|
Blog > Komentarze do wpisu
Co zrobić z Piszczkiem?
Mam wątpliwości jak powinno się potraktować Łukasza Piszczka, który jak się okazuje bezczelnie oszukał nas wszystkich i to dwukrotnie. Najpierw biorąc udział w kupieniu meczu i po raz drugi, gdy pozował w mediach na ofiarę korupcji niż sprawcę, młodego, wchodzącego dopiero w futbol nastolatka, którego do haniebnego procederu starsi koledzy zmusili niemal szantażem: „albo się dorzucasz, albo z nami nie grasz”. A tu proszę, był współorganizatorem przekrętu i jeszcze sam namówił do złego Grzegorza Bartczaka. Choć sam zaliczam się do naiwniaków, który uwierzyli w „wymuszony błąd młodości”, to jednak w przeciwieństwie do mego redakcyjnego kolegi Rafała Steca, który na facebooku zadeklarował, że przestaję mieć wątpliwości - nie powinien grać na Euro 2012 i w ogóle w reprezentacji. Był łapówkarzem, zdradził kibiców, a potem jeszcze kłamał, gdy opowiadał, jak było, ja takie wątpliwości mam. Piszczek kłamał w mediach, mówiąc nie zastanawiał się na co przeznaczone są pieniądze i czy popełnia przestępstwo. Nie miałem takich myśli, nie próbowałem tego nazywać, nie czułem potrzeby. To był jednostkowy przypadek, o którym chciałem jak najszybciej zapomnieć. No bo co innego mogłem zrobić? Wyłamać się z grupy i ogłosić, że piłkarze Zagłębia zrobili składkę na łapówkę? Ja chciałem grać, funkcjonować w zespole, byłem u progu kariery, którą udaje mi się jakoś rozwijać. I jeszcze: ktoś może się dziwić, dlaczego się na to zgodziłem. Ale proszę spróbować mnie zrozumieć. Byłem młodym zawodnikiem, zależało mi, by mieć miejsce w drużynie, by funkcjonować w grupie. Nie życzę żadnemu młodemu piłkarzowi, żeby kiedykolwiek znalazł się w takiej sytuacji jak ja wtedy. Starzy wydają polecenie, a młody ma wybór: albo gram z nimi, albo przeciwko nim - mówił rok temu w Przeglądzie Sportowym. Czy nie zdawał sobie sprawy, że wyjdzie na kompletnego durnia, gdy pewnego dnia wypłynął jego zeznania w prokuraturze? A tej zeznał, czego dowiadujemy się za sprawą bloga Korupcja w polskim futbolu Kilka dni przed meczem skontaktował się ze mną Darek J. i poprosił żebym przyszedł do niego do mieszkania (...) Na tym spotkaniu J. i Sz. poinformowali, że oni mogą załatwić remis w najbliższym meczu z Cracovią. Z zeznań wynika, że z Bartczakiem Piszczek spotkał się sam. - Powiedziałem mu, że jest propozycja remisu ze strony Cracovii i trzeba wyłożyć na ten cel pieniądze dla zawodników tej drużyny(...) etc, szukajcie sami. No więc kłamał - nam, dziennikarzom, kibicom. Prawdę wyznał prokuraturze, która czerwcu 2011 roku skazała go rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata i grzywnę 100 tys. zł (najwięcej ze pozostałych zamieszanych, bo miał pecha, że z nich wszystkich zrobił największą karierę). Jak tamci oddał też 48,1 tys. zł niesłusznie przyznanej premii. Czy teraz jeszcze karać go wyrzuceniem z reprezentacji? Na ile? Z udziału w Euro 2012 czy dożywotnio, jak chcą niektórzy radykalni kibice, z którymi dyskutowałem o tym na twitterze. Wklejam twitty najbardziej radykalnego z nich, ale i inni pisali, że nie chcą, żeby na tak ważnym i prestiżowym turnieju reprezentował ich oszust:
