Blog > Komentarze do wpisu

Rusza Liga Mistrzów! Największym faworytem... Chelsea!

Po kiepskim pod względem poziomu mundialu wreszcie doczekaliśmy się futbolowych emocji na NAJWYŻSZYM poziomie. Rusza Liga Mistrzów! Zgadzacie się z moimi redakcyjnymi kolegami, że - Inter Mediolan jest bez szans na obrone trofeum? FC Barcelona, mająca w pierwszym składzie aż ośmiu reprezentantów Hiszpanii jest zbyt nasycona sukcesami, żeby powtórzyć ten z 2009 roku? Real Madryt to dopiero plac budowy, 1/8 finału powinien tym razem przejść, ale o zwycięstwo w całych rozgrywkach powalczy może w przyszłym sezonie? I wreszcie, że wreszcie największym faworytem jest tym razem... Chelsea?

Chelsea to największy faworyt Ligi Mistrzów. Inter jest bez szans

Argumenty chłopaków przeciwko Interowi (poza tym historycznym, że nikt jeszcze nie obronił trofeum): drużyny z których odchodził Jose Mourinho zawsze miały problemy z utrzymaniem wysokiego poziomu. Portugalczyk to trener budujący silna więź emocjonalna z piłkarzami. Inna rzecz, że Mediolańczycy są drużyna sytą, a prawie nie wzmocnili się latem. Drużyna, która wygrała wszystko potrzebuje inspiracji - twierdzi Rafał Stec. Choć przyznajmy, że Barcelonie nie pomogła w obronie trofeum nawet tak wielka inspiracja jak Zlatan Ibrahimović.

Argumenty za Chelsea: - ze wszystkich europejskich gigantów jest najbardziej głodna sukcesu, a jej zawodnicy najbardziej zdeterminowani. Zwłaszcza ci sporo już po 30. jak Didier Drogba, John Terry, Frank Lampard dla których to być może ostatnia szansa. Poza tym trener Carlo Ancelotti zawsze świetnie radził sobie z przygotowaniem dojrzałych, doświadczonych piłkarzy do sukcesu w niezwykle ważnych meczach, potrafił z nich wycisnąć najwięcej.

Zgadzacie się, czy uważacie, że faworytem jest zupełnie kto inny? Może ktoś spoza mainstreamu jak FC Porto w 2004? Moim cichym faworytem, choć początek sezonu tego nie wskazuje, jest i tak silny (Hugo Lloris, Cris, Miralem Pjanić, Lisandro López, Michel Bastos, Jérémy Toulalan), a jeszcze wzmocniony Yoanem Gourcuffem Olympique Lyon.

 

REKRUTUJ! Przyłącz się do kampanii „The Recruiter” i weź udział w wyścigu o nowiutkie Porsche 911 Carrera! Znakomite nagrody do wygrania co tydzień i co miesiąc przez cały czas trwania konkursu.

wtorek, 14 września 2010, francuski_lacznik

Polecane wpisy

Komentarze
2010/09/14 17:58:43
puchar trafi tam gdzie jego miejsce czyli do barcelony.VeB
-
Gość: johnny, *.chello.pl
2010/09/14 18:03:39
też obstawiam Barcelonę. Trzeba pamiętać o tym, że mimo iż wszystko wygrali, to są nowe wyzwania, choćby Mourinho, albo rewanż na Interze etc. Ci piłkarze są stworzeni do grania o największe trofea.
o lidze mistrzów :

johnnycichonio.blogspot.com/2010/09/podcast-vol-2.html

pozdrawiam
-
2010/09/14 18:09:55
Ja stawiam na Chelsea :)
-
2010/09/14 18:21:34
Mimo wszystko obstawiłbym Barcelonę. O ociekającym geniuszem składzie obecnych mistrzów Hiszpanii napisano już chyba wszystko, dodam tylko, że ostatni sezon udowodnił, iż Victor Valdes należy do ścisłej czołówki bramkarzy na świecie. Dołączenie do nich Davida Villi czyni Barcę drużyną kompletną. Miana faworytów nie odbiera im moim zdaniem ani kiepski początek ligi (wpadka z Herculesem, podobnie jak 2 lata temu z Wisłą) ani nie zawsze trafne decyzje transferowe (Ibra, Czyhrynski, sprzedaż Toure).

