Teorie spiskowe

poniedziałek, 01 marca 2010

- Ten incydent daje nam jeszcze jeden świetny powód, żeby być silnymi mentalnie i zjednoczonymi w walce o tytuł. Zrobimy to dla Aarona. Ten chłopak zasługuje na to! - mówi Arséne Wenger po koszmarnej kontuzji Aarona Ramsey'a, który w meczu ze Stoke City doznał złamania piszczeli i kości strzałkowej. Specjalnie piszę doznał, a nie złamał mu Ryan Shawcross, bo incydent był kompletnie przypadkowy i niezamierzony, o czym za chwilę. Wybiłem słowa Wengera, bo takich właśnie oczekiwałem w krytycznym momencie po mądrym, troszczącym się o zespół menedżerze. Niestety, Francuz nie poprzestał na nich, ale sformułował teorię spiskową, jakoby łamanie nóg piłkarzom nie było żadnym przypadkiem. Co prawda nie powiedział wprost, że spisek ukartowano, po to, by Arsenal nie zdobył żadnego trofeum od pięciu lat, ale prawie. - Straciliśmy trzech piłkarzy po bardzo brutalnych faulach (chodzi o Abou Diabiego i Eduardo da Silvę - red.). Nie chce mi się wierzyć, że jest to przypadek, przecież jesteśmy faulowani tak często. Wiemy, że nasi rywale chcą grać przeciwko nam fizyczną piłkę. Rezultaty tego możemy oglądać - stwierdził...

czwartek, 18 lutego 2010

Piłkarze to mają klawe życie. Trochę potrenują, o coś tam zagrają raz, góra dwa w tygodniu, czasem może i pod presją. Ale ich główne problemy to co zrobić z tak pięknie zapowiadającym się wieczorem, jak nie dostać odcisków od gry na Playstation i gdzie dziś wyskoczyć powydawać te olbrzymie, nieadekwatne do wykonanego wysiłku pieniądze. Ale zanim zaczniecie im zazdrościć, przestrzegę was, że i piłkarzom przydarzają się czasem dramaty. I mówię tu o prawdziwych dramatach, nie jakichś tam błędach, po których drużyna przegrała jak w przypadku Łukasza Fabiańskiego i Arsenalu, przestrzelone karne, kontuzje, przez które zawodnik zyskuje jeszcze więcej wolnego czasu czy nawet spadki z ligi. Albowiem jak mi kiedyś powiedział Ruud van Nistelrooy po odpadnięciu MU z Ligi Mistrzów z Bayerem Leverkusen, futbol to tylko sport, dziś wygrywają oni, jutro my, a życie toczy się dalej. Mówię o największym dramacie jaki może spotkać piłkarza, a jaki dotknął właśnie całą drużynę Szachrata Donieck!

środa, 27 stycznia 2010

Zawsze miałem przeczucie, że większość sędziów piłkarskich kieruje się w swej pracy sympatiami i antypatiami (do klubów, zawodników, a zwłaszcza ich trenerów), albo przekonaniami w rodzaju tych Howarda Webba, że to sędzia jest największą gwiazdą na boisku, a wielkie gwiazdy trzeba temperować). Teraz wreszcie mamy naukowy dowód, że arbitrzy zwykli kierować się brzydkim uprzedzeniem. Dr Steffen Giessner i dr Niels van Quaquebeke poddali analizie ponad 150 000 fauli w Lidze Mistrzów, Bundeslidze i na Mistrzostwach Świata. Badania, ogłoszone właśnie w lutowym Journal of Sport & Exercise Psychology wykazują, że sędziowie o wiele częściej karzą (w tym o wiele częściej niesprawiedliwie) zawodników wysokich!

wtorek, 22 września 2009

Ebi Smolarek na testach w HSV usiłuje oczarować trenera Bruno Labbadię i podpisać kontrakt z liderem Bundesligi. Jestem sceptyczny czy mu się uda. Na własne uszy słyszałem, jak Labbadia zapewnia, że potrzebuje kogoś, kto wejdzie i zacznie zdobywać gole natychmiast. Kto widział Ebiego w ostatnich meczach kadry, ten... no właśnie. Życzę mu powrotu do Bundesligi, w której tak błyszczał, zwłaszcza, że co raz mniej nas, Polaków, w tej najbardziej niegdyś polskiej z zagranicznych lig. A ci, co się ostali, pełnią co raz bardziej marginalne role, co raz więcej czasu spędzają na ławie. Pół biedy, choć oczywiście też szkoda, kiedy dotyczy to 33-letniego, kończącego powoli karierę Jacka Krzynówka . Wielki żal, że spotkało to nadzieje reprezentacji Polski, Kubę Błaszczykowskiego...

niedziela, 20 września 2009

Nie jestem wyznawcą teorii spiskowych, ale uwielbiam je kolekcjonować. Za pośrednictwem realmadrid.pl znalazłem kolejną, która tłumaczy skąd wzięła się niemoc, jaka od kilku sezonów opanowała Arsenal. Paul Simpson, założyciel 'FourFourTwo' i wydawca oficjalnego magazynu Ligi Mistrzów próbując rozwikłać ową tajemnicę sięga po tzw. 'paradoks Ikara'. To teoria ekonomiczna, która tłumaczy, dlaczego dobrze prosperujące firmy w pewnym momencie zaczynają ponosić straty i przegrywać z konkurencją. Jej istotą jest założenie, że nagle największa siła danej firmy staje się jej słabością, jak w przypadku sklejonych woskiem skrzydeł mitologicznego bohatera, który podleciał zbyt blisko słońca.

sport.pl
Michał Pol - Strzeliłem kiedyś gola van der Sarowi z podania Zidane'a. Rzutów wolnych uczył mnie del Piero. Niestety trafiałem tylko w mur. Mimo to od czasu do czasu piszę i gadam o futbolu - przez 15 lat w „Gazecie Wyborczej” (1994-2009), dziś na Sport.pl i - głównie o Lidze Mistrzów - w nSporcie. Mam dysleksję, więc nie wytykajcie mi błędów. Są piłkarze, którzy nie potrafią wykonywać rzutów karnych...
@napisz do mnie