Inni brali Piszczka w obronę, żądając jak Zauważmy jednak, że formalnie jakakolwiek nowa dyskwalifikacja byłaby karą drugi raz za to samo. Czy nie surowszą karą jest potępienie moralne z jakim się teraz spotka i utrata tych kibiców, którzy trzymali jego stron i sprzeciwiali się zawieszeniu, a teraz z poczuciem nabicia w butelkę odwrócą się od niego? Będzie dla nich oszustem bez jaj, żeby to wyznać. Nie wyobrażam sobie, żebym w tłumie fanów, ciągnących na Stadion Narodowy na mecz z Grecją dojrzał jakąś koszulkę z nazwiskiem Piszczka na plecach. Wątpię też, żebyśmy przed turniejem obejrzeli go w reklamie maszynek do golenia czy napojów albo sieci fastfooda jak koledzy. Dla sponsorów jest spalony. Nie zaryzykują kontraktu, by przekonać się, iż słowa „w zrzutce uczestniczyłem ten jeden jedyny raz” też były kłamstwem. Ale wykluczanie z Euro 2012? Powtarzam, że mam wątpliwości, bo poniósł karę za korupcję, tymczasem do kadry innych krajów wracają oszuści, hazardziści, dopingowicze, a uwodziciele żon kolegi z drużyny odzyskują nawet kapitańskie opaski...
Ps: Uprzedzając ewentualne zarzuty: fakt, że Piszczek jest aż tak ważny dla kadry nie ma tu nic do rzeczy. Trener Borussii Dortmund, Juergen Klopp w tych dniach stwierdził, że reprezentuje on co najmniej klasę międzynarodową, jeśli nie światową i lepszy jest nawet niż Dani Alves z Barcelony, bo spisuje się w ataku równie dobrze co Brazylijczyk, ale przy tym o wiele lepiej w defensywie. Gdyby jednak sprawa dotyczyła powiedzmy Macieja Iwańskiego, a Franciszek Smuda upierałby się, żeby go zaciągnąć do kadry na turniej, pisałbym dokładnie to samo. Każdy, kto odbył karę, ma szansę na drugą szansę i kontynuowanie kariery... niedziela, 19 lutego 2012, francuski_lacznik
Komentarze
2012/02/19 23:57:47
Pan Rafał Stec podziwia Zlatana i super Mario, opisuje i się podnieca ich konfliktami z prawem, więc teraz nareszcie ma polskiego bohatera, nie powinien go dyskryminować z uwagi na to, że to Polak. Należy się kolejny artykuł sławiący nietuzinkowych i ciekawych graczy, ciekawych jako osoby i broń boże nie świętoszkowatych.
Gość: turkish, 46.227.246.2*
2012/02/20 01:13:03
w świetle prawa nic mu już nie grozi, w oczach kibiców reprezentacji (są jeszcze tacy?) jest przegrany ... okazał się wyjątkowo płytkim człowiekiem, który coś tam jeszcze próbował ugrać. Jakoś mnie to nie dziwi .... patrząc na tą całą naszą PZPN- owską szarzyznę, umysłową i organizacyjną impotencję działaczy i cały ten polski piłkarski organizm - skażony doszczętnie nieuleczalną chorobą, to sposób myślenia Łukasza P. wydaje się być logiczny, bo jak wiadomo przykład idzie z góry.
