Blog > Komentarze do wpisu

Blatter odmraża uszy na złość Platiniemu

Taki właśnie komentarz nachodzi mnie kiedy czytam, że FIFA nie wprowadzi na mundialu w RPA ani powtórek wideo kontrowersyjnych sytuacji, ani nie pozwoli prowadzić spotkania dwóm dodatkowym sędziom, którzy staliby za bramkami. Co do powtórek, zgoda, sam jestem ich wrogiem, bo odhumanizowałby futbol. Uczyniły by z niego dyscyplinę dwóch prędkości (tę na najwyższym poziomie, z powtórkami i tę bez, gdzieś w Afryce, Ameryce Płd, ligowym zadupiu Europy jak nasza Polska i w ogóle wszystkich niższych ligach). W dodatku gra straciłaby płynność, a decyzję podejmował nie człowiek (zgoda, mylący się) ale komputer/monitor. Ale po awanturze z ręką Thierry'ego Henry wprowadzenie dwóch zabramkowych arbitrów było obowiązkiem FIFA. Idea upadła, moim zdaniem, wyłącznie z powodu osoby jej promotora - szefa UEFA, Michala Platini. No bo czyż szef FIFA, Sepp Blatter mógł znieść taki odcisk na swojej ambicji?

Byłem pewien, że afera Henry'go, podsycona rozpaczą Irlandczyków i ich desperackimi próbami a to powtórki feralnego spotkania, a to wkręceniem się na na mistrzostwa świata jako 33. drużyna spowodują, że dwóch arbitrów stanie za bramką już na mundialu w RPA. Pomysł udanie został przetestowany podczas ubiegłorocznych mistrzostw Europy U-19, sprawdza się też w rozgrywkach grupowych Ligi Europejskiej.

- Cały czas sędziuje jeden główny i dwóch liniowych - stwierdził jednak Blatter, argumentując, że eksperyment musi być kontynuowany, ale wprowadzenie go na najbliższy mundial, wymaga testów globalnych. Co bowiem z sędziami z Afryki lub Ameryki Południowej? Nie można ich zaprosić na mundial, a potem kazać im sędziować w ten sposób po raz pierwszy w życiu - pytają Blatter i Franz Beckenbauer.

Odpowiadam: po pierwsze wziąć tych paru facetów (przecież nie chodzi o wszystkich sędziów z Czarnego Lądu, Azji i Pacyfiku, ale tych wytypowanych na mundial) i kazać im prowadzić mecze po nowemu tydzień w tydzień. Co to za filozofia dla głównego, zareagować na machniecie chorągiewką kolegi stojącego za bramką, kiedy padła bramka, a albo piłka odbita od poprzeczki wyszła w pole? Zwłaszcza arbitrom z Afryki i Ameryki Łacińskiej przydałaby się dodatkowa pomoc, że wspomnę niechlubne występy Egipcjanina Ghamala Ghandoura (sędzia meczu Hiszpania - Korea Płd w 2002 i wszystko jasne), Ekwadorczyka Byrona Moreno (Włochy - Korea Płd tamże - ciekawie potoczyły się jego losy po powrocie do ojczyzny: zawieszono go na... 22 mecze za przedłużenie spotkania o 13. minut, w których goście zdołali wyrównać i zdobyć zwycięską bramkę) czy ich europejscy koledzy (żeby nie było, że lepsi) jak Graham Poll (trzy żółte kartki dla Josipa Simunića) czy Luis Medina Cantalejo (karny dla Włoch w ostatnich minutach meczu 1/8 finału z Australią), że o Howardzie Webbie nie wspomnę. A gdyby tak wszyscy oni mieli kolegów za bramką?

 

Ligi Europejskie w Bwin.com. Manchester City - Chelsea i inne. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

czwartek, 03 grudnia 2009, francuski_lacznik

Komentarze
2009/12/03 15:15:56
"Co do powtórek, zgoda, sam jestem ich wrogiem, bo odhumanizowałby futbol."

Jak czytam taki komentarz to mam wrażenie, że wygłaszający mało ogląda sportów korzystających z zapisu wideo. Więc jak to jest? Czy hokej, rugby, futbol amerykański ostatnio nawet tenis stały się nagle okrutnie odhumanizowane i gorsze? Nie ma żadnych argumentów na wykluczanie instant replay tylko jakieś ludyczne sentymenty.
-
Gość: czarnian, host98-89-206-25.limes.com.pl
2009/12/03 15:27:55
"Co do powtórek, zgoda, sam jestem ich wrogiem, bo odhumanizowałby futbol."
Zgadzam się z przedmówcą szczególnie jeśli chodzi o rugby - jestem wielkim fanem tej dyscypliny, sam grałem ponad 5 lat i jeśli mam do wyboru w telewizji mecz piłki nożnej w LM albo zwykły ligowy mecz rugby 6 ligi francuskiej to wybór jest prosty - piłka jajowata. Tam nie ma udawania, skadali z sędziami (ba! sędzia jest na boisku grzecznie słuchany przez 130kg chłopów), tłumaczeń: "bo sędzia był źle ustawiony" itd. W tym sporcie po prostu sędziowie umieją się przyznać, że nie są w stanie nadąrzyć za akcją i korzystają z powtórek - Fifa tłumaczy się, że mecz straciłby na dynamice - konsultacja z sędzią technicznym trwa poniżej 30sekund - czasem dłużej bramkarze ustawiają piłkę przy wykopie spod własnej bramki.... żenujące
"Odhumanizowałoby".... - nie rozumiem tego - musi być czynnik błędu ludzkiego?! rozumiem, żeby błędy popełniali piłkarze, ale nie sędzia!!!! to jest ich praca i ich wypłaty nie powinny być w jednej chwili przekreślone przez czyjeś "złe ustawienie", nie wspominając już o tych piłkarzach, którzy wkładają w grę więcej serca niż pobierają za to kasy - piłka powinna być sprawiedliwa.... a teraz te wszystkie rozgrywki to tylko ładniejsza odmiana pzpn... żałosne
-
2009/12/03 15:29:05
Rozmowa między arbitrami po zdobytej przez Rogera bramce(Polska-Austra):
liniowy:
nie jestem pewien czy gol był prawidłowy
Webb:
Gol był ze spalonego, widziałem. Był na linii z bramkarzem.

Później w szatni:
liniowy bardzo zmartwiony. Howard pyta się go, czy wszystko w porządku.
liniowy:
tam był spalony
Webb:
co?
liniowy:
chyba był na spalony
Webb:
chyba?
liniowy:
stał przed bramkarzem. Nie mogłem powiedzieć na 100% z tego miejsca, gdzie stałem. Ale spojrzałem na telebim i zobaczyłem.
Webb:
minimalny, minimalny
liniowy:
nie podniosłem flagi, niestety


-
2009/12/03 15:41:39
zgadzam się również z moimi przedmówcami. Ponadto proszę zauważyć, że powtórki np. w tenisie nie są standardem na wielu turniejach, ale na tych najważniejszych (Wielki Szlem, Masters) pozwoliły na sprawiedliwą ocenę. Tak samo w piłce nożnej, wprowadzić zapisy wideo na najważniejszych meczach - mistrzostwa świata, europy, Liga Mistrzów, itp. Tłumaczenie, że błędy ludzkie są solą futbolu wogóle nie trafiają do mnie, bo nie może być tak, że w najważniejszym występie w karierze jakim na pewno jest finał mistrzostw świata, cały kilkuletni okres przygotowań i walki może wziąć w łeb tylko i wyłącznie z powodu jednego błędu sędziego.

P.S. Panie Michale, mam pytanie dotyczące ostatnich artykułów red. Szadkowskiego i Leniarskiego - jakim prawem obrażają oni całą rzeszę ludzi, nazywają kibolami w momencie gdy ci po prostu pojechali dopingować swoją drużynę (zgodnie z konstytucyjnym prawem wolności)? Jak to jest, że gazeta kiedyś uznawana za opiniotwórczą zatrudnia osoby kalające jej dobre imię? I może wzorem tyh dwóch panów pora wprowadzić nowe słówko do słownika - dziennikarzol?
Pytam tutaj, bo red. Szadkowski zablokował mi możliwość dodawania komentarzy pod jego blogiem, czy dlatego, że boi się ich nieprzychylności? Zastanawiam się nad napisanie maila do niego, ale to chyba mija się z celem, być może pan, panie Michale, mógłby wysondować co na celu miała seria artykułów na temat "kiboli" z Warszawy?
Pozdrawiam
-
2009/12/03 15:44:00
@tjmarciniak,czarnian
Masz rację, hokeja, rugby i futbol amerykańskiego nie oglądam, ale oglądam NBA i te wszystkie przerwy w grze i spoglądanie w górę na telebim niezmiernie mnie rozpraszają. Co do futbolu amerykańskiego - mam blade pojecie - ale czy mecze ze względu na przerwy nie rwaja tam po 3 godziny? czy tego chcemy dla naszego futbolu?

Oczywiście wszystko jest kwestią jak powtórki byłyby wykorzystywane. Jeśli ktoś kto ogląda w gabinecie na stadionie powtórki szeptałby głównemu na ucho przez słuchawki: czerwona kartka dla Zidane'a! karny dla Hiszpanii! piłka nie przekroczyła linii! to jeszcze okej. Ale powtórki na życzenie trenerów, cały stadion zamiera, sprawdzają, zapada decyzja - nieee, dziękuję. Zrobi się nowa dyscyplina. Że 'konsultacja z sędzią technicznym trwa poniżej 30sekund' - ale ile takich konsultacji w meczu będzie? minimum po 5 z każdej strony to już mamy dodatkowe 3 minuty. Doskonale - zwalnia się nowe miejsce dla reklamodawców! I juz macie karykaturę futbolu, przetykaną relamowym shitem...

@czarnian
piłka nigdy nie była sprawiedliwa, futbol zawsze był dla kogoś okrutny, także przez ludzkie pomyłki sędziów, niedoskonałość ich decyzji (nie mówię tu o jawnych przekrętach jak w 2002, ale np finale MŚ 1966) i m.in. dzięki i takim emocjom stała się tak popularna na świecie, a niektóre mecze przeszły do legendy

-
2009/12/03 15:58:13
to prawda tjmarciniak - tym bardziej, ze bylo juz to stosowane na mistrzostwach, kiedy to techniczny miał wzgląd na powtórkę i przekazywał informację głównemu. jakos wtedy nikt nie protestował.
-
2009/12/03 15:58:58
Po tej ręce Henrego w anglosaskiej i polskiej presie wyczytałem dziesiątki stękań na wprowadzenie tych powtórek, jako że sam jestem ich zagorzałym przeciwnikiem, wielki szacun Michał, że jesteś pierwszy, który mówi im nie. Moim zdaniem wprowadzenie sędziów, i to nawet nie dwóch, ale czterech, po jednym z każdej strony bramki, bo w polu karnym jest często dość tłoczno. Po za tym kary pomeczowe dla oszustów, to przeciaż nic nie kosztuje, a dałoby wiele. Uważam, że te czynności mocno poprawiłby czystość gry. Z technologii tylko fotokomórki na liniach bramkowych.
Jeszcze co do zwolenników video. Byłoby mnóstwo sytuacji, kiedy sędzia wstrzymuje grę, a rusza bardzo groźnie zapawiadająca się akcja. Video pokazuje, że wstrzymał ją niesłusznie, i co wtedy? Będziemy odtwarzać ustawienie zawodników na boisku? Wtedy też mnóstwo drużyn będzie pokrzywdzonych.
-
2009/12/03 15:59:16
@Pol Michał
"piłka nigdy nie była sprawiedliwa" - ale czy od razu musi oznaczać, że skoro nigdy nie była, to nigdy nie będzie sprawiedliwa? Jeżeli mamy możliwości na wyeliminowanie błędów, to dlaczego tego nie zrobić?
Poza tym ile jest spornych sytuacji w meczu - dwie, trzy? Bo na pewno nie dziesięć. I na dodatek większość można rozstrzygnąć w dosłownie 10 sekund (sprawdzenie linii spalonego, czy piłka przekroczyła linię bramkową czy nie, faul/brak faulu). I piłka wcale nie straci na dynamizmie. Zresztą czasem teatralne udawanie bólu przez piłkarzy i ich w cierpieniach schodzenie z boiska trwa w ciągu całego meczu dlużej niż "3 minuty".
Pozdrawiam raz jeszcze
-
2009/12/03 16:01:53
@pol_michal
Ja z kolei odpuszczałem sobie ostatnio koszykówkę ale z tego co pamiętam powtórka wideo przez sędziów jest używana tylko w wypadku potrzeby dokładnego nastawienia zegara czasu gry lub innych sytuacji związanych z czasem (rzut oddany był jeszcze legalny czy nie). Mecze FA faktycznie trwają 3 godziny ale to specyfika tej dyscypliny, analizowanie zapisu wideo nie wydłuża znacząco spotkań. Więc obydwa przytoczone przez Ciebie sporty po prostu charakteryzują się dużą ilością przerw na żądanie ale niezwiązanych z użyciem zapisu wideo.

