|
Blog > Komentarze do wpisu
Koniec fair play czy frajer play?
Rację ma moim zdaniem Bakero mówiąc, że w grze jest za dużo przestojów, zwłaszcza takich bez udziału sędziego. Drużyny robią sobie z tego całą strategię. Od przerywania gry jest tylko arbiter. Bo to co powinno stawać się duchem sportu, staje się jego przeciwieństwem. Zwłaszcza, że żeby być fair, zachęca do tego samego trenerów wszystkich drużyn, nawet jeśli na boisku będzie leżał Polonista. Nie jest przy tym pierwszym, który zdecydował się na podobny krok. Pamiętam, że parę lat temu, w czasach gdy prowadził Juventus Turyn podobny zakaz wydał swoim piłkarzom Fabio Capello, który także miał już dość terroru fair play, czyli przerywania mu ataków, wymuszanych przez symulantów. Oby się przyjęło i w innych drużynach Ekstraklasy, zblizymy sie choć pod tym względem do Europy...
czwartek, 19 sierpnia 2010, francuski_lacznik
Komentarze
slan13
2010/08/19 21:22:47
Super pomysł!! Podpisuje się obiema rękami!!
Gość: adrian, 83.143.99.16*
2010/08/19 21:35:20
dokladnie. od przerywania jest arbiter. 100% poparcia
2010/08/19 21:41:39
Przy tej okazji mnie od razu przed oczyma stanął Koscielny z ostatniego meczu Arsenalu. Tak sie zwijał wywijał że komentatorzy szybko zmienili zdanie - zastanawiali się czy to faktycznie było na czerwoną (moim zdaniem nie), a po jego moim zdaniem symulacji zaczeli się bać że karetka i nie wiadomo co. Byłem pewien że na drugą połowę Koscielny wyjdzie i nie miał z tym żadnych problemów
2010/08/19 21:43:58
Nie sposób się z panem Bakero nie zgodzić. Jeżeli arbiter uzna, że zawodnik ucierpiał to powinien przerwać grę. Jeżeli nie, to nie. Proste. Z drugiej strony mamy chyba mały paradoks, że Hiszpan wypowiada takie słowa, bo to właśnie południowcy (a więc i Hiszpanie) brylują w symulowaniu fauli, wymuszaniu kartek, turlaniu się po murawie przez kilka metrów itd.
Pozdrawiam i zapraszam do mnie: prideoflondon.blox.pl/html 2010/08/19 21:45:09
A to już tak czasem nie jest? Tzn., to, że bez gwizdka sędziego nie powinno przerywać się gry wybiciem, bo, teoretycznie, można zostać ukaranym żółtą kartką? Wydaje mi się, że to od zeszłego sezonu jakoś... No nie wiem. Ale w każdym bądź razie, Bakero popieram jak najbardziej.
2010/08/19 22:02:36
Ciekawi mnie czy trener Bakero i redaktor Pol zmienią swoje zdanie gdy dojdzie do sytuacji, że leżący na murawie "symulant" nie doczekawszy pomocy lekarskiej uda się w zaświaty np. na skutek uduszenia po utracie przytomności lub ustania akcji serca.
2010/08/19 22:15:39
@doogee
Śmieszny człowieku, to ludzie twojego pokroju niszczą sport. Gdybyś nie był niedzielnym ogórkiem wiedziałbyś, że kiedykolwiek piłkarz odniósł poważną kontuzję, to reszta na boisku się zorientowała od razu. Marc Vivien Foe, Miklos Feher, ostatnio Bosacki. Pod pretekstem ratowania życia (argument ciężkiego frajera, futbol to sport nie wojna) chcesz dać przyzwolenie na wymuszanie i oszustwo. Prawdziwe "Fair play" to już nie kwestia bycia "dobrym piłkarzem" to coś co się powinno wynieść z domu, ty tyko wyniosłeś to, że nawet najlepszą inicjatywę postrzegasz jako coś pesymistycznego. Było by to smutne, ale jest żałosne, głównie z powodu pretensjonalnego postu jakby go pisała obrażona panienka.
Gość: rj, dynamic-87-105-22-154.ssp.dialog.net.pl
2010/08/19 22:48:44
też nowość. pinto da costa już dawno o tym trąbił i zabronił swoim piłkarzom to robić. od przerywania gry jest sędzia i tylko on
Gość: bzdura, 89.238.41.5*
2010/08/19 22:57:19
Jeśli takie wybijanie w aut 1 na 500 symulantów uratuje zdrowie to powinno się to robić. Zdrowie jest najważniejsze.
2010/08/19 23:01:49
Piłkę nożną można by uatrakcyjnić i zdynamizować, poprzez wprowadzenie do niej kilku zasad zaczerpniętych z koszykówki chodzi głównie o czas posiadania piłki przez jedną z drużyn. Oczywiście koszykarskie przepisy zostałyby odpowiednio zmodyfikowane do potrzeb piłki nożnej.
