|
Blog > Komentarze do wpisu
Wisłę zawiedli cudzoziemcy
To ciekawy paradoks, że wyśniony awans do Ligi Mistrzów o mało co nie zapewnili Wiśle dwaj z trzech Polaków, jacy się jeszcze ostali w drużynie po czystkach Stana Valxa i trenera Roberta Maaskanta, za to cudzoziemcy, którzy wcześniej wywindowali ją na wyższy poziom i dawali nadzieję na wymarzony awans do elity, właśnie teraz kompletnie zawiedli Białą gwiazdę. Patryk Małecki wygrał Wiśle mecz w Krakowie. W Nikozji wypadł kiepsko, niczym się nie wyróżnił, za to błysnął Cezary Wilk, jednym z najlepszych wiślaków na boisku, zdobywca fantastycznej bramki, która o mały włos nie okazała się przepustką do raju. Pierwszego gola wrzucił sobie do siatki Sergiej Pareiko (nawet jeśli cześć winy ponosi Małecki, który pilnował słupka), dobry bramkarz, który okazał się tym puzzelkiem, jakiego Wisła poszukiwała od lat. Bynajmniej nie twierdzę, że od teraz jest już zły i się nie nadaje. Wybronił przecież też kilka groźnych strzałów. Po prostu popełnił błąd w najgorszym momencie w jakim mógł mu się przytrafić. Niczym w obu spotkaniach nie wyróżnił się Maor Melikson, a przecież to właśnie po nim oczekiwaliśmy błysku geniuszu, tego, że zrobi różnicę. Nie zrobił. Z obu spotkań jestem w stanie przypomnieć sobie jego dwa świetne podania do Cwetana Genkowa, których Bułgar nie potrafił wykorzystać (kolejny zawód) i strzał z wolnego w poprzeczkę. Być może kiepską postawę w Nikozji usprawiedliwia ów tajemniczy uraz (i krwiak), o ile rzeczywiście miał miejsce a nie był psychologiczną ściemą Maaskanta. Ale jeśli uraz był, to Holender niepotrzebnie tak długo trzymał rażącego bezradnością Izraelczyka na boisku, który pierwszy raz zaistniał w 40 minucie meczu, łapiąc żółtą kartkę za symulowanie. Ale przecież i w pierwszym spotkaniu zdrowy Melikson nie czarował podaniami, ani zaskakującymi strzała mi jak w spotkaniu z Liteksem. Zadecydowała klasa rywala? Nie byłby jednak Melikson tą gwiazdą z Bundelsigi czy La Liga, która niechcący, przypadkiem zbłądziła do polskiej Ekstraklasy?
Wisłę zdecydowanie zawiedli też cudzoziemscy obrońcy. Jak Michael Lamey, po którym w żaden sposób nie widać było doświadczenia w Lidze Mistrzów, w niczym nie wspomógł ataków, gdy było to potrzebne, w defensywie kompletnie nie radził sobie z pilnowaniem Brazylijczyka Manduki, czy Junior Diaz, którego dla odmiany wciąż ogrywał Macedończyk Trickovski. Środkowi obrońcy Kew Jaliens i Osman Chavez grali niepewnie, ten drugi zaś - skała w Ekstraklasie - zawalił trzeciego gola, pozwalając Ailtonowi odwrócić się z piłką na polu karnym. Gervasio Nunez, który świetnie spisywał się jako defensywny pomocnik (i asystent przy golu Małeckiego), zupełnie nie sprawdził się na prawym skrzydle, ale może to nie jego wina, że tam się znalazł. I nie jest bynajmniej tak, że gdyby Wisła dowiozła szczęśliwy wynik 1:2 do końca spotkania i awansowała, o każdym z wymienionych piłkarzy miałbym diametralnie odmienne, pozytywne zdanie. Biała gwiazda w obu meczach była gorsza i odpadła zasłużenie. Patrząc na bezradność piłkarzy Maaskanta w starciu z będącymi w ich zasięgu Cypryjczykami, zastanawiałem się co będzie jak w grupie trafią na Barcelonę, Inter i Borussię Dortmund. Chociaż i Lech kiepsko spisywał się w meczach o Ligę Europejską, ale w grupie pozwolił poczuć dumę wszystkim Polakom. Na koniec jeszcze spostrzeżenie Marcina Żewłakowa, byłego piłkarza Apoelu, z którym komentowaliśmy mecz w nSporcie. Zauważył on, że w meczu w Nikozji los sprzyjał tym, którzy o coś walczyli, angażowali się, starali, a nie wyczekiwali. Wisła postanowiła bronić wyniku z Krakowa, walczył Apoel i został nagrodzony dwoma golami. I zadowolony z wyniku spuścił z tonu, przebudziła się za to Wisła, której grunt zaczął się palić pod nogami i ruszyła do boju. Po świetnej zmianie jaką dał Ivica Iliew, goście strzelili gola na wagę awansu. Wówczas jednak znów zaczęło zależeć Apoelowi, przycisnął, szła akcja za akcją, aż w końcu Ailton dopiął swego. Czyli fortuna jest łaskawa, dla tych, którzy chcą i ryzykują... No nic, czekaliśmy 15 lat na mistrza Polski w Lidze Mistrzów, to poczekamy i szesnasty. Jeśli Wisła będzie nadal budowana z taką konsekwencja jak od roku i przez ten sam duet Valcx/Maaskant, jest nadzieja, że za rok może się udać... środa, 24 sierpnia 2011, francuski_lacznik
Tagi:
Liga Mistrzów
Komentarze
2011/08/24 01:39:09
@luki1945
No nie, nawet w przypadku porażek we wszystkich meczach grupowych, awans przyniósłby niebagatelną korzyść w postaci 9 mln euro, co ustawiłoby dominację Wisły w PL na lata. Jeszcze przy takim dyrektorze sportowym....
