|
Blog > Komentarze do wpisu
Zapominalski Adebayor
Może żal mu się było pozbyć się po zmianie klubu? W sumie jeszcze mało używane. Może wiózł, żeby rozdać kibicom, w sumie w Angoli nie każdy musi się orientować kto tam gdzie gra? Skoro Hasheem Thabeet z Memphis Grizzlies mógł zawieść do ojczystej Tanzanii kontener niepotrzebnych koszulek Alana Iversona, który spędził w klubie tylko tydzień… A patrząc na pamiętny sprint Adebayora przez całą długość boiska po strzeleniu bramki Arsenalowi, żeby świętować przed byłymi kibicami jesienią na City of Manchester Stadium, pewien byłem, że on spalił wszystkie koszulki Kanonierów jakie miał, bo bardzo już tej drużyny nie lubi. A jednak coś mu zostało…
środa, 13 stycznia 2010, francuski_lacznik
Komentarze
mmmmmlody
2010/01/13 11:37:09
Może, po prostu, wciąż czuje się bardzo emocjonalnie związany z Arsenalem. To by tłumaczyło dlaczego ciągle chodzi w ich koszulkach. Może Adebayor uważa, że jego więź z kibicami kanonierów jest nierozerwalna i chce razem z nimi przeżywać swoje upadki i wzloty (i dlatego pobiegł z nimi świętować strzelenie gola na City of Manchester Stadium, jak to przecież miał w zwyczaju).
2010/01/13 12:07:33
A według mnie po prostu się zapomniał i skompromitował przy tym ;) Nie on pierwszy i nie ostatni, że wspomnę selekcjonara reprezentacji Katalonii, który po katalońsku mówić nie umie ;)
2010/01/13 12:17:44
racja mozdok. niewazne, ze jest jedna z najwiekszych osobistosci w swiecie futbolu, a po bardzo dobrym meczu jego reprezentacja pokonala argentyne. jest skompromitowany, bo nie zna katalonskiego. brawo za hala myslenie
www.fcblog.pl/ 2010/01/13 12:47:08
Jak ktoś kilkanaście lat mieszka w jakimś mieście/państwie, zwał jak zwał, to tak, kompromituje się w taki właśnie sposób. Uwierz mi, jakbyś mieszkał 10 lat na Węgrzech, to gadałbyś bez akcentu.
2010/01/13 12:51:47
do dziś są śmiechy z powodu tego jak cruyff mówi po hiszpańsku. jest znanym antytalentem językowym.
dla mnie to nie jest kompromitacja. zreszta z tego co czytalem, to katalonski rozumie, ale nie mowi. przez te wszystkie lata pewnie kazdy katalonczyk szedl mu na reke i mowil po kastylijsku. www.fcblog.pl/ 2010/01/13 12:54:09
Katalończycy..hehe, ci, co w szkołach uczą się katalońskiego, a w domach mówią po hiszpańsku? ;)
2010/01/13 12:58:46
nie, mowie o wiekszosci, ktora codziennie uzywa kataloskiego. ci, co glosuja w referendach :]
widze, ze ta dyskusja nie ma sensu. 2010/01/13 13:03:40
Nie ma, bo sam sobie zaprzeczasz:) A głosowanie w referendum wymaga znajomości katalońskiego??? Ja chętnie sam zagłosowałbym za niepodległością Katalonii.
Nie brnijmy poza temat, po prostu chciałem pokazać, że wielu ludzi sportu, większych od Adebayora kompromituje się. A Cruyff, ze swoim poziomem (inteligencji?, bystrości? nie wiem jak to nazwać) powinien już dawno odsunąć się od publicznych wypowiedzi, bo cieszą one tylko zakompleksionych dzieciaków, których podnieca każda szpila wbita Realowi. 2010/01/13 13:07:42
na tak nie glosuja raczej ci, ktorzy w domu mowia po hiszpansku.
a odnosnie wypowiedzi, to chyba kogos pomyliles z cruyffem. jego wypowiedzi sa jednymi z ciekawszych w swiecie sportu. to, ze zakompleksione dzieci nie sa w stanie ich pojac, to nie ma nic do rzeczy. 2010/01/13 13:15:59
Oj mylisz się chłopie albo masz złe źródła ;) Przepraszam, Cruijff to więcej niż człowiek. A Barca "jest milion razy lepsza niż Real".
