Blog > Komentarze do wpisu

Gdyby Henry był Polakiem

Owszem, to co zrobił Thierry Henry to morderstwo na futbolu, hańba czy - jak to ujmuje Didier Droga - fuckin' disgrace i za to co zrobił będzie się pewnie smażył w piekle. My też nigdy mu tego nie zapomnimy, nie wspominając o Irlandczykach, choć akurat dopisanie Zielonej Wyspy do Afganistanu, Iraku i Korei Pn. na liście krajów, które przestały być wymarzonym celem turystycznym to dla Francuza pikuś. Ale powiedzcie mi, kto z Was zna piłkarza, który w takiej chwili, w takim meczu pozwoliłby tej piłce wyjść za linię, a po zagraniu ręką przyznał się, że to zrobił? Ręka w górę i nazwiska poproszę! Tak myślałem…

Oczywiście wśród czytelników POLSPORTU na pewno jest wielu uczciwych ludzi, niekoniecznie profesorów etyki, po prostu brzydzących się oszustwem, którzy woleli by przegrać niż cieszyć się takim zwycięstwem. Tylko, że tu nie chodziło po prostu o zwycięstwo, w byle ligowym meczu, czy nawet reprezentacyjnym w eliminacjach, kiedy to w razie porażki masz jeszcze kilka szans na odwrócenie losu. Tu chodziło o awans na mundial, all or nothing. Życie albo śmierć, niebo albo piekło. Dla całego narodu, gospodarki całego kraju, etc. Co z tego, że Henry to były mistrz świata i Europy. Czy przez to, że doświadczył już tylu turniejów, miał lekką - nomen omen - ręką machnąć na kolejny? Właśnie dlatego, że grał na tak wielu, chciał pojechać jeszcze raz!

Nie, ja nie twierdzę, że cel uświęca środki. Że stawka usprawiedliwia oszustwo. Ja po prostu uważam, że wiem dlaczego to zrobił. I jestem pewien, że każdy inny, sprytny piłkarz zrobiłby na jego miejscu to samo… Sam Henry jest zresztą cyniczny do bólu, kiedy mówi: tak, zagrałem ręką. Ale to nie ja jestem sędzią. Grałem, bo sędzia na to pozwolił. Wszelkie pytania należy kierować do niego. Niestety dokładnie na tym polega ta gra. Właśnie dlatego za chwilę wprowadzimy dwóch kolejnych sędziów, żeby nikt w przyszłości nie musiał cierpieć jak dziś Irlandczycy, a za chwilę kibice, których drużyna została skrzywdzona przez kolejnego nurka w kluczowym meczu Ligi Mistrzów….

A na koniec przyznajcie szczerze, czy gdyby na miejscu Henry'ego był jakiś polski piłkarz (wiem, że to bardzo trudne wyobrazić sobie naszą reprę w barażach) i przyznał się do zagrania rękę, i na mundial pojechał zamiast Polski nasz rywal, czulibyście wówczas dumę czy wściekłość i żal? Czy gdyby zachował się dokładnie tak jak Francuz, czylibyśmy dziś wstyd i odrazę do niego i apelowali o bojkot transmisji z mundialu, czy cieszyli się, że jedziemy do RPA i powtarzali, cóż, taki jest futbol... Ja tylko pytam.

 

Hity Ekstraklasy w Bwin.com. Derby Warszawy, czyli Urban kontra Bakero oraz derby Krakowa. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

 

czwartek, 19 listopada 2009, francuski_lacznik

Komentarze
2009/11/19 14:12:36
Odpowiadam:
Thierry Henry, jest niewinny. FIFA ma proste narzędzie w ręku, może zmienić przepisy. Jeśli tego nie zrobi, to dalej będziemy mieli do czynienia z sytuacjami takimi jak dziś. Piłkarz zrobi wszystko, żeby zwyciężyć i chwała mu za to! To jest tak jak na rozprawie karnej. Oskarżony może kłamać, może robić właściwie wszystko. To sąd ma mu udowodnić winę. Takie samo zadanie ma sędzia na boisku. Ale musi mu pomagać zapis wideo. Inaczej nigdy sprawiedliwość nie zagości na piłkarskie stadiony.

Więcej u mnie na blogu:
euro2008.blox.pl/2009/11/Reka-Boga.html
-
2009/11/19 14:22:48
Jestem negatywnie zaskoczony tym wpisem. Traktuję Pana jako obrońcę piłkarskiej etyki, niejednokrotnie był Pan wzburzony sytuacjami na boisku jak sędziowaniem Pana Ovrebo w znanym nam wszystkim meczu, kilkakrotnie atakował Pan potencjalnych nurkujących w polu karnym zawodników.

Oglądając tę sytuację byłem już chyba nawet nie wzburzony, a obrzydzony. Jak zawodnik na takim poziomie, o takiej sławie i jak się okazało domniemanej klasie może dopuścić się czegoś takiego? Czy w polskiej sytuacji czułbym to samo? Jeżeli w naszej kadrze grałby zawodnik na poziomie Henry'ego to jak najbardziej - bo byłaby to ikona naszej kadry, wzór, którego renoma (legenda?) zostałaby rozwiana w mgnieniu oka.

Proponuję wyobrazić się jakbyśmy postrzegali Francuza jakby od razu przyznałby się sędziemu? Do dzisiaj w polski światku futbolowym pamięta się o legendzie (tak!) Gerarda Cieślika, który przyznał się sędziemu po nieprawidłowo zdobytym golu przez boczną siatkę. Henry mógł stać się pomnikiem, a u mnie stracił po prostu szacunek.
-
Gość: , azq218.internetdsl.tpnet.pl
2009/11/19 14:25:34
Byłbym za dyskwalifikację Thierry'ego Henry'ego co najmniej na tyle meczów, żeby nie mógł zagrać w finałach w RPA.
-
Gość: albert, 77-254-200-33.adsl.inetia.pl
2009/11/19 14:26:29
Myślę, że zadałeś dobre pytanie - niestety większość komentujących to zdarzenie ociera się o hipokryzję. Nie pamiętam, żeby ktokolwiek po bramce ze spalonego Rogera na Euro sugerował, że to wstyd, iż ta bramka została zaliczona.
-
2009/11/19 14:28:59
Ja już o tym pisałem w dwóch innych miejscach, więc postaram się skrótowo.

1. Artykuł na sport.pl sugerujący cynizm Henry'ego jest co najmniej nierzetelny (a pewnie dałoby się go określić znacznie dosadniej). TH nie tylko przyznaje się otwarcie do zagrania ręką, lecz także utrzymuje, że zaraz po zdarzeniu powiedział arbitrowi, że przekroczył przepisy. "Nie ty jesteś sędzią" usłyszał. To co niby miał zrobić? Strzelić samobója?!

2. Nie mam żadnych narodowych kompleksów, ale obawiam się, że gdyby na miejscu Henry'ego był - strzelam - Maciej Żurawski, gros reakcji w naszym kraju odzwierciedlałoby schemat "tyle razy nas okantowali, to co, my choć raz nie możemy?". Co ciekawe, Francuzi reagują na całą sytuację przeważnie oburzeniem i zażenowaniem. No, ale oni (prawie) zawsze jeżdżą na wielkie imprezy...
-
2009/11/19 14:29:40
Popatrzmy na to z innej strony. W Polsce jakieś 90% użytkowników internetu pobiera filmy, muzykę, do których nie ma praw autorskich. Dlaczego to robimy? Odpowiedź jest prosta: bo prawo na to pozwala. I póki co nie ma sposobu, żeby tego zabronić nie ograniczając nadmiernie swobód obywatelskich.

Tak samo jest w piłce nożnej, jest możliwość to zdobywam gola, nie ważne jak. Liczy się zwycięstwo. FIFA sama na to pozwala. Czemu nikt tej instytucji się nie czepia?
To pierwszy przypadek, że decyzja sędziego ustawiła mecz? Mało razy Cristiano Ronaldo wymusił rzut karny? Tego, w przeciwieństwie do piractwa komputerowego dało się uniknąć.
-
2009/11/19 14:29:57
Widzę Michał, że Ty też nie popadłeś w manię krzyżowania Henry'ego. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, Henry też. Nic go nie usprawiedliwia, ale watro wziąć pod uwagę okliczności łagodzące. Za bezsprzecznie największego winowajcę [a"pasjonatkasportu.blox.pl/2009/11/Bol-przegranych.html]uznaję[/a] sędziego. Główny, plus dwaj liniowi popisali się totalną amatorszczyzną.
-
Gość: spoxy, centrumsas.pl
2009/11/19 14:33:18
czy wieszamy jana furtoka za handball ...
-
2009/11/19 14:37:19
Ciekawe co na to wszystko Domenech - wielce krzywdzony przez sędziów wg niego samego... może tym razem powie że to układ gwiazd spowodował tą rękę Henryego...
-
Gość: gosc, dob115.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/19 14:38:46
Ale Roger nie byl celowo na spalonym. I o ile moge sie zgodzic, ze wiekszosc pilkarzy po takim zagraniu by sie nie przyznala to nie zgadzam sie, ze wiekszosc zagralaby tak jak henry. on mial ulamki sekundy, zeby sie zdecydowac, wiec to zagranie bylo bardziej odruchem nim dzialaniem z premedytacja a ja uwazam, ze jednak wiekszosc zawodnikow odruchu gry reka (2razy: raz - zeby pilke zatrzymac, drugi - zeby sobie ja wygodnie ulozyc) nie ma.
@matisitnik to jak zawodnik walnie przeciwnika w twarz albo zlamie mu noge kiedy sedzia nie patrzy to tez chwala mu za to bo robi wszystko zeby wygrac?
-
Gość: scud, 157.red-83-61-6.staticip.rima-tde.net
2009/11/19 14:40:16
a co to nagle? wszyscy nurkowie zawieszani itp a takie cos to mozna zrozumiec? nie mozna byc tylko troche w ciazy Panie Redaktorze...
fatalna reka, fatalny nurek, fatalny faul - wszystko niezgodne z przepisami ale w grze...taki sport.
a sedza jest mniej winny jak gwizdze karnego bo ktos sam upadl? wtedy to juz tylko zawodnik - oszust...?
-
2009/11/19 14:43:58
Panie Michale

1. znam wielu piłkarzy, którzy pozwoliliby wyjść piłce na aut, bo nie mają nawyku chwytać piłki ręką w piłce nożnej. Jesli tak robia, to znaczy że są oszustami. W piłce nie można sobie tego nawyku wyrobić, chyba że w celu oszukiwania, jak Henry.

