Blog > Komentarze do wpisu

Nie cudzoziemcy są problemem Wisły

Futbol jak wiadomo jest na tyle nieprzewidywalny, że nie mogę wykluczyć, że Wisła Kraków jednak wygra na gorącym, azerskim terytorium. I to na tyle wysoko, że awansuje do kolejnej rundy Ligi Europejskiej. Ale nawet ten ewentualny sukces nie przesłoni nam faktu, że z Białą Gwiazdą nie jest ostatnio dobrze. Klub gra z roku na rok co raz gorzej, co raz mniej przekonująco, skutecznie, brzydziej itd., wszelkie zmiany są niestety na gorsze, parafrazując znane powiedzenie: zły piłkarz wypiera dobrego. Ciekawe wyjaśnienie tego stanu rzeczy dał w wywiadzie dla Przeglądu Sportowego Mirosław Szymkowiak. Były gwiazdor Wisły, z czasów kiedy jej kibice mogli czuć się dumni nie tylko z gry Białej Gwiazdy w w Polsce ale i w Europie, stwierdził, że przyczyną słabych wyników jest błędna polityka transferowa, w wyniku której w klubie zaczyna brakować Polaków, którzy są związani z miastem.

- W Wiśle zaczyna brakować Polaków, którzy są związani z miastem i klubem. Nie mówię już o takich, którzy grają tu od dziecka i oddadzą za klub życie. Obcokrajowcy przyjeżdżają do Polski zarobić, nie poświęcają się. Mają gdzieś, gdy coś się nie układa - to dokładny cytat z Szymkowiaka.

Na pozór jego diagnoza przypomina mi on ikonę innego klubu z zupełnie innej ligi, która właśnie w braku rodzimych piłkarzy w składzie widziała przyczynę klęsk swej ukochanej drużyny. Chodzi o Iana Wrighta, drugiego najlepszego strzelca w historii Arsenalu, który rozczarowany przedłużającą się niemocą Kanonierów (ani jednego trofeum od czterech lat) i porażkami z czołowymi drużynami jak Chelsea, Manchester United i Liverpool wytknął Arsene Wengerowi brak w składzie charyzmatycznych Anglików. Takich jakimi byli przed laty Tony Adams czy Steve Bould, a jamimi są w Chelsea John Terry i Frank Lampard, w MU - Wayne Rooney, Paul Scholes, Ryan Giggs czy Michael Carrick czy wreszcie Steven Gerrard i Jamie Carragher w Liverpoolu. Facetów, którzy w trudnych chwilach potrafią szarpnąć, porwać kolegów do walki, odwrócić losy meczu, przywrócić ich do pionu jeśli trzeba tak na boisku jak i w szatni, co akurat jest cechą wielu angielskich piłkarzy.

Wright od lat walczy o redukcję ilości cudzoziemców w składach drużyn Premier League, w których stanowią oni 60-70 procent. Nie chce od razu wracać do czasów gdy angielskie zespoły złożone były wyłącznie z Anglików. Obecnie wprowadzany na Wyspach obowiązek posiadania przez klub w zgłoszonej do rogrywek 25-osobowej kadrze ośmiu homegrown (zawodników trenujących w Anglii trzy lata przed 21 rokiem życia) w pełni go satysfakcjonuje. Na marginesie: ostatnią drużyną jaka wystawiła w meczu jedenastkę złożoną z samych Anglików i wprowadziła na boisko trzech angielskich rezerwowych była Aston Villa w lutym 1999 roku. Przypłaciła jednak tę ekstrawagancję porażką 1:4 z Coventry. Co ciekawe w tym samym roku na boisko po raz pierwszy wybiegł zespół bez ani jednego Anglika w składzie. W grudniu 1999 trener Chelsea Gianluca Vialli wystawił przeciwko Southampton następującą jedenastkę: De Goey - Petrescu, Thome, Leboeuf, Babayaro, Ferrer - Deschamps - Poyet, Di Matteo, Ambrosetti - Flo.

