Blog > Komentarze do wpisu

GwiaKoLi 2011. And the winner is...

To maniera szefa Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego słodzić organizatorom na zakończenie każdych kolejnych igrzysk, że były najwspanialsze w historii, mimo że można było mieć co do tego wątpliwości. Ponieważ to ja jestem organizatorem Gwiazdkowego Konkursu Literackiego to sam sobie posłodzę: nie mam najmniejszych wątpliwości, że edycja ‘2011 była zdecydowanie najlepszą z dotychczasowych! Mało tego, dumny jestem, że sprowokowałem Was do napisania tylu wspaniałych notek, które pewnie w większości nigdy by nie powstały. Wierzę, że przyszłe pokolenia to docenią! Poziom i oryginalność notek był tak wysoki, jakby na jednym turnieju zestawiono Włochy z 2006 roku, Francję z 1998, Brazylię z 1970, Hiszpanię z 2008 i Argentynę z 1986, a na dokładkę AC Milan z 1989 i Real Madryt z czasów Alfredo di Stefano. Tak jak i tamte drużyny ciężko ze sobą porównać, tak i jury ciężko było wybrać spośród notek o tak różnym charakterze jak 13-zgłoskowy poemat na temat bramki Rafała Wolskiego, notki wcieleniowe z własnych meczów albo własnych przeżyć podczas oglądania TEJ AKCJI, świetnie literacko opisanych akcji z dalszej lub bliższej przeszłości. Dodatkowo członkom jury (których wiek rozciągał się od 18 do 50 roku życia), jasność umysłu przy ustalaniu werdyktu mącił emocjonalny stosunek do opisywanych akcji, bo niektórzy widzieli niektóre z tych akcji z trybun, albo przynajmniej na żywo w telewizorze. Ale zanim ogłoszę nasz ostateczny werdykt, zapoznajcie się proszę z opinią samozwańczego recenzenta wszystkich odsłon tegorocznej edycji, Pipesa_Pipesa, który nadesłał ją w formie mejla, a ja przytaczam w dużych fragmentach, albowiem targały nim dokładnie te same wątpliwości:

„Hej Michale,

(...) W notce "Akcja: Konkurs! Konkurs: Akcja!" podałeś pewne kryteria, które wziąłem pod uwagę przy ocenie prac, którymi nie kierowałem się aż tak dotychczas. Zawarłeś tam, by chodziło o akcję, nie o cały mecz. Miała to być największa futbolowa akcja, ze wstępem przed i po opisie oraz przede wszystkim napisana z pomysłem. Na podstawie własnych odczuć wstępnie wyłoniłem 16 notek, które w jakiś sposób mnie ujęły, poruszyły czułe struny serca, zaskoczyły albo rozśmieszyły, by skutecznie ten szeroki wachlarz zmniejszyć do sześciu. Nie oceniałem jednak jako wielki służbista, po prostu zależało mi abym odnalazł tę notkę, która faktycznie zasługuje na zwycięstwo i która moim zdaniem jest najbardziej kompletna. Wymagało to samozaparcia, by znowu przeczytać te najbardziej docenione notki i jakoś porównać je ze sobą, co wcale takie łatwe nie było. Musiałem ocenić je w kontekście całego konkursu, a przyznać muszę (co cieszy), że naprawdę poziom jest wysoki. Niektóre notki dawniej mogłyby iść śmiało na podium, a teraz gdzieś odpadną w przedbiegach.

Trudno jest rozstrzygnąć konkurs, który jest na tak wyrównanym poziomie. GwiaKoLi nie jest na wzór Premier League, w którym jest kilku faworytów i kilka dołujących klubów, raz za razem prześcigających się przed nieuchronnym spadkiem. Jest raczej na wzór znanej i kochanej Ligi Mistrzów-  faza grupowa, a po niej ogromne emocje w fazie pucharowej, w której przegrany dwumeczu odpada. W przypadku plebiscytu zawsze pojawiała się jakaś notka, która stanowiła dla drugiej swoisty punkt odniesienia. Lepsza - mająca bardziej intrygujący wstęp, ciekawsze zakończenie, puentę, poczucie humoru itp. - przechodziła dalej. W taki sposób doszedłem do sześciu najlepszych notek.

