piątek, 25 września 2009

Nein, nein, nein, nein, nein, nien! - w pierwszej chwili nie mogłem się postrzymać od cytatu z jednego z drugoplanowych, ale kluczowych bohaterów 'Bękartów wojny' Tarantino, w języku, który Stefan Majewski posiadł w mitycznej Akademii Trenerskiej w Kolonii. Ja wszystko verstehen, kadra Majewskiego na te dwa mecze może i słusznie powinna być alternatywną do beenhakkerowskiej, skoro tamta dała ciała w eliminacjach. Odsunięcie Krzynówka jest zrozumiałe, Żewłakowa mniej - bo czy mamy lepszych obrońców? - ale niech tam. Rozumiem postawienie na niechcianych przez Leo - Jelenia, Peszkę, Głowackiego… (pewnie tylko chwilowo nie ma w kadrze Wichniarka). Ale obsada bramki? Dudek, Kowalewski i Przyrowski?!

wtorek, 22 września 2009

Ebi Smolarek na testach w HSV usiłuje oczarować trenera Bruno Labbadię i podpisać kontrakt z liderem Bundesligi. Jestem sceptyczny czy mu się uda. Na własne uszy słyszałem, jak Labbadia zapewnia, że potrzebuje kogoś, kto wejdzie i zacznie zdobywać gole natychmiast. Kto widział Ebiego w ostatnich meczach kadry, ten... no właśnie. Życzę mu powrotu do Bundesligi, w której tak błyszczał, zwłaszcza, że co raz mniej nas, Polaków, w tej najbardziej niegdyś polskiej z zagranicznych lig. A ci, co się ostali, pełnią co raz bardziej marginalne role, co raz więcej czasu spędzają na ławie. Pół biedy, choć oczywiście też szkoda, kiedy dotyczy to 33-letniego, kończącego powoli karierę Jacka Krzynówka . Wielki żal, że spotkało to nadzieje reprezentacji Polski, Kubę Błaszczykowskiego...

poniedziałek, 21 września 2009

Czy wszyscy dostali lekkiego szmergla na punkcie tańca z gwiazdami? W mediach sąd na pierwszym publicznym tańcem prezydenta Lecha Kaczyńskiego na Dożynkach Prezydenckich w Spale niedzielę. Nie powinien był tańczyć w obliczu tragedii na Śląsku i żałoby, którą sam ogłosił od poniedziałku - krytykują politycy, publicyści, w tym nawet ci życzliwi zwykle. A angielskie media dworują sobie z sir Alexa Fergusona, który nie wytrzymał po niesamowitych derbach Manchesteru i też zatańczył, i też zdaje się, że pierwszy raz publicznie...

niedziela, 20 września 2009

Nie jestem wyznawcą teorii spiskowych, ale uwielbiam je kolekcjonować. Za pośrednictwem realmadrid.pl znalazłem kolejną, która tłumaczy skąd wzięła się niemoc, jaka od kilku sezonów opanowała Arsenal. Paul Simpson, założyciel 'FourFourTwo' i wydawca oficjalnego magazynu Ligi Mistrzów próbując rozwikłać ową tajemnicę sięga po tzw. 'paradoks Ikara'. To teoria ekonomiczna, która tłumaczy, dlaczego dobrze prosperujące firmy w pewnym momencie zaczynają ponosić straty i przegrywać z konkurencją. Jej istotą jest założenie, że nagle największa siła danej firmy staje się jej słabością, jak w przypadku sklejonych woskiem skrzydeł mitologicznego bohatera, który podleciał zbyt blisko słońca.

piątek, 18 września 2009

Jak wiadomo FIFA nałożyła na Chelsea zakaz transferów do stycznia 2011 za 'łamanie zasad etycznych' jakim było nakłonienie 16-letniego Gaela Kakuty do zerwania kontraktu z Lens i przejścia na Stamford Bridge. Mimo, że Roman Abramowicz dawno przestał szastać pieniędzmi, sprowadzając wybranych piłkarzy bez względu na cenę (jak w przypadku Michaela Essiena czy Shauna Wrighta-Philipsa), trudno było oczekiwać, że The Blues będą czekać z założonymi rękami końca kary, przebudzą się za dwa lata i dopiero wtedy zaczną rozglądać za wzmocnieniami. Ale nie spodziewałem się, że pierwszego piłkarza kupią tak szybko i to takiego świetnego...

czwartek, 17 września 2009

Zdjęcia, które za chwilę obejrzycie, nie powinny były powstać. Oto w meczu Ligi Mistrzów Standard Liege - Arsenal zagrało dwóch piłkarzy, którzy stanowczo nie powinni byli wystąpić w tych elitarnych rozgrywkach. Nie tego dnia. Pierwszy to Axel Witsel, młody Belg, który w okrutny sposób złamał nogę Marcinowi Wasilewskiemu, a kto wie czy nie i całą karierę. Drugi to Chorwat Eduardo da Silva, który na oczach całej Europy bezczelnie wymusił jedenastkę, symulując, w meczu z Celtikiem Glasgow, że w polu karnym przewrócił go Artur Boruc. Jest to jawna kpina UEFA z własnych kampanii fair play, walki o czystość gry i przeciwko boiskowym oszustom!

środa, 16 września 2009

- Oh Panie nasz! Znowu to samo? - Tewje Mleczarz wzniósł oczy do góry, przerywając kliknięciem pilota monolog Dariusza Szpakowskiego, który już ósmą minutę rozpaczał nad katasrofalnym stanem polskiego futbolu. Na ekranie telewizora mignął jeszcze wynik meczu Słowenia - Polska 3:0 i w pokoju zapadła ciemność. Jego żona, Gołda, przeczuwając jak wszystko się skończy, dawno już spała w sypialni. Tewje rozpoczął wieczorną modlitwę...

Ruszyła Liga Mistrzów! W całkiem niezłym. Oto garść moich refleksji na gorąco: kto bohaterem wieczoru? kto nowo narodzoną gwiazdą? co było najwiekszym skadnalem? czy Real juz galaktyczny? i zły omen, z którym musi zmierzyć sie Chelsea...

niedziela, 13 września 2009

Fortune presents gifts not according to the book - śpiewał kiedyś zespół Dead Can Dance, którego bardzo lubiłem słuchać w dawnych latach. - Because in a village a poor lad has stolen one egg. He swings in the sun and another gets away with a thousand crimes. Mam nadzieję, że Emmanuel Adebayor, któremu łajdactwa w meczu Manchester City - Arsenal nie tylko uszły na sucho, ale los jego chamstwo nagrodził ważnym golem i kluczową interwencją pod własną bramką, kiedy to wybił piłkę z pustej siatki, jeszcze zawiśnie w promieniach słońca, po interwencji FA…

 
1 , 2
sport.pl
Michał Pol - Strzeliłem kiedyś gola van der Sarowi z podania Zidane'a. Rzutów wolnych uczył mnie del Piero. Niestety trafiałem tylko w mur. Mimo to od czasu do czasu piszę i gadam o futbolu - przez 15 lat w „Gazecie Wyborczej” (1994-2009), dziś na Sport.pl i - głównie o Lidze Mistrzów - w nSporcie. Mam dysleksję, więc nie wytykajcie mi błędów. Są piłkarze, którzy nie potrafią wykonywać rzutów karnych...
@napisz do mnie