Wenger czekał z tym aż sześć lat. W wygranym 5:1 meczu z Crystal Palace na murawie nie pojawił się ani jeden Anglik: Lehmann -  Lauren, Toure, Cygan, Clichy - Pires (Fabregas), Vieira, Edu (Flamini) - Reyes, Bergkamp (van Persie), Henry. Ale jak już się przemógł, dziś Anglika trzeba w jego składach szukać z lupą. Podobnie jak i zawodników z charyzmą, czego dowiodła tzw. sprawa Gallasa. Przypomnijmy, że Wenger odebrał mu opaskę kapitana po tym jak Francuz publicznie skrytykował kilku kolegów, chcąc w ten sposób wymusić na nich większe zaangażowanie. Nie wierzę w liderów w drużynie. Wierzę w dobre podania i celne strzały, a nie latanie do kolegów z podniesionymi rękami, pokrzykiwanie i zgrywanie lidera - tłumaczył wówczas Wenger, czym zranił moje serce.

Ale wracając do problemów Wisły i Szymkowiaka, myślę, że „Białej Gwieździe” nie są wcale potrzebni Polacy związani z miastem, bo ciężko w klubach na świecie znaleźć podobnych piłkarzy. Czy Inter zdobył w minionym sezonie potrójną koronę dzięki Włochom związanym z Mediolanem? Marco Materrazi co prawda stał sie ikoną Interu prawie na miarę Giuseppe Bergomiego, ale w ostatnim sezonie grał sporadycznie, a już w finale Ligi Mistrzów symboliczną minutę. Mario Balotelli pojawiał się na murawie częściej, ale i bez niego Jose Mourinho sięgnąłby po te same sukcesy. Tylko Barcelona, której połowa składu urodziła się w promieniu kilometra od Camp Nou jest tu chlubnym wyjątkiem, ale Wiśle naprawdę ciężko będzie szybko skopiować dokonania La Masii.

Nie ma sensu utyskiwać na cudzoziemców en masse. To nieprawda, że obcokrajowcy przyjeżdżają do Polski zarobić, nie poświęcają się. Mają gdzieś, gdy coś się nie układa... Przecież wszyscy cudzoziemcy przyjeżdżają do wszystkich lig po to, żeby zarobić. Didier Drogba nie przeszedł do Chelsea z miłości do The Blues, a pamiętamy w jaką furię potrafi wpaść kiedy się nie układa. Fernando Torres do Liverpoolu dlatego, że uwielbia Beatlesów, a Arjen Robben nie kibicował od dziecka Bayernowi, ale jakoś nie przeszkadza to im grać dla swoich klubów najlepiej jak umieją. Do tego nie trzeba być Polakiem związanym z miastem. Do tego wystarczy być profesjonalistą. I takich zawodników polecam szukać Wiśle, wszystko jedno co maja wpisane w paszporcie...

 

środa, 04 sierpnia 2010, francuski_lacznik

Komentarze
Gość: manaus, 194.117.241.17*
2010/08/04 19:47:15
Giggs mimo wszystko nie jest Anglikiem a Carrick nie jest charyzmatyczny.
-
2010/08/04 19:51:36
@manaus
Oczywiście Giggs w znaczeniu Wyspiarz, nie Anglik
Carrick może nie ma charyzmy jak Cantona czy Keane, ale nie odpuszcza i potrafi szarpnąć
-
2010/08/04 19:52:52
Obcokrajowcem, który dawał z siebie wszystko był Marcelo. Nie zapomnę jak po meczu Piast Gliwice-Wisła Kraków(1-4) czekałem na konferencje prasową obok szatni. Nagle słyszę jak ktoś na cały głoś krzyczy: "Wisła Kraków, aaaaaaaa! :)". Okazało się, że to wesoły Marcelo niesamowicie się cieszył i ciągle krzyczał Wisła. Wspaniały widok. Tak samo cenię Arboledę. Takich zawodników powinniśmy sprowadzać do Polski. Niestety tego pierwszego już nie ma w Ekstraklasie.
-
2010/08/04 20:30:19
Być może to nie cudzoziemcy są problemem Wisły, a tylko jej trener, Henryk Kasperczak, który w ostatnim czasie ma za sobą pasmo spektakularnych i doniosłych w skutki porażek. W sezonie 2008/2009, tak nieudolnie trenował zawodników w Górniku Zabrze, że ten spadł z ekstraklasy. W ubiegłym sezonie objął posadę szkoleniowca Wisły Kraków, w momencie, gdy ta zajmowała pozycję lidera w lidze, mając czteropunktową przewagę nad Lechem Poznań. Wisła pod dowództwem Kasperczaka, roztrwoniła przewagę w kolejnych meczach, by w przedostatniej, kluczowej dla tytułu mistrza Polski kolejce zaledwie zremisować ze słabiutką, broniącą się przed spadkiem Cracovią i stracić definitywnie szanse na zdobycie tytułu MP. Kolejna kompromitacja Wisły pod okiem Kasperczaka, nastąpiła w zeszłym tygodniu na własnym boisku, gdy przegrała z egzotycznym azerskim zespołem, Karabachem, czy coś takiego. Kasperczak zaliczył już dwie duże porażki z Wisłą,a jako że, do trzech razy sztuka, to po porażce(trzeciej) w jutrzejszym meczu w Azerbejdżanie, będzie musiał odejść z Wisły.

