|
Blog > Komentarze do wpisu
Tylko dla Polaków (z Polski)
Zdumiało mnie to podejście. Rozumiem niezgodę na kolejnych Rogerów i Olisadebów, czyli cudzoziemców nie mających z naszym krajem nic wspólnego, oprócz tego, że zagrali ze dwa sezony w Ekstraklasie na przyzwoitym poziomie. Przyznam, że jakkolwiek kusząca wydaje mi się perspektywa powołania do kadry Manuela Arboledy, to postanowiłem wrócić do drewnianej chatki i dziś już uważam, że kadr drużyn narodowych nie powinni zapełniać za słabi na grę we własnej reprze Brazylijczycy czy Afrykanie. Ale dlaczego, na Boga ograniczać dostęp do kadry dla chłopaków, których rodzice - emigranci do Niemiec, Anglii, Francji czy Irlandii wychowali na Polaków, znających język, marzących od dziecka o grze w biało-czerwonych barwach? A nawet jeśli nie znają języka, jak nie zna Ludo Obraniak i niekoniecznie potrafią cytować z pamięci „Pana Tadeusza” to przecież płynie w nich polska krew. Wg Piotrka zawodnik powinien grać w reprezentacji kraju, w którym się wychował. Piłkarsko i mentalnie. To podejście skazuje nas na rezygnację z góry ze starania o takich piłkarzy jak Łukasz Podolski czy Mirosław Klose, urodzonych w Polsce, którzy w sprzyjających okolicznościach mogli wybrać grę dla starej ojczyzny, ale utożsamili się z nową. Ale wielu woli utożsamiać się z Polską, jak owi juniorzy - 16-letni Mateusz Protasiewicz z Rot-Weiss Essen, Sebastian Czajkowski z Schalke 04 czy Dominik Kruczek z Borussii Moenchengladbach, którzy po odmowie gry w niemieckich młodzieżowkach i wyjeździe do Polski trafiali w swoich klubach na ławki rezerwowych, mimo iż są w nich najlepszymi graczami. - Trener nawet nie próbował zachowywać pozorów i przyznał się, że to nauczka za wyjazd do Polski - skarżyli się Jerzemu Engelowi podczas spotkania w Kolonii. To chłopaki cierpią za przywiązanie do polskości jak w czasach Bismarcka, a my zatrzaskujemy im drzwi do naszej kadry przed nosem?
Nie mówiąc o tym, że musielibyśmy wygnać z niej Ebiego Smolarka (który chwilowo sam skazał się na wygnanie, ale bardzo chciałby wrócić), syna legendy polskiego futbolu, który jako dziecko nie chciał słyszeć o grze dla Holandii, choć miał propozycje. Piotrek Salak tymczasem woli widzieć w polskiej kadrze powiedzmy Wietnamczyka, wychowanego w Polsce, wyszkolonego w szkółce Polonii Warszawa czy Górnika Zabrze, który spędził całe życie nad Wisłą niż potomka Polaków z Argentyny czy Francji, który po raz pierwszy przyjeżdża do kraju przodków na pierwsze powołanie, a po polsku umie powiedzieć jedynie ćinkuje. Co, zgoda, może doprowadzić kiedyś do sytuacji, w której w reprezentacji Polski będą grali sami Polacy, ale - jak w reprezentacji rugby - będą się ze sobą porozumiewać wyłącznie po francusku... Oczywiście spór jest czysto akademicki, bo nie wyobrażam sobie jak FIFA miałaby sformułować odpowiednie przepisy. Ile lat w szkółce danego kraju przesądza o przynależności do reprezentacji. Co zrobić np. z takim Thiago Alcantarą, 19-letnim pomocnikiem FC Barcelonma, który podczas weekendu zrobił kolejny krok do wielkiej kariery, strzelając gola Racingowi Santander. Syn mistrza świata z 1994 roku, Brazylijczyka Mazinho urodził się we Włoszech, uczęszczał do do szkółki piłkarskiej Bari, potem Flamengo Rio de Janeiro, a wreszcie w Barcelony? Na grę w której reprezentacji skazałbyś go Piotrek?
wtorek, 23 lutego 2010, francuski_lacznik
Komentarze
Gość: , c197-103.icpnet.pl
2010/02/23 17:09:44
mają dobrze grać, strzelać gole, dumnie barwy reprezentować i na Boga nie przynosić wstydu jak dotychczas nasi rodowici.... reszta jak autor sam napisał to spór dla kłótliwych komentatorów tego fajnego bloga ;-)
2010/02/23 17:24:16
widze, ze w koncu zadał Pan pytanie o Thiago, bo podczas programu pan Salak nie dał panu dojść do głosu ;)
2010/02/23 17:39:30
Właśnie obejrzałem sobie PPP z wczoraj (przy okazji chciałbym powiedzieć że uwielbiam ten program i dziękuje nsportowi za profesjonalizm, którym wybija się poza konkurencyjne stacje)..