2010/01/13 13:23:53
www.realmadrid.pl/index.php?co=aktualnosci&id=22502 - marzec 2009 - Cruyff: To MOŻE być okropny tydzień dla Realu. komentarze wymowne. dziwne, ze sam sie tam wtedy nie wpisales.
2010/01/13 13:29:27
Głęboko sięgnąłeś, ale ok. I ślepa kura ziarno czasem znajdzie (to o Cruyffie).
Gość: havaj, dns1.itr.org.pl
2010/01/13 13:41:34
e madritista wstrzymaj sie z tym "milion razy" do finalu LM bo na waszym terenie przejdziemy do historii (z reszta po raz kolejny - to tak a propos tych naszych kompleksow)
2010/01/13 13:50:08
Ja tylko cytowałem Cruyffa. Że też po przejściach w "grupie śmierci (hahaha)" ciągla tacy pewni jesteście.
2010/01/13 14:23:18
Dziwne to. Nie ważne jakie są myśli w głowie Adebayora na temat Arsenalu czy Manchesteru City. Pensję opłaca mu City, jest ich zawodnikiem i ma obowiązek być lojalnym. Mógł nawet założyć koszulkę neutralną, nawet Nike (Arsenal), nie koniecznie Le Coq Sportif (MC), ale reklamowanie rywala ligowego Manchesteru boli dość mocno.
2010/01/13 14:47:35
dobrze ze kolega jest geniuszem, no i super, dla mnie Cruyff moze byc beztalenciem i nie umiec jezykow, ani matematyki ani zadnego innego przedmiotu, to i tak futbolowy geniusz i Ciebie kolego przerasta o kilkadziesiat klas, nie mierz ludzi swoja miara, chcialbym sie tak kompromitowac jak ten Cruyff...
2010/01/13 16:03:19
mowicie o kataloni. a co by bylo jesli uzyskali by niepodleglosc? mieliby takze swoja lige? ciekawe jakby wygladala wtedy sytuacja fc barcelony...
2010/01/13 16:07:37
@mozdok
Ale przede wszystkim dlaczego nieznajomość języka kraju, którego reprezentację się prowadzi miałaby być dla jakiegokolwiek trenera kompromitacją? Otto Rehhagel nie znał greckiego, Beenhakker polskiego, Guus Hiddink koreańskiego, rosyjskiego czy australijskiego (no dobrze, przesadziłem) czy ich to kompromitowało w jakiś sposób? Ze znajomością polskiego u naszego Franza też bym nie przesadzał, nie za polszczyznę go kochamy;-) 2010/01/13 16:09:52
@lukasz.s89
Co tydzień byłby mecz Barca - Espanyol;) Pewnie zostaliby w Primera. Są precedensy, np Monaco gra przecież w lidze francuskiej... 2010/01/13 16:23:28
A może Adebayor, jak większość afrykańskich piłkarzy ma głęboko w... poważaniu gdzie i dla kogo gra dopóki płacą odpowiednią sumę. :P
2010/01/13 16:45:00
2010/01/13 16:54:47
@leolon
"brawo za hala myślenie" Chłopie, Ty się uspokój! Jeśli hala, to w żadnym razie myślenie. No chyba, że miałeś jakiś cel w zastosowaniu oksymoronu, np. dosłowny. Filozofia, a konkretnie koprofilia, hala ziomów opiera się na złotej dewizie: Miliony much nie mogą się mylić, dlatego kochamy real shit. Jako dowód na to, że to tylko [koprenkranioi], czyli mający siekę (a dosadniej "gnój") w łbie, cytat z jednego z nich, niejakiego mozdoka: "Nie ma, bo sam sobie zaprzeczasz:) A głosowanie w referendum wymaga znajomości katalońskiego??? Ja chętnie sam zagłosowałbym za niepodległością Katalonii." Widzisz, że ów mozdok nawet kilku prostych zdań nie potrafi przeczytać ze zrozumieniem. Bo gdzie niby gdzie w Twej wypowiedzi teza, że znajomość katalońskiego jest conditio sine qua non udziału w referendum? Spójrzmy na inny kwiatek mozdoka: "(inteligencji?, bystrości? nie wiem jak to nazwać)" Przypomina mi się reakcja królowej, gdy Ransom podczas pobytu na Perelandrze stara się ubrać w słowa to, czego nie wie. Skoro się nie wie, jak coś ująć w slowa, to po co ujmować to w słowa? A tak w ogóle hala shit i miliony much, wszak nie mogą się mylić.