I tak moim zdaniem : kara dla Łukasza P. ? sam fakt, że właśnie kibicom będzie się kojarzył już tylko z imieniem i szarym paskiem na oczach, nawet gdyby został najlepszym prawym ME nic tego nie zmieni - zawiesić trzeba było go od razu, a nie robić wszystko byle Smuda miał kim grać Smuda - oddać premie za kupione mecze !!!! Skandal !!! i odpowiedzieć, za głupie publiczne sugestie dot. Łukasza P. , że trzeba było siedzieć cicho a tak poza tym to ... kabaret, ośmieszamy się na każdym kroku, sprzedajemy zbyt mało normalności by przyćmić smród wydostających się przy okazji tak wielkiej imprezy
Gość: , eun149.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/20 01:50:54
A gdzie w tych wyciekłych zeznaniach jest informacja, że był prowodyrem? Bo nic tam takiego nie ma. Jest jedynie, że inni powiadomili go, że mogą załatwić ten remis i tyle. Jest też o tym, że on powiadomił o tym Bartczaka i tyle. Tylko tyle. Nie kazał Bartczakowi, się zrzucić. Skąd wiadomo, ze np. inni nie kazali mu powiadomić Bartczaka? Poza tym z pierwszej części wynika, że to inni załatwili ten remis a go tylko o takiej możliwości powiadomili, więc proszę Panie Pol o trochę dziennikarskiej rzetelności (wiem, że w waszym światku top tylko pusty frazes, ale może chociaż ociupinkę) i proszę o dowody wtedy możemy o tym rozmawiać. Nie ma dowodów, nie ma sprawy.
Smutne jest to, że my Polacy zamiast cieszyć się z sukcesów innych (końcu co nam szkodzi, przecież my na tym nie cierpimy, przynajmniej ja nie mam z tym problemów) czekamy tylko, aż ktoś się potknie, w gotowości, aby mu jeszcze bardziej dowalić. Jak mawiają klasycy "I don't want to live on this planet anymore" ;p
Gość: Skimal, 156.22.54.194.sta.emit.pl
2012/02/20 02:56:02
Jak dla mnie Piszczek jest osobą kompletnie skompromitowaną i nie mam dla niego ani krzty szacunku. I to wcale nie przez jego udział w aferze korupcyjnej - chęć zrobienia kariery i funkcjonowania w zgniłym środowisku uznaję za okoliczność łagodzącą.
Za zupełnie naganne i obrzydliwe uznaję jednak jego zachowanie już po ogłoszeniu wyroku. Otóż nasz internacjonał uznał publicznie swoją winę i zapowiedział, iż nie będzie się odwoływał od decyzji komisji dyscyplinarnej PZPN (czy jak tam nazywa się to ciało, które zawiesiło go na pół roku). W tym miejscu, muszę przyznać, zaimponował mi niesamowicie. Potrafił nazwać rzecz po imieniu i wziąć winę na klatę, jak na porządnego faceta przystało. Problemy powstały, kiedy okazało się, że w myśl nowych przepisów (czy też nowej interpretacji starych przepisów, niech mnie ktoś poprawi) kara nałożona przez PZPN obowiązywać będzie nie tylko w meczach kadry narodowej (które to pokornie zdecydował się odpuścić w ramach pokuty), lecz także w Bundeslidze. Wtedy też powstało larum, że to taki biedny chłopak, Smuda stwierdził wręcz, że zawodnik zrobił głupio przyznając się do przestępstwa, powstały grupy wsparcia dla biednej ofiary systemu i "kozła ofiarnego". Zawodnik stwierdził, ze jednak się odwoła, a ten sam związek, który go surowo ukarał, z ulgą pozytywnie rozpatrzył odwołanie i zawiesił wykonanie kary. Wobec powyższego obecne rozpatrywanie kto do kogo dzwonił, kto kogo namawiał i w ogóle próba ustalenia "winności winnego" jest moim zdaniem kompletnie bezcelowe.
Gość: jasiek, 89-78-176-55.dynamic.chello.pl
2012/02/20 09:09:25
Najlepiej wszystkich reprezentantów wyrzucić i oszkalować a w ich miejsce powołać dziennikarzy i polityków,wszak to same kryształy wręcz anioły naszpikowane uczciwością.Czy nie czas już przestać udawać,że sport to oaza moralności?owszem z patologią należy walczyć i pamiętać ,że prawdziwi komuniści czystkę zaczynali od siebie.Może ich śladem poszliby politycy i żurnaliści? To byłby prawdziwie sportowy sukces.
