<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>POLSPORT</title>
    <link>http://michalpol.blox.pl/html</link>
    <description />
    <lastBuildDate>Tue, 14 Feb 2012 16:08:23 +0100</lastBuildDate>
    <item>
      <title>Niemoc Barcy: koniec cyklu?</title>
      <link>http://michalpol.blox.pl/2012/02/Niemoc-Barcy-koniec-cyklu.html</link>
      <description>&lt;p&gt;&lt;img src="http://michalpol.blox.pl/resource/sad_pep.jpg" alt="" width="500" height="325" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Skąd wziął się ten wyraźny kryzys Barcelony? Po porażce z Osasuną Pampeluna Katalończycy tracą w lidze aż 10 pkt. do Realu Madryt i bezpowrotnie szanse na obronę tytułu. Najwyraźniej Johan Cruyff pozostanie więc jedynym trenerem Barcy, który poprowadził ją do mistrzostwa Hiszpanii cztery razy z rzędu.&amp;#65279;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Czy to kwestia przemęczenia czołowych gwiazd? Gry niemal, co trzy dni i to z silnymi drużynami jak choćby Valencia w Pucharze Króla? Może dają o sobie znać skutki jakim był wypad na Klubowe Mistrzostwa Świata i nie chodzi wyłącznie o kontuzje Davida Villi . Gerard Pique  i Carles Puyol  popełniają katastrofalne błędy, Xaviego  i Andresa Iniestę Pep Guardiola  trzyma na ławce i nie posyła w bój nawet gdy Barca przegrywa. W Pampelunie mecz rozpoczęli młodzi wychowankowie Thiago  i Sergi Roberto , w drugiej połowie na ratunek weszli równie młodzi Isaac Cuenca  i Christiano Tello  oraz Cesc Fabregas . Może wychodzi Barcy bokiem błąd Guardioli, który nie uznał potrzebny wzmocnień w zimie w sytuacji gdy Villa leczy kontuzje, a Pedro utracił formę?  Może nie zbyt pochopnie puścił Bojana Krkića do Romy? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt; A może to nie przemęczanie, ale wypalenie, wielkich nasyconych sukcesami na wszystkich frontach wymienionych gwiazd? W końcu po tylu latach na szczycie musiała się to być może skończyć niemocą gry na maxa przeciwko Osasunom, Getafom czy Villarrealom. Tymczasem Cuenca, Thiago, Sergi, Tello oraz Alexis czy Fabregas niczego jeszcze z Barca nie wygrali, jest w nich ten głód sukcesu jakiego brakuje tamtym. Dlatego Guardiola stawia na nich tak uporczywie (Leo Messi jest wyjątkiem od reguły tej nasyconych lwów ). - Wybieram tych graczy, którzy według mnie są w danej chwili najlepsi - tłumaczy sam Guardiola.&amp;#65279;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Choć to typowe słowa trenera, trudno uwierzyć, żeby ściemniał, a tak naprawdę oszczędzał gwiazdy na wtorkowe spotkanie w Leverkusen z niemieckim średniakiem, który w Bundeslidze stracił szanse na tytuł, a do ligomistrzowskiego czwartego miejsca traci aż 10 pkt. Być może uznał, że mistrzostwo Hiszpanii jest już przegrane. Sfrustrowany niewiarygodną skutecznością Realu w lidze (od września stracił punkty tylko z Barceloną), niewiarygodną koncentracją piłkarzy Jose Mourinho  na odebraniu Barcy mistrzostwa i determinacji, która każe Cristiano Ronaldo seryjnie zdobywać hat-tricki. Mimo, że ma jeszcze trudne wyjazdy przed sobą i 16. kolejek do końca, ciężko wyobrazić sobie, żeby nagle ni stąd ni zowąd przegrał cztery mecze. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Może niechęć do zwycięstwa w Pampelunie za wszelką cenę, to gest rzucenia białego ręcznika w lidze hiszpańskiej i koniec pewnego cyklu. Ma mnóstwo zdolnych wychowanków, którzy za sezon, dwa mogą zdominować świat jak ich wielcy, starsi koledzy, ale potrzebują ogrania, doświadczenia, w tym i niepowodzeń jak z Pampleuną, a może i Passeo del Campeon,  w którym na cześć Realu musiał kiedyś stanąć Messi? Dzieciaki sir Aleksa (Giggs, Scholes, Beckham, bracia Neville&amp;#8217;owie, Butt) też nie od razu odpaliły i nie wszyscy na raz, ale kiedy już, skończyło się serią tytułów w Anglii i wygraniem Ligi Mistrzów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Wkrótce przekonamy się czy Barcy nie spowszedniała i Liga Mistrzów. Czy Champions League okaże się słodkim lekarstwem na ligowe niepowodzenia? Ewentualna obrona trofeum, czego nie udało się nikomu wcześniej, na pewno wynagrodziłaby oddanie pola Realowi w lidze i pewnie w jakiś sposób przyćmiła sukces królewskich . - Wydaje się, że jeśli nie wygramy Ligi Mistrzów, nasz udział w turnieju będzie można uznać za klęskę - przyznaje sam Guardiola&amp;#65279;.&lt;/p&gt; &#xD;
&lt;a href="http://www.sport.pl/sport/10,67450,11135674,Liga_Mistrzow__Nasycona_sukcesami_Barca_polegla_z.html"&gt;Liga Mistrzów. Nasycona sukcesami Barca poległa z Osasuną. Polegnie i z Bayerem?&lt;/a&gt; &#xD;
&#xD;
&#xD;
&lt;p&gt;&amp;#65279;&lt;/p&gt;</description>
      <author>francuski_lacznik@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Liga Mistrzów</category>
      <comments>http://michalpol.blox.pl/2012/02/Niemoc-Barcy-koniec-cyklu.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://michalpol.blox.pl/2012/02/Niemoc-Barcy-koniec-cyklu.html</guid>
      <pubDate>Tue, 14 Feb 2012 16:08:23 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Legia osłabia (siebie też)</title>
      <link>http://michalpol.blox.pl/2012/02/Legia-sie-oslabia-i-nas-tez.html</link>