Do rzeczy: Myślę że oboje Panowie macie racje. Z jednej strony nie powinno się zamykać imigrantom drogi do kadry narodowej, z drugiej strony osoba wychowana w innym kraju, nie mająca styczności z naszą polską, szarą i trudną rzeczywistością nie jest w moim przekonaniu jej REPREZENTANTEM. Kadra reprezentuje nasze podejście do piłki nożnej, nasz system szkolenia.. Czy nie lepiej jest się pochwalić piłkarzem światowej klasy wychowanego i wytrenowanego przez chociażby Krzysztofa Dowhania? A jeżeli nie mamy dobrej kadry to trudno, najwyraźniej jesteśmy słabi. Podsumowując: Sprawa jest bardziej skomplikowana niż by można przypuszczać. Kadra powinna być otwarta dla imigrantów podtrzymujących tradycje i kulturę, jednak należy zachować umiar i nie brać każdego mongolczyka, który czuje się polakiem bo jego prawujek od strony ciotki miał na imię Włodzimierz. Pozdrawiam.
Gość: woyteck, chello084010129132.chello.pl
2010/02/23 17:40:42
Tutejszy styl gry? Nigdy nie lubiłem Salaka, ale teraz to zakpił z ludzkiego rozsądku
2010/02/23 17:44:38
"woyteck napisał:
Tutejszy styl gry? Nigdy nie lubiłem Salaka, ale teraz to zakpił z ludzkiego rozsądku" Nie przesadzajmy.. opozycja zawsze jest potrzebna, pozwala na spojrzenie na problem z innej strony. Ja cenię sobie jego komentarze. 2010/02/23 17:44:47
To niech się Salak najpierw zastanowi gdzie są te nasze ośrodki szkoleniowe co nam mają wietnamczyków i polaków wyszkolić. Stan polskiej infrastruktury oraz szkolnictwa nie daje innego wyjścia, zresztą czy daje czy nie to czemu mamy nie korzystać z przywileju wykorzystywanego przez najsilniejsze reprezentacje i cluby czyli zagarnianie młodzieży skąd się da.
Gość: marek, nat2.btsnet.pl
2010/02/23 18:09:04
w koncowym akapicie wreszcie udalo Ci sie zadac to pytanie przed, ktorym tak bronil sie wczoraj red. Salak:) Piotr Salak chyba za duzo czasu spedza z Wojciechem Jagodą - stad te chore, kontrowersyjne pomysly. Popraw tylko Michal to zdanie "Eugena Polanskiego, którego zdarzył już przerobić na Ryśka" bo chyba nie zdarzył a zdążył:)
2010/02/23 18:20:14
nie znam tego calego salaka, ale po przytoczonych cytatach mozna stwierdzic, ze jest futbolowym masochista i ma zadatki zostac pijarowcem pzpnu
2010/02/23 18:23:49
Dyskusja była pasjonująca, a do tego przekomiczna. Najlepszą zabawę mieli chyba inni zgromadzeni w studio, chociaż ja też się zdrowo uśmiałem - zauważyłem, że jak Salak się nakręci to trudno mu wejść w słowo :P
A co do tematu, to prawda leży gdzieś po środku. Wiadomo, że każdy POLAK (czy to mieszkający tu, nad Wisłą, czy w innym kraju) ma prawo do gry w reprezentacji, jeżeli tylko prezentuje odpowiedni ku temu poziom, dlatego nie można zamykać drogi do reprezentacji takim chłopakom jak Ci przez Ciebie Michale przytoczeni bo to najnormalniej w świecie będzie łamanie ich prawa do reprezentowania kraju z którym się identyfikują. I do momentu kiedy to się odbywa na zasadzie poczucia patriotycznego obowiązku (jakkolwiek pompatycznie to nie brzmi) nie można się do niczego przyczepić. Chłopak czuje chęć gry - informuje o tym odpowiednie organy - gra. Ale jak zaczynają się takie cuda jak z Boenishem i wszystko schodzi do płaszczyzny handlowania koszulkami to już jest chora sytuacja, dlatego łatwo jest zrozumieć Salaka, który w reprezentacji narodowej widziałby zawodników nawet ze Sri Lanki ale wychowanych na naszych śmieciach. Taki model stosują przecież Niemcy; Mesut Ozil, Marin, Dejagah, Gonzalo Castro czy nawet Kuranyi i Asamoah to są modelowe przykłady teorii Salaka. U "Krzyżaków" się sprawdziło u nas wątpie. twitter.com/El_cabeso 2010/02/23 18:48:49
Całkowicie zgadzam się z poglądem autora. Cieniem na pomysł repatriacji całego szeregu piłkarzy-emigrantów kładzie się ich motywacja do gry dla Polski. Czy jest to szczera chęć nawiązania do korzeni czy raczej okazja do pokazania się na międzynarodowej arenie, często jedyna, wobec braku szans na grę dla "domyślnej" ojczyzny?
