Blog > Komentarze do wpisu

Dlaczego Dunga odstrzelił Ronaldinho?

Do rozpoczęcia mistrzostw świata w RPA zostały trzy miesiące, a my powoli zaczynamy się dowiadywać jakich to wielkich gwiazd nie zobaczymy na afrykańskim mundialu. Oprócz naszych kochanych gwiazdek biało-czerwonych, których brak tak boleśnie odczujemy, ja ubolewam nad tym, że jak zwykle nie obejrzę Ryana Giggsa, tym razem Zlatana Ibrahimovića, a także np. Andrija Arszawina, którego Rosja tak ładnie grała na Euro 2008, czy - z wiadomych względów - Robbiego Keane'a. Drżę też nad ostatecznym składem mundialowym Argentyny, bo przecież bardzo możliwe, że boski wariat Diego nie powoła będących w tym sezonie w superformie Carlosa Teveza czy Gonzalo Higuaina (w pierwszym składzie i tak będzie grał Martin Palermo). No i już właściwie możemy być pewni, że w RPA nie zagra Ronaldinho, co dla mnie jest sporym szokiem, zważywszy z jakiego dołka wygrzebał się Brazylijczyk, doprowadzając się w Milanie do formy niemal ze swych najlepszych lat barcelońskich. Trener Canarinhos wyraźnie jednak stwierdził, że Roniego w kadrze nie potrzebuje...

Carlos Dunga nie powołał Ronaldinho na wtorkowy towarzyski mecz z Irlandią na Emirates Stadium, wygrany przez Canarinhos 2:0 po świetnej grze Robinho (gol i asysta przy samobóju Andrewsa). Dociskany przez brazylijskich dziennikarzy, lamentujących nad pominięciem zawodnika, będącego ostatnio w tak świetnej formie, zirytował się i oświadczył, że zawodnik Milanu miał swoja szanse, ale ją zaprzepaścił. - Zawsze rozpatruję najlepsze dla nas opcje. W tym momencie Ronaldinho nią nie jest. Waszym zdaniem najlepsi zawsze są ci pominięci!. Chcecie mi narzucać swoje kandydatury, ale ja będę szedł do przodu swoją drogą! Wszyscy mieli okazję pokazać ile są warci. Oni też. Decyzja już zapadła! - przesądził Dunga.

Nikogo nie dziwiło, że selekcjoner przestał powoływać Ronaldinho od początku 2009. O byłym najlepszym piłkarzu świata częściej można było wówczas przeczytać na stronach plotkarskich. Zamiast o jego golach, asystach czy cudownych trickach, częściej pisano o tym, gdzie ostatnio balangował i do jakich to tricków uciekali trener z właścicielem klubu, żeby go przywrócić do pionu (pamiętna deklaracja na stole przed piłkarzami Milanu i Silvio Berlusconim, ze będzie się skupiał na piłce). Podsumowaniem tamtego okresu są słynne dwa zdjęcia po meczach Barcelony, jedno z kaloryferem, a drugi z oponką...

Czy jednak Dunga nie zarejestrował, że w tym sezonie Ronaldinho jest innym piłkarzem? Czy nie wie, że czy to za sprawą swego klubowego trenera i rodaka Leonardo, czy może pod wpływem Davida Beckhama, który swą determinacją o wyjazd na mundia uświadomił mu, że wielka kasa w L.A. Galaxy - o jakiej Brazylijczyk póki co może tylko pomarzyć - Ronaldinho znów stał się wielkim piłkarzem, a nawet wyrósł na lidera drużyny? Strzela gole w Serie A (9) oraz Lidze Mistrzów (przepiękny z Manchesterem United i asysta) i co mecz jest najlepszym piłkarzem na murawie?

Skoro Dunga dał drugą szansę innemu balangowiczowi i zawodnikowi o - łagodnie mówiąc - trudnym charakterze, czyli Robinho, który tak świetnie ją wykorzystał, czemu nie chce sprawdzić Ronaldinho, gdy ten jest w swoim najlepszym momencie? Bo stawia na Kakę? Ale przecież rozsądny trener znalazłby miejsce dla nich obu. Zwłaszcza, że zawodnik Realu Madryt, wprawdzie wraca po kontuzji do co raz wyższej formy, ale nie ma gwarancji, że w tym, dużo gorszym sezonie od poprzednich, milańskich, doprowadzi się do formy mundialowej. Czy to strach przed powtórzeniem błędu Carlosa Alberto Parreiry sprzed czterech lat, który na mundial w Niemczech zabrał wielkie nazwiska, ale nie piłkarzy wielkich formą jak Adriano, Ronaldo, Kaka i Ronaldinho właśnie, który, jako triumfator Ligi Mistrzów z Barceloną jechał tam jako gwiazdor największy, a więc i zawiódł trenera najbardziej? Ale Ronaldinho był wówczas na prostej do owego dołka, z którego jako się rzekło, właśnie się wygrzebał...

