Blog > Komentarze do wpisu

Koszarowy dowcip Leo

 

A tymczasem dwa dni przed meczem z Irlandią Pn kadrowiczów i trenera trzymały się żarty...

 


 

Ten krótki filmik z otwartego treningu kadry we Wronkach podzielił chłopaków w redakcji. Jedni twierdzą - zwłaszcza jeden co sam był w kadrze, ale nie piłkarskiej - że takie żarty w grupie dwudziestu pary facetów są jak najbardziej normalne i dziwne byłoby gdyby ich nie było, za to Leo Beenhakker cytował piłkarzom na treningach np. myśli Erazma z Rotterdamu. Dla innych rozpadł się w gruzy wizerunek trenera-gentelmana, światowca o nieskazitelnych manierach, wzoru dla nas, mieszkańców drewnianych chatek. - Przecież selekcjoner powinien też być wychowawcą, a tu dowcip na poziomie koszar! - sarkał jeden z nich. Inni jeszcze stwierdzili, że w takim razie nie dziwota, że ośmieszony w oczach kolegów Artur Boruc nie był później w stanie skoncentrować się w meczu, ci już jednak wyraźnie przegięli...

 

 Polska - San Marino i inne mecze eliminacje MŚ 2010 w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

wtorek, 31 marca 2009, francuski_lacznik

Polecane wpisy

Komentarze
2009/03/31 18:08:43
Podzielam zdanie tych "pierwszych", który twierdzi że takie teksty to w grupie coś może nie normalnego, ale zdarza się od czasu do czasu i nikt nie robi z tego afery. Natomiast wizerunek pana z manierami to padł już dawno, dawno temu gdy co rusz kibice przyłapywali LB na kolejnych kłamstwach i oszustwach. Kulminację europejskich manier było zwyzywanie dwóch czołowych polskich napastników...
-
2009/03/31 18:19:04
bez przesady :) jeszcze delikatnie to ujął "french kissing" czyli nie ordynarnie ;) mógł przecież powiedzieć tak jak 95% piłkarzy by do kolegi powiedziało...
-
tierralatina
2009/03/31 18:22:25
Ej Michal, Ty chyba nigdy w wojsku nie byles... :) Gdy ogladalem filmik po przeczytaniu Twojego tekstu, i zobaczylem ta biala rzecz w kaciku ust pilkarza, to naprawde spodziewalem sie w wiele bardziej dosadnego tekstu. Cos o jedzeniu lodow na przyklad...
Leo jest jednak gentelmanem... ;)
-
2009/03/31 18:31:29
Zupelnie normalne w grupie facetow.
-
2009/03/31 18:45:05
Niektórzy dziennikarze są fajowi, że nie ma co. Oburzają ich lightowe teksty z pogranicza wulgarności i absurdu, a potem jak sami walną z grubej rury, to internet pęka od ich bluzgów i ich rodzime stacje nienadąrzają za wymazywaniem dokumentów hamstwa swoich świętoszkowatych pracowników. Hola hola panowie, powinniście sami świecić przykładem jak jądra temu psu, z którym Boruc się (nie)całował. A jeśli niepotraficie, to dajcie sobie spokój z tymi pseudo-kazaniami. Oczywiście uwaga ta nie dotyczy Ciebie Michale, który zapewne solidarnie stałeś w jednym szeregu z "koszarowcami" :).
-
2009/03/31 18:48:02
zbytnio wyszukany żart to to nie był, a już na pewno nie miał na celu ośmieszenie piłkarza... chciał leo powiedzieć coś śmiesznego w celu integracyjnym, a wyszło jak wyszło... cóż, może zna jakiś holenderski dowcip o całowaniu się z psem po francusku... co kraj to inne poczucie humoru... niemców np. strasznie śmieszą dowcipy o pierdzeniu, wymiotowaniu i innym wydalaniu...

