|
Blog > Komentarze do wpisu
Bigmouths strikes again
Że Tomasz Kuszczak osobą ambitną jest wiemy nie od dziś, zbyt wielka ambicja stała się bowiem przyczyną dla której nie wystąpił na Euro 2008 (oczywiście kto chce niech wierzy w kontuzję, a nie problem z akceptacją pozycji numer 3). Nie będę sięgał aż tak daleko, przypomnę cytaty tylko z ubiegłego tygodnia: - Muszę to wreszcie powiedzieć i Edwinowi na pewno się to nie spodoba. On mi w ogóle nie pomaga. Jest dużo bardziej doświadczony, rozegrał wiele meczów, więc często proszę go o radę. Chcę wiedzieć, co robię źle i dzięki temu stawać się coraz lepszym bramkarzem. Ale Edwin nie chce mi pomóc. Musicie jego zapytać, dlaczego tak jest. Może mnie nie lubi. - W Man Utd czuję się niespełniony, to na pewno. Ale proszę pamiętać, że nie dostałem szansy na regularną grę, dlatego nie mam sobie wiele do zarzucenia - dodaje. Zapewne Alex Ferguson jest tak kiepskim trenerem, że nie zdaje sobie sprawy jaki skarb ma na ławce rezerwowych i dlatego co tydzień media z Wysp i całej Europy informują o kolejnych kandydatach na następcę 39-letniego Edwina van der Sara (któremu nota bene MU właśnie przedstawia nowy kontrakt!): Akinfiejew, Patricio, Neuer, Adler… Wszystko to spekulacje, czemu jednak nie czytamy na co dzień spekulacji o nowym bramkarzu w Liverpoolu, Chelsea czy choćby Aston Villa? Ja się tu wyzłośliwiam - zapewne z zemsty, że Kuszczak nie rozmawia z Gazetą Wyborczą i Sport.pl, które go niszczą bo promują….. (tu wstaw dowolne nazwisko z listy: Boruc, Łukasz Fabiański, Wojciech Kowalewski albo Wojtek Szczęsny), ale na szczęście Kuszczak ma obrońców. Jednym z nich jest właśnie Wojtek Szczęsny, druga wielka bramkarska gęba w kadrze. - Tomek i ja zdajemy sobie sprawę z tego, że jesteśmy nieuczciwie traktowani. Jestem lepszy od bramkarza, który, bronił gdy nie było Manuela Almunii i Fabiańskiego. I wiem, że Tomek jest lepszym bramkarzem od Bena Fostera - ogłosił na łamach "Przeglądu Sportowego". - Obaj wiemy, że w United stawiano na Fostera, bo jest Anglikiem. U mnie nie ma racjonalnego wytłumaczenia, bo Vito Mannone to Włoch - dodaje przytomnie. Słowem, w tym przypadku, przyznajmy to szczerze, Arsene Wengere po ludzku się pogubił. Ale to się zdarza nawet najlepszym trenerom.
Powtarzam: pewność siebie bramkarza nie jest rzeczą złą, ba jest rzeczą konieczną. Posiadanie wielkiej gęby już mniej, czy kto słyszał równie buńczuczne wypowiedzi Ikera Casillasa, Gigi Bufona, Julio Cesara, Pepe Reiny (a przecież w kadrze jest zaledwie drugi), Victora Valdesa (bywa, że w ogóle wypada z kadry!), Petra Cecha itd, itd? Ostatni wielkimi bramkarskimi paszczkami byli Oliver Kahn i Jens Lehmann, ale to byli naprawdę wielcy golkiperzy. Zastanawiam się więc co będzie na Euro 2012, kiedy to w bramce będzie mógł stanąć tylko jeden z naszych przeambitnych chłopaków, którym naprawdę życzę jak najlepiej!
wtorek, 17 listopada 2009, francuski_lacznik
Komentarze
2009/11/17 11:48:25
Nie mnie spierać się o obsadę bramki Man Utd. Nie moja bajka.