Gość: T.Hejan, 212.244.185.3*
2012/02/20 09:20:48
Nie podoba mi się ta prowokacja. Wracanie do tego co było i mazanie stecowym flamastrem epickich mądrości nie jest odpowiednie w dniu dzisiejszym. Nie ma sensu domniemanie czy Piszczu siedział w kącie i pochłaniajał strach czy był wodzirejem. Włosi się nie zastanawiają nad tym czy Balotelli ściągał haracze i brał do łapy wraz ze swoimi pseudokolegami z mafii. W myśl naszego kochanego prezesa i całego PZPNu - co było to się nieodstanie. Jest potrzebny reprezentacji. Czas skupić się na ciągle narastającym, ochydnym bagnie w polskim związku piłki nożnej, które przynosi nam więcej wstydu niż historia łapówki, której w naszym kraju nie brak. Nazywanie Piszczka "skompromitowany" to jakiś obłęd. Jak w takim razie nazwać Grzegorza Latę i spółkę? BTW(otychtwittach) - pisanie o kimś w formie epitetu nazywając go "Francuz", "Niemiec" jest tak płytkie jak "kup mi dżinsy zrobie Ci loda". Przeważnie tylko czytam Pana bloga, ale czasem nie wytrzymuje. Dziękuje.
Gość: Varenthein, 88-199-233-138.tktelekom.pl
2012/02/20 10:16:14
Tak jak już wcześniej zauważono w tych wyciekłych zeznaniach nie ma informacji, że był prowodyrem. Jednak nawet jeśli by nim był, a był to tylko jednostkowy wybryk i przyznał się do niego. Wywalić jednego z najlepszych zawodników naszej kadry na kilka miesięcy przed euro, bo "moralnie nie powinien grać". Takie pomysły tylko w Polsce.
2012/02/20 10:55:30
Hmm... Zgodzę się, że obraz sytuacji przedstawiony w mediach przez samego zawodnika, a obraz wynikający z zeznań w prokuraturze różni się od siebie. Faktycznie, na "sportową zbrodnię" w afekcie to to nie wygląda. To udowadnia, że jego rola w kupieniu tego meczu była większa, niż nam się wydawało.
Moje zdanie jest takie: jego wina jest bezsporna, ale poniósł już za nią karę, więc daję mu okazje by swoim postępowaniem pokazał, że jest innym lepszym piłkarzem i człowiekiem. Uważam, że nie należy człowieka wciąż gnoić, za to że kiedyś z własnej i nieprzymuszonej woli wykąpał się w gnojówce i namówił do tego kolegę. Czyli napiętnować, ukarać (to już się stało) i dać okazje do rehabilitacji. Poza tym gdybyśmy teraz chcieli Piszczka odsunąć od reprezentacji, to chyba chcielibyśmy siebie ukarać. A ja w tej sprawie nie czuję się winny. Choć też miałbym co opowiadać. 2012/02/20 12:31:34
@hazi, Varenthein
NIkt nie twierdzi, że był prowodyrem, czy że sam pomysł wyszedł od niego. Ale wbrew temu co mówił w mediach, nie był ofiarą, przymuszonym przez starszych kolegów młodziakiem, który bał sie o pozycję w druzynie. Był jednym ze współuczestników, wybrańców (przecież nie wszyscy piłkarze Zagłębia byli w spisku) i do tego jeszcze namówił jednego z kolegów do złego. Gdyby opowiedział o tym w mediach, dziś nikt nie podnosiłby sprawy. Niepotrzebnie ściemniał. Podobnie jak @pavlocebo że kara, którą dostał jest wystarczająca i nie należy gnoić faceta do końca życia. Wystarczy mu nie kibicować, nie wieszać sobie plakatów z Piszczkiem na ścianie, nie kupować koszulki. Rzeczywiście wyrzucając go z reprezentacji na Euro 2012 zrobilibyśmy krzywdę nam samym. Niech lepiej odpokutuje część win na boisku 2012/02/20 13:39:45
Poniósł karę więc lepiej więcej o tym nie wspominać, tylko Rafał Stec powiesi sobie jego plakat nad łóżkiem jako twarz swojego nowego idola :-) Czekam na ochy i achy na temat poza boiskowego życia Łukasza Piszczka.