-
2009/03/31 18:48:19
Zgadzam się z powyższą opinią, naprawdę naszym problemem nie są jakieś żarty czy dowcipy w grupie 20 piłkarzy, tylko trener który wygra te pozostałe mecze (ostrożnie podchodząc tylko do Pragi), jesteśmy na bank w stanie to zrobić i jechać na ten Mundial. Niech sobie dowcipkują jak im się podoba, byleby wygrywali.
-
soku3
2009/03/31 18:57:19
Przecież to normalne zachowanie na treningu. Tak to jest jak dziennikarze zajmujący się piłką nożną nigdy w życiu nie wzięli udziału w treningu.
-
Gość: gurken, *.adsl.inetia.pl
2009/03/31 19:02:30
i tak Żewłakow pojechał bardziej ze swoim tekstem ;)
-
Gość: bacon, *.chello.pl
2009/03/31 19:22:27
No bez przesady :)))) Normalna rozmowa między facetami...
-
2009/03/31 19:44:22
Jedna sprawa to żart Leo(prostacki zresztą),a inna to do kogo był kierowany.A kierowany był do pana szczególnie dbającego o wizerunek aroganckiego, nieco ograniczonego intelektualnie twardziela.Jakie spustoszenie mógł wywołać ów żart (wypowiedziany nie na osobności przecież..)w napiętej psychice Boruca nie wiadomo.Na pewno w chłopie się zagotowało.Niedługo potem Boruc schodząc z boiska musiał ciągnąć za sobą swoją mokrą, spłowiałą, podobną nieco do szmaty psyche.Na jednym z jej rogów zauważyłem wystrzępiony kawałek,chyba przez Beenhakkera...
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/03/31 20:15:14
ja bym się skupił na pianie Boruca. Przecież to pospolity objaw kaca. Każdy kto popił i na drugi dzień miał mocny wycisk ma takie objawy. Wiecie o czym mówię! Susza go dopadła. A żart dobry, bo to nie wieczorek poetycki tylko repra.
-
Gość: arek, 194.181.129.*
2009/03/31 20:34:30
Niektórzy chyba nie wiedzą co to jest "french kiss".
A do leło mam jeden tekst: "kiss my ass"
-
soku3
2009/03/31 21:06:52
Ale tekstem Żewłakowa, że wziął na Hiszpana to już się szanowni Panowie nie przejęli.

Ale Leo trzeba każde słowo wypominać.
-
Gość: hanower, *.lasnet.pl
2009/03/31 21:56:53
A o co chodzi z tym Żewłakowem i Hiszpanem?

Co do zartu - normalka ;p takich pewnie jest na peczki w kazdej szatni ;]
-
Gość: gosc, *.btsnet.pl
2009/03/31 23:09:01
jej, michale chyba juz naprawde przesadzacie w tej redakcji z rozbieraniem kazdej sytuacji na czynniki pierwsze, oczywiscie ze to normalne zarty w ekipie 20 facetow, szczegolnie ze mowil to caly czas z usmiechem na twarzy bez zadnego sarkazmu, gorzej jaby padly tu slowa "blowjob" zamiast "french kissing" ale tu nie ma o czym dyskutowac
-
Gość: mat, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/04/01 00:01:05
To jest koszarowy żart?! W naszym kraju, w którym mentalnie większość społeczeństwa rzeczywiście nie wyszła z drewnianych chatek to jest żart na poziomie iście uniwersyteckim. Zresztą sam słyszałem na mojej w powszechnym odczuciu renomowanej uczelni żarty na niższym poziomie (ze strony ludzi nauki oczywiście).
-
albiceleste10
2009/04/01 00:32:11
1. Żart jak żart. Wydaje mi się, że w koszarach to jednak nieco bardziej przaśne kawałki latają. Generalnie w moim mniemaniu dany kaliber humoru uchodzi tak długo, jak jest akceptowany przez żartujących. A na załączonym filmiku nie widać, aby którykolwiek z kadrowiczów spąsowiał, więc chyba jest ok.

2. Dla innych rozpadł się w gruzy wizerunek trenera-gentelmana, światowca o nieskazitelnych manierach, wzoru dla nas, mieszkańców drewnianych chatek.

Pamiętasz, Michał, jak dyskutowaliśmy o niegdysiejszym medialnym wybuchu Gallasa? Napisałeś wtedy, że nie wyobrażasz sobie, abyś zaczął publicznie "nadawać" na kolegów z redakcji. No a teraz ich posypałeś (całe szczęście, że nie po nazwisku) ;))) Bo wiesz co? Mnie się nie mieści w głowie, żeby jakikolwiek dziennikarz, a więc człowiek, który z definicji powinien posiadać mocny kontakt z rzeczywistością, miał obraz Beenhakkera jako "trenera-gentelmana, światowca o nieskazitelnych manierach". Abstrahując zupełnie od oceny jego pracy szkoleniowej, od tego, czy ma już sobie iść, czy jednak zostać itepe - przecież to jest facet, który publicznie rzucał tekstami, które budują jego wizerunek nie jako dżentelmena, a skończonego chama. "Fucking Wichniarek"? No przepraszam, to nawet nie jest poziom meliny, bo na melinie za takie wypowiedzi zbiera się po ryju. "Wooden boxes"?!? Michał, powiedz mi tak szczerze: zdecydowałbyś się użyć takiego sformułowania w odniesieniu do jakiejkolwiek nacji, choćby i obiektywnie rzecz ujmując bardzo zacofanej? Obaj (heh, wszyscy tu obecni) znamy odpowiedź, prawda? A ta prostacka bufonada w temacie Piechniczka? Tu nie chodzi o jakiś hurrapatriotyzm, czy uwielbienie dla Imć Antoniego. Chodzi o elementarną kulturę osobistą, o poziom, którego absolutnie nie powinien przekraczać nikt chcący nie tyle uchodzić za dżentelmena, co nie uchodzić za buraka.