Jednak co do kwestii Arsenalu... Pozwolę sobie stwierdzić, że tak jak wiele osób uważałem Szczęsnego za lepszego bramkarza niż Mannone (który grał pod nieobecność Almunii i Fabiańskiego). Sam zdziwiłem się, gdy zobaczyłem go grającego regularnie w pierwszej drużynie. Ale trzeba oddać Włochowi, że wygrał nam mecz z Fulham. Popełniał błędy - oczywiście, ale to normalne w tym wieku i śmiem twierdzić że Wojtek także by się nie ustrzegł ich w tych meczach (jesli grałby za Vito). Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, ż Wenger się pogubił. Nie pogubił się. Taka jest po prostu hierarchia w klubie. Wojtek jest nr 4 teraz. Mannone dostał szansę, ponieważ jest w wieku, który upoważnia do podejmowania jakichś decyzji wobec niego. Sądzę że Wenger chciał przetestować Mannone by mieć ogląd na jego postawę i ew. decyzje dotyczące jego przyszłości. Wojtek ma czas i z cała pewnością będzie świetnym kiperem. Niech tylko cierpliwie czeka i ciężko pracuje. Jeśli ktoś ma ochotę podyskutować szerzej na temat Arsenalu i szczegółowych wydarzeń zapraszam do mnie: www.arsenalizacja.pl
Gość: Carnott, ip-62.89.105.104.static.crowley.pl
2009/11/17 12:02:18
@fan.sport
Hmm, jak dla mnie to pan Michał przyszydził z Wojtka Szczęsnego tym stwierdzeniem o Wengerze ;). W ogóle to co to znaczy, że jeden bramkarz jest lepszy od drugiego? Jeden lepiej gra na linii, ma wspanialy refleks, drugi jest w tym elemencie gorszy, ale za to gra super na przedpolu i wyłapuje pewnie wszystkie dosrodkowania. Cieżko to porównywać. A że w Anglii duża część akcji bazuje na grze skrzydłami i wrzutek jest sporo, to niekoniecznie korzystniejszym bramkarzem jest ten, którego interwencje na linii 2 razy wybierane są na interwencje sezonu (patrz Kuszczak). 2009/11/17 12:05:48
mannone wygral arsenalowi mecz z fulham. szczesny to najwiekszy bajkopisarz w premierleague, ma on szczescie, ze nikt go nie zna i nie sa tlumaczone jego wywiady bo juz by dawno z arsenalu polecial. na miejsce w arsenalu czekaja juz duzo bardziej utalentowani martinez i mcdermont.
Gość: pamiętliwy, acvi188.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/17 12:40:38
Pamiętam jak Kuszczak wpuścił bramkę z pół kilometra przed MŚ, a strzelcem był bramkarz z Kambodży... To były dopiero jaja
Gość: kowal, 83.238.174.16*
2009/11/17 12:43:14
bogmouths strike, a nie strikeS lub bigmouth strikes - jedno z dwojga; bigmouths strikes - błąd (zasady tworzenia 3 os. l. p. w Simple Present)
Gość: lolololol, chello089077106148.chello.pl
2009/11/17 13:06:21
bigmouths strikes? raczej albo pojedynczy bigmouth strike albo podwójne bigmouths strike. Lepiej się zaznajomić z gramatyką najpierw dopiero później pisać w języku obcym.
Gość: lolololo2, chello089077106148.chello.pl
2009/11/17 13:09:54
bigmouths strikes? raczej albo pojedynczy bigmouth strikes albo podwójne bigmouths strike. Lepiej się zaznajomić z gramatyką najpierw dopiero później pisać w języku obcym.
2009/11/17 13:18:52
Piłka nożna to gra zespołowa. Jeżeli jesteś w drużynie, nieważne, czy grasz w wyjściowej 11stce czy jesteś tylko zmiennikiem, musisz akceptować to, że jesteś częścią jakiejś większej całości i nie zawsze twoje będzie na wierzchu. Jeżeli ktoś nie potrafi poradzić sobie z tym faktem, że nie jest nr 1 w klubowej czy reprezentacyjnej bramce, a jego honor nie pozwala mu być numerem dwa, to albo należy zmienić klub albo zmienić zawód.
