Blog > Komentarze do wpisu

Terry vs Bridge, dziś na Stamford Bridge

Nazwijcie to tematem tabloidowym, niegodnym dziennikarza, duperelami dalekimi od sportu, bzdetami nie mającymi wpływu na futbol - jak czyniło wielu komentatorów poprzednich notek o seksaferze Johna Terry'ego, który uwiódł (aktualną wówczas!) dziewczynę swojego przyjaciela z Chelsea i reprezentacji Wayne'a Bridgea. Ja się upieram, że sprawa jest wyjątkowa, niezwykle ciekawa, a jej skutki maja i będą miały bezpośredni wpływ na futbol. Już wiemy, że upokorzony Bridge uniósł się honorem i zrezygnował z gry w kadrze, a więc i z wyjazdu na mundial. Jeśli Ashley Cole nie zdąży doprowadzić się do czerwca do swej zwykłej formy, Anglia na turnieju w RPA będzie musiała wystawić na lewej stronie parodystę, co niewykluczone, że przesądzi np. o wyniku spotkania z Niemcami w 1/8 finału. Nie wspominam już o atmosferze w szatni Chelsea i repry, o ostracyzmie z jakim Terry spotkał się ze strony wielu fanów i kolegów z drużyny (aż pięciu piłkarzy Chelsea wsparło Bridga). Jesteście pewni, że cała afera: odbiór opaski kapitana, wycieczka do Dubaju dla ratowania małżeństwa, rezygnacja Bridge'a pozostały bez wpływu na jego katastrofalną formę w meczu z Interem w Mediolanie? Ja tej pewności nie mam. A dziś kolejna eskalacja afery...

Już niebawem piłkarze Manchesteru City odmówią tradycyjnego podania ręki Terry'emu wychodząc na mecz przeciwko Chelsea na Stamford Bridge. Wiadomo, że będzie wśród nich Bridge, który uprosił trenera Roberto Manciniego, żeby dał mu zagrać w tym spotkaniu. Mimo iż spodziewa się drwin i przesmiewczych gwizdów ze strony lojalnych wobec Terry'ego fanów The Blues. Włoch miał dylemat, ale uświadomił sobie, że musi dać zagrać Wayne'owi, inaczej zdemotywowałby całą drużynę w walce o pierwsze zwycięstwo City od pięciu spotkań, kluczowe być może w walce o tytuł dla Chelsea, a upragnione czwarte miejsce i Ligę Mistrzów dla The Citizens. Reszta chce zagrać jak najlepiej dla kolegi. Carlos Tévez, Nigel De Jong czy Stephen Ireland już podczas meczu z Portsmouth założyli na siebie podkoszulki z napisem „Team Bridge”.

Z kolei Carlo Ancelotti jest wściekły, że mało iż musi sobie radzić z kontuzjami kluczowych piłkarzy jak bramkarz Petr Cech, to jeszcze nie pewny jest drugi filar jego defensywy czyli Terry. Mówi, że nigdy nie spotkał się z taka sytuacją podczas kariery piłkarskiej czy późniejszej pracy trenerskiej we Włoszech. To wielki brak profesjonalizmu, jeśli klub straci okazje na wielkie sukcesy jak awans w Lidze Mistrzów i walka o tytuł z powodu pozabosikowych ekscesów swoich najważniejszych piłkarzy (a przecież burza wokół seksafery Ashley'a Cole'a i ewentualnych konsekwencji, mogących zesłać go z Premier League do Hiszpanii dopiero przed nami).

Ancelotti robi dobra minę do złej gry i przekonuje, że Terry zachowuje się na treningu jakby nic się nie stało. - Żartuje na treningach i jest w pełni profesjonalny. I jak na profesjonalistę przystało wie, kiedy żartować. Nie wierze, żeby cała ta historia dekoncentrowała go i nie pozwalała się skupić na futbolu. Ile osób naprawdę zajmuje cała ta sprawa. Zapewniam, że zawodników w ogóle. Was, dziennikarzy na pewno bardziej, ale piłkarze myślą tylko o grze - mówił przed sobotnim meczem na Stamford, ale chyba sam nie wierzy w co mówi. Nie w Anglii, nie po tym co Terry pokazywał w ostatnich meczach, przecież sam pozwolił swemu kapitanowi odpuścić ważne spotkanie, by mógł polecieć do Dubaju.

A cała sprawa jest ciekawa jeszcze dlatego, że takie mamy czasy, że wszystko to, co w środowisku futbolistów nie jest niczym nowym i działo się zawsze, jak w każdym innym, rozgrywa się na naszych oczach, możemy śledzić każdy akt z pełnymi szczegółami i komentarzami głównych zainteresowanych. Nie da się od nich uciec, ani zrozumieć później jak mogło dojść np. do wyeliminowania Chelsea z Ligi Mistrzów już w 1/8 finału (czy to tylko genialna taktyka Jose Mourinho) czy zdobycia czwartego mistrzostwa Anglii z rzędu przez tak słaby momentami Manchester United (jak w spotkaniu z Evertonem).

