Blog > Komentarze do wpisu

Bayern niepotrzebny Lewemu, a Lewy Bayernowi

Wiadomości tygodnika Sport-Bild o negocjacjach Bayernu Monachium z Robertem Lewandowskim uważam za wiarygodne. Sport-Bild w przeciwieństwie do brukowego Bilda nie wciska ludziom kitu, nie podbija nakładu zmyślonymi transferami, ma za to zwykle solidne informacje dotyczące Bayernu, być może dlatego, że stałym felietonistą jest Franz Beckenbauer. W 2010 jako pierwszy napisał, że ikona Realu Madryt, Raul trafi do Schalke 04, choć początkowo informacja wyglądała na baśniową.

Ja jednak w transfer Lewego do Bayernu, zwłaszcza już teraz w styczniowym oknie transferowym, kompletnie jednak nie wierzę, bo byłby on nieopłacalny dla wszystkich trzech stron: piłkarza, jego starego klubu i nowego. Jest to rzadko spotykana sytuacja: lose/lose/lose, w której przegraliby wszyscy.

Borussia Dortmund nie ma najmniejszego interesu, że wzmacniać najgroźniejszego rywala do tytułu swoim najlepszym strzelcem, co raz bardziej charyzmatycznym, który z meczu na mecz gra lepiej. Dyrektor mistrzów Niemiec, Hans-Joachim Watzke, zarzeka się, że klub nie sprzeda Polaka za żadne pieniądze. Przypuszczam, że ugiąłby się jednak gdyby Bayern rzucił na stół naprawdę jakąś absurdalnie astronomiczną kwotę jak 35 mln euro wyłożone na Mario Gomeza w 2009 roku. Nie możliwe, żeby Barwaczycy, którzy owszem, poszukują napastnika, mówi się o Dymitarze Berbatowie czy Claudio Pizarro - mieli tyle zapłacić za piłkarza rezerwowego. Lewandowski, owszem, zdołał wygryźć z pierwszego składu Lucasa Barriosa, którego gole zapewniły Borussii tytuł w minionym sezonie, dlaczego nie miałby zrobić tego samego z Gomezem? Pamiętajmy jednak, że Lewemu pomogła kontuzja Paragwajczyka. Bayern nie posadzi przecież na ławce lidera strzelców Bundesligi, który jeszcze mierzy w rekord goli w sezonie Gerda Muellera. Zwłaszcza, że doszłyby naciski ze strony Joachima Loewa i Niemieckiej Federacji Piłkarskiej przerażonych, że maszyna do strzelania goli na Euro 2012 zaciera się na ławce rezerwowych.

Co prawda ostatnio Lewego niezwykle chwalił publicznie gwiazdor Bayernu, Franck Ribery, przekonując, że jest bardziej wartościowy dla Borussii niż Mario Goetze. - Gdy patrzę na Dortmund, to właśnie polski napastnik przykuwa moją uwagę. To znakomity snajper. Goetze jest piłkarzem środka pola. Lewandowski potrafi grać bardziej szeroko. Spełnia wszelkie kryteria, by trafić do Bayernu - stwierdził Francuz, a po wygranym przez Borussię meczu na Allianz Arena niemiecka prasa kazała Gomzowi uczyć się od Polaka wszechstronności. To jednak za mało, żeby mieć przełożenie na transfer i ewentualną rolę Lewego w klubie. Pamiętajmy też, że nie mógłby on wspomóc Bayernu w Lidze Mistrzów, bo występował już w niej jesienią - dodajmy, że z kiepskim skutkiem - w barwach Borussii. Kupno Polaka za wielkie pieniądze (a tanio nie będzie), nawet, jeśli osłabiłby rywala w walce o tytuł, byłby zbyt wielką ekstrawagancją, a na tę władze Bayernu pozwalają sobie niezwykle rzadko.

Z kolei dla Roberta nonsensem była by utrata statusu gwiazdy Westfalenstadion, wspieranej przez trenera, wielbionej przez kibiców i mającej zaufanie kolegów na rzecz niepewnej przyszłości w porównywalnie wielkim klubie. Dlaczego Bayern miałby się okazać dla Polaka lepszym pracodawcą? Być może przebiłby Borussię wysokością pensji, ale Lewy w dotychczasowej karierze nie kierował się pieniędzmi, dokonując wyborów, ale rozwojem sportowym. Czy w Bayernie miałby szanse na większy sukces? Być może w Lidze Mistrzów, bo w Niemczech przecież zdobył już tytuł z Borussią. Grając u boku takich zawodników jak Franck Ribery czy Arjen Robben być może zyskałby więcej doświadczenia i umiejętności niż u wschodzącej gwiazdy jak Mario Goetze. Ale straciłby też fantastyczną atmosferę w szatni i opuścił wspólnotę, z która dokonał czegoś niesamowitego. Krokiem w przód byłby dla niego transfer do silnego klubu Premier League lub któregoś z gigantów ligi hiszpańskiej. Transfer do Bayernu byłby dla niego krokiem w... bok. Wiele by zyskał, ale i wiele stracił. A jeśli by rundę wiosenną spędziłby sporadycznie wchodząc z ławki rezerwowych, w efekcie zwiększyłby szanse na kiepski występ podczas Euro 2012, a przecież jest niemal naszą jedyną nadzieją na unikniecie kompromitacji na turnieju we własnym kraju, czyli na wyjście z grupy...

