Blog > Komentarze do wpisu

Narodziny gwiazdy: Sergio Canales

Sobotnie popołudnie. Sewilla. 18-letni Sergio Canales ogląda z hotelowego łóżka mecz Arsenal - Everton na Televisión Española. Patrzy jak Steven Pienaar wybiega na sam na sam z Manuelem Almunią i niewysokim strzałem lobuje bramkarza Kanonierów, który niepotrzebnie przykucnął. ¡Gol! ¡Gol! ¡Gol! ¡Gol! To nie gol, to golazo! - wspaniały gol - krzyczy komentator. - Zrobiłbym to lepiej - myśli sobie chłopak. Dwie godziny później z kolegami wskakuje do autokaru, który wiezie ich 3 km na stadion Sánchez Pizjuán. W szatni nakłada zielono-czarną koszulkę Racingu Santander z numerem 27. Wybiegnie w pierwszym składzie dopiero trzeci raz w życiu. Ten dzieciak nie ma wstydu! - napisze po meczu Marca. I nagle zjawił się Canales! - doda El Mundo. Nagle? Real Madryt i Barcelona starają się o niego od dawna. - Zrobię z niego drugiego Cristiano Ronaldo - zapowiedział ponoć sir Alex Ferguson

Bóg Futbolu postanowił wysłuchać modlitwy marzącego o wielkiej karierze chłopaka i dał mu szansę w 26. minucie meczu z Sevillą: Canales dostaje identyczne podanie jak Pienaar. Przed nim tylko wybiegający Andrés Palop. - Miałem w głowie ten gol Pienaara - przyzna później nastolatek. Też uderza z linii pola karnego, ale mocniej, pewniej, wyżej i szybciej niż zawodnik RPA. ¡Gol! ¡Gol! ¡Gol! ¡Gol! ¡Madre mía! Co za bramka! Co za zimna krew! Jego pewność siebie jest jak obelga dla rywali! - krzyczy komentator. Kibice Sevilli kręcą głowami z podziwu, część nawet klaszcze.

13 minut później znów jest sam na sam z Palopem. Tym razem kładzie weterana na ziemię, myli obrońcę Adriano, który znalazł się przed nim i pewnie strzela w sam środek bramki. FC Sevilla, uczestnik Ligi Mistrzów, drużyna, która miała zagrozić dominacji Realu i Barcy upokorzona u siebie. - Ten chłopak zachowuje się jakby mecz toczył się u niego w przedpokoju - mówi komentator. Kiedy schodzi z boiska przy stanie 2:1 dla gości, kibice rywali nagradzają go oklaskami.

Trener Racingu, Migiel Angel Portugal twierdzi, że Canales gra jak młody Rafael van der Vaart, inni widzą w nim raczej legendarnego Baska, Julena Guerrero z Athletic Bilbao. Nie wziął się znikąd. W Racingu trenuje od 11 roku życia. Gdy miał 12 lat organizatorzy lokalnych rozgrywek musieli zmienić regulamin, żeby wręczyć mu tytuł MVP. Przed rokiem wywalczył w Turcji z reprezentacją Hiszpanii mistrzostwo Europy U-17. W kadrze U-18 został wybrany najlepszym zawodnikiem Copa Atlántico – nieoficjalnych mistrzostw Europy.  Pierwszego gola w Premiera Divison zdobyłby pod koniec ubiegłego sezonu na… Santiago Bernabeu, ale sędzia nie uznał bramki. Pierwszy raz oficjalnie trafił do siatki w… Barcelonie, gdzie jego walczący o utrzymanie Racing rozgromił Espanyol 4:0. Ponoć Vicente del Bosque zastanawia się czy go zabrać na mundial do RPA…

Wg hiszpańskich mediów o podpis Canalesa, którego kontrakt z Racingiem wygasa w czerwcu starają się Real Madryt (ponieważ nastolatka nie interesuje gra w rezerwach, obiecuje ponoć kupno z natychmiastowym wypożyczeniem do Racingu na sezon lub dwa jak w przypadku Ezequiela Garaya), Barcelona, Sevilla właśnie, a także znany koneser nastoletnich talenów, Arsene Wenger i sir Alex Ferguson, który ponoć stwierdził, że młody Hiszpan może być drugim Cristiano Ronaldo. Podobnie jak Portugalczyk może grać jako skrzydłowy lub napastnik, do tego jest przystojny, wzbudza sympatię wszystkich, co znacznie zwiększa jego potencjał marketingowy.