      <description>&lt;p&gt;&lt;img src="http://michalpol.blox.pl/resource/Rybus_Grozny.jpg" alt="" width="500" height="342" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Chciałoby się powiedzieć, że władze Legii robią wszystko, żeby osłabić drużynę przed występem w 1/16 finału Ligi Europejskiej, ale złośliwy los  co rusz wyrównuje, cholera, szanse. Sprzedaje Legia Ariela Borysiuka  - piłkarza, który trener Maciej Skorża  nazywał najważniejszym w udanej jesiennej kampanii, to Sporting notuje fatalną passę w lidze, od października wygrywając tylko jeden mecz na wyjeździe i praktycznie przestaje się liczyć w walce o tytuł. Sprzedaje Legia Macieja Rybusa , najlepszego asystenta Ekstraklasy, który nawet jeśli zagra w czwartek przeciwko Portugalczykom, to myślami będzie już z nowymi kolegami z Tereka Grozny, to Sporting szybko odpowiada zwolnieniem trenera Domingosa Paciencii , który akurat zdążył się poznać na polskim futbolu i warunkach gry w mroźnej aurze gdy wyeliminował z Bragą Lecha Poznań, zastępuje go dotychczasowy trener drużyny młodzieżowej, co jak wiemy z historii dobrze sprawdziło się tylko w przypadku Pepa Guardioli , ale on miał La Masię. Podejrzewam, że gdyby Legii udało się jeszcze przed czwartkiem sprzedać np. Rafała Wolskiego , najlepiej w pakiecie z Michałem Żyro, targany kryzysem finansowym Sporting ostatecznie by zbankrutował i wycofał z rozgrywek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Oczywiście może się okazać, że zrobiona w pośpiechu zmiana trenera wyjdzie Sportingowi, a Ricardo Sa Pinto  okaże się niezwykle charyzmatyczną nową miotłą, która doda piłkarzom inspiracji i jak ruszą w bój na Łazienkowskij to zatrzymają się dopiero na Etihad Stadium. Prawda jest jednak taka, że Legia ma przy swej polityce sprzedawania bez wzmocnień, niezwykłego farta. Ale co jej przyjdzie z awansu do 1/8 finału Ligi Europejskiej poza prestiżowym występem przeciwko Manchesterowi City skoro tą polityką pozbawia się szans pościg ze Śląskiem w Ekstraklasie i odpieranie pozostałych goniących, czyli Polonii Warszawa, Lecha i Wisły Kraków? Rundę jesienną ze świetnym Rybusem, poprawnie grającym Borysiukiem i zdrowym Miro Radoviciem zakończyła z czterema punktami straty do lidera i porażką ze Śląskiem u siebie. Dlaczego bez nich miałoby być łatwiej. Zwłaszcza, że w tych ostatnich 13. kolejkach sezonu przesądzi najprawdopodobniej przygotowanie fizyczne i długość ławki. Co los da w Lidze Europejskiej, może odebrać w Ekstraklasie i w nowym sezonie nie będzie ani Ligi Mistrzów, ani nawet pucharu pocieszenia...&lt;br /&gt;&amp;#65279;&lt;/p&gt;</description>
      <author>francuski_lacznik@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Futbol</category>
      <comments>http://michalpol.blox.pl/2012/02/Legia-sie-oslabia-i-nas-tez.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://michalpol.blox.pl/2012/02/Legia-sie-oslabia-i-nas-tez.html</guid>
      <pubDate>Mon, 13 Feb 2012 20:16:13 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Paradoks: Capello umiera za Terryego</title>
      <link>http://michalpol.blox.pl/2012/02/Paradoks-Capello-umiera-za-Terry8217ego.html</link>
      <description>&lt;p&gt;&lt;img src="http://michalpol.blox.pl/resource/capello_terry.jpg" alt="" width="500" height="375" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Z olbrzymim szacunkiem przyjmuję decyzję Fabio Capello  o rezygnacji z prowadzenia reprezentacji Anglii zaledwie cztery miesiące przed wielkim turniejem, na którym miałby szanse odkuć się za nieudany mundial. 65-letni Włoch odchodzi ze stanowiska, unosząc się honorem, bo Angielska Federacja Piłkarska odebrała Johnowi Terry'emu  opaskę kapitana. Obrazili mnie i zniszczyli mój autorytet. Tym, co najbardziej mnie uderzyło i zmusiło do podjęcia takiej decyzji było osławione anglosaskie poczucie sprawiedliwości, które nakazuje uważać człowieka za niewinnego, dopóki nie skaże go sąd. W przypadku Terry'ego, oni poważnie mnie obrazili i zniszczyli mój autorytet jako trenera Anglii. Stworzyli problem dla drużyny. Nigdy nie tolerowałem takiego przekraczania granic. Dlatego podjęcie decyzji o odejściu było dla mnie oczywiste - wyjaśnił swój gest. Iluż selekcjonerów zdecydowałoby się na podobny krok w imię zasad?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Inna rzecz, że jak to w ogóle możliwe, żeby federacja decydowała kto jest kapitanem drużyny? Komentuję na gorąco, nie zdążyłem tego sprawdzić ani w przepisach angielskich ani polskich, ale już wyobrażam sobie, co by było gdyby Grzegorz Lato  próbował odebrać opaskę kapitańską Biało-czerwonych Kubie Błaszczykowskiemu , bo ten np. mało gra w klubie i przekazać ją, powiedzmy, Robertowi Lewandowskiemu, bo tyle goli w Bundeslidze nastrzelał. Kapitana powinien wybierać trener, bo jest on jego człowiekiem na boisku, łącznikiem z drużyną, sędziami, rywalami. Niektórzy trenerzy pozwalają wybrać kapitana drużynie i mają do tego prawo. Ale federacja? A może premier albo królowa też powinni mieć tu coś do powiedzenia?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Ale jeszcze inna rzecz, że na paradoks zakrawa fakt, że Capello umiera właśnie za Terry&amp;#8217;ego, faceta, który od dawna nie zasługuje na zaszczyt noszenia opaski kapitana. Za aferę z uwiedzeniem żony kumpla z drużyny, z którą zdradzał własną za jego plecami i której nawet zapłacił za aborcję. Po wyjściu na jaw afery Capello sam przecież pozbawił Terry&amp;#8217;ego pozycji kapitana, przekazując ją Rio Ferdinandowi . Mało tego, przecież na mundialu w RPA, po dwóch rozczarowujących remisach Anglii z USA i Algierią, Capello musiał stłumić bunt Terry&amp;#8217;ego, który skrytykował w obecności dziennikarzy taktykę i selekcję, ale chciał to powtórzyć na spotkaniu drużyny i wymóc zmiany, koledzy nie wsparli jego rewolty. Pomijam drobną aferkę z oprowadzaniem po ośrodku Chelsea biznesmenów za pieniądze, bo to tylko zwykły wstyd...&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img src="http://michalpol.blox.pl/resource/CapelloTerry.jpg" alt="" width="500" height="334" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Kiedy z powodu poważnej kontuzji Rio w marcu 2011, Capello oddał opaskę Terry&amp;#8217;emu, rozumiałem, że nie bardzo ma komu, nie ma bowiem w drużynie równie charyzmatycznych piłkarzy - Wayne Rooney  z powodu swej nieprzewidywalności opaski nie nosi nawet w United, a skandali obyczajowych ma na koncie nie mniej, Frank Lampard  i Steven Gerrard  grają co raz rzadziej, a świetny Joe Hart  to jeszcze młodziak bez autorytetu. Kiedy jednak Terry wyzwał od &amp;#8222;p... czarnuchów&amp;#8221;  Antona Ferdinanda z QPR, co wyłapały kamery, byłem pewien, że Capello sam znów zmieni kapitana. Ale oczywiste jest dla mnie, że po interwencji Angielskiej Federacji rezygnuje nie ze względu na Terry&amp;#8217;ego, ale w imię zasad.