Z ciężkim sercem pominąłem notkę o Mourinho i super szybkiej akcji Realu, bezwiednie porzuciłem historię Gianniniego, Matkę Naturę z większym trudem, Schody do Nieba z westchnieniem i nostalgią, by przejść do tych najlepszych, najbardziej przemyślanych, najzabawniejszych, najmniej przewidywalnych etc.

Miejsca 4- 6 jak dla mnie zajęły notki "Ten", "Okienko" i "Wewnętrzna Walka". Nie chcę żadnego z ich autorów krzywdzić, ani też krzywdzić samego siebie wyrokowaniem która z nich jest lepsza. Każda zawierała coś pięknego i bliskiego memu sercu. "Ten" jest nader dopracowany, "Okienko" to opis własnych przeżyć połączony z zachwycającym golem ( powiew świeżości), a "Wewnętrzna Walka" opowiada tak rzadko wspominaną dzisiaj historię, która uczłowiecza sport, przypomina o przyziemnych problemach, choć jest napisana z klasą, ale nie buńczuczny.

Miejsce trzecie w konkursie- aż trzecie, ale i tylko trzecie przyznałem "Wolskiemu". Przyznać trzeba, że napisanie trzynastozgłoskowca wymagało ogromnej pracy, ale mimo wszystko jest to praca jednowymiarowa. Po jej przeczytaniu czuję tylko podziw, żadnych emocji (bo te były strasznie wyolbrzymione), pomysł objawia się po ujrzeniu samej budowy notki, humoru nie ma. Patos, choćby nie wiem jak był wspaniały to jednak za mało, przynajmniej dla mnie. Oczywiście Quentinowi może należeć się jakaś zupełnie osobna nagroda, bo to co zrobił trudno objąć w klamry tego plebiscytu i wrzucić do jednego wora z pozostałymi notkami.

Miejsce drugie to "Ułamek Sekundy, w którym latawce mogły czuć się bezpiecznie". Czyta się to znakomicie, mimo drobnych niedociągnięć. Opis wręcz kipi humorem, a po przeczytaniu go nie tylko nie kryję podziwu dla autora, ale też maluje mi się banan na twarzy od ucha do ucha. Poza tym na sercu jakoś cieplej, że takie momenty zdarzają się w historii polskiego futbolu, którego sytuacja raczej jest groteskowa niż śmieszna. Tak czy inaczej jest to niezwykła notka, obok której nie można przejść obojętnie i w której kryje się cała paleta uczuć.

(Fanfary, dyplom dla najlepszej notki itp. , oprawa muzyczna czyli "We are the champions" i "This is the moment" z Jekylla i Hyde'a, sypiące się confetti jak śnieg na Alasce i werdykt odczytywany na Stadionie Narodowym przy pełnej widowni) Oczywiście dodatkowa chwila oczekiwania... Granie na czas przez prowadzącego...Głośne bicie serca, które podchodzi do gardła... Jakiś banalny wstęp... Były różne notki - jedne bawiły, drugie denerwowały, inne jeszcze dane nam było podziwiać z niekłamaną goryczą i cieniem zawiści w sercu, że ktoś mógł coś tak napisać. Najcenniejsza jednak jest ta, która nie tyle bawi, co wzrusza. Nie denerwuje, a skłania do refleksji, nie skłania do zawiści, a do współradowania się z jej autorem i z tego, co mógł kiedyś, kiedyś obejrzeć, by teraz to w taki sposób opisać. Zwycięzcą w rankingu Pipesa jest "Historia pewnej piłki" za niezwykły pomysł, ale i subtelność dzięki której czytało się tę notkę z radością. Przez chwilę faktycznie chciało się wierzyć, że trochę poliuretanu powstającego w wielkim koncernie i/lub zszywanego w Pakistanie ma swoje uczucia, swoje radości i smutki i tak jak my jest uczestnikiem albo widzem meczu piłki nożnej i tak jak my czerpie z niego wiele niezapomnianych wrażeń. W to kłamstwo chce się wierzyć, tak samo tę notkę chce się czytać. Jeszcze raz brawa dla autora.

