|
Blog > Komentarze do wpisu
Gesty Kozakiewicza
Grzelakowi się upiekło - widocznie nie znaleziono na niego paragrafu. Co innego Iwański. „Gest Kozakiewicza”, który w powszechnym rozumieniu wykonany niestety także wśród dzieci stanowi wizualizację obelgi odnoszącej się do wulgarnej nazwy męskiego organu płciowego, czym zawodnik dopuścił się wykroczenia z art. 140 kodeksu wykroczeń – napisali w zawiadomieniu o popełnieniu wykroczenia urażeni kibice. Nie jestem prawnikiem, ale sądzę, że Iwański doskonale się wybroni. Nie dlatego, że udowodni, iż kibice Legii przez cały sezon mecz w mecz przekazywali swoim piłkarzom dokładnie to samo przesłanie. Że poniosły go emocje, miał dość szydery po każdym kontakcie z piłką, dość lżenia kolegi, który szykował się dopiero do wejścia na murawę, dość braku dopingu, który mógłby pomóc w trudnej chwili. To żadne wytłumaczenie. Profesjonalny piłkarz powinien umieć powstrzymać się od gestów w kierunku trybun, bez względu na to jak nie był by obrażany. Nawet jeśli są to jego własne trybuny, co z pewnościa poteguje frustracje. Ale wkurzyłeś się, to daj ujście frustracji na boisku! Zrób rajd, przedrybluj, dwóch trzech, strzel nie do obrony, zrób efektowny wślizg! Wiele było przypadków, kiedy bezwzględnie lżony zawodnik okazywał się bohaterem spotkania, żeby nie daleko szukać Kuba Wawrzyniak w meczu Widzewa z Legią trzy sezony temu, który strzelił w Łodzi zwycięskiego gola.
Stadion Legii w minionym sezonie odwiedzałem regularnie. Za każdym razem był to najsmutniejszy stadion na ziemi: piłkarze grający przeraźliwie słabo i bez pomysłu, przewracający się o piłkę, marnujący nieliczne akcje, zero piękna, polotu, techniki czyli tego co w futbolu kochamy. Słowem - zgoda - wał pokazany kibicom. I co mecz wał w drugą stronę: okazywany przez kibiców piłkarzom: brak dopingu, szydera, obśmiewanie przy każdej okazji, wulgarne obrażanie pracodawcy piłkarzy. Taki obustronny „gest Kozakiewicza” pokazany futbolowi. Jedna wielka kpina. Zapomnieć o niej jak najszybciej, zrestartować i zacząć na nowo. Ale ciągać się nawzajem do sądu? Jeszcze jedno, „ŻW” narzekając, że w Polsce jeszcze żaden sportowiec, który powinien być wzorem kultury dla młodych ludzi (piękna utopia swoją drogą, niestety nie żyjemy w czasach Barona de Coubertin - Polsport) nie został ukarany za obraźliwe gesty lub słowa, przytacza przykłady z cywilizowanego świata, gdzie piłkarze-nerwusi zostali należycie ukarani. m.in. Erica Cantony, który w meczu z Crystal Palace ze złości kopnął kibica drużyny przeciwnej ciosem kung-fu w klatkę piersiową. Mam nadzieję, że koledzy widząc różnice w zachowaniu Francuza i Polaka nie proponują tym samym dla Iwańskiego identycznej kary zawieszenia na dziewięć miesięcy i 120 godzin prac społecznych. Moim zdaniem wystarczyłoby napomnienie ze strony klubu, być może odsuniecie od jednego meczu (co łączyłoby się ze stratą premii). A może po porostu wystarczyłyby słowo „przepraszam”, na które zresztą nigdy nie jest za późno. I które zresztą powinno paść z obu stron. Bo zdaje się, że na dobra sprawę to powinna być ta sama strona...
piątek, 23 lipca 2010, francuski_lacznik
Komentarze
juanveron
2010/07/23 18:59:48
Zgadzam się z Tobą.Powinni go ukarać 3 meczami,albo pojechać po wypłacie.
2010/07/23 19:44:49
Biedni niewinni kibice zgorszeni przez wyrodnego piłkarza! Straszne! Oni by przecież muchy nie skrzywdzili!
