|
Blog > Komentarze do wpisu
No i straciliśmy Kościelnego
Oczywiście nikt w PZPN nie mógł przewidzieć, że na mundialu w RPA dojdzie do kompromitacji reprezentacji Francji, której skutkiem będzie „nowe otwarcie” i rezygnacja (jestem pewien, że w przypadku wielu piłkarzy jak Hugo Lloris czy Joann Gourcuff tylko chwilowa) ze wszystkich uczestników niechlubnego wyjazdu. Ale dzwonienie dziś do zawodnika Arsenalu i potencjalnego filaru defensywy „Trójkolorowych” jest tym samym czym była wizyta Pawła Janasa u Łukasza Podolskiego w 2004 roku. Trener naszej kadry zabrał ze sobą na zachętę koszulkę reprezentacji Polski z nazwiskiem zawodnika, tymczasem trener reprezentacji Niemiec, Rudi Voeller położył na drugiej szali powołanie na Euro 2004 w Portugalii. Jednocześnie całe środowisko niemieckich działaczy i kolegów Poldiego wywarło na niego presję: tu się wychowałeś, tu nauczyłeś grać w piłkę, tu grasz na co dzień etc, której nie mógł nie ulec. Ale której nie zostałby poddany, gdyby ktoś postarał się o polski paszport i powołanie odpowiednio wcześniej. I dokładnie tak samo jest teraz z Kościelnym. Trener Franciszek Smuda zapewnia w ostatnich wywiadach, że będzie rozmawiał z Kościelnym o grze w kadrze przy okazji towarzyskiego meczu Legia - Arsenal w Warszawie. Sam Kościelny twierdzi jednak, że na żadne spotkanie nie jest umówiony i w ogóle nic mu o tym nie wiadomo. Niestety, tak się nie załatwia tych spraw, panie trenerze. W futbolu tak samo konieczna jest dyplomacja, podchody, zabiegi. O czym doskonale wiedzą trenerzy czołowych klubów, którzy potrafią być bezwzględni kiedy bardzo chcą pozyskać jakiegoś piłkarza (o czym dowiadujemy się zawsze wyłącznie przypadkiem, w wyników haniebnych przecieków vide sprawa Alex Ferguson - Jaap Stam czy Jose Mourinho - Ashely Cole). I na tym polega różnica. Ani Smudzie an i nikomu w PZPN tak naprawdę na zdolnych chłopakach z polskimi korzeniami nikomu jak nie zależało tak nie zależy...
poniedziałek, 02 sierpnia 2010, francuski_lacznik
Komentarze
l.m-siewicz
2010/08/02 14:15:06
Mi jakoś Koscielnego nie żal. Chłopak chyba za dużo wspólnego z Polską nie ma, a na pewno woli grać w reprezentacji Francji.
Gość: kowi91, host-89-228-149-17.gorzow.mm.pl
2010/08/02 14:16:11
Nic na siłe Panie Michale,jesli nie chce grac to nie !
2010/08/02 14:19:41
a szkoda bo oglądając go w przedsezonowych meczach Arsenalu uważam, że to jest kawał piłkarza(świetny występ z Milanem) i godny następca Gallasa w Arsenalu i niestety w reprezentacji Francji.
2010/08/02 14:21:58
www.youtube.com/watch?v=MgTYoBrkzvU tutaj występ Kościego przeciwko Milanowi. Świetnie czyta grę i się ustawia, bardzo dobry odbiór, na pewno byłby wielkim wzmocnieniem polskiej defensywy.
Gość: , acye70.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/08/02 14:45:09
Osobiscie uwazam, ze nie ma pan racji panie Michale. Koscielny to Francuz i nie zmieni tego, ze jego dziadek byl Polakiem. W reprezentacjach narodowych powinni grac ludzie, ktorzy z danym krajem sa zwiazani. On w Polsce nawet nigdy nie byl. Niemcy swoich pilkarzy trenuja od najmlodszych lat. Taki Ozil tez nie chcial grac dla Turcjii, bo niby dlaczego? Cale zycie i kariere spedzil w Niemczech. Niech ci wszyscy ludzie zajmujacy sie pilka szukaja i trenuja mlodziez w Polsce. Unikniemy wtedy sytuacji, ze w reprezentacji gra czlowiek, ktory nie zna slowa po Polsku.
Gość: Tomasz, 77-254-151-85.adsl.inetia.pl
2010/08/02 15:08:42
Typowy artykul o niczym, takie bicie piany wokol zawodnika i wtykanie szpilek innym na podstawie artykulu w gazecie, ktora znana jest tego, ze w calosci zmysla wywiady. Beznadzieja.
