|
Blog > Komentarze do wpisu
Ibrahimovic najbardziej przecenionym gwiazdorem w Europie?
Zlatan Ibrahimovic to najbardziej przeceniony piłkarz Europy - napisał jeden z najwybitniejszych felietonistow naszych czasów, Martin Samuel z „Timesa”. Anglik pisze mniej więcej tak, że Szwed to oczywiście dobry zawodnik. Musi nim być skoro mało kto zarabia więcej od niego, skoro strzela tyle goli w Interze Mediolan, a jego klub ze spokojem zmierza po trzeci tytuł mistrza Włoch. To zresztą „Sunday Times” określił kiedyś styl gry Ibra jako „half-ballerina, half-gangster”. Nie znajdziesz czołowego trenera w Europie, który nie zachwycałby się stylem gry Szweda. W tym i Leo Beenhakker, który pierwszy poznał się na talencie Ibrahimovicia i wymógł ściągnięcie go do Ajaksu Amsterdam (pamiętacie ten serdeczny uścisk obu panów przed meczem Szwecja - Trynidad i Tobago na ostatnim mundialu). Samuel piesze jednak, że nie może sobie przypomnieć wielkiego meczu w wykonaniu Szweda. Jako Anglik pewnie rzadko ogląda Serie A, a podczas Euro 2004 kiedy Ibrahimowic upokarzał Włochów (ten jego gol piętą, który jak się później okazało wyeliminował Azzurrich z turnieju) pewnie pisał tekst z konferencji Svena Gorana Erikssona. Dwumecz z Liverpoolem w Lidze Mistrzów, w którym Ibra zawiódł i wręcz został przyćmiony przez Fernando Torresa to jednak za mało, by odmawiać mu wielkości.
W jednym felietonista „Timesa” ma trochę racji. Do Szweda co raz trwalej przykleja się wizerunek piłkarza, który gra dobrze wtedy kiedy drużyna gra dobrze. Nie ma jednak wystarczającej charyzmy, żeby wykorzystać swoje wybitne umiejętności i jeszcze porwać za sobą kolegów, kiedy drużynie idzie źle. Jak potrafi choćby Steven Gerrard z Liverpoolu. Takim zawodnikiem Ibrahimovic nie był ani w Ajaksie, ani Juventusie. Ani reprezentacji Szwecji. To trochę przypadek Thierry'ego Henry, który też błyszczał, kiedy błyszczała cała drużyna, ale długo nie potrafił odwracać losów meczu. Dopiero kiedy został kapitanem Arsenalu po odejściu Patricka Vieiry coś przełamało się w jego psychice. Wówczas dopiero zaczął brać na siebie odpowiedzialność, którą wcześniej odrzucał. Ten sezon 2005-06, zwieńczony finałem Ligi Mistrzów, miał naprawdę wielki, choć wcześniej potrafił zdobywać więcej goli. W dyskusji czytelników „Timesa” pod tekstem dwa najczęściej pojawiające się nazwiska najbardziej przecenionych (czytaj: wcale nie aż tak dobrych jak sie powszechnie uważa) piłkarzy to Wayne Rooney i Paul Scholes. Przyznają to nawet fani Manchesteru United. Ciekawe... Ktoś tam napisał również, że takim samym przypadkiem co Ibrahimović jest na Wyspach Cristano Ronaldo, który na własnym podwórku (w lidze) strzela gole na potęgę i nie ma sobie równych, ale nie zagrał jeszcze wielkiego meczu w Europie, a podczas prawdziwego testu, przeciwko Milanowi w półfinale ubiegłej edycji zawiódł haniebnie. Tu się nie zgodzę (obu panów zderzyłem ze sobą na blogu w listopadzie). Pomijając już że zostać najlepszym na „własnym podwórku” to w przypadku Portugalczyka naprawdę coś (cztery angielskie drużyny w ćwierćfinale Ligi Mistrzów), Inter został przecież mistrzem Włoch właściwie przed rozpoczęciem rozgrywek. Gorzej, że Szwed potrafi mieć równie zbawienny co destrukcyjny wpływ na drużynę (ot choćby świeży konflikt z Hernanem Crespo), czego nie można zarzucić Ronaldo. W dodatku „wielki mecz” wciąż przed Portugalczykiem w tym sezonie, przed Ibra już nie. Chyba, że dopiero na Euro 2008.
PS: Do internautów, których irytuje, że muzyczka sama włącza się na blogu. Mogę Was tylko przeprosić za inconvenience ale za bardzo podoba mi się idea posiadania bloga z ilustracją muzyczną, by z niej rezygnować. Czasem udaje mi sie znaleźć utwór, który byłby komentarzem do tekstu, jak dziś kiedy Iggy Pop śpiewa 'I'm bored with being God...' - mam wrażenie, że Zlatan co raz częściej myśli podobnie;-). Czasami muza wyraża nastrój, a czasami chcę sam po prostu posłuchac czegoś co akurat przemknęło w Roxy FM czy Esce Rock. Ten blog już tak ma. Jeśli jeszcze kiedyś zajrzycie na Polsport, to już będziecie wiedzie, e tu zawsze coś (nie) gra. Oki? Wam i tym, którym muza nie przszkadza serdeczzne pozdro. mp
środa, 19 marca 2008, francuski_lacznik
Komentarze
Gość: szef, 80.48.166.11*
2008/03/19 14:40:33
hehe jak Scholes jest przeceniony to oni chyba sie nie myją.Jak grał w kadrze to dawał jej więcej niż Gerrard z Lampardem razem wzięci.