Poziom plebiscytu był bardzo wysoki. Naprawdę wiele notek zostanie bez jakiegokolwiek wspomnienia czy nagrody, więc warto za rok przed następną odsłoną konkursu zapoznać się z nimi, nie powielić ich błędów jak i nie skopiować pomysłów.

Autorom zwycięskich notek życzyć wypada tylko "Miłego czytania". Sam dziękuję za docenienie moich grafomańskich komentarzy. Oczywiście nikogo nie chciałem nimi urazić. Bywam złośliwy, bywam ironiczny, nie zawsze należy brać mnie na serio Przyjemnie było stać po drugiej stronie barykady i oceniać tych, którzy w mozole, pocie i bólu napisali swoją twórczość. Mam nadzieję, że się nie zrażą, ale popracują nad swoim warsztatem, by za rok, może dwa czy trzy, osiągnąć wcześniej wyznaczony cel.

Tyle ode mnie”

Tyle od Pipesa, którego opinii jury nie wzięło pod uwagę, bo raz, że był recenzentem ludowym, dwa kompletnie się z nim nie zgadzaliśmy;) a po prawdzie to werdykt podjęliśmy już wcześniej. Nieco odmienny. Do jego laudacji dodamy, że podobały nam się kontrowersyjne pomysły na ‘akcję’ i ich potraktowanie w wykonaniu Baltonki (34 minuta) i pavlocebo (Ostatnia akcja). Z drugiej strony ujęła nas też bardzo lekkość stylu notki Bartka Woźniaka (Pośpiech, Wareczka, Rooney, gol) - bardzo podobał nam się tytuł, może gdyby nie to, że dał go juror a nie autor, byłoby podium;)

Zanim przejdę do ogłoszenia podium, chciałbym przyznać nagrodę w kategorii, której nie planowałem wcześniej, ale sama mi się narzuciła, a mianowicie za najlepszą notkę o golu Andresa Iniesty, który dał Barcelonie awans do finału Ligi Mistrzów w Rzymie. Mam wrażenie, że kolejnych notek o meczu Barcy z Chelsea recenzenci nie traktowali poważnie, reagując na nie ‘no nie, znów Iniesta’, ile można... etc. Tymczasem jedyną winą sześciu (!) autorów, było to, że właśnie okoliczności taj bramki tak bardzo zapadły im w pamięć. Uznałem, że to Przemysław Mamczak najlepiej oddał własne emocje i wyjaśnił dlaczego bramka ta była dla niego (i zapewne pozostałych autorów) czymś w notce Więcej niż gol (w notce pod tym właśnie tytułem). W nagrodę dostanie... autobiografię Iniesty ‘Rok w Raju’ o tymże właśnie sezonie w Lidze Mistrzów. Chyba, że już ją masz, wtedy daj znać wykombinujemy coś innego...

Spośród członków jury swojego zwycięzcę zgodził się ujawnić Piotr Czernicki-Sochal, jak może pamiętacie zwycięzca pierwszego konkursu literackiego na Polsporcie - BloPuLa - który właśnie założył blog o lidze angielskiej The Game, przy okazji zachęcam). Zdaniem Piotrka wygrała Historia pewnej piłki - Rossiego-4 tuż poematem Quentina o golu Wolskiego. U kolejnych jurorów, którzy z niezrozumiałych dla mnie względów postanowili pozostać anonimowi, a ja uszanuję ich wolę, będą mi jeszcze potrzebni, także typowali Quentina i Rossiego, ale obaj przyznali im ex equo miejsce pierwsze. Na kolejnych stopniach podium umieszczając (ale obaj na odwrotnych miejscach): Ten... - Michała Treli i Ułamek sekundy, w którym latawce mogły czuć się bezpiecznie - Jarka Barcica (wrzask jednego z jurorów: ‘podaj! tylko k... nie strzeeee... gooool! - do dziś dźwięczy mi w uszach).