Gość: eljot, 94.42.86.9*
2010/08/02 15:10:48
a ja jestem przeciwny temu, zeby w naszej kadrze grali ludzie w ogole z Polska nie zwiazani, tylko dlatego, ze zwieksza to nasze szanse na wygrana. Ja wiem, ze u nas jest prawo krwi, ale bardziej od takiego Ludo czy Koscielnego z Polska zwiazany jest Roger, przynajmniej pare lat (chyba w sumie 2) tu pomieszkal. Reprezentantem tez byc nie powinien, ale przynajmniej wie co to znaczy "w lewo", "w prawo" i jak smakuje zurek:)
Gość: Lisu, adkm120.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/08/02 15:15:59
Panie Michale!
Mówimy tu o kadrze narodowej. Jeśli jakiś zawodnik wyraźnie się waha, gdzie ma grać, to najuczciwszym rozwiązaniem jest postawić sprawę jasno, czego się wymaga (tu: odnowienia paszportu) i co najwyżej dać delikwentowi termin na podjęcie decyzji (jak np. w przypadku Boemischa). Zdaję sobie sprawę z katastrofalnej sytuacji kadrowej reprezentacji Polski, zwłaszcza w kontekście Euro. Zadajny sobie jednak pytanie, jaką postawą na boisku wykazać się może zawodnik do którego mamy się łasić, błagać i sypać drogę różami. Ideałem wydaje się być Ludo Obraniak, który SAM załatwił sobie wszystkie dokumenty i zgłosił chęć gry w kadrze. Zawodnikowi chcącemu dla nas grać należy pomóc, ale na pewno nie padać przed nim na kolana i błagać jak o przebaczenie. Słuszna jest uwaga dotycząca niedostatecznego scoutingu; Koscielny powinien znaleźć się w orbicie zainteresowań przy poprzednim transferze. Ponoć dużą pracę wykonuje się, ale w Niemczech, czego efektem jest powołanie Matuszczyka. Cóż, dziś czekamy na ruch w sprawie wspomnianego Boemischa, a także Perquisa, Aqufresci i innych, którzy najpewniej wyborą naszą kadrę, bo będą za słabi na kadry nowych ojczyzn. PS. Czy ktoś wie jak wygląda sprawa Lukasa Jutkiewicza? Dwudziestolatek z Evertonu był w tym sezonie wypożyczony do Motherwell, gdzie wykazal się niezłą skutecznością. Wedle transfermarkt.de ma za sobą występy w naszych kadrach juniorskich. Moim zdaniem zasługuje na powołanie do naszych seniorów (wydaje się być bardziej perspektywiczny, niż np. Matuszczyk). 2010/08/02 15:20:40
@all
Nie wracajmy do rozmów o wyższości Obraniaka nad Rogerem, bo ta jest oczywista. Obraniak i Kościelny to Francuzi, ale polskiego pochodzenia, w ich żyłach płynie polska krew, ich rodzice, dziadkowie urodzili się w Polsce i nie ma powodu, żeby nie traktowac ich jak Polaków. Ja bardzo liczę na pokolenie Polaków urodzone i wychowane piłkarsko w Anglii, Irlandii, Szkocji, Holandii, Hiszpanii czy gdzie tam zagnała emigracja ich rodziców. Ale to młodzi chłopcy, rozdarci miedzy krajem wychowania a krajem przodków. Czemu ich skreślać? Czemu o nich nie powalczyć jak w swoim czasie Anglicy o urodzonego w Kanadzie Hargreavesa, Turcy o urodzonego w Niemczech Ilhana Mansiza (srebrny medalista MŚ 2002), a Ghana o urodzonego w Berlinie Kevina Prince'a Boatenga, dzięki któremu tak świetnie wypadła na mundialu w RPA? 2010/08/02 15:22:18
Ciezko stracic cos, czego sie nigdy nie mialo. A jak widac nigdy nasz zwiazek nie byl nim naprawde zainteresowany.
2010/08/02 15:27:46
@Lisu
Pisałem o Jutkiewiczu przed mundialem (a propos jego niesamowitego występu i bramce michalpol.blox.pl/2010/05/Polak-potrafi.html) i ktoś w komentarzach odpisał, że ponoć zadeklarował, że nie chce grać dla Polski. Piszesz, żeby jeśli zawodnik się waha gdzie ma grać, dać mu jakiś termin. Ale musi być w tym odrobina dyplimacji. Nie mówie o utalentoweanych 17-19 latkach, ale piłarzach jak Kościelny, Aquafresca. To nie może się odbywac przez telefon, musi trener kadry pojechać na mecz, spotkać się, pogadać z zawodnikiem, najlepiej po polsku z rodzicami. Ale to wymaga wysiłku, zaangażowania, ruszenia się z kraju. Nie chciało się specjalnie Janasowi, Beenhakker długo olewał Obraniaka (wolał mecze Feyenoordu niż np Lille - Olympique Lyon), a Smudzie nie chciało się pojechać oglądać 'tryndy' na mundialu, to będzie jeździł do jakiejś ligi francuskiej?