Gość: kamil232mu, enc130.internetdsl.tpnet.pl
2008/03/19 14:46:02
A to ciekawe. Zawodnicy Manchesteru praktycznie każdy z nich, w różnych wywiadach mówią, że najlepszy zawodnik United to Paul Scholes. Chodź zgadza się Rudy w tym sezonie jest przeciętny, ale tamten miał genialny. I mógłbyś podać link do tego, że niby kibice MU przyznają, żę Scholes jest przeceniony? bo to w życiu nie uwierzę. Wszyscy ostatni selekcjonerzy reprezentacji w tym Capello prosili Rudego by wrócił do kadry, a przecież w środku mają takie tuzy jak Lampard czy Gerrard. Hasło, żę Scholes jest przeceniony to kpina.
Co do Rooney'a to po prostu w wielu spotkaniach dla dobra drużyny musiał grać na skrzydle, a w innych grał na szpicy, a że w tym sezonie skuteczność ma gorszą niż Włodarczyk to niestety nie wygląda to najlepiej. W kilku meczach gdzie zagrał na pozycji na której czuje się najlepiej czyli cofniętego napastnika, prezentował się świetnie. Także jesli Ferguson kupię kogoś na szpicę i Roo będzie mógł grać tam gdzie czuje się najlepiej to jestem o niego spokojny. I Ronaldo, po prostu pusty śmiech mnie ogarnia jak słyszę, te hasła, że gra słabo w ważnych meczach, co również mówił Rafał Stec w TVP. Po pierwsze on nie jest napastnkiem i to nie od niego wymaga się zdobywania goli, więc to co mówił Stec w TVP, że tylko jeden gol w Lidze z ostatnich 50 strzelił w spotkaniach z wielka czwórką to nic nie znaczy. Zresztą dwa lata temu zdobył dwie bramki jeszcze na Highbury czym przyczynił sie do wygranej. Weźmy ten rok mecz na Emirates asysta i gol. Mecz na Anfield wykłada gola Rooney'owi, a że ten nie umiał trafić z 5 metrów do bramki to chyba nie wina Ronaldo. Kolejne spotkania ćwierćfinał z Romą, najpierw w Rzymie robi akcję, dzieki której pada gol, a w rewanżu prezentuje się wybornie i zdobywa dwie bramki. No jak to nie są ważne mecze, to ja się pytam co to są ważne spotkania? Cały czas ciągnie się za nim i za United 1 (słownie: JEDEN) mecz. Podkreślam JEDEN mecz w Mediolanie. W którym Diabły zagrały najgorzej w sezonie i kapitalny przez cały sezon Scholes, Carrick, Giggs, Rooney, wyciągniety ze szpitala Vidic i reszta rezerwowej obrony. I co Ronaldo miał sam wygrać to spotkanie? zagrał słabo jak CAŁY zespół. Milan zagrał najlepszy mecz w sezonie, United było przemęczone(3 dni wcześniej morderczy pojedynek z Evertonem i wyjście ze stanu 2-0 na 4-2) bez całej obrony. I cały czas wypomina się Ronaldo ten jeden mecz. A jak Kaka teraz z Arsenalem przez dwa mecze(zresztą jak cały sezon) zagrał piach, to nikt nie mówi, że nie jest dobrym piłkarzem i nie zawodzi. Po prostu kolejna kpina. I ostatnia rzecz, może ktoś mi przedstawić definicje waznych spotkań, bo Ronaldo niby nie błyszczy w ważnych meczach(a zarówno na Euro 2004, jak i na MŚ 2006 był najlepszym graczem Portugalii) wspomnianie mecze z Roma? w takim razie co to są ważne spotkania? I ostatnia sprawa, czy ważnym spotkaniem nie jest to jak drużynie nie idzie? nic nie chce wpaść? i tak w tamtym sezonie z Fulham na wyjeździe gdy tak było Ronaldo w 90 minucie przeprowadza niesamowitą akcje dzięki czemu United zdobywają 3 pkt co w ostatecznośći daje mistrza, a przed tygodniem w podobnej sytuacji, zdobywa bramkę na 3 pkt z Derby. Ktoś się zaśmieje, że co to za drużyny. Ale każdy wie, że zdarzają się spotkania w których nic Ci nie wychodzi, nic nie chce wpaść, takie spotkania jak się mói decydują o mistrzostwie, gdy nie grasz świetnie ale zdobywasz trzy punkty i dzięki Ronaldo kolejny raz się udało, i żeby to znowu przesądziło o mistrzu ;) 2008/03/19 14:53:42
ja też pamietam świetną gre Scholesa w kadrze - widzialem z trybun trzy gole na Wembley:( ale to jednak było jakiś czas temu. Nikt mu dawnych zasług nie odbiera ale w tym sezonie krytyka chyba uzasadniona. Mam wrażenie, że MU lepiej gra bez Scholesa niż z. Ale ma status świetej krowy i sir Alex juz zapowiedział, że jesli awansują da mu zagrać w finale Ligi Mistrzów bez wzgledu na formę, bo go zabrakło wtedy w Barcelonie w 1999...