Ostateczny werdykt brzmi: pierwsze miejsce ex equo Historia pewnej piłki - Rossiego-4  i Natenczas Wolski - Quentina.

Obie notki są nie tylko najlepsze, są wyjątkowe, wybitne, wzbudzają mój niekłamany podziw nad pomysłowością i (w przypadku Q) włożona w nie pracą. A przy tym tak odmienne jak poezja i proza, nie jestem w stanie wybrać. Panowie, chapeau bas! Rossi-4 jako nagrodę dodatkową przyznaję ‘Nazywam się Czerwień’ noblisty Orhana Pamuka, której ducha odnalazłem w jego notce.

Miejsce drugie, również ex equo: Ten... - Michała Treli i Ułamek sekundy - Jarka Barcica

Miejsce trzecie: koniecznie chciałem uhonorować autorów notek wcieleniowych, z których najbardziej podobały mi się „Okieno” Haszyszaka, przypominające moje własne szkolne mecze na boisku IV LO im A. Mickiewicza, Młody Giannini - Gianniniego i jakże pomysłową, ujmującą braterską dwunotkę Tomka i Karola Cłapów - już sam pomysł z wyborem na akcję otwarcia przez Michela Platiniego słynnej koperty zasługiwał na nagrodę. jako, że nie umiałem wybrać jednej, postanowiłem przyznać trzecie miejsce wszystkim trzem (proszę o mejle z adresem).

Na podium widziałbym też „Niech nienawidzą, byleby się bali” Tomka Merchuta, Wewnętrzną walkę - Przemka Kubiaka i Matkę naturę i Calori - Laziale83 - ale że nie mam już miejsca, muszę prosić o przyjęcie honorowego wyróżnienia.

A do wszystkich mówię: wow! Tak wyśrubowaliście poziom, czy inaczej mówiąc, tak wysoko zawiesiliście poprzeczkę, że już nie mogę doczekać się Blogowego Pucharu Lata, które w tym roku zrobimy chyba tuż po Euro 2012 i chyba tylko o Euro 2012, bylebyśmy zdążyli przed igrzyskami w Londynie, na wybieram się w roli korespondenta... Jeszcze raz dziękuję wszystkim za wspólną zabawę! A nagrodzonych proszę o mejle z adresami.

poniedziałek, 02 stycznia 2012, francuski_lacznik

Komentarze
Gość: krystian, alnca41.alfanet24.pl
2012/01/02 18:13:24
Witam,

Cóż, że było to już wałkowane 65 razy.. jedyne co mogę powiedzieć to: wow!.

Bardzo miło spędzało mi się czas czytając Wasze notki, zwłaszcza że termin konkursu pokrył się z przerwą świąteczno-noworoczną.

Niezapomniana chwila z konkursu ? Miałem.. gdy obudziłem się po nocnych sylwestrowych szaleństwach i zaraz po wypiciu pewnej ilości mineralnej, wziąłem się za czytanie notki o Garym L. - bezcenne uczucie :)

Gratuluję zwycięzcą i czekam na letni konkurs.

PS: Pani Michale, mógłby Pan ciut częściej pisać notki na Polsporcie ? Wydaje mi się, że innego blogi promowane przez sport.pl mają większą częstotliwość publikowania 'wypocin'.

Szczęsliwego nowego roku :))
-
2012/01/02 20:02:49
Hej :)