Pozdrawiam
Gość: K., aepl196.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/20 13:53:12
@Łukasz L.,
Jak to pasuje? W mediach mówi że był młodziutki, że nie chciał odstawać od grupy, że był ofiarą itd. Z zeznań wynika, ze o ile oczywiście nie był głównym organizatorem, to wtajemniczając Bartczaka staje się automatycznie współudziałowcem w przekręcie. To jak to jest? Był ofiarą i jednocześnie namawiał innych kolegów do tego? To Ci pasuje? No chyba że Piszczek stał się ofiarą syndromu helsińskiego;) Najpierw był przerażony a z czasem stał się adwokatem swoich "oprawców". Doprawdy piękne. 2012/02/20 15:18:05
Przecież wielce możliwe, że jedną z rzeczy, do których był przymuszony przez "starych", przy okazji całości popełnianego procederu, była konieczność poinformowania Bartczaka. Strasznie krótkowzroczne myślenie tu obserwuję.
Gość: , host-7779202-171.skytech.pl
2012/02/20 15:27:47
1.imperator
Że co? Jaką? T.Hejan Byłbyś świetnym adwokatem: "Wysoki Sądzie, wracanie do tego co było [...] nie jest odpowiednie w dniu dzisiejszym". Rzeczywiście wracanie do największego nowotworu polskiej piłki nie jest dobrym pomysłem. 2012/02/20 15:28:07
1.imperator
Że co? Jaką? T.Hejan Byłbyś świetnym adwokatem: "Wysoki Sądzie, wracanie do tego co było [...] nie jest odpowiednie w dniu dzisiejszym". Rzeczywiście wracanie do największego nowotworu polskiej piłki nie jest dobrym pomysłem.
Gość: Skimal, 156.22.54.194.sta.emit.pl
2012/02/20 15:30:03
@pol_michal
Ależ Piszczek właśnie chciał "odpokutować" rezygnując z grania w reprezentacji! O czym więc tu mówimy? 2012/02/20 16:24:05
Skimal
Tak chciał odpokutować, że się odwołał i w rezultacie jako jedynemu z grona handlarzy nie spadł mu włos z głowy. Ot, taka sprawiedliwość. 2012/02/20 17:28:15
@turkish Kibiców reprezentacji jest jeszcze wielu i niektórzy tak jak ja zostaną z nią bez względu czy na euro będzie czarnym koniem czy się skompromituje... Repra ma mało kibiców, bo przez taką Barce, ManU czy Real jest dużo sezonowców, taka moda... Na szczęście są jeszcze wierni kibice tacy jak np. ja.
Gość: tb, 77-254-153-42.adsl.inetia.pl
2012/02/20 18:07:50
A ja proponuję panom: Polowi, Stecowi i całemu temu środowisku, jeżeli już rzeczywiście nudzą się bez wywołania kolejnej sztucznej afery, żeby wzięli wspólnie duży rozbieg i walnęli się tymi pustymi łbami w ścianę budynku Agory. I to przed pisaniem tych idiotycznych artykułów, a nie po.
2012/02/20 19:21:51
Michał, jak już koniecznie musimy mieć drugą Anglię;))) to skupmy się może jednak na kwestiach boiskowych, nie na robieniu wielkiego halo z byle pierdoły, co?