Gość: mozdok, c191-15.icpnet.pl
2010/01/13 16:56:30
Jakoś Beenhakker po hiszpańsku zdążył się nauczyć, a polski pewnie też by opanował gdyby miał tyle czasu co Cruijff na kataloński. Poza tym, nie czepiam się języków, dla mnie kompromitacją jest jawna hipokryzja kolesia, który jest bardziej kataloński niż Katalończyk w swoich wypowiedziach.
2010/01/13 17:26:01
@mozdok visitans
"Poza tym, nie czepiam się języków" Nie? A jak wytłumaczyłbyś to: "Jakoś Beenhakker po hiszpańsku zdążył się nauczyć, a polski pewnie też by opanował gdyby miał tyle czasu co Cruijff na kataloński." i to: "Jak ktoś kilkanaście lat mieszka w jakimś mieście/państwie, zwał jak zwał, to tak, kompromituje się w taki właśnie sposób. Uwierz mi, jakbyś mieszkał 10 lat na Węgrzech, to gadałbyś bez akcentu." oraz to: "A według mnie po prostu się zapomniał i skompromitował przy tym ;) Nie on pierwszy i nie ostatni, że wspomnę selekcjonara reprezentacji Katalonii, który po katalońsku mówić nie umie ;)"? "mnie kompromitacją jest jawna hipokryzja kolesia, który jest bardziej kataloński niż Katalończyk w swoich wypowiedziach." Na czym miałaby polegać owa katalońskość wypowiedzi Katalończyka? Pytam o paradygmat, bo w końcu do niego równasz Cruijffa. 2010/01/13 18:16:15
@a.bazakbal
Eh... Jeżeli nie widzisz "katalońskości" w wypowiedziach Cruyffa, to...jesteś szczęśliwym człowiekiem. Powiem tak...porównaj styl wypowiedzi Valdano i Cruyffa. Jak czytam wypowiedzi jednego i drugiego, to cieszę się, że jestem po tej stronie mocy, po której jestem. Poza tym nie obrażaj, ok? 2010/01/13 19:17:22
moze doszukujesz sie specjalnie jakis docinek Cruyffa? Dla mnie on jest przede wszystkim szczery i potrafi uderzyc w sedno sprawy jak malo kto, to ze real zdarzalo mu sie krytykowac nie jest nic nadzwyczajnym, czemu nie mialby tego robic? barce tez zdarzalo mu sie potepiac, kibicow, swiezy przyklad - 'gwizdy na czyhrynskiego to takze gwizdy na pepa', a cruyff? obraza real mowiac ze powinien grac bardziej widowiskowo czy mowiac, ze real korzysta z bledow barcy? jedyne z czym przesadzil (a i to nie do konca) to: barca gra 1000 razy lepiej od realu i ze perez nie zna sie na pilce. (w sumie, dzis zbawiciel a kilka lat temu opuszczal madryt tylnumi drzwiami, a wypowiedz o lepszej barcelonie trafna, moze nie 1000 razy, ale na pewno lepsza, na ten moment oczywiscie, dlugi moment zreszta)
2010/01/13 19:30:25
Lepsza, w zeszłym sezonie, w tym też, bo ma dwa punkty przewagi i lepsze bezpośrednie starcie...;) Co do widowiskowości, to mnie zawsze bardziej podobał się Real, choć wiem, że styl gry Królewskich nie był nigdy doceniany szczególnie w porównaniu z milionem podań Barcy.