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img src="http://michalpol.blox.pl/resource/rooney_twitt.jpg" alt="" width="500" height="137" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Na koniec twitt jakim żegna Capello Rooney, życząc sobie jako jego następcy koniecznie Anglika, czyli Harry Redknappa . Podzielając wiarę Wayne&amp;#8217;a, że Harry na pewno świetnie się spisze, pragnę jednak przypomnieć mu, że w autobiografii, którą niedawno skończyłem tłumaczyć, z podobną radością i entuzjazmem witał Steve McClarena ... &amp;#8222;(...) Ale trenerem był świetnym. Chodził zawsze uśmiechnięty. Cieszyliśmy się z pozostałymi chłopakami, że to on przejmie kadrę z rąk Svena Gorana Erikssona. Uważaliśmy, że nie ma lepszego Anglika do tej roli (...) Gratulując mu objęcia stanowiska, zapytałem go czy skoro teraz będzie naszym szefem, to wreszcie przestanie nas oszukiwać?&amp;#8221;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; W czym oszukiwał reprezentantów Anglii McClaren to już się dowiecie z lektury książki. Teraz mówię: Rispetto, signor Capello!&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img src="http://michalpol.blox.pl/resource/CapelloEngland.jpg" alt="" width="500" height="308" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;#65279;&lt;/p&gt;</description>
      <author>francuski_lacznik@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Futbol</category>
      <comments>http://michalpol.blox.pl/2012/02/Paradoks-Capello-umiera-za-Terry8217ego.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://michalpol.blox.pl/2012/02/Paradoks-Capello-umiera-za-Terry8217ego.html</guid>
      <pubDate>Thu, 9 Feb 2012 00:50:03 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Mecz z Portugalią ustawiony? Będzie 3:0?!</title>
      <link>http://michalpol.blox.pl/2012/02/Mecz-Portugalia-ustawiony-Bedzie-3065279.html</link>
      <description>&lt;p&gt; Mecz Portugalią ustawiony? 29 lutego będzie 3:0? Jedną z bramek zdobędzie Kuba Błaszczykowski , kolejną Sławomir Peszko , a Dariusz Dudka będzie schodził na przerwę z żółtą kartką? Czyżby wszystko było już dogadane między PZPN, a Portugalską Federacją Piłkarską, żeby drużyna gospodarzy turnieju w dobrych nastrojach weszła w ostatni etap przygotowań do Euro 2012? Oto co ekipa sport.pl ujrzała na wielkim telebimie podczas pobytu na Stadionie Narodowym w Warszawie, gdy nagrywaliśmy postęp prac z kładzeniem murawy na płycie boiska... &amp;#65279;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img src="http://michalpol.blox.pl/resource/Polska_Portugalia_Narodowy.jpg" alt="" width="500" height="375" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Co na to zainteresowani, FIFA, UEFA, Franciszek Smuda , no i Cristiano Ronaldo?;)&lt;/p&gt;</description>
      <author>francuski_lacznik@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Euro 2012</category>
      <comments>http://michalpol.blox.pl/2012/02/Mecz-Portugalia-ustawiony-Bedzie-3065279.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://michalpol.blox.pl/2012/02/Mecz-Portugalia-ustawiony-Bedzie-3065279.html</guid>
      <pubDate>Tue, 7 Feb 2012 14:43:53 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Superpuchar do Turcji!</title>
      <link>http://michalpol.blox.pl/2012/02/Superpuchar-do-Turcji.html</link>
      <description>&lt;p&gt;&lt;img src="http://michalpol.blox.pl/resource/Superpuchar1.jpg" alt="" width="500" height="332" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Osobiście, jako dziennikarz sportowy niby jestem za rozegraniem meczu o Superpuchar między Wisłą a Legią na Stadionie Narodowym - na co nie chcą się zgodzić władze Warszawy - będzie bowiem o czym pisać, co zapowiadać, co analizować po etc. Z drugiej strony jako dziennikarz sportowy, który BĘDZIE MUSIAŁ spędzić uroczy wieczór 11 lutego na trybunach Narodowego przy - 20 stopniach Celsjusza (oby nie więcej!), patrząc załzawionymi z zimna oczami, z zimnego plastikowego krzesełka na parodię futbolu, jakim bez wątpienia będzie przemarsz okutanych w czapki, opaski, szaliki, rękawiczki, leginsy itd. kukieł, starających się przede wszystkim nie odnieść kontuzji, nie mam nic przeciwko odwołaniu Superpucharu. Odwołaniu, ponieważ o przenosinach na inny termin czy inny stadion, nie ma mowy. Za chwilę początek Ekstraklasy, zbliża się Euro 2012, a też i impreza masowa musi być zgłoszona 30 dni wcześniej...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; W takich temperaturach gra nie ma żadnego nie ma sensu. Ale widzę jedno świetne wyjście z sytuacji: przenieść Superpuchar do Turcji! I tak rezyduje tam obecnie większość drużyn Ekstraklasy, który do chwila rozgrywają tam sparingi. Zgody władz Antalyi na rozegranie meczu Legia - Wisła nie potrzebujemy, przy okazji odpadnie problem z kibicami. Kto wie, jaki wpływ na decyzję władz Warszawy miało planowane przejście kibiców Legii ze swego stadionu na Narodowy w antyrządowej demonstracji pod hasłem Krytyka polityki rządu w stosunku do społeczeństwa? Rząd dopiero musiał łykać z niesmakiem obrazki protestujących w całej Polsce przeciwko ACTA. Premier ugiął się publicznie dla przywrócenia spokoju, kolejna obrazki demonstrujących przeciwko niemu są ostatnią rzeczą, jakiej potrzebuje. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Władze Warszawy odmawiając zgody na zasłaniają się względami bezpieczeństwa. Nie chcą powtórki wydarzeń z finału Pucharu Polski z Bydgoszczy, które na kilka miesięcy przed Euro 2012 kompletnie by nas skompromitowały jako gospodarzy turnieju. Nie unikniemy przez to jednak innej wielkiej kompromitacji: że za ponad półtora miliarda złotych zbudowaliśmy sobie stadion, na którym nie mogą grać ze sobą kluby Ekstraklasy! Problem polega na tym, że stadiony budowane na Euro 2012 spełniają wymagania UEFA, z którymi kompletnie sprzeczna jest polska ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych. U nas wymaga m.in. oddzielnego wejścia dla kibiców gości i rozdzielenia sektorów. UEFA woli, żeby stadion był otwarty. Policji nie może dać gwarancji, że w razie czego na Narodowym uda się skutecznie rozdzielić zwaśnionych kibiców obu drużyn. Władze Ekstraklasy zapewniają, że wystarczy kibiców posadzić na przeciwległych krańcach trybun, w sektorach za bramkami. Zdaniem policji to za mało, bo stadion jest tak zbudowany, że można bez problemu przemieszczać się między sektorami. Inne wielkie kuriozum to fakt, że żaden inny stadion nie chciał przyjąć meczu o Superpuchar. Ekstraklasa próbowała w różnych miejscach, ale nigdzie nie dostała zgody. Okazuje się więc, że Legia z Wisłą mogą grać ze sobą tylko w ramach rozgrywek Ekstraklasy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Mimo to wszyscy zainteresowani - kluby, Ekstraklasa, PZPN, władze Stadionu Narodowego liczą, że jak w przypadku niedawnej imprezy na otwarcie stadionu, miasto zmieni odmowną decyzję w ostatniej chwili, czyli wszystko zostanie załatwione jak to zwykle w Polsce:  na gębę, przy zielonym stoliku, na &amp;#8222;wicie, rozumicie, ten mecz musi się odbyć&amp;#8221; etc, jak zwał tak zwał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Apeluje do wszystkich zainteresowanych stron: uniknijmy kolejnych kompromitacji a przy okazji zadbajmy o higienę pracy nas wszystkich! Organizujmy czartery do Turcji, póki jeszcze czas! ;)&lt;br /&gt;&amp;#65279;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img src="http://michalpol.blox.pl/resource/turcjahollidays.jpg" alt="" width="482" height="387" /&gt;&lt;/p&gt;</description>
      <author>francuski_lacznik@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Futbol</category>
      <comments>http://michalpol.blox.pl/2012/02/Superpuchar-do-Turcji.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://michalpol.blox.pl/2012/02/Superpuchar-do-Turcji.html</guid>
      <pubDate>Mon, 6 Feb 2012 12:59:35 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Życie Carlita</title>
      <link>http://michalpol.blox.pl/2012/02/Zycie-Carlita.html</link>
      <description>&lt;p&gt;&lt;img src="http://michalpol.blox.pl/resource/tevez_golf.jpg" alt="" width="500" height="308" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Co siedzi we łbie Carlosa Teveza ? Czy ktoś z Was, drodzy czytelnicy jest w stanie odpowiedzieć mi na to pytanie? Widziałem już w życiu wiele przypadków autodestrukcyjnego postępowania piłkarzy, a to psujących sobie karierę przekonaniem, że im zawodnik lepszy tym więcej pije, nie piją tylko fajtłapy, a to trwoniących energię w dyskotekach albo przy stole w kasynie, czy wreszcie idących na bezsensowną wojnę z trenerem, prezesem klubu, kibicami, całym światem. Jednych żałowałem bardziej innych mniej. Staczającego się piłkarski niebyt Teveza żałuję bardzo, bo uwielbiam pasjonatów, a jeszcze Argentyńczyk łączy w sobie oba znaczenia tego słowa - jest człowiekiem mającym wielką pasję do czegoś, bezgranicznie czemuś oddany i jednocześnie osobą gwałtowną, niecierpliwą, łatwo wybuchającą gniewem - za Słownikiem Języka Polskiego).&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Trzymałem jego stronę, kiedy awanturował się, że zbyt mało gra w Manchesterze United, a czuł, że może dać temu klubowi dużo więcej, choć Czerwone diabły  i tak zdobywały wówczas dwa mistrzostwa Anglii i wygrywały z Chelsea Ligę Mistrzów (był jednym z wykonawców jedenastek w pamiętnym finale w Moskwie). A potem rozumiałem frustrację, że tak długo nie dostaje stałego kontraktu (wypożyczenie wygasało, Sir Alex zwlekał z wykupieniem, padały sugestie, że klub się z nim pożegna). Nie dziwiłem, że kibice domagają się na transparentach &amp;#8222;Fergie, sign him up!&amp;#8221; , bo to typ zawodnika, jakiego uwielbiają fani. Dał tego dowód zdobywając i zachowując serca kibiców West Ham, którzy wyśpiewywali &amp;#8222;There is only one Carlos Tevez&amp;#8221;  gdy przybył z United na Upton Park. Trzymałem kciuki, żeby odniósł sukces w City, bo uważałem, że trzeba mieć naprawdę mocny charakter i stalowe cojones, żeby po odejściu z Old Trafford kontynuować karierę w tym samym mieście. Choć wejście z pamiętnym plakatem było mocno kontrowersyjne.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img src="http://michalpol.blox.pl/resource/Carlos_Tevez_plakat.jpg" alt="" width="500" height="375" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Pierwszy sezon na Etihad Stadium wydawał się bajkowy: uwielbienie fanów, 20 goli w lidze, 26 we wszystkich rozgrywkach, tytuł Najlepszego Piłkarza Sezonu City - w plebiscycie i kolegów-piłkarzy i kibiców. W sierpniu 2010 zaczął nowy sezon jako kapitan City - Roberto Mancini przekazał mu opaskę, noszoną dotąd przez Kolo Toure . Przypuszczam, że to wówczas na Teveza musiał o spaść owe szaleństwo, które w grudniu pchnęło go do przedłożenia władzom klubu pisemnego żądania transferu z powodu pilnych spraw rodzinnych i załamania się relacji z niektórymi członkami zarządu klubu  (jeśli był to element negocjacji nowego, lepszego kontraktu, to dość kiepski). Prośbę odrzucono jako śmieszną i nonsensowną, Tevez ją zresztą wycofał, deklarując wieczne przywiązanie do klubu. Ale jak pamiętamy we wrześniu 2011 doszło do pamiętnego incydentu na Allianz Arena, kiedy odmówił wejścia na boisko przy 0:2 z Bayernem (lub - jeśli przyjmiemy linie obrony zawodnika - odmówił ponownej rozgrzewki). Mancini, mimo emocjonalnej deklaracji, że ten pan już nigdy nie zagra w tym klubie, wyciągnął rękę na zgodę i otworzył przed Argentyńczykiem możliwość powrotu po minimalnej Canossie, ale Tevez ją odrzucił. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od listopada przebywa w ojczystej Argentynie na klasycznym AWOL (Absent WithOut Leave, po naszemu NBU czyli Nieobecny Bez Usprawiedliwienia, co kosztowało go już licząc stracone pensje i premie, które mógł dostać za zwycięstwa we wszystkich rozgrywkach - 9,3 mln funtów. Z różnych względów City nie udało się go sprzedać trójce potencjalnych zainteresowanych - AC Milan, Interowi Mediolan i PSG (choć padały I takie nazwy jak Andżi Machaczkała czy QPR) - nawet Szejkowie nie mogli sobie pozwolić na oddanie za pół ceny piłkarza, który kosztował ich 47 mln funtów. Podejrzewam, że nie tylko z powodów biznesowych, ale i wizerunkowych. Nie wiem za to, dlaczego nie zdołali go nawet wypożyczyć?