|
Blog > Komentarze do wpisu
Wielka Spinka Franza Smudy
Sytuacja była zabawna, bo Piechniczkowi z Engelem po początkowych zapewnieniach, że Smuda ma wolną rękę i nikt nie będzie mu się wtrącał, później zdarzało się odpowiadać na pytania skierowane do trenera. - Gdyby mnie ktoś zadał to pytanie, to bym odpowiedział… - zaczynał Piechniczek i… odpowiadał za Smudę, a był tylko jeden mikrofon, który panowie podawali sobie, więc kto miał mikro ten miał głos. Mało tego, zadałem Smudzie pytanie, czy w jego kadrze będą grali piłkarze, którzy nie grają na co dzień w klubach i co z Ebim Smolarkiem, który klubu w ogóle nie ma? Franz odparł, że grzejącym ławę będzie dawał szanse, bo chce im się przyjrzeć, ale Smolarek póki nie znajdzie sobie klubu, nie ma co liczyć na grę w kadrze za dawne zasługi (greps, że równie dobrze mógłby powołać Darka Szpakowskiego, który też klubu nie ma był jedynym żartem Smudy na konferencji).
A tu po chwili szef Smudy, czy Piechniczek ze swadą przekonywał, że on oczywiście by Ebiego powołał, bo 'każde powołanie traktowałbym w kategorii obozu sportowego i treningu'. - Nie wystawiłbym Smolarka w meczu, ale dał szanse bycia w kadrze, trenowania z nią i uwierzenia w siebie. A rozliczylibyśmy go po Euro 2012 - stwierdził. Swoją drogą to baaardzo ciekawa koncepcja, ale czy uczciwa, wobec tych, którzy mają kluby i grają w nich? No ich jeśli rozliczenie po Euro 2012 wyjdzie niekorzystnie, kto poniesie konsekwencje? Ale to inna sprawa, Ciekawi mnie czy to było polecenie służbowe, czy tylko sugestia, dobra, koleżeńska rada, ale jak wiadomo z tych nie do odrzucenia. Sytuacja powtórzyła się kiedy zadałem Smudzie pytanie czy nie wkurza go, że jego debiut trenerski ma odbyć się na stadionie Legii w przebudowie z jedną trybuną, na który może wejść pięć tysięcy widzów (i to jak odstoi godzinę w kolejce do jednej z czterech bramek)? Odpowiedzi udzielił mi Engel, że to 'Rumuni nam narzucili Warszawę' i nastąpił koniec konferencji, ludzie zaczęli się rozchodzić i musiałem się dopraszać o odpowiedź trenera. Nie wiem naprawdę jak to wszystko traktować, czy jak pokazówkę kto tu rządzi, kto naprawdę czym kieruje i ma do powiedzenia. Czy to te 'naciski, naciski' tak stłamsiły Smudę, że trudno było w nim rozpoznać tego charyzmatycznego człowieka jakim przecież jest. Czy po prostu sam jeszcze nie może uwierzyć w to spełnienie, na które czekał tak długo i stąd to rozedrganie?
A może… prawdziwego Franza ujrzymy dopiero jak podpisze kontrakt, bo z tego co zrozumiałem nastąpi to dopiero po 12 grudnia? Swoją drogą skąd ta zwłoka i właściwie w jakim charakterze poprowadzi mecze z Rumunią i Kanadą? Czy nie po to, żeby sztab kadry był już wówczas ustalony, czyli odpowiednio doradzony, przez ludzi PZPN, którzy chcą przecież tylko pomóc ;)? Ciekawe…
czwartek, 05 listopada 2009, francuski_lacznik
Komentarze
2009/11/05 11:14:43
Z video z Piechniczkiem - "...czego nie potrafił zrobić choćby jego poprzednik."
Poprzednik,czyli z definicji wychodzi, że Stefan Majewski.. ;) 2009/11/05 11:28:43
Spinka była .Pan Smuda sam powiedział do dziennikarzy "Jak przeżyje ten dzień z Wami to wszystko sie ułoży" .Jego lapsusy językowe były jedynymi obok żartu ze Smolarkiem przejawem luzu Smudy;) Też rzuciło mi sie ciągłe poprawianie trenera,żeby przypadkiem linia programowa tandemu PZPN nie pozostała nie zauważona.Jeszcze pytanie sparing z Koreą Płn był przykrym przypomnieniem kto rządzi w PZPNie.
2009/11/05 11:41:26
To co robił na konferencji szanowny pan Piechniczek to była jakaś szopka.