Gra w drużynie to sprawa honorowa, więc nie ma znaczenia, czy zawodnik jest związany z klubem, miejscem swojego urodzenia, czy też nie. Tłumaczenia braku zaangażowania w grę stają się coraz dziwaczniejsze.
-
Gość: maciek, beta.cebit.com.pl
2010/08/04 20:53:14
Alez taka sama sytuacja obecnie jest w Legii.
Mysle, ze ktokolwiek z zawodnikow, jezeli nie identyfikuje sie z klubem, jezeli nie wklada serca, nie walczy, to nie powinien miec miejsca w skladzie.
-
Gość: tata wiesia do pol michal, dkm61.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/08/04 21:07:00
Nie zgadzam się, Szymkowiak ma rację. Wymienia pan same gwiazdy, które są wzmocnieniami swoich zespołów, a jemu chodzi o to, że nasze kluby ze względów finansowych sprowadzają takich samych nieudaczników jak Polacy. Nie podnoszą oni poziomu (poza nielicznymi) a są tani i sprawiają wrażenie, że klub się wzmacnia. Grają nie lepiej niż nasi, a klub i miasto mają w dupie.
-
Gość: know91, duc120.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/08/04 21:33:57
Tak? A z którym polskim klubem jest dobrze? No z którym? Wszystkie nasze zespoły są słabiutkie jak piwo karmelowe. Tylko płaci się w nich, jak za oryginalną szkocką whisky. A powinno jak za brandy z przemytu.
-
2010/08/04 21:44:02
do tego profesjonalizmu dodałbym ze dwóch gości z jajami wielkości - niech będzie - mojego ego. Jaja sobolewskiego są już trochę nieświeże a i reszta sobola jakby za przebrzmiałą sławą swych cojones nienadąża
-
2010/08/04 21:49:48
@ know91mądrze prawisz. Ale takie drużyny są potrzebne byś mógł zbijać majątek u buków ;)
Widzisz mecz sparty z lechem stawiasz dwa razy po tysiąc złotych na spartę i "żyjesz jak król" ;)
-
2010/08/04 21:58:55
A takich meczy ostatnio było 5 :D
Z 1000zł zgarniasz plus minus 2500 ;)

A teraz mniej finansowo - Michał - cały czas ocierasz się o to co już zostało przeze mnie i przez setki kibiców napisane na Twoim blogu - polskie kluby nie mają ani dobrych szkółek w której mogliby szkolić dobrych piłkarzy ani nie mają czym się szczycić by przygarnąć dobrych ( nie głośnych nazwisk ale dobrych) piłkarzy przez co mamy nie dość, że przeciętnych polskich kopaczy, to całą masę beztalenci z Nigerii i innych krajów czarnego lądu... ;)

Czy to będzie Jasiu z 6B czy świetnie zapowiadający się piłkarz z Afryki - nikt nie będzie chciał grać w polskiej lidze B która kojarzona jest z zaściankiem Europy.

Dziwne, że nie chcesz tego napisać wprost tylko łukami omijasz nazywanie rzeczy po imieniu jak w tym wpisie ;)
-
2010/08/04 22:17:37
Carrick? juz predzej Ferdinand, mimo ze kapitanem jest po prostu beznadziejnym, gyd przywdziewa opaske.