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Tevez niby się złości, niby nazywa działanie klubu złośliwym, komicznym, ale widzę w nim brak determinacji. Mile spędza czas w ojczyźnie na golfie i grze w meczach towarzyskich dla zabicia czasu. Mimo horrendalnej straty zarobków nie wybiera się w najbliższym czasie do Manchesteru, gdzie wciąż na niego czekają, tłumacząc, że szykuje się do występu w barwach Boca Juniors w sobotnim pożegnalnym meczu swego przyjaciela, Martina Palermo w Buenos Aires. O tym oczywiście nie chce słyszeć City, które nie zgadza się by jego piłkarz z ważnym kontraktem grał sobie w barwach innej drużyny. Tevez zapewnia, że złożył przyjacielowi obietnicę i jej dotrzyma. Szykuje się więc pewnie kolejna kara finansowa i jeszcze dłuższa przerwa w graniu. Chyba, że mecze pożegnalne odbędzie jeszcze kilku przyjaciół Carlito. Bo chwilowo został bez futbolu, bez klubu i bez kibiców. Stracił i tych starych i nowych, czego przykrym dowodem była pamiętna akcja przed Derbami Manchesteru, kiedy i fani United i City we wspólnej akcji wrzucali do kosza koszulki z nazwiskiem Argentyńczyka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie idź tą drogą, Carlito!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://michalpol.blox.pl/resource/Carlitos_Way.jpg" alt="" width="344" height="498" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&amp;#65279;&lt;/p&gt;</description>
      <author>francuski_lacznik@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Futbol</category>
      <comments>http://michalpol.blox.pl/2012/02/Zycie-Carlita.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://michalpol.blox.pl/2012/02/Zycie-Carlita.html</guid>
      <pubDate>Thu, 2 Feb 2012 17:16:43 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Dobry wybór Borysiuka?</title>
      <link>http://michalpol.blox.pl/2012/01/Dobry-wybor-Borysiuka.html</link>
      <description>&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://michalpol.blox.pl/resource/ArielBorysiuk1.jpg" alt="" width="500" height="344" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta&amp;#65279;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Jeśli wszystko pójdzie dobrze i oba kluby dogadają się co do ceny, Ariel Borysiuk rozpocznie rundę wiosenna w 1.FC Kaiserslautern. Dobrze to czy źle? Na pewno źle z punktu widzenia mistrzowskich aspiracji Legii, która zgarnie wprawdzie ponad 2 mln euro, ale wątpliwe, żeby znalazła dla niego wartościowego następcę, choć przecież od dawna musiała się liczyć z odejściem piłkarza, kluby z różnych lig przymierzały się do niego od dawna. Brak Borysiuka w dwumeczu meczu ze Sportingiem Lizbona to nie aż taka katastrofa, bo umówmy się, że z Arielem czy bez, szanse legionistów wyglądają równie mizernie. Co innego, gdyby to był bój o Ligę Mistrzów, ale chyba nikt na Łazienkowskiej nie oczekuje wygrania Ligi Europejskiej. Nie o punkt widzenia klubu mi chodzi, ale zawodnika. Czy aby na pewno wybrał sobie właściwy moment i klub?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Przyłapałem się na tym, że czytając wiadomość o jego negocjacjach z Kaiserslautern zszokował mnie młody wiek Borysiuka - zaledwie 20 lat. Oczywiście wiedziałem, że jest bardzo młody. Gdy w lutym 2008 stał się drugim najmłodszym debiutantem w Ekstraklasie po Włodzimierzu Lubańskim  - miał wówczas 16 lat i 209 dni - nakręciłem z nim nawet odcinek &amp;#65279;Polowania (na Młode Wilki) w nSporcie. Ale też przyzwyczaiłem się &amp;#65279;do niego w Legii, miałem wrażenie że gra w Legii od zawsze, mniej więcej jak Paweł Brożek, i że jak typowy polski młody i perspektywiczny zawodnik ma już ze 26 lat. Na szczęście on naprawdę jest młody i ma przed sobą wspaniałe perspektywy. Być może nie aż tak wspaniałe, że na końcu znajdzie się jego ukochany i wymarzony Manchester United, ale czy &amp;#8222;Czerwone diabły&amp;#8221; z Betzenberg to właściwy kierunek i miejsce rozwoju? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Borysiuk to nie młodszy zaledwie o rok Jakub Świerczok , który do tego samego 1.FCK trafia z 1. ligi, z pominięciem Ekstraklasy i o którym dyrektor sportowy klubu, Stefan Kunz  mówi, że ma uczyć się i aklimatyzować, być może w lidze regionalnej, i nikt nie będzie od niego na początku zbyt wiele oczekiwać . Ariel zagrał prawie 100 spotkań w jej czołowym klubie i otarł się o reprezentację Polski (tylko trzy mecze, ale ani jednej porażki). Wie co to presja, wie co to gra przed wymagającą publicznością, a taką spotka na słynnym Betzenberg. Artur Płatek , członek sztabu szkoleniowego Kaiserslautern, który zapewne namówił Niemców na oba transfery, przekonuje, że traktowany jest jak poważne wzmocnienie i od razu wskoczy do pierwszego składu. Klub nie wydawałby aż tyle na rezerwowego, wie, że sprowadza zawodnika, który ma pomóc w utrzymaniu. Od dawna mu się przyglądał, wybór nie jest więc przypadkowy. Takiej &amp;#8222;szóstki&amp;#8221; szukali, wierzą, że Ariel może w przyszłości grać dużo lepiej. - W topowych klubach Bundesligi nie miałby możliwości gry. W Kaiserslautern będzie ją miał i sądzę, że to dla niego idealny klub. To oczywiste, że nikt mu nie da miejsca za darmo. Ale dobry przykład dał Jakub Świerczok. Jest w Kaiserslautern trzy tygodnie, a już zagrał w pierwszym składzie - mówi Płatek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Niestety odpowiedź na pytanie czy polskiemu piłkarzowi bardziej opłaca się zostać w klubie walczącej o mistrzostwo naszej słabej lidze czy iść do słabego klubu w silnej lidze, jeszcze długo będzie boleśnie brzmiała: odchodzić, i to natychmiast!  