Raul, zapytany, czy zgodziłby się pojechać na ME 08,nawet gdyby Aragones widział go tylko w roli rezerwowego, odpowiedział, że pojechałby z największą chęcią, choćby miał tylko podawać ręczniki młodszym kolegom. To pokazuje różnicę w mentalności Raula, który zdobył już właściwie prawie wszystko i Kuszczaka, który nie zdobył jeszcze prawie nic. Tak samo Dudek, przed karnymi z whu w finale fa cup w Cardiff, wspierał Pepe Reinę, chociaż ten zabrał mu pozycję numeru 1 w bramce The Reds. Podobnie z repą Niemiec w karnych na mundialu 06 - kiedy bramkarze potrafili zostawić animozje poza boiskiem i poza mundialem w ogóle. Kuszczakowi nie brakuje talentu i umiejętności, żeby być numerem 1 w niezłym klubie. Jemu brakuje po prostu pokory. O ile Szczęsnego tlumaczy młody wiek, o tyle Kuszczaka już nie.I tak przerośnięte do granic ego plus śmieszne wpadki, w kontekście braku wyżej wspomnianej pokory, tworzą z rezerwowego bramkarza manu obiekt kpin na jego własne życzenie. Nie ma więc najmn. powodu, by go żałować ;) 2009/11/17 13:48:06
Przecież Kuszczak z tym Van Der Sarem żartował. Zaiste nie dziwie się mu, że nie udziela wam wywiadu, jak tak prostej rzeczy nie potraficie wyłapać i od razu po nim jedziecie...
Gość: Paulina, 80.51.9.9*
2009/11/17 15:05:30
dokładne...Kuszczak żartował i nawet SAF powiedział, że nie rozumie dziennikarzy..zrobili zadyme z niczego..miałam okazję go poznac, to naprawdę przemiły facet, ktory na pewno by tak nie powiedzial..a jesli ktos nie ma ambicji, to niech lepiej jedzie do Anglii na zmywak i tyle..a to z Leo..dobrze wiemy, że Tomek zaakcepotwal pozycję nr na euro 2008 i to nie jego wina, ze zlapal kontuzje..i uważam, że Kuszczak jak mało kto zasluguje na grę w pierwszej reprezentacji...jest świetnym bramkarzem, ma ambicje, jest Czerwonym Diabłem, a tam nie gra byle kto( no moze oprocz Fostera;P) i co najważniejsze..za kazdym razem powtarza, że gra z orzełkiem na piersi jest dla niego sprawą najważniejszą. Nie raz powtarzał, że gdy gra dla Polski, to jest z tego powodu niezmiernie szczesliwy..zreszta mozna to zobaczyc w terazniejszych wywiadach..zawsze usmiechniety, zadowolony z tego, iż może byc na zgrupowaniu reprezentacji..nie tak jak inni..przyjezdzaja na repre z przymusu, graja na pol gwizdka..on taki nie jest..jest swietnym facetem i swietnym bramakrzem...nie zdziwie sie, jak odejdzie w zimie na wypozyczenie do innego klubu z anglii, by caly czas grac i byc powolywanym do reprezentacji..zreszta Smuda wczoraj cos takiego powiedzial..bo reprezentacja jest najwazniejsza...
zreszta ostatnio pisalam cos na temat Tomka i klopstera.. www.sportowapasja.blox.pl i prosze panie Michale..niech pan nie slucha plotek...bo gdzies kiedys jakis brukowiec cos napisal..a tak bylo z Tomkiem i leo...Tomek Kuszczak nr 1 w reprezentacji!!;P pozdro;) 2009/11/17 15:11:21
sorry, Michal, ale zajezdza mi tu drugim supergigantem - widziales ten filmik jak Kuszczak to mowil? przeciez on sie smial i to byl zart, a ty to przedstawiasz jakby to bylo cos megazlosliwego z jego strony, a on przeciez ma wielki respekt to Edwina.
z calym szacunkiem dla Boruca (tu nawiazuje do komentarzy pod notka), ale on nie jest bramkarzem klasy Van der Sara zeby nie mozna bylo wymagac szansy, a Fabianski mam watpliwosci czy jest w ogole takim Fosterem chociaz.. 2009/11/17 15:44:53
Nonsensem jest porównywanie naszych bramkarzy do Casillasa, Buffona i Cesara, którzy są bezsprzecznie trójką najlepszych bramkarzy, wręcz nie z tego świata - nie mają powodów do frustracji to i się nie frustrują. Reina i Valdes musieliby być niespełna rozumu żeby "paszczakować" w mediach że są lepsi od Casillasa, za to Kuszczak do Fostera, a Szczęsny do Manone IMO prezentują podobny poziom.