a teza Szymkowiaka smieszna. ja widze, ze nawet polskim pilkarzom nie chce sie biegac (co im przeszkadza, zeby zapieprzac po stracie pilki jak Rooney czy Tevez?!), od obcokrajowcow to oni moga sie uczyc.
-
Gość: nik, cpc1-mfld10-0-0-cust800.nott.cable.ntl.com
2010/08/04 22:45:46
z naszych pilkarzy nalezy szydzic, wytykac palcami, w najlepszym wypadku odwrocic sie plecami; moze wtedy zaczeliby trenowac i grac jak zawodowcy
-
2010/08/04 23:50:20
W Wiśle przede wszystkim leży gra zespołowa, na chwilę obecną jest to trudna do opisania rozsypka. Pozostaje liczyć, że albo trener Wiślaków wpoi swoim graczom choć odrobinę innego schematu niż piłka na skrzydło i dośrodkowanie, albo zwycięży wariant typowo polski. Czyli taktyka taktyką, a my grajmy swoje. Skoro udało się tak awansować do Mistrzostw Świata w Niemczech, czemu miałoby się nie udać wyeliminować trzeciej siły Azerbejdżanu...

więcej o taktyce Wisły (i nie tylko) na taktycznie.blogspot.com/
-
2010/08/04 23:58:36
Wisła kupiła hurtem piłkarzy i teraz trzeba zrobić z tego drużynę.
O m.in. wojażach Lecha na moim blogu
prideoflondon.blox.pl/html
Gorąco zapraszam
-
2010/08/05 00:09:14
Z Polską piłką jest jak z społeczeństwem w czasie II wojny światowej, gdyby im się zagroziło tak "pożądanie", to i każdy puchar zdobyli by od tak.
Polak potrafi, ale jedynie w ostateczności!
-
Gość: Kibolus, ip-87-238-3-122.static.adsl.cheapnet.it
2010/08/05 00:26:30
Kibice pomozcie i glosujcie na swoje druzyny w rankingu najlepszych akcji kibicowskich na stronie:
www.kibole.net

Rejestracja to tylko 2 minuty ! A zeby ogladac filmiki z akcji nie trzeba sie nawet rejestrowac. Jak sie juz zarejestrujecie to oprocz oddania glosow, zostawcie tez komentarz ! Strona dziala na zasadzie demotywatorow, jest tez poczekalnia i najwyzej oceniane akcje kibicow trafiaja na glowna.

Pomoz swojemu klubowi byc na pierwszym miejscu w rankingu, jak narazie najlepiej idzie kibicom Widzewa a najgorzej Legii.
-
Gość: tata wiesia, dkm61.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/08/05 00:27:52
do autor widmo : przykro mi jesteś idiotą.
-
2010/08/05 03:20:10
w związku ze skandaliczną postawą Lecha Poznań: PZPN PZPN jebać jebać pzpn.
-
Gość: momo, 91.207.202.20*
2010/08/05 10:20:54
Nie zawodnicy, ich narodowość, czy utożsamianie są problemem. Problemem jest "Polska Myśl Szkoleniowa", trenerzy którzy od 15-stu lat nie powąchali pracy w zagranicznym klubie, od wielkiego święta obijający się o europejską piłkę. Gdyby to była wina piłkarzy powinien np. Pan Skorża, Pan Urban, Pan Zieliński, itp. zacząć pracę w średnim europejskim klubie we Francji, Austrii, czy nawet 2. Bundeslidze i o coś walczyć. Mieliśmy tylko jednego takiego trenera ostatnimi czasy. Epizod z Danem Petrescu powinien dać do myślenia, działaczom i zawodnikom. Trener został 'wygnany' z polskiej ligi, jako ten który katuje zawodników i sprawia że grają 'brzydką' piłkę. Odszedł do niesamowicie słabego w/g naszego 'polskiego' myślenia klubu, i osiągnął to o czym marzymy od 14 lat. Mało tego, twierdząc, że każdy z graczy których prowadził w Wiśle byłby gwiazdą w zespole który z powodzeniem walczył w fazie grupowej LM.
-
Gość: rafa, chello087206232183.chello.pl
2010/08/05 11:04:34
@ Kibolos
Spierd...j z tą swoją patologią wieśniaku
-
2010/08/05 11:52:27
pawelkatnik.blox.pl/2010/08/Czy-uda-nam-sie-odroczyc-wyrok.html
O kompromitacji i recepcie na choćby minimum przyzwoitości na blogu!