środa, 18 stycznia 2012, francuski_lacznik

Komentarze
Gość: Doktor Pai hivo, host-2-99-42-35.as13285.net
2012/01/18 20:01:43
Dobrze ze Pan nie wierzy w ten transfer bo po prostu do niego nie dojdzie i tyle !!!
-
Gość: alfred nobel, aado135.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/01/18 20:25:13
zgadzam sie w 100%, zobaczymy co sezon i euro przyniesie.
-
2012/01/18 20:27:06
zgadzam się, że byłaby to porażka dla wszystkich. BVB dalej walczy o mistrza, Robert ma pewnie miejsce w składzie, rozwija się. Moim zdaniem jeśli miałby odejść to latem do Anglii/Włoch
-
2012/01/18 20:34:24
Może jest coś na rzeczy, może nie nie zmienia to faktu, że jeżeli Lewandowski na serio myśli o przejściu do Bayernu to chyba mu woda sodowa uderzyła do głowy. To zupełnie inny klub jak Borussia, tam nikt nie będzie czekał żeby się zaaklimatyzował czy wszedł w drużynę. Przekonali się o tym Podolski i Klose, obaj klasę lepsi od Roberta. Dopiero co wywalczył miejsce w podstawie w Borussii, sam klub się rozwija w dobrym kierunku. Sportowo oba klubu nie różnią się znacznie, Bayern w pucharach jest ograny więc tyle ich przewagi. W lidze nie widać różnicy. Zaś mentalnie czy jeśli chodzi o reputację to inna marka jak Borussia.
Bayern to Bayern, można go nie lubić, ale trzeba przyznać, że to jeden z największych klubów w historii futbolu. Gomeza nie wygryzie, nie ma szans. Ile razy czytałem różnorakie blogi, artykuły i tak dalej zawsze nasuwał się jeden wniosek - w Bawarii cenią sobie stabilność, skoro Gomez strzela to będzie grał. Nie gra efektownie, ale strzela czy to w lidze krajowej czy w Lidze Mistrzów.
A Robert niech wbije 20 goli w sezonie ligowym. To będzie już coś, czym można się będzie chwalić, na dzień dzisiejszy tylko Borussia gwarantuje mu grę na wiosnę.
-
2012/01/18 21:07:20
Panie Michale! Znów byliśmy pierwsi :) :

futbolbim.blogspot.com/2012/01/lewandowski-w-bayernie-po-co.html
-
2012/01/19 01:14:28
Nie no musimy być poważnie i powiedzieć, że na dziś Bayern jest silniejszym klubem od Dortmundu, nawet jeśli to Dortmund broni tytułu, nawet jeśli go obroni. Jednak gdyby Lewy zmienił teraz klub popełniłby błąd, powinien dograć na dobrym poziomie ten sezon, podkreślić dobrym występem na Euro i dopiero wtedy mieć silną pozycję negocjacyjną i myśleć o zmianie klubu. Musi też zastanowić czy BM to klub dla niego. Trzeba pamiętać, że stamtąd rzadko zawodnicy odchodzą, a nawet jeśli to dlatego, że są zbyt słabi by zostać, wyjątkiem jest w zasadzie jedynie Ballack w ostatnich latach, ewentualnie Lucio. Krótko mówiąc jeśli chce kiedyś grać w kluczowym klubie w Anglii, Hiszpanii, czy też Włoch to nie powinien nigdy przechodzić do Bayernu, natomiast jeśli zechce grać w najlepszym klubie w Niemczech, w którym będzie wygrywał mistrzostwa i walczył w LM to może to być tylko Bayern.
-
Gość: , p508bd34c.dip.t-dialin.net
2012/01/19 06:03:55
juz raz gral polak w beyernie wojciechowski, i nic z tego nie wyszlo.
tylko lawa.
-
2012/01/19 09:03:45
Trzeba pamiętać, że stamtąd rzadko zawodnicy odchodzą, a nawet jeśli to dlatego, że są zbyt słabi by zostać, wyjątkiem jest w zasadzie jedynie Ballack w ostatnich latach, ewentualnie Lucio.