Skończmy temat, bo wytrącacie mi argumenty;) OK, moje stwierdzenie było nieco na wyrost (to a propos Cruyffa, bo o używaniu, nie znajomości, języka katalońskiego zdania nie zmienię), moje sympatie tu za mocno zadziałały. 2010/01/13 19:30:47
@ mozdok
"Jeżeli nie widzisz "katalońskości" w wypowiedziach Cruyffa, to...jesteś szczęśliwym człowiekiem." Jeśli Twoje szczęście w jakikolwiek sposób zależy od tonu wypowiedzi pana Cruijffa, to musisz być prymitywnym człowiekiem. Co do widzenia jakiejś tam katalońskości. Być może miałem z nią styczność, nieświadom jednak, że to było właśnie to. Gdybyś skonkretyzował ową katalońskość, wiedziałbym, czy jest coś na rzeczy. "Powiem tak...porównaj styl wypowiedzi Valdano i Cruyffa." Czy naprawdę nie dostrzegasz tego, że każde kolejne zdanie Cię pogrąża? Bo co ma niby styl wypowiedzi Valdano do owej katalońskości Cruijffa? Najpierw bawisz się w speca od lingwistyk, głosząc bzdurne tezy w stylu, że jak ktoś gdzieś mieszka przez 10 lat, to się uczy języka tego obszaru, w dodatku z perfekcyjnym akcentem. Pewnie jeszcze powiesz, że jak dwoje ludzi mieszka po jednym dachem przez 10 lat, to muszą pojawić się dzieci. Chłopie, jeśli nie współżyją, nie będzie dzieci. Jeśli ktoś nie uczy się języka autochtonów, to się nie nauczy. Jeśli głupiec tkwi w gnoju własnej niewiedzy, głupcem pozostaje. To oczywiste, ale chyba nie dla Ciebie. Potem bredzisz o jakiejś katalońskości, ale co masz na myśli, fallus go wie. Sprytne, łatwo się ucina wszelką dyskusję, bo i jak dyskutować, skoro się nie wie, o czym jest fabula (vide casus królowej i Ransoma). Następnie odnosisz Cruijffa do jakiegoś tam Valdano. Czy ten cały Valdano to paradygmat katalońskości, że się do niego odnosimy? A może jest to jeden z mistrzów mowy, na tle którego badamy wypowiedzi Cruijffa? Chłopie, Ty się uspokój. Powiedz jasno, że nie lubisz tonu wypowiedzi Cruijffa. Po ki fallus bawić się w dorabianie bzdurnych teorii? "Poza tym nie obrażaj, ok?" Jeśli dotknęła Cię którakolwiek z konstatacji, to przykro mi, ale chyba rozumiesz, że możesz mieć pretensje tylko do siebie. 2010/01/13 19:35:24
Boki zrywać naprawdę. Jeszcze więcej mądrych sformułowań i mógłbyś to pod pracę naukową podciągnąć. Wyhamuj trochę.
Jeszcze raz podkreślę, zostawiam już Cruyffa w spokoju, ale zdania co do języków nie zmienię. Wstydem jest nie uczyć się języka, z którym ma się kontakt każdego dnia przez tak długi czas. 2010/01/13 19:38:22
I jeszcze co do "jakiegoś tam Valdano"... Tak to wzór, obdarzony nieprzeciętną inteligencją, może nie tak dobrze grający w piłkę jak Cruyff (chociaż mistrzem świata był), ale jako twarz klubu, ktoś o niebo lepszy.
2010/01/13 19:56:42
@mozdok
"Boki zrywać naprawdę." Zerwałem jeden i upiekłem. Chcesz trochę? "Wyhamuj trochę." Już. "Jeszcze raz podkreślę, zostawiam już Cruyffa w spokoju" Co oczywiście nie przeszkadza, by za chwilę dodać: "może nie tak dobrze grający w piłkę jak Cruyff (chociaż mistrzem świata był), ale jako twarz klubu, ktoś o niebo lepszy." Czy mógłbyś w końcu, jasno i wyraźnie określić, o co Ci właściwie chodzi. O Cruijffa i jego brak zamiłowania do nauki katalońskiego? Trudno się mówi, się żyje dalej. Widocznie uznał, że hiszpański mu wystarczy. Może kierował się znaną zasadą lex parsimoniae? Daruj sobie też gadki o jakichś tam twarzach sprzed paru wieków. Mamy tu i teraz, a twarzą real shitu jes przecież Krystyna, i bardzo dobrze, bo ona chociaż potrafi grać w piłkę. Jak Achillowi chwały przysporzył Hektor, tak Krysia wiadomo-jakiemu-więcej-niż-klubowi. 2010/01/13 20:03:42
Odstaw grzyby na chwilę.