 

sobota, 27 lutego 2010, francuski_lacznik

Komentarze
2010/02/27 11:04:39
Coś mnie wzięło, że czytam nałogowo notki na tym blogu. Hmm, myślę, że patrzenie na takie szczegóły na takim poziomie ma sens (tzw. "morele" ;) zawodnika itp.), bo tu naprawdę decydują szczegóły. Niestety, nie sprawdza się to na poziomie piłkarskim, którym ja się głównie interesuje, czyli klubu prezentowanego na szalu piłkarskim Poldiego. Tam w wielu meczach można analizować, interesować się, a czy tak w wielu przypadkach decyduje czysty przypadek. :)
-
Gość: Ania, 188.33.112.1*
2010/02/27 11:06:57
A może to aktualna (wówczas) dziewczyna Bridge'a uwiodła biednego i niewinnego Jasia Terry??? A teraz chłopak ma problemy!
-
Gość: jj, 78.187.96.6*
2010/02/27 11:07:22
walij jeszcze ze 3 nti o tym, zdecydowanie widac ze nie masz o czym pisac, dno.
Wczesniej jakies bulopule, a teraz tabloidowe bzdety, czas wywalic bloga z kaalow bo zenada
-
Gość: , aejp79.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/27 11:12:12
Już pierwsze zdanie pana Michała Pola jest nie prawdziwe, Bridge był w separacji ze swoją żoną. Szkoda słów!!!
-
2010/02/27 11:16:20
A mi die Michale wydaje ,ze Terry bedzie na lawce
-
2010/02/27 11:21:17
W oderwaniu nieco od samego artykulu, ja nie wiem kad ten upor w powtarzaniu, ze Terry uwiodl 'aktualna wowczas' dziewczyne Bridge'a, mieszkam w UK i czytalem o tym w wielu gazetach i wszyscy jasno mowia, ze Terry mial afere z ta laseczka po jej zerwaniu z z owczesnym chlopakiem. Co wiecej, ona nigdy nie byla jego zona, maja jedynie razem dziecko. Wypadalo by odrobic zadanie domowe przed pisaniem o czyms na lamach GW, no tak z przyzwoitosci dziennikarskiej chociaz
-
2010/02/27 11:33:04
Aniu, chyba nie wierzysz w to, że Terry nie wiedział co robi?

A co do samej afery, to moim zdaniem Capello słusznie odebrał mu opaskę kapitańską. Bo niby jaki miałby posłuch u kolegów, jeśli sam nie jest bez skazy?
Kibice Chelsea go wspierają, bo co niby mają robić, wygwizdywać? Ale to co myślą naprawdę wiedzą oni sami.
-
Gość: Eric, 81.219.5.15*
2010/02/27 11:56:33
Lopek, staczasz się chłopie.
"Burza wokół seksafery Ashley'a Cole'a i ewentualnych konsekwencji, mogących zesłać go z Premier League do Hiszpanii."
Przejście z Chelsea do Barcelony lub Realu to zesłanie?
I kto to pisze, dziennikarz zesłany z Gazety Wyborczej do Sport.pl.
Od kiedy wywalili cię z Gazety zrobiłeś się nadpobudliwy, a wywalili cię za takie bzdury i takie jak ta poprzednia o Interze i Chelsea.
Zajmujesz się aferami, robisz histerie po przegranych meczach swoich ukochanych drużyn. To ma być dziennikarstwo? Takie notki potrafią zrobić gimnazjaliści z kontami na bloxie.
"Anglia na turnieju w RPA będzie musiała wystawić na lewej stronie parodystę, co niewykluczone, że przesądzi np. o wyniku spotkania z Niemcami w 1/8 finału."
OMG. Nie masz większych zmartwień.
Przygotuj się lepiej w temacie olimpiady, bo te twoje radiowe występki są takie prostackie. Lopek, ty nie masz wystarczającej wiedzy, by zajmować się tymi tematami.
Dam ci dobrą radę. Nie lubisz Interu i włoskich drużyn, to nie pisz o nich. Lubisz Terryego, Chelsea, Anglików, to nie pisz o nich. Unikniesz śmieszności, bo nie wierzę, że nauczysz się trzymać nerwy na wodzy i ulepisz coś profesjonalnego, bezstronnego.
I przestań wreszcie czytać te angielskie brukowce.
Take care.
-
Gość: , chello089072185087.chello.pl
2010/02/27 12:03:23
Może i nie zawsze zgadzam się z tym co Michał pisze albo mówi w studio, ale wbij sobie Eric do swojego łba raz na zawsze, że to jego blog i jak będzie chciał to może tu pisać nawet o okresie lęgowym zagrożonych gatunków ptaków.
-
Gość: Eric, 81.219.5.15*
2010/02/27 12:11:11
Do pisania o okresie lęgowym zagrożonych gatunków ptaków nie wystarczy wiedza na poziowie telewizyjnego kibica Chelsea. W tym cały problem. Można pisać o wszystkim, ale jak to zrobić, by uniknąć śmieszności.
-
2010/02/27 12:45:47
Boski Cristiano i tak już tam miał wszystkie żony wszystkich piłkarzy, ich matki, córki, koleżanki, ciocie, ponoć nawet ze 6 babci załapał, także w czym problem? Wszystko zostaje w rodzinie... wielkiej piłkarskiej rodzinie:D
-
2010/02/27 13:08:46
Graja W londynie , zupelnie zapomnialem o tym ,wiec Terry pewnei zagra ,ale jestem ciekaw czy wszyscy pikarze City nie podadza mu reki
-
2010/02/27 14:15:41
No i rękę podali wszyscy oprócz Wayne'a. I bardzo dobrze, bo wg mnie ta afera to wewnętrzna sprawa panów Wayne'a i Johna.
@Eric
Jak ci się nie podobają teksty Michała Pola to ich nie czytaj.
Czyżbyś był jakimś młodym dziennikarskim wilczkiem, któremu brak talentu przeszkadza w robieniu kariery? Nie trzeba być psychologiem, żeby stwierdzić, że cierpisz na megakompleks.
I nie tłumaczy tego nawet fakt, że najprawdopodobniej jesteś fanem Interu. Czyli klubu naznaczonego brakiem jakichkolwiek sukcesów na arenie europejskiej od czasów Luisa Suareza. Coby nie mówić od dawna :)
-
2010/02/27 14:19:03
Pozwoliłem sobie na dość obszerny komentarz.
-
Gość: ossa, 86-40-103-241-dynamic.b-ras2.mvw.galway.eircom.net
2010/02/27 14:39:37
po pierwszej polowie 1 - 1. A John dal ciala przy bramce jak junior.
-
2010/02/27 15:11:19
@albiceleste10
Z WAGsami Capello też sobie poniekąd poradził, bo oświadczył, że do RPA ich nie zabiera, ani nawet nie daje zgody, żeby się rozlokowały w hotelu obok czy nawet w promieniu 100 km, co było tradycją podczas poprzednich turniejów. Wieki post czeka chłopaków podczas mudnialu, czy przypadkiem wyposzczeni sami nie zdecydując się zakończyć mistrzostw szybciej, już w ćwierćfinale;)