3. Odezwałbyś się kiedyś, podyskutował tu z nami, Gospodarzu Miły, a? :)
-
Gość: xzz, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/04/01 00:34:54
Dawno tu nie zagladalem i jestem bardzo mile zaskoczony ze w koncu zadne dzwieki nie atakuja znienacka moich uszu. Tak trzymac!!;]
-
2009/04/01 01:26:52
borucowi sie nalzy!!! to ciota gruba!!!
-
2009/04/01 02:11:16
Do przykładów Alibicelete dodałbym fucking Jelen, "pierdolony poziom dna"...zresztą niemal w każdym wywiadzie ten pan używa jakiś wulgaryzmów, więc pisanie o trenerze-gentelmanie to coś niebywałego.

"Dla innych rozpadł się w gruzy wizerunek trenera-gentelmana, światowca o nieskazitelnych manierach, wzoru dla nas, mieszkańców drewnianych chatek. "

Konkurs na najgłupszy cytat roku zakończony. Zwycięzcą został Michał Pol.
-
soku3
2009/04/01 08:33:48
Zapraszam na www.sprintem.info
-
2009/04/01 08:54:10
to taki temat, w którym... nie ma tematu!
O czym tu pisać? Lekko sobie po nim pojechali chłopaki i spokój pewnie tam takich żartów przez trening idzie z 50!
Normalna rzecz, ani go Leo nie zwyzywał ani nic złego nie zrobił, trzeba być przewrażliwionym, żeby widzieć w tym problem.

Najbardziej kulturalny jest Tomasz Lis, a może Pan Durczok? Szkoda tylko, że ktoś nagrał ich na taśmy jak sieją bluzgami na lewo i prawo... a to tylko 2 przykłady.

Żewłak to kapitan kadry, pocisnął po Arturze dużo mocniej i tym nikt się nie przejął:)
-
blanco77
2009/04/01 09:39:33
Straszny żart, Leo sięgnął dna. Dziennikarze GW zapewne do dziś śmieją się z świeżynki "Przychodzi baba do lekarza."
-
2009/04/01 09:44:00
ktoś pytał o co chodzi z hiszpanem... otóż seks hiszpański to namiętne pieszczenie piersi partnerki wszelkimi sposobami, wyobraźcie sobie to w przypadku Boruca i psa i zastanówce się kto mu bardziej pojechał Leo czy Żewłak:D
-
2009/04/01 11:24:15
@haszyszak
namiętne pieszczenie piersi partnerki wszelkimi sposobami :D nie wiem czy mozna linkowac konkurencje, ale tu macie szybki kurs erotyka.wp.pl/kat,3910,title,Seks-hiszpanski-ole-,wid,9054349,wiadomosc.html

@wszyscy
ludzie! to juz moja swietej pamieci babcia bardziej sprosne i wulgarne dowcipy serwowala. przeciez "french kiss" nie ma NIC wspolnego z czyms, co wiekszosc z was ma na mysli, a ktos nazwal to wczesniej "blowjob"... tu macie instrukcje: en.wikipedia.org/wiki/French_kiss

okreslenie "french kiss" w ustach osoby rzucajacej na lewo i prawo "fuckami" i "shitami" to cos brzmiacego az nadto grzecznie. inna sprawa, ze dowcip bardzo niskich lotow, ale jesli jest sie w grupie, to zeby sie dogadac trzeba starac sie zachowac poziom grupy.
-
2009/04/01 11:35:47
Ehhh...to ja już wolę nieszczęsne Spodenki Wasilewskiego.
-
Gość: jero_pozero, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/04/01 12:27:40
Pan Michał chyba kolegów nie ma.
-
2009/04/01 13:40:58
shuvarro, już bardziej nie chciałem się zagłębiać w temat z piersiami, pisząc- "gość wkłada lasce między cyce a a ta potem ...." myślałem , że tamto małe uogólnienie wystarczy:D
-
2009/04/01 15:41:51
No i się Michał doczekał , z dniem 1 kwiednia a.d. 2009 to miejsce winno zmienić nazwę na PolSex & Sport !