Gość: , unregister124193223077.c193.msk.pl
2011/08/24 01:57:05
,,Chociaż i Lech kiepsko spisywał się w meczach o Ligę Europejską".
Lech kiepsko spisywał się w meczach, ale o Ligę Mistrzów - przegrana i karne z Azerami, marna gra z Czechami w ostatniej rundzie etc. Mam wrażenie, że teraz przygoda Lecha z grupą LE w zeszłym sezonie, zastąpi legendę Legii i Widzewa w LM. W sumie to żałosne, bo Lech nic na dobrą sprawę nie osiągnął - znalazł się w LE, bo odpadł z el.LM, a na wiosnę ,,frajersko" odpadli z Bragą, którą wykpiwano, podobnie jak APOEL.
Gość: enes, 217.153.152.1*
2011/08/24 02:01:28
No nie. Wszyscy powtarzaja jak mantrę, ze Wisła w LM = to jej dominacja w Ekstraklasie na długie lata. Jest to mozliwe, ale...
Prosze podac jeden przykładze słabszych lig, gdzie awans klubu do LM pozwolił temu klubowi zdominować ichniejszą ligę. Nawet jeśli jeden taki sie znajdzie, co z resztą. Najsmieszniejsze jest to, ze Wisła i tak bezsprzecznie dominuje w Polsce (8 istrzosrw w parenaście lat). Patrząc na gre Lecha z poprzedniego sezonu, moz na juz teraz mieć wątpliwości czy rozpieszczeni prestizowymi zmagniami w LE gwiazdorzy z Wisły zmotywuja sie na Bełchatów, czy Podbeskidzie.
Gość: , unregister124193223077.c193.msk.pl
2011/08/24 02:06:37
@pol_michal
,,No nie, nawet w przypadku porażek we wszystkich meczach grupowych, awans przyniósłby niebagatelną korzyść" Pamiętam sukcesy Wisły, gdy ogrywali Real Saragossa, Barcelonę, Schalkę, Parmę etc. Z Lazio przegrali w sumie przez kombinacje Włochów z przesuwaniem terminu meczu. Później nadeszły lata, gdy nie radzili sobie w żadnych eliminacjach (z grubsza rzecz biorąc). Za to wygrywają regularnie ligę, wpędzając kibiców rywali we frustrację. Gdyby teraz przegrali wszystkie mecze grupowe w LM - kibice i działacze Wisły byliby wykpiwani na każdym kroku przez ,,całą piłkarską Polskę". Niestety to kraj ludzi, którzy cieszą się z cudzego nieszczęścia. Porażki z Levadią, Valarengą, Karabachem czy Podbeskidziem (zeszły sezon) - do teraz są wytykane Wiślakom. A kto pamięta, że Valencia zmiażdżyła Legię 6:1 ? youtu.be/OXt6Pqijj-E 2011/08/24 02:25:15
Po raz kolejny przekonaliśmy się, że LM to nie jest jeszcze miejsce dla polskiego zespołu. Apoel był zespołem zdecydowanie lepszym i całkowicie zasłużenie awansować. Nadzieja zawsze jest na to aby za rok było lepiej (co roku sobie to powtarzamy). Tylko teraz rodzi się pytanie czy Wisła będzie umiała dzielić rywalizację na froncie krajowym i pucharowym w Europie. Lechowi się nie udało, oby zupełnie inaczej było w przypadku Wisły. Z jednej strony szkoda, że nie udało się awansować, bo takiej szansy może już nie być, ale z drugiej może to i lepiej. Przynajmniej nie będziemy musieli oglądać czegoś co w poprzednich latach musieli przeżywać kibice Żyliny.