Gość: kamil232mu, enc130.internetdsl.tpnet.pl
2008/03/19 14:56:37
Zgoda w tym sezonie Scholes nie prezentuje się wybornie, ale on ma już 33 lat i przez kontuję sie grał przez pół roku. No bez przesady to ja powiem, żę Kaka jest przeceniony bo przez cały sezon gra PIACH...:|
Gość: marek gorlewski, ip-196.83.126.206.dsl-cust.ca.inter.net
2008/03/19 15:06:15
Panie Michale:
Blog to ma byc osobista mala kolumna, a nie tlumaczenie artykulow z angielskich gazet. Moze napisze Pan cos od siebie. Z drugiej strony opinie o Scholesie, sa niezbyt rzeczowe. Leczyl on dlugo powazna kontuzje i nikt go nie krytykowal za to, ze nie mogl grac. Zdrowy, jest jednym z najlepszych zawodnikow Manchesteru. Ferguson nie kieruje sie sentymentami i nie ma u niego swietych krow. Pozostaje z nadzieja, ze bedzie Pan ogladal mecze z zawodnikami o ktorych Pan pisze, a nie opieral sie na opiniach innych. 2008/03/19 15:07:02
Kamilu, komentarze kibiców MU (przynajmniej tak twierdzą) są po tekstem Samuela. Bardziej dostaje się Rooney'owi. Z pewnością chłopak juz drugi sezon nie może wyjść z cienia C.Ronaldo, skrzydłowego. Nie wiem czy Roo jest przeceniony, ale ja sam po jego wejściu smoka w Premier League i Ligę Mistrzów (hat-trick w debiucie, zdaje się przeciwko Fenerbahce albo Besiktasowi) spodziewałem się dużo, dużo więcej za parę lat.
2008/03/19 15:07:48
Jak na moje, to Cristiano i Ibra to jakby ten sam autorament gracza. Niby wielcy, ale. To, co pisze Kamil (nie pierwszy raz zresztą, heh) zupełnie do mnie nie trafia. Znaczy, że jak CR7 strzela gole, to jest wielki, a jak nie strzela, to też jest wielki, bo nie napastnik? Coś jak "jak nie zachwyca, jak zachwyca", albo "Cristiano Ronaldo wielkim piłkarzem jest", si? ;) "Ale" można zmazać poprzez wygranie czegoś sensownego, poprzez przyczynienie się w znaczącym stopniu do jakiegoś naprawdę wielkiego osiągnięcia. Dlatego taki Kaka wyprzedza w/w dwójkę dość znacznie. Liga to liga, choćby nie wiem jak silna. Jeśli błyszczysz tylko w lidze, to choćbyś strzelał po czterdzieści bramek na sezon, i tak będziesz tylko wielki lokalnie. Niech Cristiano pomoże Man Yoo wygrać LM. Niech Zlatan sprawi, że Tre Kroner pomieszają trochę na Euro. Wtedy pogadamy.
Co do Scholesa - to na pewno był wielki gracz. Swego czasu ciągnął przecież na własnych plecach całą, żenująco słabą reprezentację Anglii. Co więcej, od lat mieści się w składzie jednego z najlepszych klubów świata. To o czymś świadczy. Czy dalej jest wielki? Zobaczymy w przyszłym sezonie. Gorszy rok może się trafić każdemu. Na pewno nie można go jeszcze skreślać, a już twierdzenie, że facet jest przereklamowany to objaw kompletnej futbolowej ignorancji. A generalnie jakoś tak czytałem sobie dziś rano ten artykuł i tak sobie myślałem "gdzie, do cholery, jest Becks"? Przecież i C. Ronaldo, i Ibra w porównaniu ze Złotymi Jajami (o, właśnie, a tu zaraz Wielkanoc;) to nie tylko nie są przeceniani, a wręcz niedoceniani...
Gość: kamil232mu, enc130.internetdsl.tpnet.pl
2008/03/19 15:15:27
Jakbyś czytał wyraźniej to byś zrozumiał. Pisałem, że z Roma zagrał swietny mecz prócz tego, ze zdobył gole. Pisałem, ze w Rzymie mimo, ze nie zdobył gola dzięki jego kapitalnej akcji padł gol. Pisałem, że z Arsenalem prócz tego, ze zdobył gola to zaliczył również asystę. Pisałem, że z Liverpoolem mimo, że nie zdobył gola przeprowadził świetną akcję. Czyli, że w "Ważnych" meczach również umie zachwycać. Michał w artykule wspomina o jakimś meczu grupowym na MŚ, no to Ronaldo na Euro 2004 i MŚ 2006 był świetny, doprowadził Portugalie na Euro do Finału, to nie są ważne mecze? rece opadają. Szkoda, że ten Milan odpadł bo marzyłbym o rewanżu. Nigdy bym nie pomyślał, że jak ktoś zagra słabo w JEDNYM meczu to przylegnie do niego taka łatka. To nic, że na Euro na MŚ w ćwierćfinałe LM i w lidze zachywcał , liczy się jedno spotkanie....kpina.
2008/03/19 15:32:42
@marek gorlewski
A gdzie wisi ten regulamin bloga, w którym przeczytaleś, że ma on być 'osobista mala kolumna, a nie tlumaczenie artykulow z angielskich gazet'. Mogę tu zamieszczać wyłącznie zdjęcia 'znanych Polek nago' i nikt mi nic nie zrobi, ba dopiero biłbym rekordy oglądalności:). Po drugie: nie tłumaczenie angielskich gazet, tylko streszczenie felietonu Martina Samuela, dla niektórych guru. Dał pretekst do ciekawej dyskusji. Moje opinie na ten temat tam przecież są, kolejne w komentarzach. Tak sie składa, że ze wszystkich europehjskich drużyn najwięcej w tym sezonie obejrzałem meczów własnie MU, w EPL, UCL i pucharach (kibice Barcy mnie tu mają), więc krzywdzisz mnie, żądając bym ogladał zawodników o których piszę. Co do Scholesa, np w przegranym meczu z City na 100-lecie był chyba najgorszym zawodnikiem Mu na boisku, bardziej zawadzał niż pomagał. W przegranym meczu z Portsmouth w pólfinale Pucharu Anglii gorszy od Scholesa był chyba tylko Nani. A w tym ostatnim wygranym z Derby jakby go wcale nie było... Sorry Scholsy, nie wiem czy nie one season too far...
