|
Blog > Komentarze do wpisu
Lanie za chlanie
- Jestem niewinny. Nie mogę sobie nawet wyobrazić chłosty - mówi Worgu, który przed rokiem przeszedł do klubu al-Merreikh Omdurman za niewyobrażalną dla przeciętnego Sudańczyka sumę 2,6 mln dolarów. - Trudno jest mi się zaadoptować w Sudanie. To zupełnie inna kultura, inny region, inny język, inne wszystko. Obowiązuje tutaj prawo szariatu, które powoduje, że nie możesz się czuć wolny - narzeka Nigeryjczyk. A my w trosce o skórę na jego tyłku podrzućmy mu lepsza linię obrony: Alkohol nie tylko nie szkodzi sportowcom, w grach zespołowych pomaga! W takich sytuacjach robi się atmosferę, ludzie się poznają, potem lepiej rozumieją. Prawdziwa drużyna musi nie tylko razem grać, ale też się razem bawić. Mieliśmy jakiś czas temu sprawę Liverpoolu. Przed meczem z Barceloną Anglicy pojechali na zgrupowanie, upili się, interweniowała nawet policja. I co? Zaraz potem ograli Hiszpanów na Camp Nou! A co by było, gdyby w takiej sytuacji znalazła się polska drużyna i gdyby później przegrała? Alkoholicy, żule, wstyd, hańba i tak dalej... Nawet cztery godziny przed meczem do posiłku pije się lampkę wina. Z tym że jeden piłkarz wypije jedną lampkę, a inny nawet trzy. Każdy wie, co mu służy. Ale rozumiem, że rozmawiamy o innym piciu, takim ostrzejszym. No więc nie ma co ukrywać – pije się po każdym meczu. Kiedy mieliśmy wyjazd do Madrytu i po spotkaniu nocowaliśmy, to oczywiście szliśmy w miasto i w tych topowych lokalach spotykaliśmy albo piłkarzy Atletico Madryt, albo Realu. Jak graliśmy u siebie, to wszyscy – całą drużyną – ruszaliśmy w miasto. Pojedyncze osoby w trakcie odpadały, ale generalnie rano szło się prosto na rozbieganie do klubu. W Hiszpanii dzień po meczu jest raczej przeznaczony na to, by dojść do siebie po ciężkiej nocy. Trzeźwego piłkarza wtedy nie da się spotkać... Gdyby jednak Worgu nie udało się wyreklamować od chłosty, warto sprawdzić jakie ona przyniesie efekty na jego postawę na boisku. Jeśli pozytywną, może warto by tę sudańską praktykę przenieść na nasz grunt. Zamiast zawieszać piłkarzy na kilka spotkań, na czym w końcu najbardziej cierpi drużyny, drobna chłosta, w przeliczeniu: dopisujemy zero do ilości promili i tyle batów. W roli egzekutora, jeśli chodzi o kadrę, widziałbym Janusza Atlasa z PZPN. Chyba, że macie lepsze kandydatury...
Ps: może i ten facet ze zdjęcia ma 20 lat, ale ja bym się z nim chyba nie zamienił na metryki, mimo ostatnich okragłych urodzin;)
piątek, 13 listopada 2009, francuski_lacznik
Komentarze
2009/11/13 17:38:11
Jeśli chodzi o ten przelicznik promili na baty, to ciekawe ile trzeba by ich wlepić samemu Atlasowi, a co do Sudanu - gdyby np. reprezentant Polski Kamil Kosowski grał w tym kraju, to pewnie nie chwaliłby się dziennikarzom, że woli wódkę od piwa.
Gość: hm, mok-b.merinet.pl
2009/11/13 18:41:13
na metryki warto sie zamienic, nie warto sie zamienic ze wzgledu na wspolczynnik wyglad/metryka
2009/11/13 21:25:33
cyt."(80 dolarów, co zapewne Worgu jeszcze jakoś by przełkną) oraz "
Panie Michale: Profesjonalny dziennikarz...?
Gość: 3D, 217.153.67.21*
2009/11/13 21:46:07
@malin017
Dysleksja, chill. A i raczej zamiast dopisać 0 to pomnóżmy przez 10, niby to samo, ale sami wybierzcie co wolicie przy 1,7 promila dla przykładu.
