czwartek, 29 października 2009

Zrobione! I wiecie, co? Cristiano Ronaldo wyglądał i zachowywał się zupełnie tak, jak by był prawdziwym człowiekiem. Wyluzowany, miły, starał się być dowcipny. Wybuchnął śmiechem i rzucił żart w odpowiedzi na jedno z Waszych pytań, w zamierzeniu zupełnie poważne. Nie wiem, czy mogę napisać które, ponieważ czekam na autoryzację: odpowiedzi musiałem spisać po angielsku i wysłać z Madrytu do Londynu, o akceptacji agenta. No bo wyobrażacie sobie co by się działo, gdybym np. ściemnił, że CR9 nie widzi nic złego w piciu przez polskich piłkarzy alkoholu: 'im lepszy piłkarz tym więcej pije'. W oczekiwaniu na odzew odkryję Wam kuchnię robienia wywiadów z takimi mega-gwiazdami w dzisiejszych czasach.

środa, 28 października 2009

Sam nie mogę uwierzyć, że to co piszę to prawda, ale... jeszcze dziś wskakuję w samolot do Madrytu i lecę na wywiad z Cristiano Ronaldo! Szczęśliwie dla mnie, a pechowo dla fanów Realu, który bez niego wręcz się kompromituje (Alcocron!), Portugalczyk leczy kontuzję więc znalazł chwilkę, żeby pogadać z dziennikarzem z dalekiego kraju o... No właśnie, o czym rozmawiać z najlepszym piłkarzem świata wszystkich plebiscytów, ikoną popkultury, wzbudzającą tak wielkie pozytywne i negatywne emocje? Nie ma obecnie drugiego takiego piłkarza, który ma tyle milionów wielbicieli, co przeciwników i prześmiewców? W przeciwieństwie np. do równie genialnego piłkarsko Leo Messiego, który elektoratu negatywnego nie ma prawie wcale. Przy okazji gospodarz mojego wyjazdu - Castrol Index - rozstrzygnie naukowo na podstawie statystyk, który z nich jest lepszy...

poniedziałek, 26 października 2009

Byłem pewien, że po sobotnim hołdzie oddanym przez Franciszka Smudę, Antoniemu Piechniczkowi, w poniedziałek PZPN oficjalnie namaści nowego trenera reprezentacji Polski. Nie dość, że tak się nie stało, to jeszcze z różnych przecieków wynika, że następcą Leo Beenhakkera miały jednak zostać Henryk Kasperczak, jako mniej niezależny i mniej oporny na wpływy. Najwyraźniej sprytni działacze, którzy z nie jednego pieca chleb jedli, nie dali się zwieść słowom Franza, które zapewne ledwo mu przeszły przez gardło, że Piechniczek to bardzo fajny człowiek. Jeśli miałbym jakiekolwiek problemy, to pójdę do niego, bo on ma wielkie doświadczenie. On mnie jeszcze może dużo nauczyć, jest wielkim fachowcem i wsłuchali się w to co mówił później, wykazując się brakiem zrozumienia dla wagi rzutów rożnych w przegranym meczu i niechęcią do współpracy z polecanymi osobami.

sobota, 24 października 2009

Widzę twarz Leona Niemczyka jak przytacza tę opowieść, tylko nie umiem sobie przypomnieć w „Pociągu" czy „Nożu w wodzie"? Marynarz, który przez lata pracował na statkach w kotłowni, miał zrogowaciałe od chodzenia po żużlu stopy. Królem portowych knajp bywał nie dzięki erudycji. Jego popisowym numerem był skok ze stołu bosymi nogami na rozbite butelki. Skóra twarda jak podeszwa sprawiała, że mógł sobie na to pozwolić. Z czasem przestał pływać, marynarz już tylko przesiadywał w knajpach, stracił sławę. Któregoś wieczoru znów postanowił zabłysnąć. Rozbił butelki, wlazł na stół, skoczył i… krew obryzgała wszystkich dookoła. Tak właśnie wyobrażam sobie dzisiejszą 'walkę stulecia' Adamek - Gołota.

