Blog > Komentarze do wpisu

Gole są jak keczup

Jeden z najlepszych napastników na świecie w tym sezonie, Gonzalo Higuaín opowiedział właśnie jak to podczas pierwszych miesięcy spędzonych na Santiago Bernabeu zaopiekował się nim sam słynny Ruud van Nistelrooy, który m.in. podzielił się z młodym Argentyńczykiem taką oto cenną maksymą: „Gole są jak keczup. Czasami jest ich mniej niż tego oczekujesz, a potem pojawiają się wszystkie naraz”. Pięknie powiedziane! Ujął mnie tym precyzyjnym stwierdzeniem jeden z najlepszych snajperów w historii futbolu, którego i bez tego bardzo lubiłem. Nie będę więc marudził, że co właściwie Holendrzy mogą wiedzieć o keczupie, skoro od czasów Pulp Fiction wiadomo, że w Holandii topią frytki w majonezie (VINCENT: I seen 'em do it. And I don't mean a little bit on the side of the plate, they fuckin' drown 'em in it. JULES: Uuccch!). Na strzelaniu goli, jeden za drugim van Nistelrooy zna się bez wątpienia, co udowadnia tym razem w Bundeslidze.

Ciekaw jestem czy Ruud radził Gonzalo co robić w sytuacji, kiedy wiesz, że jesteś najlepszy z całego składu, dopadła cię nieziemska forma, czujesz, że każdy strzał zamieniłbyś na bramkę, ale nie jesteś w stanie, bo sadzają cię na ławce, bo musi grać koleś kupiony za ciężką kasę przez prezesa. Ty zaś nie dość, że zostałeś kupiony za kasę o wiele mniejszą, to jeszcze przez prezesa poprzedniego. I nie tylko rozmowy na temat przedłużenia twojego kontraktu wloką się niemiłosiernie, to jeszcze zarabiasz tyle co Jerzy Dudek...

Oczywiście przerysowuję, bo Higuaín na szczęście (i mam tu na myśli już nawet nie tylko szczęście Realu Madryt, ale całego światowego futbolu) jednak nie wygrzewa ławki aż tak dużo, jednak kiedyś te 16 goli w Primera Divison musiał strzelić, z ławki nie dałby rady. Tym większe robi wrażenie jak się popatrzy ile minut potrzebował dla zgromadzenia tylu bramek: zaledwie 1233 minuty (co daje gol co 77 minut), podczas gdy liderzy strzelców La Liga, Leo Messi i David Villa dla zdobycia swoich 17 goli potrzebowali odpowiednio 1751 i 2108 minut. A przy tym jak wielką może poszczycić się skutecznością - 38 proc. co daje mniej więcej gola na trzy strzały, podczas gdy skuteczność Messiego wynosi 19 proc, Villi - 18 proc. a Zlatana Ibrahimovića - 17 proc. Wynika z tego, że młody Argentyńczyk ma świadomość, że jeśli chce okrasić porcję frytek keczupem, musi trząść, trząść butelką z całych sił i dokładnie, żeby nie chlapnęło na boki, niczym kopciuszkowi, z rzadka podadzą mu posiłek!

To sprawia, że ślepy na formę Higuaina nie może pozostać trener reprezentacji Argentyny, Diego Maradona, który dotąd niespecjalnie rozpieszczał napastnika Realu powołaniami. Dał mu zagrać w kadrze tylko dwa razy, ale za każdym - w eliminacjach MŚ z Peru (2:1) i w środowym, prestiżowym towarzyskim meczu z Niemcami (1:0) Gonzalo odpłacał za zaufanie zwycięskim golem. Więc może to nieprawda, że u Diego każdy zawodnik jak Messi traci mnóstwo ze swego potencjału.

W sobotę przed Gonzalo i jego kumplami kolejne wielkie wyzwanie: mecz na Santiago Bernabeu z FC Sevillą, drużyną która jako pierwsza w tym sezonie poddała pod wątpliwość galaktyczny projekt Florentino Pereza. To był pierwszy mecz Realu z wartościowym rywalem od oszałamiających letnich zakupów i drużyna Manuela Pellegriniego testy nie zdała. podobnie jak kolejnych z wymagającymi rywalami jak Barcelona (o co zresztą trudno go winić), czy w meczach Ligi Mistrzów AC Milan, Olympique Lyon. W spotkaniu z Sevillą zobaczyliśmy jak bardzo nowy zespół uzależniony jest od Cristiano Ronaldo, który nie mógł wystąpić. Higuin wszedł wówczas dopiero po przerwie, zmieniając bezproduktywnego Karima Benzemę, i choc gola nie strzelił, wprowadził wielkie ożywienie. dziś jest już innym piłkarzem i kto wie, czy nowy Real nie jest uzależniony także i od niego...