I tak na przykład : aby uniemożliwić zbyt długie i pasywne przetrzymywanie piłki na własnej połowie, należy ograniczyć czas rozgrywania piłki na własnej połowie do np. 15 sekund (w koszykówce jest 8 sekund) , jeśli drużyna nie wyprowadzi akcji poza swoją połowę w tym czasie to przeciwnik będzie wykonywał rzut z autu oraz po wyprowadzeniu piłki na połowę rywala, zabronione byłoby cofanie piłki z powrotem na własną połowę, za takie zagranie również drużyna traciłaby piłkę na korzyść przeciwnika - w ten sposób uniknięto by jakże denerwujących kibiców podań pod własne pole karne do własnych obrońców i bramkarza (mimo iż bramkarz nie może łapać takiej piłki, to i tak takie zagrania są częste w każdym meczu) i gry na czas ; czas do rozgrywania całej akcji i oddania strzału na bramkę przeciwnika powinien maksymalnie wynosić np. 1 minutę, (w koszykówce jest 24 sekundy), jeśli drużyna przekroczy ten czas to rywal otrzymuje rzut z autu. W ten sposób akcje co minutę przenosiłyby się spod jednej bramki pod drugą i prawie każda akcja kończyłaby się strzałem na bramkę przeciwnika. Nikt by nie narzekał na ślamazarną grę i małą liczbę oddanych strzałów. Warto by niektóre faule poza polem karnym - szczególnie te brutalne karać rzutami karnymi ( podobnie jak rzuty osobiste w koszykówce). Zmniejszyłoby to liczbę fauli taktycznych poza polem karnym, bo taki faul równałby się rzutowi karnemu, a drużyny rozgrywałyby więcej płynnych akcji nie przerywanych faulami. Gra stałaby się mniej brutalna, nie tylko w polu karnym, ale i na całym boisku. Więcej rzutów karnych w meczu też by uatrakcyjniło widowisko. Nie wykluczone, że w trakcie przerwy po faulu powinien być jak w koszykówce lub hokeju zatrzymywany zegar, a 90 minut gry powinno być tylko efektywnym czasem gry, czyli bez przerw, choć wtedy mecz piłki nożnej trwałby dłużej niż jest to obecnie.
Gość: bzdura, 89.238.41.5*
2010/08/19 23:16:29
kolega wyzej sie naćpał chyba ze takie bzdury pierd***
2010/08/20 00:15:00
@dr_dedoverde
W jednej chwili zostałem niedzielnym ogórkiem, ciężki frajerem, obrażoną panienką, pesymistą i niszczycielem (sic!) sportu. Chyba wpadnę w depresje :) Człowieku, nie napinaj się tak bo ci żyłka pęknie. Jak już ukończysz gimnazjum to przekonasz się, ze sport nie jest najważniejszy. Życie cie tego nauczy. Wyluzuj, bo twoje zacietrzewienie może cie zaprowadzić jedynie do psychiatryka. Prawdziwe "Fair play" to już nie kwestia bycia "dobrym piłkarzem" to coś co się powinno wynieść z domu.... Brawo! Tego zdania nie powstydziłby się sam Dariusz Szpakowski w jednym ze swoich podsumowań. (...) ty tyko wyniosłeś to, że nawet najlepszą inicjatywę postrzegasz jako coś pesymistycznego... Oprócz pesymizmu wyniosłem jeszcze kolekcje płyt winylowych i parę innych drobiazgów. Całe szczęście, że ty wyniosłeś z domu wysoką kulturę i szacunek dla drugiego człowieka.
Gość: stahhhh, dvk11.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/08/20 01:05:50
Piłka nożna to sport wyjątkowy i to w negatywnym tego słowa znaczeniu. W piłce ręcznej, koszykówce i siatkówce nie ma symulowania (a jeśli jest to o 99% mniej). Nie ma gry nie zgodnej z przepisami (ciągnięcie za koszulkę chociażby), nie ma tyle cwaniactwa i chamstwa. Piłka nożna to sport, w którym ktoś przy byle kontakcie upada na murawę 5 razy w ciągu meczu i potrzebuje pomocy lekarza. W ręcznej czy w koszu jest więcej walki kontaktowej, ale Ci sportowcy nic sobie z tego nie robią i grają dalej.
Dodatkowo piłka nożna to wyjątkowo nudny sport. Drużyna A strzeli bramkę w 20.minucie i potem bronią rezultatu do końca. Drużyna B nie potrafi skonstruować dobrej akcji i przez cały mecz nuda. W koszu, siatce i ręcznej musisz być gotowy, że jak Ty nie zdobędziesz to możesz przegrać. Tutaj też przechodzimy do tego, że tylko w piłce nożnej zdarza się, że słabsza drużyna wygrywa. Mimo, że może im udać się jedna akcja w meczu to mogą wygrać spotkanie. Chociażby Lech, który w przekroju całego meczu był słabszy wygrywa spotkanie. W pozostałych sportach takie sytuacje nie mają miejsca. Trzeba przez cały mecz udowadniać, że było się lepszym. A jeszcze jeden argument, który przemawia przeciwko piłce nożnej to fakt, że mimo że w Polsce inwestuje się w nią najwięcej to i tak za mało, żeby coś osiągnąć. Jeśli Asseco Prokom Gdynia, Skra Bełchatów czy Vive Kielce miały takie budżety jak Legia czy Wisła to byłyby w czołówce drużyn na Starym Kontynencie, a w piłce nożnej to nie starcza nawet na drużyny z Azerbejdżanu. Dlatego lepiej inwestować w inne sporty. Dlatego apeluję - jebać piłkę nożną i walczmy o dobre wyniki w innych, bardziej perspektywicznych sportach. Bo żenujące jest to, że ważniejsze dla niektórych jest to, że Wisła odpada z Karabachem niż to, że Polacy w ręczną, czy siatkę walczą o złoto. A polskie zespoły (oprócz piłki nożnej) radzą sobie co najmniej dobrze w pucharach, a będzie się to poprawiać.
Gość: , 195.116.179.4*
2010/08/20 01:09:18
doogee- skoro jesteś TAK otwarty na nowe propozycje, zaproponuj coś innego.