Co do Chelsea, mają szansę zajść wysoko, ale głównym faworytem bym ich nie nazwał: odejście kilku dobrych zawodników (J. Cole, Carvalho, Ballack), niewiele transferów (Ramires, kilku wychowanków, dla których LM to chyba jeszcze zbyt wysokie progi..), no i starzejąca się kadra w obliczu kilkudziesięciu meczy do rozegrania na przestrzeni całego sezonu. No ale mają Ancelottiego...

BTW
Również polecam Skarb Mistrzów, całkiem ciekawa rzecz ;).
-
2010/09/14 18:23:51
Tak, Chelsea jest tez moim fawortem. czarny kon? intrygujaca ekipe i trenera ma Braga
-
2010/09/14 18:40:53
Gdy na wiosne Chelsea odpadała to od tych samych redaktorów słyszałem, że to zmierzch ekipy Abramowicza i potrzeba dużych zmian. Ja tych zmian nie widzę, a Chelsea nagle faworytem? Dziwne.
-
2010/09/14 18:50:44
Nie zapominalbym o Manchesterze
-
Gość: KrzyWho, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/09/14 19:10:57
No, w końcu! To co najlepsze wraca.

Zgadzam się, że Chelsea jest prawdopodobnie najgłodniejsza, ale nie jestem pewny, czy czyni to z niej głównego faworyta. Z pewnością trio United- Barca- Chelsea to główni faworyci, jednak ja dodałbym do tego jeszcze Real Madryt. Dlaczego? Budowanie drużyny trwa, lecz wszystko co w LM najważniejsze rozstrzygnie się najwcześniej w marcu, wtedy ta maszyna Mourinho może już pracować całkiem nieźle.

Podobnie jest z Milanem. Ich ofensywa wygląda najlepiej od lat, ale tutaj defensywa może ich zdyskwalifikować w jednym słabszym meczu. Trener też nie wygląda na atut jaki posiada Real czy Man United.

Ostatni finaliści. Im nie wróżę sukcesu. Bayern jest uzależniony od Robbena i formy Ribery'ego, a już finał rok temu był w dużym stopniu łutem szczęścia i zbiegiem sprzyjających okoliczności. Półfinał to szczyt marzeń. Inter nie tylko będzie trochę syty, ale też bardziej niż wcześniej zmęczony walką w Serie A.

Outsider? Gdyby nie mój Manchester miał wygrać, to chciałbym, aby jakiś Kopciuszek sprawił niespodziankę, ale o powtórkę z 2004 roku będzie owym Kopciuszkom trudno.