Nawet, jeśli 1.FCK nie uda się utrzymać w Bundeslidze i spadnie - odpukać - to nie aż taka katastrofa dla kariery Ariela. Pewnie, że lepiej byłoby, gdyby trafił do drużyny z aspiracjami jak Borussia Dortmund, która w momencie przybycia Roberta Lewandowskiego  nie planowała nawet walki o Ligę Mistrzów, ale dzięki świetnemu trenerowi i wyselekcjonowanej grupie młodych, ambitnych zawodników zdobyła mistrzostwo. Ale 20 letni Ariel ma przed sobą jeszcze *naście lat gry. Po prostu robi kolejny krok/kroczek w rozwoju. Oby tylko jak najszybciej trafił na swej drodze kogoś takie jak Aco Vuković , który stał się jego mentorem w Legii. Nie bardzo widzę kogoś takiego w składzie Kaiserslautern. Może chociaż trener Marco Kurz , który właściwie dopiero zaczyna, okaże się nowym Juergenem Kloppem...&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img src="http://michalpol.blox.pl/resource/Ariel_Borysiuk2.jpg" alt="" width="500" height="319" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta&amp;#65279;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Czy w Kaiserslautern Ariel znajdzie okazje do takich fet? Oby nie z okazji... ponownego awansu do Bundesligi;)&lt;br /&gt;&amp;#65279;&lt;/p&gt;</description>
      <author>francuski_lacznik@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Futbol</category>
      <comments>http://michalpol.blox.pl/2012/01/Dobry-wybor-Borysiuka.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://michalpol.blox.pl/2012/01/Dobry-wybor-Borysiuka.html</guid>
      <pubDate>Sat, 28 Jan 2012 09:15:47 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Kto przegapił Świerczoka?</title>
      <link>http://michalpol.blox.pl/2012/01/Kto-przegapil-Swierczoka.html</link>
      <description>&lt;p&gt;&lt;img style="float: left; margin-right: 5px;" src="http://michalpol.blox.pl/resource/Swieczok_FCK.jpg" alt="" width="150" height="200" /&gt; 19-letni Jakub Świerczok  doskonale zadebiutował Bundeslidze. Nie dość, że od razu po transferze przebił się do pierwszego składu drużyny - ilu przed nim to się nie udało? Nawet Robert Lewandowski , mimo iż kosztował Borussię Dortmund aż 4,5 mln euro, w debiucie wszedł na boisko z ławki dopiero w 63. minucie - to jeszcze spędził na boisku pełne 90 minut i był najlepszym zawodnikiem 1.FC Kaiserslautern (goal.com wybrał go wręcz na najlepszego zawodnika meczu). Gola, co prawda nie strzelił, ale był blisko (a najbardziej w ostatniej akcji meczu, gdy piłka po jego strzale o centymetry minęła słupek). Szkoda, zwycięska bramka byłaby wisienką na torcie. Ale sam występ zdecydowanie zasługuje na miano tort, a też i niemieckie media gromko odśpiewały Świerczokowi sto lat . Tygodnik Stern  dojrzał w nim nawet nowego Edina Dżeko.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Oby się spełniło! Fajnie, że nie jest pod presją, że ma natychmiast, w każdym meczu strzelać gole i bronić zespół przed spadkiem. Dyrektor sportowy 1.FCK, Stefan Kuntz , zapowiada, że klub traktuje Świerczoka jako zawodnika perspektywicznego, który ma się uczyć. Na razie nie można od niego za dużo oczekiwać, ale jeśli okaże się, że już teraz od czasu do czasu może pomóc, to tylko lepiej. Fajnie, że słowa te nie okazały się zesłaniem do rezerw i aklimatyzacji w lidze regionalnej. Trzymam kciuki, żeby Świerczok zdobył pierwszego gola w Bundeslidze już w najbliższym wyjazdowym meczu z ostatnim w tabeli Augsburgiem, a potem pomknął tą samą ścieżką rozwoju co wspomniany Dżeko czy Robert Lewandowski. Bo bez wątpienia to właśnie sukcesowi Lewego zawdzięcza w dużej mierze transfer do Kaiserslautern. Dyrektorzy sportowi niemieckich klubów wiedzą już, że warto szukać w Polsce młodych, utalentowanych piłkarzy, i stawiać na nich bez strachu, że okażą się nieodpowiedzialni.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciesząc się, że Świerczok trafił do ligi i klubu, które dają mu wielką szansę rozwoju i oczekując, żeby tak świetny debiut nie okaże się incydentem, zastanawiam się jak to możliwe, że nie poznał się na nim nikt w Polsce? Fakt, że do Kaiserslautern trafił z 1-logowej Polonii Bytom, z pominięciem choćby połówki sezonu w Ekstraklasie, to chyba spora kompromitacja większości czołowych polskich klubów, ich dyrektorów sportowych i agentów. Zwraca na to uwagę portal &lt;a href="http://www.weszlo.com/news/9218-Uwaga_polski_dyrektor_sportowy_szuka_talentow"&gt;weszlo.com&lt;/a&gt; , opatrując tekst wymowną ilustracją niewidomego o lasce i pytając, jak to możliwe, że w kraju, którym tak bardzo brakuje piłkarskich talentów, wszyscy przepuścili taką perełkę. Co innego gdybyśmy byli Brazylią. Owszem, były podchody Wisły Kraków, ale spóźnione i ze zbyt małą determinacją. Do wyścigu nie przystąpiły za to ani Legia Warszawa (a przecież szuka napastnika i za chwilę po raz kolejny zaryzykuje z napastnikiem z Hiszpanii, który może wypalić, ale może okazać się drugim Mikelem Arrubareną ), ani Lech Poznań (który następcę Atioma Rudnevsa  widział w... Iljanie Micanskim , na miejsce którego Kaiserslautern sprowadziło właśnie Świerczoka). Prezesowi Polonii Warszawa, Józefowi Wojciechowskiemu nikt pewnie nie odważył się zaproponować zawodnika z lekceważonej 1. ligi... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Nie widziałem nigdy Świerczoka na żywo i trochę żałuje, że przynajmniej na wiosnę nie zobaczę na boiskach Ekstraklasy. Ale czy bym zobaczył? Czy którykolwiek klub dałby mu szansę gry w pierwszym składzie, jak Kaiserslautern, czy musiałby sobie zasłużyć na grę w Młodej Ekstraklasie? Często spieram się ze znajomymi fanami polskiej ligi, którzy zawsze ubolewają nad spadkiem poziomu, gdy z Polski odchodzi jakaś gwiazda - jak ostatnio Lewandowski czy Sławomir Peszko  - choć przecież dla polskiej piłki (czytaj: reprezentacji) lepiej jest gdy odchodzą jak najszybciej, gdy jest jeszcze czas, żeby się rozwinęli (a nie jak Maciej Żurawski  czy Paweł Brożek , kiedy jest już na to za późno). Zawsze mogą wrócić jak Grzegorz Sandomierski  (dobrze, że nie wybrał wariantu Tomasza Kuszczaka  trwania w dobrym klubie za cenę wiecznej ławy) czy (mam nadzieję Mateusz Klich). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Świerczok dobrze zaczął. Jeśli nie spuści z tonu (a na pewno pomoże mu wsparcie trenera Artura Płatka, który służy radą z ławki oraz rolą tłumacza na odprawach i w meczach), kto wie czy na żywo nie obejrzę go w meczu reprezentacji Polski. I to jeszcze przed Euro 2012, bo wciąż nie mamy solidnego zmiennika dla Lewego...&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img src="http://michalpol.blox.pl/resource/JakubSwierczok_1.jpg" alt="" width="500" height="350" /&gt;&amp;#65279;&lt;/p&gt;</description>