Gdyby Kuszczak czy Szczęsny siedzieli cicho byłyby skargi jakie to cio** że nie upominają się o swoje. Czy sądzi pan że Kuszczak jest słabszy od Fostera? Czy nie sądzi pan że Anglik gra bo jest Anglikiem? Kiepski wpis, taki ala marudzenie "u nas to zawsze źle, a Polacy to zawsze niedobre chopaki som" 2009/11/17 15:52:27
Warto jednak zauważyć, że od czasu meczu z Sunderlandem, gdy Foster tragicznie zachował się przy bramce K. Jonesa dla Czarnych Kotów na 2-1 drugim bramkarzem w Manchesterze United jest Tomasz Kuszczak. Ponoć po tym meczu doszło do poważnej kłótni pomiędzy Fergusonem a Fosterem. Co prawda są to tylko donosy mediów, ale sytuacja wygląda tu jak z nowym bramkarzem United, media nie mówią o kłótni z Kuszczakiem, a Fosterem, więc coś musi w tym być. Mało tego, Tomek niedawno udzielił wywiadu MUTV, w który miał skrytykować van der Sara. Wydawało się, że krytyka ze strony Szkota będzie nieunikniona, a tu okazało się, że sir Alex bronił Polaka. Niektórzy mogą powiedzieć, że to Foster a nie Kuszczak zagrał w ostatni meczu CC z Burnley. Tak jest, zgadzam się, ale wytrawni kibice MU wiedzą, że w do gry szykowany był Polak, ale odniósł on lekką kontuzję na treningu. Wydaje się, że Tomek ma większe szanse na grę w spotkaniach z Besiktasem i Wolfsburgiem w LM. Choć tutaj obaj Panowie zagrają po jednym spotkaniu. Wreszcie sam Foster przyznaje, że spadł w hierarchii bramkarzy i jest teraz numerem 3. Kto jak kto, ale on musiał dostać jasny komunikat od Fergusona, więc zdaje się, że sytuacja Tomka nie jest aż taka zła. Należy też wziąć pod uwagę wiek i kruche zdrowie van der Sara. Choć oczywiście w żaden sposób nie życzę źle Holendrowi. No i jeszcze wspomnę, że dzisiejsza prasa donosi, iż duże zainteresowanie Fosterem wykazuje Tottenham, który od dłuższego czasu szuka bramkarza. Na transfer wydaje się wyrażać zgodę także sam Foster, więc jasnym się staje, że w takim wypadku Tomek zostaje w United i będzie rezerwowym van der Sara, który ponoć ponownie ma przedłużyć kontrakt z United. O czym można przeczytać w Manchester Evening News.
2009/11/17 16:15:34
Szkoda tylko, że Szczęsny i Kuszczak nie znają takiego angielskiego przysłowia - a bad workman always blames his tools...
A tak na marginesie - jeżeli Kuszczak odmawia wywiadów Gazecie Wyborczej i Sport.pl, to może warto się nad tym zastanowić czy przypadkiem ktoś z wyżej wymienionych firm nie zalazł panu Tomkowi za skórę? 2009/11/17 16:53:55
Valdes, wypada od czasu do czasu z kadry? a kiedy on do niej doczłapał?
2009/11/17 16:55:10
w kadrze Katalonii to zagrał kilka razy, nie mam pojęcia ile, tak na oko koło 7 spotkań
Gość: goal, acpe28.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/17 18:10:53
ależ mnie irytuje ciągłe powtarzanie stereotypu, że Valdes to słaby bramkarz...