Co do drugiego akapitu pełna zgoda. Jestem za powtórkami ale trzeba to jakoś sensownie przeprowadzić i też raczej nie chciałbym przyznawać trenerom prawo do kwestionowania kilku decyzji arbitra na mecz. Ale już ktoś siedzący gdzieś z boku analizujący przekaz wideo, z którym w razie kontrowersji mógłby skonsultować się sędzia główny absolutnie mi nie przeszkadza. Nawet jeśli wydłuży mecz o te, góra, 10 minut.
-
2009/12/03 16:05:45
piłka nigdy nie była sprawiedliwa, futbol zawsze był dla kogoś okrutny, także przez ludzkie pomyłki sędziów, niedoskonałość ich decyzji (nie mówię tu o jawnych przekrętach jak w 2002, ale np finale MŚ 1966) i m.in. dzięki i takim emocjom stała się tak popularna na świecie, a niektóre mecze przeszły do legendy

jakby to ktoś podsumował, howgh!
-
2009/12/03 16:05:53
@max.88
może być sprawiedliwa, ale stanie się wówczas inną dyscypliną niż dotychczas;), o tym właśnie pisze. Jeśli wolimy taką, wyprutą z marginesu ludzkich błędów, to okej. Zabroniliśmy podawać do bramkarza, możemy zabronić sędziom popełniać błędów, a raczej ograniczyć je. Okej. Ale wolę robić to dokładając kolejnego sędziego do obserwacji pola karnego.

@Twój PS
'jakim prawem obrażają oni całą rzeszę ludzi, nazywają kibolami w momencie gdy ci po prostu pojechali dopingować swoją drużynę (zgodnie z konstytucyjnym prawem wolności)?'

Zapytałem, ponieważ nie czuję się mocny w kwestiach prawnych. W odpowiedzi dostałem fragmenty dwóch przepisów:

Zasady przyjmowania kibiców drużyny gości na zawodach podczas rozgrywek organizowanych Ekstraklasę SA

1. Organizator zawodów może przyjąć kibiców drużyny gości tylko i wyłącznie w grupach zorganizowanych zaakceptowanych przez klub wysyłający, wedle ściśle określonych zasad.

oraz

Dziennik Ustaw 2009 Nr 62

USTAWA
z dnia 20 marca 2009 r.
o bezpieczeństwie imprez masowych

Rozdział 3
Bezpieczeństwo meczu piłki nożnej

Art. 13.

1. Organizator meczu piłki nożnej zapewnia identyfikację osób uczestniczących w tej imprezie

4. Zakres przetwarzanych danych identyfikujących osoby uczestniczące obejmuje:

1) w przypadku meczu piłki nożnej - imię i nazwisko oraz numer PESEL, a w razie gdy nie został on nadany - rodzaj, serię i numer dokumentu potwierdzającego tożsamość;

2) w przypadku rozgrywek meczów piłki nożnej w ramach ligi zawodowej - imię i nazwisko, wizerunek twarzy oraz numer PESEL, a w razie gdy nie został on nadany - rodzaj, serię i numer dokumentu potwierdzającego tożsamość.
-
Gość: hrab, chello084010136015.chello.pl
2009/12/03 16:08:23
No tak, bo np protesty zawodnikow przy kontrowersyjnych decyzjach sedziego nie wystepuja i nie przedluzaja przerw w grze... a tak szybka powtorka i podstaw do dalszej dyskusji nie ma, zawodnicy moga skupic sie na swoim, bez poczucia niesprawiedliwosci i zlodziejstwa i cala operacja potrwa znacznie krocej niz klasyczne klotnie z sedzia.

Pilka to nie jest sport sprawiedliwy, ale to nie powod, zeby niesprawiedliwosc zwiazana z np "zaczarowana" bramka rywala, stawiac na jednej polce z bledami arbitrow, ktore nie dosc, ze mozna bardzo latwo wyeliminowac, to nie budza one zadnych pozytywnych emocji i w zaden sposob nie uatrakcyjniaja widowiska. Chyba, ze ktos lubi jak jego druzyna wygrywa po fikcyjnych bramkach i karnych z kapelusza.

Na powtorkach wideo nie ucierpi nikt, poza tymi, ktorym takie powtorki przeszkodza w przekrecaniu meczow. Argument o nowym miejscu dla reklamodawcow jest kompletnie bez sensu. naprawde uwaza Pan, ze nagle podczas transmisji z meczow pilkarskich, komus zachce sie puszczac reklame w momencie wyjasniania jakiejs kontrowersji?

Co do samego systemu korzystania z powtorek, to z pewnoscia znajdzie sie jakis zloty srodek. Na poczatek zapozyczyc system z tenisa z mozliwoscia prosby o powtorke przez sedziego, a jesli nie bedzie sie sprawdzal zbyt dobrze, to szukac lepszych rozwiazan. Z czasem wszystko sie dotrze.

Przykro czytac, ze sa jeszcze ludzie, ktorym podobaja sie niesprawiedliwie decyzje, zwlaszcza dzisiaj, kiedy mozna je calkiem latwo wyeliminowac.
-
2009/12/03 16:11:38
@Michał Pol
Dobrze, jestem w stanie zrozumieć, że można to uznać za złamanie ustawy, że nie była to grupa zorganizowana, że te transparenty, ale żeby od razu tak "kibol, chuligan, bandyta"? I tak cztery razy w ciągu jednego tygodnia? Tego nie jestem w stanie pojąć.

A co do wyprucia piłki z błędów - to piłkarze mogą się na boisku mylić ( tv.zczuba.pl/zczubatv/1,89849,7318743,Pilkarze_to_istoty_ludzkie__wideo_.html ), niestety w mojej wizji futbolu nie ma miejsca dla takich pomyłek wśród sędziów.
-
2009/12/03 16:24:28
Mam pytanie do miłośników video.
zero a zero, 90 minuta meczu, korner dla drużyny A, wrzutka, zawodnicy drużyny B wybijają piłkę, robi się kontra, dwóch piłkarzy B przeciw jednemu A, jednak sędzia zatrzymuje grę, podejrzewa, że ktoś z drużyny B faulował w polu karnym, albo zagrał ręką. Leci do monitora. Niestety, nic takiego nie miało miejsca. Wyobrażacie sobie reakcję drużyny i kibiców B ? Ma ktoś pomysł co wtedy?
-
2009/12/03 16:29:40
@irek16lfc
Pola do manipulacji będzie mnóstwo.
A jeśliby ktoś miał doradzać głównemu na słuchawkę jaka decyzje podjać, po obejrzeniu powtórki gdzieś w ciszy, postuluje, żeby było to słyszane przez wszystkich widzów w TV, tak jak w Formule 1 podczas wyścigu rozmowy inżynierów czy szefów teamu z kierowcą
-
2009/12/03 16:30:45
@irek16lfc
wyobraź sobie teraz taką sytuację: dowolna minuta meczu, dowolny wynik, akcja drużyny A przesuwająca się w stronę bramki drużyny B, pod polem karnym jeden z zawodników pada po rzekomym faulu (którego nie było, ale wszyscy znamy sztuczki zawodników), sędzie dyktuje rzut wolny, dodatkowo kara "faulującego" żółtą kartką, z rzutu wolnego pada bramka. I jak myślisz ile takich "zero zerowych" kontr zostałoby przerwanych niesłusznie, a ile "fauli" nie zostałoby niesłusznie podyktowanych?
-
2009/12/03 16:33:19
@Miichał Pol
tak jak wcześniej pisałem, powtórki powinny mieć rację bytu w najważniejszych meczach, a na większości nowoczesnych stadionów (czy może raczej na wszystkich) są zainstalowane telebimy. Powtórki mogłyby być jawne i o żadnej manipulacji nie mogłoby być mowy.
-
2009/12/03 16:33:26
Ciągle słyszę o powtórkach, ale nikt jeszcze chyba nie raczył wyjaśnić, jak one miałyby działać? A przede wszystkim kiedy i kto mógłby taką analizę zarządzić?
Sędzia, w momencie gdy nie jest pewien co się działo? Śmieszne.
Trenerzy? Już to widzę: 45 analiz powtórek na każdy mecz.
Dać im po trzy "challenge", jak w tenisie? No taak, to by wyeliminowało błędy sędziowskie na zawsze...
A może arbiter techniczny miałby poprawiać głównego wtedy, kiedy ten się myli? Okej, to wyobraźmy sobie sytuację, jakich mnóstwo: sędzia główny faulu nie widzi i puszcza grę, techniczny obejrzał powtórkę pod złym kątem, faul widział i nakazał przerwanie akcji. No bo ile razy jest tak, że dopiero z odpowiedniej kamery widać, czy kontakt był, czy nie. I karny z dupy gotowy.

Powtórki do beznadziejny pomysł. Dodatkowi sędziowie z chorągiewkami to pomysł bardzo dobry.
-
2009/12/03 16:36:05
@max.88

Chcesz jedną patologię zastąpić inną? Brawo.
-
2009/12/03 16:43:44
@dziaam

"A może arbiter techniczny miałby poprawiać głównego wtedy, kiedy ten się myli? Okej, to wyobraźmy sobie sytuację, jakich mnóstwo: sędzia główny faulu nie widzi i puszcza grę, techniczny obejrzał powtórkę pod złym kątem, faul widział i nakazał przerwanie akcji. No bo ile razy jest tak, że dopiero z odpowiedniej kamery widać, czy kontakt był, czy nie. I karny z dupy gotowy."

Chwila. Czyli sędzia techniczny obejrzał powtórkę pod złym kątem i zauważył faul (który miał zdaje się miejsce), nakazał przerwanie gry i to jest źle, tak? To chyba dlatego ludzie chcą powtórek by właśnie techniczny wyłapywał to co głównemu umknęło. Nie będzie tutaj miejsca na karne z dupy (zwłaszcza na karne z dupy bo kłótnie zawodników z sędzią trwają tyle, że zdąży się obejrzeć 50 powtórek z różnych kątów).
-
2009/12/03 16:46:05
@dziaam
no może z tymi telebimami to mnie poniosła fantazja. Ale żeby tak od razu twierdzić, że powtórki stanowią pole do manipulacji? Błędy sędziowskie też stanowią pole do manipulacji (Korea 2002). Poza tym co szkodzi spróbować. Niedawno mówiło się o tym, że bodajże w polskiej lidze siatkówki testowano jako pierwsze na świecie analizy wideo spornych akcji. Nie przytoczę teraz konkretów, niemniej jednak pisano o tym trochę na sport.pl. Może w ramach testu zrobić tak jak z dodatkowymi sędziami w Lidze Europejskiej, spróbować w dwóch, trzech meczach i dopiero oceniać czy ma to sens czy nie. Bo takie teoretyczne dywagacje raczej sprawy nie załatwią.
-
Gość: czarnian, host98-89-206-25.limes.com.pl
2009/12/03 16:50:01
@Miichał Pol
Skoro nie jest Pan widzem meczów rugby to polecam spytać się jakoś entuzjastę z redakcji jak wygląda taka powtórka w meczu, ile to trwa i w jakich jest sytuacjach. Dla innych od razu napisze odpowiedź - jest dodatkowy sędzia mający do dyspozycji system monitorów z powtórkami - jeżeli było jakieś brutalne, nieprzypadkowe zagranie, które umknęło 3 sędziów na boisku (co zdarza się rzadko, żeby im coś umknęło - to są profesjonaliści i najczęściej byli gracze, którzy wiedzą na co patrzeć) to łączy się z głównym , który przy najbliższej przerwie w grze karze winnego. Co do reszty powtórek są one stosowane przy kontrowersyjnych przyłożeniach blisko autu, sędzia techniczny ogląda powtórki z różnych ujęć i daje znać sędziemy, czy przyłożenie było poprawne bądź nie, przy zwykłych autach itd. nie stosuje się tego bo to nie są sytuacje punktowe. W piłce nożnej możnaby to zastosować np. gdy nie było widać czy piłka przekroczyła obwodem linie bramkową i oczywiście w przypadku spalonych po których piłka jest siatce (co i tak zdarza się często i poźniej piłkarze kłócą się niewiadomo ile, a tak jest powtórka i gramy dalej - to jest dynamika gry)
-
2009/12/03 16:50:15
@tjmarciniak
W moim przykładzie faulu właśnie nie było, faktycznie nie wynikało to wprost. A więc: nie było, ale pierwszy ripley, który sędzia techniczny obejrzał, zasugerował mu inaczej.

@max.88
Powtarzam pytanie: co to znaczy "wprowadzić analizę zapisu video"?
Czyli kto i kiedy mógłby krzyknąć: "STOP! (tak, wielokrotnie trzeba by wstrzymać grę!) oglądamy powtórkę!"
-
2009/12/03 16:51:14
PS. to nie siatkówka, nie ma raz, dwa, trzy i przerwa. Tu się gra nonstop.
-
2009/12/03 16:53:28
@czarnian
łączy się z głównym , który przy najbliższej przerwie w grze karze winnego.

