|
Blog > Komentarze do wpisu
Żona selekcjonera
Z żoną selekcjonera powinno być jak z żoną Cezara: kiedy wódz wyrusza ze swymi żołnierzami na kampanię wojenną, nawet mało znaczącą, małżonka powinna pozostać w Rzymie! Takie są światowe standardy. To nie trwające miesiąc mistrzostwa świata, gdzie piłkarze mogą urwać się, by spędzić chwilę z ukochanymi przed półfinałem. Jak selekcjoner ma wymagać od zawodników pełnej koncentracji, maksymalnej mobilizacji i zaangażowania na zgrupowaniu, skoro sam nie jest w stanie w pełni się koncentrować na zawodnikach i zaangażować w ich przygotowanie? Po to trener reprezentacji Polski kasuje miesięcznie 160 tysięcy PLN, żeby stać go było na wakacyjny wypad z rodzina nie tylko do Egiptu ale nawet na Phuket. Franz nie pojechał do Tajlandii na wakacje, ale do pracy. Skoro zabrał małżonkę, to znaczy, że nie traktuje tej pracy poważnie, a więc i ja nie mam obowiązku poważnie oceniać dokonań jego grajków z Danią, Singapurem i Tajlandią. Uważam zresztą, że Smuda zrobił wszystko rozmyślnie, żeby zdystansować się od bezsensownego wyjazdu w bezsensownym terminie, który mu narzucono wbrew jego woli. Od kiedy się tylko o nim dowiedział, planował podobną hucpę. Najpierw zadeklarował, że zabierze ze sobą po jednym zawodniku z każdego klubu, co byłoby oczywistym nonsensem ze szkoleniowego punktu widzenia. Widocznie ktoś w PZPN uznał, że byłoby to zbyt i czytelne obśmianie całej eskapady i wywarł presję na Franza, żeby zrezygnował z tego pomysłu. No to zabrał żonę. I nie miałbym może pretensji do Franza o obśmianie śmiesznego wyjazdu, gdyby nie to, że niestety na jego zaproszenie w delegacji na wyjazd znalazła się nie tylko żona, ale i... prezes jego ostatniego klubu, czyli Zagłębia Lubin. Jerzy Koziński pojechał tam w roli oficjalnego delegata PZPN, nie pełni w związku żadnej funkcji. Ale za to pojechał z ważna misją. - Jadę do Tajlandii na zaproszenie trenera Smudy i nie robię z tego tajemnicy. Lecę tam po to, aby obserwować zawodników, którzy mogliby wzmocnić nasz zespół - zdradził przed wyjazdem na łamach Dziennika Gazety Prawnej. Czy wyobrażacie sobie ten skandal, wrzawę działaczy PZPN, gdyby Leo Beenhakker zabrał na zgrupowanie do Turcji żonę oraz prezesa Feyenoordu, żeby sobie mógł poobserwować piłkarzy? Albo że Fabio Capello zabiera na wyjazd do Kataru prezesa Realu Madryt, Vicente del Bosque - Besiktasu Stambuł, a Joachim Loew - Austrii Wiedeń, gdzie pracował przed przyjęciem posady w reprezentacji?
wtorek, 19 stycznia 2010, francuski_lacznik
Komentarze
Gość: kowi91, host-89-228-149-17.gorzow.mm.pl
2010/01/19 15:34:37
Panie Michale wczoraj w nSport mówił Pan zupełnie co innego ! Zdania odwrócone o 380 stopni ! Bronił pan Trenera i twierdził ze nic złego nie robi zabierając ze sobą zonę do Tajlandii,no cóż w końcu kobieta zmienna jest :D
2010/01/19 15:42:04
@kowi91
No coś ty! Powtórzyłem tu dokładnie swoje tezy z PPP! I nawet Wojtek Jagoda wyjątkowo zgodził się ze mną (w kwestii żony, bo Puchar Króla uznał za absolutnie nieodzowny w przygotowaniach do Euro 2012)
Gość: , c197-103.icpnet.pl
2010/01/19 16:07:34
szkoda klawiatury na taki artykuł ;) robią co chcą i za ile chcą, wszystko co się dookoła Repry dzieje jest śmieszne, niepoważne, niepotrzebnie kosztowne i przynosi tylko wstyd... "Dworce we Włoszczowej" itd to nasza specjalność narodowa...
A Franz ze swoją piękną żoną tylko korzysta, odczepcie się od niego ;)
Gość: meficzek, dynamic-78-8-155-23.ssp.dialog.net.pl
2010/01/19 16:09:54
A moze zabral zone wlasnie po to, aby moc sie w pelni skoncentrowac na pracy z kadra a nie na mysleniu co ona tam sama w Polsce wyrabia ?
:D:D:D 2010/01/19 16:24:36
Po trochę inny punkt widzenia o sprawie sensu udziału w Pucharze Króla zapraszam na olimpijsko.blox.pl/2010/01/O-Pucharze-Krola-Tajlandii-ale-bardziej.html .
2010/01/19 16:39:12
@c197-103.icpnet.pl
no właśnie, może Stefano Majewski miał niecny plan poderwania żony Franciszka Smudy? Tak w ramach rewanżu za zabrane stanowisko.
Gość: Lak, ipr139.internetdsl.tpnet.pl
2010/01/19 16:51:50
No ale trzeba sobie jasno powiedzieć że nie jest to nigdzie zastrzeżone, zgadzam się w kwestii tego że powinien przestrzegać zasad które sam ustanowił - ALE jemu nikt ich nie narzucił tak jak on piłkarzom. Co do tego zgrupowania, to ma on zasadniczy plus, oglądając to co w teorii nazywa się meczem zawsze możemy sobie powiedzieć - przecież to nie są TE NASZE ASY, to tylko ci z polskiej ligi, tak naprawdę nasza reprezentacja jest o wiele mocniejsza... ehh
2010/01/19 16:54:32
Miałem nadzieję, że wczoraj przy okazji omawiania ligi hiszpańskiej wspomnisz choć półsłówkiem o Valencii, która zmiażdżyła Vrreal, no ale cóż, standardy są takie, że na słowa uznania zasługuje tylko Barcelona :P
A co do omawianej kwestii - wogóle nie zgodzę się z tym co mówił wczoraj Jagoda (z resztą chyba jeszcze się nie zdarzyło, aby jego punkt widzenia pokrywał się z moim) za to Salak trafił w sedno sprawy - takie wyjazdy nie mają żadnego sensu i wartości szkoleniowej co pokazuje nie tylko postawa Smudy, ale i wcześniejsze doświadczenia z tego typu styczniowych eskapad. Gdyby takie puchary miały stanowić podstawę selekcji to naprawdę potrzebowalibyśmy 30 takich imprez. Bo co Smudzie da "wycieczka" do Tajlandii z grupą kopaczy, z których 99% nigdy więcej o kadrę się nie otrze? Gdzie tu jest mowa i miejsce na ciągłość, wypracowywanie schematów i automatyzm? Nawet gdy jutro uda nam się wygrać z Tajlandią to nie będzie żaden krok w stronę budowy drużyny, tylko prognostyk że nasi ligowcy potafią lepiej kopać piłkę o Tajów. Nie ma się z resztą czym bulwersować, panowie z PZPN znani są z tego, że lubią zakontraktować egzotyczny sparing i tak jak kiedyś wysłali kadrę do RPA w celu lepszego rozeznania się w rzeczywistości z jaką Polacy będą musieli się zderzyć podczas MŚ (o ironio!) tak teraz poczuli potrzebę odwiedzenia Azji. Przyszły sparing pewnie zagramy z reprezentacją stanu Alaska, później z Aborygenami a na zakończenie cyklu w 2012 może uda się zmierzyć z kadrą złożoną z pingwinów na skutych lodem terenach Antarktydy. 2010/01/19 16:55:10
A ja myślę, że to nie Franz zabrał żonę tylko żona pojechała z Franzem.