Gość: willy, 195.187.32.5*
2008/03/19 15:47:07
bez przesady, muza jest OK
przyznajcie sie lepiej ze w pracy czytacie i zapominacie zciszyc dzwięk i sie ludzie z biura gapia a szef jest zly ze nei pracujecie tylko "glupoty" wam w glowie:-) 2008/03/19 16:09:49
muza spoko, dzięki blogowi Michała ściągnałem to na swojego bloxa. A jak kogoś to denerwuje niech sobie zainstaluje jakiegoś flashblockera (ja mam na firefoxie) i z głowy. Zdenerwowani pewnie ci co im w pracy się nagle muzyka włącza przy przeglądaniu stron? Flashblocker blokuje przy okazji wszystkie chamskie flashowe reklamy co wyskakują :)
2008/03/19 16:16:08
Dyskusja, którą rozpoczął Samuel zawiera zbyt dużo uproszczeń. Dziennikarz postawił problem w taki sposób: wielki piłkarz to ten, który jest wielki nawet gdy drużynie nie idzie. Czegoś mi tu brakuje. To oznacza, że mocny psychicznie zawodnik mając nerwy ze stali i cechy przywódcze jest już kimś wyjatkowym? Jest wart swojeje ceny? Z kolei ten, który ma osobowość mniej dominującą nawet przy nieziemskich umiejętnościach zawsze pozostanie niedoceniony, lub przeceniony? Coś jest nie tak. A co jeżeli zawdonik dopiero zaczyna grę w klubie? Jest na dorobku, trafia do schierarchizowanej w pełni drużyny, ma niewiele do powiedzenia? Geniusz piłkarski to za mało? Wtedy w myśl logiki Samuale jest on słaby? Taki Henry był doceniany w Londynie a obecnie w Kataloni jest przeceniany? Czyli najbardziej przeceniony jest ten, który nie ciągnie swojej drużyny gdy tej nie idzie? Nie odbierajmy prawa do wielkości innym typom zawodników. Czy wszyscy pikarscy mistrzowie musieli być kapitanami swoich drużyn? Moim zdaniem geniusz piałkarski nie musi występować w parze ze zdolnościami przywódczymi. PS. Choć z drugiej strony taki Świerczewski czy Hajto mogą od teraz uznawać się za piłkarzy docenionych w Europie:-)
Gość: Shadhun, 82.139.58.18*
2008/03/19 16:16:38
Michale, czy nie widzisz jak dużo traci MU gdy nie ma na boisku Rooneya ? Można powiedzieć że bez Rooneya nie ma MU. To że sam nie strzela goli o niczym nie świadczy, jest piłkarzem wielkim, może jeszcze nie największego formatu, ale na to ma czas
Gość: suspiciousface007, station-77-141-87-77.ticom.pl
2008/03/19 16:18:30
Becks przeceniany? Ten Becks?? Come on! Gość swego czasu był najlepszym pomocnikiem świata! Osiągnał z United wszystko co w klubowej piłce jest do osiągnięcia. I w przeciwieństwie do Zlatana czy C.R. nie spalił się w wielkim meczu. Wręcz przeciwnie - to on dawał awans do MŚ 2002 Anglii po swoim golu, to z jego podań Ole i Teddy wygrywali LM dla United. Więc pytam się, gdzie do choloery Becks był wtedy przeceniony? Chyba niedoceniony, skoro piłkarza roku zgarnął w 99 Rivaldo. Z dupy tak.
A Scholes? Scholesy świętą krową w United nie jest. Tam nie ma takich. Ma słabszy sezon, ale też nie występuje na potęgę w każdym meczu. Fergie ma pewną słabość do niego i Ryana, tym niemniej nie sądze aby faktycznie obaj mieli występ w ewentualnym finale zapewniony. Obaj są profesjonalistami - lojalni, skromni, z dala od szumu mediów a swym doświadczeniem dają więcej niżeli widać to na pierwszy rzut oka. O Rooneyu już kiedyś pisałem. Gość jest nieskuteczny. Nic dziwnego, po dwóch ciężkich kontuzjach w tak młodym wieku. Ale bez niego United nie wygrywa. I mówcie co chcecie, ale to jest fakt, który czyni go postacią kluczową dla drużyny Mistrza Anglii.
Gość: belzebub, aatr152.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/03/19 16:25:33
Panie Michale, internautom można dać do wyboru czy chcą słuchać podkładu muzycznego, czy nie, poprzez zmianę jednej cyferki w kodzie odtwarzacza na stronie. Mówie o:
"&autoplay=1" Wartość "autoplay" wystarczy zmienić na "0" by każdy z czytelników mógł sam zdecydować czy chce podkładu muzycznego, czy nie. Przepraszam za off-topic.
Gość: Jabłon, chello089076021114.chello.pl
2008/03/19 17:08:02
Jeśli komuś przeszkadza muzyczka nic prostszego, wystarczy Firefox i dodatek adblock. Można sobie ten bajer zablokować i już zawsze bedzie cisza;)
Gość: marek gorlewski, ip-196.83.126.206.dsl-cust.ca.inter.net
2008/03/19 17:14:05
Panie Michale:
Teraz juz rozumiem, nie tlumaczy pan Samuela tylko go pan streszcza. Panski blog cechuje brak orginalnosci, czemu nie napisze pan w nim co pan uwaza, pan go podpisuje a nie Martin Samuel. Internauci moga czytac Samuela bezposrednie w "Times" nie musza polegac na panskich "streszczeniach". Jesli uwaza Pan ze ktoras z kolumn Samuela jest wyjatkowo dobra to wystarczy zalaczyc link, a nie zrzynac od kogos kto ma cos do powiedzenia.