Gość: mike, chello089072060233.chello.pl
2009/11/13 22:12:37
niestety, ale kowalczyk mowil cos zupelnie innego - ze dobry pilkarz pije, czyli ze tacy, co nie pija sa zupelnymi wyjatkami. nie bylo natomiast nic o zadnym stopniowaniu, ze im pije wiecej, tym jest lepszy. w ogole to nie bylo o ilosci spozywanego alkoholu, tylko o samym fakcie brania go do ust.
Gość: bartuszynski, chello089072111157.chello.pl
2009/11/13 22:16:42
W Sudanie oprócz prawnie usankcjonowanej chłosty stosuje się również masowe egzekucje wobec nieodpowiadającej ludności cywilnej. Zwykłe barbarzyństwo - i tyle.
Gość: Piotr@S, akademik.am.szczecin.pl
2009/11/13 22:22:03
@ malin017
"Mam dysleksję, więc nie wytykajcie mi błędów. Są piłkarze, którzy nie potrafią wykonywać rzutów karnych..." Ja też mam!!! Macie stołek w Nce na LM?;)...ok,ok ewentualnie moge zacząć od artykułów...serio ]:- 2009/11/13 23:14:11
Teraz pytanie która kara jest bardziej efektywna. Może chłosta zadziała dużo lepiej pod względem wychowawczym niż banalne zawieszenie :) Nie żebym był zwolennikiem takich praktyk ale nawet te z naszego punktu widzenia nieetyczne kary mają swoje plusy. Btw, jak wyglądają takie "baty"? Coś jak w Piratach z Karaibów kiedy Bootstrap Bill lał Willa?
2009/11/14 14:50:21
Na naszych rodzimych piłkarzach kara chłosty nie zrobiła by większego wrażenia.
Plecy pewnie będą nieźle bolały - to fakt, ale przynajmniej podczas wykonywania kary można sobie stać a nawet niekiedy usiąść a podczas treningu tym biedakom karze się biegać :) 2009/11/15 01:03:48
Sudan? ogromny kraj z wieloma narodami (nieslusznie zwanymi w naszym jezyku plemionami) kompletnie popieprzony przez wojne domowa, zatruwajacy sobie nawzajem studnie z woda (a wykopac studnie w Afryce to koszt 100 tys $) i przechodzacy masakre w Darfurze. nie zdziwi mnie nawet jak go zabija. bo tam sie zabija za nic.
2009/11/15 11:14:17
Prawda jest taka ze pilkarze LIverpoolu i pewnie nie tylko pija ale pozniej graja strzelaja bramki i nie odpuszczaja, a "gwiazdeczki" polskiej ligi jak sie napija to pol godziny biegania po boisku i nie ma sily......zaczynaja siew spacerki i chowanie po boisku!!!Nawet pic trzeba umiec!!
2009/11/15 11:17:45
wg mnie gdyby Gerrard nie byl taka moczymorda to teraz bylby drugim Zidanem ;)
|
Michał Pol - Strzeliłem kiedyś gola van der Sarowi z podania Zidane'a. Rzutów wolnych uczył mnie del Piero. Niestety trafiałem tylko w mur. Mimo to od czasu do czasu piszę i gadam o futbolu - przez 15 lat w „Gazecie Wyborczej” (1994-2009), dziś na Sport.pl i - głównie o Lidze Mistrzów - w nSporcie. Mam dysleksję, więc nie wytykajcie mi błędów. Są piłkarze, którzy nie potrafią wykonywać rzutów karnych...
napisz do mnie |
warto wspomnieć, że ci, którzy przed meczem z Barcą najbardziej zabalowali i tłukli się po alko kijami golfowymi, strzelili w tym meczu po bramce (Bellamy i Riise), a ten pierwszy po strzelonym golu nawet w ramach cieszynki naśladował grę w golfa ;)
Co do sławnych wyskoków, to nie bez przyczyny drużynę Poolu w latach 90tych nazywano spicy boys - skoro zabawom przewodził Robbie Fowler - to były dopiero imprezy ;)