2. znam niewielu (żadnego?), którzy przyznaliby się do dotknięcia jej ręką. Presja środowiska, w tym przypadklu kolegów z drużyny, kibiców - ktoś taki zostałby uznany za zdrajce a nie bohatera, bo uczciwośc nie jest dziś w cenie.

3. Wiem, że w piłce musi być równowaga - czasem mylą się na korzyść jednych, czasem na ich niekorzyść. Ale celowe zagranie, a potem cyniczne: Tak, specjalnie to zrobiłem, ale to wina sędziego(!!!!!), jest najgorszą postawą z możliwych, coś co powoduje, że nie chcę oglądać piłki i coraz częściej nią gardzę.

4. Reprezentacja Polski z "obcokrajowcami" nie wzbudza u mnie już większych emocji, więc nie ma dla mnie tematu Polski w tej samej sytuacji...

PS. Henry to śmieć i oszust...
-
Gość: aaaaaaa, eoq173.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/19 14:54:42
Większosc pisze, ze zachowal sie nie fair play i należy mu się dyskwalifikacja. To w takim razie ja proponuje zdyskwalifikowac Roberta Lewandowskiego za nurkowanie w polu karnym we wczorajszym meczu. I to na tyle długo, aby chłopak sobie nie zagrał w Euro 2012.

A tak na serio to chcielibyscie zlinczowac Henry'ego, a każdy z nas oszukuje. Kto z was nigdy nie sciagal na klasowce, albo spisywal od kolegow? Kto nigdy nie jechal 160 km/h na autostradzie, albo nie przechodzi w niedozwolonym miejscu przez ulice? To analogiczne sytuacje: oszukujemy, aby osiagnac swoj cel i tak samo zrobil Henry. A że się przyznal to nawet lepiej, bo daje szanse FIFA, aby zrobila cos, zeby nie dochodzilo do takich sytuacji.
-
Gość: marcc, poczta.mpwik.com.pl
2009/11/19 15:04:28
dziwi mnie pański wpis, Panie Pol,
na mundialu we francji w 98r. Francuz Petit dostał nagrodę fair play, bo wybił piłkę na aut w sytuacji, gdy jego zespół miał szansę na groźną akcję, a jeden z rywali leżał na murawie po faulu.
a Pan tu pisze farmazony, ze henry miał prawo się tak zachować, ze kazdy sprytny piłkarz by tak zrobił? zagranie henry i jego wypowiedzi to szczyt cynizmu i zwykłego skurwysyń.....za przeproszeniem. on nie dotknął tej piłki dyskretnie w ferworze walki, tylko po chamsku ją wygarnął, niczym koszykarz albo szczypiornista. to było tak ohydne, ze we mnie budzi się dusza rasisty i homofoba.
"Ale powiedzcie mi, kto z Was zna piłkarza, który w takiej chwili, w takim meczu pozwoliłby tej piłce wyjść za linię". jakoś ja jeszcze nigdy nie widziałem, żeby w końcówce b. ważnego meczu zawodnik tak bezczelnie i ewidentnie wygarnął piłkę zmierzającą poza boisko. a meczy widziałem baardzo dużo:]
oj żenada, Panie Pol
-
2009/11/19 15:05:31
@ matisitnik

Henry niewinny?

Zdaje się , że sposob w jaki zagrał piłkę jest niedozwolony według przepisów gry w piłkę nożną. Że tak robi wielu piłkarzy, cóż...nie świadczy to o tym że są niewinni, łamią przepisy i tyle. Poza tym... gdyby Henry był niewinny dziś nie mielibyśmy tematu do dyskusji, nie byłoby kontrowersji, gdyż wszyscy by uznali że Francja wygrała po jak najbardziej uczciwym zagraniu piłkarza, który był dla mnie autorytetem na boisku, a dziś to co zrobił wywołuje we mnie jedynie odruch wymiotny. Podobnie jak wywołuje u mnie odruch wymiotny brak ostrych reakcji ze strony FIFA, która przymyka oczy na wiele takich aktów... co czyni ją współwinną żenujących wydarzeń na boiskach piłkarskich.

-
2009/11/19 15:06:33
@matisitnik
chwała mu za to ?!?! czołwieku , to żadna chwała , wstyd zwykły.
-
Gość: kazikgren, cpe0016b6edb191-cm0011e6c80c0b.cpe.net.cable.rogers.com
2009/11/19 15:43:46
Dziwi mnie ze tyle osob uwaza ze Henry to gosc z klasa. Zdaje mi sie ze mylone sa pojecia pilkarza swiatowej klasy a czlowieka o znikomej klasie, aroganckiego megalomana. Dla mnie podsumowaniem Henry jako sportowca byly jego wywiady po przegranym przez Arsenal finale CL z Barca (Visca el Barca!!!), kiedy to dyskontowal i podwazal udzial w zwyciestwie Eto (ktory to byl wowczas jednym z konkurentow do tytulu najlepszego napastnika), Messiego et al. Poprostu wykazal zenujacy brak godnosci, koncentrujac sie na krytyce gry jednostek Barcy, wyszla zazdrosc i brak...klasy wlasnie.
-
2009/11/19 15:43:54
Przychylam się do zdania, że to FIFA jest główną przyczyną występowania takich incydentów. Skoro blokuje od lat wprowadzanie pozytywnych zmian, to znaczy, że toleruje , czy wręcz sama "hoduje" bezkarnych, boiskowych oszustów. Mnie frapuje co innego : ciekawe, że na takie zagrywki pozwalają sobie niemal wyłącznie reprezentanci wpływowych, zamożnych federacji, bądź klubów. Wiedzą z góry, że ujdzie im na sucho ?
-
2009/11/19 15:51:07
dokładnie panie Michale, mam takie samo zdanie na ten temat... Identyczne. Henry nie jest niewinny, zagrał paskudnie, ale ja na jego miejscu prawdopodobnie zrobił bym to samo
-
2009/11/19 16:00:26
Przyznam, że przeczytać na czyms Agorowym tekst o problemie etycznym, do którego nie miałbym pretensji, należy do rzadkości. Jest to chyba pierwszy tekst tego typu, jaki zdarzyło mi się dostrzec. Zatem brawo! dla autora. Nie jest hipokrytą, czuje sport.

Henry za to co zrobił jest piłkarzem dla mnie jeszcze większym niż był do tej pory. Dlaczego? Bo pokazał, że pomimo tych wszystkich wygranych jakie ma na koncie chce wygrywać kolejne mecze, zależy mu, jest gtowy na poświęcenie i przede wszystkim nie jest pięknoduchem paplającym o fair play, które w istocie w niektórych aspektach jest dla sportu jako takiego zabójcze. Henry pokazał, że nie pęknie, że zawsze będzie walczył, że francuski kibic może mieć pewność że da z siebie wszystko, że stanie na głowie by Trójkolorowi wygrali.

Jacek Krzynówek w 2006 r. w meczu z Serbią na Łazienkowskiej w końcówce przy remisie 1-1 przerwał groźną akcję Polaków, bo 50 metrów dalej pod naszym polem karnym leżał Serb. PRzerwał bo tak mu widocznie wołąli koledzy, może machali mu Serbowie. W każdym razie okazał się frajerem, bo np. mógł strzelić gola i Serb zostałby opatrzony (w istocie nic mu nie było) 10 sekund później. No ale Henry jest Mistrzem Świata i Europy i ma mentalność zwyciężcy, a Krzynówek przegrał każdy turniej w jakim grał.

Sport składa z mnóstwa drobnych oszustw - które są przez wszystkich akceptowane i które należą do tzw. taktyki, ducha sportu itd. I słusznie. Tym razem chodziło o celowe zagranie ręką, czyli sytuację która na boisku zdarza się często. Tym razem padł z tego gol, bardzo ważny gol.

Ile w meczu jest sytuacji, w których próbuje wymusić się aut z boku boiska podnosząc rękę, że "piłka jest nasza" choć wie się, że jest inaczej?
Ile razy fauluje się taktycznie, by przerwać atak?
Ile razy nie pozwala się na szybkie wykonanie przez rywala rzutu wolnego stojąc tuż przy piłce i czekając aż się swoja obrona ustawi?
Ile razy leży się na boisku, by tylko rywal wybił piłkę w aut?
Ile razy idzie się na zmianę pozdrawiając wszystkich kolegów z drużyny i kibiców, tak by spacer do lini trwał 30 sekund dłużej?
Ile razy staje się w murze celowo na odległosć 8,5 metrów a nie na 9,15?

To są wszystko małe oszustwa, ale to są stałe elementy gry. Szkoda mi Irlandii, ale każdy Irlandzki pilkarz w swoim piłkarskich życiu takich małych oszustw też się dopuścił i się dopuści.

Czym innym jest jego zagranie z przywoływanym w komentarzach pod tekstem innym oszustwem np. brutalnym faulem. Gdyby Henry strzelił gola, wpierw łamiąc celowo nogę obrońcy, to faktycznie należałoby go surowo ukarać.

Henry byłsprytny. Nikomu krzywdy nie zrobił, nikogo nie kontuzjował.

Oburzeni mogą być jedynie hipokryci i pięknoduchy. Tym pierwszym należy polecić nudne wyklady o etyce, tym drugim wizyty w operze, a nie oglądanie sportu.