Cóż, niestety nigdy nie byłem w tym kraju, ale chodzą o nim powszechnie pewne jednoznaczne opinie. Dotarły one pewnie i do szacownej małżonki i było krótko: jadę i nie ma gadania. Gdyby potwierdziła się jeszcze lansowana przez niektórych badaczy teoria, że typ tyrana i zakapiora na niwie zawodowej, bywa często pantoflem w domciu, to wszystko układa się w logiczną całość. Na marginesie ma selekcjoner gust.
Gość: Wojtek, ddz93.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/01/19 17:30:00
hej, 8. godzin dziennie pracował, a co robił przez pozostałych 16 nikogo nie powinno interesować !!! A jak w domu myśli nad taktyką czy nad składem to też ma wypraszać żonę ? Albo jak ogląda mecze rywali ?
Gość: czlekoksztaltny, staticline56847.toya.net.pl
2010/01/19 17:30:30
Nie ma gustu, tylko KASE!!! z PZPN-u!!!
Gość: Grubiutki85, wschodnia.net
2010/01/19 17:38:55
PAN MICHAŁ CHYBA ZAZDROŚCI WYJAZDU BO SAM BY POJECHAŁ Z ŻONA MOŻE GO NIE STAĆ TO MOGE PANU ZASPONSOROWAC JAK TAK MAŁO PAN ZARABIA
2010/01/19 17:40:29
Panie Pol oczywiście może Pan mieć swoje zdanie w każdej kwestii. Dla mnie jednak jest Pan prostakiem i chamem. Niech Pan nie pisze o światowych standardach, bo nic Pan o nich nie wie.Pana codzienność to standardy pismaka z "Faktu".
2010/01/19 17:47:15
Przecież od początku było jasne, że ten wyjazd ze szkoleniowego punktu widzenia nie ma sensu i jest tylko kolejną atrakcyjną nagrodą dla bonzów z PZPN, za ich nieopisaną "harówkę", przy naprawie polskiego futbolu. Smutne jest tylko to, że Smuda w krótkim czasie upodobnił się tak bardzo do swoich przełożonych. Zaczął kadencję od nieustannego krytykowania w wywiadach poprzednika, a potem pozwolił sobie narzucić i ten śmieszny wyjazd i przede wszystkim sztab szkoleniowy, choć powszechnie wiadomo było, że sam stawiał na zupełnie innych współpracowników. W ten sposób z jego słynnej niezależności zostały tylko przechwałki w wywiadach.
Inna sprawa , to piłkarze. Kiedy słyszę, jak zawodnik Peszko chwali się, że ostatni raz w piłkę grał miesiąc temu w grudniu, to ręce mi opadają. Chyba tylko w Polsce kluby stać na fundowanie swoim grajkom w połowie rozgrywek miesięcznego leżenia do góry dupą. I dziwić się potem, że na wiosnę polscy ligowcy potykają się o piłkę, a jakie takie oswojenie z nią prezentują gdzieś w okolicach przełomu kwietnia i maja. Zima i kalendarz ligowy w niczym nie usprawiedliwiają tak długiej przerwy w grze. Jak się tylko chce, granie zawsze można sobie zorganizować, w końcu po to kluby istnieją, a przerwa może obejmować wyłącznie okres świąteczno-noworoczny. Niestety profesjonalizm made in Poland wygląda tak, że wciąż pokutują u nas przyzwyczajenia z lat głębokiego PRL-u. Tylko tak dalej, a nieprędko doczekamy się poprawy...
Gość: xXDx, 088156197239.slupsk.vectranet.pl
2010/01/19 18:10:50
Ty michałku mam pytanie _
1) Czy ty jesteś pedał czy co że cie tak żona naszego kochanego trenera obchodzi 2)czy to czasem nie przez was buraków się nasza polska piłka rozpiepsza bo byle gówno musicie roztrząsać 3)Czy otwierasz swojej czy tam swojemu par(tnerowi) -tnerce dzwi od domu 2010/01/19 18:29:01
Michał, oglądasz Crackovię na FCBlogu? www.fcblog.pl/tagi/130/crackovia/ :
2010/01/19 19:17:15
ostatni akapit trafia w sedno. gdyby to dziadek zrobil to by tu bylo jedno wielkie ujezdzanie na niego, a teraz jest bronienie przez ludzi, ktorzy pracuja 8 godzin w biurze i mysla, ze to jest adekwatne do skoszarowanej roboty gdzie podwladnym nie bez pwoodu ngidy nie wolno zabierac zon
2010/01/19 19:26:58
Turniej słaby to i nie ma o czym pisać. Z żoną czy bez Smuda to fachowiec. Nie sądzę również, że kobiecinie specjalnie zależy, żeby mu w robocie przeszkadzać. W czasie gdy on pracuje, ona pewnie zwiedza uroki okolicy.
Mówi się, że chłop, żeby dobrze pracować potrzebuje trzech rzeczy: dobrze pojeść, dobrze pospać i dobrze po.... Lepiej z żoną niż jakiegoś trypla z tajskimi taniościami złapać. Zresztą,wyjazd tak poważny jak powołanie Pawełka...
Gość: dr.hst, p5b25a408.dip0.t-ipconnect.de
2010/01/19 20:17:35
jednym słowem: obśmiał ten śmieszny wyjazd tym samym
Gość: kiniol, c80-217-192-149.bredband.comhem.se
2010/01/19 20:37:50
to samo jest napisane na stronie www.weszlo.pl
Czy pan Michał pisuje w weszlo? Czy bezczelnie zżyna teksty?
Gość: gjt, host-217-172-246-172.lodz.mm.pl
2010/01/19 20:51:32
panie pol szukasz na siłę sensacji, a mnie guzik obchodzi z kim Franz i gdzie jeździ mnie obchodzi gra reprezentacji na euro,
2010/01/19 20:52:18
Widzę że niektórym kibicom (pewnie od nadmiaru emocji piłkarskich jakie przynosi nam w ostatnich miesiącach polska piłka) wszystko się pomieszało. Powszechnie uważa się że kibice nie akceptują sposobu działania i zachowań działaczy PZPN ... tymczasem po części wpisów pod tym tekstem widać że ich autorzy świetnie czują PZPNowskiego bluesa. Po pierwsze: to nie ma żadnego znaczenie czy Franz jest swój chłop czy nie. Nie mogą zrozumieć argumentu w stylu "Franz okiwał PZPN". Poklepujemy Franza po plecach i puszczamy oko ... bo to swój chłop ? Jedzie na turniej który uważa za bezsensowny i ostentacyjnie pokazuje że jest on bez sensu ? Selekcjoner ? Proszę mnie nie rozmieszać. Być może wyjazd z żoną jest wyrazem jego arogancji a może tylko niefortunnym zachowaniem ale jesli zakładamy że jest to forma jakiejś gry ze związkiem do Smudę to dyskwalifikuje jako trenera kadry. Czy człowiek który wdaje się w prostackie gierki ze związkiem i decyduje kiedy ma szanować wykonywany zawód a kiedy może go zlewać jest wart płaconych mu pieniędzy ? Z normalnej pracy za takie zabawy wylatuje się na zbity pysk. Nie wierzę że Smuda tak się zachował ale fakt że niektórym komentującym nie przeszkadza że mógłby jest zatrważający. Tym bardziej jeśli się weźmie pod uwagę pełne świętego oburzenia komentarze pod adresem Benhakera. Holender był nieprofesjonalnym, przereklamowanym burakiem ? To jak nazwiemy człowieka który przegrywa jak do tej pory wszystko, lata po mediach i opowiada publicznie kogo nie powoła (nie testując wcześniej jego formy), daje się zmusić do bezsensownego wyjazdu z kadrą( bo tak strasznie chce być selekcjonerem ?), ciągnie swoich podopiecznych na koniec świata po to żeby za pomocą zabranej żony pokazać że ma PZPN w nosie ? To ciekawa koncepcja i jeśli ktoś uważa że Smuda tak właśnie się zachował i uważa takie zachowanie za zabawny akcent pracy swojskiego Franza to nie wyraża szacunku do trenera za to daje dowód bardzo ząsciankowego myślenia. Miejmy nadzieję że to tylko domysł internautów bo Franz to póki co głównie gada, za dużo zresztą i taki numer niespecjalnie by mu służył.