Twarzą - dyrektorem sportowym Realu jest Valdano, którego, co wnioskuję z Twoich wypowiedzi, nie za bardzo kojarzysz. Wyraziłem pogląd jasno, przeprosiłem za chwilę braku obiektywizmu. Tyle na temat, który sztucznie ciągniesz. 2010/01/13 20:22:00
@ mozdok
"Odstaw grzyby na chwilę." By się pozbyć złych humorów robię zupę z muchomorów Bardzo pyszna to potrawa a do tego jeszcze trawa... zupa halucynowa zaraz będzie gotowa A właściwie już jest gotowa. "Twarzą - dyrektorem sportowym Realu jest Valdano" Jak miło, że chociaż twarz definiujesz. A skoro mamy taki Wersal, to może miast o Cruijffie słówko na temat Begiristaina? Oficjalna funkcja, to i ton wypowiedzi oficjalny. A Cruijff? Głosi, co mu leży na wątrobie i tyle. Masz wybór, nie czytaj / nie słuchaj. Spójrz na casus Kowala. Posłem nie jest, radnym też nie (w sumie to nie wiem), z PZPN się nie puszcza. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, by głosił takie oto treści: "Fani Realu niech spojrzą prawdzie w twarz - obecni piłkarze tego klubu nadają się do pucowania barcelońskiej La Rambla. To też robi się na kolanach, czyli w ich ulubionej pozycji." Cytat z notki Frajerzy z Madrytu na jego blogu z dnia drugiego maja roku 2009. Komuś nie pasi? Nie musi czytać. Może też wymyślać Kowalowi od "durnych pał". "Tyle na temat, który sztucznie ciągniesz." Lubię Cię to i ciągnę;)
Gość: zimoch, 77.255.98.19*
2010/01/13 20:40:16
No niezly z pana debil, zeby przychrzaniac sie do czegos takiego w takiej chwili.
Gość: g, cpc4-ipsw1-0-0-cust756.5-4.cable.virginmedia.com
2010/01/13 20:40:47
"Lubię Cię to i ciągnę;)"
Ciągniesz, bo go lubisz? Wow.
Gość: rad, dynamic-78-8-94-73.ssp.dialog.net.pl
2010/01/13 20:47:06
Panie Michale, Iverson ma imię Allen, a nie Allan.
A Barcelona jest - delikatnie mówiąc - dużo lepsza od Realu (który gra znaczenie poniżej potencjału, biorąc pod uwagę klasę zawodników, którymi dysponuje) i chyba jeszcze długo pobędzie. Pozdrawiam:-)
Gość: ptysio, 195.82.178.11*
2010/01/13 21:12:50
Michał, moglbys w przyszlosci troche moderowac to forum ;)
Nie chodzi mi o cenzure, ale przeciez to ma byc o pilce. A jakies bazabale, natretnie czepiaja sie pierdol i w pseudointelektualnym tonie (i zapewne onanizujac sie przy tym) karca forumowiczow, probojac przy tym podreperowac swoj smutny, ciasny swiat. Wez bazakbal, kogo obchodza twoje gramatyczne analizy, (nie wiem jak mam to cos nazwac i nie obchodzi mnie to;)) ) wywody, przestan zasmiecac te fora biedny maślaku. Z drugiej strony, gdy sie widzi czym niektorzy sie zajmuja (i jak spedzaja czas), to mozna docenic to co sie ma ;) Masakra; to jest smutne, przecietne, zalosne, szare, poprostu zygac mi sie chce jak to czytam... 2010/01/13 21:20:06
Widać, że Adebayor ma problemy z pamięcią. Najpierw cieszył się z kibicami, a potem ta koszulka...
