|
Blog > Komentarze do wpisu
Małecki polskim Tevezem
Na wstępie wyjaśnienie: potępiam postawę Patryka Małeckiego wypinającego się na własny klub, uważam, że zachowuje się głupio, nieprofesjonalnie, swoim zachowaniem szkodzi przede wszystkim samemu sobie, rujnuje własną karierę, odleciał, odwaliło mu itp. Co powiedziawszy stwierdzam, że żal mi go. A to dlatego, że wszystkie jego wybryki wynikają z jego wielkiej ambicji i woli gry dla swego ukochanego klubu, czego brakuje ta wielu piłkarzom Ekstraklasy i nie tylko. Oczywiście ambicja Małeckiego jest chorobliwa, bo to prosty człowiek, który szybciej mówi i działa niż myśli. Pisałem już kiedyś, że przypomina mi i to nie tylko z fryzury Kmicica z czasów warcholskich nim stanął się Babiniczem. Pisałem wówczas, a było to po bramce, dzięki której Wisła znalazła się tak blisko awansu do Ligi Mistrzów, że zdecydowanie jest kimś, kto byłby w stanie rzucić się samotrzeć na oddział Szwedów w obronie Króla, co być może się ziści, jeśli na Euro 2012 trafimy do grupy z drużyną Zlatana i jego kumpli (dziś wiemy, że szanse na to, że Małecki zagra na turnieju są równie niewielkie jak to, że przyjdzie nam zagrać ze Szwedami, bo byłoby to możliwe dopiero w finale). Ale wszystkie te jego wyskoki jak odmowa gry w sparingu za czasów Henryka Kasperczaka, obrażanie pikników, którzy gwiżdżą na własną drużynę, zamiast ją wspierać do końca, czy ostatnia odmowa podania ręki trenerowi Kazimierzowi Moskalowi, który ściąga go z boiska (po naprawdę kiepskiej grze, z czego piłkarz musiał zdawać sobie sprawę) wynikały z frustracji, że mu nie idzie, że w niego nie wierzą, że nie dają szansy, a on tak bardzo by chciał. Nie były to gierki pazernego na kasę grajka, inspirowanego przez równie pazernego menedżera. Choć rozumiem, że dodatkową frustracją musiała być dla niego świadomość, że on, który w każdym meczu zostawia na murawie serducho i płuca, który z miłości do Wisły wytatuował sobie portret ikony klubu, Henryka Reymana, zarabia o wiele mniej niż cudzoziemscy najemnicy, których wartościowi dla drużyny jest znacznie mniejsza, jak choćby Kew Jaliens czy Michael Lamey. Wiem, że to nieco karkołomna analogia, ale Małecki w tym locie ćmy ku świecy przypomina mi Carlosa Teveza, który w podobny sposób i z podobnych pobudek psujących sobie karierę. Dopiero co żałowałem tu, że Argentyńczyk stacza się w piłkarski niebyt, bo szanuję takich pasjonatów jak on, a przy tym Tevez łączy w sobie oba znaczenia tego słowa - jest człowiekiem mającym wielką pasję do czegoś, bezgranicznie czemuś oddany i jednocześnie osobą gwałtowną, niecierpliwą, łatwo wybuchającą gniewem - za SJP). Rozumiałem go, kiedy się awanturował o to, że za mało gra w Manchesterze United, bo czuł, że może dać temu klubowi dużo więcej. A potem rozumiałem frustrację, że tak długo nie dostaje stałego kontraktu (wypożyczenie wygasało, Sir Alex zwlekał z wykupieniem, padały sugestie, że klub się z nim pożegna). Podobnie było z Małecki, który do dziś nie doczekał się nowego kontraktu. Tytuł zdobyty z Robertem Maskaantem Wisła w dużej mierze zawdzięczała postawie Małeckiego na wiosnę. Może nie był najlepszym strzelcem drużyny jak Tevez, który zakończył pierwszy sezon w Manchesterze City z 26 golami we wszystkich