Gość: Chemik_Poznań, 77-253-24-30.adsl.inetia.pl
2010/01/19 21:38:24
Panie Michale, sam zawodowo jeżdżę po Europie i czasami zabieram żonę ze sobą. Praca to zwykle 1/3 naszego życia, drugie tyle staramy się wyłączyć od niej relaksując się wśród najbliższych. Jako kibic i człowiek żądam! oficjalnych przeprosin pana Franciszka. Ledwo objął stanowisko a Pan już szuka haczyka. Nieładnie z Pana strony.
Gość: , 85.222.87.6*
2010/01/19 22:06:57
To porównajcie tekst na weszło.com
Smuda zabrał żonę, czyli pomieszanie z poplątaniem 14 stycznia 2010 - 20:57 To naprawdę nie jest śmieszne. Reprezentacja Polski wyleciała dziś na turniej do Tajlandii, a selekcjoner Franciszem Smuda zabrał ze sobą żonę. Ktoś jest w stanie to zrozumieć? Chciał pokazać, jak poważnie podchodzi do swoich obowiązków i jak poważne mecze czekają Polskę? Miał zamiar udowodnić, że w stu procentach poświęca się pracy? Aż trudno uwierzyć, że "Franz" w sposób tak głupi - i co za tym idzie, tak spektakularny - strzelił sobie w stopę. Wszystkie jego gadki o koncentracji, wszystkie te teksty w stylu "to obóz, nie wycieczka" należy włożyć między bajki, niestety. Trzeba być sprawiedliwym - gdyby Leo Beenhakker zabrał ze sobą żonę, zostałby rozsmarowany. Jerzy Engel - to samo. Paweł Janas z partnerką - nie byłoby litości. A Smuda pakuje do samolotu żonę i coś nie możemy się doczekać, by ktoś go skrytykował. Nikt nawet go nie pyta: - Przepraszam, panie Franku, a ta pani to po co? No właśnie - po co? Pomoże piłkarzom w treningach? Nie. Rozpisze taktykę? Nie. Stanie na bramce? Nie. Upierze gacie Pawełkowi? Boże, nie. Po prostu będzie się kręcić. OK - niczego nie popsuje, ale sama jej obecność to dowód na jedno - Franciszek Smuda nie podchodzi do tego zgrupowania profesjonalnie. Dla niego to jakiś tam turystyczno-towarzyski wypad z elementami piłki. A skoro tak się zaczyna, to jaki będzie koniec? Skoro na dzień dobry nie ma co liczyć na stuprocentowe poświęcenie się robocie, to czego wymagać za dwa lata? Jak można powiedzieć piłkarzom, że konieczna jest maksymalna mobilizacja, jeśli w pokoju hotelowym już czeka żona? A piłkarze swoje wiedzą. Nie powiedzą, ale widzą. Coś tam sobie myślą. Potem, wieczorami, zaczynają się żarty. Tak jak kiedyś o Grzegorzu Rasiaku, który na wszystkie zgrupowania chciał zabierać żonę Bożenkę (spała w tym samym hotelu, co kadra). Jak selekcjoner może budować autorytet w ten sposób? Samemu prosząc się o kpiny? Dostał miesięcznie jakieś 160 tysięcy złotych po to, żeby mógł na 10 dni wyjechać z domu bez żony. Żeby robił wszystko, co możliwe, aby zrealizować cel, a nie prawie wszystko. Stać go na fajne wakacje w Phuket, ale już bez piłkarzy. W czasie wolnym. Teraz czasu wolnego nie ma. Jak czytamy - Smuda zaprosił też do Tajlandii prezesa Zagłębia Lubin, Jerzego Kozińskiego. Oficjalnie Koziński poleci jako przedstawiciel PZPN. To jest poważne? Ciąganie za uszy byłego prezesa klubu, w którym dopiero co się pracowało? Koziński opowiada bajki, że będzie tam obserwował piłkarzy. Niby jakich? Niby dla kogo? Jak dla Zagłębia - niech Zagłębie płaci. Niech Koziński sobie sam szuka przelotu, niech sam rezerwuje hotel. Lecą też Serwotka, Lach i Maliszewski. Cel jasny - opalanie. Ale jak można zarzucać PZPN-owi, że wysyła darmozjadów, nie czepiając się selekcjonera, że taszczy żonę? Jak można czepiać się Serwotki, nie czepiając się Smudy? Jak złościć się na Lacha, nie złoszcząc się na trenera? Oj, źle "Franz" zacząłeś tę swoją kadencję...
Gość: M. P., auf85.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/01/19 22:08:25
Witam, nie przepadam za Panem Polem, ale w tym wypadku ma rację. Decydując się na pracę z reprezentacją kraju musisz oddać jej się całkowicie. Oddawanie się tej pracy na 8h w ciągu dnia to stanowczo za mało. Sam wyjazd kadry również uważam za chybiony pomysł, ale jeżeli Franz ma,jak przedstawił to Pan Michał, udowadniać jedynie działaczom, że nie są w stanie nic mu zrobić, bo oczywiście murem za trenerem stoją kibice i prasa (naciągana teoria Franza) to chyba minął się z powołaniem, bo jeżeli taki wyjazd już jest to niech go spożytkuje jak najlepiej. Nie podoba mi się również przykład z Leo, doskonale wiemy wszyscy, że "grupa trzymająca władzę" nie pozwoliłaby na tego rodzaju działania Holendra, ale Jego już nie ma i zakończmy ten temat. Jak czytam taki uwagi to brakuje mi jeszcze Pana Kołodziejczyka, który miał na Leo "monopol" i byłoby koło wzajemnej adoracji. Pozdrawiam
Gość: Rq, csknet-91-145-136-180.csk.pl
2010/01/19 22:34:52
Panie Michale, niech Pan napisze dokładnie, jak obecność żony zmniejsza jakość pracy trenera? Czy on ją zabiera na treningi i zamiast szkolić ostentacyjnie się z nią całuje? A może mu nie pozwala spać po nocach?
A może najlepiej, aby pracujący mężczyzna trzymał się z dala od żony - Pan tak czyni? 2010/01/19 22:44:03
Co się tyczy powagi Pietrucharu Króla - pełna zgoda. Zresztą, naskrobię o tym coś jeszcze u siebie, gdy się skończy. Odnośnie zaś pani Smudowej: to jest, nosz kurna, Tajlandia! Tam się podobno jeździ po to, żeby sobie, no, poużywać. I jakby Franz pojechał bez żony, to jakby się jej potem tłumaczył? Że kadrę tam trenował? I co, myślicie, że by uwierzyła? ;) Ani chybi spowodowałoby to małżeńskie perturbacje, nie daj Bóg jakiś rozwód, Smuda miałby głowę zaprzątniętą sprawami osobistymi i nie dałby rady przygotować reprezentacji do Euro. A tak pani Smudowa siedzi na miejscu, patrzy, czuwa i pewnie jeszcze - jak dobra ciocia - mejle żonom i dziewczynom reprezentantów wysyła, że to niby wszystko pod kontrolą :)))
Gość: rafi, adku70.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/01/19 22:52:30
Panie Michale tekst praktycznie przepisany ze strony weszlo.pl !
Gość: , 87-205-241-25.adsl.inetia.pl
2010/01/19 23:01:00
michał pol to choroba i od takich ludków zaczyna się niesmak - a jak ci szkoda to jedż i ty bo i tak nikogo twoje głupoty nie interesuja
2010/01/19 23:28:16
Ja uważam, że lepiej się stało, że zabrał żonę teraz, niż w jakimś oficjalnym terminie FIFA. Przecież ten turniej to nic innego jaki kilka gierek kontrolnych - tylko w tropikalnych warunkach i nie między sobą. Nie uważam też, aby piłkarzom zaszkodziła obecność tej pani.. co jednak jest zastanawiające to fakt, że PZPN na to zezwala.. moment.. napisałem zastanawiające? :)))) Sorry...