No i jest też teoria spiskowa brazylijskich dziennikarzy, mówiąca o tym, że brak powołania na mundial to zemsta niezwykle pamiętliwego Dungi, który nigdy przebaczy Ronaldinho wystawienia na śmieszność, kiedy kapitan mistrzów świata z 1994 roku kończył karierę w lidze brazylijskiej, a nastolatek właśnie ją zaczynał i w bezczelny sposób, bez grama szacunku dla starego mistrza, zaczynał znaczyć swoje terytorium...

 

REKRUTUJ! Przyłącz się do kampanii „The Recruiter” i weź udział w wyścigu o nowiutkie Porsche 911 Carrera! Znakomite nagrody do wygrania co tydzień i co miesiąc przez cały czas trwania konkursu!

 

środa, 03 marca 2010, francuski_lacznik

Komentarze
2010/03/03 15:32:47
Uprasza się by nie robić z Martina Palermo kozła ofiarnego szaleństw Diego M. Ja wiem, że piłkarz to z europejskiego punktu widzenia przedziwny, co złamał nogę w starciu z reklamową bandą, a wcześniej przestrzelił trzy karne w jednym meczu. Pewnie jest zbyt stary by robić karierę reprezentacyjną, choć może na te 10 minut?

Ale zawodnik to nietuzinkowy. Też nie wierzyłem, aż mi w kablu podłączono odpowiedni kanał sportowy. Żaden ze mnie kibic Boca, wręcz przeciwnie, ale Palermo to jest ktoś.
-
2010/03/03 16:10:51
Preferowanie Palermo nad Diego Milito jest gwaltem na pilce noznej. Messi-Higuain-Milito to moglby byc zabojczy trojkat. Moglby

Z Ronaldinho sprawa jest podobna jak z Cassano (choc Wloch sam ostatnio strzelil sobie w stope, wypadajac z kadry meczowek Samp). Wielki pilkarz, ale zdaniem selekcjoneea (Dunga, Lippi) nie pasujacy mu pod wzgledem mentalnym do druzyny. Cztery lata temu Wklochy wygraly tytul bedac monolitem jako zespol. Lippi obawia sie ze Balotelli czy Cassano mogliby wprowadzic w ekipie niepotrzebny ferment. Sadze, ze podobnie widzi problem Dinho trener Dunga.

Kto ma racje, pokaze "zielone". Wygranego coach beda nosic na rekach. Temu, ktory przegra szybko wypomni sie pozostawienie w domu pilkarzy niepokornych, ale nieprzecietnych...


Mattia
-
2010/03/03 16:28:33
W 100% popieram Michała Pola. Dungą musi kierować coś innego, jeśli nie widzi tak świetnej dyspozycji Ronaldinho. Jeśli dla takiego "wariata" jak Robinho znajdzie miejsce w pierwszym składzie, to czemu Ronaldinho ma w ogóle nie pojechać na Mundial?
-
2010/03/03 16:31:43
futbolnatak.blox.pl/html - o meczu Barcelona - Malaga. Zapraszam.
-
2010/03/03 16:32:02
@calciobar.blogspot.com
Tylko, że Dunga nie ma się co obawiać, że Ronaldinho mógłby wprowadzić zły nastrój do drużyny. Czy człowiek roześmiany, który jest sympatyczny dla każdego, mógłby tak negatywnie wpłynąć na zespół? Nie sądzę. Według mnie Dunga popełnia ogromny błąd nie powołując Roniego
-
2010/03/03 16:47:31
moze Dunga obawia sie ze Ronaldinho swoim "luznym" podejsciem do zycia i treningu zarazi zespol? Zdekoncentruje?