 

REKRUTUJ! Przyłącz się do kampanii „The Recruiter” i weź udział w wyścigu o nowiutkie Porsche 911 Carrera! Znakomite nagrody do wygrania co tydzień i co miesiąc przez cały czas trwania konkursu!

 

piątek, 05 marca 2010, francuski_lacznik

Komentarze
2010/03/05 16:19:40
FC Sevillą

Nie ma takiego klubu. ; ) Jest Sevilla FC.
A sam artykuł dobry, że aż zachciało mi się jeść.
-
2010/03/05 16:23:02
Takie już zycie piłkarza, który był w Madrycie jeszcze przed szaleństwami Pereza. Fajny to chłopak, ale to pieniądze muszą grać, prezio sobie życzy i koniec. Pensja Higuaina też woła o pomstę do nieba, ale ale... Manchester City zaprasza ;) mógłby stworzyć z Tevezem całkiem zgrabny duet!

www.angamoss.blox.pl
-
Gość: gracz, mikrus.nat.student.pw.edu.pl
2010/03/05 16:26:31
Diego ma dziwne pomysły, ale też lubi otaczać sie zaufanymi ludźmi. Mam nadzieje, ze ktos z nich podsunie mu pomysł stworzenia ataku: Messi, Hugain, Aguero...
*************************************
www.erepublik.com/en/referrer/Majkel87
gra społeczno-ekonomiczna, w której nie musisz siedziec non-stop aby osiągnąc sukces. Bo tutaj sukcesem jest wybór do kongresu Polski, otrzymania stanowiska ministra czy też zostanie magnatem medialnym.
zapraszam. W razie pytań/pomocy już po zarejestrowaniu piszcie do mnie przez PM(bede w zakładce przyjaciele)
-
2010/03/05 16:48:00
Pomysł na metaforę ketchupu podchwycił ostatnio Mariusz Czerkawski na relacji z hokeja na ZIO 2010. W pierwszym meczu stwierdził, że bramki są jak keczup - jak wyleje się pierwsza to później ciężko zatrzymać:) Miał chłop rację, skończyło się na 8-0 dla Kanady.
-
Gość: THE SUN, 77-253-69-40.adsl.inetia.pl
2010/03/05 16:58:43
-
2010/03/05 17:06:36
Kto by się spodziewał, iż jedną z najjaśniejszych gwiazd po wydaniu 250 milionów euro będzie Hugain? Skubany jest w formie i wielką szkodą byłoby gdybyśmy nie ujrzeli go na mundialu w RPA.

halus.blox.pl/html
-
2010/03/05 17:30:27
Maksyma Nistelrooya - bezcenna:) Choć mógł dodać, że gole są także jak ławice ryb - czasem bezmiar oceanu zdaje się nie mieć końca, ale jak się już trafi to hoho. Albo jak grypa - czasem człowiek nie choruje latami, ale innym razem to nawet kilka razy na sezon. Abo jak konstytucja Francji - do XIX wieku ni huhu, ale jak potem się zaczęło, to już poszło. Cholera, otworzył mi w mózgu klapkę czyniąca mnie dotychczas odpornym na poezje:)
-
Gość: luskusowy.jacht, staticline13442.toya.net.pl
2010/03/05 17:31:16
@angamoss

Ostatnio, gdy Benzema był zdrowy, to Higuain grał, a Francuz siedział na ławie. No ale grają pieniądze... A do City, klubu bez żadnych tradycji, Igła na pewno nie pójdzie.
-
2010/03/05 17:38:56
@scv78
Wiedziałem, że akurat Ty docenisz metaforę;)

@halus_zabrze
A pomyśl jak błyszczeliby Robben i Sneijder gdyby zostali na Bernabeu! ;)
Nie mówiąc o tym, że Ruud też by swoje puknął jakby wyzdrowiał...