Gość: , 195.116.179.4*
2010/08/20 01:09:38
doogee- skoro jesteś TAK otwarty na nowe propozycje, zaproponuj coś innego.
Gość: , 195.116.179.4*
2010/08/20 01:09:53
doogee- skoro jesteś TAK otwarty na nowe propozycje, zaproponuj coś innego.
Gość: , 195.116.179.4*
2010/08/20 01:11:23
doogee- skoro jesteś TAK otwarty na nowe propozycje, zaproponuj coś innego.
Gość: k4rol, 130-moc-3.acn.waw.pl
2010/08/20 07:43:03
czyli Polonia W. idzie na mistrza i takie oświadczenie nie jest szokujące, tylko weryfikujące obecną sytuacje. Patrząc na postawę Cracovii w meczu z Legią - jak najbardziej popieram. Dawno nie widziałem takiego bezwzględnego festiwalu aktorzenia. Na szczęście zemściło się to w końcówce meczu - mam nadzieje, że w przyszłości gwiżdżącym naszą Ekstraklasę nie drgnie powieka przed podyktowaniem kolejnych rzutów pośrednich ;)
Ogólnie też dobrze, że to oświadczenie zostało wydane - nie będzie wątpliwości dla kibiców, dlaczego zawodnicy nie wykopują na aut, tylko grzeją z piłką na bramkę rywala. 2010/08/20 09:49:00
@stakhhh
zdaj sobie sprawe ze nie mozesz porownywc starc w pilce recznej, koszykowej do starc. 3/4 starc, wslizgow jest wykonywanych na pelnej predkosci i uwierz, ze nawet drobny kontakt na pelnym, speedzie moze bardzo bolec. Nie zebym kogos tlumaczyl bo zgadzam sie z Bakero w 100% ale jak sie oglada sport tylko w tv to prawie kazdy kontakt zawodnikow wyglada na delikatne ,,musniecie,, Jezeli wg Ciebie pilka nozna jest nudnym sportem to zmien lige albo ogladaj mecze z wyzszej pilki. W pilce noznym mozna grac gorzej ale wygrac i to jest wlasnie charakterystyczne i piekne w tym sporcie. W pilce noznej wygrywa sie obrona , nie atakiem jak w koszykowce. Trzeba byc czujnym cale spotkanie, nie wolno popelnic bledu bo pilka nozna jest wlasnie gra bledow. A wygrywa ten kto popelni ich mniej. Co do pieniedzy inwestowanych w sport. Myslisz ze druzyna z Azerbejdzanu ma duzo mniejszy budzet i gorszych pilkarzy niz Wisla?? jakos szybko zapomniales ze tydzien temu polscy koszykarze przegrali z Gruzja(!!) i to siedemnastoma punktami bodajze. Czy porazka w Kosza z Gruzja nie jest wiekszym powodem do wstydu niz porazka np 0-3 z Kamerunem?? Zdaj sobie sprawe ze pilke nozna w tym kraju, na jakimkolwiek poziomie by nie byla, ogladalo zawsze, oglada i bedzie ogladac jakies 10 razy wiecej osob niz reczna i siatkowke razem. Osobiscie interesuje sie reczna i koszykowka ale nie mozna porownywac tych sportow a raczej zaintereswoania tymi sportami do pilki noznej. Stawiam ze wiekszosc Polakow nawet nei weim, w ktorej lidze graja stoleczne druzyny siatkarskie badz miejscowi szczypiornisci za to nawet w zabitej dechami wiosce kazdy zul wie, ze jego druzyna gra w b- lub a-klasie. takze jezeli pozwolisz to ja zaapeluje podobnie jak Ty abys jebnal sie w czolo, najlepiej pilka do kosza co by Ci sie krzywda nie stala i zacznij zamiast narzekac( be zenujace dla mnie jest bardziej niz wynik Wisly zachowanie ludzi, ktorzy tylko na Polakow narzekaja nawet jak wygrywamy) moze po prostu pograj w Fife( bo PES pewnie nie ogarniesz) a tam bedziesz mial akcje za akcje a i ktrzywda nikomu sie nei stanie.pozdro
Gość: proch pionki, aduh167.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/08/20 11:40:25
barzdo dobrze. np. ostatni mecz legii z cracovią pod tym względem to była paranoja jakaś. cracovia ten mecz przeleżała...
2010/08/20 12:35:20
@ , 195.116.179.4*
Ale o co ci chodzi? Na jakie propozycje jestem niby otwarty lub nie? Na nieprzerywanie akcji w przypadku gdy kontuzjowany zawodnik leży na murawie? Jaka to nowa propozycja skoro było to praktykowane przez kilkadziesiąt lat, a i obecnie nie jest to zabronione? Problem tkwi nie w tym, że jest taka zasada fair play ale, że jest perfidnie wykorzystywana przez symulantów. Ale ok, mam pewną propozycje. Niech sędziowie doliczają do regulaminowych 90 minut tyle czasu ile potrzebowali lekarze na opatrywanie piłkarzy. Z dokładnością do sekundy. Nie wyeliminuje to perfidnego przerywania akcji rywali, ale wyeliminuje grę na czas. Albo niech będzie dwóch głównych sędziów, każdy by miał swoją połowę. Gdy na połowie drużyny, która wychodzi z atakiem leży "umierający" zawodnik gości, sędzia tej strony boiska wzywa lekarzy. Ale akcja nie jest przerywana, aż do jej zakończenia. 2010/08/20 15:35:55
Zdecydowanie frajer play. Za wyjątkiem sytuacji z urazami głowy, takich jak ostatnio z Bosackim, przerywanie gry jest nieuzasadnione. Gdy dochodzi do tak drastycznych sytuacji jak ta z Łodzi to sędzia głowny z liniowymi mają to wychwytywać i przerywać grę, a nie zwalać ten obowiązek na zespół, który akurat jest przy piłce.