rozgrywkach i tytułem Najlepszego Piłkarza w plebiscycie i kolegów-piłkarzy i kibiców), ale miał prawo czuć się filarem drużyny i z podobnym zdumieniem jak Argentyńczyk, odnalazł się na ławce rezerwowych, albo zmieniany niewiele po przerwie, co ostatecznie pchnęło Teveza do bunty, odmowy wyjścia z ławki na mecz z Bayernem Monachium i pójścia na klasyczny AWOL (Absent WithOut Leave, po naszemu NBU czyli Nieobecny Bez Usprawiedliwienia), co kosztowało go już ponad 10 mln funtów straconych pensji i premie. Małecki podobnie lekceważy sobie pieniądze i grzywny, których zapłacił już tyle, że właściwie nie jest do końca pewne, czy w ogóle zarobił coś w klubie. Dobrze, że Patryk ochłonął szybciej niż Tevez, który wolał grać w golfa w Argentynie niż wrócić do Manchesteru. Oświadczenie jakie Małecki rozesłał do mediów oświadczenie, w którym przeprasza właściciela klubu, trenera i kolegów za zachowanie i deklaruje przyjęcie każdej nałożonej kary. To dobry ruch, wreszcie ktoś mu coś dobrze doradził. To dobrze, że ktoś próbuje uchronić go przed autodestrukcją. Może ktoś będzie umiał wykorzystać jego chorobliwą ambicję na boisku i jednocześnie skanalizować wszelkie frustracje. Co by nie powiedzieć o Małeckim, nie wolno stawiać na nim kreski.
wtorek, 21 lutego 2012, francuski_lacznik
Komentarze
2012/02/21 12:23:44
Euro 2012 nie kontynuuje systemu z 2008 z rozdzieleniem dwóch połówek aż do finału, tak więc możemy wpaść na Zlatana już w półfinale. Jest szansa :D
2012/02/21 13:00:34
A czy swoim zachowaniem nie wykazał, że ci którzy nie chcieli dac mu lepszego kontraktu, mieli rację?
Małecki to gość z talentem w nogach, ale bez grama potencjału w głowie. Nie potrafi uczyć się na własnych błędach, nie ma dla niego miejsca w zawodowym sporcie. Podobnie jak nie powinno być dla Teveza (a szkoda, bo w MU był to mój ulubiony zawodnik).
Gość: EL Pipita, gno101.internetdsl.tpnet.pl
2012/02/21 13:35:08
szkoda że nie ma go w Realu :/ miałby kto koszulki prasować...u Mourinho za coś takiego dostałby...Balotelii też fikał w Interze, finał LM oglądał z ławki i ani przez sekundę chyba nie miał nadziei że zagra, gdzie ci piłkarze jak Raul??? co z Puyolem potrafił normalnie pogadać po meczu, masakra!
2012/02/21 15:22:35
Panie Michale, można się zgodzić, że "obrażanie pikników" czy upominanie się o zaufanie, i więcej szans na grę wynika z ambicji i woli walki, i życzenia klubowi jak najlepiej. Niestety mówienie, że nigdy więcej nie zagra się w klubie, drużynie czy z poszczególnymi zawodnikami to nie ambicja, ale głupota i chamstwo w najczystszej postaci, wynikające moim zdaniem z rozkapryszenia, i jak to Pan ładnie powiedział bycia "prostym, człowiekiem" z tym że prostym nie znaczy głupim, czy nierozsądnym, a z tym mamy do czynienia w przypadku Pana Małeckiego.
2012/02/21 18:57:07
Cos o Małeckim i meczu Wisły...:
futbolbim.blogspot.com/2012/02/legia-przegrywa-z-gornikiem-dobry-mecz.html 2012/02/21 20:49:39
Wszystko ładnie, pięknie tylko nie rozumiem tych ciągłych porównań.
Pan Michał ma jakieś kompleksy z tego że jest Polakiem więc ciągle porównuje ludzi związanych z naszym futbolem do postaci z zagranicy. Albo brakuje mu wyobrażni więc szuka przykładów u innych. Więcej oryginalności panie Michale!!!