Doskonale wiemy, ze ten sezon to popis Dinho, przy jego doskonalej dyspozycji zapomniano o nocnych eskapadach. Ktore sa nadal na porzadku dziennym (nocnym?). Ja nie twierdze, ze selekcjoner Canarinhos ma racje. Probuje jedynie dociec czym sie kieruje. Bo przeciez pilkarskie argumenty Ronaldinho powinny dac mu pewne miejsce w kadrze.
-
2010/03/03 16:59:29
Niektórzy chyba nie wiedzą kim jest Palermo . Mimo tych 35 lat to zawodnik lepszy od Milito. W to lato , kiedy do Chelsea przychodził Anelka , Mourinho chciał najpierw Palermo , Anelka to była opcja rezerwowa.
A Dunga jeszcze pożałuje że skreślił Ronaldinho :D ALe mam nadzieje że pojedzie na mundial bo to czysty geniusz.
-
2010/03/03 17:27:17
@dr_dedoverde
Szkoda tylko, że jak na razie nikt, oprócz "Boskiego Diego", nie poznał się na jego talencie...
Jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby Palermo był tą pierwszą opcją. Nawet jeśli tak było, to włodarze Chelsea nie mają co sobie pluć w brodę.

@calcio...
Tłumaczenia, jakoby Roni miał psuć atmosferę w drużynie, nie kupuję. Bardziej skłaniałbym się ku twierdzeniu, że Dunga żywi do niego jakąś osobistą urazę.
-
2010/03/03 17:37:20
A u Iwańskiego był by tak

Iwański z oponką(Zagłębie)- Iwański z fałdami(Legia) xD
-
2010/03/03 17:46:44
@a.adas & dr_dedoverde
Wielki szacun dla Martina Palermo, gdyby nie on Albiceleste (nomen omen, gdzież on?) nie w ogóle nie awansowaliby na mundial. Z nim w ataku pewnie uda sie wyjść z grupy w RPA, ale co dalej? Niestety pozostałe, zwłaszcza europejskie gwiazdy zapadają w kadrze Diego na chroniczną niemoc vide Leo Messii.

@calciobar.blogspot.com & mati121013
Może Dunga boi się o atmosferę w drużynie i postawę Ro'dinho jeśli posadzi go na ławce, stawiając na Kakę? Z drugiej strony nie jest on kimś o mentalności Roy'a Keane'a, któ w takiej sytuacji natychmiast wyjechał z mundialu i wrócił do ojczyzny. O balangowanie podczas mundialu może być chyba spokojny. Raz, że Ronaldinho nie ten sam, dwa, że akurat w RPA nie będzie łatwo 'pójść w miasto' ;)
-
Gość: taichung, aahm48.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/03 17:54:30
Miły Michale - "odsztrzelił" w tytule to zarcik, czy Twoja oslawiona dysortografia/dyslekcja itd.?
-
2010/03/03 17:59:20
@taichung
A nie, to tylko literówka, jakby było odczelił to co innego;)
-
2010/03/03 18:08:20
Dunga może (w tej chwili trudno powiedzieć, mundial zweryfikuje) być po prostu dobrym trenerem, który ma wizję gry. W tej wizji nie mieści się nieprzewidywalny Ronaldinho, a Dunga ma ochotę na zwycięstwo, nie zaś tricki na murawie. Aragones nie wziął Raula i mu się to opłaciło. Wziąć Ronaldinho to chyba większe ryzyko niż wziąć Raula, nie sądzicie?

-
2010/03/03 18:12:19
@Michał
Dlaczego Dunga odstrzelił Ronaldinho? - Myślę że na takie pytania przyjdzie czas po MŚ. Na razie Dunga awansował n MŚ i ma prawo do swojej koncepcji reprezenatcji. Po MŚ opinia publiczna zweryfikuje.
Na razie odp. na pytanie nie potrafię. Cóż taka wola Dungi.

Co Albicelestes to z Diego za sterami nie wróżę im mistrzostwa.

Natomiast co do @Albiceleste to zmienił "adres" : no-wlasnie.bloog.pl/
-
2010/03/03 18:23:26
@vul6
Różnica miedzy Ronaldinho a Raulem jest taka, że o ile obaj to świetni zawodnicy, to Hiszpan był jeszcze kapitanem Realu i miał aspirację do bycia liderem drużyny i sprawowania władzy w szatni (a niektórzy twierdzą, że i posiadania wpływu na skład repry). Brazylijczyk nigdy takich ambicji nie przejawiał, jego wpływ na zespół był dużo mniejszy. On po prostu chciał czarować i strzelać gole...