W dużej większości przypadków skręcanie się na boisku to efekt aktorstwa, i to niestety w pełni tolerowanego, a czasem wręcz wymaganego! Ciągle wprawia mnie w zażenowanie wspomnienie o kibicach, działaczach (i może trenerach, ale tego nie jestem pewny) Ruchu Chorzów, którzy mieli pretensje do Piecha po meczu z Lechem, że przed decydującą akcją poznaniaków "nie wykazał się boiskowym cwaniactwem" i niepotrzebnie wstawał będąc wcześniej przewrócony przez Arboledę (który zaledwie go trącił ręką!). Mam nadzieję, że ta inicjatywa Bakero się przyjmie, choć nie będzie łatwo, bo kibice zespołu, w którym znajdzie się symulant będą wywierali silną presję na przerwanie gry jeśli nie na przeciwnikach będących przy piłce to na pewno na samym arbitrze. A jeśli drużyna z symulantem będzie gospodarzem meczu to łatwo się domyślić reakcji sędziego. Jest jeszcze jedna opcja, bardzo radykalna i rewolucyjna. Wprowadzić normalny jawny stoper, który będzie zatrzymywany przy gwizdku sędziego, czyli tak jak w koszykówce - odmierzany jest tylko efektywny czas gry. Oczywiście wówczas należałoby znacznie skrócić czas rozgrywki z obecnych 2x45 minut do 2x20, najwyżej 2x25. Ja chyba byłbym za, bo wówczas odpadłby element symulowania jako przejawu "inteligentnego boiskowego cwaniactwa". Ograniczono by problem z "grą na czas" przez bramkarzy, bo czas byłby puszczany od momentu gdy zawodnik uderzałby piłkę przy wprowadzeniu jej do gry (oczywiście przy założeniu że piłka wcześniej opuściłaby boisko) . malleator.blox.pl 2010/08/20 16:52:48
@doogee
To jak, najpierw be jest pomysł Bakero bo a potem be jest symulowanie. wszystko be. Coś tam jeszcze plumkasz o Szpakowskim, ale twoja propozycja jest jeszcze bardziej śmieszna : Albo niech będzie dwóch głównych sędziów, każdy by miał swoją połowę. Gdy na połowie drużyny, która wychodzi z atakiem leży "umierający" zawodnik gości, sędzia tej strony boiska wzywa lekarzy. Ale akcja nie jest przerywana, aż do jej zakończenia. Tak ,to jest tak realne jak to, że ktoś umrze z powodu nie wybicia piłki (co sugerowałeś). Szczegółowe badania medyczne piłkarzy i nikt nie będzie musiał umierać na boisku.Powtórki wideo i kartki dla symulantów szybko wyleczą ich ze swoich sposobów na wygraną. P.S. Wole być zacietrzewionym chamem jak pretensjonalnym dupkiem zgrywającym eksperta. Serio, żeby takie argumenty dawać jakie ty dajesz, trzeba znać piłkę głownie z gazet i portali, i to jest smutne bo "eksperci" piłkarscy jacy pracują w gazetach są na poziomie Grzesia Laty i Szpakowskiego. No ale wiadomo, ty jesteś wzorem obywatela a reszta to gimnazjaliści.
Gość: gajowy, chello089077055149.chello.pl
2010/08/20 16:54:47
Absolutnie nie zgadzam sie z takim pomyslem. Wybijanie pilki to chyba ostatni ludzki i szlachetny gest w sporcie a moze nawet w zyciu. Jedna, ostatnia rzecz, ktorej nie wymusza przepis ale po prostu WYPADA zrobic. Jak dotad miazdzaca wiekszosc to doskonale rozumie. Nie widze powodu zeby z tegoi rezygnowac, nawet jesli czasem ktos symuluje i tego naduzywa.