Gość: mm, 77-255-78-139.adsl.inetia.pl
2012/02/21 22:32:47
nie ma co debila zalowac, bo jest bodajze najglupszym graczem na polskich ziemiach jakiego widzialem w swoim prawie 40-letnim zyciu. ze niby oswiadczenie i skrucha ma byc dobrym ruchem? przeciez to nie on, ale menago za niego napisal i rozeslal, by ratowac mu dupe. on na taki ruch jest zwyczajnie za glupi. w dodatku jest pozbawiony talentu, jaki mial chociaz marciniak dopoki nie zapil sie na smierc. mam szczera nadzieje, ze malecki raz na zawsze zniknie z boisk
Gość: aaxx, 91.201.45.6*
2012/02/22 00:23:09
Panowie on ma 24 lata, on już lepszy nie będzie,nie ma sie nad kim rozczulać. Jak takie jest jego marzenie to niech jedzie grzać ławe za kase do ruskich
2012/02/22 00:51:22
Panie Michale, ale Kmicic nawet przez drzwi Wołodyjowskiemu wołał "Czołem!", a tutaj Małecki nawet nie chciał Kaziowi Moskalowi ręki podać. Porównaie chyba adekwatne, jeśli chodzi o dorobek obu w Wiśle.
Gość: Gucio, bas3-stlambert20-1279642639.dsl.bell.ca
2012/02/22 02:33:12
Tevez-Malecki
co tu porownywac.... klasa nie ta
Gość: Kazimierz N, ip-80-245-179-38.uznam.net.pl
2012/02/22 11:54:45
Panie Michale u każdego człowieka można znaleść dobre i złe strony postępowania.Pan jednak przesadził bo z Małeckiego pozytywów ilościowo i jakościowo minimalnych do negatywów szkodliwych dla całego sportu ,bierze go w obrone co także jest szkodliwe dla sportu.W ten sposób zła nie zlikwidujemy,za przekroczenie granicy i norm postępowania powinna być surowa kara.
P.S.Z tym tatuażem to Pan przesadził ,bo gdyby na penisie zrobił tatułaż Ciupiała to wtedy wkazał przywiązanie do Wisłyi i powinien zarabiać więcej od obcokrajowców. 2012/02/23 01:58:49
bez przesady, Panie Michale, z czym do ludz?. Małecki drugim Tevezem?... Z Tevezem to on ma tyle wspólnego, że obaj mają po dwie nogi. I to z piłkarskich podobieństw byłoby tyle, więc jak widać i nam do Teveza dużo nie brakuje :)
Żeby 'móc' mieć trudny charakter - żeby w jakimś stopniu przynajmniej było to usprawiedliwione - to trzeba od ziemi trochę odrosnąć i coś osiągnąć, a dopiero później cwaniakować. Patrykowi się chyba kolejności pomyliły, przez co osiągnięcie czegokolwiek już teraz sobie mocno utrudnił. |
Michał Pol - Strzeliłem kiedyś gola van der Sarowi z podania Zidane'a. Rzutów wolnych uczył mnie del Piero. Niestety trafiałem tylko w mur. Mimo to od czasu do czasu piszę i gadam o futbolu - przez 15 lat w „Gazecie Wyborczej” (1994-2009), dziś na Sport.pl i - głównie o Lidze Mistrzów - w nSporcie. Mam dysleksję, więc nie wytykajcie mi błędów. Są piłkarze, którzy nie potrafią wykonywać rzutów karnych...
napisz do mnie |
Jak jest potrzebny drużynie to widzimy po 2 spotkaniach w tym roku. Poza ambicją siłą i dynamiką nie posiada żadnych piłkarskich cech lepszych od piłkarza 2-3 ligowego. Technika kuleje, strzał podanie dośrodkowanie co najwyżej średnia ligowa.
Nie wyobrażam sobie innej decyzji niż zesłanie w niebyt do ME bądź rozwiązanie kontraktu.