Gość: Max, cfp221.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/08/02 15:34:30
Moim zdaniem sprawa byłaby przegrana w momencie transferu do Arsenalu bez względu na to, jak wypadłaby Francja w RPA. Oto nagle obrońca bez nazwiska stał się obrońcą z nazwiskiem, wartym ponad 10 mln euro. Do tego dochodzi marka Wengera, który rzadko się myli w takich transferach (vide Vermaelen w zeszłym roku).
Powiedzmy sobie szczerze - byłoby czymś kompletnie niezrozumiałymi, gdyby Kościelny wolał w tej chwili grać dla Polski. Po pierwsze - jest Francuzem od urodzenia i tak, jak już wspomniano, w Polsce nawet nigdy nie był (jest więc kolosalna różnica nawet w porównaniu jego sytuacji do sytuacji z Podolskim). Po drugie - perspektywy z reprezentacją Francji są o wiele, wiele większe, niż z reprezentacją Polski, nawet jeśli rywalizacja o miejsce w kadrze będzie go czekała znacznie ostrzejsza. W składzie polskiej reprezentacji zapewne byłby pewniakiem, zważywszy na wspaniałość naszego środka obrony, ale co z tego? W tej chwili nawet najlepsza dyplomacja nic już nie zrobi. Na to był czas w zeszłym roku. I przychylam się do opinii, że raczej powinien grać dla Francji, skoro on z Polską, poza dziadkiem, najprawdopodobniej nie ma nic wspólnego. Zresztą jeden, choćby najlepszy, środkowy obrońca nie uratuje obrony. Prędzej popadałby w coraz większą frustrację myśląc o tym, że mógł grać dla Francji.
Gość: Max, cfp221.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/08/02 15:55:44
@pol_michal
To Turcja w 2002 r. grała w finale? Czyżbym coś wtedy przegapił ;)?
Gość: tankred, 87.74.94.19*
2010/08/02 16:13:16
@Max
Polska na mundialu 1982 tez zdobyla srebrny medal (bo takowe rozdawano za 3.miejsce, 2. miejsce bylo nagradzane pozlacanym). 2010/08/02 16:20:25
Jednym słowem: kolejny utalentowany piłkarz polskiego pochodzenia, który mógł grać w reprezentacji Polski jest dla nas stracony przez opieszałość, lenistwo, olewactwo, tumiwisizm, działaczy PZPN w tym trenera kadry
Nie idziesz Michał przypadkiem na skróty? Dla mnie sytuacja z Kościelnym jest przykładem na "olewactwo", ale piłkarza o którym mowa. Narobił dużo szumu wokół własnej osoby, a a teraz tak po prostu odwraca się plecami. Przecież nie chodzi o to, by PZPN się przed Kościelnymi- i innymi jego typu-kłaniał, błagał o przyjęcie powołania. Nie zapominajmy, że gra w kadrze to ZASZCZYT. Co z tego, że całkiem przyzwoity z niego gracz, skoro traktuję naszą reprezentację, jako nagrodę pocieszenia. Naturalizujmy piłkarzy z polskimi korzeniami, ale tych co tego chcą. Laurent Kościelny ewidentnie miał do tego pomysłu luźny stosunek, więc żale do PZPN-u są nie na miejscu. 2010/08/02 16:25:40
@pasjonatka.sportu
Po prostu na tyle znam piłkarzy, że wiem, iż czasami powinno się myśleć za nich. Właśnie od takich spraw są działacze (wszędzie tylko nie u nas). Inna rzecz, że Obraniam, który sam wszystko nakręcił i był zdeterminowany żeby zagrać dla Polski 'wysoko zawiesił poprzeczkę'. Ale reszcie trzeba pomóc, nie wolno odtrącać dlatego, że na pozór zbyt słabo się starają.
Gość: , cfp221.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/08/02 16:45:36
@tankred
Słusznie zauważyłeś - rozdawano w 1982 r. Z całą pewnością nie rozdawano srebrnych medali za 3. miejsce w 2002 r.
Gość: Max, cfp221.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/08/02 16:46:39
Pardon za brak podpisu. Ten poprzedni komentarz był oczywiście mój.