@doogee
Inna rzecz czy Terry w formie z ostatnich meczów - z Interem i City w ogóle się jeszcze nadaje na lidera defensywy Anglii? Przy bramce na 1:0 dawno Tevez zakręcił nim tak samo jak Milito (aczkolwiek Cech pewnie by to wyjął). Przy 1:2 też tylko odprowadził piłkę wzrokiem,żadnego wślizgu? Chelsea jest skazana na Terry'ego, ale czy cała Anglia?

Ps: Erikiem się nie przejmuj, nie mam nic przeciwko jeśli dzięki temu blogowi ktoś choć troszkę podleczy swoje frustracje;)

podobnie nie mam zamiaru znęcać się nad czytelnikami, którzy jak @jan_stereo nie umieją odróżnić bloga od artykułu w Gazecie Wyborczej, albowiem wierzę, że prędzej czy później doznają tego olśnienia...
-
Gość: eh, adkz78.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/27 15:39:27
a czy dzis chelsea tez zostala skrzywdzona po raz kolejny?
-
Gość: god-is-a-red@gazeta.pl, acrv159.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/27 15:55:50
Michał, nie masz wrażenia, że sędzia dzisiaj odpowiedział na Twoją notkę o notorycznym krzywdzeniu Chelsea? ;)
-
Gość: kot, ip-94-232-152-171.nette.pl
2010/02/27 15:56:04
niegodnym to ja bym określił nazywanie cię dziennikarzem, co najwyżej dziennikarzyną. Przeinaczasz fakty michasiu i zapewne dobrze o tym wiesz ale robisz to, bo sprawia ci to frajdę. Dawno już nie pisałeś o Borucu. Napisz cos, może że to on on jest tym gwałcicielem z lubuskiego czy skądś tam. Dno i żenada.
-
2010/02/27 16:00:32
@eh
Owszem, ale dziś krzywdzicielami Chelsea okazali się przede wszystkim Terry, Hilario i Ballack ;)

@god-is-a-red
Notka była o notorycznym krzywdzeniu w Lidze Mistrzów. I przez los, a nie sędziów, bo gol-duch potrafiła zweryfikować dopiero technologia armii izraelskiej, a poślizgnięciu Terry'ego też arbiter nie był specjalnie winny
-
2010/02/27 16:30:11
Hmmm, i kto tym razem skrzywdzil Chelsea? Milczy o meczu (przynajmniej na razie) redaktor Pol, redaktora Crybaby z chelsea.pl (c'mon, join, havin fun right here!) wsrod komentow tez brak, wiec pozwole sobie zrecenzowac, ze: nieporadnosc Hilarego (przy pierwszej bramce Teveza: epicka obrona... NOT), wystawienie Terry'ego (przy jego obecnej formie mentalnej i pilkarskiej, vide postawa na San Siro, powinien zostac na lawce; wystawienie Terry'ego na "przelamanie" = wtopa Carlito), idiotyzm Ballacka (moze przy meczu-dwoch pauzy chlopak troszke odpocznie, ew. przypomni sobie, ze podobno gra w football a nie freakball bez zasad i konsekwencji) i, nie bojmy sie tego przyznac, niesamowity mecz w wykonaniu duetu Tevez-Bellamy (a ich koledzy z druzyny nie odstawali zbytnio od tego poziomu:). Walijczyk ewidentnie znalazl na CoMS swoja przystan, Tevez z kolei zagral... efektywnie. Poza tym, Florent "w calej-premiership-nikt-nie-ma-bardziej-idiotycznych-fryzur-ode-mnie" Malouda zagral po prostu w swoim slabiutko-bezproduktywnym stylu, a Drogbie z Lampardem zwyczajnie nie szlo. Moze Drogba odczuwal jeszcze bodiczka od Samuela... Co cieszy!
Krotko: piekny mecz, jeszcze lepszy wynik, a wyglada na to, ze kontuzja Cecha bedzie mega przykra (odpadniecie z LM i porazka w wyscigu o tytul ligowy - chyba postawie gdzies na to pieniadze, subiektywnie jestem tego bardzo merytorycznie pewien) w skutkach dla The Blues. Mowilo to spojrzenie Abramowicza.
PS: Panie Michale, ufam, ze juz dlugo nie napisze Pan o Ballacku nic pozytywnego. To jeden z tych pilkarzy, ktorzy na to nie zasluguja, a fani spoza niebieskiej czesci Londynu zwyczajnie ich nie szanuja. Dzisiejszy mecz znow przypomnial dlaczego.
-
Gość: flash, ip197-227.ghnet.pl
2010/02/27 16:38:57
biedna, biedna Chelsea (rozwalil mnie ten tekst z poprzedniej notki :D) znowu przegrala :(...znowu skrzywdzona przez los, ktory (w LM o zgrozo) odebral jej Cecha i wepchnal do bramki popelniajacego bledy Hilario. Wyglada na to, ze fatum przenosi sie z LM rowniez do ligi angielskiej...