Gość: Q, akademik.nat.student.pw.edu.pl
2008/03/19 17:17:47
jakiś gówniany program antyspamowy blokuje moje komentarze
co jest ?
Gość: dvdd, inet20908nh-3.eranet.pl
2008/03/19 19:56:02
mowiac o schoolsie to raczej najbardziej niedoceniany zawodniek a nie odwrotnie.
Gość: tasior, host86-139-240-81.range86-139.btcentralplus.com
2008/03/19 20:13:33
@ pol_michal: tak sie sklada, ze mieszkam w manchesterze juz prawie rok, zdarza mi sie bywac na old trafford i slysze co ludzie tu sadza o rooneyu i scholsie. akurat tych dwoch zawodnikow jest tu najbardziej cenionych za charakter, wole walki, zaangazowanie i umiejetnosci. zreszta najczesciej spiewana pionenka na old trafford jest "He said to me he saw the white Pele,So I asked, who is he? He goes by the name of Wayne Rooney", wiec nie wiem skad te informacje. zreszta, prawdziwi kibice united mieskzaja w manchesterze, salford i innych okolicznych miastach, a nie w birmingham, pekinie czy dubaju. sam sie nie zaliczam, cale zycie kibicowalem i bede kibicowal barcelonie.
2008/03/19 21:59:31
@pol_michal
Co do meczu z City to raczej byla 50-rocznica tragedii w Monachium z 6Lutego1958roku.Jednak jeszcze co do tego meczu to zdecydowanie najgorszym graczem tego meczu jednak byl niestety Ryan Giggs ktorego prawie kazde zagranie bylo nie celne, nie w tempo, do tego ciagle zwalnianie gry. Niestety obaj Scholsy i Giggsy w tym sezonie nie graja tego co w zeszlym, gdzie Paul i Giggs grali po prostu swietnie. Co do Paul i ROO to pilkarze najbardziej przecieniani pilkarze wedlug kibicow MU?? Jestem ciekaw naprawde skad pan wzial to info?? Jakos w glowie mi sie nie miesci ze kibice MU tak mogli by powiedziec. Zdecydowanie mozna powiedziec ze Paul to wlasnie chyba najmniej doceniany zawodnik MU poza Anglia. Co do ROO to tez nie za bardzo bo jak to juz zostalo wspomniane na OT i wyjazdach kilka razy podczas meczu mozna uslyszec przyspiewke o ROO. Co do Ronaldo. Nie chce powtarzac slow: kamil232mu ale jednak powiem tylko tak ze patrzenie jedynie na mecze z Milanem i wyciaganie z tego wniosku jakoby w calej karierze Ronaldo nie gral swietnie w waznych meczach jest po prostu smieszne. Wlasnie trwa przerwa w meczu MU Bolton i wynik 2-0. Oczywiscie 2gole Ronaldo. Mozna mowic co sie chce wlasnie rekord Besta 32 goli w jednym sezonie zostal pobity przez Ronaldo 33gole. 2008/03/19 22:02:37
"If you don't know me, don't judge me"
tyle o Ibrze a co do pilkarzy ManU skoro są tacy dobrzy to dlaczego wygrali tylko 1:0 z Barankami? a Ronaldo to takie duże dziecko - jak w meczu z Derby przeciwnik chwycił go za koszulke to o mało sie nie popłakał i stanął na środku boiska (jakby go ciągnik trzymał) i czekał na reakcję sędziego z tym szczęnięcym błaganiem co sie zas tyczy misia Fazi - Rooney'a- to niech sobie będzie pilkarzem z czołówki, ale klasy to on za grosz nie ma - nie sądze że jest taki ciężki aby nie był w stanie przeskoczyć bramkarza przeciwnej drużyny PS. podzielam gust muzyczny Michale:)
Gość: Mike, 85.214.79.18*
2008/03/19 22:55:24
Wydaje mi się, że ze Scholsem to zupełnie inna sprawa. Mianowicie Scholes jest wspaniałym zawodnikiem, ponieważ bardzo długo gra na bardzo wysokim poziomie, rzadko wpadając w dołki formy. Można go nazwać nawet Wybitnym Zawodnikiem ale zupełnie innego rodzaju niż Ronaldo czy Ibrahimovic. Tzn Anglik posiada świetne umiejętności techniczne ale używa ich, by osiągnąć cel nadrzędny, czyli dobre podanie, gol czy ostatecznie zwycięstwo. Nie epatuje techniką, nie bawi się nią, nie jest ona dla niego celem samym w sobie. Scholes może wydawać się przez to "jedynie" doskonałym rzemieślnikiem, a nie artystą. I może faktycznie tak jest. Tyle że grając przez lata na tak wysokim poziomie, ciężko harując dla drużyny wyniósł swoje rzemiosło do poziomu nieosiągalnego dla innych graczy. Jest doskonałym trybikiem w maszynerii drużyny, czego nie zawsze można powiedzieć o Portugalczyku i Szwedzie, którzy swoje, przyznajmy, bajeczne umiejętności techniczne oraz energię często zwyczajnie trwonią na puste popisy. Ale przez to są bardziej widoczny dla widza, ergo są Gwiazdorami.
2008/03/19 23:07:01
Ja również absolutnie nie mogę się zgodzić z opinią, że przecenieni są Scholes i Ronaldo, natomiast Ronney i Ibrahimović owszem.
Zauważcie, że tego typu atykuły i felietony można spotkać tylko w Anglii. To świadczy o ich dystansie do siebie. Wyobrażacie sobie, żeby np włoski dziennikarz napisał, że Materazzi to cienias? Ja nie ;) Słyszałem, że Zlatan ma niedługo podpisać rekordowo wysoki kontrakt. Naprawdę nie wiem z kim moratti się zamienił na głowy, ale ja jeśli już to taki kontrakt dałbym Julio Cesarowi albo Cruzowi. Cóż - to nie są gwiazdy.. Zapraszam na mojego bloga: www.radek-futbol.blog.onet.pl
Gość: Mike, p5b071aae.dip0.t-ipconnect.de
2008/03/19 23:18:07
A propos Giggsa - ktoś wcześniej napisał, że on taki spokojny, cichy...