PS: Wczoraj kibicowałem Irlandii.
-
Gość: znafca, acuw5.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/19 16:04:46
Henry, Henry, murzyn dziki w****rdalaj do Afryki!
-
Gość: ferdas, 193.108.194.21*
2009/11/19 16:09:03
Nie skupiałbym się na klasie Henrego, to on poniesie konsekwencję takiego czynu.

Moim skromnym zdaniem Henry zrobił to co musiał. A że teraz to szokuje?! Kto z was uważa Maradonne i jego gola strzelonego Anglikom za coś obrzydliwego, strasznego. Historia już dawno boskiego Diego rozgrzeszyła. Ten gol przeszedł do historii.

I ja odpowiem na pytanie Pana Michała. Co czułby każdy z nas po podobnej sytuacji :)

Hehe, Webb nas skrzywdził, wróg publiczny nr 1. Ale jak Roger strzelał ze spalonego to jakoś było okej, a kontrowersyjny karny wywołał takie oburzenie!? Nawet sam prezydent czuł się oszukany ;) Strzelił i co z tego?

Podstawowa zasada w piłce. To sędzia sędziuje. Gdyby obrońcy Irlandii plus Given grali dalej, zamiast protestować, mieli szanse na awans. A tak to teraz sobie mogą poprotestować. Niech zoorganizują koniecUEFA.uk czy coś takiego :)
-
2009/11/19 16:10:33
Większość komentarzy mnie nurtuje. Piszą je ludzie, jak mniemam, którzy nigdy nie grali meczu o jakąś stawkę. Bo to nie to samo co grać sobie dla przyjemności etc. Henry'm kierował w tej sytuacji instynkt. Zachowałoby się tak 60% piłkarzy. Reszta po prostu nie byłaby na tyle rezolutna i sprytna. Henry miał również rację mówiąc, że jeśli sędzia nie gwizdnął to grał dalej. Tego uczy się nawet najmniejsze dzieciaczki rozpoczynające przygodę z piłką! To jest po prostu piłka nożna. Nie traktuje tego zagrania w kategoriach oszustwa. Ot sytuacja boiskowa jakich wiele. Jednak na tyle bolesna i rozgłośniona, bo pozbawiła kogoś gry na MŚ. Selavi. Jeśli Irlandczycy na prawdę zasługiwaliby na awans, to po prostu by wygrali. Proste.
Wracając jeszcze do samej sytuacji. Henry jak już mówiłem kierował się instynktem. E końcu jest "rasowym napastnikiem"...
-
2009/11/19 16:23:45
@piotrbaltrukiewicz, marcc

Ale czy ja chwalę Henry'ego? Napisałem, że stawka usprawiedliwia oszustwa. Ja się mu tylko nie dziwię. W dodatku wiedział, że robi to na oczach milionów widzów, a kolejny miliard zobaczy powtórki i potępi. Zrobił co mu instynkt podpowiedział i podtrzymuje, że każdy na jego miejscu zrobiłby to samo. Nie wierzę w krytykujących TH Lizarazu i Ginolę. Ocierają sie o hipokryzję, zwłaszcza Ginola, który nie wiem czy ma prawo wypowiadać się na temat gry w kadrze. Chciałbym ich zobaczyć wówczas na miejscu Henry'ego...
Petit w 1998. Zgoda. Ale czy zrobiłby to samo przy 0:1 w finale z Brazylią na STade de France, zprezydentem na trybunach, chwilę przed przejściem do historii? Tego się nigdy nie dowiemy

-
Gość: Daniel em, dwo14.internetdsl.tpnet.pl
2009/11/19 16:24:50
Matisitnik

Mati, nie zezwala tylko po prostu nie egzekwuje przestrzegania prawa ergo przymyka oko, tak samo jak ten leszcz co sędziował ten mecz

pozdrawiam

twitter.com/Daniel_em

-
Gość: albercik, 77-253-192-139.adsl.inetia.pl
2009/11/19 16:31:00
Jakbyśmy zareagowali gdyby ktoś zdobył taką bramkę na wagę mundialu dla Polski? Jedna kwestia. Druga jest taka, jak poczulibyśmy się gdyby ktoś NAM strzelił taką bramkę?
-
Gość: Sulik, chello089079251110.chello.pl
2009/11/19 16:36:32
Parafrazując: "Wszyscy oszukują, więc oszustwo nie jest niczym złym" ???
Co z tego, że takie sytuacje się zdarzają? To nie zmienia faktu, że są karygodne!
-
2009/11/19 16:38:57
kto krytkuje henry za to zagranie nie rozumie pilki noznej.jak ktos chce pelnea uczciwosc widziec i czuc niech sobie wlaczy bajeczke dla 3latkow.brawo henty.brawo rivaldo.brawo bozek dieguito.pozdro
-
2009/11/19 16:43:37
@mix
Nie można popadać też w skrajności, że albo bardzo dobre, albo najgorsze, co może być. Tak jak już pisałem po prostu - sytuacja boiskowa. A FIFA, UEFA i inne organizacje, jeśli chcą się wyzbyć takich i podobnych 'incydentów' niech wprowadzą tych 2 dodatkowych sędziów.
-
Gość: ory, grg218.internetdsl.tpnet.pl
2009/11/19 16:48:48
panswiadomy wszystko napisał!!!!!!!! zgadzam się z nim. brawo za tak trafne uwagi.
-
2009/11/19 16:52:48
Pierwszy raz od długiego czasu w 100% zgadzam się z Michałem. Tym bardziej podoba mi się tekst, że jego młodsi koledzy uprawiają tradycyjne w Polsce bicie piany, jaki to Henry zły i niedobry, oszust i rozbójnik, co to w biały dzień okrada zielonych Irlandczyków z należnego im zwycięstwa. A ponadto bojkotujmy gilleta od dzisiaj i nie oglądajmy reklamówek jaga bonita na jutjubie.

Henry zachował się normalnie, tak jak 99.9% osób zachowałoby się na jego miejscu, po prostu ceniąc szczęście drużyny w tym i swoje wyżej niż szczęście drużyny przeciwnej. Norma. Jest człowiekiem, jest więc niedoskonały. Przynajmniej bierze krytykę na klatę, będąc szczerym i przyznając, że ręka była rozmyślna, zamiast kłamać, że nie pamięta albo nie potrafi powiedzieć.

Jeśli można kogoś winić to FIFA/UEFA za brak najm. chęci wprowadzenia zapisu audiowizualnego i sędziego, który powinien mieć dyscyplinarne postępowanie za te zabawe=ę - gola uznajemy, potem to cofamy, potem znowu uznajemy - ziszczony sen idioty to był.

A stróżów moralności pytam, czy tak samo jak chcą kamienować Henry'ego, chcieliby kary dla Polaka, który takim zachowaniem zapewniłby nam mundial? Nie sądzę, ale hipokryzja w Polsce od dawna mnoży się przez partenogenezę ;) Polecam 'Początek" Szczypiorskiego:)
-
2009/11/19 17:05:35
A na koniec przyznajcie szczerze, czy gdyby na miejscu Henry'ego był jakiś polski piłkarz (wiem, że to bardzo trudne wyobrazić sobie naszą reprę w barażach) i przyznał się do zagrania rękę, i na mundial pojechał zamiast Polski nasz rywal, czulibyście wówczas dumę czy wściekłość i żal?

jest taki pilkarz. nazywa sie Robert Lewandowski. nic szczegolnego nie pokazuje w grze, ale przewraca sie, domaga sie kartek i karnych. ale jakos nikt o tym nie mowi, bo to reprezentant.

napisze to co u Steca bo i sytuacja ta sama:
"generalnie to komentarze dziela sie na dwa typy:
a) 'ojej, Henry zawiodl, taka marka, taki gentelman, tak ladnie sie goli gillette, a tu nam serce polamal'
b) 'o co wam chodzi? kazdy taki jest, wy tez tacy jestescie, tez byscie tak zrobili, czego wy wymagacie od pilki - przeciez na tym ta gra polega. to nie jest taki symulatnt jak cr7 czy drogba, bo on (Henry) jak i gerrard nurkuja po to zeby pomoc druzynie i maja jaja, bo nie zalezy im na tym co powiedza o nich' "

Aragones mial racje. Trapattoni moze do kazdego swojego pilkarza powiedziec teraz "Jesteś lepszy niż to czarne gówno".
-
2009/11/19 17:12:33
Odpowiedź na Twoje pytanie jest tylko jedna - Oczywiście że nie!

Do Furtoka przecież nikt nie miał pretensji.
-
Gość: , aeka232.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/19 17:35:14
Aż mi ręce opadły po przeczytaniu pańskiego artykułu. Nie mogę pojąć, jak można w jakikolwiek sposób próbować usprawiedliwiać tego typu boiskowe oszustwa. Pyta Pan, co by było gdyby Henry był Polakiem. A przyszło Panu do głowy , co by było gdyby w barażu przeciw Francji grała Polska?? Gdyby w ten bezczelny, chamski sposób została pozbawiona szansy wyjazdu na MŚ?

Usprawiedliwia Pan Henry'ego tłumacząc, że każdy na jego miejscu zachowałby się tak samo. Czy nie widzi Pan, że to właśnie piłka nożna w ten sposób wypacza nasze pojmowanie i jak się okazuje wypaczyła także pańskie? Przyzwyczaja nas do nieuczciwości i sprawia, że staje się ona czymś dla nas naturalnym. W ten sposób uczy młodych, dla których piłkarze są idolami.

Dziennikarz sportowy powinien być właśnie tym, który będzie stał na straży zasad i wartości obecnych w sporcie, a tymczasem okazuje się, że jest zupełnie inaczej. Próbuje Pan usprawiedliwiać zagrania nie fair, pokazując jak duży wpływ piłkarska rzeczywistość miała na Pana. Nie wiem jednak czy sam zdaje Pan sobie sprawę, za czym się opowiada.