biedna, biedna Chelsea. Co to bedzie :(??
-
2010/02/27 17:27:37
witam wszystkich serdeczne, a szczegolnie Pana Michała. W ramach tej notki pisze po raz pierwszy komentarz na tym blogu... Celem mojego komentarza jest calkowite poparcie Pana Michala w tej sprawie ze chelsea ma w lidze mistrzow pod gorke, krótko rzecz ujmując. I uwazam ze w tym meczu tez chelsea poniekad zostala skrzywdzona. I nie jestem stronniczy, wrecz przeciwnie. Jestem kibicem najgrozniejszego rywala chelsea w wyscigu o tytul, czyli MU. Jesli chodzi o ta krzywdzaca sytuacje to mam na mysli karny dla MC. Dla chelsea w meczu z interem nie zostal odgwizdany ewidentny karny za faul na Kalou, a dzis fakt-faktem byl kontakt ale chiolera to jest ANGLIA, tam sie takiego czegos raczej nie gwizda. Nie mniej jednak ciesze sie ze MC wygrał... I mecz pokazal ze chyba Ferguson zrobil blad wypuszczajc z Old Trafford brylant jakim jest Carlitos... Tak na marginesie byl moim ulubiencem :)
-
2010/02/27 17:32:54
alez panie Michale Pol, prosze sie znecac nade mna smialo i uswiadomic mnie, jaka jest roznica odnosnie wiedzy o tym co sie pisze w artykule dla GW, a wlasnym blogiem, zwlaszcza, jesli ja wytykam tutaj dosc podstawowy blad (popelniany chyba po raz ktorys z rzedu przez Pana). Przypominam, ze to nie jest relacja na zywo, i wlasnie dlatego tak trudno mi sobie wyobrazic, ze po tylu tygodniach trwania tej afery mozna nadal nie byc zorientowanym w najbardziej podstawowych faktach. Ja moze nieslusznie zalozylem, ze Pan stara sie pisac dla nieco bardziej wymagajacych czytelnikow, a nie zupelnych ignorantow, ktorzy bezkrytycznie wszystko wchlona jak leci, bo to przeciez blog i do niczego nie zobowiazuje.
-
2010/02/27 18:57:07
@ Michał:

Problem w tym, że trybem nakazowo-zakazowym niewiele da się w tej kwestii wskórać. Już chodzą słuchy, że dwadzieścia kilometrów (a więc nie żadne tam sto) od bazy Anglików znajduje się jakiś afrykanerski odpowiednik Las Vegas, który oczywiście ma się stać lokalizacją WAGsówien. I co ten Don Fabio ma zrobić? Skoszarować podopiecznych w hotelu? I co to da?
Jak na moje, rzecz jest prosta - dopóki kwestie takiego typu, że ktoś kogoś, pardon, puknął decydować będą o składzie na Mundial, ta drużyna nic sensownego nie osiągnie.
-
2010/02/27 19:32:11
@albiceleste10
A najlepsze, że wymarzona baza Anglików w Rustenburgu jest jeszcze nie gotowa, dopiero po wlewce betonu i nie wiadomo czy na czas będzie;)

@jan_stereo
Panie Janie kochany, był pan łaskaw napisać: 'Co wiecej, ona nigdy nie byla jego zona, maja jedynie razem dziecko. Wypadało by odrobic zadanie domowe przed pisaniem o czyms na lamach GW' więc niech pan nam teraz nie wciska, że matka siedzi z tyłu, bo jej tam nie ma (sprawdzić czy nie ksiądz!) :p
-
2010/02/27 19:39:35
@coolar
Myślę, że sir Alex nie od dzisiaj żałuje, że nie zatrzymał Teveza na Old Trafford, choć było można, ale jak Chelsea dalej tak będzie grać to i ten błąd pozostanie bez konsekwencji...
-
2010/02/27 19:39:49
Skąd się Michał dorobiłeś Michał tylu zażartych wrogów, komu się naraziłeś? Strasznie się tutaj dużo trolli ostatnio pojawiło. Jak tak dalej pójdzie to za niedługo pojawią się kolejni tak lubiący pod każdym tematem na sport.pl wyzywający innych od żydów i michnikowców ;)
Co do tematu to muszę powiedzieć, że z nieskrywaną przyjemnością patrzyłem na ten dzisiejszy pogrom, to była masakra. No ale nareszcie Ballack dostał to od sędziego na co się prosił od dawna. Może to nieobiektywne, ale wszystko w tym mecz poszło tak jakbym chciał (no może poza tym dziwnym karnym na 2:4 - danym chyba na pocieszenie) ;) Rafał Stec na podstawie tego meczu wysnuł już wniosek, że Premiere League już niedługo będzie gorsze od Serie A - sick! No ale każdy ma swoje upodobania, jedni włochów inni Chelsea ;
Czekałem na ten motyw z rękami, no ale jak to zwykle bywa z dużej chmury mały deszcz, ale tak jak już tutaj wspomniano może to i lepiej. Niech Terry z Bridge'em załatwią to między sobą.
p.s. jako kibic MU muszę powiedzieć, że bardzo a to bardzo boleję (i bolałem już wcześniej) nad tym, jak został przez sir Alexa potraktowany Tevez, toż on jest urodzony Czerwony Diabeł z charakteru i stylu gry
-
2010/02/27 19:58:39
@os_kar
Jeśli chodzi o czepiających się (trolle to chyba za mocne słowo, albowiem jak głosi motto bloga: 'każdemu wolno, prawda krytykować') myślę, że to kwestia uporczywej zimy - ludziom po prostu brak melatoniny - dlatego zachowuję spokój. Nie zbanowałem nikogo od 1974;)