Pamiętam jak kilka lat temu, fakt dosyć dawno, jeszcze chyba przed 2000 rokiem, prasa na Wyspach szeroko opisywały jego ekscesy w nocnych klubach, procesy o pobicia kobiet. Swojej dziewczynie (żonie, znajomej?) stłukł nawet szklankę na twarzy. Także kiedyś było z niego niezłe ziółko 8) A jeżeli chodzi o przepisywanie/tłumaczenie artykułu z Times'a to nie widzę problemu. Nie znam tego autora, ale fajnie jest dowiedzieć się od kogoś kto się na tym zna (czyli od MP), że jest taki gość. A tłumaczenie do jego artykułu stało się pretekstem do ciekawej dyskusji - a o to przecież chodzi. PS: to kiedy te zdjęcia znanych Polek?? 2008/03/19 23:26:32
@lucia.wlkp
A znasz moze druzyne ktora wygrywa wszystkie mecze do tego wynikami po 4-0 ?? bo ja nie. Nie da sie wygrac wszystkich meczy w sezonie. Wynik z Derby powinien byc zdecydowanie wyzszy ale brak skutecznosci w tym meczu dal o sobie znac. Jesli bijesz do ilosci goli strzelonych przez MU to Ci nie za bardzo wyszlo bo bilans liczac dzisiejszy mecz z Boltonem 2-0 wyglada tak: 61 goli strzelonych (najwiecej w EPL) 15 goli straconych (najmniej w EPL) roznica 46.
Gość: kamil232mu, enc130.internetdsl.tpnet.pl
2008/03/19 23:34:06
lucia.wlkp cóz za błyskotliwa sentencja A jak wygrywali 5-1 i 6-0 z Newcastle to pewnie siedziałes cicho.
Sprawę Scholesa już wyjaśniłem. Co do Rooney'a to statystki sprzed kilku tygodni. United this season With Rooney Games 16 Wins 13 Draws 3 Losses 0 Goals For 41 Average Goals For 2.56 Goals Against 7 Average Goals Against 0.44 Win % 81% Points per game 2.62 United this season Without Rooney Games 10 Wins 5 Draws 1 Losses 4 Goals For 9 Average Goals 0.90 Goals Against 7 Average Goals Against 0.70 Win % 50% Points per game 1.60 No ale cóż, gracze jak Scholes czy Wazza którzy poświecają sie dla zespołu np. Roo cześto nie gra na swojej pozycji tylko na skrzydle i zapierdziela by pomóc obrońcy rzadko kiedy bedą docenieni przez świat. Ale kibice danego zespołu, którzy ogladają go tydzień w tydzień to doceniają ;]
Gość: fafik, 81-208-83-250.fastres.net
2008/03/19 23:34:24
Ciesze sie bardzo, ze zajrzałem na tego bloga, dzięki temu poznalem program Flash Blocker i juz nie musze za każdym razem wyłączać tej muzyczki w tle. Uważam osobiście, ze jak ktos chce sobie czegoś posłuchać niech sobie uruchomi sam, a nie każdy jest zobligowany niejako do wsłuchiwania sie do gustów muzycznych twórcy bloga :) które w ogóle sie nie pokrywają z moimi. Dzięki raz jeszcze, już jestem wolny...
A co do dyskusji, piszcie nadal, lubię czytać jak sie wymieniacie poglądami. Jest tu paru ludzi dość dobrze obcykanych w świecie piłki nożnej, którzy ładnie argumentują swoje prawdy, pól prawdy i gówno prawdy, przyjemnie sie was czyta... pozdrawiam serdecznie blog mastera M. Pola i wszystkich uczestników, kiedyś sie przyłącze z chęcią do jakiejś dyskusji. 2008/03/20 00:03:05
Witam, w końcu zajrzałem ponownie (btw znów trochę przypadkiem z odnośnika na gazeta.pl). Poprzednio narzekałem na muzykę ale teraz dzięki tutejszym komentarzom ściągnąłem adblockera :) I mogę już nie tylko czytać Polsport bez podkładu, ale nawet obronić się przed reklamą ze Stuhrami, milionerem i jakimś bankiem na gazecie.pl. Tylko co na to matka Agora, Panie Michale? Pana blog odbiera jej drogocenne (nawet jeśli przypadkowe) kliknięcia na banerach ;)
A tak z zupełnie innej beczki - blog bardzo ciekawy! Pozdrawiam! Maciek PS I widzę, że moja historia nie jest odosobniona :)
Gość: smartek, x-134-84-196-34.cancer.umn.edu
2008/03/20 00:08:38
Ibrahimovic to egoista i zgrywus, nie chodzi o to zeby nie umial grac w pilke, bo umie ale mentalnie jest dla mnie doskonalym przykladem jak nie nalezy grac. Znane sa jego konflikty w reprezentacji Szwecji - np. kiedy sam zadecydowal ze to on bedzie strzelal karnego. Chocby w meczu z liverpoolem sprzed 2 tygodni (rewanz) w pierwszej polowie przy stanie 0:0 - po prawej stronie mial dosc ostry kat do strzalu a na 7 metrze wbiegal Cruz, centralnie na pusta bramke. Oczywiscie Ibrahimowic nie podal, bo sam chcial strzelic. Cruz nie jest wcale lepszy bo nieco wczesniej byl w podobnej sytuacji tylko z lewej strony i tez nie podal. Gdyby grali w pilke mielby 2:0, ale oni graja w taka gre ktora ja nazywam "teraz Kur... ja" .