Zarówno dziennikarze którzy byli tam osobiście, jak i kibice przed tv oczekiwali na odpowiedzi Smudy. Każdy chciał poznać jego pomysł na kadrę, choćby zarys koncepcji jej prowadzenia a tu proszę, na pytania zadawane nowemu selekcjonerowi odpowiada ktoś inny. "Jak by mnie ktoś zapytał, jakby to ode mnie zależało" mówił Piechniczek. Ale właśnie jego akurat nikt o nic nie pytał !! Franz siedział przy stole jak zagubione dziecko co jest kompletnie do niego nie podobne i zamiast odpowiadać na pytania słuchał co ma do powiedzenia zastępca prezesa pzpnu, ale czy miał inny wybór?? A przy wymienionym przez Michała pytaniu o Ebiego to już w ogóle ręce opadały. Franz, czyli selekcjoner od którego to powołania zależą mówi że piłkarzy bez klubów powoływać nie będzie, a pan Antoni po chwili rzuca że on sam na miejscu trenera by powołał, noo ludzie. Wciąż mocno wierzę w charakter, charyzmę i niezależność Smudy, ale po takich wydarzeniach jak choćby ta konferencja, zaczynam mieć poważne wątpliwości kto tak naprawdę będzie tą reprezentację prowadził. 2009/11/05 12:43:27
No jak to kto ? Pan Nadtrener Piechniczek ! Na miejscu Smudy , słysząc brednie Antoniego, sam bym się cholernie spiął.
2009/11/05 12:48:59
P.S. Panie Michale , proszę choć raz zrobić Piechniczkowi frajdę i spytać go jak to było w "niezapomnianym" roku 1982. Przecież on po to tylko chodzi na te wszystkie konferencje prasowe i aż podskakuje na krzesełku czekając na takie pytanie.
2009/11/05 13:37:35
wszyscy piszą o smudzie i kadrze A, natomiast jakoś nikt nie zauważył tego, co dzieje się na, jak to mówią w pzpn'ie, bezpośrednim jej zapleczu. przeanalizowałem to i owo. zapraszam cię i wszystkich czytelników polsportu do lektury:
podpoprzeczke.blox.pl/2009/11/U-23-czyli-juniorzy-z-nad-Wisly-kopia-z-Anglia.html 2009/11/05 16:11:56
widziałem konferencje i Smudzie naprawdę plątał się język a Piechniczek chyba do końca nie wiedział co gada
2009/11/05 17:38:53
1. Wypowiedź Piechniczka odnośnie Smolarka to jeden wielki skandal, i to jeszcze siedząc tuż obok Smudy, na pierwszej konferencji, szok.
2. Przestańcie się już czepiać tego języka Smudy, na szczęście dużo lepiej potrafi prowadzić drużyny niż mówić i tak jest chyba lepiej, niż miałoby być odwrotnie. Rozumiem, że z pozycji dziennikarza fajnie cytować złotouste frazesy, ale dajmu mu już spokój. 3. Niech on robi po prostu swoje, a na konferencjach z pryncypałami, których mam nadzieję nie będzie za wiele, może dla mnie siedzieć cicho, nie odzywać się, nie prostować ich wypowiedzi itd. 4. Mam również nadzieję, że żurnaliści znając charakter Smudy, nie będą go podpuszczać do jakiś ataków na dziadów, byle by mieć o czym pisać, jakieś wojenki to ostatnia rzecz jakiej nam trzeba, niech Franek ich totalnie ignoruje, nie zwraca uwagi na ich wypowiedzi i robi swoje, a Wy go nie podpuszczajcie!, bo nic dobrego z tego dla polskiej piłki nie wyniknie. I jestem pewien, że Smolarka bez klubu Franc nigdy nie powoła.