      <author>francuski_lacznik@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Narodziny gwiazdy</category>
      <comments>http://michalpol.blox.pl/2012/01/Kto-przegapil-Swierczoka.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://michalpol.blox.pl/2012/01/Kto-przegapil-Swierczoka.html</guid>
      <pubDate>Mon, 23 Jan 2012 15:43:42 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Wspomnijcie  czasem Pepe, braciszkowie</title>
      <link>http://michalpol.blox.pl/2012/01/Wspomnijcie-braciszkowie-czasem-Pepe.html</link>
      <description>&lt;p&gt;&lt;img src="http://michalpol.blox.pl/resource/Pepe_Real.jpg" alt="" width="383" height="500" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&amp;#8222;- No i co teraz, e?&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Byłem ja, to znaczy Alex, i trzech moich kumpli, to znaczy Pete, Georgie i Jołop, a Jołop to znaczy niedlapucu ale ryjli jołop, i siedzieliśmy razem w mleczarni Corova Bar zastanawiając się, co zrobić z tak pięknie rozpoczętym iwning, a wieczór był chujnia mrok ziąb zima sukin kot choć suchy. W Barze Krowa dawali mleko z czymś, to była taka melina, a może wy już nie remember o braciszkowie moi, co to były za meliny, bo everything się nowodejz teraz tak szybko zmienia i wszyscy raz dwa forgetują, gazet się też wiele nie czyta. Wiec w tym pabie serwowali mleko plus coś jeszcze. Licencji na sprytozę nie mieli, ale jeszcze nie wyszło prawo, że jest forbiden tu sejl te nowe dyngs, co je miksoali do regularnego mleka, więc mogłeś sobie kazać w nim for instans domiksować welocet albo syntemesk, albo drenkrom, albo jeszcze jeden czy drugi taki drag, że miałeś rozkosz od niego i spoko na piętnaście minut sam na sam podziwiając Pana Boga i Wszystkich Jego Aniołów i Świętych w lewym bucie i do lego błyski wybuchy na cały mózg, no po prostu horror szoł! Albo mogłeś pić mleko z żyletami w środku, tak się u nas mówiło, że się człowiek od niego naostrzy i jest redy na elitił tego brudnego.&lt;br /&gt;W poketach mieliśmy nieliche many, toteż jeśli chodzi o grabing forsy, nie było tak ryjli potrzeby flekować żadnego starego dziada w ciemnej uliczce i łypać jak on się maże we krwi, kiedy my liczymy urobek i dzielimy na czterech, ani też machać super kuku jakiejś starej siwej babuli w jej szopie, a potem ulatniać się rechotem i bebechami wyprutymi z kasy. Ale, jak mówią, sama forsa nie daje szczęścia (...)&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;O! O! O! - odezwałem się smajling bardzo szeroko i po przyjacielsku: - No kogo ja widzę, to ten zatłuszczony cap śmierdzący Billyboywe własnej żałobie! Jak się masz, ty glu glu butlo najstarszego zjełczałego oleju po czipsach? No to kam on i weź po jajach, jeśli masz w ogóle jaja, ty wałachu z galarety odlany, ty! - I zaczęło się.&lt;br /&gt;Było nas czterech na ich sześciu, jak już zaznaczyłem, tylko że stary bidny Jołop, niezależnie od swego jołopstwa, był warty ich trzech co do zaciekłości w brudnej robocie. Nosił taki dość horror szoł łańcuch, owinięty dwa razy w pasie, i odwinął go i zaczął machać po ajzach. Pete i Dżordżyk mieli ostre jak trza noże, a co do mnie, to posługiwałem się starą, fajną i po prostu morderczą brzytwą, którą teraz już potrafiłem operować i migać artystycznie i wręcz horror szoł. I tak żeśmy fajtowali po ciemku, stary Księżyc z ludźmi, co go obsiedli, właśnie wschodził i gwiazdy też migały ostro jak noże, którym pilno się włączyć (...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poigraliśmy sobnie ciut po tak zwanym Centrum, strasząc drewniaki i babulki na przejściach, goniąc zygzakiem koty i te pe. A później szosą na west. Trafik nie był duży, więc aj did pusz girę normalnie w dechę prawie że na wylot i Durango 95 siorbał drogę jak makaron. Wykrótce były już only zimowe drzewa i mrok, braciszkowie moi, taki wiejski mrok(..)&amp;#8221;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img src="http://michalpol.blox.pl/resource/a_clockwork_orange_alex.jpg" alt="" width="400" height="292" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Anthony Burgess  'Mechaniczna Pomarańcza' , w genialnym tłumaczeniu tłumaczeniu Roberta Stillera.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Prawda, że tym zdjęciem, stylizując się na Alex'a z ekranizacji Stanley'a Kubricka  nie mógł dać nam Pepe lepszego komentarza &lt;a href="http://www.sport.pl/pilka/1,123132,10994433,El_Cl%C3%A1sico__Pepe__czyli_recydywista.html"&gt;do swego zachowania w ostatnim El Clasico&lt;/a&gt; (a i kilku poprzednich?)&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; No więc to ja się pytam, &amp;#8222;Co teraz, e?&amp;#8221; Ktoś powiedziałby, że nie zaszkodziłaby beethovenowska  terapia dr. Brodskiego z Instytutu Ludovico;) Tylko, że jak uczy Burgess, zmuszenie kogoś do czynienia wyłącznie dobra jest moralne? Albowiem dobroć -bierze się z ludzkiego wnętrza. Dobroć to kwestie wyboru. Kiedy człowiek nie może wybierać, to nie jest już ludzkie. &amp;#65279;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img src="http://michalpol.blox.pl/resource/clockworkorange.jpg" alt="" width="400" height="300" /&gt;&amp;#65279;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;#65279;&lt;/p&gt;</description>
      <author>francuski_lacznik@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Futbol</category>