I jedna sprawa do pana Pola. Thiago Alcantara urodził się w Bari, ale nigdy nie miał nic wspólnego ze szkółką tego klubu. Po pierwsze, kiedy stał już na nogach na tyle mocno, żeby grać w piłkę, to mieszkał już w Hiszpanii, po drugie, podejrzewam, że idąc tropem swojej kareiery zawodniczej Mazinho nie zapisałby syna do szkółki lokalnego rywala i śmiertelnego wroga, raczej wybrałby Lecce. 2010/02/23 18:58:40
Ciekawe czy gdyby owi piłkarze byli na tyle dobrzy, by grać dla Niemiec tak chętnie chcieliby do Polski? Pewnie jeden lub dwóch by się znalazło, ale reszta pewnie by wolała grac dla naszych zachodnich sąsiadów.
2010/02/23 19:06:04
Ładnie tak wykłócać się z kolegą, który nie ma szansy riposty?
Żałuję, że nie obejrzałem wczoraj wspomnianego programu, bo bardzo go lubię. Zwykle Wojtek Jagoda strzela fochy ;] i w 99% zgadzam się z Twoimi poglądami na większość spraw. Nawet tutaj przychyliłbym się do Twojego zdania. Ale takie wywlekanie na blog sprzeczek, to mi nieświeżo pachnie emo Engelem. 2010/02/23 19:06:08
Jest jeszcze jedna sprawa. Nie rozumiem przekonywania i namawiania do gry w polskiej reprezentacji. Jeśli ktoś czuje się Polakiem i chce grać z orzełkiem na piersi to możliwość tej gry powinien mieć.
Lecz, jeżeli widzę błagania Smudy o jakiegoś trzeciorzędnego piłkarzyka z Bundesligi, który sam mówi, że jego marzeniem jest gra dla Niemiec, to nie widzę w tym żadnego sensu. Nie chciałbym, żeby Reprezentacja Polski stała się przyczółkiem dla zawodników nie mieszczących się w kadrze Niemiec. jeśli ktoś czuje się polakiem powinien przyjąć powołanie bez żadnego "ale". Pozdrawiam pilkanozna.blox.pl 2010/02/23 19:08:23
Popieram Pana, Panie Pol. Jeżeli zawodnik ma chociaż kroplę polskiej krwi powinien być brany pod uwagę do reprezentacji, nieważne gdzie się wychowując.
Bardzo ciekawy Pan przykład z Thiago zapodał, moim zdaniem ten chłopak ma prawo grać dla Włoch i Brazylii, ja jestem zwolennikiem prawa ziemi i krwi. Między tymi dwoma ekipami mógłby wybierać, chciałbym, żeby FIFA przyjęła podobną interpretację. Jestem przeciwnikiem naturalizacji cudzoziemców do reprezentacji narodowych, to się robi powoli plaga, czas z tym skończyć. 2010/02/23 19:13:57
@carubuano
Jakbyśmy mieli takich fachowców od trenowania zawodników z pola (to żaden docinek Michale ;-) ) jak Dowhań trenuje nam bramkarzy to chyba już dzisiaj obstawiłbym wygraną naszej Repry na Euro 2012 :-) Pan Salak żyje chyba w całkowitym oderwaniu od rzeczywistości. Osobiście nie jestem zwolennikiem naturalizowania obcokrajowców (broń Boże nie jestem żadnym ksenofobem, rasistą), doceniam to, że w dużej mierze dzięki Oliemu zagraliśmy na Mundialu w Korei i Japonii, po prostu tak jak napisałeś - nie widzi mi się masowe nadawanie obywatelstwa i powoływanie do Repry kopaczom, którzy w naszej nędznej lidze dwa razy prosto kopnęli piłkę. Ja wiem, czasy się zmieniają ale IMHO w Reprezentacji powinni grać zawodnicy o polskich korzeniach. I to polskich z pierwszego, góra z drugiego pokolenia np. tacy, których rodzice/dziadkowie wyemigrowali (wiadomo czasy bywają różne), którzy czują się Polakami a nie, że "praprapradziadek miał żonę Polkę". Trzeba zachować umiar i jakiś zdrowy rozsądek. Tutaj akurat popieram podejście do tego tematu Smudy. Wedle pana Salaka ew. zakaz gry w Reprze dla piłkarzy takich jak Ebi, Ludo jest dla mnie chory. Przepraszam, piłkarze tacy jak oni właśnie dlatego wybijają się, poza nasze średniactwo bo nie zmieliła ich machina słynnej Polskiej Myśli Szkoleniowej. Gdyby urodzili się w Polsce to być może nie oglądalibyśmy ich w koszulce z orzełkiem na piersi, bo nie wyróżnialiby się ponad naszą ligową szarzyznę. A jeśli czują się Polakami, chcą