2010/01/19 23:37:21
Godzenie się na wyjazd żony nie ma nic wspólnego z samą istotą turnieju, po raz kolejny świadczy tylko o ułomności działaczy PZPN. Sam wyjazd, w moim odczuciu, jest pomysłem całkiem dobrym. Wczoraj, przy kolacji, oglądałem część powtórki magazynu na nSport i gorąco wspierałem w dyskusji Wojtka Jagodę. Chłop miał absolutną rację, że jak nawet jeden zawodnik na takim zgrupowaniu wystrzeli na tyle, aby zapewnić sobie miejsce w składzie, to będzie świetnie. Obecnie mamy już kilkunastu grajków za granicą, kilku w Polsce, no ale pewnej grupy nam wciąż brakuje. Temu właśnie służą takie zgrupowania. No bo kiedy ci piłkarze mieli by się ograć? Teraz mają na to trzy mecze! No i proszę nie mówić bzdur o zorganizowaniu 22 takich turniejów, bo to faktycznie nie miałoby sensu. Prawad jest taka, że potrzebujemy raptem kilku podobnych zgrupowań ;)
2010/01/19 23:39:35
@all
Bardzo proszę, nie używajcie w obronie Smudy argumentów, że żona pojechała do Tajlandii, żeby go pilnować, bo 'wiadomo po co sie jeździ do Tajlandii' gdyż uwłaczają one i Smudzie i jego żonie Tym z was, którzy nie rozumieją niestosowności zabierania żony na zgrupowanie kadry nie przełumaczę. To, że na całym cywilizowanym świecie tak się nie robi, nie będzie dla was argumentem, bo cały świat też przecież może się mylić. A nam kto zabroni? Możemy standardy obniżać dalej. Dlaczego np. selekcjonerzy kadry nie mieliby brać prowizji od agentów za wystawianie ich zawodników? Co to komu szkodzi, że polski piłkarz się wypromuje, pójdzie gdzieś zagranicę? Kadra tylko na tym skorzysta, a czy aż taka różnica między piłkarzami, że ten dziś nie może zagrać ten a tamten jutro? Itd Co do weszlo.pl to ja widzę dwie notki na ten sam temat, a nie ma jeszcze chyba zakazu opisywania na blogach tych samych tematów, którymi zajęli się anonimowi chłopcy z tamtego serwisu? A nawet mam wrażenie, że mainstreamowe media zbyt rzadko idą ich tropem (zupełnie inną rzeczą jest wspomniana anonimowość, która mnie razi, bo lubię wiedzieć kogo czytam, i to na co dzięki owej anonimowości mogą sobie pozwolić w przeciwieństwie do blogerów i dziennikarzy nieanonimowych) 2010/01/19 23:46:23
@jmormul
Będę się upierał jak w PPP, że wyjazd do Tajlandii nie da Smudzie odpowiedzi na żadne pytanie, właśnie ze względu na okoliczności wyjazdu, termin, urlopy, aklimatyzację, rywali o niebo innych niż będą na Euro. Tak naprawdę to i Pawełka nie powinien skreślać na zawsze to tam nikt nie miał prawa zagrać nawet na 50 procent swojego normalnego poziomu (a miałem merytorycznie nie oceniać występów, ale mnie zmusiłeś;) 2010/01/19 23:50:17
Zarzucamy naszym trenerom zacofanie, więc może zabieranie ze sobą żon na turnieje i zgrupowania kadry ma stanowić jakąś innowację i wkład PMSz w rozwój światowego futbolu ?
Gość: sluchawek, 188-220-48-247.zone11.bethere.co.uk
2010/01/19 23:50:18
a moim zdaniem franz zabral zone aby lato i reszta "dzialaczy" dali mu spokoj i nie ciagali po tajskich burdelach.
Zabieranie zony na zgrupowanie to kiepski pomysl, ale z dwojga zlego lepszy niz wpadajacy co wieczor pijany prezes w towarzystwie ladyboys. 2010/01/19 23:54:03
Ciekawe, że nikogo nie zbulwersowało zabranie prezesa swojego ostatniego klubu, czyli Jerzego Kozińskiego z Zagłębia Lubin, żeby sobie chłop (nie pełniący w PZPN żadnej funkcji) mógł 'poobserwować zawodników, którzy mogliby wzmocnić nasz zespół' (stawiam na lewego obrońcę reprezentacji Singapuru). Jak widzicie to jest dla nas kompletna normalka...
2010/01/20 00:03:16
Olkowicz za wypowiedź o Majewskim też w normalnym kraju wyleciałby z zarządu hukiem. Ale u nas to standard, więc nie ma czym się przejmować.
Ludziom po prostu znudziło się gadanie o reprezentacji, bo widzą że to nie ma sensu. Po co się produkować jak i tak nic się nie zmieni. Dlatego nikt nie narzeka na Smudę. Bo co to da? Zainteresowanie naszą reprezentacją zacznie się w 2012 roku. Teraz mamy 2 lata wolnego. 2010/01/20 00:14:37
I tak łagodny wpis. Smuda jest bardzo pryncypialny względem swoich piłkarzy, ciągle opowiada o zamkniętych drzwiach przez które się wychodzi ale nie wraca, że nie ma u niego drugiej szansy, etc. Wszystko fajnie. Wobec siebie powinien być równie wymagający. Inaczej traci autorytet. Powoli opada lukier związany z tą nominacją. Mało kto ma odwagę przyznać że Smudzie często po prostu brakuję klasy... Brak wykształcenia i ogłady robi swoje. Jeszcze nieraz będziemy się wstydzili
2010/01/20 00:22:57
@jestem.z.ukladu
Dokładnie, przed meczem z Kanadą ktoś go zapytał czy może wyjść i wrócić do hotelu o 22. a Smuda odpowiedział, że wyjść może ale drzwi (do kadry) będę dla niego zamknięte na zawsze czy jakoś tak. A mecz z Kanadą miał mniej więcej taką samą rangę jak boje w Pucharze Króla. Że też musiał się znaleźć kto z układu, żeby to przytomnie zauważyć, że wymagać należy zacząć od siebie...
Gość: tomas86, host-n1-116-139.telpol.net.pl
2010/01/20 00:31:11
Może sam pan nie ma laski, to sie panu tak zebralo na krytykowanie trenera za jego laskę;p
Gość: szjk, host-81-190-221-106.wroclaw.mm.pl
2010/01/20 00:35:59
prośba: idź człowieku do fryzjera (mogę za to zapłacić) albo nie pokazuj się w telewizji
Gość: Franz, cpc1-belc3-0-0-cust939.belf.cable.ntl.com
2010/01/20 01:37:18
Michał, a czy Ty masz żonę?
Jeżeli nie, to nie zrozumiesz... A tak na poważnie, to nie rozumie tych wszystkich, którzy już od samego początku wieszają psy na Smudzie. Chłop był fajny zanim został selekcjonerem, teraz już jest be. Dajcie mu trochę popracować. Franz nie ma tak dobrego zespołu jak Guardiola, który od razu zaczął odnosić sukcesy z Barceloną, więc easy...
Gość: kwl, 77-254-112-152.adsl.inetia.pl
2010/01/20 07:38:06
Ochłoń człowieku. Szukasz sensacji tam gdzie jej nie ma. Skoro Ty nie masz żony to nie znasz tego 'klimatu'.
2010/01/20 08:36:30
Po pierwsze: te uwagi o osobistym życiu czy fryzurze autora tego blogu ... są totalnie poniżej jakiekolwiek poziomu. Jak ktoś chce pisać o Panu Polu to niech założy blog o nim i niech wypisuje tam brednie. Demokracja to taki ustrój że nie można nikomu zabronić bycia jełopem więc jeśli ktoś musi się dowartościować wypisując idiotyzmy o Panu Michale to niech to robi ... ale gdzie indziej.