z innej beczki: czy są jeszcze kibice MU, którzy wierzą w Berbatowa?
-
Gość: god-is-a-red@gazeta.pl, acrv159.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/27 20:16:31
Jeśli chodzi o Berbatowa, to wiara w lepsze - tak, wiara w cuda - nie. To nie Cantona, to nawet nie Sheringham, ale stać go na nieco więcej. Ta kwota ponad 30 mln odbija się czkawką nie tylko klubowym finansom, ale przede wszystkim sir Aleksowi i samemu Bułgarowi.
-
2010/02/27 20:25:24
No może trolle to za mocne słowo, w końcu nikt masonem nie został nazwany ;) No ale trochę się dziwie, bo zawsze tutaj jednak panowała przyjacielska atmosfera. Dobrze, że chociaż Ty nosisz ciepłe kalesony i rękawice i Tobie zima nie doskwiera ;)
Co do Berbatowa, to nigdy w niego nie wierzyłem, nie wierzę i raczej nie uwierzę. Odkąd go pamiętam z Bayeru to zawsze był wysokim, w miarę ruchliwym i dosyć dobrym technicznie przeciętniakiem nie strzelającym zbytnio bramek. Bliżej mu raczej do Rasiaka (którego mimo wszystko lubię) niż do Ibrahimovica (którego nie do końca cenię), poziom mniej więcej Mido. Właśnie dlatego wspomniałem o traktowaniu Teveza. Mając napastnika, który biega, strzela, wypruwa swoje i przeciwnika flaki kupiono za nieproporcjonalną do jego wartości tyczkowatego napastnika. Niektórzy twierdzą "ale on przecież podaje", no ale sorry, ile on ma tych asyst? Na pomocnika jest za drewniany, na napastnika za mało bramek strzela. Dodatkowo, moim zdaniem do stylu MU, pasuje on jak pięść do nosa. Sheringam albo Cole to on nie jest. Ferguson też już w niego raczej nie wierzy, czego upust dawał już nie raz w wywiadach. ufff, ale się spisałem... :P
-
Gość: god-is-a-red@gazeta.pl, acrv159.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/27 20:31:03
Dawał upust w wywiadach? Nie przypominam sobie, z tego co pamiętam to bronił go niczym niegdyś J.S.Verona...
-
2010/02/27 20:37:31
Jesli chodzi o Berbatowa to mam wielce mieszane uczucia co do niego. Z jednej strony bajeczna technika, jednak jego statycznośc mnie irytuje. Jakbym mial wybrac: Tevez a Berba... Nie miałbym watpliwosci.
Zupelnie z innej beczki... Kiedys czytalem (bodajze u Rafala Steca) o sportowcach (pilkarzach) ktorym kariere zniszczyla plec piekna, a raczej jakis wystepek obyczajowy zwiazany z kobieta. Myslicie ze Terry bedzie Tym kolejnym?
-
2010/02/27 21:04:42
@ god-is-a-red
Zgadzam się, zawsze go wspierał (nawet aż za bardzo), ale ostatnio czytałem wypowiedź Fergusona, która jak na jego wypowiedzi o Berbatovie, była mocno krytyczna. Było to coś w stylu, że blablabla to dobry piłkarz blablabla ale psychicznie musi dojść do poziomu MU, bo póki co jest zdecydowanie za bardzo wystraszony ale oczywiście blablabla w niego wierzy... Czy jakoś tak. Niestety nie mogę jednak znaleźć tej wypowiedzi w necie teraz, także możemy przyjąć Twoją wersję ;)
Patrząc na to jak Terry jest ostatnio objeżdżany przez napastników (vide Milito, Tevez), to kto wie... W jego przypadku jest to też chyba bardziej złożony problem, bo oprócz problemu ze stosunkami z kobietami znany jest ogólnie jego problem ze stosunkiem do hazardu. Miejmy nadzieję, że drogą Gazzy nie pójdzie. Oby tylko te problemy do wakacji jakoś przebrzmiały, bo tree lions znowu zakończą swoje marzenia na max ćwierćfinale.
-
2010/02/27 21:25:02
@ os_kar
"Rafał Stec na podstawie tego meczu wysnuł już wniosek, że Premiere League już niedługo będzie gorsze od Serie A - sick!"