2010/08/20 17:37:29
@dr_dedoverde
To jak, najpierw be jest pomysł Bakero bo a potem be jest symulowanie. wszystko be. Przeczytaj baranie co napisałeś, a później postaraj się napisać jeszcze raz o co ci chodzi. Ale tym razem używając języka polskiego. Szczegółowe badania medyczne piłkarzy i nikt nie będzie musiał umierać na boisku. Taa... piłkarze, którzy zmarli na boisku których wymieniłeś wcześniej z pewnością nie mieli szczegółowych badań. Nie wiem Sherlocku po czym wnosisz, że jestem po stronie boiskowych symulantów? Bo chyba nie po tym, że nie zgadzam się z poleceniem Bakero? Jedno z drugim wbrew pozorom nie ma nic do rzeczy co średnio rozgarnięty gimnazjalista powinien rozumieć. Widzisz, ja przynajmniej dałem jakieś propozycje na ograniczenia działalności symulantów. Nie wiem co takiego nierealnego jest w propozycji dodatkowego sędziego? Czytając twoje wypociny nachodzi mnie myśl, że to właśnie twoja przygoda z piłką nożną zaczęła i skończyła się na PlayStation. Jakbyś kiedykolwiek biegał po prawdziwym boisku to byś wiedział co to jest fair play i szacunek dla przeciwnika. Wole być zacietrzewionym chamem Wygląda na to, że to ci wychodzi w życiu najlepiej. @ gajowy Dobrze, że są jeszcze ludzie tacy jak ty. Ludzie, którzy zachowują właściwą hierarchie wartości. 2010/08/20 18:26:01
@ dr_dedoverde
Jaki Ty masz problem? Kolega doogee w jednym zdaniu wyraził swoją opinię (z którą notabene sam nie dokońca się zgadzam), po czym rzucasz się na niego jak (by daleko nie szukać) "zacietrzewiony cham" na zasadzie: to JA mam rację, a ci co myślą inaczej są "ciężkimi frajerami", "obrażonymi panienkami" itd. sprawiając przy tym wrażenie jakbyś znał go conajmniej od kilku lat. Łatwo jest oceniać innych po pozorach - mam nadzieję, że kiedyś przekonasz się o tym na własnej skórze. Aha i nazywanie Ciebie "gimnazjalistą" jest rzeczywiście małym przegięciem; ludzie w wieku gimnazjalnym (a przynajmniej ci w miarę dojżali umysłowo) z reguły wiedzą co oznacza słowo dyskusja, o czym Ty nie masz bladego pojęcia. A wracając do dyskusji Trudno nie zgodzić się w tej sprawie z Bakero; w polskiej ekstraklasie jest zdecydowanie za dużo przestojów w grze, szczególnie w meczach drużyn z obu końców tabeli grających przeciw sobie (gra na czas). Niemniej sądzę, że każdy sędzia jest w stanie odróżnić symulanta od piłkarza przykładowo dławiącego się własnym językiem czy ze złamaną nogą. Zresztą nawet stan piłkarza, który złapie kontuzję nie pogorszy się znacząco w czasie powiedzmy dodatkowej minuty oczekiwania na pomoc. 2010/08/20 18:29:38
Miało być "To jak, najpierw be jest pomysł Bakero bo ( tu wstawić argument o śmierci bo oburzyć się przeciwko takiemu argumentowi mogą tylko zacietrzewieni osobnicy) a potem be jest symulowanie. wszystko be."
Wycięło mi ten fragment z komentarza. Co do badań, coś tam mówisz o hierarchii wartości, ale twierdzisz, że zmarli przeszli badania ? I co potem, z własnej woli zdecydowali się grać z takimi wadami aż nastąpił ich zgon ? Szczegółowe badania czyli badania całego organizmu. A co jest nierealnego w twojej propozycji ? To, że jacyś goście wchodzą na boisko w czasie trwania gry ? to jest realne według ciebie ? Gdyby taki przepis wprowadzono to dalej trzeba dopuścić grę gdy są dwie piłki na boisku. Gość: gajowy, chello089077055149.chello.pl Absolutnie nie zgadzam sie z takim pomyslem. Wybijanie pilki to chyba ostatni ludzki i szlachetny gest w sporcie a moze nawet w zyciu. Jedna, ostatnia rzecz, ktorej nie wymusza przepis ale po prostu WYPADA zrobic. Jak dotad miazdzaca wiekszosc to doskonale rozumie. Nie widze powodu zeby z tegoi rezygnowac, nawet jesli czasem ktos symuluje i tego naduzywa. Czasem ktoś symuluje ? raczej w każdym meczu po parę razy. i dobrze zrozumiałem ? dogee twierdzi, że twierdzenie jakoby wybicie piłki było ostatnim ludzkim i szlachetnym gestem w sporcie albo i w ogóle w życiu to nie tylko prawda, ale też właściwa hierarchia wartości ? hahahaha tak. Wypada wybić piłkę bo to ostatni gest łaski na jaki stać człowieka w tych czasach. Nic dziwnego, że polski sport leży, jak tacy ludzie jak wy uważają się za inteligencję. Lepiej zostańmy w domu bo jak ktoś nas napadnie a nie będzie w pobliżu piłki do wybicia to krew się poleje !Ciekawe czy sprzątacie po waszych psach jeśli macie, pewnie nie bo nikt nie sprząta. Ale piłkę wybijają więc i my musimy wybijać. Cofam wszystko co powiedziałem o tobie dogee, pomyliłem się , ty po prostu jesteś godny politowania. wybicie piłki to ostatni szlachetny gest... k**** dawno takiej bzdury nie słyszałem, gdyby skrzyżować Tuska z Kaczyńskim to by takich głupot ludzie nie usłyszeli. No ale jeden sędzia uratuje sprawę, dwóch dodatkowych w Lidze Europejskiej nie poprawiło nic sędziowania, ale następny już będzie ok. Powtórki i wysokie kary finansowe dla symulantów - szybko się nauczą jak grać bez symulowania. 2010/08/20 18:34:45
Barcelona ogolnie cala jest antyfairplay. Poczynajac od Busqueta, Messiego, Guardioli (wspomaganie sie koksem nie jest chyba fair), konczac na starych gwiazdach czyli Bakero.