W piłce nożnej przy najbliższej przerwie w grze może już być inny wynik meczu.
-
2009/12/03 17:02:15
@dziaam
Po pierwsze, pisałem wcześniej, analiza wideo w większości przypadków sprowadzałaby się zapewne do kontroli spalonych, poprawności strzelonych bramek, czy chociażby wyłapania symulantów vel. nurków. Zauważmy, że dziś taki CR7 przewróci się teatralnie, że co to mu oni nie zrobili, nogę urwali. Sędzia i tak zatrzymuję grę, a późniejsze przepychanki zawodników z nim czy faul był czy nie zajmują zdecydowanie więcej czasu niż jedna powtórka (co widzimy w dzisiejszej piłce, kiedy to telewizja zdąży pokazać trzy różne powtórki z trzech różnych ujęć, komentatorzy zdążą wydac osąd, który najczęściej kończy się zdaniem "niestety tym razem sędzia się pomylił"). Poza tym piłka nożna jest grą kontaktową, więc nie bądźmy świętsi od papieża i nie zatrzymujmy gry przy każdym kontakcie zawodników. Nie można sędziować po aptekarsku, dopiero gdy sędzia nie jest w stanie wyłapać faulu (stoi tyłem do sytuacji lub z dala od niej) można krzyknąć "stop" i skonsultować decyzję po analizie wideo.
-
2009/12/03 17:09:43
@max88
Niezła myśl. Nic, tylko implementować.

O tym właśnie mówię - wołają o zapisy video, a nie pomyślą. Najczęściej przewijające się argumenty polegają na wymienianiu istniejących patologii, którym można by zapobiec. Prawie nikt to pomyśli o tym, jak to miałoby funkcjonować i czy nie zrodziłoby patologii kolejnych, nawet gorszych.
-
Gość: soller, 195.150.233.1*
2009/12/03 17:11:45
Szkoda Michał, że nie jesteś taki szybki do odpowiedzi na temat Valdesa :)
-
2009/12/03 17:13:13
@dziaam

Sugerujesz sytuację, w której zapis wideo jest najwyższą instancją. Nie mogę mówić za innych zwolenników replay'a ale dla mnie, wzorem rugby, powinien być suplementem dla sędziego głównego. W przytoczonej sytuacji jeśli techniczny nie miałby 100% pewności, że faul był, po obejrzeniu kilku ujęć, to nie powinien kwestionować decyzji głównego. Teraz pewnie będziesz chciał argumentować skąd niby wziąć na te kilka ujęć czas? Cóż, jeśli to sytuacja nie wzbudzająca protestów graczy to nie ma sensu jej kwestionować, jeśli jest sens to przecież jak tylko piłka wychodzi z gry natychmiast ktoś zaczyna się kłócić z sędzią więc czasu będzie wystarczająco dużo.
-
2009/12/03 17:19:33
Analiza zapisu to według mnie nie najlepszy pomysł i to już u samych jego podstaw (bo o konkretnym jego kształcie nie ma co dyskutować, jeszcze nikt go nie zaproponował, więc tak naprawdę nie wiemy jak by to miało wyglądać) To już trochę s-f ale "naturalnym" następstwem analizy wideo było by zastąpienie sędziów przez komputer w myśl zasady "wykluczmy błędy całkowicie". W takiej sytuacji mielibyśmy już zupełnie inną dyscyplinę, a piłkę nożną to tylko z nazwy.

Mimo wszystko nie jestem wojującym konserwatystą;) jeżeli ktoś zaproponował by sensowne rozwiązanie wykorzystujące powtórki warto by było to przemyśleć... do tego czasu lepszym wyjściem byli by dodatkowi sędziowie.
-
2009/12/03 17:21:19
@dziaam
w ogóle wydaje mnie się, że polemika na temat powtórek wideo tak naprawdę jest ciężka do przeprowadzenia, bo obie opcje mają swoich przeciwników i zwolenników. Ale najgorsze dla mnie jest to, że jako główne argumenty przeciwko takim powtórkom są przytaczane tak skrajne sytuacje, które mają miejsce w jednym meczu na sto. Nic tak nie denerwuje jak "a co będzie kiedy...?". Nie dowiemy się jeśli nie zostaną przeprowadzone próby.
-
2009/12/03 17:24:40
@milczek_2
"To już trochę s-f ale "naturalnym" następstwem analizy wideo było by zastąpienie sędziów przez komputer w myśl zasady "wykluczmy błędy całkowicie". W takiej sytuacji mielibyśmy już zupełnie inną dyscyplinę, a piłkę nożną to tylko z nazwy."

Po pierwsze to piłka nożna jest dyscypliną dla piłkarzy a nie dla sędziów. Sędzia ma przede wszystkim nie przeszkadzać (czasem jak oglądam rugby to nawet nie jestem w stanie sędziego na boisku zlokalizować). A całkowcie błędów nigdy nie wyeliminujemy. Bo nawet komputery mogą się zepsuć.
-
Gość: Tomek BR, 189.65.35.16*
2009/12/03 17:32:41
Też widzę wiele minusów kamer i powtórek, ale w sytuacjach, które nie pozwalają na zbyt wielką interpretację (spalony, piłka za linią, zagranie ręką) można by się pokusić o 2-3 challenge na drużynę (w całym meczu, nie połowie).

Poza tym dodatkowi sędziowie, jak w koszykówce, hokeju - na murawie! Nie tylko za bramkami, choć również, ale na murawie! Jeden jest często za wolny i nie widzi w tłoku.

I karanie, bezwzględne, surowe karanie oszustów, symulantów, nurków, brutali itd. po meczu na podstawie video.

Do irek16lfc

W podanej przez Ciebie sytuacji gramy do zatrzymania akcji i po niej sędzia (sędziowie) decydują czy był faul/ręka czy nie. Jeśli był, to gol - jeśli padł - nie zostaje uznany. Jeśli uznają, że faulu nie było - gol jest uznany.

Wiem, że to trochę dziwne i nienormalne dla dzisiejszej piłki, ale przyzwyczailiby się kibice. Jakoś by sobie poradzono z tym, ale trzba coś zrobić, by błędy eliminować, bo błąd wypacza sens sportowej, uczciwej rywalizacji.
-
2009/12/03 17:34:23
Kiedy pisałem o "zupełnie innej dyscyplinie" miałem właśnie na uwadze piłkarzy a nie sędziów:) jeżeli prace sędziów wykonywała by maszyna robiła by to (jak to maszyny mają w zwyczaju) precyzyjnie aż do bólu;) w związku z tym np. gra na pograniczu spalonego straciła by rację bytu, komputer wychwycił by nawet centymetrowe spalone. Więc żegnajcie widowiskowe zagrania za plecy obrońców, żegnajcie dynamiczne ucieczki napastników:) Obawiam się, że nawet analiza wideo przeprowadzana przez dodatkowego arbitra wypaczyła by ten element gry.

Ps. " Sędzia ma przede wszystkim nie przeszkadzać" nie zgadzam się:) sędzia ma pilnować aby mecz był rozgrywany zgodnie z zasadami i w duchu fair play... takie są przynajmniej założenia.
-
2009/12/03 17:35:56
Poprzednia wypowiedź oczywiście do: max.88 :) przepraszam za 2 post podrząd.
-
2009/12/03 17:40:43
@milczek
Zasady są proste - spalony jest spalony, nieważne czy metrowy czy dwucentymetrowy. A ucieczki napastników to przede wszystkim nieuwaga obrońców, zła pułapka offside'owa, więc na pewno nie bye bye ;)
A co do mojego zdania na temat sędziego - zgadzam się, ma pilnować czy wszystko jest zgodne z zasadami, ale ma robić to tak, by nie być głównym aktorem widowiska.
-
2009/12/03 17:41:06
Oglądam dość dużo meczów i zdecydowana większość zawiera w sobie jednego czy drugiego pozera, który turla się po ziemi jakby mu nogę urwało podczas gdy powtórki pokazują, że nie został nawet dotknięty przez obrońcę.

I w 90% przypadków uchodzi im to na sucho.

Michale, jakie miejsce na reklamy? Ile potrzeba realizatorowi, żeby puścił replay określonej akcji? 5 sekund? 10 góra.

Czy tenisa zabił fakt, że zawodnik może zażądać powtórki kilka razy?
-
Gość: irek16lfc, staticline17412.toya.net.pl
2009/12/03 17:50:05
@Michał
No oczywiście, że mnóstwo, to tylko przykład, że jak napisał dziaam, jedne problemy zostaną ograniczone, pojawią się nowe, pewnie większości z nich jeszcze nie potrafimy sobie wyobrazić.
@Tomek
Nie no, to już nie dla mnie. Kary i dodatkowi sędziowie za bramki. Poskutkowałoby.

Mnie będzie bardzo ciężko do tego video przekonać, ale postawiłbym też wiele, że przez najbliższe wiele, wiele lat FIFA tego nie wprowadzi. I akurat za tę jedną rzecz jestem im bardzo wdzięczny.
-
2009/12/03 17:51:47
Sprawa wygląda bardzo prosto - mafia ustawiająca największe wydarzenia piłkarskie, której najważniejszym elementem jest FIFA jest zdecydowanie przeciwko próbom zakończenia kpin ze zdrowego rozsądku, które umożliwiają masowe oszustwa na poziomie mistrzostw świata.
Śmiesznym wręcz tłumaczeniem jest mówienie "taka jest piłka" w kontekście zawierania się w niej elementu błędu arbitra. Śmieszna jest próba wmówienia, że powtórki wpłyną na płynność gry. Wystarczy spojrzeć jak jest teraz - mamy kontrowersyjną sytuację cała drużyna zbiega się do sędziego i mamy co najmniej minutę zanim arbiter uspokoi sytuację i wyda decyzję. W tym samym czasie wystarczyłaby komunikacja z arbitrem technicznym który widzi sytuację na ekranie monitora. No ale po, skoro tak można uzasadniać przekręty błędami sędziów i "elementem widowiska"... Interes się kręci, gawiedź chwilę ponarzeka ale za miesiąc i tak już o wszystkim zapomni i siądzie przed telewizorem podziwiać następną kolejkę Ligi Mistrzów, mistrzostw świata czy Europy... A mafia liczy zyski z bukmacherki

Oczywiście nie każda sytuacja nadawałaby się do analizowania przed arbitra technicznego - tylko taka, która wpływałaby bezpośrednio na losy meczu tj. bezpośrednia czerwona kartka, zasadność gola (przekroczenie linii), ręka w polu karnym, faul w polu karnym. W zupełności by wystarczyło
-
Gość: irek16lfc, staticline17412.toya.net.pl
2009/12/03 17:52:45
Jeszcze sobie dodam tak półżartem, że sędziowie prowadzący mecz przeciw takiemu Pippo Inzaghiemu nie ruszaliby się sprzed monitorów.
-
2009/12/03 17:53:47
@max.88
"Zasady są proste - spalony jest spalony, nieważne czy metrowy czy dwucentymetrowy"

Rozumiem twój punkt widzenia... ale całkowicie się z nim nie zgadzam:) Dla mnie pierwiastek błędu ludzkiego korzystnie wpływa na atrakcyjność tej dyscypliny;) Obecnie jest "ogień" a kiedy pojawi się aptekarska precyzja to będzie bardzo "letni" sport:)

Ps. Karanie po meczu za niesportowe zachowanie którego sędzia nie widział... jak najbardziej ok:) na stadionie w dalszym ciągu będą "igrzyska" a przy tym nieuchronność kary będzie zachowana.
-
2009/12/03 18:20:39
O czym w ogóle rozmawiamy? 50 komentarzy O NICZYM. Pytanie jest (powtórzone kilkakrotnie zresztą) proste: kto decyduje o tym, czy w danej akcji analizować powtórkę?

Pominę fakt, iż niektórzy zapominają że każda decyzja sędziego, że faulu/ręki/wolnego/karnego/autu/spalonego/rożnego nie było, oznacza KONTYNUOWANIE GRY! Gdzie miejsce na powtórkę? Podczas najbliższej przerwy w grze? I potem co, odwołujemy wszystko, co w międzyczasie się stało i zaczynamy... no właśnie, skąd?

I gadanie, że "to skomplikowany problem, należy go mądrze wprowadzić" jest odwracaniem kota ogonem. To jest głupi pomysł, który więcej zepsuje, niż naprawi. A już przytaczanie przykładów innych sportów (tenis, siatkówka, koszykówka, futbol amerykański), w których gra jest przerywana co chwilę, a na boisko wpadają dzieci, żeby przetrzeć parkiecik, albo zebrać piłeczki, świadczą o komppletnym braku wyobraźni autorów.
-
2009/12/03 18:28:18
@dziaam

Proszę bardzo, należy ustalić zakres przewinień/sytuacji, które mogą podlegać powtórce. IMO najlepszym rozwiązaniem byłoby kiedy sędzia główny może poprosić technicznego o przegląd sytuacji kiedy sam dobrze nie widział (bo np. był źle ustawiony). I starczy, tak jest w rugby, gdzie gra nie jest przerywana i nie wbiegają dzieciaki na boisko i działa.

I, tak, jeśli decyzja na boisku okazała się po obejrzeniu powtórki błędna to wtedy odwoływane jest to co się od tego momentu stało. Przecież tak zawsze się dzieje jak jest faul na bramkarzu, albo spalony kiedy główny nie zauważy chorągiewki etc.
-
2009/12/03 18:44:20
@tjmarciniak
Prosze bardzo, sędzia główny jest pewien swojej nesłusznej decyzji i żadnej konsultacji nie potrzebuje. Próbuj dalej.

Oczywiście, można dać technicznemu prawo do nakazania głównemu przerwania akcji i anulowania wszystkiego, co wydarzyło się na boisku od czasu błędnej decyzji. Strach tylko pomyśleć, co będzie wówczas, gdy techniczny zobaczy coś, czego nie było.