Przyznać muszę, że obszerny fragment maila został wykorzystany- fajna sprawa :) Cóż, jury wybrało bezapelacyjnie dwie najlepsze notki, a i podium bardzo trafnie obsadzone. Cieszy poziom konkursu, oby za rok było lepiej, chociaż będzie to spore wyzwanie dla autorów notek.
Wszystko dobre, co się dobrze kończy ;)
-
2012/01/02 20:33:41
Gratulacje dla laureatów! Poziom był tak wysoki, że nie miałem złudzeń co do wyróżnienia mojego opisu - no, może miałbym jakąś szansę, ale co najwyżej w kategorii najlepszy stosunek jakości opisu do jego długości. A takiej nie przewidziano. ;)
-
2012/01/02 20:38:29
Dzięki, niesamowicie się cieszę. Dla mnie od zawsze Polsportowe konkursy miały wyjątkowe znaczenie. Juz dużą przyjemnością jest przeczytanie swojej notki na tak poczytnym blogu, kolejną porcje radości dają pozytywne komentarze "samozwańczych recenzentów" i jurorów. Najwięcej daje jednak uznanie Pana Michała i przeczytanie o wyjątkowości własnego tekstu. Dla mnie to duże wyróżnienie:)
W trakcie konkursu nie zabierałem głosu w komentarzach, ale pilnie go śledziłem. Gratulacje dla wszystkich, fajnie było przypomnieć sobie te wszystkie wspaniałe bramki, dowiedziałem się wiele ciekawych rzeczy. Byłem pod wrażeniem poematu Quentiina- genialna robota, ale fajnych notek rzeczywiście było multum :) Zwycięstwo ex equo w takim gronie to zaszczyt.
Pozdrawiam wszystkich :)
-
2012/01/02 21:06:18
Hej wariaci :D
Bardzo Wam wszystkim dziękuję- autorom notek, pipesowi, jurorom i Oczywiście Michałowi. Super konkurs na super blogu- jak zawsze zupełnie wyjątkowe przedsięwzięcie. Michał pamiętasz jak cieszyliśmy się z BloPuLi i zastanawialiśmy się co bedzie dalej? No to masz- komentarz główny- jedno słowo ... WOW.
-
2012/01/02 21:08:05
No i jest to pierwszy konkurs na świecie gdzie w "trójce" jest 8 osób. I jestem cholernie dumny z bycia na tym ośmioosobowym podium:D
-
2012/01/02 22:44:38
@quentin
podziękowania równie ciekawe jak konkursowy tekst:)
Nawzajem... :)
-
2012/01/03 00:02:54
@For all
Dziękuję za przednią zabawę. Zwycięzcom gratuluję, przegranych nie było - "bo liczy się sport i dobra zabawa";-)
Pozwolę sobie zacytować piękne słowa Matta Busby'ego: "Zwycięstwo nie jest dowodem umiejętności. Piłkarz może zostać prawdziwym zwycięzcą, jeśli nie będzie zarozumiały po wygranej i nie rozpłacze się po porażce".

Przepraszam wszystkich za to, że liczyłem znaki. Na przyszłość wezmę sobie do serca słowa Mario Coluny z Benfiki Lizbona, który rzekł, iż "mecz piłkarski nie jest wojną. Jeśli ktoś nie ma respektu do przeciwnika, powinien zostać usunięty z boiska".

@rossi-4
Propozycja nie do odrzucenia - napisz historię alternatywną pewnej piłki. Tej, którą popieścił Wolski;-)

@Quentin
Wymiotłeś tymi podziękowaniami;-)

Zapomniałeś jeszcze wyróżnić:
- nauczycielkę polskiego, która zachęciła Cię do nauki "Litwo, ojczyzno moja..."
- psu, który przynosił smycz i namawiał na spacer, co pozwoliło dotlenić mózg przed napisaniem tekstu
- no i specjalnie podziękowanie dla miodu i wina, co to weny, natchnienia i odwagi dodały;-)

PS Racz przyjąć specjalne gratulacje ode mnie, które pozwalam sobie na Twe ręce złożyć, wszak jam prekursor trzynastozgłoskowca na tymże blogu. Twój jednakże był - jak słusznie zauważył jeden z kolegów - Trzynastozgłoskowcem przez duże "T".