2010/01/13 21:44:38
@ptysio visitans
"Michał, moglbys w przyszlosci troche moderowac to forum ;) Nie chodzi mi o cenzure, ale przeciez to ma byc o pilce. A jakies bazabale, natretnie czepiaja sie pierdol i w pseudointelektualnym tonie (i zapewne onanizujac sie przy tym) karca forumowiczow, probojac przy tym podreperowac swoj smutny, ciasny swiat. Wez bazakbal, kogo obchodza twoje gramatyczne analizy, (nie wiem jak mam to cos nazwac i nie obchodzi mnie to;)) ) wywody, przestan zasmiecac te fora biedny maślaku. Z drugiej strony, gdy sie widzi czym niektorzy sie zajmuja (i jak spedzaja czas), to mozna docenic to co sie ma ;) Masakra; to jest smutne, przecietne, zalosne, szare, poprostu zygac mi sie chce jak to czytam..." Brawo, ziom, taki właśnie poziom komentarzy mi się marzy. Żadne tam bujdy, bzdury i baje, tylko czyste fakty (Wielu przyczepiłoby się do formy, ale ta, na szczęście) pozostaje kwestią gustu. Oczywiście popieram Twój postulat, by cenzurowano komentarze. 2010/01/13 22:19:55
Oglądałem ten mecz MC - Arsenal i szczerze mówiąc Adebayor wiele stracił w moich oczach przez swoje "wyczyny" na boisku w tym spotkaniu. Szczególnie zraził mnie tym łajdackim - bo umyślnym - potraktowaniem niedawnego kolegi z drużyny van Persiego. Gdyby sędzia raczył to zauważyć (może nie chciał ?) to Adebayor nie miałby później okazji do świętowania gola sprintem przez całe boisko do fanów Arsenalu, bo dawno już by go na tym boisku nie było. Szkoda, że tak często prawdziwa sportowa rywalizacja przegrywa w starciu z chamstwem i cwaniactwem.
2010/01/13 23:36:40
Pewnie mnie zlinczujecie, ale nie widzę w tym nic sensacyjnego...
Ot, po prostu przed wyjazdem założył pierwszą lepszą koszulkę i nie zauważył znaczka Arsenalu. Myślicie, że wywalił z domu wszystkie rzeczy związane z poprzednim klubem, tylko dlatego, że przeszedł do City?
Gość: waren, 213.25.48.5.kapode.com
2010/01/13 23:46:51
Panie Michale, zginęło kilka osób, a tutaj czytam o tym jaką koszulkę do wywiadu założył Adebayor ... takie to ważne?
2010/01/13 23:49:30
ważne nieważne, fajna ciekawostka, mamy do konca swiata chodzic z pochyloną głową? stało się, szkoda, trudno, a tak czy siak, wpadka Adebayora całkiem zabawna,. ups, można się śmiać?
2010/01/13 23:54:18
@mozdok: nie znam sie na hiszpanskiej (czy tez iberyjskiej, bo zaraz sie dowiem, ze Katalonia to nie Hiszpania ;)) kulturze, dlatego moj komentarz moze sie wydac zasciankowy, ale: skoro Cruyff umie hiszpanski to po co mu katalonski? to tak jakby Niemiec nauczyl sie polskiego, a wymagalbys, ze skoro jest na Slasku to niech sie uczy slaskiego. ja rozumiem najezdzac Jelenia, ktory dopiero po 3 latach grania w Auxerre zaczal sie uczyc francuskiego, ale to zupelnie co innego.
wracajac do tematu to rowniez mnie sie wydaje, ze Adebayor po prostu zamulił i nie dobieralbym do tego zadnych ideologii :D 2010/01/14 00:10:37
e tam, a jak ja sobie włożę jakąś koszulkę barcelony czy arsenalu, to znaczy że tam gram? :P Po prostu dostał koszulki i ma niezużyte to po co ma wyrzucać? Kto z tutaj obecnych wyrzuciłby starą koszulkę, bo dostał nową, tak z punktu widzenia przeciętnego zjadacza chleba, nie piłkarza :D
2010/01/14 00:25:00
Nie ma to jak offtopic dumnych gośći ze strony Barcy i Realu , pod tematem nie dotyczącym żadnego z tych klubów.