grać dla kraju z którego wyjechali ich przodkowie to należy się tylko z tego cieszyć. Pośrednio natomiast zgadzam się z panem Salakiem - jeśli załóżmy ktoś przyjechał do naszego kraju, urodził im się syn, który wychował się tutaj, mówi po polsku, czuje się Polakiem a na dodatek dobrze kopie w piłkę i chce grać dla Polski to go powoływać i tyle. @michal24s Podolski w wywiadach mówił, że wielokrotnie deklarował chęć gry w naszych barwach ale PZPN jak to PZPN miał to gdzieś to ile mógł czekać? Wedle betonu byli pewnie wtedy lepsi. Tak na marginesie to bardzo lubię i cenię Łukasza. Chłopak w odróżnieniu od Klose nigdy nie wyparł się swoich korzeni, wprost potrafi mówić, że czuje się Polakiem (co chyba za bardzo Niemców nie cieszy ;-) ), przyjeżdża kiedy tylko może do naszego kraju, ma tutaj przyjaciół. Zresztą po strzeleniu nam dwóch bramek na Euro nie okazywał z tego powodu żadnej radości, a po meczu życzył nam byśmy wyszli razem z Niemcami z grupy i spotkali się jeszcze raz w finale - i widać, że nie byłą to kurtuazja. 2010/02/23 19:22:53
Co do Ebiego, świta mi zaczytana już lata temu gdzieś historia, że jednak poważnie rozważał możliwość gry dla Oranje, wtedy wkroczył ojciec Włodzimierz mówiąc, że chyba po jego trupie, bankowo kiedyś tam coś takiego przeczytałem, ile w tym prawdy, nie wiem.
2010/02/23 19:40:06
Z Łukaszem Podolskim co to chciał grać dla nas to jest mi i tyle. Tylko, że większość dziennikarzy nie ma odwagi tego sprostować, żeby przez zupełny przypadek nie wyszło, że "stoją tam gdzie stoi pzpn". A w sporze stoję raczej po stronie Michała. Kontrpropozycja jest zbyt radykalna. Natomiast systemowo powinna być zamknięta sprawa dla pomysłów ala "budujemy sportowe mocarstwo w Katarze"...
2010/02/23 20:21:25
Jestem przeciwnikiem obdarowywania obywatelstwem Rogerów, Olisadebe i innych wynalazków. Natomiast jeśli chodzi o tzw. polonusów to owszem jestem za ,ale pod warunkiem ,że dany zawodnik naprawdę tego chce a nie zachowuje się jak np. Polanski który będzie stawiał jakieś warunki zachowywał się jak wielka gwiazda a zaden z niego wieli grajek nie jest. Bądźmy poważni gra w reprezentacji powinna zaszczytem i dumą a nie jakąś karta przetargową a mam wrażenie ,że tak się dzieje w przypadku Boenischa i mojego ulubieńca Polanskiego. Natomiast jeśli gracz naprawdę wykazuje chęc gry dla Polski jak np. Obraniak czy Smolarek (który odrzucał oferty z holenderskiej młodziezówki) i oczywiście reprezentuje odpowiedni poziom powinien dostać szansę gry w kadrze.
Gość: Starywyjadacz, cnh222.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/23 20:24:14
Panowie o czym wy dyskutujecie?.Przeszliscie do porzadku dziennego nad nienormalnoscia?.Reprezentant Polski czy innego kraju jak sama nazwa wskazuje powinien reprezentowac to wszystko co wiaze sie z tym konkretnie krajem,czyli tezyzne fizyczna,spryt,inteligiencje,wyszkolenie w danym kraju a wiec wklad rodakow w szkolenie i uksztaltowanie danego zwodnika,zmysl organizacyjny,styl,to wszystko co stanowi o wyjatkowosci,roznorodnosci,roznych reprezentacji i kontynentu.Sieganie po zawodnikow o wontpliwych polskich czy innych korzeniach to swego rodzaju proteza ktora staraja sie podeprzec dzialacze danych zwiazkow pilkarskich,aby lepiej wypasc niz bez kombinowania.Mysle,ze jest to rowniez czynnik polityczny jaki gra obecnie role.Wiadomo,ze przy rzadach w wielu krajach jest obecnie liberalne glupie lewactwo,ktore wszystko chce zglajszachtowac,zuniformowac i uszczesliwic na sile.Stad robi sie na sile multi kulti w radiu,telawizji,kulturze,sztuce,sporcie itp itd.To wszystko skonczy sie i tak ogolna rozpierducha bo natura nie je glupia i dlugo nie da sie robic w konia.