@mancunian-roo
Nie odmawiam Dundze prawa do posiadania własnej koncepcji, ale chciałbym poznać jego motywację. Żeby nie raczył mnie janasowskim: 'bo nie!' ;)
-
2010/03/03 18:24:55
Panie Michale wspomniał pan, iż Ronaldinho jest bliski formy idealnej tej z okresu gry w Barcelonie, nie zgadzam się z tym. Nie ta szybkość nie ta kondycja, racja gra coraz lepiej i zasługuje na powołanie i założę się że na mundial pojedzie.

Co do Argentyńczyków, czuję że ten turniej będzie klęską dla tej reprezentacji i dla Maradony. Jeżeli nie powoła się takich piłkarzy jak Higuain czy Milito to będzie to szok.

Zapraszam do mnie na notkę o Borucu halus.blox.pl/2010/03/Co-dalej-z-Borucem.html

halus.blox.pl/html
-
2010/03/03 18:38:48
osobista uraza musiałaby być naprawdę poważna, bo skreślanie z tego powodu tak znakomitego piłkarza zakrawałoby na sabotaż.

Dunga wybrał chyba (podobnie jak Lippi, do którego, jako fan calcio, chcę tu porównać selekcjonera z Kraju Kawy) już grupę ludzi, otrzaskaną w bojach eliminacyjnych, w oczach trenera "pewną". Ronaldinho jest pewnie uważany za jakiś oby element, który mógłby popsuć hierarchię, a tym samym i atmosferę (vide Kaka, jak słusznie zauważył Michał Pol). Tak to sobie tłumaczę i znajduję tu makaroński odpowiednik w osobie Cassano.

Dunga jak i Lippi sporo ryzykują. Stawiają grupę ponad talent. O ile jestem pewny, że Włoch tym razem wróci na tarczy, o tyle Brazylia, jeśli powtórzy poziom z Pucharu Konfederacji jest dla mnie faworytem nr 1. Szczególnie, gdy zaczyna sypać się misterna konstrucja Fabio Capello.
-
2010/03/03 18:47:18
@Michał
Ale napisałeś:
"..Zawsze rozpatruję najlepsze dla nas opcje. W tym momencie Ronaldinho nią nie jest.."
czyli spokojnie można odczytać że nie pasuje mu do koncepcji. Tyle. Nie wiem co tu więcej trzeba?
Natomiast teoria dziennikarzy Brazylijskich dla mnie jest śmieszna. z prostego powodu - dostał szanse wcześniej Ronaldinho? Dostał więc jak la mnie ich teoria w tym momencie leży i się śmieje.

Natomiast co do formy R80, fakt jest w bardzo dobrej formie ale myślę ze jednak to nie jest ta forma co za najlepszych lat w Barcie, fakt podanie dalej pozostało magiczne i takie podanie jak z Udine do Pato zasługuje na każde oklaski bo był wprost cudne, ale jednak kondycyjnie to nie to co kiedyś.
-
2010/03/03 18:49:06
Moim zdaniem Dunga słusznie nie bierze Dinho na mundial. Szkoda, bo uwielbiam oglądać tego gracza, jego gra wciąż ekscytuje mnie bardziej niż popisy Messiego i Ronaldo. Ale nie mam wątpliwości, i to tym pewnie kieruje się Dunga, że Ronaldinho mógłby swym pozaboiskowym zachowaniem rozwalić atmosferę i morale w drużynie, taka możliwość istnieje i nie ma co ryzykować, zwłaszcza że nie jest dla Kanarków jakiś niezastąpiony.