Bo jak pisze Alfredo Matilla, chłopak ma już w pełni umeblowaną głowę. Na ciele żadnych tatuaży, piercingu, na włosach farby ani żelu. Miła buzia, otoczona blond kosmykami przypomina młodego Luke Skywalkera. Kiedy wychodzi z treningu Racingu nie zwraca uwagi na machające do niego, gotowe na wszystko dziewczyny, tylko wskakuje w swego Peugeota 207, żeby odebrać ze szkoły przyjaciółkę albo jedzie na korki z ekonomii, bo przygotowuje się do egzaminów. Wymarzony zięć jakiego każda matka życzy swoje córce. I wymarzony piłkarz jakiego każdy kibic życzy swojej drużynie. Dlatego fani Sevilli tak bardzo fetowali jego gole, które raniły im serce. Być może wkrótce będzie strzelał takie bramki dla nich…

Inspiracja:

Introducing La Liga's next superstar... - Sid Lowe, „Guardian"

Canales podbija świat -  Darek Wołowski, W polu karnym

Men Of La Mancha: The Future Is Now - David Mosse, goal.com

wtorek, 12 stycznia 2010, francuski_lacznik

Komentarze
2010/01/12 10:54:00
Ilu już takich było. setki ....
-
2010/01/12 11:05:00
Dr_dedoverde

Mówiłbyś inaczej, gdyby od roku grał w Valencii :P A już prawie grał - [a="www.superdeporte.es/valencia/2010/01/12/sergio-canales-vcf/83627.htmlz tego co pisze Superdeporte[/a]. Zacny jego rodzic w ostatniej chwili się rozmyślił.
-
2010/01/12 11:05:58
Rzecz jasna, odnośnik powinien wyglądać tak.
-
2010/01/12 13:02:59
Czy to aby nie za szybko z tym narodzeniem gwiazdy? Oby został w Racingu na dłużej. Inaczej może mu palma odbić. Zresztą w Santander może grać, a w tych wielkich klubach będzie się kisił. Aklimatyzacja młodego chłopaka w nowym otoczeniu, też może być pewnym problemem. Trzeba tu być ostrożny, to tak jak z saperem, jeden błąd, zła decyzja i po sprawie.
-
Gość: ja, nat-17.ghnet.pl
2010/01/12 15:34:54
"Podobnie jak Portugalczyk może grać jako skrzydłowy lub napastnik, do tego jest przystojny, wzbudza sympatię wszystkich, co znacznie zwiększa jego potencjał marketingowy."

No jeżeli ma wzbudzać taką "sympatię" jak Krystyna to szkoda go, bo naprawdę widać, że potencjał jest. Lepiej niech sobie w Hiszpanii zostanie.
-
2010/01/12 15:38:00
Ule , no ba :d ale teraz już nierealne , media , autorytety i cena podskoczyła.
-
Gość: Janek, 213.92.200.4*
2010/01/13 11:34:05
Może i były ich setki, ale ten jest młody i jak było napisane: Ma pukładane w głowie. Z niego będzie gwiazda większa od Ronaldo, większa od Messiego, kto wie czy nie będzie królem boisk...
sport.pl
Michał Pol - Strzeliłem kiedyś gola van der Sarowi z podania Zidane'a. Rzutów wolnych uczył mnie del Piero. Niestety trafiałem tylko w mur. Mimo to od czasu do czasu piszę i gadam o futbolu - przez 15 lat w „Gazecie Wyborczej” (1994-2009), dziś na Sport.pl i - głównie o Lidze Mistrzów - w nSporcie. Mam dysleksję, więc nie wytykajcie mi błędów. Są piłkarze, którzy nie potrafią wykonywać rzutów karnych...
@napisz do mnie


<