PS 2 - Nie mogę się doczekać następnego konkursu; mam tę przewagę nad resztą, że tekst o jednym z meczów EURO 2012 już mam gotowy;-)

Pozdrawiam
Dawid
-
2012/01/03 00:04:14
Zapraszam wszystkich, łącznie z Panem Michałem na mój fanpage Poniedziałkowego Programu Piłkarskiego na Facebooku.
A przy okazji...może ktoś mi podać e'mail Pana Michała, bo opcja: napisz do mnie mi nie działa...
-
2012/01/03 00:09:22
"Wow", trzecie miejsce! Patrząc na kolejne notki zastanawiałem się - "co mój tekst tutaj robi"? A tu proszę... :)
Gratulacje dla zwycięzców, w szczególności dla Quentina. Choćbym rok walił głową w futrynę, to bym takiego tekstu nie napisał. Brawa!
-
2012/01/03 09:15:54
@matik155
michal.pol@agora.pl
-
2012/01/03 10:36:16
Gratuluję zwycięzcom i Michałowi za inspirujący konkurs. Kłaniam się w pas.
-
2012/01/03 17:38:39
Gratulacje:)
miło, że i moje nazwisko w wyborze się przewinęlo:)

do następnego:)
-
2012/01/03 19:58:34
Siema ludzie!
Jak pięknie to się kończy...
A pomyślałem sobie po prostu, że tym razem walne dwie rzeczy: i browara, i notkę. Może kogoś rozbawi, a może i człowiek gdzieś w tym zajdzie. Po drugiej odsłonie było gites, Naród Jacka pamięta i się cieszy. Po trzeciej odsłonie: prawdziwy artysta się ujawnił i po potokach. Potem była odsłona 4 i 5 i po jabłkach: gdzie tu rywalizować z ludźmi. A na sam koniec to już było po ch..u fest - toż tu elita sama pisze, trzeba ci prostaku do podstawówki czas wracać i wymyślać z dziećmi demotywatory, a nie pisać o takich fundamentaliach jak futbol. A tu proszę: jest srebro! No to plecak na plecy i hen, do lodówki - gratulując quentinowi - po dwie połówki;)

łokej, to na koniec gratuluję wszystkim fajnych notek, zwycięzcom oczywiście bardziej i - jak to mówimy laskom - i'm looking forward to do this again;)

aha, Panie Michale, napisał Pan wcześniej, że poświęci książkę swoim podpisem. Ja bym tak bardzo prosił, ale tak bardzo bym chciał, żeby mi Pan własnoręcznie, prosto z trzewi jakieś soczyste, marynarskie przekleństwo wypisał, takie żeby Rooneyowi uszy spuchły;)
Ale ty by był skarb;). śle mejla z adresem;)
-
2012/01/03 20:03:16
nabazgrać komentarz to umiałem, podpisać się to już nie;)

to ja, jarek barcic, żeby pan tego przekleństwa księdzu nie wysłał, albo matce...
-
2012/01/03 21:10:24
atakrzodkiewki
dzięki
-
2012/01/03 23:09:44
Zainteresowanych darmowym kolekcjonowaniem odznak piłkarskich zapraszam na mojego bloga wk1987.blox.pl/
-
Gość: ekspert, 77-254-43-114.adsl.inetia.pl
2012/01/04 18:30:07
brawo dla autorowek, teraz juz pudelek czeka otworem!
-
2012/01/05 22:40:08
A ja mam takie pytanie. Jest jakaś szansa że ktoś przetłumaczy książkę o Jose Mourinho? Którąkolwiek. Chętnie bym przeczytał takie coś. Może nie byłoby to ciekawsze od biografii Rooneya czy Giggsa ale Jose jest chyba dosyć kontrowersyjną postacią żeby o niej pisać.

Tak sobie pomyślałem w kontekście tych nagród że fajnie byłoby przeczytać o trenerze Realu. Dla mnie to jest bardzo ciekawa postać a ogranicza mnie bariera językowa.
-
2012/01/10 17:18:32
@kupisz14
Zdaje się, że już przetłumaczona i wkrótce na pólkach:)
sport.pl
Michał Pol - Strzeliłem kiedyś gola van der Sarowi z podania Zidane'a. Rzutów wolnych uczył mnie del Piero. Niestety trafiałem tylko w mur. Mimo to od czasu do czasu piszę i gadam o futbolu - przez 15 lat w „Gazecie Wyborczej” (1994-2009), dziś na Sport.pl i - głównie o Lidze Mistrzów - w nSporcie. Mam dysleksję, więc nie wytykajcie mi błędów. Są piłkarze, którzy nie potrafią wykonywać rzutów karnych...
@napisz do mnie


<