@gracz
A gdzieś trzeba jeszcze zmieścić Diego Milito i Carlosa Teveza, obaj mają świetny sezon...
-
Gość: Messi, dsl-sp-81-140-63-195.in-addr.broadbandscope.com
2010/03/05 18:02:54
Mlody, perspektywiczny i do tego bardzo skuteczy. Prawie jak Pawel Brozek ;)
Argentyna ma w tej chwili najlepszych napastnikow na swiecie. Messi, nasz bohater, Militio, Tevez - wszyscy w czolowce strzelcow najlepszych lig globu.
Szkoda tylko, ze Maradona nie jest w stanie wykorzystac ich talentu. Diego trener podobny jest do ketchupu - wszysko 'spaprze'.
-
Gość: Luca, bas13-toronto63-1096769946.dsl.bell.ca
2010/03/05 18:43:56
@luksusowy jach
ale mnie rozsmieszyles mowiac ze City to klub bez tradycji :-) fakt ze w ostatnich 40stu latach nie odnosili sukcesow nie zmienia tego ze to klub ze 130 letnia tradycja!

czuwaj
-
2010/03/05 18:51:08
@pol_michal - Teveza to można akurat zmieścić w poczet największych zdrajców w historii piłki nożnej. Nigdzie więcej się nie nadaje.

Who's that twat from Argentina,
Who's that money grabbing whore,
Carlos Tevez is his name,
and he hasn't got a brain,
nd he won't be winning trophies anymore!
-
Gość: gracz, mikrus.nat.student.pw.edu.pl
2010/03/05 19:07:45
@michal_pol
Milito i i Tevez... Ten pierwszy na zmiane z Hugainem a ten drugi na skrzydła. Ale Diego wychowany w latach, gdy grało się 4-4-2 może nie chcecieć przestawić się na 4-3-3. A wszyscy wiemy jak kończy się słabo przygotowane ultraofensywne 4-4-2(Brazylia 2006). Btw. Ciekawe kim w kadrze otacza się Diego i kogo on słucha? To chyba jedno z najważniejszych pytań, jeśli chodzi o repre Argentyny...
-
Gość: LAMIESZ PRAWO, 81.219.122.8*
2010/03/05 19:15:50
Wiesz o tym, że łamiesz prawo reklamując na blogu BUKMACHERA INTERNETOWEGO?
-
2010/03/05 19:18:36
"A pomyśl jak błyszczeliby Robben i Sneijder gdyby zostali na Bernabeu! ;)
Nie mówiąc o tym, że Ruud też by swoje puknął jakby wyzdrowiał..."

Co do Snejidera i Van Nistelrooy zgadzam się w 100% ale Robben wywoływał niemiłą atmosferę w szatni, to trudny charakter. Myślę że jemu samemu nie po drodze było z Realem a gracz mający problemy nie gra na 100% swoich możliwości (przykład Boruc).
-
2010/03/05 19:19:12
Chcesz wiedzieć co TAK NAPRAWDĘ dzieje się w angielskiej piłce? Zajrzyj na bloga: zoltoniebiescy.blox.pl/html
-
Gość: Szwed, c80-216-66-203.bredband.comhem.se
2010/03/05 23:28:22
Moim zdaniem Robben byłby lepszą alternatywą do taktyki realu niż V.d.Vart. Ja bym go zostawił.Oglądam mecze tej drużyny i wg mnie real gra tylko jedną flanką ,tam gdzie jest CR9. Ok Kaka się stara,ale to nie pozycja dla niego,Benzema to tylko środek.Nie ma gry i wymiany dwoma skrzydłami.Brakuje mi meczów z przed sezonu gdzie Robben grał naprawdę dobrze.Wiem i rozumie że rządzi prezes i układy-kasa.
-
2010/03/06 09:42:39
Ah ten Ruud :O Zapraszam do mnie
pawelkatnik.blox.pl/html
-
Gość: timi21, acyo198.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/06 09:44:02
UNITED Champione !!! :]
-
2010/03/06 16:49:36
Drogi Panie Michale, jak zapatruje się Pan na szansę Realu w środowym meczu z Lyonem? Zasługują na awans? Wywalczą go? W końcu na Bernabeu grają dużo lepiej i skuteczniej niż na wyjazdach...