2010/02/23 21:29:45
Wietnamczyk wyszkolony przez Polską Myśl Szkoleniową ??? To byłaby zaiste wybuchowa mieszanka !
2010/02/23 22:05:16
@ thomass1975
owszem, tu przyznam Ci rację, bo ją masz- Podolski jest wyjątkiem. Ale czy np. Obraniak 3-4 lata temu czuł się Polakiem? Wątpię. Przyszedł do niego ktoś z PZPNu, wytłumaczył mu, ze dla Francji grać nie ma szans, więc czemu nie dla polski. No i gra. Oczywiście cenię go za umiejętności, no i nadrabia zaległości ucząc się chociaż podstaw j. polskiego. Natomiast jeżeli chodzi o Rogerów, to ja także jestem przeciwny takim adaptacjom. Blokują oni miejsca rodowitym piłkarzom. A jeśli oni w piłkę grać nie umieją to trudno- czas coś wreszcie zmienić a nie ratować się"transferami".
Gość: ogo, chello089073218255.chello.pl
2010/02/23 22:57:38
Prosze nie wrzucac do jednego worka Olisadebe i Rogera - przydatnosc dla repry tego pierwszego byla (?) nieporownywalna z zadnym innym "obcokrajowcem". Jezeli ktos ma inne zdanie z checia poznam przyklady.
2010/02/24 08:26:13
Hm, mówimy o reprezentowaniu kraju. O najwyższym sportowym zaszczcie - i niech spadają na szczaw wszyscy, którzy mają zamiar powiedzieć tu coś w deseń "Heloł, mamy XXI wiek, tak się robi na całym świecie". Chciałbym szanować tą reprezentację, a nie będzie to możliwe, jeśli nie będą grali w niej zawodnicy autentycznie dumni z faktu, że noszą takie a nie inne barwy.
Rozsądne rozwiązanie: komórka Pzpn (jadać, jadać, jadać Pzpn!) do wyszukiwania krwi polskiej w krwi niepolskiej działa nadal, tykle że trener smuda nie jeździ z błaganiami po byle szrotach, czy kombinatorach (kombinatorem pachnie mi Boenisch - jeśli na etapie pierwszej randki gość stroi fochy, to jak dla mnie gość moze zjeżdżać na technoparty), tylko pyta uprzejmie, czy są zainteresowani nawiązaniem współpracy. Jak tak, to bardzo nam miło, jesteśmy zaszczyceni. Jak nie - to życzymy pięknej kariery i prosimy nie cieszyć się po bramkach wbitych Polakom. I tyle. A ci młodzicy o których Michale piszesz, o ile się orientuje, to dość wyraźnie już zadeklarowali się po czyjej stronie staną pod Grunwaldem. Źle kibicuje się drużynie złożonej z najemników - choćby osiągała sukcesy. Najfajniej w Rzeszowie kibicowało się żużlowcom kiedy walczyli o awans do 1 ligi składem opartym o swojaków: Wilka, Winiarza, Kuciapę, czy Trojanowskiego. I z ich awansu cieszyliśmy się bardziej niż z medalu zdobytego przez słono opłacanych pedersenów, świstów i innych takich tam. Szacunek dla nich, ale te ich sukcesy były takie trochę jakby za mało nasze. Poza tym w Polsce jest cała masa uzdolnionych graczy, idealnie nadających się do repry AD 2012 - wystarczy pogrzebać trochę w III lidze podkarpacko-lubelskiej;)
Gość: ponurykomentator, proxy.um.warszawa.pl
2010/02/24 08:59:31
Ideałem byłoby ab w kadrze narodowej grali zawodnicy bedący rodowitymi Polakami (wychowanymi w kulturze polskiej) a nie nagle odkrywający - najczęściej za czyjąś namową polskie korzenie. Mam duże wątpliwości zakrawające o pewność, że Olisadebe i Roger jakby dostali powołania do swoich "narodowych reprezentacji" nawet by o Polce nie pomyśleli co więcej pewnie jeszcze krócej grali by w naszej "cudownej" lidze. To samo tyczy się innych polonusów z Obraniakiem na czele - choć dla niego mam szacunek za to jak się wypowiada o swoich motywacjach i co robi w kierunku poznania swoich polskich korzeni - śmiem podejrzewać że w ciągu kilku lat będzie się lepiej wysławiał po polsku od Smolarka. Natomiast gra w kadrze nigdy nie powinna być przedmiotem swoistego handlu - umowy to jest najwyższy zaszczyt to jest reprezentowanie Ojczyzny i narodu w pewnym sensie w taki sam sposób jak robią to ambasadorowie czy władze. Tu trzeba być pewnym swoich uczuć i swojej tożsamości. W żadnym wypadku kryterium dla przyjęcia do kadry nie powinno być "bo my takiego gracza nie mamy". Odchodząc na chwilę od piłki skrobnę dl aporównania dwa słowa o ping-pongu - kto nie próbował sioę z ta mał rakietką na koloniach obozach itp. kto nie mówił ze jest Grubbą a teraz w kadrze Polski i połowy europy występują Chinki za słabe na ichniejszą kadrę można sobie wobrazić mistrzostwa europy w ping-pongu AD 2025 gdzie kraje europejskie reprezentowac bedą tylko chinki - oby ten proceder zatrzymał się w piłce
2010/02/24 09:05:12
Jeżeli rodzice zawodnika mają styczność z Polską to dlaczego taki zawodnik miałby nie grać w naszej reprezentacji ? Rozmawiałem nie tak dawno na ten temat z Marcinem Dańcem i on sam mówił, że Rogerów więcej nie chce, ale jeżeli rodzice piłkarza są Polakami to jak najbardziej jest za tym, aby taki zawodnik grał w naszej reprezentacji.