2010/08/02 16:51:27
Panie Michale, zniekształca Pan fakty aby uzasadnić swoje zdanie. Kościelny wcale nie jest i nigdy nie był rozdarty, co do wyboru pomiędzy Francją a krajem swoich przodków. Wie, że woli Francję, a całe wątpliwości wynikały z tego, że szanse na grę w reprezentacji Francji były niepewne. Chłopak ewidentnie grał na zwłokę, jest młodym piłkarzem i większość na jego miejscu, czekałaby jak rozwinie się sytuacja, na przykład do określonego wieku, kiedy to będzie wiadomo na co go stać. Okazało się, że stać go na Arsenal więc stać go również na Francję i nie ma tematu. Fajnie by było gdyby chłopak, czekając do tego swojego wieku, na przykład 25 czy 27 lat, zrezygnowany brakiem powołania do reprezentacji Francji i niezadowolony z rozwoju swojej piłkarskiej kariery, w końcu łaskawie wybrał grę dla Reprezentacji Polski ? Jak ktoś już tutaj napisał- gra dla Reprezentacji Polski to zaszczyt.
Gość: lol, etl50.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/08/02 16:58:23
pierdolenie jak niezdrowi, gośc to francuz i w tamtej kadrze chce grać, jak dostanie sygnał, że sie nie załapie tak jak obraniak to przyjdzie do nas.
2010/08/02 17:51:54
Zadna strata. Tylko znieksztalcilo by to realny obraz polskiej pilki.
2010/08/02 17:56:27
to czy będziemy mieli Koscielnego czy nie nie podniesie poziomu naszego futbolu i nie rozwiąże braku szkolenia młodych, baz, trenerów itd
takie poszukiwanie takich już zrobionych graczy to tylko zamydlanie sobie oczu i odłożenie problemu na później, a im dłużej nic nie będzie robione, tym trudniej będzie z tego doła ogromnego wyjść no ale to przecież wszyscy wiecie? ;) ps. nie mam ochoty na reprezentanta Polski, który zakłada biało czerwoną koszulkę z łaski, dla forsy.. 2010/08/02 19:27:26
Co do Koscielnego - jestem za tym, by dawać szansę graczom polskiego pochodzenia... Ale wtedy, gdy sami chcą, gdy są o tym przekonani, a nie liczyć na to, że się uda wyprzedzić powołanie z ich obecnej prawdziwej ojczyzny
Po drugie - Turcja nie zdobyła w 2002 roku srebrnego medalu!!! Od 1998 roku nie ma już tamtego starego przedziwnego systemu z czterema kompletami medali. Fajnie, bo mecz o 3. miejsce jest meczem o coś - o medal. Turcy z zdobyli medal brązowy
Gość: asp, chello089074207172.chello.pl
2010/08/02 19:27:45
Drogi Autorze bloga. To nie PZPN, ma werbować potomków polskiego pochodzenia do gry w kadrze. To oni, jeżeli chcą w niej grać, niech o to zabiegają. Na siłe nikogo do ojczyzny się nie zmusi, a jeżeli jeden z drugim chce w ten sposób się wypromować, to pluję na niego. Nie róbmy z polskiej kadry tego, co zrobili ze swoją Niemcy. Nawet kosztem słabej gry. Zacznijmy szkolić młodzież. Innej drogi niema, nie załatwią tego polscy emigranci, zagraniczni trenerzy ani stadiony. Tylko szkolenie młodzieży.
2010/08/02 19:47:57
@asp: a co zrobili ze swoja kadra Niemcy? czyzbys byl kolejnym internauta, ktory wie lepiej jakiego narodu obywatelem sie dany pilkarz czuje?
Gość: nemo, 109.231.56.14*
2010/08/02 21:42:54
Moim zdaniem powoływanie graczy w których w pewnej części płynie polska krew byłaby przyznaniem się do błędu PZPNu. "Tak, na naszych kartoflowiskach nie można wyszkolić tak dobrych piłkarzy jak Obraniak, Kościelny, Aquafresca... itd". Działacze mają swojego 'szklanego' Błaszczykowskiego jako sztandarowy przykład polskiej myśli szkoleniowej i będą się tego trzymać. Kibice bardzo mocno naciskali na powołanie Obraniaka, PZPN w końcu uległ, ale jakby pokazał kibicom "chcieliście Obraniaka? to macie. I co? wcale nie jest taki dobry jak Kuba Błaszczykowski który wygrał nam mecz z Czechami".