Czy, gdyby ktoś Panu coś ukradł, np. samochód, nie miałby Pan pretensji do złodzieja, a jedynie do policji, która go nie złapała? Złodziej grał wg swoich własnych zasad, w końcu jest złodziejem.

Gdyby Henry przyznał się do zagrania ręką, należałby mu się pomnik. Teraz zasługuje jedynie na potępienie, a jakakolwiek próba usprawiedliwienia, ze strony dziennikarza sportowego, jest niemal równoznaczna z popełnieniem dziennikarskiego samobójstwa.

Mam szczerą nadzieję, ze się Pan opamięta.

Pozdrawiam, Maciek.
-
2009/11/19 17:39:15
@piotrbaltrukiewicz: dokładnie tak.

Od siebie dodam: Nie jest to pierwszy raz, gdy Henry w perfidny sposób wypacza wynik. Na MŚ 2006 w meczu z Hiszpanią wymusił faul (jeśli dobrze pamiętam to w zasadzie sam faulował, bo się rył łokciami i walczył o piłkę, ale ostatecznie sam zanurkował), po którym z rzutu wolnego padł gol, który spowodował, że Hiszpanie musieli gonić wynik, odkryli się i stracili drugiego gola. To też było z premedytacją, bo czas się kończył, a Francuzi nijak nie umieli sforsować obrony Hiszpanów. Wtedy pamiętam dopadła mnie wściekłość, którą raczej by trzeba nazwać kur**cą, bo kibicowałem Hiszpanom i w dodatku nie spodziewałem się tego po Henry'm. I to ma być gracz promujący "joga bonito"? :|

To, że się przyznał wcale go nie wybiela, jak dla mnie jeszcze bardziej go pogrąża, bo potwierdza chamstwo z jakim złapał tę piłkę.

Gdyby to dotyczyło polskiego gracza pisałbym tak samo, bo choć w pewnym sensie cieszyłbym się z awansu, to jednak czułbym niesmak. Tak samo jak niesmak czułem gdy powtórka pokazała, że Roger był na spalonym (zresztą jego tam nie powinno być). I niesmak również czułem gdy Lewandowski nurkował albo gdy podskakiwał na metr finezyjnie spadając na plecy, gdy przeciwnik lekko go zahaczył w nogi. Więc nie jestem stronniczy w tej kwestii, po prostu idealistycznie chciałbym by piłkarze grali, a nie kombinowali.

ps: Albiceleste twierdzi, że Henry przyznał się sędziemu już na boisku - skąd takie informacje?
-
2009/11/19 18:00:51
@ Wirone:

Stąd.
-
2009/11/19 19:18:09
Słyszałem, że Thierry Henry zmienił nazwisko na... Thierry Handy... choć matka chrzestna FIFA tego nie potwierdza.
-
2009/11/19 19:44:59
Panie Pol, jeśli w ogóle zadaje Pan takie pytanie, to znaczy, że uczciwość już
baaardzo staniała. Jakby Henri okradł pozostawione otwarte mieszkanie sąsiada,
a potem powiedział: "nie jestem policją" - to też zrobiłby Pan z tego temat do
rozważań? Nawet gdyby zaraz potem przyznał się do tego wujkowi?
-
Gość: drzazga, chello089077066008.chello.pl
2009/11/19 19:47:50
Zinedine Zidane dla honoru poświęcił mistrzostwo świata dla Francji
Therry Henry dla mistrzostw świata dla Francji poświęcił honor
-
2009/11/19 20:07:05
Michał. Jeszcze nie tak dawno pisałeś świetny artykuł o nurkowaniu. Świetny mówię tylko pod względem tematu i podanych przykładów z Japonii i Australii. W artykule "Z frontu walki z nurkami" napisałeś "Tym bardziej cieszą wszystkie nowe inicjatywy na polu walki z tymi szkodnikami i wichrzycielami". Już wtedy wydawał mi się to zbyt daleko idący osąd, że nurkowie to szkodniki i wiechrzyciele i w ogóle to całe zło futbolu.
I popatrz na to dziś i przeczytaj oba felietony: o nurkach i o Henrym. Oczywiście nie chwalisz Henry'ego, ale dopuszczasz tak jak i ja, że mógł zrobić coś co zrobiłby każdy na jego miejscu. Pełna zgoda naprawdę. Tylko przy takim myśleniu wróćmy do sprawy nurków i też powiedzmy: każdy na miejscu Gilardino, Inzaghiego, Eduardo, Rivaldo itd. być może zrobiłby to samo. I też tego nie chwalimy, ale dopuszczamy, że są takie sposoby zwyciężania. I też gdyby "bezczelny nurek Eduardo" był Polakiem nikt nie miałby do niego pretensji. Ale tam takiego pytania nie zadałeś, a aż się o to prosiło. W przywoływanym poście przyklasnąłeś zdaniu "Symulowanie jest niedopuszczalne. Nikt nie lubi być oszukiwany przez cwaniaków". Dlaczego chcesz walczyć z nurkami a z Henrym nie? Inne pytanie: dlaczego w ogóle chcesz walczyć z nurkowaniem? Co jest w tym procederze bardziej złego od tego co zrobił Henry i nie tylko Henry ale i wielu innych? Pisałeś, żeby karać oszustów (nurków) karą kilku meczów. Szukam choć zbliżonych słów do tego w tym artykule i ich nie znajduję.

@lady_in_redd
W przeciwieństwie do Ciebie, ja w prawie 100% zgadzam się z Michałem, ale w tym jednym przypadku jestem za tym, żeby trzymać się jakiejś ścieżki myślowej.

"Henry zachował się normalnie, tak jak 99.9% osób zachowałoby się na jego miejscu, po prostu ceniąc szczęście drużyny w tym i swoje wyżej niż szczęście drużyny przeciwnej. Norma. Jest człowiekiem, jest więc niedoskonały." Takie same sowa możemy powiedzieć o większości nurkujących zawodników. I takie same słowa możesz powiedzieć o Belgu, który złamał nogę Wasilewskiemu. Jeśli nie krytykujemy Henry'ego to nie krytykujmy nikogo - z nurkami włącznie i łamaczami nóg włącznie. To tylko ludzie, są niedoskonali.

Nie wrzucaj mnie od razu do jednego wora z bojkotującymi Gilletta i Joga Bonita, bo do nich nie należę. Nie należę też do stróżów moralności. Albo chcemy być racjonalni i konsekwentni albo nie. Idąc Twoim tropem i lektury "Początek" - wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, popełniamy błędy - przestańmy krytykować kiboli stadionowych, złodziei, oszustów. Więcej współczucia dla ludzkich błędów.

I nie wrzucaj mnie jeszcze do hipokrytów, proszę... :P bo to żaden argument.
-
Gość: jazak, apn-95-41-38-109.dynamic.gprs.plus.pl
2009/11/19 20:25:11
Pfuj, pytasz to odpowiem. To nie pilka reczna tylko nozna. Dlatego, gdyby tak zagral Polak, to bym sie wstydzil. To nie pierwszy numer wiekiego Dirty Henry'ego. Nadgminnie
toleruje sie przepychanki w polu karnym przy wolnych/roiznych. Bledow sedziowskich co niemiara. I nikt ich nie koryguje. Dlatego wole i ogladam futbol amerykanski. I ciekawiej i bardziej sprawiedliwie.
p.s. pisze w ASCII nie uzywam polskich liter.
-
2009/11/19 20:30:14
dokładnie to samo podkreślałem wczoraj na blogu Rafała Steca ;)
-
2009/11/19 20:40:33
Therry Henry dla mistrzostw świata dla Francji poświęcił hono

tak, tak drogba i ronaldo to obrzydliwi nurkowie, oszusci i zlodzieje, a gerrard i henry to wspaniali ludzie. tak jakby ci dwaj pierwsi grali dla siebie.
-
Gość: michal, 95.108.22.11*
2009/11/19 20:41:34
Nic w przyrodzie nie ginie. Stawiam, że w następnych eliminacjach do Euro lub MŚ Francja i Irlandia zostaną "rozlosowane" do jednej grupy. Nie ma to jak kolejny mecz wywołujący gorące emocje.
-
2009/11/19 20:46:29
Podam jeden przykład; Raul Gonzales,ręki nie dam uciąć, ale wydaje mi się że by czegoś takiego nie zrobił.
-
2009/11/19 20:51:13
I jeszcze jedno panie Michale, widzę że mimo wszystko bronisz Henrego a czym to się różniło od nurka w polu karnym?Taki sam ce,l czyli zwycięstwo własnej ekipy.
Dla mnie spoko, Francuzi przeszli meczu już lepiej nie powtarzać ale teraz Henry powinien mundial obejrzeć tylko w telewizji.
-
Gość: bojkotujący, 212-87-13-67.sds.uw.edu.pl
2009/11/19 20:52:12
gdyby tak zagrał polak czułbym wstyd i zażenowanie, po pierwsze za niego, po drugie za te tłumy mówiące, ze nie zrobił nic złego. Kibic ma prawo być szowinistą i bronić swojego, ale w tym wypadku obrona ograniczyłaby się do tego, ze o hańbie mówiłbym o wiele ciszej i tyle.

Owszem, ja też rozumiem że uległ pokusie i zdaję sobie sprawę, że stawka o jaką walczył sprawia, ze pokusa jest trudniejsza do odparcia.

Ale ja nie chcę udawać, ze wszystkie chwyty są dozwolone o ile sędzia nie widzi. Jeśli tak bardzo mu zależało na zwycięstwie, to powinien być gotów ponieść konsekwencje za swoje czyny. Wtedy bym uznał, ze z niego to prawdziwy kozak - wykluczył się z mundialu żeby jego koledzy mogli na niego pojechać.
Ale w ten sposób jest tylko odpowiednikiem złodzieja, który ukradł innym to czego chciał sam.