Zapraszam!
-
Gość: mania, host-93-165-rozpylacz.igloonet.pl
2010/08/05 22:11:48
Polska piłka robi się gorsza niż polska polityka, ble.
-
Gość: gość, ofe210.internetdsl.tpnet.pl
2010/08/06 17:36:12
"Przecież wszyscy cudzoziemcy przyjeżdżają do wszystkich lig po to, żeby zarobić. Didier Drogba nie przeszedł do Chelsea z miłości do The Blues, a pamiętamy w jaką furię potrafi wpaść kiedy się nie układa. Fernando Torres do Liverpoolu dlatego, że uwielbia Beatlesów, a Arjen Robben nie kibicował od dziecka Bayernowi, ale jakoś nie przeszkadza to im grać dla swoich klubów najlepiej jak umieją."
Torres stawiany koło Drogby czy Robbena strasznie mnie razi w oczy. Akurat czy on przeszedł do Liverpoolu głównie po to by zarabiać pieniądze to można dyskutować. Przecież w Liverpoolu zgodził się początkowo na niższą pensję niż miał gwarantowaną w Atletico, do tego zanim jeszcze wyjechał do Anglii wychwycono u niego tatuaż z napisałem You'll Never Walk Alone. A gdyby chciał więcej pieniędzy, to już od miesiąca mieszkał w Manchestrze albo Londynie i zarabiał 2 razy tyle ile ma w LFC.
To tak btw, nieco odbiegając od głównego tematu notki ;)
-
2010/08/07 00:43:19
Michał naprawdę trzeba zacząć pisać o prawdziwych problemach a sami sprowadzeni obcokrajowcy to pochodna największego! NIKT NIE UCZY W NASZYM KRAJU DZIECI JAK GRAĆ W PIŁKE - NIE MA KTO TEGO ROBIĆ I NIE MA GDZIE. I jakieś lepsze transfery może spowodowały by awans Lecha czy Wisły ale to była by wpadka zawodnicy którzy do nas przychodzą to nie Drogbowie to zazwyczaj III sort /przepraszam za takie sformułowanie ale to prawda/ rzadko który z nich się wybija albo wnosi coś pozytywnego do ligi.
Przykład Wisły gra Jirsak który kosztował tyle co kilka boisk treningowych albo mała baza treningowa gra fatalnie odnoszę wrażenie że Mączyński w swoich krótkich występach pokazywał się z lepszej strony ale zostaje znów oddany! Bez dania prawdziwej szansy. Ale nie tu problem problem to PZPN i tysiące mniejszych klubów!!!
Tam się rodzą gdzieś w Polsce zdolni piłkarze ale po chwili giną w prowincjonalnych klubach zarządczych przy vodce trenowanych przez nie udolnych trenerów!

Kiedy rozpoczynałem swoją przygodę z piłką w jednym z takich klubów kilka lat po transformacji było inaczej była większa uwaga skupiona na młodzieży teraz w tym samym klubie przez ponad 15 lat czas się nie mal zatrzymał tak samo jest zapewne w wielu innych klubach /pomijam inne atrakcje jakie mają dziś dzieci/
Trzeba reform już piłka dla trampkarzy musi być podana profesjonalnie.

Jestem święcie przekonany że to jedyna droga efekty nie będą widoczne za rok czy dwa i Legia czy Lech znów odpadną z LM ale za 10-20 lat jeśli coś teraz zrobimy będziemy mieli lepsza ligę i polskich piłkarzy zagranicą!

PS. porażki w pucharach to nie problem to efekt większego problemu jaki mamy więc o tym nie piszmy!
-
Gość: karwis, acrl44.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/08/16 18:50:53
testwawrzyna.wordpress.com/category/teksty/wywiady/dan-petrescu/

Tutaj bardzo ciekawy wywiad z Danem Petrescu na temat wisły i mentalności tych grajków.Jak powiedział wczoraj zurawski oni są "bandą nieodpowiedzialnych ludzi" i do puki nie przyjdzie trener z za granicy, który zmieni ich podejście do ZAWODU to nic w tej druzynie się nie zmieni.
sport.pl
Michał Pol - Strzeliłem kiedyś gola van der Sarowi z podania Zidane'a. Rzutów wolnych uczył mnie del Piero. Niestety trafiałem tylko w mur. Mimo to od czasu do czasu piszę i gadam o futbolu - przez 15 lat w „Gazecie Wyborczej” (1994-2009), dziś na Sport.pl i - głównie o Lidze Mistrzów - w nSporcie. Mam dysleksję, więc nie wytykajcie mi błędów. Są piłkarze, którzy nie potrafią wykonywać rzutów karnych...
@napisz do mnie


<