Niestety nie unikniemy analizowania przypadków skrajnych, ponieważ one się zdarzają. Teraz sprawa jest prosta - decyzja głównego jest nieodwołalna.
-
Gość: tyus, buh35.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/03 18:51:56
Panie Michale wyobraźmy sobie taką sytuację że w dzisiejszym futbolu nie ma możliwości zmiany zawodnika i nagle ktoś postuluje wprowadzenie takiej innowacji jednocześnie wiedząc że każda zmiana zajmuje około minuty ,mecz w tym czasie musi zostać przerwany a takich zmian można wykonać po trzy w każdej drużynie . Co by Pan wtedy napisał w swoim felietonie ? Nie absolutnie ,nie ,liberum veto ,non possumus ,no pasaran ,no way ? Oczywiście dlatego że to strasznie negatywnie wpłynełoby na płynność samej gry ,czyż nie ? Druga sprawa to stwierdzenie że piłka stałaby się dyscypliną "dwóch prędkości " . Drogi Michale ona już dawno jest taką dyscypliną . Bądź łaskaw Michale sprawdzić jak wyglądają płyty boisk w lidze Togo albo nawet na Łazienkowskiej i porównaj z Old Trafford . "Dwie prędkości " to chyba mało powiedziane bo jest to taka przepaść jakby Federerowi kazać grać na krowiej łące . Analogia z tenisem jest nieprzypadkowa bo wyobrax sobie drogi Michale że są takie turnieje na świecei gdzie nie ma "sokolego oka" i nikt nie wydziwia nad jakąś nierównością . No ale tenis nie ma swojego Blattera bo zaiste stracił wiele uroku gdy z racji komputerowej analizy spornych sytuacji zachowania w stylu John Mc Enroe straciły racje bytu . W pilce na szczęscie nikt takich zmian nie wprowadzi bo ileż by straciła bez tych korowodów wokół sędziego po każdej spornej sytuacji . Naturalnie 15 minut klótni z sędziami nie wpływa na płynność gry w żaden sposób :)
-
2009/12/03 18:53:31
'Co do powtórek, zgoda, sam jestem ich wrogiem, bo odhumanizowałby futbol. Uczyniły by z niego dyscyplinę dwóch prędkości (tę na najwyższym poziomie, z powtórkami i tę bez, gdzieś w Afryce, Ameryce Płd, ligowym zadupiu Europy jak nasza Polska i w ogóle wszystkich niższych ligach).'

Że niby co?! Przecież futbol od lat jest dyscypliną, nawet nie dwóch, a trzech/czterech prędkości. Byłeś kiedyś na meczu 3ligi? Albo sędziowałeś takowy? Po tym co piszesz, wnioskuję,że nigdy. Często trzeba nagiąć dziesiątki przepisów, żeby taki mecz się w ogóle odbył, począwszy od strojów, liczby zawodników, na braku obserwatora skończywszy. Do tego dochodzą zupełnie inne boiska, a często niestety zachwaszczone pola, reflektory- wtf? Dodajmy też zupełnie inne przygotowanie zawodnika do meczu, ale i inną pracę sędziego. I tak się dzieje od lat. Nawet to co oglądasz w polskiej ekstraklasie w porównaniu z zachodnimy najwyższymi klasami rozgrywkowymi, nie jest tym samym futbolem, przecież do wielu meczów by na zachodzie w ogóle nie doszło, bo żaden obserwator nie pozwoliłby tam rozegrać spotkania w takich warunkach w jakich u nas wszystko spokojnie kołem się toczy tydzień za tygodniem, kolejka za kolejką. To tak jak z dziennikarzami, słuchając Szpaka, wiesz, że to poziom oddalony o lata świetlne od Nahornego czy Twarowskiego, ale też go nazywasz komentatorem sportowym ;)

W dodatku gra straciłaby płynność, a decyzję podejmował nie człowiek (zgoda, mylący się) ale komputer/monitor.

Rozumiem, że to żart, tak?! Przecież wiele decyzji i tak podejmuje komputer, chociażby liczy czas. A zapis audiowizualny i tak bywa wykorzystywany tylko nikt o tym nie wie, bo trudno jednoznacznie przesądzić, co sędzia widział, bo mógł, bo zdarzenie miało miejsce w jego polu widzenia, a czego nie, bo nie było przesłanek, by mógł to zobaczyć, a o zdarzeniu wie od liniowego czy z innego jeszcze źródła. Casus Zinedina Zidana z finału mundialu w Niemczech choćby - sędzia, który poczęstował go czerwienią za uderzenie z byka Materazziego, a przecież nie widział tego zdarzenia. Dostał jednak na słuchawke informacje od osoby czuwającej właśnie nad zapisem audiowizualnym, co zresztą w swoim odwołaniu od decyzji podnosił trener Francuzów - Domenech.Powtórka trwa kilka sekund, nie więcej niż przerwa w grze spowodowana faulem, wykopem piłki w trybuny, czy zmianą zawodnika. Kilka takich powtórek w meczu nie zmieniłoby przecież ram czasowych spotkania, a na wypadek, gdyby sytuacji spornych było powiedzmy z 20, sędzia przecież dysponuje dodatkowym czasem, który dolicza na koniec każdej połowy, więc o co kaman, bo nie rozumiem tego "argumentu".
Poza tym nie trzeba żadnych challengów, gra się toczy swoim rytmem, sędzia siedzi przy monitorze, pada taki gol Gallasa, w czasie kiedy Gallas się cieszy(trwa to z 15-20sek) sędzia główny dostaje na słuchawke info, że była ręka Henry'ego i gola nie ma, wychodzi czasowo na to samo, a kwasu pomeczowego dużo mniej.

Co do Seppa Blattera - fakt, że człowiek zamieszany w skandaliczną korupcję w brazylijskim cbfie i krycie ich szefa - Texreiry nadal kieruje FIFA to jest dużo wiekszy skandal niż te żenujące przebłyski geniuszu tej federacji i dwóch sędziów stojących za bramkami w LE. To tak jakby ktoś musiał przemieścić się 400km, i logiczne, że najszybciej pokonać taką trasę samolotem/samochodem, ale szef dałby mu rower, bo też w końcu dojedzie, a i taniej wyjdzie.

Ci co nie chcą zapisu audiowizualnego mają imo zerowe pojęcie o realiach dyscypliny, futbolem zwanej. A część to po prostu leniwe dziady pierdzące w stołki w swoich federacjach, którzy dostają szału na samą myśl o czymkolwiek, co mogłoby futbol oczyścić czy wznieść na wyższy poziom. To już nie zwykły lęk przed nowością, to po prostu ksenofobia. A piłka nożna potrzebuje wizjonerów przecież, bo gdyby nie oni, to Ligę Mistrzów i cały ten przybytek na high level, pozostałby jedynie w sferze marzeń ludzi o rozwiniętej percepcji.
-
2009/12/03 19:02:53
Jedno jest pewne. Wprowadzenie powtórek zamieni jedną kontrowersyjną sytuację na inną. Każdy widz na świecie oglądając w TV dowolny mecz ma dostęp dzięki uprzejmości realizatora;) do powtórek, i tu pojawia się problem. Powtórki nie zawsze są jednoznaczne:) z tym się chyba każdy zgodzi? Więc po co wprowadzać zmianę w stosunku do której istniej podejrzenie, że faktycznie wypaczy w ten czy inny sposób obecny kształt tego sportu a jednocześnie nie wyeliminuje błędów?
-
2009/12/03 19:03:31
@dziaam

"Prosze bardzo, sędzia główny jest pewien swojej nesłusznej decyzji i żadnej konsultacji nie potrzebuje. Próbuj dalej."

To już nie problem powtórki wideo tylko człowieka, który zrobiłby taki "błąd" niezależnie od tego czy miałby do dyspozycji replay czy nie. W takim wypadku ktoś nadzorujący pracę sędziów powinien go zawiesić i/lub wywalić ze struktur sędziowskich. I jest jakże konieczny dla niektórych "element błędu ludzkiego" zachowany.
-
Gość: tyus, buh35.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/03 19:03:50
dziaam @ Jesteś wybitnym specjalistą od piętrzenia problemów . Zupelnie jakbym czytał o tym jak wynaleziono kolej i ile było protestów rolników że niby krowy od tego ryczącego żelastwa przestaną mleko dawać . Przecież do jasnej ciasnej to chodzi o przeanalizowanie dwóch ,trzech sytuacji w meczu . Prawo do podjęcia takiej decyzji miałby trener jednej lub drugiej drużyny . Nie pojmuje dlaczego miliardy przed telewizorami mogą się o czymś dowiedzieć a jeden biedak z gwizdkiem wychodzi zawsze na idiote ? Uważasz że to zabawne to winszuje poczucia humoru .
-
2009/12/03 19:05:38
mimo wszystko będę cały czas optował za tym by przeprowadzić testy w pojedynczych meczach, wypracować kompromis będący średnią z komentarzy sceptyków i osób przekonanych do tego pomysłu. Póki nie zobaczymy konkretnie jak to wygląda, nie będziemy do końca pewni kto tak naprawdę ma rację. Być może mistrzostwa świata nie są dobrym polem doświadczalnym, ale już liga europejska czemu nie. Zwłaszcza biorąc pod uwagę ostatnie doniesienia o korupcji w piłce hiszpańskiej, w lidze mistrzów, w meczach międzynarodowych, itd. Ludzie nie lubią być oszukiwani.
-
2009/12/03 19:07:45
Pomysł na powtórki - do przemyślenia, dla autora tekstu i komentujących go.

To, że piłka nożna potrzebuje jakiegokolwiek rozwiązania problemu nawarstwiających się oszustw jest dość oczywiste. Był pomysł na wprowadzenie dwóch sędziów za liniami końcowymi i testuje się go w rozgrywkach Ligi Europejskiej. Dlaczego więc nie spróbować tego pomysłu z video? Możliwości finansowe i techniczne są, nikt mi nie wmówi, że jest inaczej. To, że w wyższych ligach, gdzie są kamery na stadionie, będzie można z tego skorzystać, a w niższych/biednych nie - cóż, taki jest futbol. Bogatych i biednych, tak jest od lat. To biedni muszą bogatym wymyślać pomysły by ci drudzy nie oszukiwali i tych pierwszych nie doprowadzali do rozpaczy. Sami do tego doprowadziliśmy.

Czas jednak na pomysł. Do standardowej czwórki sędziowskiej dodajemy jeszcze jednego arbitra, który ma te same uprawnienia, papiery i licencje co główny, po prostu jest sędzią. Jego nazwisko jest podawane w protokołach, przedmeczowych grafikach i tym podobnych. Siedzi on przy monitorach, zapewne ukryty za szybą, przed działaczami, trenerami, kibicami. Ma łączność z sędziami, radiową. To jednak nie on decyduje kiedy ma się podzielić swoimi obserwacjami i decyzjami, ale ten który faktycznie ma gwizdek w ręce i go na boisku używa. Kto widział film 'Zabić sędziego, ten wie, że już na boisku liniowi i główny wymieniają się wątpliwościami właśnie za pomocą radia. Tak więc gdy główny wie, że jego asystent ma wątpliwości, a on sam nie podejmuje się zagwizdania w jedną czy drugą stronę - dopiero wtedy prosi o pomoc tego za monitorami. On, na podstawie powtórek (które uzyskuje natychmiast, taka jest przecież teraz telewizja) rozwiewa jego wątpliwości. Całość nie trwa więcej niż 15-20 sekund.