Czy to pomoze Polonii?? Raczej nie. Doprowadzi tylko do sytuacji ze rywale beda polowali na ich piszczele. Lepiej chyba jakby sedzia za takie lezenie na boisku i udawanie ze sie umiera dawal zolta kartke albo przynajmniej komisja ligi po meczu nakladala kary indywidualne na pilkarzy albo na kluby i od razu by sie sytuacja uzdrowila. A jakby jeszcze Canal+ im pogrozil ze kasa nie poleci do klubow jak beda sobie szopki na boisku robic, to i pilkarze i trenerzy zmienia nastawienie. Co jak co, ale Cabaj teraz chyba spowalnial gry nie bedzie przez jakis czas :D
Gość: , chello087206232183.chello.pl
2010/08/20 19:48:18
@ dr_dedoverde
Powoli przestaję mieć do ciebie cierpliwość, ale odpowiem jeszcze raz. Napisałeś: Co do badań, coś tam mówisz o hierarchii wartości, ale twierdzisz, że zmarli przeszli badania ? I co potem, z własnej woli zdecydowali się grać z takimi wadami aż nastąpił ich zgon ? Szczegółowe badania czyli badania całego organizmu. Zawodowi piłkarze przechodzą najbardziej szczegółowe badania jakie zna medycyna. Poza tym na boisku może umrzeć piłkarz zdrowy jak koń, np. w wyniku ustania akcji serca po uderzeniu w splot słoneczny. Wiec kwestia badań jest tu mniej istotna. Po drugie, skoro nie zrozumiałeś czego dotyczy idea dwóch sędziów to tłumacze jeszcze raz. Niech będzie dwóch głównych sędziów, każdy by miał swoją połowę. Gdy na połowie drużyny, która wychodzi z atakiem leży zawodnik drużyny przeciwnej, sędzia tej strony boiska wzywa lekarzy. Ale akcja drużyny atakującej nie jest przerywana, aż do jej zakończenia. Czego tu nie rozumieć? Inną sprawą jest kwestia wprowadzenia drugiego sędziego przez tak skostniałą instytucje jak FIFA. Po trzecie, nie wciskaj mi w usta słów, które nie ja wypowiedziałem. Gajowy napisał: Wybijanie pilki to chyba ostatni ludzki i szlachetny gest w sporcie, a moze nawet w życiu. Poparłem jego wypowiedź bo uważam, że w obecnych, skundlonych do cna czasach, należy doceniać każdy gest fair play czy to w sporcie czy tez w życiu. I nie znaczy to panie ynteligencie, że zawsze się to ma wiązać z wybijaniem piłki. Do takich chorych wniosków nie mógł dojść gimnazjalista wiec teraz skłaniam ku temu, że jeszcze pobierasz nauki w szkole podstawowej. Wcale mnie to jednak nie cieszy, a raczej smuci. Biada nam skoro o naszej przyszłości będą decydować ludzie, którzy nie potrafią wysnuwać logicznych wniosków, trafnych argumentów, a nawet czytać ze zrozumieniem. PS. Czekam na rozszerzenie twojego pomysłu na karanie symulantów. Szczególnie o sposób w jaki sędzia ma udowodnić "symulantowi", że go jednak nie bolało. 2010/08/20 23:01:26
Rzeczywiscie zwykle gdy dzieje sie cos powaznego, to z poziomu mirawy to widac i sedzia moze bez problemow zareagowac.
Nie o tym jednak chcialem. Musze sprostowac dwie rzeczy. O jedej pisalem juz na innym blogu: 'Odwracanie sie od pilki tylko dlatego, ze 'naszych bija' jest zalosne i dziecinne. Odwracanie sie od polskiego polprodutku ku innym ligom z pobudek estetycznych jest zrozumiale i zalecane przez wzglad na higiene psychiczna. Zrozumcie, ze jesli Polacy odnosza sukcesy w innych dyscyplinach, to dzieje sie tak dlatego, ze sa to dyscypliny niszowe. Jest jeden sport, w ktory gra caly swiat i nazywa sie on futbol. Jesli chcemy poczuc prawdziwa dume ze zwyciestw, musimy zaczac prace u podstaw.' Druga sprawa to sam futbol i jego swiatli reformatorzy. Do tej pory myslalem, ze to wytwor typowo Amerykanski (tam w czasie mundialu zawsze wyplywaja wszystkowiedzacy, ktorzy wlasnie obejrzeli drugi mecz w zyciu, niewiele z niego zrozumieli, ale juz zdazyli opracowac swoj blysotliwy plan zmiany pilki na football amerykanski/koszykowke/hokej/brydza sportowego i oglosic go publicznie w postach zaczynajacych sie od 'w sumie to fajnie, ale ja...') ale od czasow reki Suareza sporo ich wyplynelo takze i nad Wisla. Prosto i dobitnie: futbol jest piekny takze (a nie pomimo!) dlatego, ze pada w nim malo goli, a kazdy z nich jest na wage zlota. O pieknie futbolu stanowi to, ze jest tam absolutne minimum zasad okreslajacych co wolno, a czego nie wolno robic bedac przy pilce. Mnie od koszykowki (ktora trenowalem w dziecinstwie przez poltora roku) odpycha m.in wlasnie kwadrylion regul x-sekund, stref boiska, linii etc., przez ktore musze sie zastanawiac, czy dane zagranie bylo efektem autonomicznej decyzji zawodnika, czy zostalo na nim wymuszone przez przepisy. I nie oszukujmy sie, przy sztywnym zegarze wstrzymywanie gry w koncowkach spotkan jest duzo bardziej bezczelne niz w pilce. Nie wchodze jednak przez to na fora koszykarskie i nie prezentuje swoich teorii 'jak uzdrowic koszykowke'. Zwyczajnie jej nie ogladam, co polecam i panom niezafowolonym w odnieieniu do pilki. Mam nadzieje, ze nikt nie bedzie majstrowal przy zasadach gry w nozna - drastycznej reformy natomiast wymaga system ich egzekwowania, ale to juz temat na inna dyskusje. 2010/08/21 10:28:14
Bardzo dobrze. Zwróćcie uwagę, że "zwijający się z bólu" piłkarz będzie musiał poleżeć do czasu, kiedy piłka sama opuści boisko lub przejmą ją zawodnicy jego drużyny i wybiją. Czyli maks 30 sekund. W tym czasie przecież nie umrze.