Gość: wujo444, acjg159.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/01/14 00:45:13
zawieźć - zawozić
zawieść - zawodzić. Cytując klasyka: "Feel the difference" :D 2010/01/14 00:51:02
@ Gość: wujo444
"zawieźć - zawozić zawieść - zawodzić." wujcio dobra rada:)
Gość: jar, cmr210.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/01/14 02:20:19
www.manchestercity.pl/news/adebayor-wyjasnia-w-sprawie-koszulki-arsenalu-2521.html
tu Adebayor prostuje sytuacje 2010/01/14 12:26:02
Mysona również swego czasu nie wiedział, co ubrał:P
www.sport.pl/sport/3292000,65025,5169300.html?back=/sport/1,65025,5171170,.html 2010/01/14 13:57:05
Przynajmniej wiadomo, dlaczego Mysona jest tak beznadziejny. Znaczne upośledzenie wzroku (zresztą nie tylko wzroku), musi utrudniać granie w piłkę...
Gość: krzysula, 188.33.100.19*
2010/01/14 17:15:58
2010/01/15 09:11:29
Ja się chciałem przyczepić tego fragmentu:
W takich chwilach trudno, żeby człowiek przywiązywał wagę do tego co na siebie wkłada, nawet jeśli idzie udzielić wywiadu Sky Sports Aczkolwiek kiedy Emanuel Adebayor pakował walizki na Puchar Narodów Afryki jeszcze w szoku nie był. Skąd tam się zaplątały te stare koszulki? Sorry Michał ale chyba nawet nie obejrzałeś tego fragmentu wywiadu, który tu wrzuciłeś. Bo w nim właśnie Adebayor mówi o tragedii w Angoli i tym jak się po tym czuje. Więc jak mogło to być przed? 2010/01/15 16:32:04
Normalnie żal... dziwne że tam gdzie jest Adebayor są takie drzewa ;d w taką porę roku.. Pewnie stare nagranie...
2010/01/15 18:39:32
Widziałem tą wypowiedź w Eurosporcie. Szok jednym słowem. Resztki szacunku stracił u mnie ten piłkarz. Szczere współczucie dla kibiców Arsenalu, bo zapewne to ich najbardziej uraziło.
kamiltysa.blox.pl/html
Gość: kubalt, adjs161.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/01/16 03:50:39
cenię Pana Panie Michale, ale ta notką moim zdaniem skompromitował się Pan. facet właśnie przeżył największą tragedię w swoim życiu, kolega umarł w jego ramionach, pół godziny spędził na podłodze autobusu pod ostrzałem... on nawet na razie nie chce grać w piłkę, nie może jeść, więc rzeczy w które się ubiera do drugorzędna sprawa...
cytat ze sport.pl "Zawodnik miał na sobie koszulkę Manchesteru City. Dzień wcześniej udzielał wywiadu w polo Arsenalu. Jak wyjaśnił, pożyczył koszulkę Arsenalu od brata po ucieczce z autobusu i pozostawienia w nim bagażu. - Nie wiem, co na sobie miałem. Nie do końca wiedzieliśmy, co robimy - opowiadał." czepianie się go o tak błahą w kontekście tych wydarzeń rzecz, jak założenie koszulki byłego klubu jest moim zdaniem dowodem na to, że Pan właśnie, jak to Pan określił "wszystkiego" nie rozumie. nie życzę nikomu tego, co przeżyli reprezentanci Togo. wstyd Panie Michale i to duży... proponuje przemyśleć sprawę jeszcze raz i sprostować tę notkę 2010/01/16 13:17:01
@kubalt visitans
"wstyd Panie Michale i to duży... proponuje przemyśleć sprawę jeszcze raz i sprostować tę notkę" po bandzie (ale jest coś na rzeczy) |
Michał Pol - Strzeliłem kiedyś gola van der Sarowi z podania Zidane'a. Rzutów wolnych uczył mnie del Piero. Niestety trafiałem tylko w mur. Mimo to od czasu do czasu piszę i gadam o futbolu - przez 15 lat w „Gazecie Wyborczej” (1994-2009), dziś na Sport.pl i - głównie o Lidze Mistrzów - w nSporcie. Mam dysleksję, więc nie wytykajcie mi błędów. Są piłkarze, którzy nie potrafią wykonywać rzutów karnych...
napisz do mnie |