Gość: Michał, nat8.zetosa.krakow.pl
2011/08/24 07:25:24
Panie Redaktorze, tak gwoli ścicsłości, Jaliens zszedł w 80 minucie ;)
"Środkowi obrońcy Kew Jaliens i Osman Chavez zawaili zaś trzeciego gola, pozwalając Ailtonowi odwrócić się z piłką na polu karnym." 2011/08/24 07:54:04
Łotewer: nie przypominała wam gra cyprynian momentami tiki-taki bracelońskiej?
Gość: popo, host-106.lan.bermudy.net
2011/08/24 08:27:45
i co ? O czym była dyskusja? Że ta Wisła co jechała Parmę czy Schalke była gorsza od tych patałachów?
Jak zwykle polscy dziennikarze i niektórzy kibice nie patrzą na fakty tylko podniecają się zagranicznymi nazwiskami. A prawda jest taka - Wisłą zdobyła mistrzostwo w fatalnym stylu niewiele wyprzedzając ślask który przez pewną cześć sezonu był na granicy spadku czy legie która caly sezon grała piach. O transferach prawda jest taka że wcale Valckx takim geniuszem nie jest: Lamey - drewno jakich mało Jaliens - gość który przyszedł do nas na emeryture, taki Madera w tamtym sezonie prezentował się o dwie klasy lepiej Genkov - drewniak totalny, klasę gorszy od Voskampa Bukhari - coś trzeba dodawać? Marko Jovanović - w najlepszym razie solidny ligowiec Branco - pamietacie tego mistrza jeszcze? Sivakow - kolejny genialny ruch sztabu wisły A Chavez - to NIE byl transfer holendra jak niektórzy dziennikarze twierdzą. Jedyne naprawdę udane transfery Valckxa to Melikson ale to tez nie jest wcale tak wybitny piłkarz jak niektórzy twierdzą, i Iliev który nie wiadomo czemu siedział wczoraj 3/4 meczu na ławce. 2011/08/24 08:37:25
Tak właśnie słuchałem na żywo tego spostrzeżenia Żewłakowa, o którym piszesz i przecierałem uszy ze zdumienia, że takie banały można gadać :) Normalnie jakby przespał stoileśtam lat historii futbolu i na ten mecz się obudził :)
Gość: nik, dns4.idealan.pl
2011/08/24 09:13:30
Wislakom zabraklo jaj, kogo po meczu interesowaloby ze byli slabsi jesli dowiezliby bezpieczny wynik do konca? Zagrali jak cioty tracac bramke na 5 min przed koncem i tyle.
Gość: ejdzbiol, bsg56.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/08/24 10:02:52
Jaliens zszedł w 80 minucie, myślę że z nim tej bramki byśmy nie stracili. Smutne ale prawdziwe, on ustawia pół obrony.
2011/08/24 10:18:26
Wisła zawiodła jako całość, bez względu na narodowość piłkarzy. W Krakowie wygrali, ale to APOEL był tam zepsołem lepszym, może przewaga nie była aż tak widoczna jak wczoraj, ale jednak. Wilk strzelił gola? Fajnie, cieszmy się, hura... ale co grał środek pola Wisły przez cały mecz? podpowiem, wielkie nic. Wisła największe atuty ma z przodu, a cały mecz na siłę chciała demonstrować, że z tyłu też jest coś wartego uwagi.
Gość: Kibic Nsport, host-89-229-78-244.szczecin.mm.pl
2011/08/24 11:03:15
Witam Panie Michale,
zatrzymaliście mnie Panowie wczoraj do późnej godziny, chętnie oglądam Wasze wspólne komentarze. Mi nasuwa się jeszcze jedna myśl - zespół polski ? 2-óch Polaków w składzie, mnie osobiście to nie na pawa optymizmem. porównajmy skład np. Barcelony ( czasami 8 Hiszpanów, w tym kilku wychowanków) - choć to moze być temat do kolejnego rozważania. Byłoby to z pewnością ważne wydarzenie dla miasta i promocji zespołu, ale nie do konca polskiej piłki.. pozdrawiam serdecznie 2011/08/24 12:23:20
Zespół polski, 2 Polaków w składzie... A skąd ma być więcej? Skoro nie się nie szkoli, produkuje jakieś piłkarskie odpady, a jak nawet kilku dobrych graczy się tu i ówdzie przypadkiem wychowa, to albo gnają na zachód, albo są praktycznie nie do wyciągnięcia, w najlepszym razie są absurdalnie drodzy - duże w tym zasługi JW z Polonii. Co miał zrobić Valckx z Maaskantem?