czwartek, 22 października 2009

Jak ja zazdroszczę kibicom Realu Madryt! Fakt, co poniektórzy toczą jeszcze pianę z ust i mają problem z opanowaniem trzęsawki po środowym występie 'Królewskich' z Milanem. Zgoda, pozwolić wygrać u siebie drużynie w takim dołku, takim kryzysie i wypaleniu, gdy przepaść między oboma zespołami zdaje się przypominać Kanion Kolorado to kompromitacja. Ale przynajmniej kompromitacja sportowa, na zielonej trawie, po całkiem niezłym meczu! Kibic polskiego futbolu czerpie frustrację jedynie z kolejnych wygłupów i kompromitacji PZPN, jak choćby ta najświeższa z wyborem trenera repry…

Nie żebym się chwalił, ale z czterech sensacyjnych wyników 3. kolejki Ligi Mistrzów przewidziałem trzy. Nie wpadłem tylko na to, że Barcelona w najsilniejszym składzie jest w stanie przegrać z Rubinem Kazań naszego Murasia (kto to przewidział ręka do góry!). Porażka Liverpoolu z Lyonem na Anfield już taką sensacją nie była - jeśli ktoś oglądał ostatnie mecze jednych i drugich - podobnie jak remis Interu na własnym stadionie z Dynamem Kijów. Chłopcy Jose Mourinho nie wygrali w Lidze Mistrzów siedmiu ostatnich meczów i nie z takimi rywalami tracili punkty. We wtorek wieczór - i mam na to świadków w widzach nSportu - rzuciłem zaś, że Milan wygra z Realem Madryt na Santiago Bernabeu 2:1...

wtorek, 20 października 2009

Najwyraźniej cierpliwość kibiców wobec nieprawości współczesnego futbolu wygasła nie tylko w Polsce. Podczas gdy u nas wzbiera fala obywatelskiego bojkotu przeciwko PZPN, gdzie indziej bolączki dotyczą bardziej dyscypliny niż jej organizacji. Ale i tam fani nie przyglądają się degeneracji ich ukochanej grze z założonymi rękami, ale protestują. Nie wiem kim są ci dwaj kolesie, którzy zadrwili sobie tym filmikiem z boiskowych oszustów, płaczków, bezczelnych symulantów, ściemniaczy, wymuszaczy rzutów wolnych, ale stawiam, że to Brytole, bo widać tu wpływ Monty Pythona. W każdym razie chwała im za ten gest w walce o czystość naszej beautifull game...

poniedziałek, 19 października 2009

'France Football' ogłosił listę 30. nominowanych do prestiżowej Złotej Piłki. Tytułu broni Cristiano Ronaldo, ale tak jak Manchester United nie obronił triumfu w Lidze Mistrzów, oddając trofeum Barcelonie, tak trudno sobie wyobrazić, żeby Złota Piłka powędrowała w inne ręce niż zawodnika kluczowego w tamtej kampanii (i obu pozostałych zwycięskich kampanii Barcelony), Leo Messiego.

sobota, 17 października 2009

Dzięki staremu kumplowi z Gazety Wyborczej, Tomkowi Surdelowi, dziś korespondentowi na całą Amerykę Południową, który mieszka sobie w Boskim Buenos 'wszedłem w posiadanie' kapitalnej historyjki z ligi brazylijskiej. Doszło tam do soboty cudów, a właściwie jednego, ale sporego cudu: W stanie Maranhão decydowały się losy awansu do 1 ligi. Pewniakiem był Motorcycle Club. Jego największy rywal, Viana musiał strzelić aż 11 goli, aby wyjść na prowadzenie. I… wygrał 11:0! Uruchomiono śledztwo. Wcale nie musiał się znaleźć brazylijski Ryszard Kulesza, któryby zakrzyknął, że 'cała Brazylia to widziała!' Nie było innego wyjścia - 9 goli padło w ostatnich 9 minutach meczu…

 
1 , 2
sport.pl
Michał Pol - Strzeliłem kiedyś gola van der Sarowi z podania Zidane'a. Rzutów wolnych uczył mnie del Piero. Niestety trafiałem tylko w mur. Mimo to od czasu do czasu piszę i gadam o futbolu - przez 15 lat w „Gazecie Wyborczej” (1994-2009), dziś na Sport.pl i - głównie o Lidze Mistrzów - w nSporcie. Mam dysleksję, więc nie wytykajcie mi błędów. Są piłkarze, którzy nie potrafią wykonywać rzutów karnych...
@napisz do mnie