Po drugie: nie sądzę żeby krytyka selekcjonera była przedwczesna ani jakaś wydumana. Krytykę ściąga na siebie selekcjoner który tak dobrze poczuł się w nowej roli że gdzieś zatraca cechy za które wiele osób go szanowało. Nie uważam zresztą że Smuda selekcjonerem nie powinien być ale odnoszę wrażenie że jak na człowieka który póki co nic z kadrą nie osiągnął zachowuje się wyjątkowo pewnie (na pograniczu arogancji nawet) Jeśli chodzi o podróż z żoną ... nie robiłby z tego wielkiej afery ale jednak wydaje mi się że jest to uchybienie. Trener kadry powinien wiedzieć po co jedzie na wyjazd z zespołem mieć cele do zrealizowania. Jeśli nie zgadza się ze związkiem niech ... zrezygnuje z pracy. Albo zachowa pozory ... Jest wiele sposobów żeby okazać swój dystans do danej sytuacji a zarazem wykonać swoja pracę. Nie wierzę w to że Smuda pojechał do Tajlandii z żoną żeby coś demonstrować. Pewnie to tylko niegroźne uchybienie. Jednak ton niektórych komentarzy tyczących tej sprawy mnie powala. Brzmią taka jakby Smudzie można było więcej bo jest naszym trenerem, swojakiem. Cokolwiek ktoś myśli o współczesnym futbolu to jest on pracą za ciężką kasę wymaga profesjonalizmu. To że chłop jest fajny to argument osobisty. Argumentem zawodowym będą wyniki. Póki ich nie ma selekcjoner powinien zachować odrobinę skromności. Jeśli jako kibice wymagamy czegoś od trenerów czy piłkarzy to sami nie posługujmy się prostymi kalkami myślowymi nie wypisujmy bzdur o celach w jakich jeździ się do Tajlandii i miejmy zdrowy dystans do oceny poczynań trenera. Jak czytam niektóre komentarze to widzę w nich cień logiki Laty, Piechniczka i innych. Na Benhakerze mimo że awansował na Euro, pod koniec jego pracy wszyscy wieszali psy i zarzucali arogancję. Nie twierdzę że nie były to zarzuty prawdziwe. Niech mi tylko ktoś powie dlaczego "fucking Jeleń, fucking Wichniarek" wypowiedziane przez trenera który awansował na Euro ma być bardziej aroganckie od latania po mediach i opowiadania o tym że Roger jest za wolny, Boruc za gruby i pytania kto to jest Smolarek, przez trenera który póki co wygrał z Kanadą ? Mam nadzieje że są jakieś powody poza narodwością.
Gość: Erazmus, aye134.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/01/20 09:03:58
Bravo Panie Michale! No właśnie co by powiedzieli jakby to zrobił Leo? Co by powiedzieli jakby upijał się jak Lato, co by powiedzieli jakby plótł jak Piechniczek!
DOKŁADNIE! Tylko na tym podwórku jedynie wybrani mogą krytykować innych, a najlepiej lepszych od siebie!
Gość: bartek xd, public-gprs64384.centertel.pl
2010/01/20 11:09:56
powiem krótko mozecie się ze mną nie zgadzać ale moim zdaniem smuda to był najlepszy wybor na trenera reprezentacji powinni go wybrać przed euro w którym leo dał ciała . dużo zrobił dla lech i duzo zrobi dla reprezentacji i mysle ze na euro 2012 polska spokojnie wyjdzie z grupy bo smuda zrobi z nimi porządek a jeszcze jedno a coto za różnica czy zona smudy pojechała na jego koszt czy nie . przeciez w ekstraklasie biora jak chca a tu na jakiś bilet w necie piszą.
2010/01/20 11:22:25
Pan się minął z powołaniem. Proponuje poszukać sobie pracy w 'Fakcie' lub innym 'Super Expressie', tam jest miejsce dla dziennikarzy piszących tego typu artykuły.
Napisz chłopie jakieś konkrety. Smuda nie przychodzi na treningi, a może niechlujnie je przeprowadza, spóźnij się na mecz... Takie dziennikarstwo to poziom brukowca. WSTYD!!! 2010/01/20 11:22:41
@bartek i inni
Jeszcze raz, kończąc juz temat: ta notka nie nawołuje do natychmiastowego zwolnienia Smudy, nadal uważam że z polskich trenerów to był wybór najlepszy. Niech nas wiedzie na Euro 2012 tylkko czy musi przy tym łamać standardy (właściwie czemu piłkarze nie zabrali żon do Tajlandii, przeciez po boisku by za nimi nie biegały). Niepokoi mnie też jego nad wyraz giętki kark wobec PZPN, któremu juz pozwolił ustalić sobie sztab kadry i wysłać na niechciany turniej... @szjk a ja ostrzyc sie nie pozwolę! nosze taki fryz od przed wojny :p 2010/01/20 11:30:17
@pol_michal - a ja dalej będę się upierał, że ten wyjazd ma sens. Smuda zauważy chociażby, którzy piłkarze są zaangażowani, a którzy pojechali do Azji głównie na wycieczkę, a na treningach nic. W ten sposób Fraznz będzie mógł już kogoś wykluczyć. Już nie chodzi nawet o sam poziom sportowy, ale o samo ZAANGAŻOWANIE ;)
Gość: mortan, m055.class147.petrotel.pl
2010/01/20 12:01:18
Ja sie w pelni zgadzam z tą zoną, to jest wyjazd sluzbowy a nie pielgrzymka do czestochowy. Niech skoncza wreszcie z zwyczajami bratnich narodów socjalistycznych i zaczna sie zachowywac jak profesjonalisci, bo Smuda juz zachował sie jak totalny buc.
2010/01/20 13:04:21
W 100% się z Panem zgadzam jeżeli chodzi o aspekt małżonki naszego selekcjonera. Nie są to wakacje ani inne ferie. Chłopak trzepie tyle co kasy, co my wszyscy razem wzięci i pozwala sobie mimo to na takie odstępstwa. Nie wspomnę już o Jerzym Kozińskińskim. Prezes powinien siedzieć w Lubinie i zajmować się klubem, a nie wyjeżdżać na wycieczki wraz z nasza reprezentacją. Argument typu "szukam nowych zawodników" jest żałosny. Jeżeli nasza liga zacznie "chłonąć" reprezentantów Tajlandii czy Singapuru, to to już będzie szczyt upadłości. No, ale tonący brzytwy się łapie...
2010/01/20 13:15:16
Michał nie szuka sensacji. Wyobraźcie sobie, że Beenhakker zabiera partnerkę życiową/żonę? Jaki byłby wrzask... Przymknąłbym oko na sytuację, gdyby Smuda uczciwie powiedział: jedziemy żeby się poznać, ten turniej to forma rozgrzewki, jest okazja to się spotykamy i gramy. Ale nie, Franek wprowadza ciśnienie tak jak zawsze. Ta sytuacja jest dla mnie ważniejsza niż wyniki "spotkań" w Tajlandii. Moim zdaniem już na początku selekcjoner mocno podkopał swój autorytet. Podejrzewam nawet, że sam nie rozumie, wychodzi brak obycia, słoma z butów. Ktoś mu powinien uświadomić. Ale kto? Lato?! Furtok?! Wolne żarty... Mógłby Zieliński bo pewnie rozumie, ale się nie odważy ze względu na swój charakter i to, że był zawodnikiem Franza.
2010/01/20 13:16:54
No i właśnie za to nienawidzili Beenhakkera (pomijając już to , czy trenerem był znakomitym, czy też marnym). Za to , że odciął piłkarzy od tej całej zabawowej, pijackiej hałastry z PZPN, która zgodnie z wieloletnią tradycją, włóczyła się, na koszt związku za reprezentacją, dając przykład "profesjonalizmu", polegającego na kumoterstwie i łażeniu na czworakach w obecności piłkarzy. Smuda niestety nie dość, że się temu nie oparł, to jeszcze - wbrew swojej reputacji - właśnie ugiął kark i co gorsza powoli zaczyna się zachowywać , jak te betonowe dziadki z centrali. To, w połączeniu z bierną akceptacją narzuconego mu sztabu współpracowników (kiepskiego moim zdaniem), sprawia, że początek jego pracy z kadrą uważam za mocno niewydarzony.