_____________ remis.blox.pl/2011/08/Trzeci-rok-bez-Ligi-Mistrzow.html
Gość: papek, ip-195-242-255-62.catv.net.pl
2011/08/24 12:39:07
...
Panie Michale - mógłby pan wytłumaczyć stałym i przypadkowym odwiedzającym tego bloga jak to jest możliwe, że doświadczony dziennikarz sportowy pisząc od lat o piłce nożnej może napisać, że 3 bramka we wczorajszym meczu obciąża Kew Jaliensa (który rzekomo z Chavezem ją zawalili) w sytuacji w której nie było go już na boisku? Naprawdę, czy to jest takie trudne aby we własnej pracy chociaż w minimalnym stopniu sprawdzać czy głoszone z góry tezy znajdują odzwierciedlenie w najprostszych do sprawdzenia faktach? Bynajmniej nie chodzi mi tutaj o fakt, że Jaliens zagrał dobry mecz ale o to, że "nasi" (w nawiasie bo mam na myśli nie Polaków, a zawodników grających w polskich klubach) grają nie lepiej, niż wy, dziennikarze, o tym piszecie... Dowody? Choćby zachwyty nad P. Małeckim i wymuszanie powołania go do kadry w sytuacji gdy jest to przykład być może nawet niezwykle uzdolnionego ale jednak błędnego rycerza. Wystarczy popatrzeć na to jak on gra: zero gry z pierwszej piłki, zero podań w tempo, zero wkładu w defensywę, zamiast tego zawsze gdy dostaje podanie to wzrok w ziemie i ciągnie piłkę do przodu - ok, czasami to się udaje ale przeważnie kończy się głupią stratą, zaprzepaszczeniem szansy na akcję, zmarnowanym wysiłkiem kolegów którzy biegną do ataku nie mając żadnej szansy na podani i ryzykiem kontry... Kolejny dowód? Zachwyty nad duetem holenderskim duetem trenersko-menadżerskim Wisły. Ok, prawdą jest że na tle miałkości reszty ligi zdecydowanie górują ale... Czy można nazwać dobrze przygotowaną i zestawioną drużyną taką której wszyscy zawodnicy po 20min meczu rewanżowego o LM (czyli w naszych realiach najważniejszego dla nich meczu w sezonie) nie mają siły biegać chociaż w lidze wszyscy odpoczywali? Jak można mówić, że Stan Valcx do tej pory nie popełnił błędów, a każdy transfer jest wzmocnieniem? Przecież obaj boczni obrońcy (Diaz i Lamey) nie grają absolutnie nic - nie dają żadnej wartości dodanej w ofensywie, a w defensywie są nie miłosiernie ogrywani! I ostatnia sprawa częściowo dotycząca niedawnej dyskusji nt. tego czy obecna Wisła jest lepsza od tych z przeszłości oraz tego jak daleko uciekł nam świat to porównanie konfrontacji z APOEL'em z rywalizacją Wisły z Omonią Nikozja 8 lat temu (ciekawe, że nikt z 'dziennikarzy' na takie porównania się nie zdobył choć masowo szukano analogii do Widzewa z 1996 czy Wisły z meczów z Schalke)... Wtedy to Wisła już nie tak silna jak rok wcześniej, bez Kosowskiego, Uche, Kuźby mając w składzie wielu dość przeciętnych zawodników (bądźmy szczerzy: Dubicki, Piekutowski, Paszulewicz (wtedy akurat nie grał), Nawotczyński, Kuzera czy Strąk nigdy nie pojawią się na listach wybitnych reprezentantów Wisły) spokojnie rozniosła mistrza Cypru 5:2 u siebie, a na wyjeździe grając w dziesiątkę (czerwień dla Stolarczyka w 25min) zremisowała 2:2 (mogła wygrać)... A dziś? 8 lat minęło, a zespół u nas niesamowicie chwalony z trenerem i dyrektorem sportowym wynoszonymi pod niebiosa nie istnieje na boisku z mistrzem tego samego Cypru - nie tylko nie stara się nawet atakować ale nawet nie potrafi zastosować tradycyjnej 'obrony Częstochowy' bo przeciwnicy niemiłosiernie łatwo wygrywają wszelkie pojedynki 1 na 1... Swoją drogą jak to możliwe, że zespół który z jednej strony nie ma solidnej obrony (poza jednym Chavezem i defensywnymi pomocnikami) ale ma dość kreatywnych, szybkich i groźnych zawodników ofensywnych (nie wnoszących jednak zbyt wiele do obrony) wychodzi na mecz bronić się całym zespołem na własnej połowie zamiast próbować atakować? Przecież ten sam Ilijew który w ataku siał wczoraj pustki w obronie nie wnosił nic (3 gol to w dużym stopniu wina tego, że nie wrócił się za swoim zawodnikiem zmuszając Lameya do przesunięcia się w jego stronę co totalnie rozsypało obronę)... Myślę, że to naprawdę jest moment w którym można sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego skoro jest tak dobrze jak starają się nam to przedstawić dziennikarze to jest tak źle! Przecież 8 lat temu w Wiśle nie grali byli reprezentanci Holandii, królowie strzelców lig bułgarskiej czy serbskiej! 2011/08/24 12:40:30
Co do winy Jaliensa przy trzeciej bramce to się Pan zagalopował - przecież on od kilku minut juz siedział na ławce... Według mnie grał nieźle, nie zawinił ani pierwszej, ani drugiej bramki.