      <comments>http://michalpol.blox.pl/2012/01/Wspomnijcie-braciszkowie-czasem-Pepe.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://michalpol.blox.pl/2012/01/Wspomnijcie-braciszkowie-czasem-Pepe.html</guid>
      <pubDate>Thu, 19 Jan 2012 14:22:06 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Bayern niepotrzebny Lewemu, a Lewy Bayernowi</title>
      <link>http://michalpol.blox.pl/2012/01/Bayern-niepotrzebny-Lewemu-a-Lewy-Bayernowi.html</link>
      <description>&lt;p&gt;&lt;img src="http://michalpol.blox.pl/resource/Lewandowski_gegen_Bayern.jpg" alt="" width="500" height="281" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Wiadomości tygodnika Sport-Bild  o negocjacjach Bayernu Monachium z Robertem Lewandowskim  uważam za wiarygodne. Sport-Bild  w przeciwieństwie do brukowego Bilda  nie wciska ludziom kitu, nie podbija nakładu zmyślonymi transferami, ma za to zwykle solidne informacje dotyczące Bayernu, być może dlatego, że stałym felietonistą jest Franz Beckenbauer . W 2010 jako pierwszy napisał, że ikona Realu Madryt, Raul trafi do Schalke 04, choć początkowo informacja wyglądała na baśniową.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Ja jednak w transfer Lewego do Bayernu, zwłaszcza już teraz w styczniowym oknie transferowym, kompletnie jednak nie wierzę, bo byłby on nieopłacalny dla wszystkich trzech stron: piłkarza, jego starego klubu i nowego. Jest to rzadko spotykana sytuacja: lose/lose/lose, w której przegraliby wszyscy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Borussia Dortmund nie ma najmniejszego interesu, że wzmacniać najgroźniejszego rywala do tytułu swoim najlepszym strzelcem, co raz bardziej charyzmatycznym, który z meczu na mecz gra lepiej. Dyrektor mistrzów Niemiec, Hans-Joachim Watzke , zarzeka się, że klub nie sprzeda Polaka za żadne pieniądze. Przypuszczam, że ugiąłby się jednak gdyby Bayern rzucił na stół naprawdę jakąś absurdalnie astronomiczną kwotę jak 35 mln euro wyłożone na Mario Gomeza  w 2009 roku. Nie możliwe, żeby Barwaczycy, którzy owszem, poszukują napastnika, mówi się o Dymitarze Berbatowie  czy Claudio Pizarro  - mieli tyle zapłacić za piłkarza rezerwowego. Lewandowski, owszem, zdołał wygryźć z pierwszego składu Lucasa Barriosa, którego gole zapewniły Borussii tytuł w minionym sezonie, dlaczego nie miałby zrobić tego samego z Gomezem? Pamiętajmy jednak, że Lewemu pomogła kontuzja Paragwajczyka. Bayern nie posadzi przecież na ławce lidera strzelców Bundesligi, który jeszcze mierzy w rekord goli w sezonie Gerda Muellera . Zwłaszcza, że doszłyby naciski ze strony Joachima Loewa i Niemieckiej Federacji Piłkarskiej przerażonych, że maszyna do strzelania goli na Euro 2012 zaciera się na ławce rezerwowych.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img src="http://michalpol.blox.pl/resource/LewandowskiBayern3.jpg" alt="" width="470" height="341" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &amp;#65279;Co prawda ostatnio Lewego niezwykle chwalił publicznie gwiazdor Bayernu, Franck Ribery , przekonując, że jest bardziej wartościowy dla Borussii niż Mario Goetze . - Gdy patrzę na Dortmund, to właśnie polski napastnik przykuwa moją uwagę. To znakomity snajper. Goetze jest piłkarzem środka pola. Lewandowski potrafi grać bardziej szeroko. Spełnia wszelkie kryteria, by trafić do Bayernu  - stwierdził Francuz, a po wygranym przez Borussię meczu na Allianz Arena niemiecka prasa kazała Gomzowi uczyć się od Polaka wszechstronności.&amp;#65279; To jednak za mało, żeby mieć przełożenie na transfer i ewentualną rolę Lewego w klubie. Pamiętajmy też, że nie mógłby on wspomóc Bayernu w Lidze Mistrzów, bo występował już w niej jesienią - dodajmy, że z kiepskim skutkiem - w barwach Borussii. Kupno Polaka za wielkie pieniądze (a tanio nie będzie), nawet, jeśli osłabiłby rywala w walce o tytuł, byłby zbyt wielką ekstrawagancją, a na tę władze Bayernu pozwalają sobie niezwykle rzadko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Z kolei dla Roberta nonsensem była by utrata statusu gwiazdy Westfalenstadion, wspieranej przez trenera, wielbionej przez kibiców i mającej zaufanie kolegów na rzecz niepewnej przyszłości w porównywalnie wielkim klubie. Dlaczego Bayern miałby się okazać dla Polaka lepszym pracodawcą? Być może przebiłby Borussię wysokością pensji, ale Lewy w dotychczasowej karierze nie kierował się pieniędzmi, dokonując wyborów, ale rozwojem sportowym. Czy w Bayernie miałby szanse na większy sukces? Być może w Lidze Mistrzów, bo w Niemczech przecież zdobył już tytuł z Borussią. Grając u boku takich zawodników jak Franck Ribery  czy Arjen Robben  być może zyskałby więcej doświadczenia i umiejętności niż u wschodzącej gwiazdy jak Mario Goetze. Ale straciłby też fantastyczną atmosferę w szatni i opuścił wspólnotę, z która dokonał czegoś niesamowitego. Krokiem w przód byłby dla niego transfer do silnego klubu Premier League lub któregoś z gigantów ligi hiszpańskiej. Transfer do Bayernu byłby dla niego krokiem w... bok. Wiele by zyskał, ale i wiele stracił. A jeśli by rundę wiosenną spędziłby sporadycznie wchodząc z ławki rezerwowych, w efekcie zwiększyłby szanse na kiepski występ podczas Euro 2012, a przecież jest niemal naszą jedyną nadzieją na unikniecie kompromitacji na turnieju we własnym kraju, czyli na wyjście z grupy...&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img src="http://michalpol.blox.pl/resource/blaszczykowski_robert_lewandowski.jpg" alt="" width="500" height="281" /&gt;&lt;/p&gt;</description>
      <author>francuski_lacznik@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Futbol</category>
      <comments>http://michalpol.blox.pl/2012/01/Bayern-niepotrzebny-Lewemu-a-Lewy-Bayernowi.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://michalpol.blox.pl/2012/01/Bayern-niepotrzebny-Lewemu-a-Lewy-Bayernowi.html</guid>
      <pubDate>Wed, 18 Jan 2012 19:26:09 +0100</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


