żałujcie że możecie tylko popatrzeć;) 16.00 A tymczasem radosne oczekiwanie przed losowaniem zmąciło nam (polskim dziennikarzom w Kijowie) publiczne pranie naszych brudów, czyli pytania międzynarodowych mediów do prezesa PZPN, Gorzegorza Lato i sekretarza generalnego UEFA, Gianni Infantino o korupcję w polskim futbolu. Podczas konferencji na świeżutkim i wylaszczonym Stadionie Olimpijskim Infantino podsumowywał przygotowania do Euro 2012, przyznając, że były momenty, iż działacze UEFA mówili sobie: ‘Jezu, co to będzie’, ale dziś są dumni z organizatorów turnieju. Hrihorij Surkis wychwalał dokonania Ukrainy, mówić o skoku cywilizacyjnych i inwestycjach. Latę pytano wyłącznie o korupcję w polskim futbolu i konsekwencje ostatniej afery taśmowej. odpowiadał niechętnie i jednym zdaniem. Infantino, zapytany czy UEFA wie o wydarzeniach w Polsce, ujawnił, że Lato będzie się tłumaczył przed szefem UEFA, Michelem Platinim.
16.00 - Tacy już są dziennikarze, że szukają tylko złych wiadomości. To smutne, że dzisiejszy dzień nie stał się świętem polskiego futbolu. CBA odstępuje od śledztwa, wszystkie dokumenty są w prokuraturze i czekamy co ona zrobi. jestem pewien, że nic, bo przecież nawet nie zaczęliśmy budować nowej siedziby - stwierdził. Przyznał, że był to dla niego najtrudniejszy tydzień w roli prezesa PZPN. I żałował, że do Kijowa na losowanie nie mógł przyjechać były już sekretarz generalny PZPN, Zdzisław Kręcina. - Szkoda człowieka! Był bardzo ceniony w UEFA i niezwykle by się tu przydał - stwierdził. Lato stwierdził, że nie ma wymarzonej grupy, bo dla polskich piłkarzy każda będzie grupą śmierci. Na pytanie Sport.pl czy podtrzymuje deklarację złożoną na łamach „Przeglądu Sportowego”, że zrezygnuje z funkcji jeśli reprezentacja Polski nie wyjdzie z grupy. - To był skrót myślowy. Miałem na myśli, że po turnieju będzie mnie można ocenić, ale przecież to nie ja będę grał, choć może szkoda - powiedział. 13.00. Obrazek ze Stadionu Olimpijskiego w Kijowie. Piękny, może nawet ładniejszy niż nasz Narodowy w Warszawie i na pewno większy (wejdzie 63. tys. widzów) ale za to bieżnią, niestety. Z Narodowego będzie widać piłkarzy lepiej. Wieczorem losowanie Euro 2012, a już teraz, za mną odsłonięcie oficjalnej piłki turnieju. Po Roterio, Europasie, Jabulani przyszedł czas na... Tango 12! Piłka piękna, tylko ta nazwa. Przecież lepsza byłaby nazwa np z Sokołem (może Sokół Millenium?;). Zobaczcie kto dokonał odsłonięcia: trener mistrzów świata, Vicente del Bosque - co naturalne - i... nasz Rafał Murawski! Bombowa konfrontacja! Ostatnie ich spotkanie zakończyło się wynikiem 0:6, tym razem zdecydowanie na remis;) Już później Rafał powiedział mi, że piłka jest świetna, szybka, ale nie będzie taką zmorą dla bramkarzy jak Jabulani... 10.00 Wbrew ogólnemu przekonaniu wcale nie wszyscy z trenerów 15 drużyn grających na Euro 2012 marzą o trafieniu do grupy z Polską. Owszem, marzy np. legenda Manchesteru United i mistrz Europy z 1992 roku Peter Schmeichel, który chciałby wylosować dla Danii „kraj swego ojca”(jasne, wcale nie chodzi mu o miejsce drużyny Smudy w rankingu UEFA) Marzy o nas trener Czechów, Michal Bilek, wg „Le Figaro” marzy trener Francuzów, Laurent Blanc. Głośno stwierdził tylko, że chciałby uniknąć tak silnej grupy jak podczas Euro 2008, gdzie Trójkolorowi przegrali rywalizację z Holandią, Włochami i Rumunią. - Żeby wygrać turniej, trzeba w końcu zmierzyć się z najlepszymi jak Hiszpania czy Holandia, ale im później, tym lepiej. Niech najpierw drużyna „wejdzie w turniej” - powiedział Blanc. Z podobnego założenia wychodzi gwiazdor reprezentacji Portugalii, Cristiano Ronaldo. Stwierdził, że przede wszystkim chciałby uniknąć w grupie Hiszpanii, a w drugiej kolejności Holandii. - Z tak silnymi rywalami lepiej mierzyć się w dalszej części turnieju - stwierdził. W grupie z Polską, Grecją i Czechami - wg dziennikarzy angielskich - chciałby się znaleźć trener reprezentacji Anglii, Fabio Capello, który stwierdził, że Euro 2012 będzie o wiele bardziej wymagającym turniejem niż którykolwiek z mundiali. Trener Irlandii, Giovanni Trapattoni ma dwie prośby do losu: nie trafić na drużynę prowadzoną przez któregoś z rodaków - Cesare Prandellego (lecieliśmy z nim z Warszawy do Kijowa), wychowanka z Juventusu Turyn, który prowadzi Włochy i na prowadzącego Anglików - Capello (z dwojga złego woli już tego drugiego). Chętnie znalazłby się za to w grupie z Polską, Rosją i Chorwacją. Co ciekawe, deklarację, że najbardziej chciałby uniknąć Holandii złożył w Kijowie trener broniącej tytułu Hiszpanii, Vicente del Bosque, któremu najwyraźniej nikt nie wytłumaczył, że jego zespół znalazł się w jednym koszyku z finałowym rywalem mistrzostw świata w RPA. Na temat Polski na szczęście nic nie mówił. Natomiast wiozący nas z lotniska Borispil, taksówkarz Oleksandr, stwierdził, że gdyby tylko była taka możliwość w grupie z Polską chętnie zagrałaby nawet Ukraina. Parcia kolegów, pragnących przede wszystkim uniknięcia w grupie finalistów ostatniego mundialu - Hiszpanii i Holandii, nie podziela trener reprezentacji Niemiec, Joachim Loew, którzy przestrzegł w Kijowie przed lekceważeniem gospodarzy turnieju - Polski i Ukrainy. - Obie mogą sprawić taką sensację, że wszyscy się zdziwią. We wrześniu zremisowaliśmy z Polską w Gdańsku 2:2, w listopadzie 3:3 z Ukrainą w Kijowie, a po czterech dniach rozgromiliśmy Holandię 3:0 w Hamburgu, która ma wielkie indywidualności i system gry o jakich tamci mogliby pomarzyć. W każdym z tych spotkań chcieliśmy wygrać jednakowo silnie. To pokazuje, ile potencjału i wyjątkowej motywacji potrafi dodać drużynie gospodarzy gra przed własną publicznością, na gorącym stadionie. Uważajcie na gospodarzy! Dziwię się, że są tak bardzo niedoceniani - powiedział Loew, którego drużyna po świetnych eliminacjach i awansie jako jedna z pierwszych drużyn w Europie deklaruje walkę o czwarte w historii mistrzostwo Europy. Ostatnie Niemcy wywalczyli na Euro ’96 w Anglii. Wyjazd do Polski i na Ukrainę odbywa się pod hasłem: „Mission EM-Titel 2012”. Loew dodaje jednak, że tak naprawdę całe to losowanie nie ma wielkiego znaczenia, bo nie będzie miało żadnego wpływu na wyniki turnieju. - Żeby zdobyć mistrzostwo Europy i prędzej czy później trzeba będzie zmierzyć się z najlepszymi i ich pokonać. Będziemy przygotowani w najdrobniejszym detalu na każdego z 15 potencjalnych rywali w każdym momencie turnieju. Ze spokojem weźmiemy więc to co los da - stwierdził. Kilka obrazków z Kijowa: Całe miasto spowite jest niebieskie flagi z logo turnieju, wszędzie jak nie małe mała plakaty to wielkie bilboardy. W barwach Euro 2012 jeżdżą autobusy miejskie i te podwożące pasażerów z samolotu do terminalu. Na lotnisku, jak na dawnym Okęciu, wychodzący natychmiast opadany jest przez sforę panów w skórzanych kurtkach, szepczących do ucha: „taxi?” Okazuje się jednak, że odwrotnie do Polski jazda z takim tajnym taksówkarzem 30 km do centrum jest o 40 zł tańsza (200 hrywien) niż taksówką oficjalną (300), a w dodatku zyskuje się przewodnika z niezłym angielskim. 300 hrywien to także cena jaką trzeba zapłacić za jedną z maskotek turnieju - Slavka. On i jego ukraiński brat Slavko machają tu do przechodniów niemal z co drugiej sklepowej witryny, panoszą się dosłownie wszędzie. Co ciekawe, nasz Slavek kosztuje o 150 hrywien mniej (czyżby w Polsce było na odwrót, czy to pierwszy zgrzyt między współorganizatorami Euro 2012?). Malowania trawy na zielono nie zauważyłem, ale wiozący nas Oleksandr twierdzi, że owszem, jak najbardziej, jest. Pokazuje też prace budowlane na lotnisku (wykańczany jest nowy, wspaniały terminal, stary ma podczas Euro obsługiwać loty krajowe) i długiej, szerokiej trasie do stolicy Ukrainy. Osławiony kijowski korek był, ale w przeciwnym kierunku - wszyscy wracali z centrum na noc do domu. Choć ceny paliwa przez rok wzrosły niemal o połowę (litr benzyny kosztuje dziś 1 euro), w bogatym Kijowie korek nie zmniejszył się nawet o metr - opowiada, dodając, że na czas losowania wiele ulic centrum zostanie zamkniętych. |
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Chłopcy z (mojej) ferajny
Euro 2012
Moja ferajna
'Przyjaciele z Chicago' (czyli inne ferajny)
W tych klubach bywa ferajna
Z zupełnie innej beczki
Michał Pol - Strzeliłem kiedyś gola van der Sarowi z podania Zidane'a. Rzutów wolnych uczył mnie del Piero. Niestety trafiałem tylko w mur. Mimo to od czasu do czasu piszę i gadam o futbolu - przez 15 lat w „Gazecie Wyborczej” (1994-2009), dziś na Sport.pl i - głównie o Lidze Mistrzów - w nSporcie. Mam dysleksję, więc nie wytykajcie mi błędów. Są piłkarze, którzy nie potrafią wykonywać rzutów karnych...
napisz do mnie |