Jasne, na pierwszy rzut oka "wycieknięte" wypowiedzi Piszczka różnią się od tych, których udzielał mediom. Tyle tylko, że nie znamy kontekstu tych "wyciekniętych" wypowiedzi. Nie wiemy, czy to już wszystko, co powiedział, czy też może było coś jeszcze. Nie wiemy nic. Po co działać w stylu Agencji Informacyjnej Jedna Pani Drugiej Pani i rozdmuchiwać tę sprawę? Nie rozumiem. Nie rozumiem też dlaczego z taką pewnością piszesz, że Piszczek kłamał. Ale jedno jakby wynika z drugiego. Czy Piszczek może grać w kadrze? Tak, bo nie ma żadnych przepisów, które by mu tego zabraniały. A co nie zabronione, to dozwolone. Czy powinien? Tak, bo jest jednym z najlepszych polskich piłkarzy. Kropka. Ręce mi opadają piętro niżej, jak czytam górnolotne bzdury różnych moralistów z bożej łaski. Najbardziej rozbawiło mnie użycie przez jakiegoś twitterowego sędziego pokoju słowa "hazardzista". Mnie to się zawsze wydawało, że piłkarz ma w piłkę grać i robić to najlepiej, jak może umieć. A reszta? Co kogo reszta obchodzi? Poza boiskiem chłop może sobie być hazardzistą, masochistą, wielbicielem disco polo, albo nałogowym czytelnikiem harlequinów. I tego się trzymajmy, inaczej wracamy prostą ścieżką do głębokiego peerelu, gdzie trzeba było przedstawiać świadectwa moralnej i politycznej czystości. Poza tym, czy temu twitterowemu ekspercinie ktoś zagląda na konto? Czy ktoś - nie licząc niejako uprawnionej skarbówki - interesuje się jego pieniędzmi? Czy kogoś obchodzi, czy pan znawca przepuszcza te pieniądze na hazard, dziwki, czy też może bogobojnie rozkłada po lokatach i czeka na lepsze jutro? Jego hajs, jego biznes. 2012/03/03 10:37:32
Panie Michale,
Na wstepie nie jestem kibicem reprezentacji Polski od momentu wyrzucenia Leo. A teraz do rzeczy. Byl mlody, przestraszony, wszedl w bagno a w mysl przyslowia jesli wejdziesz miedzy wrony musisz krakac tak jako one ja nie widze sprzecznosci w tym co wycieklo z prokuratury (swoja droga moralna to dopiero jest osoba ktora spowodowala wyciek) a to co mowil w mediach. W prokuraturze trzymal sie faktow odcinajac emocje i odczucia, a w mediach mowil o swoich emocjach i odczuciach - ja sprzecznosci nie widze. Po za tym w mysl slow prezesa pzpn "rozmawiac o lapowce to nie znaczy ja wziasc" wiec proponuje najpierw zajac sie napietnowaniem prezesa a dopiero pozniej brac sie za szarakow w mysl "ryba psuje sie od glowy".
Gość: saywow, 82.177.206.20*
2012/03/05 15:00:28
Witam,
zakładamy, że Polska zdobywa mistrzostwo Europy (okay pojechałem, ale ...), decydującego gola zdobywa Łukasz i teraz ... Panowie Stec i Pol nie podchodzą na wywiad, nie ganiają za nim po autograf, nie oranizują na blogach konkursów z jego koszulkami? Taaaa, w jednej chwili wszystko się obraca i gazety grubą czcionką piszą o odkupieniu zawodnika! Szkoda słów. Ja właśnie chcę koszulkę Łukasza, bo swoje winy odkupuje ciężką pracą. Po jego wynikach to widać i jestem dumny, że w końcu ktoś tyra żeby zdobyć szacunek i pieniądze. Tak trzymaj Łukasz. pozdr |
Michał Pol - Strzeliłem kiedyś gola van der Sarowi z podania Zidane'a. Rzutów wolnych uczył mnie del Piero. Niestety trafiałem tylko w mur. Mimo to od czasu do czasu piszę i gadam o futbolu - przez 15 lat w „Gazecie Wyborczej” (1994-2009), dziś na Sport.pl i - głównie o Lidze Mistrzów - w nSporcie. Mam dysleksję, więc nie wytykajcie mi błędów. Są piłkarze, którzy nie potrafią wykonywać rzutów karnych...
napisz do mnie |
A Pan go wykreował na głównego organizatora tamtego przekrętu. Słabe to trochę :/