Sędziowie prowadzący mecz muszą być pewni swoich decyzji, to zawodowcy, którzy poświęcili na to swoje życie. Oni dobrze wiedzą jak się ustawiać, na co zwracać uwagę, kiedy przerywać akcję, jak rozróżniać spalone z ich perspektywy. Te wątpliwości pojawiają się rzadko, dwa-trzy razy w meczu, gdy sytuacja naprawde jest kluczowa dla losów spotkania i może zadecydować o jego wyniku. Jesli dany arbiter będzie prosił o pomoc 'piątego' za często to po prostu będzie oznaczać, że jest słaby, nie nadaje się do pracy na tym poziomie, nie podołał stresującej sytuacji, napięciu - tak samo jeśli piłkarze wpłyną na to by o tą pomoc poprosił. To musi być z własnej woli, z własnej, a nie cudzej niepewności. Nie wprowadzajmy durnych 'czelendżów' czy podobnych bzdur - dajmy sędziom pomoc. Nie wyeliminujemy wszystkich ich błędów (bo ile razy popełniając błąd są pewni swego? Też się zdarza!), ale przynajmniej damy im narzedzie by w sytuacjach skrajnie kontrowersyjnych mogli podeprzeć się zapisem video. Jeśli olejemy problem to on będzie narastał, aż nam wszystkim te oszustwa obrzydną, a z nimi piłka.
-
2009/12/03 19:18:25
Moim zdaniem powinny zostać wprowadzone powtórki wideo. To całe gadanie o "odhumanizowaniu" tego sportu wydaje mi się co najmniej śmieszne. Jeżeli podejdziemy do całej sprawy w ten sposób to oznacza, że np. tenis również jest grą "odhumanizowaną"... system komputerowy Hawk-Eye (może nie są to stricte powtórki wideo ale systemem kieruje komputer a nie człowiek co jest tutaj najistotniejsze) sprawdza się znakomicie. Jest on w stanie wyłapać nawet najmniejsze auty. W przypadku piłki nożnej powtórkę wideo oceniałby kolejny sędzia a nie komputer. Oznacza to, że sport ten pozostałby wciąż mniej "odhumanizowany" od tenisa (któremu "odhumanizowanie" wyszło jakoś na dobre ;-).
Sam fakt, iż o najważniejszych decyzjach ciągle będzie decydował człowiek powoduje, że piłka nożna nadal będzie "pięknym sportem" w oczach FIFA i UEFA bo błędy sędziowski to przecież "part of the game". A, że błędy nadal będą popełniane to nie mam najmniejszych wątpliwości. Zdarza się przecież, że sędzia stoi 2 metry od kontrowersyjnej sytuacji i mimo wszystko podejmuje szokującą decyzję. Po wprowadzeniu PW sędziowie mieliby jednak ułatwione zadanie najbardziej jak to możliwe (a chyba właśnie takie jest zadanie nowoczesnej technologii- ułatwiać nam życie, pomagać). Jak już wspominałem błędy będą nadal (często jest tak, że nawet po meczu, gdy już emocje opadną sami eksperci mają odmienne zdania co do kontrowersyjnych sytuacji). Błędy będą nadal ale na pewno będzie ich mniej i o to tu chodzi. Jeżeli natomiast chodzi o kwestię "odhumanizowania" to i tak mamy jeszcze dużo czasu zanim krwiożercze komputery zaczną nas zjadać i niszczyć nasze domy... na razie technologia tylko pomaga ;-).
Kolejną kwestią jest potencjalne pogłębienie przepaści jeżeli chodzi o jakość piłki nożnej między zachodem i "biedotą".
Moim skromnym zdaniem podziały te były zawsze i zawsze też będą. Nie można z tego powodu poświęcać możliwości rozwoju tego wspaniałego sportu. Czy nie kupiiłbyś mercedesa tylko z tego powodu, że sąsiad go nie ma ? Podejście FIFA i UEFA (głównie FIFA) jest niedopuszczalnie konserwatywne i ciemnogrodzkie. Komputery i technologia nas proszę Państwa nie zjedzą. Jeżeli dana federacja piłkarska ma pieniądze na takie frykasy to niech je wydaje. Niektóre spotkania piłkarskie ogląda połowa mieszkańców planety, stawką jest chwała i miliony euro, nie wspominając o latach przygotowań piłkarzy (czasami dorobek całego życia może wisieć na włosku np. ostatnia minuta doliczonego czasu gry w finale LM). Nie możemy pozwolić sobie na brak powtórek wideo w przyszłości..
Według mnie nie powinno być sporne to czy ale na jakich zasadach wprowadzić PW.
Zgadzam się, że pierwszy lepszy piłkarz nie powinien mieć prawa domagania się PW.
Mam tutaj kilka zasad według, których powinien działać taki system (wg mnie ;-):
1. Każda drużyna ma w meczu z góry ustaloną liczbę próśb o PW
2. O tym czy drużyna prosi o PW decyduje kapitan zespołu po krótkiej konsultacji z kolgami z drużyny
3. Sami piłkarze będą niechętni PW jeżeli będą wiedzieli, że "ściemniają" i będą prosić o nią tylko wtedy gdy na prawdę zostali pokrzywdzeni. W końcu wszystko będzie widać czarno na białym.
Zaznaczam, że moja koncepcja może być całkowicie mylna, nieefektywna a nawet głupia. Może zaproponujecie coś innego albo dokonacie udoskonaleń?
W każdym razie takie są moje ogólne przemyślenia na ten temat. Według mnie coś zrobione być musi a piłka nożna nie może być wiecznie taka skostniała i konserwatywna na czym cierpimy my wszyscy.

-
Gość: tyus, buh35.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/03 19:20:10
milczek 2 @ o znowu problemy . "Powtórki nie zawsze są jednoznaczne " . No jasne ale na ogół pomocne ,prawda ? Co to za klopot że sędzia miałby jakieś dodatkowe pomoce naukowe ? Normalny wymiar sprawiedliwości jest przeważnie bardzo zadowolony gdy pojawiają się jakieś dodatkowe dowody w sprawie więc czemu Wam Rycerzom Tradcycji ,Obrońcom lamp gazowych ,gęsiego pióra ,telegrafu dymnego i telefonu na korbkę tak strasznie te video-powtórki są nie na ręke ? Może dlatego że byłoby sprawiedliwiej i przez to nudniej . Tak to jest argument .
-
2009/12/03 19:34:07
@tyus

Tak zdecydowanie było by nudniej;) Nie ukrywam to dla mnie bardzo ważny czynnik. Jednocześnie widząc jak dziurawym pomysłem są powtórki wideo i ich prawne usankcjonowanie preferuje obecny system. Zwyczajnie nie chcę poświęcać atrakcyjności sportu na rzecz niepewnej sprawiedliwości (bo błędów tym nie wykorzenimy a możemy wprowadzić zupełnie nowe patologie). Według mnie zbyt mocne poleganie na zapisie wideo przyczyni się tylko do jednego... do zmiany miejsca podejmowania błędnych decyzji;) zamiast murawy będą one padać przed monitorem:)

-
2009/12/03 19:35:11
OCZYWIŚCIE, że piętrzę problemy i wymyślam skrajne sytuacje, żeby podważyć ten pomysł. Niech nas opatrznośc strzeże przed wprowadzaniem jakichkolwiek poprawek, bez obmyślenia wszytkich mozliwych scenariuszy, w których mogą zawieść.

W czasach, kiedy gra jest coraz szybsza, a powtórki często potęgują wątpliwości, taki pomysł trzeba najpierw z każdej strony skrytykować, zanim pomyśli się choćby neśmiało o testach. A do tej pory nie zauważyłem ani jednego pomysłu na system, w którym nie znalazłbym dziur, które mogą więcej popsuć, niż poprawić.
-
Gość: ggg, 212-87-13-67.sds.uw.edu.pl
2009/12/03 20:02:34
@Michał Pol
"Oczywiście wszystko jest kwestią jak powtórki byłyby wykorzystywane. Jeśli ktoś kto ogląda w gabinecie na stadionie powtórki szeptałby głównemu na ucho przez słuchawki: czerwona kartka dla Zidane'a! karny dla Hiszpanii! piłka nie przekroczyła linii! to jeszcze okej."

Ten model też mi się najbardziej podoba.
Natomiast oburza mnie pańskie, Panie Michale, powtarzanie, że powtórki wideo są NA PEWNO złe i NA PEWNO popsują piłkę nożną.
Wprowadzono złotego i srebrnego gola na mistrzostwach świata, więc da się eksperymentować.
Testowano kiedyś takie pomysły jak wkop z autu zamiast wrzutu z autu.
W kilku ligach zgłaszały się telewizje z propozycją eksperymentalnego wprowadzenia powtórek wideo.

Dopóki kilka wersji powtórek sędziego (zarówno challenge, każdorazowe sprawdzenie gola/spalonego czy czwarty sędzia kontaktujący się przez radio z głównym który ma 30 sekund na "poprawienie boiskowej decyzji - gra zatrzymywana tylko przy BŁĘDNYCH decyzjach sędziego) nie zostanie przetestowanych, argumenty przeciwników wideo są głupie.

To tak jak tłumaczyć, że lepiej rozrywać chleb niż kroić, bo jak chwycę nóż za ostrze to nie dość że rączką od noża kromki nie ukroję to jeszcze się pokaleczę...
-
Gość: @dziaam, 212-87-13-67.sds.uw.edu.pl
2009/12/03 20:13:51
moim zdaniem testy są testami po to, żeby sprawdzać nowe pomysły czy są dobre. Inaczej nie byłyby potrzebne.

Kiedyś nawet PZPN proponował testowanie powtóek wideo w pierwszej lidze.

Akurat challenge się nie sprawdza w piłce nożnej moim zdaniem, ale ja bym inaczej podzielił obowiązki niż clasher.

Jeśli czwarty sędzia uzna, że główny popełnił błąd bo widzi to na 100% na monitorze, to mówi to głównemu, główny przerywa grę i stosuje to odpowiednio.
To oznacza, że po kilkudziesięciu sekundach (bo sędzia nie będzie musiał czekać aż telewizja skońzzy pokazywać cieszących się piłkarzy) błedna decyzja zostanie skorygowana.
To oznacza, ze przy prawidłowych decyzjach nie będzie żadnych challenge'y, po prostu sędzia główny puści czasem "niepewnego" spalonego albo po 30 sekundach świętowania anuluje zdobytą bramkę.
Za to gdy czwarty sędzia jest niepewny, to nie bedzie zmieniał decyzji głównego i tyle.
Nawet jeśli wyłowimy w ten sposob połowę pomyłek i dołożymy kolejne 5% i tak będziemy wyraźnie do przodu
-
Gość: Marek, ip081210072052.intelink.pl
2009/12/03 21:05:59
Ja chciałbym poruszyc inne problemy w piłce kopanej. Bo i tak powtórki nie zmienia pewnych rzeczy. Pierwszą rzeczą jaką bym zmienił to zwiekszenie kar dla symulantów i cwaniaków wyklucających sie o wszystko bo mecze teraz wyglądają jak występy teatralne z bardzo słabą obsadą (warto by bylo wziąść przykład z piłki plażowej, za symulowanie czy wykłócanie się jest kartka i rzut wolny dla przeciwnika). Drugą rzecz jaka mi przeszkadza w futbolu to pieniądze, piłkarze coraz mniej zwracają uwage na barwy klubowe, liczy sie dla nich tylko wypłata, derby czy klasyki coraz częściej są odklepywane jako zwykłe spotkania, nie ma wnich walki na całego. Już nie wspomne o kupowaniu-sprzedawaniu meczy. Po prostu zrobił się z tego za duży biznes.
-
2009/12/03 21:10:14
@Dziaam, jaśnie oświecony wszystkowiedzący znawco. Skoro jesteś przeciw powtórkom = jesteś za przekrętami. Logika prosta jak cep tutaj pasuje jak ulał. Kto będzie decydował o tym, kiedy przerwać daną akcję jest kwestią tylko i wyłącznie techniczną

Ci, którzy najwięcej będą krzyczeć w świecie futbolu przeciw powtórkom są najgłębiej umoczeni i na dniach będziemy tylko śledzić coraz to nowe pseudoargumenty. Doskonale to rozumiem, bo być może grunt się pali pod nogami co niektórym i ustawianie spotkań będzie znacznie utrudnione
-
2009/12/03 21:33:00
Wystarczy prosty przykład:
1)Napastnik dostaje podanie w uliczkę, wychodzi równo w momencie podania z linią obrońców.
2)Sędzie liniowy podnosi chorągiewkę.
3)Sędzie główny gwiżdże.
4) I tu jest pytanie do wielbicieli zapisów telewizyjnych, czy piłkarz ma prawo dokończyć akcję, mając możliwość powołania się na powtórkę? Czy bramkarz ma obowiązek bronić atak? Czy może akcja zostanie wstrzymana, zobaczymy powtórkę na żądanie i będzie wznowienie z rzutu wolnego hehe? Tak przecież też można, będzie jak w NFL!!! ;-)
-
2009/12/03 22:08:07
@ PJAXZ:

Z całą sympatią, co Ty bredzisz? A ten typ, co to będzie ewentualnie te powtórki analizował, to jakiś Katon będzie, tiaaa? Niezłamywalna ostoja sprawiedliwości, co to jej się przekupić nie da. Sorry, ale daaawno nie widziałem większego nonsensu.
To jest zresztą punkt do wszystkich "propowtórkowców": Komputer komputerem, ale ostateczną decyzję wciąż podejmować będzie człowiek. Taki sam, omylny, a i czasem przekupny człenio, jak teraz. Po co zatem to wszystko?
Aha, rzecz jasna podzielam wszystkie argumenty o zdehumanizowaniu futbolu w razie wprowadzenia powtórek. Piłka nożna jest dla wszystkich. Niespecjalnie rozumiem, jak można tego nie pojmować.
-
2009/12/03 22:18:09
albiceleste10 - To już trzeba być jełopem żeby pomylić się oglądając powtórki więc taki argument jest śmieszny.
Co do przekupienia, jeśli taki gość od powtórek się ewidentnie pomyli to będziemy mieli ewidentny dowód na przekupstwo. Wszystko jak na tacy. Chyba oczywiste.
Teraz mogą przekręcać jak chcą wymigując się, że nie widzieli, nie dostrzegli, jest ciężko panie itp. Przy powtórkach nie będzie zmiłuj.
-
2009/12/03 23:21:27
A ja oczami wyobrazni widze klotnie o spalonego. Kontrowersyjnych spalonych w jednym meczu jest mnostwo, taka specyfika przepisu. I teraz tak, dzieki powtorce sedzia mowi na korzysc X, ale druzyna Y leci do monitora i zaczyna sie wielka klotnia, ze tu ta piers jest jeszcze onside, a tu z kolei jeszcze jest noga przeciwnika. Sedzia wlacza program, ten analizuje, oblicza, rysuje dokladna linie, izraelska technologia wylcza poszczegolne partie ciala napastnika i obroncow. Az w koncu, po 10 minutach przepychanek, znerwicowany sedzia wydaje ostateczna decyzje. Acha, oczywiscie konczy sie dwiema czerwonymi kartkami i wyrzuconym na trybuny trenerem. A w calym meczu dochodzi do kolejnych 4 przepychanek na temat spalonego.
Z reka na sercu, powiedzcie czy zawsze jestescie w stanie ocenic czy zawodnik byl na spalonym czy nie, majac w domu powtorke telewizyjna? Spory o spalone czy faule w polu karnym potrafia trwac tygodniami i zadna analiza komputerowa nie przybliza jednej czy drugiej strony do racji. I biedny sedzia techniczny mialby podjac decyzje w np. 30 sekund.