A propos C. Ronaldo - to jest on wybitnym reprezentantem opisanego przez mnie stylu, ale widze ze w maszynie sir Fergusona tak go ustawili ze wychodzi to z korzyscia dla druzyny. A w polfinale zeszlej edyci LM z Milanem Ronaldo zawiodl bo Gattuso go osaczal zanim ten zdazyl przyjac pilke. Te jego niepotrzebne dryblingi, symulowanie fauli, jezeli tak ma wygladac wzor pilkarza to futbol zmierza w zlym kierunku. z wyrazami szacunku dla Mastera Pola za caloksztalt. Bartek 2008/03/20 00:37:10
Cha, no właśnie, od zawsze twierdzilem, że Ibrahimović jest jednym z najbardziej (o ile nie najbardziej) przereklamowanych piłkarzy w Europie. Pewne wątpliwości wkradły się w zeszłym sezonie, gdy rzeczywiście jakby zaczął regularniej wymiatać. Na szczęście teraz jak widać wszystko wróciło do normy, i nawet w Serie A to już nie jest to samo, co rok temu. Ibra to jest ten typ piłkraza, który mnie najbardziej irytuje. Właśnie taka skrajnie niesympatyczna primadonna w swych zachowaniach, która od czasu do czasu pokaże jakąś super sztuczkę, którą się potem wszyscy miesiącami zachwycają, a pozostałe mecze sobie przechodzi. Wspominanie w kółko tego fuksiarskiego gola przeciwko Włochom niczego tu nie zmieni. Mimo wszystko zdecydowanie bardziej jestem w stanie (niestety) uwierzyć w wielkość CR, niż Zlatana. Ronaldo jest już teraz znacznie regularniejszy no i znacznie młodszy.
Co do dwójki z MU, to też mnie dziwi taka opinia o Scholesie. Zaś co do Rooneya, to po części można się zgodzić. jego sława na pewno przewyższa w tej chwili to, co prezentuje na boisku. Pamiętam, jak 2 lata temu mój kuzyn wyraził ciekawą opinię na jego temat. Stwierdził, że Runi już swój szczyt kariery osiągnął, bo to piłkarz który od początku kariery jechał głównie na żywiole, wielkiej młodzieńczej parze, energii. A ta będzie się z czasem wykruszać. I rzeczywiście, czy można powiedziec, że dziś Rooney jest lepszym piłkarzem niż podczas poprzedniego Euro? A ci, którzy wtedy z taką pewnością mówili, że skoro on przed 20-ką prezentuje taki poziom, to co to będzie za kilka lat w wieku optymalnym dla piłkarza, teraz chyba trochę spuścili z tonu. Nie przyszło im do głowy, że są różne drogi dochodzenia do piłkarskiego szczytu. I te młodzieńcze gwiazdy raczej rzadko rozwijają się do 28-go roku życia. Jeszcze muszę się odnieść do zdania o Henrym. Ja wiem, że utarł się stereotyp, że on ciągle zawodzi w najważniejszych momentach itd. Jak widzę, autor bloga też niestety temu uległ. Jakoś nikt nie pamięta, co mnie naprawdę zdumiewa, że np. na Euro 2000 Titi był gwiazdą właściwie równą Zidanowi i został mistrzem Europy. Został nawet wybrany za tamten rok najlepszym piłkarzem Francji. Nie mówiąc o tym, że stawianie go obok Zlatana, nawet biorąc pod uwagę tylko okres 2001-2005 byloby skrajnie niesprawiedliwe, bo on może nie miał wtedy sukcesów na arenie międzynarodowej, ale nigdy nie był chimeryczny i cały czas prezentował wyśmienitą (bądź rewelacyjną) formę w Premiership, ale także bardzo często w LM i w reprezentacji (ileż tam wtedy bramek strzelił?). Brakowało mu jedynie kropki nad i. A Zlatan to taki piłkarski kuglarz, którego największa sztuczka to wmówienie kibicom, że jest wielkim piłkarzem.
Gość: shima, 89.131.0.7*
2008/03/20 00:44:38
Z całym szacunkiem Panie Pol, oglądając i czytając Pańskie komentarze, odnoszę wrażenie, że są one, mniej lub bardziej jawnie, odtwórcze. Dobrze więc, że się Pan przyznał, do powielania opinii innych, skoro i tak Pan to robi. Może i oglądał Pan mnóstwo meczów MU, ale chyba ogląda Pan nie do końca świadomie, albo szybko Pan zapomina. Czasami po 3 meczach, a czasami zaraz po gwizdku. A Pańskie opinie sprawiają wrażenie wyczytanych, nie do końca zrozumianych.
Pozdrawiam i życzę owocnej pracy nad własnymi opiniami, shima PS. Krytykuje Pan Samuela, że bierze pod uwagę wybrane mecze, a sam Pan to robi. 2008/03/20 08:13:03
Michale i inni zastanawiam się od kilku lat dlaczego przed ważnymi imprezami (i nie tylko) reprezentacja tak rzadko gra mecze towarzyskie z silnymi przeciwnikami, owszem był mecz z Czechami (jest jeszcze z Danią), ale uważam, że to za mało. Przecież to chyba dobrze jakbyśmy ogrywali reprezentacje z przeciwnikami typu Francja lub np. Hiszpania. Mamy Niemców za zachodnią granicą, a nie przypominam sobie meczu towarzyskiego z nimi (wiadomo że po losowaniu to już nie bardzo ;/). Po dwóch mundialach z rzędu teraz Euro, pewnie łatwiej przekonać silnego rywala do gry z naszą reprezentacją. Ciekawe z kim będziemy grać przed euro 2012, w końcu elim. nie dla nas ;)
sry że tak z innej beczki ale może ktoś jednak odpowie
Gość: schumifan, byk.prenet.pl
2008/03/20 10:57:27
chyba panie macieju nie oglada pan z aduzo premierschip scholes przecenianym pilkarzem? wolne zarty!!!!