Natomiast absolutnie nie kupuję, że chodzi o jakieś dawne ośmieszenia z boiska, to byłoby tak małostkowe, że jest dla mnie absolutnie nieprawdopodobne.
-
2010/03/03 19:29:41
pawelkatnik.blox.pl/html Zapraszam, nowy post!
-
Gość: Damian, evo151.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/03 19:46:56
Ej wiecie czemu Sportowy Wieczor stał sie krótszy i trwa juz tylko 15 min i nie ma juz prezentera?
teraz to juz nawet trudno nazwac sporotwym wieczorem...
-
2010/03/03 20:06:08
"On po prostu chciał czarować i strzelać gole"
No tak, ale żeby to robić musi grać. A grać by wiele nie grał, bo ciężko go zmieścić na boisku z Kaką, a skoro by musiał siedzieć na ławie to zacząłby robić smród. Poszedłby sobie poimprezować czy coś, Dunga nie chce ryzykować. Ja go w pełni rozumiem, podejrzewam że on lepiej wie czego się może spodziewać po Ronaldinho niż ktokolwiek z nas.
-
Gość: darkwolff, 194.42.110.*
2010/03/03 21:13:41
Z tego co pamiętam Dunga wygrał z Brazylią i Copa America i Puchar Konfederacji w całkiem niezłym stylu. Ma swoją wizję drużyny i ją realizuję. Uważam, że Brazylia jest faworytem mundialu bardziej bez Ronniego niż z nim
-
2010/03/03 23:22:06
"Skoro Dunga dał drugą szansę innemu balangowiczowi i zawodnikowi o - łagodnie mówiąc - trudnym charakterze, czyli Robinho, który tak świetnie ją wykorzystał, czemu nie chce sprawdzić Ronaldinho, gdy ten jest w swoim najlepszym momencie? Bo stawia na Kakę?"
Bo pamieta co Ronaldinho zrobil z Barca? Bo Ronaldinho zawiodl wystarczajaco duzo razy, by Dunga pozostawal ostroznym? Bo Mundial to gra dla Dungi o stolek i zwyczajnie minimalizuje on swoje trenerskie ryzyko? (w domysle: oprze druzyne na Ronaldinho, a on na ten przyklad dzien przed "meczem o wszystko" pojdzie sobie w miasto, w Kapsztadzie tez maja dansingi:) Bo moze mu wreszcie nie pasowac do "koncepcji". Kazdy trener moze kazdego pilkarza do konca swojej kadencji pomijac, a nawet negowac tegoz pilkarza istnienie na ziemskim padole. Ex definitione: bo jest trenerem. Bo moze. Bo ta druzyna ma cos ugrac, a nie byc zbieranina indywiduow. I odpowiada za to trener swoim skalpem zawodowym. Niewazne jak super fajnym grajkiem dany pomijany grajek jest.

Z zupelnie innej beczki: trener tez czlowiek i to po ludzku zrozumiale, gdyby pomijal Dunga Ronniego za sytuacje cytowane za youtube'em. Choc malo, tez po ludzku, chwalebne.

No i casus Martina Palermo. Lata swoje ma, ale to ten pilkarz (a nie Messi, Tevez, Zanetti czy Veron) zwyczajnie uratowal Maradonie rzyc. To ten pilkarz zapewnil Argentynie wyjazd na mundial bez zbednych komplikacji i ogolnonarodowego barazowego wstydu, wiec gdyby Maradona uznal, ze nalezny mu się miejsce w każdym meczu druzyny na mundialu milaby do tego moralne prawo. Bo to temu pilkarzowi bedzie Diego wdzieczny jeszcze dlugo po Mundialu.

No i wreszcie jest Palermo zywa legenda argentyńskiej ligi, właścicielem kilku zacnych rekordow i kilku bajecznych goli.

I szacunek nalezny mu z definicji.

Co nie zmienia faktu, ze zamiast Palermo powinien grac Milito lub Tevez, ale nie cenic pilkarza-legendy tylko dlatego, ze to legenda zza Wielkiej Wody, a nie zza miedzy - dosc małostkowym est.

Btw. Ronaldinho zbliza się do formy z Barcy, ale troche mu jeszcze daleko. Przebłyski to najwłaściwsze określenie. Ale to ciekawe, ze na Milan i Serie A wystarczaja jedynie przebłyski. Cos to mowi o porownaniu serie A do la liga.

@a.adas: Amen:P

@calciobar: Higuain? Przeciez Higuain to nie ta sama polka. Prędzej Tevez. Higuainowi brakuje troche do poziomu Messiego i Milito. I to niemalo. Wyobraz sobie ile bramek strzelalby chocby w Almerii. A Tevez w biegu wlazł w nowa drużynę i otoczenie. I to jak! :)
-
Gość: darkwolff, 194.42.110.*
2010/03/03 23:29:53
@killy