O tych, ktorzy podpieraja sie przykladem z tenisa czy siatkowki nie bede sie wypowiadal, bo skoro nie widza roznicy miedzy linia boczna i koncowa boiska, a spalonym, symulowaniem faulu, szarpaniem za koszulke itp. (nie wspominajac o ciaglosci tych gier) to ja chyba przestane dyskutowac o sporcie.
-
2009/12/03 23:35:45
A ja polecałbym odnotować fakt 3. plebiscytu Polskiego Związku Piłkarzy. Można o tym poczytać choćby tu: cafefutbol.blox.pl/2009/12/Pilkarze-mowia-sciszonym-glosem.html

Polecam i pozdrawiam.
-
2009/12/03 23:36:59
@ roarljokelsoey:

1. Żywy przykład: ostatnia kolejka Ekstraklasy, mecz Cracovia-Piast. Starcie w polu karnym gości pomiędzy Kamilem Glikiem i Radosławem Matusiakiem. Napastnik gości pada, ale sędzia Marcin Borski - było nie było arbiter m.nar. - nie gwiżdże karnego, tylko pokazuje Radkowi żółtko za symulację. I teraz tak: w studio C+ Sławomir Stempniewski twierdzi ponad wszelką wątpliwość, że Borski miał rację, mimo że kontakt był, bo Matusiak mógł jeszcze biec. Ale już w Piłce Nożnej Jarosław Szostek pisze, że był to ewidentny błąd Borskiego, a Pasom jak nic należał się karny. Po pierwsze, jestem kibicem Cracovii. Po drugie, jakoś bardziej przypada mi do gustu J.Sz., stąd też zdecydowanie przychylam się do jego opinii (acz bez jakiejś wielkiej gorączki, w końcu Cracovia i tak wygrała). Mimo to, muszę przyznać, że argumentacja Stempniewskiego wydaje mi się rozsądna. No więc? Który z nich jest jełopem? J.Sz., czy S.S.?
Futbol to nie tenis, gdzie jako-tako - choć też bez wielkiej rewelki - sprawdza się hawkeye. W tenisie sprawa jest zerojedynkowa. Albo piłka miała styczność z kortem, albo nie. W czasach, gdy ta dyscyplina była jeszcze sportem dla dam i dżentelmenów, sprawę rozstrzygało się prosto. Wystarczyło zapytać przeciwnika. Dziś, niejako na własne życzenie, samemu godzimy się po trosze na możliwości oszustwa. W futbolu sytuacje zerojedynkowe niby też się zdarzają, ale o ileż więcej jest takich, w których kluczowa jest osobista interpretacja?

2. Takich sytuacji, jak powyższa, w każdy weekend zdarza się cała masa. Podobnie, jak momentów, w których zdać by się mogło, że trzeba być jełopem, by nie widzieć ewidentnej ręki, nakładki, czy czego tam. Sędzia znajduje się trzy metry od zdarzenia, nikt i nic mu nie zasłania, ale... nie widzi. I tutaj można śmiało się zastanawiać, czy taki arbiter jest jełopem z natury, czy też ktoś mu za to zapłacił. Nie bardzo rozumiem, gdzie niby znalazłyby się te ewidentne dowody na przekupstwo.
-
2009/12/03 23:38:52
Errata: w poprzednim wpisie, w drugiej linii, powinno być, rzecz jasna, "napastnik gospodarzy", nie "napastnik gości".
-
2009/12/03 23:46:11
Ja swój komentarz umieściłem w osobnej notce.
euro2008.blox.pl/2009/12/Blagam-wprowadzmy-powtorki-wideo.html

@lady_in_redd
dobrze powiedziane :)
-
2009/12/04 00:21:39
albiceleste10 :
Takich sytuacji w których ciężko ocenić trochę jest, ale bez przesady.
Gdyby wprowadzić powtórkę to na 100% nie byłoby gorzej niż obecnie, mogłoby być co najwyżej lepiej.
Ktoś tam napisał, że by zawodnicy biegli do monitora sprawdzać i by było zamieszanie. No bez jaj, nie bądźmy dziećmi, zawodnicy nie mieliby w ogóle takiego prawa. Za podbiegnięcie do tego sędziego byłby z miejsca red card (jeśli w ogóle założymy, że sędzia z monitorem siedziałby on przy linii).

Jedyny problem jaki widzę, to spalone. No bo co jeśli sędzia zagwiżdże spalonego a jego nie było. Właściwie każdą taką akcję należałoby puścić, prócz ewidentnych 5-metrowych spalonych i po jej zakończeniu sprawdzać czy był spalony czy nie. To by było głupie.
Więc ja bym zostawił spalone tak jak jest. Jedynie uznane bramki byłyby sprawdzane pod tym kątem. Niektórym się to pewnie nie spodoba, pewnie można to lepiej rozwiązać, trzeba by głębiej nad tym pomyśleć.
Nie ulega jednak wątpliwości, że błędnych decyzji byłoby 10 razy mniej niż obecnie i o to przecież chodzi.
-
2009/12/04 00:36:06
@ Roarljokelsoy:

Takich sytuacji w których ciężko ocenić trochę jest, ale bez przesady.

Słucham? :) Jeszcze nie widziałem meczu bez choćby pojedynczej takiej sytuacji.

Gdyby wprowadzić powtórkę to na 100% nie byłoby gorzej niż obecnie, mogłoby być co najwyżej lepiej. ;

Nie ulega jednak wątpliwości, że błędnych decyzji byłoby 10 razy mniej niż obecnie i o to przecież chodzi.


Tak. Dostrzegłem już, że nie podlega to Twojej wątpliwości. Wciąż jednak nie dostrzegam żadnej argumentacji oprócz "bo tak".
-
2009/12/04 00:41:36
No to wytłumacz mi w jaki sposób miałoby być gorzej ? Chyba dla przekrętasów.
No wiadomo, że sędzia w powtórce wyłapie więcej rzeczy niż na żywca. Myślałem, że oczywistych rzeczy nie trzeba ci tłumaczyć.
-
2009/12/04 00:58:09
@ roarljokelsoey:

w jaki sposób miałoby być gorzej ?

Spadek tempa gry, wykorzystywanie "challengów" do wybicia przeciwnika z rytmu, oficjalny podział futbolu na lepszy i gorszy, gigantyczny zamęt w przepisach... Mało?

No wiadomo, że sędzia w powtórce wyłapie więcej rzeczy niż na żywca.

O ile więcej? Czy gra naprawdę jest warta świeczki?
-
Gość: hahar, 50-pra-6.acn.waw.pl
2009/12/04 01:01:33
Świat idzie do przodu, technika i postęp dają nam nowe narzędzia, z których grzechem jest nie korzystać. Czy powtórki wideo zmienią futbol? Oczywiście. Tak samo jak TGV w porównaniu z parowozami zmieniło transport kolejowy, czy elektryczność w porównaniu ze świeczkami zmieniła cały nasz świat. Zresztą futbol już się zmienił. Piłka, która dziś grają zawodnicy ma się w sumie nijak do swojego pierwowzoru i kopnięta zachowuje inaczej. Może ją należy wycofać, zakazać i zamknąć na zawsze w szafie pancernej, bo zmieniła oblicze futbolu. Wszak sami zawodnicy, a szczególnie bramkarze przyznają, że nowe piłki to nie to samo co kiedyś. O butach nie wspomnę.
Na pewno trzeba się zastanowić, w jaki sposób wykorzystać zapis wideo. Ale pytanie powinno brzmieć "jak" a nie "czy". Upieranie się, że zapis wideo (zresztą sprawdzony w różnym zakresie w kilku innych dyscyplinach) jest be, jest właśnie odmrażaniem sobie uszu na złość. I w mojej ocenie jest zachowaniem infantylnie naiwnym.
-
2009/12/04 01:15:25
Jasne, że czasem zdarzają się sytuacje, których ocena może się różnić w zależności od czyjejś interpretacji. To nie jest wbrew pozorom wada, a raczej poważny kontrargument przeciwko tym, którzy mają opory przed skorzystaniem z pomysłu wykorzystania powtórek ze względu na "odczłowieczenie" piłki. Jakie jeszcze są te argumenty? Płynność gry? Niemożność stosowania tych rozwiązań w trzeciej lidze Konga? Te akurat ponad wszelką wątpliwość obalili moi przedmówcy. Co zatem zostaje? Nic, chyba tylko strach co po niektórych przed poważnym ograniczeniem możliwości ustawiania meczów.No i może jeszcze to, że kilku trenerów musiałoby wziąć odpowiedzialność za wyniki zamiast obwiniać arbitra o porażki swojej drużyny:P

Skoro i tak mamy wprowadzić dwóch dodatkowych sędziów, to czemu do jasnej cholery nie dać im monitorów? Ostateczną decyzję podejmowałby tak jak to się dzieje dziś arbiter główny, ale byłby on cały czas w (dwukierunkowym) kontakcie z arbitrem"telewizyjnym". Tak samo, jak teraz pomagają mu liniowi, tylko że kontakt z "telewizyjnym" byłby sprawniejszy, a jego punkt widzenia dużo lepszy.

Ewentualnie możemy wręczyć głównemu małe urządzenie (ekran, dajmy na to, 5" - przy takiej przekątnej można dojrzeć już całkiem sporo, a przy tym łatwo mieści się w ręce) na którym mógłby sam obejrzeć te najbardziej kontrowersyjne sytuacje; w końcu to on bierze odpowiedzialność za swoje decyzje.

Spalony to już sprawa zupełnie techniczna, myślę, że można to spokojnie powierzyć komputerowi, tak jak i decydowanie o tym, czy piłka przekroczyła linię bramkową.

Naprawdę NIE WIDZĘ powodu dla którego można by nie chcieć chociażby TESTOWANIA tej technologii. Nie wyeliminuje ona błędów ("part of the game", "human factor", bla bla bla, ale znacznie zmniejszy ich liczbę i co ważniejsze zmieni futbol NA LEPSZE, bo zawodnicy, którzy będą zdawali sobie sprawę z nowych możliwości arbitra skoncentrują się na GRZE i wykorzystywaniu pomentów dekoncentracji obrońców rywala, a nie sędziego. Jestem w stanie postawić sporo na to, ze gra stanie się dużo płynniejsza, bo nie będziemy już oglądali płaczków wijących się z bólu przez 3 minuty po potknięciu się o własne nogi.

Let's kick diving out of football!
-
2009/12/04 01:20:01
Nie sądzę, że byłby jakikolwiek spadek tempa gry. Już się wiele osób wypowiadało na ten temat.
Powtórki dotyczyłyby głównie karnych wymuszonych i nieodgwizdanych, sprawdzenia czy był spalony przy uznanej bramce, czy sytuacji jak z Henrym. To kwestia max pół minuty. Obecnie kłótnie z sędzią, czy celebrowanie nieprawidłowo zdobytych bramek zajmują więcej.
Jeśli sędzia nie uznałby gola po ręce Henry'ego byłby jakikolwiek spadek tempa ? Nie. Dłużej zajęło Francji celebrowanie niesłusznie uznanej bramki.
Jeśli sędzia nie uznałby gola po spalonym to byłby jakikolwiek spadek tempa gry ? Nie.
Dłużej zajęłoby drużynie celebrowanie nieprawidłowej bramki.
Jeśli sędzia podyktowałby karnego a okazałoby się, że była jaskółka to byłby jakikolwiek spadek tempa gry ? Nie. Dłużej zajęłaby zawodnikom kłótnia z sędzią.

Co do tego, że futbol byłby nierówny, to już obecnie jest pod wieloma względami nierówny. Czy mamy równać wszędzie do dołu ? Może stopniowo dół równałby do wyższych standardów.

Technika poszła do przodu, już nawet w średnio rozwiniętym kraju są filmowane rozgrywki 3. czy nawet 4. ligi. Na jakichś zadupiach w 5-tych 6-tych ligach nie byłoby to możliwe, więc byłoby tam dokładnie tak jak teraz. Nie byłoby gorzej, nie byłoby bardziej niesprawiedliwie, byłoby tak samo, identycznie jak obecnie.
Co przeszkadza, żeby na wyższych szczeblach rozgrywek wprowadzać ulepszenia. Czemu wszyscy mają równać do dołu ? Trzeba się rozwijać.
-
2009/12/04 01:22:54
Aha - pomysł z "challengami" moim zdaniem bezsensowny, ale w zasadzie nie zaszkodzi go przetestować. Na e Mistrzostwa co prawda już za późno, ale do Euro 2012 jest jeszcze sporo czasu i i przy odrobinie dobrej woli można wypróbować wiele wariantów komputerowo-telewizyjnego wspierania sędziego i przekonać się, który z nich działa najlepiej. Moje zdanie jest jednak takie, że to arbiter i tylko arbiter ma prawo decydować o tym, czy i na jak długo wstrzymać grę. Trenerów od takich rzeczy należy trzymać z dala.
-
2009/12/04 02:15:03
@ Hahar:

Podaj przykłady dyscyplin, w których wprowadzenie wideo przyniosło jakieś wyraźne korzyści. Tylko nie tenis, proszę...