Przy okazji dziś na moim blogu pojawiła się rozmowa z Maciejem Chorążykiem odnośnie pozyskiwania zawodników z zza granicy do polskiej reprezentacji. Gorąco polecam. Pozdrawiam ;) www.sebastianczaplinski.blox.pl
Gość: Starywyjadacz, cnf222.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/24 09:31:34
A ja na przyklad,jak wstane lewa noga,to zgodze sie aby gral zawodnik z Afryki,Azji czy Mauretani,ktorego mamusia jest Polka a ojciec tamtenbylcem.Tu przeciez na milosc chodzi o twarde przejrzyste zasady,a nie o psiu bzdziu i jakiesik znow zarty.
Gość: Starywyjadacz, cnf222.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/24 09:38:24
Skoro rodzice maja stycznosc(mam nadzieje,ze nie przez rekawiczki),to moze niech rodzice raczej zagraja.Stosujesz pewnego rodzaju manipulacje i powolujesz sie na Marcina Danca,ktory jest bardzo dobrym showmenem,ale tu wcale nie musi miec pelnej racji.
Gość: Starywyjadacz, cnf222.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/24 09:51:19
Wezmy przyklad z Izraela ostoi bliskowschodniej demokracji.Moze warto ich spytac jak oni to robia i czy w ich druzynie narodowej Oli,Roger czy inni nietubylcy mogli by wystapic.Ajesli nie to dlaczego nie?.
Gość: Starywyjadacz, cnf222.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/24 10:09:27
Zajmujmy sie przyczynami,a nie skutkami.Przyczyna marnoty polskiej pilki sa skorumpowane,aroganckie wladze PZPN.Jesli maja poparcie FIFA to tylko zle swiadczy o FIFA,ktora tez jest skorumpowana.Skoro polskie spoleczenstwo lozy na PZPN ze swoich sutych podatkow,to ma pelne prawo do przejrzystosci i uczciwosci tych wladz.Jesli kolejne rzady i ministrowie nie potrafia sobie poradzic z wladzami PZPN,Bo FIFA to niech FIFA ich utrzymuje,bo ja sie nie zgadzam utrzymywac ich z moich podatkow,a to zle swiadczy o kolejnych papierowych nibyrzadach nierzadnych niepolakow w Polsce,ktore daja sobie grac na nosie FIFA.Panowie Polska nierzadem stoi ot co.A nie stosowac jakies protezy i prowadzic czcze dyskusje czy ten czy tamen,czy ten tego i owego.Znow chodzi o przejrzystosc i uczciwosc a nie kombinowanie i zaciemnianie mydlenie ludziom oczu.Badzmy ludzmi twardych zasad,a nie fujarkami,ktorymi sie gra.
Gość: Starywyjadacz, cnf222.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/24 10:18:13
Dam glowe,ze Euro 2012 pomimo wyprucia sobie flakow przez wielu Polakow znow zakonczy sie blamazem i wielkim miedzynarodowym skandalem,poniewaz jest to budowane na kupie lewackiego,nieuczciwego,skorumpowanego lajna.I jeszcze w dobie rozwijajacego sie szybko swiatowego kryzysu,ktoremu oczywiscie beda winni Polacy w 2012 moze nie byc Polski tylko Generalna Gubernia.
Gość: Starywyjadacz, cnf222.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/24 10:23:58
Trza nam igrzysk i chleba,bo zwykla ludzka uczciwosc dogorewa.