Gość: Robby, 83-71-73-148-dynamic.b-ras1.lmk.limerick.eircom.net
2009/11/05 20:12:17
Co to wczoraj za informacją panie Michale pan podał, że niby Liverpool nie wyszedl z grupy Ligi Mistrzów w sezonie 2005/06. Oj straszna bzdura. Liverpool pod wodza Beniteza jest najlesza druzyna w Lidze Mistrzow w ostatnich 5 latach wedlud statystyk. Pozdr
2009/11/05 20:26:50
Oczywiście, że winne są mastodonty. Ale nie wiem, na ile Smuda był przestraszony, a na ile zażenowany sytuacją i gryzący się w język. A mogło być tak:
- "Oczywiście, że bym Smolarka powołał(...) - Ale od Twoich czasów piłka się trochę zmieniła. A Smolarki zwłaszcza. - "(...)Ja bym to traktował jako obóz sportowy..." - I on dokładnie tak samo to potraktuje. I dlatego właśnie na "obóz sportowy" niech sobie jedzie ale do p... Dusznikow Zdrój." Ale nie chciał strzelić Beenhakera. A szkoda, bo może się teray spokojnie fochać. Smuda to facet z renomą i dobrym stanowiskiem w Zagłębiu Lubin. A ciekawe jak miewałby się stolec Antoniego Piechniczka i Jerzego Engela, gdyby drugi trener z rzedu prowadzenie kadry sobie odpuścił i poszłoby w świat z tymi ludźmi chyba nie da się wytrzymać? A co by mu zrobili, jakby trochę pozrzędził a nawet nie daj Boże zrezygnował? Co roku wywalali drużynę z ligi? No chyba już nie wolno? Czy można za wszystko tylko nie za korupcję? (Zaraz, zaraz... Musi być jakiś sposób aby zabrać klubowy licencję. Cały knif więch chyba w tym, że wymogi licencyjne wymaganego poziomu korupcji nie precyzują) Ja rozumiem, że on nie chce sobie robić wrogów, tylko gadki o kontrach, kornerach i Smolarkach przecierpieć w milczeniu. Ale tak sie nie uda. Aż się dziwię, że nie znalazł się jakiś bezczelny dziennikarz, który by "zapytał": Nie do Pana mówiłem. 2009/11/05 21:41:54
Zapowiedź meczu Millwall-Wimbledon już na blogu! Zapraszam! zoltoniebiescy.blox.pl/html
2009/11/05 23:09:52
W Rzeczpospolitej jest napisane, że Smuda mecze z Kanadą i Rumunią poprowadzi za darmo.
2009/11/06 01:24:19
Jeśli w jakikolwiek sposób Piechniczek i Engel będą mieli wpływ na decyzje Smudy, to będzie po prostu fatalnie, sam w to nie wierze raczej ale jeśli by się tak stało to nici z "cudów".
Kontrakt Smuda podpisze dopiero 12.12.2009 ponieważ chce poprowadzi Zagłbie Lubin do końca tej rundy,a chyba jako selekcjoner nie może prowadzić klubu i repry jednocześnie, na to się chyba Pzpn nie chce zgodzić. Z tego co gdzieś wyczytalem, ale mogę się mylić. "...Drwina z legendy futbolu. Stadion Newcastle Utd - St. James' Park ..." @Michal To się nazywa Modern Football, no ale Twoi koledzy cześć dziennikarzy sami usilnie chcą wprowadzić w Polsce to zjawisko które po kolei niszczy i depta historie oraz piękno tego sportu. 2009/11/06 13:43:04
Ja na wszelki wypadek o nic bym się Smudy nie pytał. Nigdy. Ewentualnie zadawał pytania zamknięte, na które odpowiedź ograniczy się do "tak", lub "nie". Facet nie za dobrze mówi w naszym języku, jego odpowiedzi są nieciekawe, człowieka boli głowa, jak skupi się na ich warstwie gramatycznej.
Trener nie musi być erudytą (Smuda), nie musi być człowiekiem z klasą (Beenhakker). Musi robić swoją robotę i powinien osiągać wyniki. Także dajmy mu pracować i nie narażajmy na stres zbyt częstych wypowiedzi przed kamerami. 2009/11/06 17:35:33
smiem stwierdzic, ze Smuda w Polsce jest tak przereklamwoany jak Mourinho w swiecie :P
2009/11/08 18:46:53
dzisiaj oglądałem wywiad na nSporcie ze smudą i tak jak było już pisane. Jego wypowiedzi nie są ciekawe, ale widać, że cieszył się z zaszczytu bycia selekcjonerem reprezentacji polski.
Gość: Klimek, ceg168.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/13 18:23:55
Jak dla mnie panowie Piechniczek i Engel za wszelką cenę chcieli pokazać Polsce, że PZPN to poważna instytucja, a po ostatnich akcjach z nią związaną żarty Smudy mogłyby jeszcze bardziej ją ośmieszyć.
|
Michał Pol - Strzeliłem kiedyś gola van der Sarowi z podania Zidane'a. Rzutów wolnych uczył mnie del Piero. Niestety trafiałem tylko w mur. Mimo to od czasu do czasu piszę i gadam o futbolu - przez 15 lat w „Gazecie Wyborczej” (1994-2009), dziś na Sport.pl i - głównie o Lidze Mistrzów - w nSporcie. Mam dysleksję, więc nie wytykajcie mi błędów. Są piłkarze, którzy nie potrafią wykonywać rzutów karnych...
napisz do mnie |
PS. Podsyłam link do Remiego :)
euro2008.blox.pl/2009/11/Remi-Gaillard-czesc-XIX.html