2011/08/24 12:54:14
"Wisłę zawiedli cudzoziemcy"
Bo to też tacy cudzoziemcy - dobrzy na marną polską ligę, gdzie gra się powolny, przedpotopowy futbol, praktycznie bez gry z pierwszej piłki, z niezliczoną ilością rozpaczliwie niecelnych podań i nawet błędów w przyjęciu(!...)., ale nie na mocnych/średnio mocnych i zdeterminowanych rywali, jakich pełno na drodze do LM. Sam się zastanawiałem, jak w starciu z poważnym przeciwnikiem wypadnie np. wychwalany pod niebiosa Melikson, w Polsce przyzwyczajony do bezkarnego holowania piłki przez pół boiska i długiego rozglądania się, komu można ładnie podać. No i wypadł, jak cała reszta "gwiazd"... Jaka liga, takie i nawyki (wciąż nieuleczalne), które przejmują obcokrajowcy, nie ma się więc co dziwić, że w starciu z rywalami, którzy biegają szybko i potrafią wymieniać piłkę na jeden kontakt, głupieją tak samo, jak rodzimi kopacze... 2011/08/24 13:15:57
Wisła była bardzo blisko jednak należy oddać honor rywalom byli lepsi i to oni zasłużyli na awans.
O meczu w Nikozji na moim Blogu. pawel7.blox.pl/2011/08/Pilka-nozna-nie-jest-sprawiedliwa-Wczoraj-jednak.html 2011/08/24 13:29:04
W marcu z Jaliensem Adam Cieśliński z Podbeskidzia robił co chciał w obu meczach. A to już niepokojący sygnał. I Jaliens akurat od zawsze był jednym z najsłabszych punktów wiślackiej obrony...
trelik.blox.pl/2011/08/Hull-Crystal-Palace-To-czego-nie-widac-w-kamerze.html Wszelkiego rodzaju ciekawostki powiązane z futbolem, które zauważyłem w Hull. Łącznie z pomysłami, które warto by przenieść na nasze stadiony. 2011/08/24 13:29:45
Śmiać mi się chce...Ten Pański teks, kolegów po fachu, komentarze i inne 'genialne' analizy tego co się stało na Cyprze. Ja mam taka propozycje dla Pana, niech Pan zapyta Szymkowiaka, Kasperczaka lub np Probierza co jest przyczyną takiej słabej gry Wisły. Oczywiście można sobie gadać, i będzie w tym dożo prawdy, że brak szkolenia, że to, że tamto...ale jak można w ogóle nawet próbować pisać o drużynie, zawodnikach, o ich przydatności itp, jeśli nie mają oni podstawowego narzędzia, żeby pokazać swoje umiejętności, czyli taktyki. Taktyka to punk wyjścia do wszystkiego, do oceny trenera,zawodnika, do tego, żeby stworzyć sobie przynajmniej szanse na wygranie ważnego meczu. Takie zjawisko jak taktyka w Wiśle nie istnieje. Prosze zapytać, ale kogoś kto naprawdę się na tym zna, nie tego Pańskiego kolegi z którym przeprowadzacie te niesamowite dyskusje na sport.pl. Maskant nie jets trenerem, nie czuje, nie rozumie piłki, nie wie co to atak pozycyjny, nie wie jak zawodnicy mają poruszać sie po boisku. Stoi przez cały mecz,nic nie mówi, ale co ma mówić...Jeśli ktoś czegoś uczy drużynę, chociażby poruszania się po boisku, to później tego wymaga podczas meczu, koryguje błędy, szczególnie na etapie budowy drużyny. A tymczasem ten człowiek stoi jak słup soli....Ja zachęcam do oglądania Wisły w meczach z najsłabszymi drużynami w lidze. Bo o ile lepsza druzyna, może uniemożliwić rozgrywanie ataku pozycyjnego przeciwnikowi, to grają ze słabszym przeciwnikiem nie powinno być z tym problemu...Wisła nie jest uczona taktyki, gry piłką,to widać gołym okiem. Piłkarze miotają się po boisku, nie wiedzą jak - gdzie biegać, nic nie widzą. Koszmar....W poprzednim sezonie WIsła wykorzystała słabośc Lecha i nawet bez tatkyki wygrała lige, w tym to sie juz nie uda..nie ma szans. Nowy trener i można wtedy rozmawiać o pilakrzach..dobry - łzy...juz mi sie nie chce pisac..zenada
2011/08/24 14:01:42
E tam, bzdury, Wisła miała świetną taktykę, byle nie stracić i pozbyć się piłki jak najszybciej :) APOEL zagrał swoje, czyli atakował, a z tego co pamiętam Wisła nie zdobyła Mistrza Polski broniąc w 10, a atakując w 2, czasem aż w 3.