2010/01/20 14:41:06
@el_cabeso
Bo co Smudzie da "wycieczka" do Tajlandii z grupą kopaczy, z których 99% nigdy więcej o kadrę się nie otrze? Szybki rzut oka na dzisiejszy skład Polaków karze mi się nie zgodzić. Jodłowiec, Peszko, Rybus, Małecki i Lewandowski to (minimum) pięciu piłkarzy, którzy o reprezentację będą się ocierać. Czy byśmy sobie tego życzyli, czy nie. 2010/01/20 15:31:41
Kutfa, ten człowiek zarabia miesięcznie 160 tysięcy złotych polskich?! Beenhakkera to za zarobki niektórzy chcieli wieszać, a tu proszę.
@Panie dziaam, piszemy każe, nie karze.
Gość: pbos, 87-205-166-159.adsl.inetia.pl
2010/01/20 15:42:03
Panie Pol jest Pan żenującym dziennikarzem. Do tej pory siedziałem cicho i co jakiś czas przeczytałem niektóre średniej jakości Pana teksty, ale koniec z tym! Stracił Pan RESZTKI szacunku pisza o Smudzie w ten sposób i nie jestem w tym zdaniu odosobniony. Żal tak tylko krytykować będąc... hmmm, nikim? Nic Pan w życiu nie potrafi poza krytyką wyniszczającą i pisaniu żałosnych tekstów. Od Supergigant'ów niech się Pan uczy jak pisać, jak się wypowiadać, jak postrzegać rzeczywistość. Według mnie wielki żal i nie będę już czytał Pana marnych jak ogół wypocin. Móglby Pan odejść już z Gazety i nie być tam tylko za nazwisko. Przy okazji proszę zabrać Czadogeja, bo w ten sposób spadanie na psy i nikt GW już prawie nie czyta. Przynajmniej dodatków, w które maczacie paluchy
2010/01/20 15:54:23
@kocurek
Hm... Wiesz, spieszyłem się na pociąg, edytor mi nie podkreślił, byłem niewyspany, w ogóle ostatnio nie najlepiej się czuję, do tego jeszcze ta pogoda... Niestety - nic, co napiszę, nie zmieni faktu, że jestem niedouczonym gamoniem.
Gość: Microsoft, 62.87.208.17*
2010/01/20 15:58:41
Pol schowaj się z tą swoją chujową fryzą gdzieś,gdzie moje oczy cię nie ujrzą
gówno cię obchodzi kogo on zabiera ze sobą ważne by taktyka,treningi były opracowane i przeprowadzone. Jeśli obowiązki coacha spełni to dlaczego nie miałby chwili wolnego czasu poświęcić żonie? Naprawde zrób coś z tymi włosami bo wyglądasz jak pajac albo klaun A jak oglądam twoją mordę w sport.pl to śmiać mi się chcę 2010/01/20 16:01:55
@dziaam, ja nic o gamoniu nie powiedziałam, to wszystko przez mój wrodzony pedantyzm. Zresztą, mogę to wybaczyć, jako że jesteś autorem jednego z postów o najwyższym poziomie kultury.
Vide, komentarz pana gościa Microsoft. Brak rzeczowych argumentów nadrabia atakami personalnymi. Nieładnie. 2010/01/20 16:28:55
Panie Michale skoro Franciszek Smuda placi za pobyt swej zony w Tajlandii to po co pan wypisuje takie bzdury??????? Ja nic zlego w tym nie widze ale rozumiem ze taka juz pana natura i praca.
2010/01/20 16:44:45
@kocurek
nic o gamoniu nie powiedziałam Wiem, ja napisałem, ze smutną faktu świadomością. @Smuda płaci za swoją żonę Przy całej genialnej koncepcji tego wyjazdu i jego współczynnikowi kosztów/korzyści parę tysi fte czy wefte nie robi różnicy. Michał napisał wyraźnie: chodzi o standardy. Żona Cezara, etc. Zgadzam się. Gdyby Smuda sam nie uznał wagi tego zgrupowania, może myślałbym inaczej. Ale teraz jest tak, że mówi, iż jedzie do pracy, a robi tak, jakby jechał na wycieczkę. 2010/01/20 18:21:12
Redaktorze Pol, dziwię się, że nie usuwasz ze swego bloga "komentarzy", od których na milę jedzie zwykłym chamstwem. Szczególnie pod tym ostatnim wpisem obrodziło nimi w nadmiarze.
Gość: marek, nat2.btsnet.pl
2010/01/20 18:45:11
Michal, ogladalem wczoraj w nocy powtorke PPP, niestety nie zalapalem sie na kwestie wyjazdu reprezentacji jak i zony Franza, ale za to musze stwierdzic jedno, a w zasadzie dwie rzeczy - za duzo Was w tym programie, zeby kazdy mogl sie wypowiedziec, ale wiaze sie tez to z druga sprawa, czyli Wojciech Jagoda. Od niedawna mam nSport i tego goscia znalem jedynie z transmisji LM w internecie i juz wtedy byla dla mnie strasznie irytujacy. Jednak ten program przelal czare goryczy..o co chodzi temu gosciowi? Czy on chce zawsze miec ostateczne zdanie w jakiejkolwiek dyskusji, cos koniecznie dopowiedziec? W wiekszosci sa to oczywistosci, do których dojdzie każdy przeciętny kibic i obejdzie sie bez jego "mądrości" (tak w ogole gra bez wslizgow????? spytaj sie w moim imieniu jak definiuje on "wslizg" - jakie zagranie jest wslizgiem a jakie juz nie) Dodatkowo straszny z niego bufon (vide jakies "szpilki" w strone red. Salaka). Niech ktos mu da pstryczka w nos (szefowie nSportu) i niech naprawde da powiedziec cos ciekawego innym
Gość: , staticline17150.toya.net.pl
2010/01/20 19:12:00
Te rewelacje z Pana bloga,które przeczytałem w gazecie.pl są żenujące.Już widzę czy,Pana żona nie pojechała gdyby miał Pan takie możliwości. A tak naprawdę wypowiedzi Pana w TVN-ie i tu są oględnie mówiąc mierneee!
Gość: szjk, host-81-190-218-246.wroclaw.mm.pl
2010/01/20 19:34:18
@pol_michal
sprawiedliwie za ripostę w kwestii postrzyżyn przyznać muszę punkt, ale propozycję "sponsoringu" mimo wszystko podtrzymuje. Życzliwie, nie złośliwie 2010/01/20 22:49:57
A co jest złego we fryzurze redaktora Pola? ;). Nie rozumiem tego zamieszania wokół niej (i dlaczego - do cholery - zamieszanie to ma miejsce pod tekstem o żonie Smudy?).
2010/01/21 00:30:20
O żonie już pisałem na Czadoblogu, więc się nie będę powtarzać.
Nie rozumiem jednak, dlaczego wyjazd niejakiego Kozińskiego jest zarzutem akurat pod adresem Smudy? Bo "zaproszenie" zaproszeniem, ale czy to Smuda ustalał skład wybrańców z ramienia PZPN? 2010/01/21 02:37:55
@ Michał:
nie używajcie w obronie Smudy argumentów, że żona pojechała do Tajlandii, żeby go pilnować, bo 'wiadomo po co sie jeździ do Tajlandii' gdyż uwłaczają one i Smudzie i jego żonie No weź. A co ja mogłem zrobić, żeby jeszcze bardziej uwypuklić krotochwilność tego "argumentu"? Stawiać ";)))" po każdym zdaniu? :) OK, wyjazd pani Smudowej to jest faux pas. I jako takie, idealnie wpisuje się w cały udział naszej pseudokadry w tym pseudoturnieju. Co zaś się tyczy gięcia selekcjonerskiego karku: naprawdę uważasz, że sztab z Zielińskim i Furtokiem jest gorszy od sztabu z Wałdochem i Koźmińskim. A jeśli tak, mógłbyś napisać dlaczego? @ Jestem z układu i reszta: Beenhakker popełniał znacznie gorsze gwałty na savoir-vivrze, niż zabieranie żony na zgrupowanie, a wam podobni mimo tego radośnie leźli mu w tyłek. Może zatem darujmy sobie tego typu porównania, hm?