2010/07/23 21:38:23
Problem w tym, że to Ci :biedni niewinni kibice" zrzucają się na wypłatę dla Iwańskiego i Grzelaka, więc mają pełne prawo wyśmiać jego grę. Jeśli ktoś ma problem z presją z trybun w Polsce, to na zachodzie sobie nie poradzi, niestety...
2010/07/23 23:00:49
Wtedy na szyderę szyderą odpowiedział Grzelak, co było może niezbyt właściwe w danych okolicznościach, ale mieściło się w dopuszczalnych metodach komunikacji pomiędzy drużyną a kibicami. Iwański na szyderę odpowiedział... wiochą.
Oczywiście nie ciągnąłbym do sądu nikogo za to, że obnosi się z taką czy inną proweniencją, natomiast nie byłoby prawdopodobnie obecnie tej niezręcznej sytuacji, gdyby mocniej zareagowała wtedy Legia. Tymczasem klub zamiótł tę historię pod dywan, co można było odczytać jako faktyczne poparcie dla zawodnika. Ktoś zawzięty pomyślał "niedoczekanie" i w efekcie mamy smrodek.
Gość: McCuskey, systemy128.toya.net.pl
2010/07/23 23:03:42
Kibice często podkreślają, że emocjonalny charakter zawodów piłkarskich i relacji między nimi a piłkarzami wyklucza traktowanie tychże zawodów jako klasycznego kontraktu między widzem (np kupującym bilet do teatru) a osobą - profesjonalistą wykonującą określoną usługę. A skoro tak, to kibice mogą lżyć swoich "ukochanych chłopców", pokazywać "faki" i niestety również muszą się liczyć z reakcją odwrotną, bo jak sami podkreślają, to nie jest zwyczajna usługa, oni nie są widzami w teatrze, a piłkarze nie muszą się uniżenie kłaniać schodząc z boiska. Pozew jest więc nonsensowny.
A co do zdania p. Michała o Wawrzyniaku - jestem kibicem Widzewa i niezbyt kojarzę mecz, w którym by "lżony" Wawrzyniak strzelił Widzewowi gola. Podaję wyniki z ostatnich dwóch sezonów, gdy Widzew był w Ekstra, wraz ze strzelcami bramek. 2006/07 W-L 0-1 (Roger), L-W 2-0 (Grzelak, Vukovic), 2007/08 L-W (Vukovic, Chinyama, Edson) i W-L 0-1 (Giza). O innych meczach, w których Wawrzyniak zdobyłby gola nic mi nie wiadomo. 2010/07/23 23:07:14
Tamten gest był wynikiem ogólnej katastrofy moralnej i sportowej w Legii w tamtym okresie. Gdyby sie uprzeć to Iwański pewnie też miałby o co posądzic kibiców. Takie moje zdanie.
Wpadnijcie na mojego bloga a tam m.in. o Lechu i jego ataku na Champions League prideoflondon.blox.pl/html 2010/07/24 01:29:19
A.Cole pierd*li i nienawidzi Anglii ale z tego co mi wiadomo to po sądach nikt go nie ciąga. pokazcopotrafisz.blox.pl/html
2010/07/24 11:55:20
@break-thru
Muchy to oni by nie tylko nie skrzywdzili, zrobiliby wszystko, żeby został... ;-) 2010/07/24 12:01:55
@McCuskey
Masz rację, chodziło nie o gola ale o asystę przy golu Gizy, który dał (L) wygraną z Widzewem 2008-03-22. Znalazłem rozmowę z Kubą po tamtym meczu, który mówi jak działają na niego obelgi www.sport.pl/sport/10,67450,5049713,Wawrzyniak__Wyzwiska_kibicow_mnie_mobilizuja.html 2010/07/24 14:42:16
@pol_michal
Tak myślałem, że podłapiesz kontekst. :) Dobrze, że Polsport odżył. @strain Żeby nie było wątpliwości, ja nie uważam, żeby takie zachowanie wobec kibiców było ok. Mi się zwyczajnie w głowie nie mieści, żeby za coś takiego kogokolwiek pozywać. @maciek_paprocki Oczywiście, kibice zrzucają się płacąc bilet ale nie piłkarzowi tylko jego pracodawcy, czyli właścicielom Legii. To nie jest relacja pracownik - szef, tylko pracownik - klient. Nikt nie zmusza klienta do płacenia za usługę. Może przecież wybrać inną "firmę". Dziwi tylko, że pracodawca nie zareagował na odstraszanie klientów przez jego pracownika.* *choć jeśli mamy być szczerzy to całokształt gry Legii odstrasza klientów znacznie bardziej niż ten gest. 2010/07/24 19:14:02
@break-thru
Skoro już jedziesz po linii klient-pracownik-właściciel, to czy chciałbyś, aby w sklepie z odzieżą pracownik sklepu wyzwał Cię od debili? A gra Iwańskiego w zeszłym sezonie naprawdę czasem wołała o pomstę do nieba. Dodatkowo swoim gestem powiedział "klientom": "Walcie się, nic Wam do mojej gry, bo to nie Wy decydujecie o tym, czy gram czy nie". Poza tym nie jestem klientem Legii, tylko jej kibicem. To nie to samo.