on jest słabym bramkarzem?! najsłabszym ogniwem Barcy?! bez niego Barca nie zdobyła by w poprzednim sezonie tego, co zdobyła. przez cały rok popełnił góra dwa poważniejsze błędy, mnóstwo świetnych interwencji, ale nie, to jest słaby bramkarz... proszę - nie oglądasz na bieżąco spotkań Barcy - nie wypowiadaj się na temat Valdesa. najbardziej boli jednak to, że za cały świetny poprzedni sezon Victor nie został doceniony. odebrał nagrodę Zamory - należała mu się jak psu buda, miał najniższą średnią puszczonych bramek. ale już nagrodę dla 'niestatystycznie' najlepszego bramkarza dali oczywiście Casillasowi, bo po co zmieniać przyzwyczajenia i szukać innych kandydatów jak Iker jest pod ręką... co do reprezentacji Hiszpanii - to, że od ho-ho i jeszcze dłużej nie dostał powołania na kadrę, to prawie tak wielkie nieporozumienie jak polskie autostrady. 2009/11/17 20:35:08
Nawet przepisać po angielsku tytułu Pan nie umie Redaktorze, żeby nie było błędu..?
2009/11/17 20:52:06
Eeeee...tam, po cóż zawracać sobie głowę, co pan Tomasz powiedział/czego nie powiedział, czy żartował, czy mówił śmiertelnie poważnie ? Od naszych biegaczo-kopaczy spod znaku U-23 okazali się lepsi Dale Roberts (Rushden & Diamonds FC), Michael Bostwick (Stevenage Borough FC) & Co.
2009/11/17 21:05:53
Michał, a gdzie muza? Jakoś cichcem ją wywaliłeś i nie zdążyłem się zbuntować:-( Wkurzająca była jak diabli, ale gust zbieżny z moim. Żądam powrotu! Wolę mieć wybór...
2009/11/17 22:49:11
Ołjjeeeaaa!!
Czekałem aż Wojtuś zapisze się jakimś tekstem do obozu tych jabłek, co padają niedaleko od jabłoni i się doczekałem :) Symptomatyczne, że Artur Boruc z tego towarzystwa jest najbardziej milczący. I najlepszy w swoim fachu, moim zdaniem. 2009/11/17 23:57:52
Czy Wojtek Szczęsny jest dobrym bramkarzem, tego nie wiem. Zbyt mało razy widziałem go grającego w poważnym meczu i myślę że jest jeszcze zbyt młody by można było stwierdzić to z czystym sumieniem. Pewne jest to że ma talent i tylko od niego zależy teraz jak go wykorzysta.
O Tomku zaś można powiedzieć że jest bramkarzem dobrym, ale nie bardzo dobrym. Gdyby nawet udało mu się rozegrać kilka świetnych meczów w których jego parady zapewniły by MU zwycięstwa, to i tak trudno mi uwierzyć by dostał szanse by na stałe zagościć w bramce Czerwonych Diabłów, czego jednak szczerze mu życzę. Sir Alex ściągając Tomka do Manchesteru, ściągał go z myślą o solidnym bramkarzu nr 2 do swojej drużyny, a nie o kimś kto w przyszłości zastąpi znakomitego Holendra, takie przynajmniej wnioski można było wyciągnąć z wypowiedzi Szkota do angielskich mediów od momentu zatrudnienia Polaka. Choć nie ma co ukrywać że pewnie każdemu z nas marzy się by jakiś nasz rodzimy piłkarz, nawet jeśli nie będzie to piłkarz z pola, na stałe zagościł w pierwszej jedenastce topowego europejskiego klubu. Pewnie jednak będziemy musieli jeszcze na to długo długo poczekać. . . 2009/11/18 01:12:22
"Symptomatyczne, że Artur Boruc z tego towarzystwa jest najbardziej milczący. I najlepszy w swoim fachu, moim zdaniem."