Popularność piłki bierze się w sporym stopniu ze szlachetnych idei które podobno za sportem stoją, o czym świadczy popularność historii o meczu powtórzonym na wniosek Wengera po golu Kanu, o DiCanio czy Peticie którzy przerywali grę gdy rywal był kontuzjowany czy filmiku jak bodajże Ajax daje sobie strzelić gola.

Sam gram w siatkówkę na poziomie oczywiście o wiele nizszym i nie raz byłem wkurwiony gdy przegrywałem mecz, bo ja się do błedu przyznałem a przeciwnicy do oczywistego oszustwa nie. I przyznaję, kusi, zeby skłamać, ale wtedy gra straciłaby połowę swojego uroku....

Ja wierzę w fair play i irytuje mnie jeśli jedna z twarzy akcji, która tą ideą nabija komuś kasę (joga bonito) czy ktoś kto firmuje szczytną idea speak up stand up okazuje sie oszustem.
Nie jestem rycerzem bez skazy, ale na 3 maile "od dziś olewam wasz produkt, bo reklamuje was oszust" i wybieranie produktów innej firmy które w moim odczuciu nie różnią się znacząco (operatora czy marki piwa bym nie zmienił, ale maszynkę do golenia - czemu nie)mnie stać.
-
Gość: szkoda, 212-87-13-67.sds.uw.edu.pl
2009/11/19 20:56:05
Henry mógł, nawet nieszczerze, powiedzieć, ze załuje ze ta bramka została uznana i poprosić o powtórzenie meczu. Nawet jeśli ryzyko byłoby niewielkie, byłaby szansa, ze poniósł by koszty swojego (celowego czy nie) oszustwa.
-
2009/11/19 21:02:48
@Albiceleste:

A kiedy niby to powiedział sędziemu? Jakoś nie chce mi się w to wierzyć. Widziałem przed chwilą powtórki w Faktach i w oczy rzuca się jedynie to, że po strzelonym golu Henry bez zażenowania biegł wzdłuż trybun z uradowaną miną ciesząc się jakby wszystko było w porządku. Jak już wznowili grę pobiegł do sędziego by mu powiedzieć? Wtedy było już "po ptokach". Jedyną rozsądną i szczerą reakcją, gdyby faktycznie chciał by sędzia coś z tym zrobił, było pójście do niego zaraz po podaniu/po golu. Gdy Irlandczycy pobiegli masowo w stronę sędziego, on też mógł, wystarczyło powiedzieć "Oni mają rację", a może gola by nie uznano.

A tak wyszło tylko jego cwaniactwo. Żeby nie użyć dosadniejszych zwrotów.

Moja pełna opinia.
-
Gość: majkel14, cxj227.internetdsl.tpnet.pl
2009/11/19 21:15:47
Henry jest niewinny! Nie wiem dlaczego niektórzy ludzie uważają że jest. Futbol to gra, w której takie sytuacje się zdarzają. Jeśli mam kogoś tu osądzać to byłby to na pewno sędzia tego meczu. Przecież to on miał władze nad tym meczem a nie Henry! Francuz tak zagrał, bo miał nadzieję że to mu się uda i udało się. Przecież o tej sytuacji rzadko kto by wspominał jeżeli sędzia odgwizdałby to zagranie. Jestem pełny podziwu Francuzowi za to że nie bał się takiego zagrania, a potem miał jeszcze odwagę przyznać cię po meczu do tego zagrania. Francuzi powinni być z niego dumni, ponieważ dzięki niemu Francja pojedzie do RPA
-
2009/11/19 21:20:41
Według mnie to jest właśnie piękno futbolu. Dramaty, emocje, kontrowersje. O to w tym wszystkim chodzi. Po meczu pewnie byłbym wściekły, że się przyznał, ale po mistrzostwach pewnie inaczej bym na to spojrzał.

-
Gość: Ostry182, 86-44-n1.aster.pl
2009/11/19 21:30:50
Albo mam takie złudne wrażenie, albo faktycznie tak jest. Ja zrozumiałem wypowiedź Pana Michała następująco: nie chwalę Henry'ego ani tego co zrobił, ale nie rozumiem dlaczego napiętnować w tak radykalny sposób (nazywanie oszustem + wiele gorszych inwektyw często nawet wulgarnych) właśnie jego osoby, kiedy porównywalnych zagrań możemy doszukać się w zdecydowanej większości spotkań piłki nożnej?
Panie Michale proszę mnie poprawić jeśli się mylę.
Lecz jeśli nie to z tą opinią się zgadzam. Bo dlaczego? Czy tylko dla zasady? Czy tylko po to by dać przykład innym piłkarzom/sportowcom na przyszłość (co i tak efektów nie przyniesie bo jak sami krytycy postawy francuza zauważyli "był to odruch")? Dlaczego jeden piłkarz ma odpowiadać za całą niesprawiedliwość w sporcie? Czy nie lepiej pochylić się nad rozwiązaniami, które mogłyby w jakikolwiek sposób przyczynić się do wychwytywania tego typu błędów?
Wszystko spoko, rozumiem (eufemistycznie ujmując) niechęć i poczucie odrazy do tego typu zachowania, ale krytycy naprawdę nie widzą swej hipokryzji, a jeżeli hipokryzja nie jest dla tych osób argumentem, to ja nie widzę sensu, dla którego starają się być strażnikami moralności i etyki sportowej i wyrażają swoją opinię na ten temat. Bo nie sądzę, by ktoś niezdający sobie sprawy z własnej niedoskonałości miał prawo oceniania niedoskonałości innej osoby. Tym bardziej mole internetowe z nadwagą powoli powodującą tzw. "lustrzycę", którzy w grze o stawkę nigdy nie uczestniczyli, a o taki przypływ adrenaliny i emocji mogą się jedynie pomodlić.
Zachowajmy chłodny umysł bo zbyt często pozwalamy sobie na zbyt pochopne osądzanie sytuacji czy to w życiu czy sporcie.
-
2009/11/19 21:37:24
@michał pol

nie jest istotne co byśmy powiedzieli gdyby to zrobił polski piłkarz, ale co byśmy powiedzieli gdyby Polacy przegrali z Francją ??!!

Byłaby większa jazda niż z Webbem, a Ci którzy teraz bronią HANDryego, atakowaliby go tak samo jak atakowali Webba ! To się nazywa hipokryzja czy jakoś tak !

Pozdrawiam
-
2009/11/19 21:41:23
LUDZIE!!

To ma być "piękno futbolu"? Dramatyzm? To może zabawy Polańskiego z tą małolatą nazwiecie po prostu "urokiem Hollywood"? Co Ty na to "papki1"?
"Życie to gra, w której takie sytuacje się zdarzają" - prawda "majkel14"?
Nie rozumiecie, że tu o zwykłą przyzwoitość chodzi? O przestrzeganie pewnych zasad?
-
Gość: vicenterodriguez, 77.255.14.11*
2009/11/19 21:56:11
Oczywiscie najlepiej opowiedziec sie za dyskwalifikacja Henry'ego! Tak i to najlepiej dłuzsza niz w przypadku witsela czy taylora! Nie da sie czytac takich wpisow! Zal. W 100% popieram panie Michale;)
-
2009/11/19 22:37:51
Normalnie już się zaczyna powoli robić kabaret.
Henry za taki tekst to powinien dostac roczny zakaz gry w reprezentacji a ja na miejscu Domenecha bym go juz nigdy nie powolal. Nie dość ze zachowal sie jak idiota, to jeszcze mowi jakby mu to zwisalo i byl zadowolony ze taki wybryk przeszedl na meczu.

Gdyby polski piłkarz sie przyznal to bylbym dumny. To jeszcze nie bylby koniec swiata, bo do konca bylo jeszcze 20 min (konca dogrywek oczywiscie), a jeszcze do tego byla mozliwosc wygrania w rzutach karnych.

Myslalem ze to co zrobil Ovrebo w meczu Putki - Chelsea bylo maksimum futbolowego "złodziejstwa" ale sie pomylilem.
-
Gość: , 194.88.224.4*
2009/11/19 22:54:30
O, znowu jak gdyby tu byli Polacy :/ nie ma i dlugo nie bedzie to po pierwsze. Po drugie bede znowu monotematyczny jak to sie zdarza wielu "subiektywnym" dziennikarzom. Gdyby to byli Wlosi to by ich trzeba ukamienować za takie wstrętne zagranie. I wtedy nie byłoby prób rozgrzeszania i gdybania co by było gdybo to zrobili Polacy. Mam pytanie w czym Francja jest lepsza od Irlandii ? Czy nie warto bardziej dogłębnie przemyśleć jak muszą się teraz czuć reprezentacji tego kraju ??? Francuziki juz swoje u siebie wygrali i im starczy.
-
2009/11/19 22:56:50
A gdy bramkarz ustawia mur,a drużyna przeciwna gra bez gwizdka to jest ok? :PPPPPPP
-
2009/11/19 23:03:31
@Michał
"..I jestem pewien, że każdy inny, sprytny piłkarz zrobiłby na jego miejscu to samo Sam Henry jest zresztą cyniczny do bólu, kiedy mówi : tak, zagrałem ręką..."
Każdy sprytny piłkarz??
Czy może raczej chciałeś powiedzieć każdy OSZUST.
Naprawdę inaczej niż jawne oszustwem i chamstwem, nie da się tego nazwać i jakakolwiek próba usprawiedliwiania jego zachowania jest śmieszna.

No a już totalnym przegięciem ze strony Henry jest mówienie przez niego ze NIE zrobił tego celowo. Tak jassssnneeee... to był odruch bezwarunkowy szczególnie przy drugim dotknięciu.
www.skysports.com/video/inline/0,26691,12606_5703709,00.html#


-
Gość: , 194.88.224.4*
2009/11/19 23:06:35
Wrzutka ręką na wrzutkę nogą
-
2009/11/19 23:24:00
marcc napisał:
"..za przeproszeniem. on nie dotknął tej piłki dyskretnie w ferworze walki, tylko po chamsku ją wygarnął, niczym koszykarz albo szczypiornista"
otóż to...
to nie było przypadkowe muśnięcie (a za takie przecież też dostaje się kartki, gwiżdże karne)...

a co do pytania: nie wiem, po prostu nie wiem... wydaje mi się, że gdyby Polak tak zrobił, czułabym zarówno radość jak i obrzydzenie...