Ciekawe co dziś będzie prawdą , a co fałszem ?

Polska : San Marino godz. 20:30

1min. meczu - szanse na pierwsze miejsce w grupie jeszcze istnieją , rada druzyny zdecydowanie opowiedziała się za trenerem , wniosek moze być tylko jeden , skuteczna gra i bezproblemowa wygrana chocby w częsci zmazująca plamę z Belfastu .

10 min 0 : 0 - spoko , cały mecz przed nami .

20 min 0 : 0 - nie ma takiej mozliwości , żeby w dalszej części meczu nie padła bramka , po pierwszej newralgicznej posypią się nastepne .

30 min. 0 : 0 - lekkie zniecierpliwienie , niektórzy zaczynają sobie przypominać w którym roku , Janek Furtok chciał zostać piłkarzem ręcznym ?

45 min. 0 : 0 - bez paniki , ale sytuacja staje się nerwowa

60 min. 0 : 0 - z sektora VIPów PZPNu , dobiega cichy szept :" Leo , skuś baba na dziada , skuś baba na dziada ..."

70 min 0 : 0 - San Marino zmienia nazwę na Częstochowanino

80 min 0 : 0 - Beenhakker wpuszcza Bosackiego za Jelenia jako srodkowego napastnika

90 min 0 : 0 - to tylko prima a prilis ?!
-
2009/04/01 18:53:00
takich tekstów na kazdym treningu pada dziesiątki, Michale!! fajnie, że to wyłowiłeś, ale naprawdę nie ma się czym ekscytowac.
-
2009/04/01 18:53:50
93 min 0:0 - wciąż mamy szansę na awans
-
2009/04/01 19:16:17
Red. Stec znowu mnie zbanował. O co mu chodzi?;-)
-
2009/04/01 19:41:09
@pajac_kultury
@iceman_gun
12 wpisów pod jedną notką ? opanuj się człowieku, albo wejdź sobie na jakiś czat...


Pajac, możesz mi powiedzieć jaki jest limit wpisów na blogu red. Steca?
Wybacz, ale musiałem przenieść naszą rozmową na blog Michała Pola, bo na blogu red. Steca odniosłem wrażenie, że jestem persona non grata. Zupełnie nie wiem z jakiego powodu? Chyba przekroczyłem limit:-)
-
2009/04/01 23:11:03
@iceman_top_gun, Stec to dziwny osobnik jest. U niego jesteś dobrym komentującym jak się z nim zgadasz, ewentualnie możesz się nie zgadzać do pewnego momentu ale po kontrze gospodarza obowiązuje już jedna racja. Nie wiem za co poleciałeś, ale ja zaraz po Euro ośmieliłem się skrytykować LB i zakpić z mentalności poddańczej naszych dziennikarzy, którzy po podobnej klęsce Janasa jechali po nim niemiłosiernie, a przed LB ciągle się płaszczyli (RS zaklinał rzeczywistość gdzie jakoby występ LB na dużej imprezie był lepszy niż występ poprzedników, więc został w sposób oczywisty wyśmiany). Stec to gość, którzy otwarcie na łamach GW życzył janasowej kadrze porażek w eliminacjach MŚ (przed meczami z Walią i Austrią), więc jego moralność jest co najmniej wątpliwa
-
2009/04/02 08:42:54
@pjaxz
Racja - to dziwny człowiek, nie da się ukryć. Podejrzewam, że ja poleciałem za to iż śmiałem poddać w wątpliwość "legendarne poczucie humoru red. Steca". Chyba to go ubodło:-) Red. Stec tymi blokadami niewygodnych komentatorów demonstruje po prostu swój równie "legendarny liberalizm jeśli chodzi o wolność słowa w Polsce".
Jerzy Urban by się nie powstydził takiego "liberalizmu":-)
sport.pl
Michał Pol - Strzeliłem kiedyś gola van der Sarowi z podania Zidane'a. Rzutów wolnych uczył mnie del Piero. Niestety trafiałem tylko w mur. Mimo to od czasu do czasu piszę i gadam o futbolu - przez 15 lat w „Gazecie Wyborczej” (1994-2009), dziś na Sport.pl i - głównie o Lidze Mistrzów - w nSporcie. Mam dysleksję, więc nie wytykajcie mi błędów. Są piłkarze, którzy nie potrafią wykonywać rzutów karnych...
@napisz do mnie