Gość: luk, apn-95-41-65-24.dynamic.gprs.plus.pl
2010/01/21 08:19:11
Jeżeli Smuda jest niepoważny, to większość trenerów i zawodników na MS i ME też.
Panie Pol, jak pan się nie zna na sporcie to niech pan nie pisze głupot!
Gość: luk, apn-95-41-65-24.dynamic.gprs.plus.pl
2010/01/21 08:22:41
No, ale strzelił pan kiedyś gola van Der Sarowi - no to szacun!
Gość: luk, apn-95-41-65-24.dynamic.gprs.plus.pl
2010/01/21 08:25:48
A najlepiej to niech każdy o swoją żonę dba.
Nie lubię kolesi, którzy mówią co inni mają robić (ze swoją żoną). Panie Pol - ŻENADA!!!!!!
Gość: luk, apn-95-41-65-24.dynamic.gprs.plus.pl
2010/01/21 08:27:46
A jak pana żona przyjdzie do redakcji - to pan ją wygoni???
Gość: bartek, h202.nettel.pl
2010/01/21 08:41:44
Panie Pol, ten pana artykul to przesada. Zawsze ma pan w miare inteligentne wypowiedzi a wprowadzil pan zwykle pieniactwo i sprowadzil pan dyskusje do poziomu Faktu. Pytam sie tylko PO CO ? Jaki pan mial cel zeby z niczego zrobic afere ? Co to wogole jest za problem ? Jak mozna miec za zle cos takiego ? Niech sie pan lepiej zajmie tropieniem jakim prawem darmozjad lato dostaje 50 tys !!!!!!!!!!!! Za to powinien prostak chodzic na intensywne lekcje angielskiego bo wstyd !! I wstyd panie Pol ze zajmujesz sie takim badziwiem. Z braku laku dobry kit ?
2010/01/21 09:12:24
@Albiceleste
Szkoda, że Michał tak rzadko krytykował Beenhakkera, można byłoby porównać reakcję gawiedzi. Bo Smudy, jak widzisz, bronią jak własnej matki (żony?). 2010/01/21 09:14:08
Pol, nie masz innych problemów? Zajmij się odśnieżaniem chodnika, liczeniem zszywaczy lub czymś równie skomplikowanym. No chyba, że znajdziesz jakiś ciekawy temat. Np. "Znalazłem sposób na podniesienie poziomu polskiej piłki kopanej" lub "Sposoby motywacji szczypiorniaków przeniesione do kopaczy". Jak nie wiesz co napisać to ci pomogę.
Gość: ja, qk4.internetdsl.tpnet.pl
2010/01/21 10:47:08
Panie Pol,
Smuda zabrał żonę za własne pieniądze. Smuda trenuje chłopaków, żona zwiedza. Wielki mi problem...
Gość: W, eqc211.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/01/21 11:14:34
To chyba zupełnie naturalne. Małżonkowie są po to, żeby się wspierać. Może w Warszawie też nie powinni razem mieszkać? Nie rozumiem, jak można rzucać błotem a potem przy goleniu patrzeć na siebie w lustrze.
2010/01/21 11:22:18
- turniej jak turniej, przeciwnicy jak przeciwnicy (Brazylia to może z nami nie chcieć grać), - czy w Danii ichni Michael Polssen też tak zjechał trenera za ten wyjazd? Oni też grali w III składzie, w przerwie (wyszukałem, że trwa od 7 grudnia do 7 marca, trochę dłuższa niż u nas a jednak leją nas regularnie od kiedy pamiętam i jak widać nie tylko stranierimi)... - termin i miejsce może i nie najszczęśliwsze, ale mało jest innych terminów, żeby jakichkolwiek zawodników zebrać razem. Za chwilę ruszają przygotowania do ligi. Chyba lepiej potrenować w ciepełku niż przy -16 C. Poza tym ten wyjazd to nie pomysł Smudy (mógł zostać w kraju i wysłać Zielińskiego albo powiedzieć - to kadra II, niech Stefan jedzie - to byłaby afera). - zawodnicy może nie najmocniejsi, ale kilku ma szanse pojawiać się w reprze regularnie (ktoś wyżej wymienił chyba 6 nazwisk, oby było ich więcej) Takie spotkanie zawodników i trenera to nie tylko treningi i mecze, praca selekcjonera jest inna, chyba trudniejsza niż trenera klubowego. Trener klubowy, który zna zawodników, ma ich na co dzień, wie jak funkcjonują w grupie, jacy są "w cywilu" (może ktoś dobry na boisku jest toksyczny i rozwali grupę, lepiej wiedzieć o tym teraz) Tworzenie drużyny to nie układanka z klocków, każde zgrupowanie jest korzystne. I tu się zgodzę z W.Jagodą (którego styl dyskusji bywa denerwujący ale rzuciliście się ostatnio w PPP na niego jako wilcy i mógł się nieco zagotować) - nawet jedno nazwisko-odkrycie w czasie takiego turnieju w naszej mizerii to może być w rezultacie duża sprawa. Myślę, że Smuda zna proporcje pomiędzy pracą a prywatą (to pasjonat, nie ma szans, żeby się obijał) i nie robiłbym sensacji ze sprawy żony (zgoda, że standardem to nie jest i nie powinno się zdarzyć). Sprawa trenera Zagłębia - chyba zły adres, nie sądzę, że Smuda ustalał skład oficjeli, to raczej kolejny kamyczek do ogródka PZPN-u
Gość: ossa, 86-40-192-90-dynamic.b-ras2.mvw.galway.eircom.net
2010/01/21 11:34:56
Panie Michale, a moze tak zamieni pan na chwile pilke nozna na reczna, tutaj znacznie lepiej a jutro moze bedzie zemsta za Maribor (Grunwald i potop szwedzki juz pomszczone)
2010/01/21 13:54:18
Ludzie mili... Nie chodzi w tej sprawie o to, że Smuda zapłacił za swoją żonę. To oczywiste dla uczciwego człowieka i za takiego mimo wszystko Franka S. uważam. Smuda bardzo rygorystycznie traktuje, przynajmniej tak się wypowiada, swoich zawodników. Problem w tym, że jak się okazało mniej rygorystycznie i pryncypialnie traktuje siebie. Reakcja na sprawę również niepokoi. Co to za argument, że Janas też zabierał partnerką? Po co skarżyć na dobrego kolegę po latach. Już widać jak Smuda znosi i będzie znosił krytykę.
Gość: Kuro, kuro.ds.pg.gda.pl
2010/01/21 15:31:20
Można porównać zachowanie smudy do tego co mogłoby sie stać np na uczelni. Gdyby na ćwiczenia prowadzący przyszedł z żoną, która usiadłaby sobie w kacie i zajęła się swoimi sprawami, nie przeszkadzałoby mi to i nie miałbym absolutnie żadnych pretensji. Co innego student, który zabrałby swoją partenrkę na takie zajęcia, a ta siłą rzeczy raczej by go rozpraszała. Jest pewna hierarchia profesor- student i trener- zawodnik. Ten pierwszy może sobie pozwolić na więcej, bo ma inny zakres obowiązków. Argument o tym, że zawodnicy wypną się na dyscyplinę Smudy też jest dla mnie nietrafiony. Jeśli trener zarządza, że piłkarze mają być o 24 w łóżku, to nie oznacza, że trener też musi. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zarwał noc myśląc o taktyce, selekcji czy czymkolwiek innym. To w końcu nie on ma następnego dnia dawać z siebie wszystko na treningu. A fakt iż zabrał żone na swój koszt tylko dobrze o nim świadczy (pewnie gdyby poproił, to jaśniepanujący Lato wrzuciłby to w koszty).