Może FIFA wreszcie się na coś przyda i zarządzi powtórzenie meczu? Wątpię, ale nadzieja umiera ostatnia...
-
Gość: zanzara, abrq212.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/19 23:27:18
Jeśli w ogóle Michał Pol zaczyna taką dyskusje czy Henry to oszust czy tylko kawał spryciarza to Chwała Bogu że sam Michał Pol nie został nigdy piłkarzem bo największą zakałą futbolu to są po pierwsze : leśne dziadki z FIFY które uważają świat by się zawalił jakby sędzia mógł wzorem NHL korzystać z powtórek na video , po drugie : piłkarze -gnojki które uważają że skoro za strzelenie gola ręką albo pomaganie sobie ręką przy strzeleniu nie ucinają łapek to można to robić bo wielki Maradona to zrobił i włos mu z głowy nie spadł . Nawiasem mówiąc Maradona również w 1990 pomógl sobie ręką na mistrzostwach świata w meczu z ZSRR ( wybił piłke z bramki ) i zdobywając ważną bramkę w finale Pucharu UEFA przeciwko VFB Stuttgart . Dlatego że temu recydywiście uchodziło wszystko na sucho i dlatego że uzasadniał to równie pokrętnie jak Michał Pol ( że wiecie ,rozumiecie : dla Narodu żem to uczynił , dla drużyny , z zemsty na wrednych Anglikach , za takie pieniądze to każdy z was by tak zrobił) to potem namnożyło się tych piłkarskich kieszonkowców ,tych różnych furtoków,messich ,rivaldów,scholesów czy innych śmieci . Pora chyba dać odpór tym wszystkim łajzom . Według mnie właśnie panu krętaczowi Henry emu należałoby wlepić za to ewidentne oszustwo ze dwa lata kary bo niczym sie to nie różni od przestępstwa kolarza przyłapanego na dopingu. Może wtedy jakiś następny Henry by się zastanowił czy nie lepiej potrenować z Karolem Bieleckim i przerzucić się na dyscyplinę sportu do której go tak ciągnie. Jeśli powiedział o tym zagraniu sędziemu to go nie usprawiedliwia ,to tylko świadczy że pan Hansson i Henry są siebie warci .Niech wasza mowa będzie prosta . Tak - tak ,nie - nie . Co więcej od Złego pochodzi .
-
Gość: gwrr, 212-87-13-67.sds.uw.edu.pl
2009/11/19 23:52:41
majkel, twoje słowa są obleśne!

cyniczne rzecz ujmujac, mógł Henry po dotknięciu piłki ręką złapać ja i zatrzymać akcję i stałby się bohaterem dla 2/3 z tych psioczących na niego (1/3 nazwałaby go frajerem).
Mógł poprosić sędziego o nie uznanie bramki, gra dalej by się toczyła.

Sorry, ale chwalenie za to, ze miał odwagę oszukać? Tak samo mamy chwalić nurków jak uda im się sędziego nabrać na swoje aktorskie wyczyny?

Ostry oskarżasz innych o hipokryzję, ale twoim tokiem rozumowania, to ja w ogóle nie powinienem piłki oglądać, jeśli nie wolno mi osądzać i oceniać. Właśnie że będę!
Ja staram się grać fair, a że stawka jest mniejsza? Na to nic nie poradzę.
I będę chwalił tych co grają fair i jak lemming kupował to co reklamują (o ile będzie nie gorsze i nie droższe od produktów konkurencji ;P). Tyle mogę zrobić by ta gra była piękna i taką jakiej pragnę a nie paradą cwaniaczków i oszustów.
Na tym polega struktura jaką jest ludzkie społeczeństwo, ze jesteś oceniany przez innych i tyle.

Od dawna uważam, ze skoro można zdyskwalifikować piłakrza na kilka spotkań bo lutnął komuś z łokcia, nawet jeśli sędzia tego nie widział, to nie ma powodu, zeby nie zrobić tego samego w przypadku bezczelnego nurka czy własnie takiej sytuacji jak teraz. I dlatego uwazam, ze za taki wyczyn Henry powinien być zdyskwalifikowany np. na 2 albo 3 mecze - wtedy nawet mógłbym w jego zachowaniu widzieć poświęenie dla drużyny własnym kosztem i nie pochwalać ale szanować takie zagranie.
Natomiast rację ma Rafał Stec i ty Ostry we fragmecie w którym sugerujesz, ze nie można naginać przepisów na Thierry'ego Handy'ego tylko. Kary powinny zostać wprowadzone, ale obejmować tylko nowe przypadki, zgoda. Przepisy muszą być równe dla wszystkich.
Ale już ludzka opinia nigdy nie jest sprawiedliwa. Nie pamiętamy setek akcji, strzałów i goli, pamiętamy tylko niektóre, te które najwięcej zmieniły, te które zaważyły na wyniku. Nie pamiętamy wszystkich, którzy strzelili bramki na mundialu, a tych, tylko, którzy strzelając te najważniejsze tworzyli historię.
Dlatego nie jestem w stanie zapamiętać dziesiątek oszyustów, którym coś sie przydarzyło w meczu czwarrtej ligi, ale nie jestem w stanie zapomnieć "wielkiego" piłkarza który w kluczowym momencie arcyważnego meczu absolutnie chamsko i bezczelnie oszukał przeciwników.



-
Gość: milczek_2, achv4.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/19 23:52:45
Oszust, łajza, śmieć... to tylko epitety pojawiające się w jednym wpisie inni szli dalej i nie zawahali się przed mocniejszym słowem. Nie ma to jak nawoływać do moralnego linczu i dygotać od świętego oburzenia z naszym prostym i przaśnym "skurwysynem" na ustach. Do tych którzy tak chętnie rzucają bluzgami... czy czujecie się od tego lepsi? Co do wpisu zgadzam się za autorem. Mi osobiście też nie odpowiada awans Francuzów w tak "niefajnej" sytuacji ale to internetowe krzyżowanie Henrego brzydko mi pachnie hipokryzją i brakiem dystansu do piłki nożnej.

Ps. @zanzara "Tak - tak ,nie - nie . Co więcej od Złego pochodzi" ??!! kurde gdybym był wredny to na ten cytat odpowiedział bym innym...pewnie go znasz ten o kamieniach i braku winy;)
-
Gość: bismarck, abrq212.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/19 23:52:53
Podejrzewam że we wtorek w meczu barcelony z Interem decydująca akcja bedzie wyglądać następująco : 87 minuta - Pique długo kozłuje piłkę i widząc wychodzącego na pozycje ( spaloną oczywiście ) Messiego podaje mu piłke . Ten chwyta ją oburącz i widząc biegnącego w jego strone Lucio chytrze za plecami podaje do nieobstawionego Henry ego który pięknym slam -dunkiem ładuje jedna ręką piłkę do siatki nad rozpaczliwie interweniującym Julio Cesarem na podobieństwo Michaela Jordana . Sędzia ( oczywiście ze Skandynawii ) - " Nic nie widziałem ,nic nie słyszałem ". Taki ci to jest ten urok futbolu . Za to kochamy piłkę nożną właśnie . Za to że ktoś nas nieustannie robi w ch....ja . Za to że nawet jak jakiegoś drania złapiemy za rękę przy kradzieży to on mówi że to nie jego ręką albo że policjanta przy tym nie było , albo że się na kamere nie nagrało. Henry to taka sama świnia jak każdy inny piłkarz więc oczywiście jest niewinny a że kiedyś byli tacy piłkarze jak Garrincha ,Eusebio,Lubański czy Di Canio to nieważne . Bo to frajerzy byli proszę pana . Nie wiedzieli że jak się ktoś przewróci na schodach to nie pomagamy mu wstac tylko bezceremonialnie wdeptujemy go w ziemie .Trzeba bylo uważać !
-
Gość: WMNR, 93.159.143.19*
2009/11/19 23:59:03
Paolo Di Canio?
-
Gość: fero, maverick-masq.media4.pl
2009/11/20 00:01:49
"I jestem pewien, że każdy inny, sprytny piłkarz zrobiłby na jego miejscu to samo"
SŁUCHAM ??!?!!?!?!?!? sprytny ??? a może od razu jak sprytny to inteligentny ? a jak inteligentny to i słuszny ? Panie Michale proszę nie wpadać w wir fifowskich pseudo zasad fair play !!! takie zachowania należy BEZWZGLĘDNIE TĘPIĆ a nie nazywać je sprytnymi !!!!!!!!!! to istne zabijanie piłki ... ojjj delikatnie się rozczarowałem
-
Gość: zanzara, abrq212.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/20 00:06:22
Milczek @ Gdybyś był wredny to napisałbyś jeszcze o nadstawianiu drugiego policzka :) Tak Cię to dziwi że wk...wia mnie robienie dobrej miny do złej gry i usprawiedliwianie TAKIEGO szwindla ( szwindlu ?) ? Hipokryzja dlatego że zaapelowałem o fair play i sprawiedliwość ? To równie dobrze można bronić gościa który ukradł parę miliardów że nie należy go winić bo przecież małe dzeicko tez czasami podwędzi jakieś jabłko z cudzego sadu . Nie bardzo mi odpowiada taka linia obrony spod znaku Gazety Wyborczej.
-
2009/11/20 00:09:35
Odpowiedź jest jasna: padła już po meczu z Austrią na Euro, kiedy to prawdopodobnie wszyscy (łącznie ze mną) przeszli spokojnie do porzadku dziennego nad tym, że Roger strzelił gola ze spalonego i wszyscy (łącznie z premierem) chcieli zlinczować Webba za karnego, choć gdyby go nie podyktował, to de facto wypaczyłby wynik na naszą korzyść.