Zresztą w Anglii to standard od kilku sezonów i jakoś działa. 2010/08/21 12:19:26
Nie od dziś wiadomo, że gwizdek arbitra jest najlepszym panaceum na wszelkiego rodzaju "kontuzje" boiskowych symulantów.
Cała ta idea Fair Play jest w sumie śmieszna. W lidze hiszpańskiej takich symulantów jest chyba najwięcej -wystarczy spojrzeć na FCB z Messim Busquetsem czy beznadziejnym prowokatorem Pique czy Real z wiecznie plączącym Ronaldo który póki nie zabrzmi gwizdek sędziego umiera na boisku, by za 10 sekund posłać petardę z przed chwilą "wyrwanej z korzeniami" nogi ;) Później taki Messi czy CR9 płacze, że sędzia jest do bani bo nie odgwizduje fauli rywali którzy nie szanują ich nóg (WTF ?? ) Piłka nożna nie jest dla panienek ;) Wracając do naszego podwórka - nie wiem czy to przyniesie efekt ale po tym co ujrzałem w meczu lecha z dniepro jestem za tym by olewać tego typu "cwaniactwo" ;) 2010/08/21 14:41:04
@t-m-z - Ty, gdybyś otrzymał porcję kopniaków jak Messi pewnie nawet byś nie zauważył, co? Wstałbyś, otrzepał się i pobiegł dalej, bo ty twardy jesteś.
Chciałby bardzo, żeby Ci wszyscy, którzy tak apelują o twardą, męską grę, wyszli na boisko i zostali skopani jak Ci, których tak często wymieniają. Leżeli by i płakali, wzywając sędziego o pokazanie kartonika. Symulantów najwięcej w La Liga? Tak, zwłaszcza Messi, który otrzymawszy 3 kopniaki potrafi popędzić dalej, zostawiając w tyle rywali. Ale i tak to płaczek i symulant, bo przewrócił się, jak był faulowany. Z takimi ludźmi jak ty to jest tragedia. Twardziele, którzy wiedzą wszystko o piłce na wysokim poziomie, a pewnie w życiu nie zostali brutalniej sfaulowani na boisku.
Gość: fero, 90-156-41-69.as.kn.pl
2010/08/22 05:36:18
w rugby niema czegoś takiego jak symulowanie , jak się udaje kontuzję to osłabia się zespół bo sędzia na to nie reaguje i wszyscy grają dalej , i to samo powinno być w piłce - absolutny zakaz przerywania gry przez kogokolwiek , nikomu nie będzie się opłacało symulowanie bo przez ten czas zespół będzie grać w 10, większość tych piłkarskich oszustw szybko się skończy
2010/08/22 11:27:05
@jabadubarca
Sam twój nick ocieka fanatyzmem tak mocnym jak u "obrońców krzyża". Co zabawniejsze - z wymienionej trójki wybrałeś sobie "boga" którego umięjętności zweryfikował mundial i pokazał iż Messi jestdobry jedynie w przeciętnej lidze jak Primera Division w której nie ma ani konkurencji ani defensywy która mogłaby go zatrzymać. Potwierdziło się to, co od 2 lat dla mnie było wiadome, a nad czym spazmów dostawali "znafcy" ;) Wracając do tematu - gest Garrinchy służył tylko i wyłącznie do tego by udzielić pomocy zawodnikowi poszkodowanemu w starciu/doznającemu kontuzji. Piękny gest i piękna idea lat '60 ubiegłego wieku. Dzisiaj gest Garrinchy jest dla boiskowych frajerów i nie ma w nim ani grosza z tego, co Garrincha w latach '60 nam zaserwował. Owy gest stał się dzisiaj pewnego rodzaju schematem gry taktycznej. Mamy taktyczny faul który może się skończyć kartką i osłabieniem drużyny więc mniej ryzykownie - połóżmy jednego z zawodników na murawie, niech się poturla minutę, piłkę przeciwniki wykopie a my zbliżymy się do o 2-3 minuty do końcowego gwizdka. Piłkarz który był faulowany kilka minut temu i umierał z bólu wraca na murawę ze zdwojoną siłą... Jest to typowe oszustwo i boiskowa hipokryzja z którą wypada walczyć, dlatego jestem jak najbardziej za tym by nie tylko w naszej rodzimej lidze takie rzeczy miały miejsce ale i we wszystkich ligach. Z tego co mi wiadomo nie tylko Bakero wpadł na ten pomysł ale i trener Espanyol`u Barcelona jakiś czas temu wystosował oficjalne pismo, że jego piłkarze nie będą stosować się do tej bzdurnej zasady fair play i nie będą wybijać piłki na aut. Warto też zaznaczyć, że w Anglii na to czy ktoś leży na murawie boiska w ogóle przestano zwracać uwagę ;) Garrincha ze swoim gestem przeszedł do historii... Historii o której należy pamiętać ale już jej nie powielać. 2010/08/22 14:32:50
@ t-m-z
Tak z ciekawości, w jaki sposób mierzysz poziom fanatyzmu danego nicka?? Używasz czegoś w tym celu (bo na pewno nie mózgu)? Jaaasne. Messi jest kiepski bo gra w słabej lidze i na mundialu wypadł słabo. Oczywiście zapomniałeś dodać, że Messi strzelił niejednego gola Realowi (też słaby?) a i w Lidze Mistrzów był nawet królem strzelców. Nie wspominając już o tym, że jeden z najlepszych zawodników mundialu - Forlan - gra w lidze... hiszpańskiej. Po za tym, od kiedy to mundial jest miernikiem wartości piłkarza? Skoro tak, to taki C Ronaldo, Drogba, Torres i wielu innych też są (w Twojej opinii) przereklamowani, bo po ciężkim sezonie ligowym wypadli nienajlepiej na MŚ. Naprawdę w to wierzysz czy po prostu trolujesz? (Żadna z odpowiedzi mnie nie zdziwi) Aha, i nie jestem kibicem Barcelony (chyba, że mój nick mówi co innego :P), ale w przeciwieństwie do Ciebie, potrafię docenić dobrych piłkarzy. Pozdrawiam "znafcę" 2010/08/22 22:39:58
Dobry piłkarz nie jest hodowany na hormonach - tyle w tym temacie.