Gdyby nie nazwisko Smolarka to możliwe, że dla niego również zabrakłoby miejsca w kadrze polski. PZPN nie chce obcych, chce stale pokazywać ludziom, że polska myśl szkoleniowa jest genialna i, że jest to wina Leo że gramy teraz jak gramy. Polski trener Franek S. zbuduje nam kadre na euro, zobaczycie! Gdyby kadra polski oparta na Podolskim, Aquafresce, Koscielnym i Obraniaku zaczęła grać na przyzwoitym poziomie pokazałoby to kibicom, że francuzi\włosi\niemcy LEPIEJ trenują polskich chłopaków niż nasz rodzimy PZPN. Grzesio Lato do tego nie dopuści i nie ma co mu się dziwić. Każdy grabi pod siebie, kibice są na końcu łańcucha. Sad but true. 2010/08/02 22:19:52
Michał to zabrzmi bardzo brutalnie i niepatriotycznie ale odpowiedz (odpowiedzmy sobie wszyscy ! ) na pytanie .:
kto przy zdrowych zmysłach mając do wyboru grę dla reprezentacji pseudo gwiazd pod dyrektywą PZPN`u oraz możliwość gry w reprezentacji kraju który zajmuje miejsce bardzo wysoko w rankingu [Niemcy/Francja/Włochy nie wiadomo gdzie jeszcze kogoś znajdziemy z polskimi korzeniami ] która daje możliwość rozwoju, jest przejrzysta itd itp - zechce się taplać w gównie ale z orzełkiem na piersi ? Odpowiedź jest bardzo prosta - NIKT Trafi do nas kolejny Obraniak którym ktoś się zachwycał bo w trzech meczach ( na trzysta) zagrał celująco. Trafi do nas kolejny Olisadebe, Guerreiro, którzy zagrają dobrze w trzech meczach reprezentacji, wybiją się i trafią do niszowego ale lepszego niż polski/nigeryjski klub i znikną z reprezentacji. Zostaną dalej te same nieudolne gwiazdki dziadki które już powinny być na piłkarskiej emeryturze i szybcy jak żółwie pseudo napastnicy i pomocnicy których widzieliśmy w meczu z Hiszpanami ;) Póki nie zmieni się system, nie padnie PZPN - nie będziemy mieli piłkarzy. Po euro jest nadzieja pójść w ślady Rosjan i nie trząść dupami przed Platinim czy Blatterem... Ale to czyste science fiction... A tak przy okazji - jeszcze się wam nie znudziło śpiewanie "nic się nie stało, polacy nic się nie stało..." ? Po ~50 latach to powinno brzmieć troszkę inaczej... I raczej nie ma powodów do zachwytu nad kolejną wygraną/remisem z listonoszami z San Marino czy innej Antarktydy lub porażką 0:6 z Hiszpanami po "Wspaniałej grze naszych chłopców" ;) 2010/08/02 22:25:06
wkradł mi się błąd - oczywiście po ~30 latach a nie ~50
2010/08/02 22:53:00
A tak przy okazji - jeszcze się wam nie znudziło śpiewanie "nic się nie stało, polacy nic się nie stało..." ?
A wam 'PZPN, PZPN! Je*ać, je*ać PZPN!' ? ; ] Co do Kościelnego. Wszystko jest wyjaśnione, w chwili gdy jest już zawodnikiem Arsenalu, lada dzień dostanie powołanie od Blanca do reprezentacji Francji. Teraz trzeba skupiać się na tych zawodnikach, którzy nie zrobili większej furory. 2010/08/02 22:57:12
Zgadzam się z Panem Michałem. Takie sprawy trzeba negocjować z zawodnikami z kadr młodzieżowych typu U-17,a nie wtedy, gdy dany zawodnik gra regularnie w jednej z najlepszych lig świata, a drzwi dla jego kariery w innej reprze są szeroko otwarte. Myślałem tak jak pewnie większość kibiców w Polsce, że Smuda będzie ponad podziałami, układami itd. Niestety po jego zachowaniu widać, że woli grzecznie siedzieć u boku ekipy pana Laty, który jest chyba najgorszym prezesem PZPN w historii. Jeżeli ludzie u władz polskiej piłki będą żyli zgodnie ze swym mottem: ,, Najważniejsze to żeby się nie orobić, a dopiero później żeby coś zrobić", będzie tak jak jest.
Pozdrowienia 2010/08/03 00:28:58
Broń Boże dla jakichkolwiek "wzmocnień" dla naszych "orzełów". Mecze z Portugalią bardzo mocno zaciemniły obraz polskiej piłki. Jako Polak, patriota jestem ze kompletnym blamażem na Euro2012. To jedyna opcja by ktoś się w końcu wkurwił i jebnął pięścią w stół (o ile znajdzie się taki jegomość z jajami). Polska piłka to nie jest porażka, to jest po prostu parodia tego jak powinno wyglądać podejście do sportu.