2010/02/24 10:46:56
@starywyjadacz
zacne to co mówisz i momentami na temat. Publikujesz te myśli przy pomocy smsów? 2010/02/24 11:33:06
Sensacyjne wątki z życia Dariusza Szapakowskiego!:
daniblox.blox.pl/2010/02/Dariusz-Szpakowski-instruktor.html
Gość: Maciek, 87-239-47-250.ip.gronet.pl
2010/02/24 12:27:26
Manuel Arboleda to ani Brazylijczyk ani Afrykańczyk tylko Kolumbijczyk:)
2010/02/24 12:38:55
www.sport.pl/vancouver2010/10,103451,7592459,Ostro_o_Justynie__nie_ma_racji_wytykajac_rywalkom.html
Czemu świadomie okłamujecie opinie publiczną? Jaki macie w tym cel? Leniarski twierdzi, że leki nie mają wpływu na wyniki chorych zawodniczek, a Bjoergen, jej lekarz i trener mówią ZUPEŁNIE CO INNEGO!!!! Zrobiliście z siebie idiotów, a już stwierdzenie Autora pod koniec, że Kowalczyk nie narzekała gdy wygrywała jest totalnym brakiem rzetelności i zwyczajnym kłamstwem, bo Kowalczyk już od paru miesięcy mówi o tym głośno. Nie wstyd Wam? 2010/02/24 12:42:21
Stwierdzenie o słowach Kowalczyk "oburzające" pokazuje też jakie jest wasze podejście do prawdy. Justyna mówi jak jest (zgoda WADA na mocniejsze leki dla Bjoergen) a wy, że powinna milczeć...
2010/02/24 14:15:15
Ponawiam mój komentarz dotyczący Thiago i jego przeszłości w Bari ;)
Jeszcze raz na tak dla repatriantów. 2010/02/24 14:27:56
Hehe w całym tym Poniedziałkowym Programie Piłkarskim tylko pana Michała da się słuchać. Dyskusja z Piotrkiem Salakiem i jego argumenty tylko tę tezę potwiredzają. Liczę, że nie da się Pan zniżyć do poziomu niektórych współprowadzących poprzez zbytnie przebywanie w ich otoczeniu.
Gość: obserwator1959, koln-4db44b4a.pool.mediaways.net
2010/02/24 16:10:02
A oto kilka moich uwag i spostrzezen.
1. Ogladalem dzisiejszy program i uwazam ze namawianie starszych pilkarzy na granie w reprezentacji, mam tu na mysli Polanskiego, nie ma sensu. Ta prace nalezy zaczac duzo wczesniej i to nie Wladyslaw Smuda ale scauci PZPN powinni obserwowac mlodych polakow z U-15 do U-21 z zagranicy. Bylem na spotkaniach w Ambasadzie Polski i bylo tam sporo chlopcow zainteresowanych gra dla Polski ( Wedlug Macieja Chorazyka jest ich okolo 200). Wielu ma tylko obywatelstwo niemieckie, kilku podwojne ale jest kilku ktorzy maja tylko polskie i chca grac tylko dla Polski. Wiekszosc z nich pomimo ze sa urodzeni za granica mowi dobrze lub bardzo dobrze po polsku. 2. Jest oczywiscie druga strona medalu. Sa tacy ktorzy chca grac dla Polski tylko dlatego bo nie maja szans grania w reprezentacji Niemiec, Holandi itp. albo zeby poprawic swoj status w klubie. To nie prawda ze sa szykanowani w klubach za gre w obcych reprezentacjach (Polski, Turcji, Mazedoni itd.) wrecz odwrotnie kluby szczyca sie tym ze maja w swoich kadrach reprezentantow. Jezeli ktorys z nich nie gra w klubie to znaczy ze sa od niego lepsi a wystep w reprezentacji Polski nie daje gwarancji pewniaka, decyduje forma. Dlatego tez o powolaniu do reprezentacji powinna decydowac aktualna forma monitorowana przez scoutow i po konsultacjach z klubami (czy zawodnik jest w podstawowym skladzie, ile rozegral meczow w sezonie, jaka jest jego forma i stan zdrowotny).
Gość: Starywyjadacz, cna66.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/24 19:13:50
Dlaczego maja jezdzic po ambasadach w obcych krajach niech pojezdza po polskich wsiach i miasteczkach.Tam tez jest mnostwo mlodych chlopcow,ktorzy chca grac w reprezentacji Polski.
Gość: Starywyjadacz, cna66.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/24 19:16:09
Uwzial sie i z uporem maniaka chce cosik udowodnic na sile,ze pochodzi z miasta Lorsol.
Gość: Starywyjadacz, cna66.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/24 19:19:09
A sloma po mamusi i tatusiu to ci czasami nie wyglada z butow?.Trza ich od czasu do czasu odwiedzic i gnoj z obory wyrzucic,staremu,styranemu ojcu pomoc a nie duperelami sie zajmowac.