@ Wersy2:

Sam sobie przeczysz.

chyba tylko strach co po niektórych przed poważnym ograniczeniem możliwości ustawiania meczów. (nie ma to jak ustawić sobie polemistę, co? Chłyt retoryczny a la Jacek Sarzało, pogratulować) i

arbiter i tylko arbiter ma prawo decydować o tym, czy i na jak długo wstrzymać grę

No to, przepraszam, gdzie ten efekt antykorupcyjny? Jeśli sędzia nie będzie chciał czegoś zobaczyć, to i powtórki nie obejrzy, prawda?

@ Roarljokelsoy:

Powtórki dotyczyłyby głównie karnych wymuszonych i nieodgwizdanych, sprawdzenia czy był spalony przy uznanej bramce

Czyli co, poza karnymi i spalonymi dalej tniemy, kantujemy itede? Gdzie tu sens, gdzie logika???

sytuacji jak z Henrym

...w której w 100% dodatkowy sędzia dałby radę.

Jeśli sędzia podyktowałby karnego a okazałoby się, że była jaskółka.(...)

I w kółko panie Macieju. Ile jest takich sytuacji, w których rozstrzygnięcie, czy był faul, czy jaskółka, wymaga wielogodzinnych debat?

futbol byłby nierówny, to już obecnie jest pod wieloma względami nierówny.

Super, pogłębiajmy te nierówności dalej:)
-
2009/12/04 02:18:48
@albiceleste10
pierwszy z brzegu-hokej.
-
2009/12/04 02:43:30
Albiceleste.
Sens i logika jest taka, że byłoby 10 razy mniej nieprawidłowych decyzji. Nie da się zrobić, żeby było idealnie, można zrobić żeby było dużo rzetelniej i uczciwiej. Dostrzegasz tylko czarne albo białe ? Tak nie ma.
Właściwie jedyna sytuacja która by się nie łapała pod powtórkę i na której byłoby można wałować to odgwizdany spalony, bo to poza czujnikami w butach i w piłce jest to ciężkie do rozwiązania.
Nie przesadzaj też, że przeciętny sędzia to jakiś ślepiec który myli się 100 razy na mecz, non stop tnie i kantuje i właściwie cały mecz lecimy na powtórce.
Spornych i istotnych sytuacji jest kilka na mecz.
-
2009/12/04 09:21:50
@roarljokelsoey
Właściwie jedyna sytuacja która by się nie łapała pod powtórkę i na której byłoby można wałować to odgwizdany spalony
A odgwizdany faul, lub ręka, których nie było? Sędzia przerywa grę, a w uchu słyszy "monitorowego": "stary, pomyłka, nic nie było". I co zrobić z tak przerwaną akcją?
Argument za tym, że to się zdarza nie za często jest po prostu śmieszny. Nie za często, ale jednak się zdarza, w każdej kolejce każdej ligi nie raz i nie dwa.
-
Gość: grrr, 78.133.200.21*
2009/12/04 10:14:55
A odgwizdany faul, lub ręka, których nie było? Sędzia przerywa grę, a w uchu słyszy "monitorowego": "stary, pomyłka, nic nie było". I co zrobić z tak przerwaną akcją?
Przecież teraz się też zdarza i piłkę dostaje niesłusznie drużyna przeciwna. Zapis video tu coś pogarsza? Bo nie rozumiem tego argumentu. Jak nic nie było no to cóż trzeba dać wolny drużynie pokrzywdzonej albo inne coś

-
2009/12/04 11:05:06
Ekstra. Wprowadźmy powtórki, a jak coś się spieprzy, to damy wolny drużynie pokrzywdzonej albo inne coś. Np. kupon do McDonalds'a.

Skoro żaden z szanownych uczestników dyskusji pod michałowym blogiem nie umie wymyślić nic, co nie miałoby wielkich dziur, to może lepiej byłoby najpierw wprowadzić dodatkowych dwóch, albo (za A-c10) czterech dodatkowych sędziów?
-
2009/12/04 11:07:03
W wielu kwestiach zgadzam się z @clasher

Po pierwsze jeżeli chcemy dokonywać jakichkolwiek zmian muszą iść z duchem czasu i jednocześnie nie wyprzedzać tych, w których jesteśmy osadzeni. Tak samo jak kiedyś zabroniono przetrzymywania piłki przez bramkarza i łapania piłki po zagraniu do niego nogą. Futbol przyspieszył i ewoluował. Teraz jest rozpędzony i może być jeszcze szybszy. I będzie szybszy. Jednak wprowadzenie od razu powtórek wideo jako DECYDUJĄCYCH w spornych sytuacjach jest dziś bezsensowne.

Aby zmiany miały sens trzeba wprowadzić (za @Michał Pol) dwóch sędziów za bramkami jak w LE i dodatkowo (za @clasher) jednego sędziego technicznego w osobnym pomieszczeniu z zapisem wideo i łącznością radiową z głównym arbitrem. Mecze odbywałyby się jak do tej pory, cała władza w rękach głównego. I tylko on w przypadku jakiejś kontrowersyjnej sytuacji mógłby (ale wcale nie musiał) zapytać "technicznego od wideo", co mówi zapis. Żaden trener nie mógłby interweniować, żadnych challenge, żadnych specjalnych próśb zawodników o analizę. Pytanie głównego i odpowiedź technicznego - tyle. I pomoc technicznego nie byłaby decyzyjna, tylko mówiłby co widział (lub co może stwierdzić albo czego nie może jednoznacznie stwierdzić po zapisie).

I to jest zmiana na miarę naszych czasów pozostawiająca humanitaryzm konserwatystom i pomagająca liberałom. Nie ma co popadać w skrajności i albo zatrzymywać się w erze ciągłych błędów, albo analizować dziesięć problematycznych spalonych Inzaghiego podczas jednego meczu.
-
Gość: tyus, bsc203.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/04 11:35:23
Dziaam @ Przecież kurna tu chodzi o rostrzyganie takich sytuacji jak ta z Henrym ,Maradoną ,Messim albo Scholesem . Albo takiej sytuacji jak bramka dla Tottenhamu w meczu MU ( piłka metra za linią i wie o tym CAŁY świat tylko nie sędzia). Nie o aut na środku boiska ani nie rzut wolny 40 metrów od bramki. Pewnie nawet nie o dwucentymetrowego spalonego , tylko o takie przypadki które wołają o pomstę do nieba . Dla prawidłowej oceny sytuacji Henryego widzowi oglądającemu mecz starczyło kilkanście sekund a przerwa po strzeleniu gola przez Gallasa trwała pewnie z półtorej minuty - w tym czasie Francuzi zdążyli się grupowo nacieszyć z bramki ,Irlandczycy zbiorowo naprotestować a sędzia Hansson przebiec kilkadziesiąt metrów do bocznego i z nim pogadać . Gdyby mu jakiś sędzia ( nazwijmy go stolikowym jak w koszykówce) korzystający z zapisu filmowego był łaskaw powiedziec " Słuchaj przyjacielu ,Thierry Henry zagrał ręką tak że głowa boli " to Pan Hansson zamiast lecieć do liniowego ( to jest typowa dla piłki nożnej paranoja - facet ktory niczego nie widział z odległości 20 metrów pyta człowieka który stał 50 metrów od zdarzenia) może zrobić dwie rzeczy : albo mówi " wierzę ci kolego i zaraz bramkę anauluje" albo prosi " mógłbyś mi to puścić na telebimie cobym ja mogł zobaczyć i gwiedź okoliczna również " a potem gdy już prawda na wierzch wyjdzie podejśc do Henryego i wzorem Ziobry powiedziec do oszusta " Pan już nikogo nie oszuka panie Henryku" i dać mu czerwień ku uciesze wszystkich co tryumfu sprawiedliwości w piłce się spodziewają . PROSTE ? Proste ! I jeszcze uwaga na koniec odnośnie płynności gry . Mam w d..pie taką płynność gry jaka była po sytuacji z Henrym . Jeśli takim hamulcem dla ciągłości gry byłoby kilkunastosekundowe analizowanie(dwóch -trzech) kontrowersyjnych sytuacji to dlaczego nie pójść dalej i zawodników którzy leżą na boisku w trosce o płynność gry po prostu ignorować ,albo sprzątać natychmiast z boiska przy pomocy specjalnego spychacza ,albo przykrywać specjalnym dywanem po którym reszta mogłaby biegać .Nieważne czy symulują ,czy może jednak mają złamaną nogę albo umierają na serce - ciągłość gry to priorytet !!!
-
Gość: grrr, 78.133.200.21*
2009/12/04 11:40:55
dziaam
ale ja nie rozumiem o co ci chodzi. Błędy są ? Są. To jakie jest twoje rozwiązanie bez dziur. Bo ja nie wiem o co co człowieku chodzi. Przecież nikt nie mówi że powtórki wyeliminują wszystkie błędy. To co zostawmy wszystko tak jak jest i jest git ? Nie ruszajmy nic i będzie ok. Bo teraz mamy sytuacje "cały świat widział tylko kurcze nie sędzia".
-
2009/12/04 11:49:21
@Tytus
Przeczytaj jeszcze raz, to co napisałem i w odpowiedzi na jaką propozycję, bo bzdury piszesz.
@Grr
Chodzi mi o to, żeby nie dokładać nowych patologii tylko po to, żeby wyeliminować połowę istniejących. Tak już mam, że w piłce wolę stare, dobrze znane, "nasze" patologie, niż nowe, których nikt nie raczył przewidzieć i wyeliminować, bo siedząc na dupie przed telewizorem lubi ujęcia "slow motion" pod różnymi kątami.
-
Gość: grrr, 78.133.200.21*
2009/12/04 11:58:34
no więc sobie gdybamy :D bo tylko tyle możemy. W hokeju który jest dużo szybszy wideo się sprawdza dlaczego więc nie popróbować tego video w piłce nożnej. I wtedy zobaczyć jakie to nowe patologie się pojawią a jakie stare patologie znikną. Bo teoria teorią a praktyka swoją drogą. zobaczmy co działa, co nie działa i wtedy powiedzmy sobie video jest be czy też video jest cacy. Dodatkowi sędziowie czemu nie też nie zaszkodzą. Bo jak chcemy być takimi purystami: to sztuczna murawa nie, odżywki nie, analizy komputerowe nie, porozumiewanie się przez radio z liniowymi nie.
-
2009/12/04 12:10:40

No więc sobie gdybajmy. Mi chodzi tylko o to, żeby wygdybać jak najwięcej systemowych rozwiązań, które wyeliminują błędy obecnego systemu sędziowania, a nie popisywać się mądrościami, że jakby sędzia miał monitor, to by nie uznał bramki po ręce Henry'ego.
-
Gość: tyus, bsc203.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/04 12:29:57
Odniosę się jeszcze do stwierdzenia którego bodaj dziaam jest autorem . " Gra jest teraz szybsza " to był niby argument przeciwko powtórkom bo jak będą to rzekomo ma być wolniejsza . Moim zdaniem to raczej argument za wprowadzeniem video . Skoro jest szybsza niz powiedzmy trzydzieści lat temu ( uwaga na marginesie -pytałem swojege Tatę który w latach siedemdziesiątych oglądał mnóstwo spotkań czy pamięta jakiegoś gola strzelonego ręką przed bramką maradony - ZADNEGO !!! ) a zawodnicy (zgodnie z tym o czym przekonują różni "znający życie " i "wspólczesną rywalizację sportową " relatywiści moralni ) to teraz wykwalifikowana grupa oszustów którzy jak tylko zobaczą zgubiony portfel to go sobie przywłaszczają( bo tylko głupi by nie wziął ) to należałoby chyba i metody ścigania tego tałatajstwa zmodernizować . Jak przeciwnik stosuje rakiety balistyczne i niewykrywalne bombowce strategiczne to przy pomocy pałek i kamieni mu nie dasz rady ,a i szpada albo proca to może byc za mało . Jak ścigasz komputerowego hakera to pies policyjny pomoże ci jak umarłemu kadzidło . Analogicznie na Henryego to nawet ten sędzia bramkowy mógłby niewiele pomóc gdyby akurat stał za przeciwnym słupkiem bo miałby zasłonięty obraz przez Givena chociażby oraz przez drugi słupek. Konkluzja brzmi zatem - TROJA POWINNA ZOSTAĆ ZBURZONA !!! A Balcerowicz musi odejść ( albo wrócić jeśli już poszedł) :)) a powtórki video to potrzeba chwili i jak każda potrzeba chwili zostanie pewnie zrealizowana za 300 lat . Nie pojmuje tylko jak można kupować ten blatterowski bełkot że niby "dwie prędkości ( to akurat Michała Pola ale w tym duchu )" albo "ciągłość gry zachwiana będzie " . Nic a nic nie wierzę w to żeby gangsterom z fify akurat to przeszkadzało . Moim zdaniem jedyne czym się kierują to obawą że bez porównania trudniej byłoby wtedy przepchnąć Koreę Południową do pólfinału msitrzostw swiata. Ot co.
-
2009/12/04 12:40:33
@tyus