2010/08/03 01:26:58
@strain - kocham piłkę nożną więc nie oglądam polskich parodii ani "ekstraklasowych" a tym bardziej reprezentacyjnych a co za tym idzie nie śpiewam pieśni "chwalebnych" pod adresem PZPN`u ;)
@corey81 - Chcesz czekać aż do euro 2012 ?? Litości człowieku ;) Tak na szybko .: 1 - Lech Poznań VS Inter Baku wymęczone 0:1 u Azerów i porażka 1:0 w Poznaniu, mecz ze Spartą Praga przegrany 1:0 - to pierwsza 2 - Ruch VS Austria Wiedeń 1:3 3 - Jaga VS Aris Saloniki 1:2 4 - Wisła VS Karabach 0:1 zajebiste potęgi prawda ? ;) Szczerze - gdy Michał pisał notkę o tym, że Lechitom życzy Levadii - już wtedy napisałem, że najdalej gdzie nasze "drużyny" dojdą to max 3 runda. Jaki ma to związek z walką o "orłów" do reprezentacji ? Ano taki, że nikt nie chce być kojarzony z krajem w którym reprezentacja składa się z ~18 patałachów którzy udają wielkich karierowiczów i gwiazdorów wartych 100mln euro jak CR9 czy inny Rooney ;) Przepłacane beztalencia bez szans na rozwój piłkarskich umiejętności bo tego nasi trenerzy oraz system który zatrzymał się na latach 70 ubiegłego stulecie niestety nie zapewnia. Kto z porządnych zawodników trafi na najbliższe zgrupowanie ? Kuszczak czy Fabiański będą mieli to w dupie bo ważniejsze dla nich są kluby, Boruc już nie trzyma poziomu a może zapcha się nam oczy Wichniarkiem jak to zrobili włodarze Lecha ? (patrzcie mamy gwiazdę która da nam Ligę Mistrzów ;) ) I właśnie takie "talenty" będą przez kolejne dekady trafiać do reprezentacji... Dno i metr mułu i nie ma się co dziwić, że tacy piłkarze jak Kościelny, Jutkiewicz, Acquafresca czy też wcześniej - Podolski, Klose, Trochowski, Boenisch nie zagrają w naszej reprezentacji. Bo jak już wcześniej pisałem - kto chce brać udział w takim gównie ? 2010/08/03 01:31:35
Późno już więc się błędy pojawiają ;)
poprawka Aquafresca i można do zestawienia dodać Paula Freier`a którego też nie ma w naszej reprezentacji i nie oszukujmy się - gdyby którykolwiek z nich pozostał w Polsce i tu nabywał umiejętności to nie słyszelibyśmy o tych nazwiskach i nie zachwycali się ich grą ;)
Gość: Ralphinho, auo106.internetdsl.tpnet.pl
2010/08/03 06:57:43
Reprezentacja to nie klub Panie Michale. Dość kompromitacji w stylu Rogera czy Olisadebe. Najpierw taki delikwent powinien znać polski język, hymn. mieć coś wspólnego z polska kulturą, a dopiero później można by było mówić o obywatelstwie. Powinniśmy się szanować, a nie brać każdy spad. Nawet za cenę piłkarskich porażek. Uważam, ze reprezentowanie kraju to zaszczyt i nie podlega regułom handlowym
2010/08/03 09:29:54
No i bardzo dobrze, jeśli ktoś nie chce grać w naszej reprezentacji to nic na siłę. Mi się zdaje, ze piłkarze tacy jak Boenisch czy waśnie Koscielny robią sobie reklamę z nasza pomocą. Nie czarujmy się oni czekają na powołania do innych reprezentacji a nie od nas. Dopiero jak ich nie dostaną to zagrają w naszej reprezentacji. Co my jesteśmy jakaś reprezentacja zapasowa i ludźmi drugiego wyboru? Reprezentacji to jest gra dla rodaków i dla honoru. Więc śmieszne jest mówienie, ze jeszcze się zastanawiam. Albo ktoś jest Polakiem i będzie grać u nas albo nie. Jeżeli zawodnicy czekają na powołania od innych selekcjonerów i chcą grac w innej reprezentacji i im nie wyjdzie to cóż to będą za nasi reprezentanci? Zwykli najemnicy. Nie wyszło tam to może tu.
2010/08/03 11:49:54
Moim zdaniem powinniśmy zacząć myśleć o tym, żeby wychowywać swoich zawodników w Polsce, a nie szukać każdego, kto choć trochę ma wspólnego z Polską.