2011/08/24 14:30:23
@piniooo Taktyka to coś więcej niż założenia przedmeczowe, ustalenie składu i namalowanie na tablicy gdzie kto ma stać. Właściwie to jest całe G. Najważniejszy jest system gry. Trzeba wybrać ustawienie, a później mozolnie na treningach, miesiącami ćwiczyć grę w tym ustawieniu. Zawodnik musi wiedzieć jak w danym systemie ma poruszać się po boisku. Po jakim czasie przychodzi automatyzm, i piłkarz nie musi ciągle myśleć co ma robić, nogi same biegają...i wtedy mamy taktykę. Każdą drużynę można nauczyć poruszania się po boisku, nawet z 5 ligi. Ludzie wszędzie są tacy sami, tylko podczas meczu jest jeszcze przeciwnik, który może być jeszcze lepszy pod względem taktycznym, wytrzymałościowym i dupa zbita. Ciężko to tłumaczyć, bo jeśli nie jesteś w stanie odróżnić, jak większość, kiedy drużyna gra wyuczony atak pozycyjny, a kiedy po prostu podaje piłkę od nogi do nogi, to ciężko dyskutować. Ale Ty to jeszcze bajka, gorzej jak tego nie potrafi trener. Niestety w tym zawodzie jest wielu ludzi, którzy nie mają predyspozycji...
Gość: popo, host-106.lan.bermudy.net
2011/08/24 14:49:19
and288 prawda - a jak ktoś chce zobaczyć o co chodzi to niech zobaczy jak poruszają się drużyny Mourinho tam każdy wie co ma robić, całe linie przesuwają się jak trybiki w szwajcarskim zegarku. Oczywiście to jest przykład idealny - nie wymagam tego od Wisły ale jakiś zamysł powinni mieć.
2011/08/24 14:49:51
@and288
Nie odbieraj mojego poprzedniego komentarza zbyt serio :) Co nie zmienia faktu, że ekspertem nie jestem, ale jestem na blisko 100% przekonany, że w lidze (tej polskiej) Wisła gra inaczej, tzn głównym założeniem nie jest wywieźć bezbramkowy remis, a tym samym ciężko o jakikolwiek automatyzm skoro to rywal narzuca Wiśle jak oni mają grać. 2011/08/24 14:52:31
@all
Sorrki, z Jaliensem to był skrót myśłowy. Niepewnie grali obaj środkowy, gola zawalił oczywiście Chavez, który nie miał prawa dać się obrócić w polu karnym Ailtonowi Inna rzecz jeszcze: właśnie rozmawiałem z Arkiem Onyszko, który zwrócił uwagę na coś jeszcze - brak cwaniactwa, wyrachowania Wisły w ostatnich minutach przy korzystnym rezultacie. Ni było wybijania piłki w trybuny, faulów taktycznych, kłótni z arbitrem, choćby za kartkę, leżenia na murawie aż do pojawienia się noszy. Oczywiście to nie jest chwalebna strategia, ale cholernie skuteczna i Apoel nie wahałby się po nią siegnać na miejscu Wisły. Stawka to stawka, kto by pamiętał okoliczności końcówki gdyby skończyło się awansem. czy pamięta ktoś dramatyczne końcówki Legii z IFK czy Widzewa z Broendby o Lige Mistrzów? Tymczasem Maaskant zamiast wytracać czas, robi podwójną zmianę w 80. minucie... Ja wiem, że fair play, ale kibice Wisły pewnie woleliby awans. 2011/08/24 15:08:25
prawda jest taka, że APOEL był po prostu lepszy, Patryk Małecki wczoraj też zawiódł, a asystę miał obcokrajowiec, więc głoszenie, że cudzoziemcy zawodzą jest przesadą. Wisła zawiodła jako zespół, ale także dlatego, że Cypr wyglądał jak miniaturowa Barcelona - świetne odbiory piłki, precyzyjne podania, trzymanie piłki. Wisła miała za niski poziom techniczny, do tego dochodzi psychologia - ważny czynnik. Jedne zespoły się podłamują, inne upadają. Nie ma reguły. Może Wisła powinna była atakować mimo wszystko zamiast się bronić? Kiedy spróbowała, była o krok od awansu.