@Michał, zastanawiam się, czy ty nie masz już jakiejś obsesyjki z tą Chelsea. Przed 1/8 poprzedniej edycji też wiało na blogu profetyzmem, ale może to jest jak z przepowiednami Nostradamusa, czyli : "Powiem, że wygra Chelsea i poczekam aż się sprawdzi ;)"...
-
2010/09/14 19:14:18
Dziękuję za kupę śmiechu, która dała mi powyższa ankieta:) Trochę jednak mi smutno, że ten blog odwiedzają "Bravo Sportowcy" ... Mianowicie -3 miejsce - 15% Real Madryt - klub, który straszy tylko nazwą, klub który od 6 sezonów nie przekroczył piekielnie trudnej granicy 1/8 finału Ligi Mistrzów, klub który nasprowadzał jak zwykle niesprawdzających się gwiazd, klub który ma się za wielką czołówkę , a od jakiegoś czasu przez politykę transferową idzie na dno. Jose Mourinho? Przytoczę tutaj niezbyt kulturalny cytat za co serdecznie przepraszam - "Z gówna bata nie ukręcisz" Pozdrawiam
-
Gość: stachman, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/09/14 19:15:00
Chelsea moze miec problem jak posypia sie kontuzje... Maja ciut za krotka lawke jak na LM i tak mordercza lige, jaka jest Premiership. A zakupy takie jak Villa i Mascherano do i tak juz bardzo kompletnego skladu jaki posiada Barca, w nich kaze upatrywac faworyta... Ale ja po cichu licze na Arsenal. Venger od lat juz nie zrobil tak madrych zakupow. Nagle okazuje sie, ze Kanonierzy moga grac swietnym skladem, nawet przy kontuzjach tak podstawowych zawodnikow jak Van Persie, Walcott, Nasri, Vermaelen, czy Diaby... Chociaz ewentualny sukces bedzie zalezec od jednego. Czy zima uda im sie pozyskac bramkarza szytego na miare sukcesow... Szycztem sukcesu byloby sprowadzenie zniecierpliwionego sadzaniem na lawie Givena. Z ta postacia w bramce, Arsenal moze nabroic...
-
2010/09/14 19:21:01
A ten misiu po lewej to kto :D
Final marzen to byl by Chelsea - Barca i mam nadzieje ze taki bedzie bo to najlepsze na swiecie druzyny
a i po co tysiac razy na kazdym video sport pl reklamujecie ten skarb?
Ja juz go dawno kupilem jak wyszedl od razu goracego kupilem
jak ktos go chcial kupic to kupil dawno
-
2010/09/14 19:23:17
@manny_calavera
moj drogi jakbys choc troche interesowal sie pilka to bys dobrze wiedzial ze TOURE sam chcial odejsc i Barca nie mogla go zatrzymac, wiec nie pieprz glupot
-
2010/09/14 19:24:13
A i co do skarbu to jednak z PS nie ma co porownywac :) inna liga ;) oczywiscie na korzysc przegladu
-
Gość: peppers, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/09/14 20:15:23
tylko Barca, zawsze Barca!!!
-
2010/09/14 20:22:20
@ katalonczyk180394
Toure chciał odejść bo więcej szans na grę otrzymywał Busquets, oczywiście jego kosztem (IMO jest gorszy od Tourego), po za tym w Man City oferowano mu większe pieniądze. Więc jest częściowo wina polityki transferowej (wcześniejsze nietrafione transfery, MIĘDZY INNYMI z powodu których Barcelona ma teraz dziurę w budżecie w obliczu której trudno było odrzucić wysoką ofertę City), a poniekąd Guardioli, który nie widział dla niego miejsca w pierwszym składzie. Nie twierdzę, że jestem mądrzejszy od Guardioli, ale takie mam zdanie.

Bez odbioru, nie zamierzam dalej dyskutować z osobą, kończącą wypowiedź słowami "wiec nie pieprz glupot", do tego posiadającą jak widzę monopol na wiedzę.
-
Gość: t-m-z, *.master.pl
2010/09/14 20:45:11
Widzę, że w sondzie przeważają sezonowi fanboye pewnej smiesznej druzyny ;)

Głosowałem na Inter - bo pod skrzydłami Mou pięknie się rozwinął i mam nadzieję, że ten poziom będzie trzymać (choć nie trawię ligi włoskiej wraz z materazzim) oddałbym też głos na Chelsea choć finałem i rewanżem marzeń jak dla mnie byłby mecz Manchester / Chelsea VS Barcelona ;)