Również pozdrawiam. 2010/08/23 16:36:12
Czyli nick już oznacza fanatyzm? A może fakt, że Messi do nurka ma tak daleko jak ja do Australii nie ma już znaczenia? Nie wybrałem sobie "boga", po prostu Leo symulantem nie jest. Obejrzyj 3 losowo wybrane mecze Barcelony i zobaczysz, że Argentyńczyk był co najmniej raz nieprzepisowo zatrzymywany, ale mimo to nie przewrócił się tylko biegł dalej.
Dobry piłkarz nie jest hodowany na hormonach? Nie życzę Ci, żeby ktoś w twojej rodzinie potrzebował takie kuracji - w tedy zrozumiałbyś, jaką głupotę palnąłeś, pokazując, jak przesycone mądrościami są twoje wypowiedzi. Po za tym jaka liga jest teraz silna? Angielska, gdzie wyniki 6:0 przechodzą na porządek dzienny? Gdzie 2 drużyny walczą o mistrzostwo, a 5-6 pierwszych budżetem przewyższa nie tylko słabsze drużyny, ale nawet 3 i 4 drużynę w Hiszpanii. Gdyby Valencia i Sevilla miały tyle kasy co Arsenal, Live czy ManCity, to La Liga byłaby nie tylko najładniejsza, ale i bardziej wyrównana. I jeszcze słówko o symulantach - jako wielki znawca, dziwnym trafem nie przywołałeś Iniesty. Co, jeśli nie naskakują na niego w mediach znaczy, że nie pada? Otóż Andres podkłada się częściej niż ktokolwiek inny w Barcelonie, co mnie dość mocno denerwuje. 2010/08/23 18:52:27
Powiem tak - tyczy się to każdej dyscypliny sportowej - sport nie jest dla ludzi chorych i powinien być czysty od wszelkiego rodzaju "dopalaczy" legalnych czy też nie legalnych.
Wszelkiej maści astmatycy, genetycznie modyfikowani hormonami ludkowie pokroju biegaczki której płeć jest jedną wielką niewiadomą - i taki Messi czy cała masa innych cudaków powinni się trzymać z dala od sportu. A jeśli nie - zezwólmy wszystkim na doping nie tylko fizyczny ale i mechaniczny jak to miało miejsce ostatnio gdy padły podejrzenia na Cancellara ( co zostało wyśmiane przez owego kolarza aczkolwiek jest podejrzane biorąc pod uwagę takie urządzenie jak gruber assist). Epo, hormony, przetaczanie krwi, czysty tlen gruber assist czy "sztuczne nogi" - i sport będzie zajebiście piękny ! Dla chorych są paraolimpiady ;) I jeśli ktoś wyskoczy z tłumaczeniem, że hormony/zabiegi/inne legalne lub nie legalne formy dopingu jakie dostawał zawodnik XYZ nie mają żadnego wpływu chociażby na jego wydolność to polecam się solidnie rozbiec a ściana sama się znajdzie ;) 2010/08/24 12:21:54
Ok, tak więc komentowanie nie jest dla idiotów, więc możesz skończyć pisać :)
Żadna organizacja nie przyczepiła się do Messiego, nikt nie ma wątpliwości, że może grać. Zresztą, czy Leo jest chory? Dostał hormony, dużo nie podrósł. Kondycji genialnej nie ma - średnia meczowa to ok. 8km, czyli mniej, niż biega taki Xavi. Szybszy od Leo jest CR, Wallcot, pewnie i Rooney. Przyspieszenie to raczej rzecz wrodzona - już jako dziecko, nie poddawany terapii wyprzedzał rówieśników. Mięśni też szczególnie mocnych nie miał - dopiero ostatnie dwa sezonie omijają go kontuzje, głównie dzięki osobistemu fizjoterapeucie. Ludźmi takimi jak ty szczerze i mocno pogardzam - boli Cię, że ktoś, kto nie miał tyle szczęścia co ty, może być w wielu rzeczach, w tym w sporcie lepszy niż zdrowi? PS. O ścianie to rozumiem wiesz z doświadczenia? :) |
Michał Pol - Strzeliłem kiedyś gola van der Sarowi z podania Zidane'a. Rzutów wolnych uczył mnie del Piero. Niestety trafiałem tylko w mur. Mimo to od czasu do czasu piszę i gadam o futbolu - przez 15 lat w „Gazecie Wyborczej” (1994-2009), dziś na Sport.pl i - głównie o Lidze Mistrzów - w nSporcie. Mam dysleksję, więc nie wytykajcie mi błędów. Są piłkarze, którzy nie potrafią wykonywać rzutów karnych...
napisz do mnie |