Gość: Starywyjadacz, cna66.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/24 19:27:06
Ja nie wytrzymam to jakies Stasi sie zainstalowalo na tym blogu cy cus?.
Gość: Starywyjadacz, cot92.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/25 08:48:12
Dzisiejszy artykol i afera ze strojami dla biatlonistow,to wiezcholek gory lodowej.Wiceprezes przedstawicielem handlowym firmy?.To jest jawna korupcja panowie.Nie wierze,ze to przypadek pomylenia flagi,to bylo zrobione rozmyslnie,zeby upokorzyc i osmieszyc.Pozbadzmy sie kretow,bronmy Polski i polskosci,bo rozdziobia nas kruki i wrony.Nie ma juz zadnej swietosci dla tych zepsutych ludzi,a to oznaka rozkladu panstwowosci polskiej.Za pare lat bedziesz wedrujacym nomadem bez ziemi,domu i wlasnego kraju jeden z drugim.Trzeba byc albo glupkiem,albo kretem,zeby tego nie widziec i nie czuc.
2010/02/25 11:22:11
To odkrywanie ,,Polakow'' za granica jest juz nudne. Moze dobrym kryterium bylaby znajomosc hymnu zanim sie po pilkarza ktos upomni. Ciekaw jestem jaki hymn zna ten chlopak.
Gość: TomekZg90, 77-253-19-212.adsl.inetia.pl
2010/02/25 12:44:46
Zgadzam sie z Panem . W ogóle ta dyskusja i argumenty P Salaka mnie denerwowaly. Za pare lat na samych wyspach brytyjskich będziemy mogli szukac kandydatów do gry w naszej kadrze bo przecież wiadomo ile ludzi z Polski wyjechało tam za za chlebem
2010/02/25 16:34:29
Moim zdaniem Polska powinna być bardziej dumna z Arabskiej krwi człowieka mieszkającego od urodzenia w Polsce aniżeli z Niemca, którego pradziadek był polakiem. Więzy krwi są dobre dla systemu kastowego i feudalnego, toż to Polski system szkolnictwa i polska kultura wychowała dajmy na to Irakijczyka mieszkającego w naszym cudnym kraju. Co nam po "krwi" jakiegoś przodka skoro to nie my ich szkolimy, a bierzemy ich do siebie dlatego, że są za kiepscyi na swój kraj...
2010/02/27 10:40:06
Od kiedy zrozumiałem, że nie ma św. Mikołaja, a piłka nożna jest dyscypliną okrutnie komercyjną i FIFĄ i UEFĄ i organizacją na Pe nie kierują żadne uniwersalne wartości czy duch fair - play, a walka o pieniądze to przestałem już się nad takimi rzeczami zastanawiać. I od kiedy zrozumiałem, że tego PZPNu się nie da wykorzenić to opadłem z sił i powiedziałem sobie: niech gra, kto gra. Byleby ludzie przychodzili i się interesowali i zostawiali pieniądze i napędzali tą maszynkę... Smutne, ale prawdziwe, mimo, że tak nie podchodzę do meczów mojej drużyny, to doskonale to wszystko widzę na tym "najwyższym poziomie".
Gość: Starywyjadacz, cos186.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/28 18:37:50
Jesli ma niebyc jak nalezy,to lepiej zeby wcale nie bylo.Inaczej robi sie kupe dziadostwa z uplywem czasu ten klon,nowotwor,czy jak toto nazwac dokonuje przerzuty na inne rownie wazne sfery naszego zycia.Pozniej,to juz pzostaja znane rekwizyty,klamka i pasek.
Gość: Marcin, 87.250.183.9*
2011/03/08 17:32:12
Czytam Wasze komentarze i te negatywne o Wojtku Jagodzie jakoby słabym prezenterze to chyba jakieś wredne docinki i zupełnie nie związane z tym co ten Pan prezentuje w swoich wypowiedziach. Ma on sporą wiedzę i przekazuje ją w profesionalny sposób często doprawiając w znakomity humor. Zdecydowanie więcej lepszych prezenterów sportowych w TVNie niż w Polsacie (nie wspominając o TVP), choć Pan Kołtoń ratuje poziom Polsatu.
|
Michał Pol - Strzeliłem kiedyś gola van der Sarowi z podania Zidane'a. Rzutów wolnych uczył mnie del Piero. Niestety trafiałem tylko w mur. Mimo to od czasu do czasu piszę i gadam o futbolu - przez 15 lat w „Gazecie Wyborczej” (1994-2009), dziś na Sport.pl i - głównie o Lidze Mistrzów - w nSporcie. Mam dysleksję, więc nie wytykajcie mi błędów. Są piłkarze, którzy nie potrafią wykonywać rzutów karnych...
napisz do mnie |