A gdzie Ty to wyczytałeś jeśli można wiedzieć, bo na jego blogu w notce poświęconej meczowi nie ma o tym ani słowa. Chyba, że jesteś z tych co 'czytają między wierszami' ;).
-
2010/02/27 21:32:40
@manny_calavera
Powiedzmy, że jestem z tych osób ;) A wywnioskowałem to na podstawie jego dwóch notek z meczów Chelsea z Interem i MC. Przeca sympatia Steca do włoskiej kultury i piłki jest szeroko znana, myślę, że by się nie obraził za ten miks jego wypowiedzi zrobiony w mojej głowie ;
-
2010/02/28 01:05:19
Tylko Bridge nie podał Terry'emu ręki, który ją wyciągnął w geście powitania, nie wiem na co liczył. Pewnie tak po prostu wypadało.
PS. Jestem ciekawy kogo wystawi w lewej obronie Capello...
Wracając do Johna, dał się zrobić jak dziecko w meczu z Interem. Cieszę się, że Bridge na boisku pokazał Terry'emu co potrafi bo podejrzewam, że taki Cantona czy Keane mogliby to nieco inaczej załatwić;)
-
2010/02/28 01:12:34
@Michal
Tak ;)
odnośnie pytania.
Ale czemu miałby ktoś zwątpic ? Tez jestes zdania jak wielu kibicow ze to "niewypal"??
Powiem tu mnie zaskoczyłeś, myślałem ze jednak chociaż Ty docenisz jego wkład.
Ostatni mecz jego MU z WHU chyba dobitnie pokazał po co Fergi go kupli i w czym jest najlepszy.

Co do / słaby momentami Manchester United /
Michał zauważ że nie tylko MU jest momentami słabe ;) każda ekipa w EPL w tym sezonie pokazuje momentami słabą formę, stawka się wyrównała już całkowicie.
Walka jak i o 1miejsce jak i o 4 jest niesamowicie wyrównana.
Inna historia ze słabość MU to głownie słabość w Obronie która już nie jest takim monolitem jak rok temu czy 2lata temu. No ale przy takiej masie kontuzji to raczej niemożliwe by tworzyła monolit.

@os_kar
Chcesz powiedzieć ze wypowiedzi Teveza na temat MU i Fergiego Ci się podobały ze uważasz ze to Fergi źle potraktował Teveza ?? ??
Co do :
/..Bliżej mu raczej do Rasiaka (którego mimo wszystko lubię).../= rozumiem ze to był żart?

-
Gość: mally, ahc92.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/28 02:49:45
oskar: Poziom Mido? :] W takim razie jaki poziom prezentuje Tevez? Bellamy to za dużo. Richardson? Jordi?
-
2010/02/28 10:32:12
@mancunian-roo
Tak, osobiście się zgadzam z tym co mówił Tevez, przed odejściem z ManU, jak narzekał, że AF i władze ManU okazuje mu brak szacunku nie chcąc rozmawiać o przedłużeniu kontraktu (zauważ, że zaczęli to dopiero po jego wypowiedziach i pozytywnej na nie reakcji kibiców) a kupując drogiego drugiego napastnika. Zgadzam się z tym, że przedłużenie kontraktu to sprawa pracodawcy, a ustalanie składu to przełożonego, może nie było to do końca profesjonalne. W każdym uważam, że miał prawo tak się czuć i tak uważać. Kłótni z Nevillem nie popieram, chociaż obydwie strony myślę są równie winne tamtej zadymy.
@mancunian-roo, @mally
Co do Berbatova to porównanie z Rasiakiem było trochę z przymrużeniem oka, no ale jest on dla mnie zawodnikiem, który jednak nie przebije się na poziom najlepszych na świecie a kasa za niego dana jest zdecydowanie za duża. Talentu ma moim zdaniem podobną ilość co Mido (tylko, że tamten jest patentowanym leniem, który nie umie zagrać kilku meczów na równym bardzo dobrym poziomie). Wolałbym, żeby został Tevez a odszedł Berbatov. No ale to tylko takie gdybyryby, bo jest jak jest ;)
-
2010/02/28 10:57:47
"Anglia na turnieju w RPA będzie musiała wystawić na lewej stronie parodystę" - no proszę panie Michale bez żartów! Przecież Leighton Baines to żaden parodysta, tylko zawodnik z krwi i kości. Według mnie na pewno jest już lepszy od Bridge'a, a szczególnie jeśli chodzi o dośrodkowania i smykałkę ofensywną. Każdy kto od jakiegoś czasu ogląda mecze Evertonu przyzna mi rację.
-
Gość: mally, 088156019043.olsztyn.vectranet.pl
2010/02/28 16:56:06
@oskar: w czym mierzysz talent? Też mogę sobie napisać, że Welbeck talentem nie ustępuje Youngowi, tylko, że ten pierwszy nie dostaje tylu szans.

Mido NIGDY nie był nawet blisko United. Berba jest tutaj drugi sezon. Nie jest liderem jak Rooney czy Ronaldo, ale jest częścią świetnie funkcjonującej machiny. Razem z Carrickiem, Valencią czy Evansem. Co najważniejsze wcale nie zabiega by być gwiazdą. Co innego Tevez, który marudził jak mało kto.