Wracając do tematu - myślę że obecnie Real potrzebuje Gonzalo jak powietrza - jego oszałamiająca skuteczność mówi sama za siebie. Obecnie to najlepszy NAPASTNIK w kadrze Realu, Cristiano nie traktuję tutaj jak napastnika. Zawodzi mnie strasznie Benzema, ale to może wina trudnej aklimatyzacji i problemów językowych. Oczekiwań nie spełnia również Kaka, choć w jego przypadku statystyki trochę przekłamują, ponieważ ma je całkiem dobre, ale jego gra jest tylko niezła. Po zeszłym sezonie wcale nie dziwi mnie to, że w tym kolosalnym projekcie Florentino Gonzalo również gra pierwsze skrzypce - a pamiętam jeszcze ten jego nieśmiały debiut z Saragossą 3 lata temu, kiedy zaliczył asystę, właśnie przy golu Ruuda...

Również nie mogę odżałować sprzedaży dwóch tulipanów - Arjena i Wesleya, ponieważ obaj zdecydowanie wzmocniliby drugą linię Królewskich, która ostatnio miała problemy. No nic, trzeba żyć dalej, a Holendrzy przynajmniej nie muszą siedzieć na ławce, a odgrywają pierwszoplanowe role w swych nowych drużynach i ligach, co mnie bardzo cieszy :)
-
2010/03/06 20:05:25
Michał, jak możesz pisać o keczupie i Higuainie skoro Jaga wygrała wreszcie mecz wyjazdowy!!!!! :P:P:P A teraz żarty na bok:) i odnośnie tematu - Higuain chyba sam nie spodziewał się, że w naszpikowanym "pieniędzmi" składzie Realu to on będzie wiódł prym. W tej chwili jest zawodnikiem kompletnym, a to z jaką częstotliwością zdobywa gole wywołuje jeszcze większy podziw. Ciekawi mnie tylko ile jeszcze będzie musiał strzelić goli i ile razy za jego sprawą na ławce usiądzie Raul i Benzema aż Perez zrozumie, że na boisku nie wszystko załatwia nazwisko i cena odstępnego za jaką ktoś przyszedł do Realu. Bo chyba nikt by się nie zdziwił, gdyby Higuain nastrzelał 2x tyle goli, błyszczał na MŚ a po sezonie Florentino i tak oddałby go za jakiegoś Rooneya, Ville czy nawet Ribery'ego. Polityka Realu jest chora - rządzą nią skrajności, bo albo rzucają się na Julianów Faubertów i Thomasów Gravesenów, albo kupują Kakę i Benzemę którzy grają piach. I w tym wszystkim, gdzieś po środku zamętu znalazł się biedny Higuain. Najlepiej dla niego byłoby z Realu odejść, tam gdzie faktycznie będzie wiodącą postacią, gdzie nikt nie będzie ukrywał, że Igła to lider formacji ataku. Choćby dlatego, żeby nie pobierać takiej pensji jak Jerry Dudek.

JAGA! JAGA! JAGA! xD
-
Gość: KrwawyAhmed, host-87-99-16-233.lanet.net.pl
2010/03/08 12:25:32
ahahahaha Higuain do City ahahahahah jak mozna w ogole pomyslec ze bedac w takiej formie zamieni najpotezniejszy klub swiata na ledwie dobrą druzyne z Anglii
-
Gość: god-is-a-red, acrv111.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/08 20:13:08
"Ale przy szczęśliwym losowaniu, wpadnięciu np. na FC Porto, Atletico Madryt a może... Olympique Lyon;)" Atletico odpadło w fazie grupowej, chodziło chyba o Sevillę?

Bordeaux półfinału bym nie wróżył, chociaż chciałbym się przekonać, że taki przewrót jak w sezonie 2003/2004 jest możliwy, a Bordeaux to typowy czarny koń.

I oczywiście pełna zgodo co do Howarda Webba. Chce być The Special One, chociaż dla The Special One w gronie sędziów nie ma miejsca. Był Collina, ale on zupełnie za co innego zdobył popularność.
-
2010/03/15 20:41:29
Zapraszam do czytania i komentowania blogu mss.blox.pl (MSS- Moje Spojrzenie na Sport) :)
sport.pl
Michał Pol - Strzeliłem kiedyś gola van der Sarowi z podania Zidane'a. Rzutów wolnych uczył mnie del Piero. Niestety trafiałem tylko w mur. Mimo to od czasu do czasu piszę i gadam o futbolu - przez 15 lat w „Gazecie Wyborczej” (1994-2009), dziś na Sport.pl i - głównie o Lidze Mistrzów - w nSporcie. Mam dysleksję, więc nie wytykajcie mi błędów. Są piłkarze, którzy nie potrafią wykonywać rzutów karnych...
@napisz do mnie


<