Bo Bayern jest zespołem z tej półki (jeśli idzie o rangę) co MU, Real czy Barcelona. Kurde, już widzę, ile byłoby jarania, gdyby Lewy miał przejść do jakiegoś Arsenalu czy innego Liverpoolu - mimo że dziś są to zespoły dużo słabsze i z gorszymi perspektywami niż Bayern i wcale nie mające lepszej marki. Mam wrażenie, że chłód, z jakim Michał przyjął te spekulacje, bierze się z tego, że ten transfer zrujnowałby jego marzenia o Lewandowskim w jego ukochanej PL.

1. Lewy jest dziś jednym z najlepszych napastników Bundesligi.
2. Moim zdaniem lepiej pasuje do schematu gry Bayernu niż Gomez, który jest "tylko" typowym egzekutorem, a nie potrafi tak dobrze współpracować z ofensywnymi pomocnikami.
3. Lewy zna Bundesligę, odpada problem z aklimatyzacją w innej lidze.

Moim zdaniem transfer do Bayernu byłby dla niego idealny. Oczywiście jeszcze nie teraz, a dopiero wtedy, gdy będzie pewny, że idzie do pierwszego składu, że jest lepszym napastnikiem od Gomeza. Więc musi rozegrać jeszcze cały sezon na takim poziomie jak jesień 2011. Z drugiej strony nie sądzę, żeby Bayern chciał kupować rezerwowego napastnika za 20 milionów euro.

Trzeba pamiętać, że stamtąd rzadko zawodnicy odchodzą, a nawet jeśli to dlatego, że są zbyt słabi by zostać, wyjątkiem jest w zasadzie jedynie Ballack w ostatnich latach, ewentualnie Lucio.

Ribery by odszedł, gdyby nie ta cała afera rozporkowa.

juz raz gral polak w beyernie wojciechowski

Wojciechowski był przedtem jednym z najlepszych piłkarzy Bundesligi na swojej pozycji?
-
2012/01/19 14:16:13
@ Airborell:

+1. Od siebie dodam tyle, że z powodów wymienionych przez Michała, taki transfer jest w chwili obecnej słabo realny. Bayern to klub prowadzony przez ludzi myślących, którzy nie wykrwawią się zimą na zawodnika "spalonego" w LM. Do tego dochodzi jeszcze perspektywa dość głębokich zmian w Monachium, jakie najprawdopodobniej zajdą latem. Lepiej byłoby dla Lewandowskiego, gdyby trafił na Allianz Arena już po tych zmianach.

Niemniej, gdyby ten temat utrzymał się właśnie do lata, "lose-lose-lose-" zmieniłoby się w "win-win-win". BVB dostałaby ładną sumkę, Bayern napastnika, który już jest świetny, a wciąż ma spore rezerwy, zaś Lewandowski trafiłby do takiego klubu, że naprawdę trudno byłoby mu wymyślić lepszy. Bundesliga mu leży, to widać. Bayern jest jej etatowym hegemonem, a przede wszystkim klubem z naprawdę najściślejszej europejskiej czołówki. Nic tylko brać, dać i iść:)))
-
Gość: Patryk, afha146.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/01/19 15:10:08
Jak dla mnie, powinien zostać na pół roku, a potem ewentualnie odejść. Niech się najpierw nastrzela w Dortmundzie.
-
2012/01/20 12:44:38
Bayern to krok w bok, a silny klub z Anglii to krok do przodu ? ? ?

A w czym lepsze są Arsenal, Totenham, Liverpool czy Chelsea od Bayernu ? ? ? Bo nie w zawodnikach i nie w organizacji klubu.

Zostanie w Borussi zimą ma sens, później się zobaczy.
Ale kluby lepsze od Bayernu, to obecnie co najwyżej najlepsze kluby z Anglii i Hiszpanii, a nie te "silne". Powyżej Bayernu są wyłącznie Manchestery, Barca i Real.

Inter, Arsenal i Chelsea to ten sam poziom.

sport.pl
Michał Pol - Strzeliłem kiedyś gola van der Sarowi z podania Zidane'a. Rzutów wolnych uczył mnie del Piero. Niestety trafiałem tylko w mur. Mimo to od czasu do czasu piszę i gadam o futbolu - przez 15 lat w „Gazecie Wyborczej” (1994-2009), dziś na Sport.pl i - głównie o Lidze Mistrzów - w nSporcie. Mam dysleksję, więc nie wytykajcie mi błędów. Są piłkarze, którzy nie potrafią wykonywać rzutów karnych...
@napisz do mnie


<