Popierasz gówniarskie zachowanie Teveza? O ile pamiętam to on już w lutym zaczynał narzekać, a sezon przecież trwa do maja. Tevez potrafił grać, ale nie jest na boisku bogiem, więc powinien w sytuacji w jakiej się znalazł czekać na swoją szansę.
-
Gość: mally, 088156019043.olsztyn.vectranet.pl
2010/02/28 16:57:32
@oskar, a no i ten bułgarski Mido właśnie rozgrywa naprawdę dobre zawody. Nawet widać dzisiaj jego bieganie i walkę. ;)
-
2010/02/28 17:24:53
@mally
a czy ja napisałem, że był blisko? Co ma z resztą piernik do wiatraka? Kaka np. też nie był i co z tego wynika? :P No może on był Manchasteru jednak tylko tej niewłaściwej strony :P Nie twierdzę, że Berbatow to słaby zawodnik, nie twierdzę, że nie może grać w ManU wykonując dobrze wyznaczoną mu rolę. Twierdzę, że jest przepłacony, że nie jest graczem, który potrafi poderwać drużynę, oraz że nie jest typowym "go to guy'em". Jeżeli oczekujesz od niego tylko walki i zaangażowania to ok, ale dla mnie to powinna być norma. Ja bym osobiście wolał, żeby napastnik strzelał bramki niż był następcą Nicky'ego Butta. Ok, z Aston Villą Berbatov nie gra źle, ale czy to jest to co od niego oczekują kibice MU? Mnie się wydaje, że nie do końca. Wracając do porównania Mido i Berbatova, to są to gracze o podobnych parametrach zarówno fizycznych jak i czysto piłkarskich. Wysoki wzrost, dobra technika, momentami umiejętność wyczarowania czegoś fajnego. Mido jednak ma ewidentną awersję do ciężkiej pracy i dlatego jego kariera się toczy tak jak się toczy a Bułgar gra w ManU. Oczywiście talentu nie da się zmierzyć linijką, ale można bazować na porównaniach oglądniętych meczy. Aby uciąć ten wątek powiem jeszcze, że wolę, że Berbatov gra w MU, a nie Mido ;)
-
Gość: mally, 088156019043.olsztyn.vectranet.pl
2010/02/28 18:05:19
To ma piernik do wiatraka, że gdyby jakimś cudem Mido miał "talent" podobny do Berbatova to jeżeli nei Ferguson to ściągnąłby go ktoś kto by się nim zajął. To, że ktoś ma podobne parametry nie znaczy, że i poziom podobny prezentują. Nie ma mowy, żeby Mido kiedykolwiek grał na poziomie United. NIE MA MOWY. Skoro oczekujesz czegoś więcej niż biegania i walczenia to powiedz mi co pokazywał oprócz tego Tevez? :] Berba nie jest typem walczaka. To zawodnik który jednym dziwnym podaniem stworzy szansę innym. Wiadomo, że powinien strzelać, ale póki ma te "kluczowe podania" nie mam zamiaru mu tego braku bramek wypominać. Czy strzela czy asystuje, skutek jest podobny - zdobywamy bramkę. Przepłacony? Za mniej kupić się go nie dało, a jednak sporo dla klubu już zrobił. Wolę zapłacić 30mln za Berbatova, napastnika którego nie mamy, niż nawet 25mln za Teveza, który jest nieudaną kopią Rooneya. ;)
-
2010/03/01 22:45:25
@os_kar
To powiedz czego oczekujesz od Berbatova ??
Walki na boisku ? Szybkości?
Przecież on tak grał nawet za czasów Bayeru Leverkusen, w Spursach dokładnie to samo.
Myśl ze Fergi o tym nie wiedział? Myślisz ze gdyby chciał napastnika co sieka masę bramek i walczy jak lew to sięgnął by po Berbatova?

Co do porownan Berbatova i Mido to sorka ale takimi porownywaniami sie
ośmieszasz.

Co do Teveza mam zgoła odmienne zdanie.
-
2010/03/01 23:28:05
@mancunian-roo
dlaczego się ośmieszam?
Ja od niego specjalnie niczego nie oczekuję bo ogólnie nie pasuje mi ten gracze do koncepcji MU. A SA nie traktuję jak nieomylną osobowość.
-
2010/03/02 00:18:17
@os_kar
Ponieważ obaj to dwa różne typy napastników. Do tego Berba to poziom najwyższy a Mido nie przeskoczy średniego poziomu.

Co do Fergiego też uważam ze może się mylić jak kazdy. Tylko pytanie czy Berbatov nie pasuje Tobie do Twojej koncepcji? Czy może nie pasuje do koncepcji Fergiego?
Powiedz, naprawdę sądzisz ze Fergi kupiłby Berbatova gdyby nie pasował mu do koncepcji gry MU ?
-
2010/03/02 09:42:46
Dalej nie odpowiedziałeś na moje pytanie o ośmieszaniu. Twierdzisz, że ja się ośmieszam, a sam odpowiadasz na zasadzie "Słowacki wielkim poetą był".
Logiczne, że Fergusonowi pasował do koncepcji gdy go kupował, bo po coś wydał tą kasę. Ale to akurat nie jest dla mnie wielkim wyznacznikiem tego czy zawodnik jest naprawdę dobry, Djemba Djemba też pewnie swego czasu pasował do jego koncepcji, i co z tego?
Trochę mnie już nuży powtarzanie w kółko tego samego, ale jeszcze raz to powiem. Jak dla mnie Berbatov to piłkarz dobry, ale jak na MU imho za słaby (no chyba, że traktujemy go jako uzupełnienie składu, na konkretnych przeciwników, lub aby dać odpocząć gwiazdom).
-
Gość: mally, 088156019043.olsztyn.vectranet.pl
2010/03/02 21:19:10
Hola hola. Ośmieszasz się, bo porównujesz się na coś czego tak naprawdę nie ma. Talentu ni jak nie zmierzysz. Równie dobrze można napisać, że Berbatov pasuje milion razy bardziej do koncepcji United made by Ferguson, bo ma 160 wyższy wskaźnik grystoskowytrapoknotowości. Oczywiście Tevez wykazuje ciut więcej jutymersyfikazacji, ale mimo wszystko Berbatov pasuje bardziej. I jeżeli chcesz poważyć argument, że Berbatov nie pasuje do koncepcji proszę Cię nie pisz, że czegoś takiego jak grystoskowytrapoknotowość nie ma, bo skoro mierzysz talent to grystoskowytrapoknotowość ma prawo istnieć.
-
2010/03/02 22:07:28
@os_kar
Widzę ze jednak muszę pisać rzeczy o których wiadomo ale jak trzeba to trzeba.
Mowie ze Mido i Berbatova to dwa rożne typy napastników miałem na myśli ich styl gry. Tak zgadza się czasami Mido to tez taki "len" jak Berbatov, tyle ze jeden w tym swoim stylu potrafi zagrać genialna piłkę do partnera otwierająca mu idealna sytuacje do gola, drugi(Mido) zaś tego nie potrafi. Jasne Mido tez podaje, ale genialnej piłki nie zagra to po prostu nie ten poziom. Berbatov lubi się cofnąć do środka lubi wyjść z pola karnego - rozegrać - piłkę, Mido już nie bardzo. To bardziej typ napastnika który lubi wykończyć akcje. Najsilniejsze strony Berbatova - to inteligencja boiskowa, potrafi rozegrać, zagrać świetna piłkę, do tego potrafi sam z
niczego coś stworzyć, świetna technika, przyjecie to cechy są u niego na najwyższym światowym poziomie. Najgorsza cecha to oczywiście -motoryka. Mido potrafi za to wykończyć ale nie jest to najwyższy poziom od taki ligowy średniak który czasem
się wybije. Wizji takiej jak Berba nie ma. Dlatego dla mnie porównywanie jednego i drugiego nie ma totalnie sensu.


