|
Blog > Komentarze do wpisu
Polski trener Man Utd chce zastąpić Engela
Na fali zachwytu, że polski trener będzie szkolił młodzież Manchesteru United wybrałem się do Pruszkowa, żeby osobiście poznać Radosław Mozyrko nim odleci na Wyspy. Po rozmowie jestem w jeszcze większym zachwycie. Oczywiście peany z poprzedniej notki, nazywanie całej sprawy transferem roku, a samego Radka wychowawcą przyszłych Giggsów, były żartobliwie przesadzone (zwłaszcza, że jak się okazało, wolałby wyprodukować piłkarza w typie Roy’a Keane, bo zawodnicy o charakterze i sercu do walki Irlandczyka są w klubie bardziej potrzebni niż gwiazdy). Niemniej słuchając, jaki pomysł ma na życie ten 24-letni zaledwie człowiek, z jaką konsekwencją i determinacją go realizuje, jak dokształcał się w futbolowym fachu w Irlandii, Anglii i USA, i jednocześnie zarabiał na siebie, podejmując prac, jakimi wielu by pogardziło, jestem przekonany, że jeszcze o nim usłyszymy. Nie chcę za dużo zdradzać, ponieważ w poniedziałkowej Gazecie Sport opublikujemy bardzo ciekawy, duży wywiad. Na razie tylko mały teaser wideo, w którym pokrótce opowiada, jaką drogą przebył i co musiał zrobić, żeby dostać się do jednego z najlepszych klubów świata (dokładny przebieg czterech etapów kwalifikacji jest tajny, zdradził nam jedynie, że pokonał 750 innych trenerów), na czym będą polegały jego obowiązki i co musi zrobić, żeby zasłużyć na przedłużenie rocznego kontraktu z Czerwonymi diabłami.
piątek, 13 stycznia 2012, francuski_lacznik
Komentarze
dyzziofc
2012/01/13 18:13:21
fajny chłopak. życzę mu wszystkiego najlepszego:D
2012/01/13 22:18:42
Powodzenia Radek! Pokaż w United, że Polak potrafi.
2012/01/13 23:12:43
Ostatni fragment zaprezentowanego wywiadu daje do myślenia; ton wypowiedzi i słowa pana Radosława. Nie interesuje go praca na niskim szczeblu. Czy to - jakże potrzeba w tym fachu - pewność siebie, czy brak skromności i przecenianie własnych wartości? Przecież z faceta za rok może nic nie być i może wrócić pod Warszawę. Znicz Pruszków to chyba nie jest wysoki szczebel, tak więc teraz chyba się tam opierdala, skoro praca na niskim szczeblu go nie interesuje...
Panie Michale: jeśli ktoś zaczyna wysoko, nie oznacza iż musi zajść jeszcze wyżej, tylko może spaść z wysokiego konia. Nie mniej jednak gratuluję, po trosze zazdroszczę i życzę powodzenia. Jedno mnie smuci. Pan Mozyrko nie chce być nowym SAFem, Redknappem czy Mourinho, lecz W.G. Engelem Złotoustym! Jestem w szoku i trochę zmartwiony. Rządzić polską myślą szkoleniową? Daj sobie Panie spokój. Tam siedzą same stare dziady, Ździchy, Rychy, Grzesie etc. Nie wpuścili nawet Bońka, a mają stażystę od dzieci po rocznej praktyce w United? (Tak Grześki będą Cię oceniać) wiem wiem, nie musisz teraz zastąpić Jurka, tylko kiedyś za lat kilkanaście. Popatrz Hajtę wybitnego reprezentanta na trenera nie chcą dopuścić. Bo liczą się dla nich papiery. Po pracy u boku SAFa nie będziesz u nich mógł pracować, bo nie będziesz miał papierów z Kuleszówki. I nie będziesz znał wypocin Talagi. Dlatego do Polski wracaj, ale w charakterze niezależnego od Związku trenera. Najlepiej do Lecha, Legii bądź Wisły. A w Anglii wyłapuj angielskie perełki, które mają polskich rodziców. I przywieź ze sobą Kovalskych, Novaków, Wishnievskych i Katchmarkov. Pozdrawiam Pana Radosława i Michała i czekam z niecierpliwością na poniedziałkowy wywiad. 2012/01/14 09:44:54
Chłopak jedzie na entuzjazmie,a el jest przy tym bardzo pracowity. Do tej pory szło mu z górki ( jak sam wspomniał ), jednak Man U to spora górka i kierunek może się odwrócić. Wtedy byłoby mu głupio, bo musiałby wracać na stare śmieci z podkulonym ogonem. Życzę mu jednak wszystkiego najlepszego za samodzielnie obraną drogę i konsekwentne dążenie do celu.
Gość: Sova, 172-152-255-130.dynamic.t-mont.net.pl
2012/01/15 15:46:56
Nawet jak wróci, to ma kolejny rok pracy i świetny staż plus wpis do CV - MU. Widać, że facetowi zależy na szkoleniu młodzieży - zna swoje miejsce w szeregu. Inny mógłby powiedzieć, że chce od razu pracować tylko w topowych klubach w Polsce... On najpierw chce coś osiągnąć z młodymi piłkarzami - więc na wszystko przyjdzie czas.
Życie jak zwykle zweryfikuje plany i marzenia, ale szczerze życzę człowiekowi powodzenia. PS. Nie wiecie, czy Engel napisał już ten program szkolenia polskich piłkarzy? :) 2012/01/16 01:31:08
Urzeka mnie skromność tego chłopaka. Taka fajna skromność, nie mająca nic wspólnego z zaniżoną samooceną i nie wykluczająca mierzenia w naprawdę wysokie cele. Typ wyraźnie podkreśla, że póki co, nie osiągnął nie-wiadomo-czego, a do Man Utd nie został "wybrany spośród milionów" tylko zwyczajnie wysłał aplikację. Nie po raz pierwszy, ale go przyjęli. To może się wydawać kosmiczne w świecie polskich 20paro-30parolatków, którzy swą "pasję" trenerską rozwijają najczęściej tłukąc w FM (jak piszący te słowa, co tu ściemniać;) Ale jest prawdziwe.
I strasznie mi się takie postawienie sprawy podoba. Bo przecież koleś mógłby już dziś zrobić z siebie megagwiazdę. W końcu trafił do tego Manchesteru, mokrego snu 90% polskich "ekspertów" od kopanej. Mógłby też pojechać po stereotypach, zacząć pieprzyć coś trzy po trzy o Talagach, Piechniczkach, Engelach i innych leśnych dziadach. Stawiam pół pensji na to, że natychmiast znalazłoby się grono piewców jego wielkości, gotowych zrobić z Mozyrki w te pędy prezesa PZPN, no bo przecież wreszcie znalazł się choć jeden z tych "młodych, zdolnych menedżerów", o których co poniektórzy bajdurzą od lat. Nie robi ani jednego, ani drugiego. I za to należy mu się ukłon w pas. I życzenia wszelkiej pomyślności. Czy to w Man Utd, czy w Zniczu, czy gdziekolwiek bądź. |
Michał Pol - Strzeliłem kiedyś gola van der Sarowi z podania Zidane'a. Rzutów wolnych uczył mnie del Piero. Niestety trafiałem tylko w mur. Mimo to od czasu do czasu piszę i gadam o futbolu - przez 15 lat w „Gazecie Wyborczej” (1994-2009), dziś na Sport.pl i - głównie o Lidze Mistrzów - w nSporcie. Mam dysleksję, więc nie wytykajcie mi błędów. Są piłkarze, którzy nie potrafią wykonywać rzutów karnych...
napisz do mnie |