2008/03/20 12:41:11
@pasti80
Ale USA to całkiem silna drużyna, pełna zdeterminowanych chłopaków. Oczywiście ja też wolałbym np Holandię w kontekscie meczów z Niemcami, i Leo nawet starał sie wykorzystac znajomości z van Bastenem i resztą Pomarańczowych, ale oni mieli już porezerwowane terminy. A USA to jednak nie Wyspy Owcze. @shima A tam odtwórcze nie odtwórcze, nic nie rozumiesz, blog nie jest tylko od tego, żebym tu prezentował wyłącznie własne prawdy objawione. Lubię wywlec jakaś kontrowersyjną opinię jak ta Samulea po to, żeby poczytać co na ten temat sądzą moi ulubiebni komentatorzy jak (kolejność alfabetyczna;-): - adas, brzozowa - albiceleste - kamil232mu - malik83 - mancunian-roo - rkdeey - peter_acm - seba-rz i wielu innych (np graaf28, wylly77 co raz częsciej coś fajnie skrobną), których w swoim czasie nagrodziłem za aktywność i mam zamiar powtórzyć to przed Euro 2008, o ile uda mi sie nazbierac fanty. staram sie zagladać na Wasze blogi, jesli macie, ale dobrze mieć Was wszytskich w jednym miejscu, pozdro everyone 2008/03/20 12:43:24
zapomniałem wymienić uleslawa (pozdro dla FC Valencia, no jak, zwalniacie tego Koemana?)
2008/03/20 13:40:44
Dobra to ja znowu coś wymyśliłem, bo widzę Michale, że chętnie odpisujesz (i fajnie). Już kiedyś pytałem ale chyba na blogu Rafała i niestety nie uzyskałem odpowiedzi. Chodzi mi o działaczy sportowych w klubach, czym Ci ludzie się zajmują? Może mi ktoś odpowie. Organizacją? Ilu ich jest w przeciętnym klubie i czy na zachodzie też jest takie stanowisko. Pytam (bo nie wiem) bo dla mnie kojarzy się to z komuną (mam nadzieje, że się mylę). A poza tym ile więcej byłoby biletów na Euro 08 dla kibiców gdyby nie "oni" więc pewnie są to ludzie ważni i potrzebni.
sry że znowu nie na temat :/
Gość: m85, 217.98.81.8*
2008/03/20 15:32:10
Pojawiała się tutaj opinia, jakoby Rooney nie był lepszym piłkarzem niż podczas Euro 2004. Nic bardziej mylnego. Wtedy tylko był piekielnie pewien swoich umiejętności, teraz z tą pewnością siebie trochę gorzej, ale to tylko kwestia czasu kiedy ona wróci.
Nie można również zapomnieć jak fenomenalnie Wazza grał w sezonie 2005/2006, kiedy ciągnął za uszy Manchetser United ito głównie dzięki niemu Diabły sięgnęły po wicemistrzostwo Anglii. Anglika nękają ostatnimi czasy kontuzje i ilekroć dojdzie do wysokie dyspozycji, to kolejne tygodnie musi spędzać w gabinetach lekarskich. Jestem przekonany, że Roo wróci na szczyt. Ja z całego serca mu tego życzę bo jest typem piłkarza, którego uwielbiam oglądać.
Gość: m85, 217.98.81.8*
2008/03/20 15:33:17
a jak ktoś nie wierzy w moje słowa niech zerknie w statystyki - Roo z sezonu na sezon jets coraz lepszy!
Gość: kamil232mu, enc130.internetdsl.tpnet.pl
2008/03/20 17:05:14
Michale a propo fantów :P to ksiązką którą mi obiecałeś na świeta nie przyszła :D zapomniałeś wysłać, czy ktoś na poczcie mi nie dostarczył ?:P
2008/03/29 18:36:44
co do Ibry to jest on jednym z najlepiej asystujących piłkarzy w Europie, a to jaki ma sposob bycia nie ma z tym nic wspolnego. Mnie np. denerwuje bufoniasty C.Ronaldo, ale to nie zmienia faktu, że uwazam go za pilkarza nieziemskiego... ludzie wyluzujcie, nie wszystko drogie dzieci, co napisze fakt, jest prawdą... troche dystansu
ps. irytujcie sie dalej fani ManU:P nie mam nic przeciwko
Gość: , 87.116.232.137.wegrow232.tnp.pl
2009/01/30 17:49:02
menchester jest jedną z najlepszych dróżyn świata.
kuba1122.b
Gość: ronaldo, 87.116.232.137.wegrow232.tnp.pl
2009/02/01 15:15:22
cristiano ronaldo jest najlepszym piłkarzem menchesteru united.i menchester też : -
|
Michał Pol - Strzeliłem kiedyś gola van der Sarowi z podania Zidane'a. Rzutów wolnych uczył mnie del Piero. Niestety trafiałem tylko w mur. Mimo to od czasu do czasu piszę i gadam o futbolu - przez 15 lat w „Gazecie Wyborczej” (1994-2009), dziś na Sport.pl i - głównie o Lidze Mistrzów - w nSporcie. Mam dysleksję, więc nie wytykajcie mi błędów. Są piłkarze, którzy nie potrafią wykonywać rzutów karnych...
napisz do mnie |