Co do koncepcji. Mówiłem o tym bo napisałeś ze nie pasuje Ci do koncepcji gry MU. Ja tylko zaznaczyłem ze pasuje, Fergi go kupił bo mu pasował, w przed ostatnim meczu z WHU było widać ze trybik Berba-Valencia-ROO zadziałał idealnie.
Wiec chciałbym poznać Twoje argumenty które sugerują ze Berbatov nie pasuje do koncepcji gry MU. ?
-
Gość: mally, 088156019043.olsztyn.vectranet.pl
2010/03/02 22:11:24
No jak to nie wiesz czemu? Tevez biegał i walczył, a Berbatov nie robi tego. Dla niektórych waleczność znaczy więcej niż umiejętności. Przykład? Niektórzy uważają Alana Smitha za naprawdę dobrego napastnika.
-
2010/03/02 22:32:21
o Tevezie sobie wszyscy przypomnieli dopiero po polowie sezonu. to swiadczy o jego klasie - imitacja Rooneya.
czy sie komus to podoba czy nie, przy wielu bramkowych akcjach Berbatow ma udzia, z nim MU strzela 2,25 gola na mecz, z nim w skladzie dotarl do finalu LM i wygral lige. wszelakie porownania go do Teveza sa bezsensowne, bo to inne typy pilkarzy do innych taktyk i zadan z tylko jednym wspolnym - wygrac mecz
-
Gość: Kuba P., chello087206113158.chello.pl
2010/03/03 17:22:33
@killy
gościu, nawet stosowanie ironii to dla Ciebie coś obcego, a chcesz zabierać głos. no ale ok, i'll join your F word circus. z City zagraliśmy najsłabszy mecz pod wodzą Carlo, a może nawet i od czasów pewnego pana, który z Brazylią zdobył MŚ, a którego imienia i nazwiska na Stamford nie wypada wymieniać. winą za to obarczyłbym bramkarza (dwa pierwsze gole spokojnie do wyciągnięcia), obronę (to, w jakiej jest formie nasza back four świetnie pokazał pierwszy gol dla Mancunians, JT i Ricky biegali wokół niego jak zakręceni), pomoc (zero kreatywności, choć w przeciwieństwie do ostatnich spotkań Lampard zagrał przynajmniej poprawnie) i atak (czy Drogba był w ogóle na boisku). krótko mówiąc zawaliliśmy na całej linii (liczyłeś, 'killy', że nie zdobędę się na taki wpis?). swoja droga - Crybaby możesz sobie mówić do kolegów, ja nim nie jestem, więc, kolokwialnie mówiąc go... away. podoba mi się też to jak chcesz imitować, nazwałbym to, angielski styl pisania (tak tak, to z serią myślników). jest jednak taka niepisana zasada - nie zabieraj się za coś, o czym nie masz zielonego pojęcia.
od kilku spotkań gramy po prostu słabo. ale poczekam spokojnie, jestem ciekaw, czy po powrocie Essa i Cecha niektórych stać będzie na 'odszczekanie' niektórych słów, a raczej wpisów :)
-
2010/03/15 20:42:27
Zapraszam do czytania i komentowania blogu mss.blox.pl (MSS- Moje Spojrzenie na Sport) :)
sport.pl
Michał Pol - Strzeliłem kiedyś gola van der Sarowi z podania Zidane'a. Rzutów wolnych uczył mnie del Piero. Niestety trafiałem tylko w mur. Mimo to od czasu do czasu piszę i gadam o futbolu - przez 15 lat w „Gazecie Wyborczej” (1994-2009), dziś na Sport.pl i - głównie o Lidze Mistrzów - w nSporcie. Mam dysleksję, więc nie wytykajcie mi błędów. Są piłkarze, którzy nie potrafią wykonywać rzutów karnych...
@napisz do mnie


<