Chociaż Pan Michał tylko wspomina, że jest jeszcze ktoś taki, jak Artur, to wypowiedź fpskora jest najlepszym komentarzem do zachowania Kuszczaka i Szczęsnego. Moim zdaniem, pozycja numer jeden w reprezentacji należała i należy do Artura. Jakie doświadczenie mają pozostali? Przy nim - żadne. Treningi z C.Ronaldo, czy z Fabregasem nijak mają się do gry w Lidze Mistrzów i Lidze Europejskiej, czy w ogóle do gry w pierwszym zespole nawet Celticu. Dopóki Kuszczak będzie silny tylko w mordzie, a Szczęsny nie dorośnie to nie widzę konkurencji dla Boruc. Jedynie Fabiański, przy zmianie klubu i systematycznej grze ma szanse na EURO 2012 w roli nr 1. 2009/11/18 12:18:36
Zgadzam się , jedynie regularna gra w klubie daje bramkarzowi niezbędną pewność siebie i upoważnia go do zajmowania pozycji nr 1 w kadrze. Gdy tego nie ma zostaje pewność siebie ale... w gębie, co widać po Kuszczaku. Nie wątpię, że posiada on spory talent, tupetu również mu nie brakuje, ale brak ogrania widać u niego gołym okiem. Widziałem większość ligowych spotkań, które Kuszczak rozegrał w barwach MU i o ile do jego gry na linii nie można mieć większych zastrzeżeń, to już gra na przedpolu pozostawia dużo do życzenia. Rzuca się w oczy zwłaszcza niepewność granicząca z paniką przy wyjściach do dośrodkowań. Chciałbym wierzyć, że to tylko brak ogrania, a nie jakiś poważny mankament w wyszkoleniu.
Co do W. Szczęsnego, to jest on jeszcze zbyt młody i zbyt mało osiągnął, żeby stawiać warunki trenerom gdziekolwiek, nie mówiąc już o takim klubie, jak Arsenal. @Gość: goal... Z tym Valdesem to święta racja. Nawet jeśli parę lat temu nie radził sobie najlepiej (delikatnie mówiąc), to bardzo się od tej pory rozwinął. Gdyby był słaby, to nie grałby już dawno w Barcelonie. Zdarzają mu się (jak każdemu) wpadki i być może nie jest talentem na miarę Casillasa, jednak w najważniejszych meczach, tak samo jak Iker , potrafi wspinać się na wyżyny umiejętności. I o to chodzi. 2009/11/19 00:29:50
@ lady_in_redd
Tyle, że Raul, tak jak każdy inny zawodnik z pola ma o niebo większe szanse by na boisko, choćby po kilku meczach turnieju, choćby tylko na ostatnie 20 min. meczu, trafić. Z bramkarzem to kompletnie inna historia. Albo jesteś nr 1 albo na 95% Cię na turnieju nie ma. Słowa Wojtka i Tomka są u nas wyolbrzymiane i nad interpretowane. Że nie zauważamy takich wypowiedzi u innych zmienników? Po prostu nas je w Polsce nie interesują. Interesują nas wypowiedzi Polaków, co naturalne z jednej strony ale też wypaczające perspektywę. Większość zmienników bramkarskich kręci nosem, bo są ambitni i wiedzą, że dla nich szansa nie trafia się tak często jak rezerwistom z pola. Wyjątkiem są ostacie jak Dudek, których zadowala ciepła posadka i sowita zapłata. Deudek może sobie na to pozwolić, miał swoje kilka lat chwały. Tomek i Wojtek na swój czas czekają i bardzo dobrze, że nie zadowalają się samym czekaniem. I naprawdę nie rozumiem po co poruszany jest tu wątek Boruca. Siedzi spokojnie i czeka, na co ma narzekać? Na stały nr 1 w Celticu? Czy na to, że nie zagrał w dwóch meczach repry o pietruszkę? |
Michał Pol - Strzeliłem kiedyś gola van der Sarowi z podania Zidane'a. Rzutów wolnych uczył mnie del Piero. Niestety trafiałem tylko w mur. Mimo to od czasu do czasu piszę i gadam o futbolu - przez 15 lat w „Gazecie Wyborczej” (1994-2009), dziś na Sport.pl i - głównie o Lidze Mistrzów - w nSporcie. Mam dysleksję, więc nie wytykajcie mi błędów. Są piłkarze, którzy nie potrafią wykonywać rzutów karnych...
napisz do mnie |
Valdes jest od zawsze słaby- każdy powie że to najsłabsze ogniwo Barcy, zresztą co innego pyskować o kadrę a co innego w klubie w którym really jest kliku niezłych łapaczy. W Realu, Poolu prawdziwej konkurencji nie ma. W Arsenalu jest- ale czy to czemuś służy? Wątpię IMO
Wychodzi raczej na to że trzeba mieć jednego pewniaka i solidnego zmiennika bez ambicji, a Polacy to Kozacy- nie igraj z Polakiem bo pyskuje:)