Aczkolwiek wątpię by Manu i Chelsea doszły tak wysoko...
-
2010/09/14 21:16:13
gucioreddevil1989
No właśnie - z gówna bata nie ukręcisz. Czyli Twoja argumentacja zdaje się na wnioski, jak gwóźdź na zupę. Barca przed 2006 ile zdobyła Pucharów Europy? Ile zdobyła Chelsea? Nie jadę tu po historii, a tylko nieprzewidzianej przyszłości. Jeżeli uważasz, że Real ma słabą kadrę - Twoje prawo. Jeżeli uważasz, że CR, Alonso, Higuain czy Carvalho to cieniaski, to przepraszam - głupiś zwyczajnie jest. Też Twoje prawo. Albo zaślepiony. Zdobyło LM FC Porto, Real nie może? Bo...? Sorry, zwyczajnie tak kategoryczne sądy rodem z Bravo Sport rozczulają mnie niepomiernie.
To uwaga ino na marginesie, bo sam nadziei wielkich w tym kierunku nie mam (no kibic, przyznaję). Raz - zgranie (ok 7-8 m-cy, jak uczy doświadczenie), dwa - obrona. Lewy obrońca (chociaż hołubię Marcelo, z tym, że jako gracza ofensywnego).
Są dwaj główni faworyci, jak mniemam - Barca i Chelsea. Ale chłopaki właśnie słusznie prawią - wiosna daleko, jeden słabszy mecz, kontuzje jakieś i straty nie do odrobienia. ManU z braku wzmocnień odpowiednich nie nastarczy. Arsenal powalczyć może tylko przy w pytę korzystnym losowaniu. Milan może zaskoczyć, Real może zaskoczyć i może Lyon. Jeśli ktoś spoza wspomnianej piątki zdobędzie LM robię 50 pompek - obiecuję.
-
2010/09/14 22:10:14
kurde głosowałem na barcę a za bravo fana sportowego się nie uważam. po prostu blaugrana ma funkcjonujacy schemat drużyny opierajacy się na kilku niezbędnych wykonawcach: messi, xavi, iniesta, puyol uzupełnianych w razie potrzeby. oczywiście następców nalezy szukać i dlatego jestem pewien że fabregas do barcy przyjdzie zeby go xavi poduczył a pique już przy puyolu wystrzelił z formą i klasą.co do toure to go bardzo żałuję bo busquets jest dużo słabszy ale z drugiej strony to tez wpisuje się w schemat drużyny- wychowankowie (busquets, pedro, valdes, piue) plus reprezentanci kraju - puyol, iniesta, xavi, villa, piqoe,plus 2-3 gwiazdy na swoich pozycjach (messi, alves, abidal). Ostatnio tak sie składa że wychowankowie sa też reprezentantami bo hiszpania pobiera cały know-how z barcy. podsumowujac toure szkoda ale może jednak busquets bedzie mocniej zapierniczał czując sentyment kataloński niż toure za giga pieniadze w man city? i tak się łapie oszczędności. co do reszty faktycznie chelsea zmotywowana być powinna ale z anglii obstawiałbym arsenal a interu pod benitezem bym nie skreślał.
-
glorification
2010/09/14 23:49:17
Chciałbym aby Arsenal zaczął coś wreszcie grać ...
Real pewnie będzie groźniejszy niż w zeszłym roku ...

Na końcu i tak wszystkich wykiwa Messi z Villą do spółki a potem pojedziemy na wakacje ... ;)))

bez znieczulenia o piłce
-
Gość: Były fan polsportu, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/09/15 00:07:08
Myli się pan mówiąc że Bebe nie został zgłoszony do Ligi Mistrzów.
-
cichonio
2010/09/15 00:58:07
za chelsea te same argumetny miały przemawiać i w zeszłym roku. a wystarczyło, że trafili na mourinho. ancelotti jest super i faktycznie moze puchar wygrać. real za to choć jest w fazie budowania, to wiosną może być już całkiem potężną druzyną. ale faktycznie bym sie wstrzymał z typowaniem ich na faworytów. trzeba poczekać
-
2010/09/15 08:07:59
Aktualnie faworytów jest dwóch: MU i FCB (przepraszam fanów Realu, ale ... Real? Buhahaha!). W ostatnich latach co drugi tytuł bierze któryś z faworytów (kiedyś, kiedy FCB klepała suche bułki, takim faworytem byl np Milan), więc skoro ostatnio poszalał Inter, to teraz (niestety) pora na kogoś z dwójcy - ukochanej i uwielbionej do wyrzygu (wiem, wiem, każdy FCB i MU kibicuje od mezozoiku i w wieku 15 lat miał w pokoju plakat Samanthy Fox i Ronalda Koemana nago)
-
dawidguszczak
2010/09/15 08:59:11
Witam. Panowie, nie kłóćcie się o to kto jest fanem Bravo Sport, bo to całkiem mądra gazeta, na niej się wychowałem ;-D
Co do faworytów to po wczorajszym sklepaniu Panathinaikosu innego jak Barca nie widzę. Choć bardzo mnie to boli jako fana Realu Madryt od roku 1998 (żeby nie było że jestem sezonowcem z ery Galacticos), grają oni najładniejszą piłkę. Piłka nie z tej ziemi. Piłką interesuję się od zawsze i często myślałem która ekipa była najlepszą w historii - czy Brazylia 1970, czy też Niemcy 1972, czy też Real 1956-1960, albo Milan 1988-1992, Ajax i futbol totalny etc.... Teraz już wiem że najlepszą, doskonałą drużynę stworzyła FCB. Jeszcze zamiast Valdesa Casillas w bramce, na prawej flance Ramos i skład kompletny.