2011/08/24 15:13:09
@piniooo To nie oni narzucali Wiśle swój styl gry, tylko Wisłą nie potrafiła narzucić swojego, mimo, że ma jedną z jak na polską ligę dosyć mocny skład. Po prostu kłania się brak taktyki. A jeśli chodzi o polską ligę, w ostatnich 2 latach poziom taktyczny poszedł do góry. Ale mimo wszystko większość zespołów wygląda jeszcze jak takie półprodukty taktyczne. Trzeba szukać jeszcze lepszych trenerów, a później narzekać, że ma się za słabych zawodników,bo punkt wyjścia to trener i taktyka. Sami piłkarze, pozbawieni taktyki we współczesnej piłce nic nie zwojują. Przykład to Brazylia i Argentyna, a przykład na plus to Chile, najlepsza drużyna reprezentacyjna pod względem taktycznym...ich gra to czysta poezja,polecam:) W ogóle na MŚ grali trojką obrońców...Moim zdaniem ten system gry jest najbardziej optymalny i za kilak lat będzie popularniejszy niż 4-3-3,ale trzeba czasu...Nawet widziałem, że Guardiola w LM tak próbował grać w jednym czy dwóch meczach grupowych i Borussia Dortmund w tamtym roku fragmentami przechodziła na grę 3 obrońców . Korea Płn, też tak grała, tyle, że tam zawodnicy byli bardzo słabi fizycznie...ale momentami ich gra wyglądała naprawdę fajnie
2011/08/24 15:25:45
@and288
Będzie to marne pocieszenie, ale zawsze jakieś. Zawodnicy przychodzący do naszej ligi zawsze powtarzają, że w Polsce gra się bardziej taktycznie. Twierdzisz, że Wiślacy nie wiedzieli jak biegać, ale problemem jest także, że przebiegli ponad 7km mniej. 2011/08/24 16:53:45
zastanawiałem się co będzie jak w grupie trafią na Barcelonę, Inter i Borussię Dortmund
W żadnym wypadku nie byłoby to możliwe, gdyż Barcelona i Internazionale są w tym samym koszyku. Dortmund prawdopodobnie będzie w ostatnim koszyku (tym samym, w którym jest APÓEŁ, a byłaby też Wisła) , unregister124193223077: Lech by awansować do fazy grupowej UEFA Europa League musiał w ostatniej, decydującym barażu (runda play-offs) pokonać Dnipro. 2011/08/24 17:01:22
Coś takiego, to tylko u nas...
www.sport.pl/sport-krakow/1,115698,10165977,Liga_Mistrzow__Wisla_Krakow_witana_jak_po_zwyciestwie.html
Gość: mee, bjws248.bj.uj.edu.pl
2011/08/24 17:21:28
Muszę stwierdzić p. Michale że co jak co ale o piłce nie ma pan zielonego pojęcia. Zawiodła taktyka i przed wszystkim Małecki. Nie dorósł. Zamiast niego powinien grać ILIEV. Reszta nie mogła. Za wysokie progi. Nam Polakom to strasznie ciężko przychodzi przez gardło chociaż najlepiej mówią o tym sami piłkarze po meczu. Nic więcej nie można było zrobić. Szukanie winy w obrońcach czy bramkarzu kiedy przez 90 minut śmierdzi golem jest niepoważne. Liczenie na rajd Meliksona kiedy nie miał z kim wymienić szybkiej piłki jest dyletanctwem. Podobnie Genkov. A już błazenadą było pisanie o Apoleu jako potencjalnie najłatwiejszym przeciwniku. Bo jest z Cypru?
2011/08/24 18:52:45
SLuchajcie.
WIsła mimo tego, ze grala beznadziejnie mogła wytrzymać napór cyrpyjczyków do końca meczu, jednak Maaskant popelnił błąd. Za Małeckiego wpuścił bardzo ofensywnei grającego skrzydlowego Andraza Kirma zamiast Dragana Pajicia lewego pomocnika, ktory z pewnością zabezpieczył by lewą strone.
Gość: seaback, 89-74-138-237.dynamic.chello.pl
2011/08/24 22:19:44
Jednak moim zdaniem trzecia bramka to wina Maaskanta, Jaliensa i Jovanovicia. Nigdy nie zmienia się stopera w takim meczu w 80 minucie, choćby i nogę mu urwało! Wszedł nie ograny i nie zgrany Jovanovic... Cóż, tragedia gotowa...