Gość: Geminus, host9317924812.static.kompus.3s.pl
2010/07/24 20:54:00
A zawodnik również ma prawo do skurczu mięśni , w łokciu!.
Gość: ytrewq, 130-moc-3.acn.waw.pl
2010/07/25 15:00:15
uważam że rozwodzenie się na temat atmosfery panującej na stadionie drużyny z powiśla - jest formą masochizmu. Klimat i poziom gry są wybitnie zsynchronizowane. Czasem drużyny grają fatalnie(niski budżet, średni zawodnicy), a mają doping marzenie - diametralnie różne parametry wizualne i akustyczne. Na Łazienkowskiej jest, jak jest. Jest współmiernie w wielu aspektach. Będę czuł się dziwnie jeśli zapowiadana współpraca zacznie sie realizować, taki teatr w stylu "skłócona rodzina siada do wigilii, panuje zgoda i życzliwość (kontrolowana)".
2010/07/25 21:15:32
Iwański powinien grabić wodę bo to będzie robił lepiej od piłki i może bardziej się postara
2010/07/26 10:38:08
Otoczenie Baltic Areny- syf i brud!!. Zobaczcie sami. Czy zdążą??? Zapraszam na blog.
pawelkatnik.blox.pl/2010/07/Otoczenie-Baltic-Areny-cz1.html pawelkatnik.blox.pl/2010/07/Otoczenie-Baltic-Areny-cz2.html 2010/07/28 15:09:35
Jaki Iwański taki gest....za robotę się wez, skop ogródek, wycentruj koło w rowerze, kup kwiaty chłopakowi , a nie mi tu Legie reprezentujesz! Kończ Waść....
2010/07/31 13:44:19
Gest Kozakiewicza pokazały nam w tym tygodniu polskie kluby gra w eliminacjach do pucharów europejskich.
2010/07/31 22:34:07
@ juanveron
"Gest Kozakiewicza pokazały nam w tym tygodniu polskie kluby gra w eliminacjach do pucharów europejskich." To, co pokazały nam w tym tygodniu w pucharach polskie kluby, to już nie był "gest Kozakiewicza", to był raczej "gest Borysewicza"... Fakt - nie pierwszy raz, ale to żadna pociecha. Wręcz przeciwnie. 2010/08/03 20:27:55
Na bogato, ale zgadzam się z antropoidem, że polskie kluby pokazały gest Koazkiewicza, czyli Borysewicza w pucharach, ehh. Ciekawe, czy jak będę za 35 lat na emeryturze to doczekam czasów, że polskie kluby będą walczyć w Europie o najwyższe miejsca, w końcu musi przyjść dobre pokolenie, bo na orgnizację nie ma co liczyć.
|
Michał Pol - Strzeliłem kiedyś gola van der Sarowi z podania Zidane'a. Rzutów wolnych uczył mnie del Piero. Niestety trafiałem tylko w mur. Mimo to od czasu do czasu piszę i gadam o futbolu - przez 15 lat w „Gazecie Wyborczej” (1994-2009), dziś na Sport.pl i - głównie o Lidze Mistrzów - w nSporcie. Mam dysleksję, więc nie wytykajcie mi błędów. Są piłkarze, którzy nie potrafią wykonywać rzutów karnych...
napisz do mnie |