Prosty przykład, reprezentacja rugby, także naściągali zawodników francuskiego pochodzenia i reprezentacja nie gra nic, a Francuzom zaczęło się nudzić granie dla Polski, a Polskich zawodników brak. Jeśli ktoś poczuje się Polakiem, to ok, ale lepiej, stawiać na młodych i ich szkolić. 2010/08/03 12:15:54
@sruubka, asp
Proszę bardzo, stawiajmy 'na młodych, szkolmy ich' tylko kto, przepraszam ma to robić? Trenerzy, którzy sami niczego nie umieją, nie znają języków, niczego nie osiągnęli? Niech juz się lepiej szkolą zagranicą i wracają grać Polski, jak inżynierowie, informatycy po różnych Oxfordach, Stamfordach, Harvardach. Też nie pozwolilibyście im pracować w Polsce, bo nie tu się wykształcili i to 'zamydla obraz'? @dino86 Tłumaczę przecież że chodzi o młodych chłopców, wychowanych tam, którzy sami nie wiedzą czego chcą. Można im w tym delikatnie pomóc, przekonać. Ale nie przez telefon... @Ralphinho Powtarzam po raz kolejny, że nie chcę w kadrze kolejnych Brazylijczyków czy Nigeryjczyków ale Polaków, tylko urodzonych poza Polską. Widzisz tę subtelną różnicę? @t-m-z Ale chodzi właśnie o to, żeby takiego Kościelnego, Aquafrescę czy Podolskiego zaklepać zanim dostaną propozycję z Francji, Włoch czy Niemiec, zanim staną przed jakimkolwiek wyborem. Kościelny jeszcze rok temu nie miał żadnych szans na Francję... @nemo To już teoria spiskowa. Gdyby dało się udowodnić, można by zarząd PZPN oskarżyć o działalność na szkodę polskiego futbolu ergo wizerunku Polski;)
Gość: miko, staticline18851.toya.net.pl
2010/08/03 12:40:05
nikogo na siłę nie da się do niczego zmusić moim zdaniem zrobiliśmy co można było
Gość: tata wiesia do pol michal, dlx28.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/08/03 12:43:41
Tiaaa, tylko że Koscielny to nie Polak urodzony za granicą, a Francuz który ma dziadka Polaka. Człowieku na takiej zasadzie to każdy by grał dla kogo chce. Stawianie Koscielnego w jednym szeregu z Podolskim i Aquafrescą to paskudna manipulacja, Podolski to Polak z niemieckim obywatelstwem, a Aquafresca ma matkę z Polski. Uwarzam że każdy powinien przyjąć jak mężczyzna tę bolesną prawdę że jesteśmy dziadami, a nie kombinować z kolesiami którzy Polskę i Polaków mają głęboko w dupie.
Gość: Kamil_KoVaL, abpd10.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/08/03 13:38:43
Moim zdaniem gdyby Podolski chciał grać dla reprezentacji Polski, to by dla niej grał. To samo Koscielny. Po prostu Poldi nie przyjął by nigdy gry dla kadry niemieckiej (ja bym tak zrobił, gdybym, bardzo chciał grać w jednej reprezentacji, a w drugiej nie). Także opieszałość działaczy to jedno, ale ważniejsze jednak jest, to czy ktoś naprawdę chce grać dla Polski czy tylko ewentualnie w niej zagra, bo w silniejszej się nie załapie. Ja takich reprezentantów nie chce, choć by byli trzy razy lepsi od naszych rodzimych graczy.
2010/08/03 14:23:29
Michał postaw się na miejscu tych piłkarzy.
Jesteś polakiem, grasz w jakimś przyzwoitym angielskim/niemieckim etc klubie i stoi przed tobą możliwość gry w reprezentacji Polski lub Hiszpanii/Francji/Włoch. Mniej więcej orientujesz się w tym co dzieje się w Polsce i innych krajach (jeśli chodzi o piłkę nożną, politycznie masz to gdzieś - liczy się tylko to by mieć obywatelstwo ;) ). Oglądałeś mecz Polski z Portugalią po którym miałeś nadzieję, że jednak w Polsce coś się da zmienić... Później oglądasz mecz polaków z kelnerami z San Marino 10:0 wygląda imponująco ale jesteś na tyle mądry by wiedzieć, że piłkarze i trenerzy jak i zarząd i część kibiców "podniecają się" wygraną z nikim. Bo mecz z San Marino to jak mecz Polska vs Dziesięciolatki z Afryki. Oprócz meczy obserwujesz też reakcję kibiców i prasy na działania PZPN czy na to jak grają nasi "boscy chłopcy". Następnie widzisz porażki z Słowenią, Słowacją, Rumunią, Czechami, Danią oraz remisy z Finlandią i Serbią... Widzisz że nie dzieje się najlepiej, że PZPN nie szanuje kibiców i idzie na wojnę z nimi - kibice bojkotują mecze reprezentacji wyśmiewają piłkarzy etc... Następnie oglądasz mecz Polska 0:6 Hiszpania - zbierasz zęby z podłogi na widok tego jak ta reprezentacja (nie)funkcjonuje. Widzisz, że nie ma boisk, nie ma kompleksów sportowych -ogólnie- nie ma odpowiedniego zaplecza oraz szkolenia a reprezentacja polski to pośmiewisko na skalę światową. Kilka dni później przyjeżdża do ciebie zacofany trener/selekcjoner kadry który pojęcie o piłce ma z przed 20-30 lat... Mówi Ci, że możesz grać i masz tydzień do namysłu... Po nim pojawia się Del Bosque/Blanc/Capello i mówi ci, że możesz grać w reprezentacji Hiszpanii/Francji/Anglii Bez chwili zastanowienia dzwonisz do trenera pseudo reprezentacji polski i mówisz krótko no fucking way ! / pocałuj mnie w dupę. Ty chcesz grać, rozwijać się i odnosić sukcesy a nie być pachołkiem w kadrze która nic nie osiągnie. Konkluzja - zmiana systemu rozwój infrastruktury, szkolenie trenerów i piłkarzy i po 20 latach może będziemy mieć reprezentację. 2010/08/03 14:26:42
Reprezentację, której nie odmówią "nowi" - Podolski, Trochowski, Aquafresca, Kościelny.