A Dunga nie deklarował się przypadkiem, że po mundialu kończy pracę z kadrą ?
-
2010/03/03 23:32:15
Wyobraz sobie ile bramek strzelalby chocby w Almerii. A Tevez w biegu wlazł w nowa drużynę i otoczenie. I to jak! :)

e tam. dopiero po paru miesiacach zaczelo sie glosniej mowic o Tevezie. na pcozatku sezonu nie gral na takim poziomie jak w ostatnich 2. miesiacach
-
2010/03/03 23:38:04
sorry, killy, przeczytalem, 'od razu wbiegl', teraz wyglada jakbym sie czepial ;] ide lepiej spac, pozdr
-
2010/03/04 17:12:28
Naprawdę Ronaldinho w formie którą obecnie prezentuje powinien znależć się w kadrze. Naprawdę rządzi aż milo w Serie A.
Zapraszam na
magiafutbol.blox.pl/html
-
2010/03/04 23:29:20
Jestem, jestem:)

Dla mnie to jest akurat prosta kwestia. Dunga to jeden z zaledwie kilku selekcjonerów na świecie, który może sobie pozwolić na pominięcie kogokolwiek "bo tak". Powiedzmy to sobie szczerze, gdyby każdy Brazylijczyk, który zasługuje na grę na Mundialu, miał na niego pojechać, musiałaby się na tym Mundialu znaleźć Brazylia A, Brazylia B, Brazylia C, a może i Brazylia D.
Co zaś się tyczy Martina Palermo: Anelka mógłby mu błoto spomiędzy korków wydłubywać. Bez żadnej żenady.
-
2010/03/05 00:00:32
Oczywiście Dunga może mieć swoją koncepcję tej drużyny, ale zgadzam się, że pomijanie Ronniego to błąd. Wyraźnie wraca do formy, a piłkarz o takim potencjale przydałby się w każdej drużynie (ot choćby po to, żeby wejść w końcówce i jednym genialnym zagraniem odmienić losy meczu).

Btw, filmik raczej nie pochodzi z 1994 roku, bo Dinho miał wtedy 14 lat, a Dunga grał w Japonii. Obstawiałbym, że to raczej 1999 r.
-
Gość: Wiktor Ruszkiewicz, staticline50171.toya.net.pl
2010/03/05 15:13:28
Na pierwszym zdjęciu Ronnie wygląda jak atleta, na drugim zaś jak Homer Simpson..
Uważam, że pomijanie go przy ustalaniu składu wiąże się z dość "imprezowym" charakterem byłej gwiazdy Barcelony, a na kolejne imprezy Dunga już sił nie ma..
-
Gość: Krys, 194.246.124.20*
2010/03/09 12:56:59
@Killy
Higuain to inna polka mowisz? wyraznie nie widziales ostatnich meczow Realu bo forma w jakiej "Igla" sie obecnie znajduje jest zdecydowanie lepsza niz obu zawodnikow o ktorych wspomniales...czlowieku, on strzela bramke co 77 minut...77 MINUT podaj mi zawodnika o takiej skutecznosci w ktorejkolwiek z lig(moze poza Rooneyem, ale on strzela tez karne plus cala druzyna gra na niego, co jak dobrze wiemy w Realu z Higuainem nie ma miejsca) europejskich..i od razu odpowiem nie ma takiego plus bramka co 3 strzaly...wybacz ale takiemu zawodnikowi do Teveza nie brakuje nic a nawet zdecydowanie go przewyzsza pod wzgledem szybkosciowym, skutecznosci jak i wprowadzania dobrej atmosfery w druzynie(nie jest diva jak Tevez) no i ten first touch..obecnie jeden z najlepszych na swiecie...a teraz parafrazujac Ciebie ile bramek Tevez czy Milito strzeliliby w Almerii?...no wlasnie ile?
-
2010/03/15 20:39:39
Zapraszam do czytania i komentowania blogu mss.blox.pl (MSS- Moje Spojrzenie na Sport) :)
sport.pl
Michał Pol - Strzeliłem kiedyś gola van der Sarowi z podania Zidane'a. Rzutów wolnych uczył mnie del Piero. Niestety trafiałem tylko w mur. Mimo to od czasu do czasu piszę i gadam o futbolu - przez 15 lat w „Gazecie Wyborczej” (1994-2009), dziś na Sport.pl i - głównie o Lidze Mistrzów - w nSporcie. Mam dysleksję, więc nie wytykajcie mi błędów. Są piłkarze, którzy nie potrafią wykonywać rzutów karnych...
@napisz do mnie


<