Nie porównuję tu oczywiście Rogera z Henrym (wyjaśnienie dla mniej kumatych). Pokazuję tylko jak bije serce kibica.
-
2009/11/20 00:22:36
Nie, nie dziwi mnie to, że ktoś chce zwrócić uwagę, że jego czyn był wbrew zasadą fair play... problem polega na tym że o tym właściwie wszyscy wiem;) Redaktor Pol w swojej notce wcale go nie broni stawia za to interesujące pytanie jak każdy z nas zachował by się w takiej a nie innej chwili. Ja mówiąc szczerze nie wiem;) Ręki Henrego nie pochwalam ale chyba mam dostatecznie dużo pogody ducha żeby nie płonąc słusznym (bądź nie) gniewem;) nie ciskać gromów i bluzgów na obcego mi człowieka i podejść do całej sprawy z dystansem i powiedzieć sobie w duchu "no cóż tym razem ci się udało Koguciku ale może następnym razem wyspiarze się zrewanżują;)"
-
Gość: zanzara, abrq212.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/20 00:42:51
Wyobraź sobie że jesteś Shayem Givenem albo Damienem Duffem i ktoś wzywa Cie do zachowania dystansu do całej sprawy i że następnym razem się uda . To nic ze przeszła Ci koło nosa ostatnia szansa na mundial i że następnej razy nie będzie .Zachowaj pogode ducha,mimo że poświęciłes kawał swego życia aby pojechać na tą impreze ,walczyłeś ,trenowałeś ,zapierniczałeś z nadzieją że pojedziesz do tego piłkarskiego raju i nagle okazuje się że ktoś Ci gwizdnął bilet . Na Twoich oczach ! I wiesz co to za jeden ! I cały świat to wie ! Noooo coż ,oczami wyobraźni widze jak nucisz "nic się nie stało,Irlandio nic sie nie stało" :)
-
2009/11/20 02:14:47
Mogę to sobie wyobrazić owszem i całkowicie się z tobą zgadzam być w tym momencie Duffem albo Givenem to wątpliwa frajda... tyle że równie łatwo stawiam się w roli Gallasa, Abidala i Anelki ;) i z miejsca zyskuje dystans do całej sytuacji:)
-
Gość: JO, 77-253-197-199.adsl.inetia.pl
2009/11/20 06:02:00
Po meczu z Irlandią straciłem cały szacunek i sympatię jaką miałem do Henry`ego. Okazał się zwykłą miernotą moralną. Nie usprawiedliwia go fakt, że to był mecz o finały. Jeśli Francja awansuje do samego finału MŚ i Henry zastrzeli 3 bramkarzy przeciwnika to też go usprawiedliwimy, bo to finał, marzenie itp. A może powiedzmy jeszcze, że sprowokowała go wyzywająca piłka i ponętna bramka. Pamiętam jak kiedyś Robbie Fowler po podyktowaniu karnego powiedział sędziemu, że karnego nie powinno być. Sędzia decyzji nie zmienił, więc Robbie strzelił obok bramki. Henry może pomógł w ten okropny sposób awansować Francji na Mundial, ale stracił w oczach wielu kibiców. Nie zrobił nic dobrego, ani dla Francji, ani dla futbolu (chociaż to może zmusi skorumpowanych do cna działaczy światowej piłki do zmiany przepisów, co uniemozliwi sterowanie wynikami, przykład: Korea Płd.), ani dla siebie. Henry, którego przez lata lubiłem okazał sie zwykłą mendą.

Polański to pedofil, a Henry to tani oszust, nic dodać, nic ująć!
-
2009/11/20 11:07:30
Henry w wieku 32 lat stracił cnotę... :D
I tak długo się trzymał;)
Nie to co Maradona ten dymał Anglików ( też z wysp) będąc dużo młodszym:D
-
Gość: DSD, 212.33.72.15*
2009/11/20 11:30:45
Ja byłbym zdołowany gdyby Polska wygrała po oszustwie (szczególnie jeśli chodzi o takich leszczy jak San Marino...). No ale widać kiepski ze mnie kibic.

Ogólnie większość wpisujących się popiera w taki czy inny sposób Henry'ego. Nie dziwi mnie że w tym kraju poziom zaufania do drugiego człowieka jest taki jaki jest.
-
Gość: zanzara, aku26.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/20 11:34:48
milczek 2 @ Ech żeby tak jeszcze henry miał tyle dystansu co Ty i potrafił się zachować uczciwie . W końcu chodzi o błahostkę ,jakiś tam mecz piłkarski . Świat by sie przecież nie zawalił z tego powodu że Francji nie byłoby na mistrzostwach świata . Nie było jej w 1994 roku ( mimo iż mieli chyba lepszą drużyne niż obecnie) i jakoś mi ich nie brakowało.
-
2009/11/20 12:07:33
Oczywiście, że by się nie zawalił gdyby Francja na mundial nie pojechała;) ale brak Irlandii w RPA też nie wywoła globalnej katastrofy;).
-
Gość: ferdas, 193.108.194.21*
2009/11/20 12:51:47
Ale jak możecie porównywać nurkowanie z zagraniem ręką. Typowy nurek tylko czeka na okazję! On biegnie na brankę z myślą jak tu się pięknie wyłożyć. A Henry to niby całe 90 min biegał z myślą 'Muszę zagrać ręką!'. Gdyby dać TH kilka sekund na przemyślenie sytuacji, pewnie nie zagrałby w ten sposób. Ja rozumiem, że to jest karygodne. Ale ludziska spokokojnie, gorsze rzeczy się w piłce działy i nie było takiego szumu. Mnie bardziej szokuje zachowanie Adebayora w Man City, czy taki Marco Mateerazi z przed kilku lat. Nie można ukrzyżować Henryego, chyba że obok na krzyżu zawiśnie Maradonna.
-
Gość: malaj, 94.75.121.*
2009/11/20 13:16:26
Jestem załamany tym co tu czytam. Zauważyłem, że komentujący blog powoli i nieoficjalnie tworzą fan klub Michała (te jego historie...), ale relatywizowanie ww sytuacji odbiera wiarę w sport.
Jestem w tej dobrej sytuacji, że od lat zawsze, wszędzie i bardzo mocno kibicuję Francuzom. W drugiej połowie dogrywki życzyłem Irlandczykom jak najlepiej także dlatego, żeby Francuzi mieli szansę wyjść z tego z honorem.. Z resztką honoru.
I jestem też w tej dobrej sytuacji, że gram w piłkę w jakichś tam nie do końca amatorskich ligach już parę latek. Parę meczów o stawkę też przeżyłem, znam środowisko.
Są ludzie, którzy nie oszukują i wstydzą się oszustwa.
-
Gość: Gość, 194.24.165.24*
2009/11/20 13:16:28
W uzupełnieniu JO, Fowler strzelił karnego, tak iż Seaman obronił, odbił przed siebie i McAteer dobił strzelając gola .
-
Gość: zanzara, aku26.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/20 14:25:37
No właśnie ,i o to mi chodzi . Obojętne czy na mundial pojedzie Irlandia ,francja , Polska czy Wyspy Dziewicze ,ale nie jest obojętne czy bramka pada prawidłowo czy nie . W jakimkolwiek meczy gdziekolwiek . Jeśli Michał Pol uważa że wszyscy kibice w Polsce są takimi obłudnikami że cieszyłaby ich adekwatna sytuacja z udziałem powiedzmy Błaszczykowskiego czy Brożka to muszę go zmartwić . Uważałbym tego potencjalnego Brożka czy Błaszczykowskiego za takiego samego gnojka jak pana Henry ego. Nie mogę się też oprzec wrażeniu że jakby tak zagrał CR to komentarze na ten temat byłyby diametralnie inne (sponsorem całego forum byłoby pewnie słowo żel)ale ponieważ dotychczasowy nieskazitelny wizerunek Henryego oraz fakt że gra w Naszej Barcelonie Kochanej powodują że nijak nie chcemy przyjąć do wiadomości że ten cacy-cacy murzynek okazał się być zwykłym oszustem i gdy widzimy jak zagarnia pilkę ręką mówimy " to nie Henry ,to tylko jego niesforna ręka " .
-
2009/11/20 14:39:59
Na pewno nie wszyscy by się cieszyli, ale ja również podejrzewam że nagonka była by o wiele mniejsza gdyby w taki sposób jakiś gracz zapewnił nam awans na mundial... Słowa "oszust" "łajza" itd. zostały by zastąpione przez "boiskowy cwaniak" "spryciarz". Co do tego, że np. Ronaldo był by o wiele bardziej krytykowany gdyby znalazł się w sytuacji takiej jak Henry... to nie wiem:D osobiście miał bym dokładnie taki sam stosunek do tej sytuacji ale prawdą jest że spora grupa internetowych napinaczy lubi "walić" w Ronaldo jak w bęben przy nawet błahych sytuacjach, więc mieliby spore używanie po jego nieczystym zagraniu ;) A co do samej obrony Henryego.... to klawo jest, że ktoś go broni;) jak się wszyscy ze sobą będziemy zgadzać to jak nic świat się skończy:D
-
Gość: , aban55.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/20 20:06:51
Szanowny Panie Michale, słuchałem dziś Pańskiej rozmowy z redaktorem Dąbrową w radiu Tok fm, dotyczącej ręki Tieriego Henry i muszę przyznać, że jestem przerażony wnioskami jakie przedstawiliście Panowie podczas owej audycji. Stwierdzenie, że taki właśnie jest futbol, nie zawsze sprawiedliwy ale na tym właśnie polega jego piękno jest z gruntu fałszywe. Jako kibic nie odnajduję piękna tej dyscypliny w oszustwie, cwaniactwie i sprycie boiskowym, wręcz odwrotnie! Moim zdaniem prawdziwe piękno tej dyscypliny leży w zaciętej często dramatycznej rywalizacji fair play!
Nie sądzę aby rozpamiętywanie ,, boskiej ręki" Maradony dodawało rumieńców i atrakcyjności piłce nożnej, owa ręka rozpaliła tylko głowy milionów ludzi, wzbudziła wiele negatywnych reakcji i była podłożem wielu konfliktów! Zdecydowanie bardziej wolę rozpamiętywać drugi gol Diego z tamtego meczu! Zdecydowanie bardziej wolę cudowny pościg Liverpoolu za Milanem w drugiej połowie finału ligi mistrzów., niezwykłą sportową determinację Anglików, fantastyczną obronę rzutów karnych przez Jerzego Dudka, jego ,, Dudek dance". Takie chwile tworzą dramaturgie widowiska sportowego i rozkochują ludzi w piłce nożnej!!
Podczas romowy przyrównaliście Panowię rękę Henriego do gola dla Anglików w finale mistrzostw świata w 1966 r. czy do kontrowersyjnego rzutu karenego z meczu Poska - Austria z ostatnich mistrzostw europy. Uważam, że nie wolno zestawiać ze sobą tych sytuacji, tamten brzemienny w skutkach gol czy mniej brzemienny w skutkach karny to sytuacje kontrowersyjne, można je interpretować różnie! Ręka Henriego jest oczywista !!!!!!!!! Gdyby sędzia miał dostęp do powtórki telewizyjnej, mógłby podjąć właściwą i sprawiedliwą decyzję, zapewne zajełoby mu to mniej czasu niż uspokojenie wściekłych Irlandczyków. I tu dochodzę do kolejnej Pańskiej tezy z którą się nie zgadzam: jakoby oglądanie powtórek wydłużało mecz i robijało tempo gry! Łatwo policzyć ile czasu zajmuje rozwiązanie sytuacji konfliktowych powstałych na boisku, powstałe przy tym przepychanki i protesty, rozmowy sędziów między sobą, przyznawanie źółtych czy czerwonych kartek itp. To wszystko trwa dwie trzy a nawet cztery minuty, doprawdy, konsultacja z sędzią technicznym oglądającym podgląd video, może być krótsza! Nawet jeśli miało by to trwać trochę dłużej to czymże jest strata kilku minut wobec- mówiąc górnolotnie- sprawiedliwości. Wspomniał Pan że nie wszędzie da się zastosować podgląd video, że nie wszystkie ligi będzie na to stać, że taka sytuacja stworzy dwie różne dyscypliny. Ale czy i dziś, teoretycznie przy takich samych przepisach nie mamy ,, innej dyscypliny" podczas meczu ligi mistrzów a innej podczas meczu choćby pierwszej ligi polskiej ?! Proszę porównać jakość boiska, lub jakość sędziowania! Myślę, że nie muszę dalej rozwijać tego wątku!
Wreszcie wątek najważniejszy! Drogi Panie Michale, piłka nożna to coś więcej niż tylko rozrywka, to najważniejsza dziedzina życia dla wielu ludzi, zarówno zawodników, działaczy jak i kibiców! To dziedzina mająca wpływ na gospodarkę krajów, na zadowolenie z życia społeczeństw, wreszcie ( może najistotniejsze) na wychowanie młodych ludzi! Jak mamy wychowywać tych młodych ludzi mówiąc im że takie oszustwo jest obrzydliwe, ale sędzia nie widział, liczy się przede wszystkim cel a i dramaturgia jest wielka. Przecież Ci młodzi piłkarze i kibice przyzwyczajeni od młodego do oszukiwania uczą się jak żyć bez zasad, z łatwościa przychodzi im póżniej sprzedać mecz. No bo gdzie zasady?!!! Bo sędzia nie widział, ani trener nie wie!!! Z takich postaw rodzi się korupcja, chuligaństwo na stadionach i brak zasad w życiu codziennym!!!! Przesadzam?! Proszę przypomnieć sobie program ,,zero tolerancji" zastosowany przez burmistrza Nowego Yorku Rudolfa Giulianiego. Dzięki ściganiu najdrobniejszych przestępstw, dzięki zasadzie ,,NIEUCHRONNOŚCI KARY" udało się znacząco obniżyć przestępczość w jednym z najbardziej niebezpiecznych miast na świecie.
Dokończę w drugim wpisie ......
-
Gość: , aban55.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/20 20:10:27
Dokończenie powyższego wpisu.....