a jeszcze tak off topic - nie dziwi mnie że Hiszpania zdobyła MŚ - skoro we finale zagrało w podstawowym składzie zagrało 7 graczy z FCB i 3 z Realu - taka drużyna jest niesamowicie zgrana. Ktoś kiedyś powiedział że Hiszpania to taka stuningowana Barcelona (o Real), no ale też nie do końca bo w FCB gra Messi.

A poza tym to Euro 2012 i tak wygrają Niemcy. Pozdrawiam. DG
-
2010/09/15 10:46:19
o szansach Interu Mediolan na sukces w Lidze Mistrzów i wczorajszym spotkaniu przeczytacie na - rhatz.blox.pl - zapraszam do lektury i dyskusji
-
Gość: ferdas, 193.108.194.*
2010/09/15 11:21:02
@dawidguszczak
Co ty gadasz:) Ramos zamiast Alvesa?! Potraktuje to jak żart :D

Co do faworytów... Barcelona. Barcelona jest głodna sukcesów, tam jest wieczna presja. Do tego motywacja w postaci Mou. Będzie się działo...

Dla mnie nie ma innego faworyta, rok temu Barcelona przegrała z Interem. To fakt, gol Millito ze spalonego, czy bramka Yaya. Pojedyńcze akcje, które mogły zmienić historię. Wydaje mi się, że to ich zmotywuje.

Dla mnie Real też może zaskocyć. Oni tam muszą wygrać, po prostu muszą. Jeżeli Mou będzie pracował w swoim stylu to doczekamy się meczu Real - Barca :D
-
Gość: janko, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/09/15 11:34:03
Moim zdaniem faworytem z większymi szansami niż w zeszłym sezonie pozostaje Barcelona z kilku podstawowych powodów.
Po pierwsze mają bardziej kompletny skład niż w ubiegłym roku. Villa idealnie wkomponowuje się w zespół utalentowanych konusów i da drużynie więcej niż w zeszłym roku Ibra. Wydawałoby się, że krótka ławka jest problemem, ale o ile ominą graczy pierwszego składu groźniejsze urazy krótsza ławka zapewni występy wszystkim graczom, a co za tym idzie łatwiejsze utrzymanie dobrej formy w przeciągu całego sezonu.
Po drugie Pep przesunął na środek ataku Messiego, co pozwala mu na częstsze uczestniczenie w akcjach ofensywnych drużyny i sianie popłochu w szeregach przeciwników. Ośmielę się powiedzieć, że na szpicy nie ma skuteczniejszego piłkarza od Messiego(zresztą na żadnej pozycji ofensywnej nie ma konkurencji).
Po trzecie, i co mi się wydaje najważniejsze rywale Katalończyków są o wiele słabsi niż w ubiegłym sezonie. Manchester Fergusona wygląda jak karykatura tej drużyny sprzed dwóch lat gdy wygrywali wszystko jak leci. Arsenal wciąż jest zespołem chimerycznym, który nie jest w stanie rywalizować z najsilniejszymi, bo zwyczajnie pęka. Inter bez Mou to inna drużyna, a Milan mimo kilku gwiazd powinien dojście do półfinału uznawać za sukces. Real jak wszyscy przewidują jest dopiero drużyną przyszłości, ale w tym sezonie LM nie wygra. Bayern stracił Robbena i nie wiadomo czy będzie w stanie rywalizować na takim poziomie jak w zeszłym roku bez swojego lidera. Pozostaje nam Chelsea, która zawsze była wymagającym przeciwnikiem dla Barcelony i tylko ona może mierzyć się w dwumeczu z Blaugraną jak równy z równym.
-
Gość: geslaw, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/09/15 16:35:45
Chelsea? Panie Michale, wszyscy wiemy, że to prawdopodobnie pana ulubiona drużyna, ale nie wróżę im sukcesów, mają ich wystarczająco dużo jak na swoje -powiedzmy sobie szczerze- 7 lat istnienia. Kadra coraz starsza, ławka coraz krótsza, poza tym 'futbol przeklina rozrzutnych', może już teraz nie kupują dużo, ale Abramowicz i tak swojego celu nie osiągnął. Mówił, że w ciągu pięciu lat zdobędą Europę.
A z angielskich drużyn najdalej zajdzie.. Tottenham.