Tylko wtedy będziemy mogli o nich walczyć o ile będziemy się liczyć w piłkarskim świecie. 2010/08/03 14:30:37
Jasne, że póki co nie mamy nawet dobrych trenerów. Ale ściąganie każdego kto wie, gdzie na mapie jest Polska i chce tu zagościć na dłużej w koszulce reprezentacji jest moim zdaniem bez sensu.
Gość: , ip-87-238-3-122.static.adsl.cheapnet.it
2010/08/03 14:46:36
Poniewaz Steca cos nie widac ostatnio na bloxie, to przekaz mu Michal ze kibole zrobili sobie stronke:
www.kibole.net
Gość: zzz, chello087206232183.chello.pl
2010/08/03 15:36:27
Nie bój, niedługo stronka padnie albo ją zamkną
Gość: MrFcK, 77-255-12-157.adsl.inetia.pl
2010/08/03 16:30:05
może lepiej wyswatać jakiegoś dobrego czyli zagranicznego piłkarza z Polką a potem dać mu dokumenty
Gość: sciebson, 77-253-160-196.adsl.inetia.pl
2010/08/03 16:58:53
tu chyba nie chodzi o ten konkretny przypadek ale o zawodników którzy mają U-23 lat i biegają po 2 ligowych boiskach najlepszych lig świata. Bo jeżeli o mnie mowa to wolałbym jakiegoś gościa co ma 21 lat z Seri B niż np. B.Bosackiego czy itp. :D
Gość: asp, chello089074207172.chello.pl
2010/08/03 19:15:03
Drogi Michale. nie mieszajmy zawodu, ze sportem reprezentacyjnym. Żołnierzy też nie kupujemy u francuzów. Zawód- piłkarz, to klub. Reprezentacja to przywilej. Szkoda, że to się rozmieniło na drobne. Ależ owszem też niewiem kto ma tych ludzi szkolić. Ale lepiej zatrudnić fachowców z zagranicy do szkolenia, niż niańczyć 3 sort piłkarzy, którzy nie dostali powołania w zagranicznych reprezentacjach i szukają paszportu babci w szafkach, byle zarobić troche więcej.
Gość: nik, cpc1-mfld10-0-0-cust800.nott.cable.ntl.com
2010/08/03 21:51:11
Polak czy nie, chce grac czy nie, trzeba bylo odpowiednio wczesniej sie nim zainteresowac i przedstwaic propozycje gry dla Polski, uniknelibysmy wtedy niepotrzebnych dyskusji na ten temat i zalow ze stracilismy kolejny talent. I wcale nie prawda ze madry Polak po szkodzie (czyt. sprawa Podolskiego)
2010/08/11 14:44:49
Myślę, że Koscielny początkowo zbyt pochopnie wyraził chęć gry w Biało - Czerwonych barwach. Wtedy nie widział szans na występy dla Francji. Teraz, gdy po nieudanym Mundialu w ekipie "Trójkolorowych" szykują się diametralne zmiany, a on sam trafił do Arsenalu, wszystko jest możliwe. Jego decyzja. Należy ją uszanować.
|
Michał Pol - Strzeliłem kiedyś gola van der Sarowi z podania Zidane'a. Rzutów wolnych uczył mnie del Piero. Niestety trafiałem tylko w mur. Mimo to od czasu do czasu piszę i gadam o futbolu - przez 15 lat w „Gazecie Wyborczej” (1994-2009), dziś na Sport.pl i - głównie o Lidze Mistrzów - w nSporcie. Mam dysleksję, więc nie wytykajcie mi błędów. Są piłkarze, którzy nie potrafią wykonywać rzutów karnych...
napisz do mnie |