Wkurza mnie gadanie i powielanie słów Leo "Step by step" krok po kroku. Niestety ale jesteśmy specyficznym krajem i tu, ta metoda pracy się nie sprawdza. Popatrzmy na Lecha, mistrz, zrobił krok w lidze europejskiej, wszyscy się cieszyliśmy i podniecaliśmy (Ja też) wszyscy chwaliliśmy i już snuliśmy plany na przyszłość.Troszke punktów rankingowych sobie uciułali. Po czym ten sam (a może jednak nie?) Lech robi 2 kroki w tył w słabej lidze polskiej, nie kwalifikując się do pucharów. No to gdzie tu logika i ta myśl: step by... A byli by rozstawieni pewnie w 4 rundzie kwal. LE. Po prostu moim zdaniem ta metoda się nie nadaje do klubu. Popatrzmy na kraje jakie się kwalifikowały od 15 lat tj. od czasu kiedy my w tej LM nie graliśmy. Zostaliśmy w ogonie europy, niestety ale wyprzedziły nas kraje pokroju Cypru, Gruzji, Litwy, Węgier, Słowacji, Serbii itp. itd.! kiedyś spokojnie takie kraje ogrywaliśmy, teraz niestety jak dochodzi do meczu naszych drużyn z nimi to drżymy o wynik. Jeszcze nie tak dawno nasi piłkarze jechali tam na emeryture, teraz ciężko by mieli ci najlepsi zawodnicy w tamtejszej lidze.Wystarczyło im chyba 8 lat? aby nas przegonić! No ale tam jest normalność (przynajmniej tak mi się zdaje) u nas niestety zgnilizna począwszy od, szkolenia najmłodszych po wiadomo, PZPN! Widocznie potrzeba takich ludzi jak Wojciechowski, sypnąć kasą przez 2 lata, zbudować naprawde pake i chuzia próbować zawojować tą europe, ale potrzeba jest też stabilizacja. Podziękować za udział w LE takim drużyną jak Jagiellonia, (narazie Śląsk oni zrobią niezły team za kilka lat) Ruch itp. Bo poprostu psują nam te punkty rankingowe, remisując i przegrywając z La Valettami. I przede wszystkim nie ściągać zawodników za darmo 3X letnich. (za X podstaw liczbe od 0 do 9) A propos, jaka jest średnia wieku w Wiśle i Apoelu? wie ktoś? 2011/08/24 22:39:34
As I said, never in doubt. Well, not quite but Arsenal are through and now Wenger can spend his 70m kitty on three or four top class players. Right?
Tak napisał redaktor na Daily Mail. Jednak nie wydaje mi się, aby Wenger coś takiego zrobił. No, zobaczymy... 2011/08/25 07:34:16
Chavez zawalił bardzo ale też kardynalny błąd tak łatwo dać się przedrzeć na skrzydle!
Zdecydowanie gorzej oceniam występ bocznych obrońców. Brakło cwaniactwa i chęci awansu czyli fauli wydrapywania tego awansu wszelkimi możliwymi sposobami. Ogólnie nie jestem zwolennikiem brzydkiej gry i np cenię Fergusona że potrafił zagrać fair z Barceloną w finale choć przeczuwał jak to się może skończyć. Ale tutaj nie chodziło o jakieś haniebne metody przez 180 minut tylko raptem 10 minut od przełomu, bo awans do CL tak trzeba by nazwać. Może Sobol gdyby był na boisku ryknał by na kolegów teraz można gdybać. Wisła nie zasłużyła na awans ale był on na koniec meczu jakimś dziwnym trafem na wyciągnięcie ręki a Wisła nie do końca chciała sięgnąć. I tego żal. 2011/08/28 17:13:36
Wisła z każdym meczem będzie udowadniała to co o niej napisałem...smutna prawda. Ten zespół jest taktycznym skansenem...Maaskant jedyne co potrafi, to zaklinać rzeczywistość i ogłupiać wszystkich dookoła.
|
Michał Pol - Strzeliłem kiedyś gola van der Sarowi z podania Zidane'a. Rzutów wolnych uczył mnie del Piero. Niestety trafiałem tylko w mur. Mimo to od czasu do czasu piszę i gadam o futbolu - przez 15 lat w „Gazecie Wyborczej” (1994-2009), dziś na Sport.pl i - głównie o Lidze Mistrzów - w nSporcie. Mam dysleksję, więc nie wytykajcie mi błędów. Są piłkarze, którzy nie potrafią wykonywać rzutów karnych...
napisz do mnie |
wokolzycia.blox.pl/2011/08/Ciesze-sie-ze-Wisla-odpadla.html