Inter nie przez przypadek wygrał zeszłoroczne rozgrywki, w tym roku dużo się nie zmieniło. Udało się zatrzymać Maicona i Sneijdera, a Benitez potrafi grać w LM i wygrać ją w pierwszym sezonie pracy (2005 - Liverpool).
Fanem hiszpańskiej piłki nie jestem, ale nie sposób się nie zgodzić, że zarówno Barcelona, jak i Real do faworytów należą..
Do faworytów na pewno nie zaliczę Milanu, chociaż ich siła ofensywna może sporo namieszać.

Tyle ode mnie. Mam nadzieję, że jeszcze wspomnicie moje słowa :]
-
2010/09/15 16:58:03
Chociaż jestem wielkim fanem Barcelony i pewnie dla tego nieobiektywnie oceniając to ten klub sięgnie w tym roku po raz kolejny po zwycięstwo w LM, to innym głównym faworytem jest wg mnie Chelsea. Inter nie ma większych szans na obronę tytuły, a powody są dwa. Po pierwsze brak znaczących wzmocnień i lekkiego przewietrzenia składu co należało po tak wielkich sukcesach z poprzedniego sezonu uczynić, a po drugie brak w tym zespole Mourinho. Rafa jak najbardziej wielkim trenerem jest, ale nie ma tej charyzmy i zadziorności którą ma The Special One, a właśnie taki trener piłkarzom Interu był potrzebny.
Barcelona ma natomiast zawodników stworzonych do wygrywania największych trofeów w piłce zarówno klubowej i i reprezentacyjnej i nie przemawia do mnie fakt, że jej piłkarze wygrali już wszystko co wygrać mogli. Wystarczy popatrzeć na grę Barcy by wiedzieć że już na starcie finał jej się po prostu należy.
MU czyniąc po części dziwne transfery i także się nie wzmacniając moim zdaniem odpadnie dość szybko gdyż gra tej drużyny za bardzo uzależniła się od formy Rooney'a. Na wielki Real jak i odrodzony Milan będziemy musieli jeszcze poczekać, a że nie spodziewam się wielkich niespodzianek w postaci tegorocznego zwycięzcy to drugim faworytem jest dla mnie Chelsea. Ten skład po prostu na to zasługuje a ich czas nieubłaganie się kończy. Nigdy nie darzyłem tego klubu wielką miłością ale myślę że ich czas na sukces w Europie wreszcie nadszedł.
-
2010/09/18 14:52:17
Faworyta ciężko wskazać, bo czołówka jest bardzo wyrównana i najczęściej detale decydują o triumfie. Każdy zwycięzca w ciągu ostatnich 15 lat przechodził taki mecz, w którym szanse na końcowy triumf wisiały na włosku.

Moim zdaniem nie wygra Barcelona. Ich piłkarze to nie roboty i prędzej czy później dadzą o sobie znać 2 poprzednie intensywne sezony i mundial przed obecnym.
-
2010/09/19 20:06:04
zdad
to są dobrzy piłkarze, ale to jakby ustawić 3 wspaniałe sofy w pokoju nie umieszczając lampy ani szafy. Real od czasów Zidane'a i spółki nie tworzył ZESPOŁU - wtedy tak zaczęli i tym tropem idą cały czas... NIEUDOLNIE. dobranoc
sport.pl
Michał Pol - Strzeliłem kiedyś gola van der Sarowi z podania Zidane'a. Rzutów wolnych uczył mnie del Piero. Niestety trafiałem tylko w mur. Mimo to od czasu do czasu piszę i gadam o futbolu - przez 15 lat w „Gazecie Wyborczej” (1994-2009), dziś na Sport.pl i - głównie o Lidze Mistrzów - w nSporcie. Mam dysleksję, więc nie wytykajcie mi błędów. Są piłkarze, którzy nie potrafią wykonywać rzutów karnych...
@napisz do mnie