'Troja powinna zostać zburzona"

chyba Kartagina...? :P

Haszyszak ;p ?
-
Gość: tyus, bsc203.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/04 12:45:29
Cóż za merytoryczna odpowiedź ! "Bzdury piszesz" . Odpowiedź będzie równie rzeczowa - pieprzysz farmazony . Moim zdaniem przyjąłeś niemożność wprowadzenia analizy video jak dogmat wiary i głosisz z wysokiej góry kazania jacyśmy durni ,my co reformować byśmy cokolwiek chcieli . Bo skoro nasi ojcowie sierpem machali we żniwa a i dziadowie takoż to i my będziem ,tak nam dopomóż Bóg. A co do uważnego czytania to tą samą uwagę do Waści kieruje i nie wymagam abyś sie z całą trescią mego pisania zapoznawał(bo i tak pewnie tego nie robisz) a chociaż dokładnie moje imie przeczytał .( Bom nie tytus ).
-
Gość: tyus, bsc203.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/04 12:47:54
Cóż za merytoryczna odpowiedź ! "Bzdury piszesz" . Odpowiedź będzie równie rzeczowa - pieprzysz farmazony . Moim zdaniem przyjąłeś niemożność wprowadzenia analizy video jak dogmat wiary i głosisz z wysokiej góry kazania jacyśmy durni ,my co reformować byśmy cokolwiek chcieli . Bo skoro nasi ojcowie sierpem machali we żniwa a i dziadowie takoż to i my będziem ,tak nam dopomóż Bóg. A co do uważnego czytania to tą samą uwagę do Waści kieruje i nie wymagam abyś sie z całą trescią mego pisania zapoznawał(bo i tak pewnie tego nie robisz) a chociaż dokładnie moje imie przeczytał .( Bom nie tytus ).
-
Gość: tyus, bsc203.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/04 12:56:57
lady in redd @ Kartagina też powinna ! Co racja to racja ! :)
-
Gość: grrr, 78.133.200.21*
2009/12/04 13:17:02
dziaaam ale uważasz że jak by sędzia obejrzał powtórkę to by tego gola uznał. Bo ja tam wolę wierzyć że jednak gola by nie było. Ok zastanówmy się nad tym co by wprowadzić i jak. Ja bardzo chętnie przeczytam twój pomysł na to żeby takie sytuacje jak z ręką Henryka (każdy widział że była) rozwiązywać. I poszukamy sobie w nim dziur i może coś sensownego się urodzi
-
2009/12/04 13:31:43
@Tyus
Najmocniej przepraszam za przekręcenie nicka. Reszty demagogii oraz nieprawidłowych wniosków wyciągniętych z błędnego zrozumienia słowa pisanego nie będę komentował.

@Grr
Tę konkretnie (rękę Henry'ego) sytuację wychwyciłby ślepy na jedno oko dodatkowy sędzia za bramką.
-
Gość: grrr, 78.133.200.21*
2009/12/04 13:53:57
ale co dodatkowi sędziowie tak ? video nie ? Bo wiesz dodatkowy mógłby nie widzieć bo mu zasłonił słupek albo inne coś. Ja osobiście jestem za tym żeby testować i sędziów i powtórki. Może się np jakaś liga zgłosić że oni pod patronatem FIFA czy UEFA będą testować u siebie (ponoć nawet Ekstraklasa chciała to dlaczego inni by nie chcieli) a potem przedstawią wyniki typu: czy się zwiększyła średnia długość spotkań, czy było więcej przerw, czy były krótsze czy dłuższe. Sprawdzi się ok to dawaj wprowadzamy, nie sprawdza się do ok bez sensu - ok głupi pomysł wyrzucamy. Dodatkowi sędziowie: to ilu i gdzie mają stać i jaka mają władzę.
-
2009/12/04 14:05:34
Wszyscy burzliwie debatują i znęcają się nad FIFA za niewprowadzanie nowinek, a może byśmy zaczęli od samego dołu? Tzn. wychowajmy piłkarzy, tak aby do głowy im nie przyszło oszukiwanie. Dlaczego wyraźny nurek nie jest karany po meczu, skoro cały świat to oszustwo widział? Wprowadzić wielkie (bo przecież nie 100 zł czy nawet 1000zł, nawet dla naszych kopaczy z najwyższej ligi to jest pikuś) kary finansowe za każde oszustwo w postaci gola ręką, nurkowania czy sfaulowania, którego nie widział sędzia. Przykładowo, trzy razy pomeczowo ukarany zawodnik byłby odsuwany od kilku kolejnych meczów. Skutecznie wybiłoby piłkarzom z głowy nieudaczne żerowanie na słabości sędziów. Zamiast kombinować czy i jak użyć zapisu wideo, lepiej sięgnąć po rozwiązania, które można wprowadzić od zaraz. Może nie zlikwidowałoby to oszustw, ale spowodowało, że zawodnik 10 razy by pomyślał zanim podjął decyzję o np. zanurkowaniu w polu karnym.
-
2009/12/04 14:05:56
Dokładnie. Dodatkowi sędziowie tak, bo z nimi sprawa jest prosta, system korzystania z liniowych przez arbitra głównego jest sprawdzony. Dwóch, albo i czterech dodatkowych sędziów rewolucji nie czyni, a poprawia skuteczność sędziowania.
Powtórki nie, dopóki nie zobaczę takiego projektu, który nie stwarza wynaturzeń. Nie wykluczam, ze istnieje takie zastosowanie powtórek, które ich nie stwarza. Twierdzę tylko, że jeszcze takiego nie widziałem.
Chcę pomóc sędziom, ale nie chcę zaszkodzić grze. Możesz mnie nazywać betonowym, tępym synem wiatru i kurzu, który nie widzi różnicy między TGV a koleją parową.
-
Gość: grrr, 78.133.200.21*
2009/12/04 14:23:11
Eeee tam :) ja sobie wolę podyskutować bo chyba o to bardziej chodzi :). Dodatkowi sędziowie też nie zaszkodzą. W końcu jest tyle kasy w piłce nożnej że na tych paru dodatkowych gości w meczu by się znalazła. Jestem też za korzystaniem z powtórek. Nie mówię że było by to lekiem na całe zło, ale dodatkowi sędziowie też nie są.
-
2009/12/04 14:31:36
Ja za dyskusją przepadam. Różnimy się chyba tym, że ja większość powyższych komentarzy uważam za demagogiczną paplaninę niepopartą najprostszą refleksją (jak miałby wyglądać system korzystania z powtórek). Zamiast tego czytam - bezsensowne moim zdaniem - wymienianie sytuacji historycznych, w których sędzia podjąłby inną decyzję, gdyby widział powtórkę.
-
2009/12/04 14:56:47
@dziaam

I chyba coś w tym jest, że tyle jest głosów za definitywnym wprowadzeniem video jak czynnika decyzyjnego, a nikt tego jeszcze nie zaprojektował od początku do końca całego systemu. Mało tego nikt nawet nie przetestował całego sezonu ligowego (byle jakiej ligi) i nie pokazał wprost, że to ma sens, a już mnoży się chór demagogów, którzy chcą to wprowadzić na najważniejszą imprezę na świecie. To są MŚ, odbywają się co 4 lata. Żeby tam wprowadzić jakąś zmianę to musi być coś sprawdzonego, a nie oglądanie i analiza każdej problematycznej sytuacji w meczu.
-
2009/12/04 15:03:29
@piotr.butryn
No właśnie, jeżeli jesteś przeciwny wprowadzeniu powtórek na najbliższych MŚ, to automatycznie oznacza, że chcesz powtórki (nomen omen) popisów sędziowskich z Korei i Japonii.
-
Gość: tyus, bsc203.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/04 15:43:28
dziaam @ Przepadasz za dyskusją a twoje wypowiedzi są tak lakoniczne i w takim stylu jakby człowiek rozmawiał z Matką na Nostromo. Nie da się ! Nie można ! Nie róbcie ! Nie warto ! I jeszcze demagogie temu i owemu zarzucasz ! Chłopie(?) ,optymizmu odrobinę i pozytywnego podejścia do życia bo demagogia to jest własnie dokładnie to co Ty uprawiasz .
-
Gość: Grrr, chello089074030038.chello.pl
2009/12/04 16:20:25
czy ja mówię żeby te powtórki już teraz i zaraz. Ja mówię: potestujmy :). Np w jakieś lidze, czy może w pucharach krajowych. Myślę że jest miejsce na eksperymenty. Skoro drużyny często wystawiają w pucharach krajowych młodych piłkarzy i eksperymentują ze składem to może tam. Że pojawiają się sytuacje z historii to właśnie jest przykład na to że "wszyscy widzieli biedny sędzia tylko nie". Dlaczego jest tak dużo głosów o te powtórki, bo kiedy piłkarz leży na trawie i umiera z bólu trzymając się na nogę, wszyscy widzowie oglądają powtórkę na której widać że sam się przewrócił. Skoro telewidzowie mogą zobaczyć to dlaczego nie sędzia.
-
2009/12/04 16:29:49
@Grrr
Dalej nie wiem, do czego próbujesz mnie przekonać:)
Że często drużyny są krzywdzone, bo sędzia czegoś nie dostrzegł? Wyobraź sobie, że wiem o tym co nieco:) Wyważasz otwarte drzwi.
Nie zakładam apriorycznie, że powtórki są złe. Nie widzę po prostu takiego sposobu ich wprowadzenia, który (a) spowodowałby wyeliminowanie błędów sędziego i (b) nie tworzy gruntu pod nowe patologie.
-
Gość: Grrr, chello089074030038.chello.pl
2009/12/04 16:48:49
próbuję cię przekonać do tego, że warto spróbować. I do tego że nowe patologie nie muszą być gorsze od tych starych i już znanych. A ty masz tak: zaproponujcie coś a ja będę będę krytykować i szukać dziur. W dodatkowych sędziach też są dziury.
-
Gość: Grrr, chello089074030038.chello.pl
2009/12/04 17:02:11
a jak byś jeszcze te nowe patologie w punktach wypisał to by było fajnie bo już mi się wpisy mieszają :)
-
2009/12/04 17:03:23
@Grrr
próbuję cię przekonać do tego, że warto spróbować

Warto spróbować czego? Tylko mi nie pisz, że powtórek, bo naprawdę źle sobie pomyślę o Twojej inteligencji.

Ja powtórki sobie przemyślałem i nie bardzo podoba mi się ten pomysł. Jedynym systemem, który nie rodziłby patologii, jest ten, w którym sędzia główny (nikt inny!) decyduje, kiedy chce z zapisu skorzystać. Ale taki system w meczu Francji z Irlandią wcale nie musiałby się sprawdzić - sędzia pewien swojej decyzji mógłby nie skorzystać z zapisu wideo i gwizdnąć gola.
-
2009/12/04 18:53:34
Grrr napisał:

"czy ja mówię żeby te powtórki już teraz i zaraz. Ja mówię: potestujmy :). Np w jakieś lidze, czy może w pucharach krajowych. Myślę że jest miejsce na eksperymenty"

Żeby testować powtórki jest potrzebna relacja z meczu na przyzwoitym poziomie;) W tym przypadku duża ilość kamer i mocna ekipa ludzi odpowiedzialnych za samą transmisje to podstawa. Puchary krajowe odpadają bo początkowe fazy raczej nie cieszą się zbyt wysokim zainteresowaniem widzów, więc siłą rzeczy albo transmisji nie ma albo jest "licha". A na pewno nikt się nie zgodzi testować powtórek od chwili kiedy w pucharach grają mocniejsze zespoły a co za tym idzie transmisja jest lepsza, tworzyło by to w ramach konkretnych rozgrywek osławione "dwie prędkości" albo mówiąc inaczej 2 różne środowiska gry. Jeżeli chodzi o ligi... przypuszczam, że tylko czołowe europejskie ligi gwarantują w każdym spotkaniu przyzwoitą relacje (niezbędną w pracy arbitra przed monitorem) i tu się nie ma co oszukiwać, nikt nie wyjdzie przed szereg i z rozgrywek przynoszących ogromne pieniądze nie zrobi poligonu doświadczalnego. Co więcej ani fifa ani uefa na pewno nie mogą jakiejkolwiek lidze nakazać wprowadzenie "na testy" takiego rozwiązania. Co zatem pozostaje? Liga Mistrzów albo Liga Europejska. LM to za dużo kasy więc nikt nie podejmie ryzyka. LE testuje obecnie dodatkowych sędziów i nie ma tam miejsca obecnie na kolejne eksperymenty. Rozgrywki Międzynarodowe? Wszystko co związane (eliminacje i turnieje) z seniorami to zbyt duża kasa i prestiż... więc może imprezy kadry młodzieżowej? Ale tu z kolei istnieje ryzyko niskiej jakości transmisji. Pytanie do wszystkich huraentuzjastów "powtórek", gdzie je testować?
sport.pl
Michał Pol - Strzeliłem kiedyś gola van der Sarowi z podania Zidane'a. Rzutów wolnych uczył mnie del Piero. Niestety trafiałem tylko w mur. Mimo to od czasu do czasu piszę i gadam o futbolu - przez 15 lat w „Gazecie Wyborczej” (1994-2009), dziś na Sport.pl i - głównie o Lidze Mistrzów - w nSporcie. Mam dysleksję, więc nie wytykajcie mi błędów. Są piłkarze, którzy nie potrafią wykonywać rzutów karnych...
@napisz do mnie


<