Pozdrawiam 2010/01/21 16:30:12
@Kuro
Jeżeli piłkarze mieliby przejawiać - statystycznie - takie samo zaangażowanie w treningi/mecze, jak studenci w wykład, to takie porównanie byłoby uprawnione. Jako kibic muszę jednak uznać je za kompletnie od czapy. 2010/01/21 16:35:26
dzieki tej notce dowiedzialem sie ilu jest w Polsce niedzielnych kibicow
Gość: Kuro, kuro.ds.pg.gda.pl
2010/01/21 16:48:52
@Dziaam
Porównanie tyczyło się hierarchii trener- zawodnik. Komu i dlaczego wolno wiecej. Sam mialem okazje być na obozie przedsezonowym i wiem, że obecność na nim żony trenera nie miałoby dla mnie żadnego znaczenia. I nie wpadłbym na pomysł, że teraz panuje samowolka.
Gość: lopolplp, 77.255.96.24*
2010/01/21 17:41:17
Zero godności, stał się pan nędzną dziennikarzyną.
Gość: macius, 213-238-99-133.adsl.inetia.pl
2010/01/21 18:45:34
Głupiś pan panie pol- zazdrościsz?
2010/01/21 20:53:50
@Kuro
Hierarchia trener - zawodnik też polega zupełnie na czymś innym. Poza tym nie mówimy tu o problemie, jaki wyjazd żony Smudy stwarza piłkarzom, tyko o niesmaku, jaki on wywołuje. U mnie wywołuje, uważam, że selekcjoner na zgrupowaie żony brać nie powinien. No, może jajk wygra medal na Euro... Ale na razie jest na dorobku i ma świecić przykładem profesjonalizmu. Skandalu nie ma, jest - zupełnie bezsensowny i niepotrzebny - zgrzyt. 2010/01/21 22:44:20
Są czasem zgrupowania służące lepszemu poznaniu się, na luzie gdy piłkarze i trenerzy zabierają swoje żony/partnerki. Niektórzy selekcjonerzy się na to decydują. I gdyby Smuda tak zdecydował, nie byłoby nic złego. Piszę to już któryś raz: sprawa wygląda dziwnie bo Smuda ciągle deklaruje swoją bezkompromisowość. Skoro wymaga pełnego profesjonalizmu względem zawodników, to samo musi dotyczyć jego samego. Niepokoi mnie też coś. Szkoda, że nikt nie wytłumaczył Smudzie niestosowności tego co robi. Gdyby dyrektorem reprezentacji był np. Koźmiński, może by się odważył. Furtok nic nie powie bo zapewne sam uważa że wszystko jest ok, Zieliński słówkiem nie piśmie bo się boi.
2010/01/22 00:46:17
Furtok nic nie powie, bo podobnie, jak Smuda ma kłopoty z odbiorem myśli przez narządy mowy.
Gość: bartek, h202.nettel.pl
2010/01/22 10:13:30
Pozatym wlasnie, Smuda jest trenerem, a nie zawodnikiem, wiec zona mu nie bedzie przeszkadzac w koncentracji przed meczem. A to jest kolosalna roznica.
Panie Pol, jeszcze raz apeluje - zanim pan cos napiszesz to popatrz czy to nie jest rynsztok i afera z niczego.
Gość: , iuy132.internetdsl.tpnet.pl
2010/01/22 13:36:53
Nie ma co rozdzierać szat, lepiej kliknąć w link i spojrzeć na pozycje 206, a wiele powie to o znajomości i poziomie wiedzy statystyków futbolu w Niemczech: www.iffhs.de/?3d4d443d0b803e8b40384c00205fdcdc3bfcdc0aec70aeedbe1a
Gość: jct, borg107s11.ae.poznan.pl
2010/01/22 14:08:20
Panie Michale wczoraj w nSport mówił Pan zupełnie co innego ! Zdania odwrócone o 380 stopni !
skoro obrót o 380 stopni (ciekawe skąd akurat 380 - zazwyczaj jest 360) tzn. że jest to dokładnie to samo LOL
Gość: sven, 4.76.classcom.pl
2010/01/22 15:22:20
Gość: kowi91, host-89-228-149-17.gorzow.mm.pl napisał a raczej bredził coś o 380 stopniach. Idioto zastanów się zanim coś napiszesz, obrót o 360 stopni to żadna zmiana, tylko powrót do tego samego miejsca z treści wynika że chciałeś napisać 180 stopni. Myśl chłopie, myśl, to nie boli.
2010/01/23 00:05:00
Mnie tam, szczerze mówiąc, ta żona zupełnie nie obchodzi na tak "renomowanej" turniejo-wycieczce ale co robił tam facet z Zagłębia?
Czytałem kilka wpisów, kilka newsów i wszędzie kilka akapitów o małżonce, a ledwo wzmianki o gościu, który tam się wziął bez żadnego sensownego powodu (z punktu widzenia korzyści dla kadry). Czy on zapłacił za ten wyjazd, czy PZPN? 2010/01/23 12:06:44
Ależ to przecież wiadomo od dawna, że nikt tej eskapady nie traktuje poważnie:)
P.S. Tutaj: trelik.blox.pl/html tekst o "najsympatyczniejszej" drużynie tegorocznego Pucharu Narodów Afryki 2010/01/23 17:55:08
Wolałbym, żeby zamiast żony wziął Skabę za Pawełka...
[url="sebastianczaplinski.blox.pl/html] 2010/01/23 17:55:59
Wolałbym, żeby zamiast żony wziął Skabę za Pawełka...
[url="sebastianczaplinski.blox.pl/html"]
Gość: nick klimek, 24.216.54.12*
2010/01/25 02:02:32
Po wszystkich zekomych wyskokach i nie dokonca profecjonalizmie Leo
Wszyscy czekalismy na "zelazna " reka i profecjonalizm z jakim mial prowadzic nasza kadre Franz Jak widac jesli chodzi o nasza kadre trudno byc powaznym
Gość: Rewo, 213.73.31.24*
2010/01/25 09:24:11
znaleźliście sobie temat i stytuację, która jeszcze o niczym nie świadczy i się pastwicie. Poziom "zakłopotania" żoną Smudy jest zwyczajnie ŚMIESZNY. Skoro PZPN zaplanowało udział w tym turnieju to przyjmijcie go na klatę lub krytykujcie pzpn - a nie Smudę za to że zabrał żonę. Turniej w Tajlandii to zwykły trening - nawet coś mniej - jest to mimo wszystko, nawet jesli piłkarze nie w forme, nie zaklimatyzowani - ZAWSZE JEDNAk jakas okazaja do gry - i nawet śmieszny turniej w Tajlandii może coś dać - chcoiażby podbudować atmosferę, poznać ze sobą piłkarzy, ograć ich chociaż trochę - naprawdę - można znaleść plusy. A szukanie minusów przy tym w żonie Smudy jest wynikiem taniej i pustej ignorancji całej reszty plusów - z czego wynika ta ignorancja? Zgodzę się, że gościa z Lubina nie musiał zapraszać - to wpadka wizerunkowa - mimo wszystko - na kadrę to nie wpłynie i dla mnie to jest najważniejsze
|
Michał Pol - Strzeliłem kiedyś gola van der Sarowi z podania Zidane'a. Rzutów wolnych uczył mnie del Piero. Niestety trafiałem tylko w mur. Mimo to od czasu do czasu piszę i gadam o futbolu - przez 15 lat w „Gazecie Wyborczej” (1994-2009), dziś na Sport.pl i - głównie o Lidze Mistrzów - w nSporcie. Mam dysleksję, więc nie wytykajcie mi błędów. Są piłkarze, którzy nie potrafią wykonywać rzutów karnych...
napisz do mnie |