Drogi Panie Michale uważam, że nazywając oszustwo oszustwem ( co zresztą Pan zrobił)
potępiając je nie wolno nam szukać żadnych okoliczności łagodzących. Wręcz odwrotnie, ,,ręka Henriego" powinna stać się przyczynkiem do zdecydowanej oddolnej inicjatywy dziennikarzy i kibiców piłkarskich w celu zmiany przepisów przez FIFA I UEFA! Dzięki naciskowi kibiców PZPN odesłał Stefana Majewskiego na boczny etat. Wierzę że podobna inicjatywa ( i tu bardzo wiele zależy właśnie od Pana) wpłynełaby na postępowanie federacji i poprawiła wizerunek tej pięknej dyscypliny sportu!!
Proszę mi wybaczyć kilka truizmów i rozemocjonowany ton mojego wpisu ale mam poczucie że sprawa jest naprawdę ważna!!! Pozdrawiam J.P.

Ps. Właśnie słyszę w TV o aferze z ustawianiem meczów w lidze mistrzów i lidze europejskiej. Niestety, dla mnie te sprawy się wiążą!

-
2009/11/21 02:41:31
aban55 - świetny wpis

Obawiam się jednak, że on nic nie da. Dziennikarze (!!!) i znaczna część komentujących nie widzą w zachowaniu Henry'ego nic złego. "Każdy by to zrobił", "wysoka stawka", "wieszanie psów na Henrym, a przecież tylu jest nurków", "każdy faul to oszustwo" itd. Z tych wszystkich wpisów bije po prostu jedno wielkie usprawiedliwienie Henry'ego i stwierdzenie, że "taki jest sport". Jeszcze inny po prostu nie zrozumieli na jotę (patrz SuperG) o co w zamieszaniu z Henrym chodzi.

W ten sposób piłkę sprowadzają do sportu, w którym jest jedna zasada: można oszukiwać do woli, grunt, żeby sędzia nie zauważył, bo przecież liczy się "zwycięstwo za wszelką cenę".

Normalna sprawa, jak w życiu. Kradnij, oszukuj, zabijaj, grunt, żeby cię nie złapali, bo o to przecież chodzi w życiu - czerpać z niego garściami, ale nie dać się złapać.

Jeśli będziesz mieć okazję zwędzić komuś 200 złotych ze stołu podczas wizyty, zrób to natychmiast, ale uważaj, by nie zauważono, że to zrobiłeś! Twój gospodarz nie zbiednieje, a ty przecież tylko wykorzystałeś okazję (idiota, zostawił kasę na stole!), bo "każdy by tak zrobił". Tylu ludzi na świecie kradnie i morduje, że ty też możesz spróbować szczęścia. Tylko frajer by tego nie zrobił. Ale pamiętaj - rozglądnij się, czy ktoś nie obserwuje.

Choć nie, zaraz, co ty porównujesz?! Piłka nożna z milionami dolarów to przecież nie codzienne, brutalne, poważne życie. To bezsprzecznie coś innego... Piłka nożna to po prostu zabawa, niewinna gra. Oszukując na boisku nie wyrządzasz krzywdy nikomu, bo tam "każdy zrobiłby to , co Henry", a szwindel to przecież podstawowa reguła tej gry... A poza tym zachowania z piłki nigdy nie przenoszą się do życia. I odwrotnie...


-
Gość: barcelonaa, 195.68.232.6*
2009/11/21 07:47:26
od czegoś sędzia na boisku jest. mógł tego gola nie uznać i Francuzi by nie protestowali. ale sędzia uznał i protestuje Irlandia. pytanie : kto popełnił błąd ? sędzia czy Henry ? odpowiedź: sędzia. football, to tak jak siatkówka, gra dla cwaniaków. w takich akcjach zawodnik nie przyzna się, że popełnił błąd. w kompetencji sędziego leży, aby ten błąd uchwycić. jeżeli arbiter tego nie zrobi to jest winny. na Henry'm psów nie wieszajcie. Polak pewnie byłby bohaterem, bo w końcu byśmy się gdzieś zakwalifikowali ;)
-
2009/11/22 16:20:57
tylko że gdy Henry zrzuca winę na sędziego, to tak jakby seryjny morderca zrzucał winę na policję, że nie może go złapać... smutne, ale prawdziwe. Henry nadaje się na piłkarza, ale co najwyżej na piłkarza ręcznego.
-
Gość: Aduch, 81.219.90.22*
2009/11/22 16:48:42
dokładnie gdyby to zrobił Polak pisalibyśmy że przejdzie to do historii obrośnie legendą jak zagranie Furtoka. a Henry zachował sie zle i kropka. Po prostu złamał przepisy. tak jakby przy golu sfaulował bramkarza to jest to samo.
-
2010/02/14 21:12:12
Mówienie, że jest niewinny jest równe nazwania niewinnym Terrego. Przecież prawo tego nie zakazuje. To wina prawa, że Terry zdradził żonę i przyjaciela?
sport.pl
Michał Pol - Strzeliłem kiedyś gola van der Sarowi z podania Zidane'a. Rzutów wolnych uczył mnie del Piero. Niestety trafiałem tylko w mur. Mimo to od czasu do czasu piszę i gadam o futbolu - przez 15 lat w „Gazecie Wyborczej” (1994-2009), dziś na Sport.pl i - głównie o Lidze Mistrzów - w nSporcie. Mam dysleksję, więc nie wytykajcie mi błędów. Są piłkarze, którzy nie potrafią wykonywać rzutów karnych...
@napisz do mnie


<